Verleger: Wydawnictwo LTW
Kryminał. Gdzie jest Trzeci Król?
Maciej Słomczyński
Kolekcjoner dzieł sztuki z Ameryki Południowej pragnie mieć w swojej kolekcji rzadki obraz autorstwa Ribery przedstawiający jednego z trzech króli składających dary Dzieciątku. Posiada portrety pozostałych dwóch, więc naturalne jest, że zależy mu na uzupełnieniu tryptyku. Sprawa jest o tyle trudna, że Trzeci Król znajduje się w zbiorach leżącego w Polsce państwowego muzeum. Zdobycia go podejmuje się Herr Gruber, specjalista od tego typu problemów. Natychmiast mobilizuje on siatkę swych ludzi i układa sprytny plan przejęcia obrazu i zastąpienia go falsyfikatem w taki sposób, by nikt nie dowiedział się o kradzieży. Jego tropem podąża Interpol i nawiązuje współpracę z polską milicją, która wysyła do muzeum w Borach dwoje swych ludzi, którzy mają podmienić oryginał na kopię zanim zrobią to złodzieje. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem kustosz muzeum ginie zastrzelony z kuszy, a na domiar złego jak grzyby po deszczu pojawiają się kolejne reprodukcje obrazu. Trzeba znaleźć mordercę i odgadnąć gdzie podział się prawdziwy Trzeci Król
Zygmunt Zeydler-Zborowski
W Gorylu z Wołomina Piotrek dostaje od wuja zlecenie ochraniania pewnej młodej Amerykanki polskiego pochodzenia, którą do kraju przysłał zaniepokojony ojczym. Rzekomo gangsterzy grożą jej śmiercią. Zdaje się, że samotna przejażdżka konna po pobliskim lesie nie kończy się dla Ady dobrze. Jej wierzchowiec wraca do domu sam. Zastanawiające jest to, że tuż przed wycieczką jej ochroniarz zostaje pilnie wezwany do chorej matki, która jednak czuje się dobrze. Wkrótce w tej okolicy znaleziono zwłoki dziewczyny ze zmasakrowaną twarzą. Co się stało z Adą? Czyżby amerykański gang odnalazł ją aż w podwarszawskiej wsi? A może to zazdrosna kuzynka Hanka zlikwidowała swą rywalkę? Sprawą zajmuje się stołeczna milicja, ale trop plącze się i rwie...
Zygmunt Zeydler-Zborowski
Adam Rodowski opiekuje się schorowanym stryjem Tomaszem, który u schyłku życia wrócił do Polski z USA. Niestety stan starca mocno się pogarsza. Zarówno Adamowi, jak i jego żonie Hannie żal stracić dodatkowy przychód w postaci wysokiej dolarowej emerytury stryja. Plan jest prosty: stryj nadal pozostanie u nich, nikt wszak nie będzie interesował się milczącym człowiekiem na wózku inwalidzkim, do tego dotkniętym zaawansowaną sklerozą; pies stryja powędruje daleko w Polskę, do siostry Hanki; a potężny krzak jałowca rozrośnie się bujnie na świeżo skopanej ziemi w ogrodzie. Wkrótce jednak do Rodowskich przychodzi telegram: pasierb Tomasza, Robert, zapowiada swój przyjazd ze Stanów Zjednoczonych do Polski. Chętnie spotka się z dawno niewidzianymi krewnymi
Zygmunt Zeydler-Zborowski
Książkę pt. Kabała rozpoczyna scena, w której pani Ewelina, zajmująca się wróżeniem, właśnie stawia tytułową kabałę. Niestety wokół jej wychowanicy Loli studentki ASP krąży zła karta. Tymczasem ktoś planuje kradzież kosztowności wróżbiarki ukrytych w sejfie za obrazem. Lola próbuje temu przeszkodzić, jednak biżuteria i tak znika. Kim jest złodziej? Czyżby to siostrzeniec pani Eweliny sięgnął jeszcze przed śmiercią ciotki po obiecany spadek? Czy dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego, jakie niebezpieczeństwo jej grozi? No i gdzie ukryto klejnoty, skoro zniknęły z zamkniętego na cztery spusty sejfu? Do tego ten narysowany schemat... Jedno jest pewne pieniądze tym razem swojemu posiadaczowi szczęścia nie przyniosą.
Kryminał. Każę aktorom powtórzyć morderstwo
Maciej Słomczyński
Małżeństwo Anny i Romana Rudzińskich rozpada się. Kobieta chce odejść do innego mężczyzny. Wyjeżdża do niego do Zakopanego, planując po powrocie ostatecznie rozmówić się z mężem. Aby dodać sobie otuchy, w towarzystwie siostry Marii wraca do domu, gdzie znajduje męża otrutego cyjankiem potasu. Prowadzący śledztwo kapitan Ziętek ustala, że Rudziński był chemikiem, miał w domowym laboratorium sporo trucizny, wiedział jak się z nią obchodzić, więc jego śmierć na pewno nie była przypadkowa. Wiele wskazuje na samobójstwo. Kiedy kochanek Anny przyznaje się do zamordowania Romana, sprawa wydaje się rozwiązana. Pojawiają się jednak kolejne tropy, dochodzenie się komplikuje. Czy kpt. Ziętkowi uda się ustalić kto i dlaczego otruł naukowca?
Kryminał. Prawda rodzi nienawiść / Złoty centaur
Zygmunt Zeydler-Zborowski
Joanna Rosicka wychodzi na przyjęcie urodzinowe przyjaciółki, zostawiając w domu chorego na grypę męża. Podczas imprezy dzwoni sąsiadka jej matki, mówiąc, że ta ma kłopoty z sercem i prosi, by córka natychmiast przyjechała. Joanna telefonicznie informuje męża o sytuacji i wychodzi. Następnego dnia Rosicki, zaniepokojony brakiem wiadomości od żony, prosi przyjaciół o pomoc. Dowiaduje się, że jego teściowa jest całkowicie zdrowa i wcale nie kontaktowała się z Joanną. Po chwili odwiedzają go milicjanci ze straszną wiadomością Joanna została zamordowana Upalny dzień mocno daje się we znaki Marcelemu. Został sam na weekend, podczas gdy jego żona pojechała do matki, na poniedziałek musi oddać artykuł do redakcji, a umysł, zmęczony gorącem, nie chce pracować. Marceli postanawia poszukać ochłody w kinie. Podczas seansu piękna nieznajoma wciska mu w dłoń małą paczkę i znika. Po wyjściu dziennikarza zatrzymują dwaj milicjanci. W paczce była spora ilość kokainy. Załamanemu Marcelemu może pomóc tylko Downar.
Edmund Niziurski
Przystań Eskulapa to jeden z dwóch kryminałów E. Niziurskiego, których akcja rozgrywa się w realiach PRL-owskiej Warszawy. Tytułowa Przystań Eskulapa to nazwa położonej w podwarszawskim Piasecznie willi, gdzie przeprowadza się badania naukowe. Willa ma zapewnić jednemu z naukowców schronienie przed czyhającym nań zbrodniarzem. Czy jednak okaże się ona miejscem bezpiecznym? Kto chce zabić profesora i czy uda się go powstrzymać? W książce znajdzie Czytelnik również utrzymane w tej tematyce opowiadanie Szantaż w wodociągach sprawa dotyczy rozwiązania zagadki tajemniczego szantażysty, przesyłającego listy z pogróżkami do pracowników miejskich wodociągów. Utwór ten wcześniej ukazał się w odcinkach na łamach prasy, a więc w formie książkowej jest publikowany po raz pierwszy.
Zygmunt Zeydler-Zborowski
W oberży Darlena, położonej w niewielkim Farrow, pojawiają się ślady zabłoconych butów, które właściciel zmuszony jest wielokrotnie usuwać. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ślady te zobaczyć można na suficie. Mało tego nie wiadomo, kto, w jaki sposób i po co je tam pozostawia. Darlen traci klientów, a ci nieliczni, którzy u niego nocują, giną niedługo w tajemniczych okolicznościach. Czy kolejną ofiarą złowrogiego ducha z krymiału pt. Spacer po suficie okaże się młody literat, szukający natchnienia w murach starej gospody? A może jednak rozwiąże on tę zagadkę? Będzie mu na tym zależało, oj, będzie zwłaszcza że zostanie zamieszany w tę sprawę bardziej, niżby chciał. Tymczasem skryte w jesiennych szarościach Farrow ma mu coś jeszcze do zaoferowania
Zygmunt Zeydler-Zborowski
Znany autor kryminałów wraz z żoną wybrał się do Zakopanego, by w spokoju oddać się pracy twórczej. Z powodu kontuzji kolana musiał zrezygnować z uprawiania sportów zimowych i większość czasu spędzał w pensjonacie, dotrzymując towarzystwa uroczej pani z nogą w gipsie. Rychło okazało się, że mimo kontuzji udało mu się wplątać w ciąg dziwnych i tajemniczych wydarzeń
Kazimierz Schleyen
Lwowskie gawędy to zbiór krótkich opowieści z życia miasta ukochanego przez Rzeczpospolitą, silnie zrośniętego z jej historią i w tej historii zapisującego własne piękne karty. Miasta, które stało się legendą. Tam czas płynął inaczej, tam powstawały znane sztajery, tam latem pachniał park Stryjski, a zimą cieszyła ślizgawka na Stawach Panieńskich, tam wreszcie dokazywali lwowscy batiarzy. Tylko we Lwowie był chleb kulikowski i tylko tam zaciągało się po lwowsku. Tak o swych opowiastkach pisze Kazimierz Schleyen (18961972), publicysta, badacz lwowskiego folkloru, jeden z obrońców Lwowa: Lwowskie gawędy przekazują bezpretensjonalnie obrazki widziane jedną parą oczu patrzących z miłością i tęsknotą, z pełną pobłażliwością na drobne śmiesznostki. (...) Posłuchajcie, jak było, i przyjmijcie sercem.
James Oliver Curwood
W westernie zatytułowanym Niebezpieczny szlak Jack Howland, inżynier z Chicago, zostaje wysłany na daleką północ Kanady, gdzie ma prowadzić budowę 600-milowego odcinka kolei żelaznej. W trakcie podróży spotyka piękną, niemą kobietę, która rozpaczliwie prosi go o pomoc. Tajemnicza nieznajoma wciąga Howlanda w pułapkę, z której ten ledwo uchodzi z życiem. Kto i dlaczego chce go zabić? Co tak naprawdę dzieje się na budowie? Dlaczego obaj inżynierowie chcą natychmiast wyjechać? I rzecz jasna kim jest ta kobieta? Wrogiem czy jednak przyjacielem? Pomimo ostrzeżeń, by zawrócił z drogi, Jack podąża tytułowym niebezpiecznym szlakiem
Płomienna Północ. Podróż po Afryce Północnej. Maroko
Antoni Ferdynand Ossendowski
Zwiedziwszy już wiele odległych krain, Ossendowski wraz z żoną Zofią wyrusza w kolejną podróż nie mniej barwną i nie mniej egzotyczną niż te poprzednie. Tym razem podróżnicy wędrują po Afryce Północnej. Poznają tam kulturę, sztukę i religię Arabów, Berberów i innych ludów osiadłych i koczowniczych cywilizację islamu, wypierającego dawne wierzenia pogańskie. Są to jednak tereny zajęte przez francuskich kolonizatorów. Ogląda więc pisarz wielkie, tętniące życiem miasta, zamieszkiwane przez różne warstwy społeczne od bogaczy żyjących w pałacach po żebraków nocujących w podmiejskich jaskiniach, i rozrzucone wśród skał wiejskie siedliska. Wokół rozciąga się pustynia gorąca, dzika i nieprzyjazna, ale to nie tylko od jej żaru pochodzi tytuł tej książki: Płomienna północ.
Renegat. Wojna wywiadów 1926 r
Witold J. Ławrynowicz
W mieszkaniu kapitana Niemojewskiego jednego z bohaterów powieści historyczno-sensacyjnej pt. Renegat zjawia się porucznik Czerski. Przychodzi późno i bez zapowiedzi, ale nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, zważywszy na fakt, że walczyli w jednym pułku w wojnie 1920. A jednak Czerski jakiś czas temu zniknął, a wraz z nim tajne dokumenty ze sztabu, co rzuca na niego podejrzenie o zdradę. Teraz wraca i składa dawnemu koledze propozycję nie do odrzucenia. W Warszawie w przededniu zamachu majowego w 1926 r. wre walka wywiadów, bolszewiccy agenci nie przebierają w środkach, a gdzieś w otoczeniu prezydenta operuje szpieg. Renegat, który zdążył już poznać na własnej skórze metody działania sowieckich służb, do gry z nimi wciąga oficera polskiego kontrwywiadu. O co tak naprawdę gra Czerski? Czy Niemojewski zapłaci za to utratą życia i honoru? Tymczasem sytuacja w kraju wymyka się spod kontroli, następuje zamach stanu, a szpieg wciąż pozostaje nieuchwytny.
Rosyjski sztylet. Działalność wywiadu nielegalnego
Andrzej Kowalski
Płk Andrzej Kowalski, znawca tematyki wywiadowczej, dokonuje analizy i interpretacji dotychczas dostępnej wiedzy historycznej na temat celów, metod i osiągnięć wywiadu sowieckiego i rosyjskiego. Dzięki tej publikacji możemy lepiej zrozumieć wyzwania w zakresie bezpieczeństwa, przed jakimi znajduje się nasz kraj.
Sensacje z dawnych lat. Liść akacji
Walery Przyborowski
Liść akacji jest powieścią kryminalną, której akcja rozgrywa się w gminie Zalesie w upalne lato 1834 roku. Do podsędka sądu pokoju przychodzi list z wezwaniem do zajęcia się sprawą nagłej śmierci młodej panny, Felicji Łapszyńskiej. Zabiera on ze sobą protokolistę Wierzgalskiego i udają się do dworku, w którym Felicja mieszkała razem z ojczymem i macochą. Na miejscu okazuje się, że sprawa jest bardziej zawiła, niż się na początku wydawało. Właściciele dworku chcą szybko pozbyć się przedstawicieli prawa, a doktor zajmujący się Felicją usilnie przekonuje przybyłych, że zmarła ona na tyfus. Tymczasem jej przyjaciółka twierdzi, że było to morderstwo! Mówi, że opiekunowie Felicji chcieli coś na niej wymusić oraz że biedna dziewczyna żyła w ciągłym strachu, a obie panny były śledzone. Czyżby ktoś przyczynił się bezpośrednio do jej śmierci? Czyje widmo widział jeden z parobków? Być może kluczem do rozwiązania zagadki będzie tytułowy liść akacji...
Sensacje z dawnych lat. Noc z 3 na 4 grudnia
Walery Przyborowski
Powieść kryminalna z 1875 r., wydana pierwotnie w odcinkach. W taką noc jak ta, kiedy szaleje śnieżyca i dmie zimny, grudniowy wicher, tylko nieliczni mieszkańcy nadgranicznego X*** przemierzają ulice swej mieściny. Wśród nich tajemniczy morderca i jego ofiara. Rano sędzia Kobylański rozpoczyna śledztwo. Kim jest zamordowany mężczyzna, a kim jego oprawca? Czyje buty pozostawiły swe odciski w świeżym śniegu na miejscu zbrodni i do czyjego szala pasuje znaleziony strzępek? Wszystko zdaje się wskazywać na to, że słowa: Tak, to były moje ślady... nie szukano dobrze, mam nawet na nogach te same buciki, jego krwią zbryzgane, mogą okazać się prawdziwe...