Verleger: Wydawnictwo M
Fiodor Dostojewski
Wspomnienia z martwego domu to najbardziej osobiste dzieło Fiodora Dostojewskiego. W 1849 roku Dostojewski za przynależność do Koła Pietraszewskiego został skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie. W ostatniej chwili car zamienił ją na więzienie połączone z ciężkimi robotami. Pisarz przebywał na katordze cztery lata, a doświadczenia zebrane w tym okresie pozwoliły mu przedstawić w powieści obraz życia w syberyjskim więzieniu. Swoje wspomnienia Dostojewski wkłada w usta szlachcica skazanego za zabójstwo żony na dziesięć lat ciężkich robót. Opisuje zwyczaje panujące na katordze, relacje między współwięźniami, ich historie, zachowania, postawy i charaktery, przedstawia różne fragmenty katorżniczego życia (pobyty w szpitalu, handel wódką, święta, kary cielesne, zachowanie przełożonych, roboty) i wiele sylwetek skazańców. Są pośród nich ludzie dobrzy, wartościowi, z którymi nawiązuje przyjaźnie. Jednak większość katorżników to ludzie ponurzy, dumni, ambitni, zawistni, źli i złośliwi. Awantury, kradzieże i bójki są na porządku dziennym, atmosfera moralna panująca w barakach jest trudna do zniesienia. Większość skazańców pochodzi ze stanu chłopskiego, do byłego „pana” odnoszą się niekiedy z nienawiścią, Aleksandrowi Pietrowiczowi jako byłemu szlachcicowi jest na katordze wyjątkowo ciężko, wrogość większości współwięźniów i samotność – to uczucia szczególnie doskwierające mu podczas pierwszych miesięcy pobytu w więzieniu.
Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej
Janina Lesiak
Zbeletryzowany i nieco fantastyczny zapis trzech ostatnich dni życia polskiej królowej Cecylii Renaty, żony Władysława IV. Próba przypomnienia niezwykłej kobiety. Portret władczyni, matki, żony, artystki, cichej buntowniczki i ofiary dynastii. Kobiety niepięknej, ale wielbiącej piękno. Czytelnik znajdzie w tej opowieści nie tylko niezwykły kawałek historii Polski, ale przede wszystkim obraz sytuacji królowych i ich roli na dworze polskim. A także wspaniałe opisy noszonych wówczas strojów.
Współczesne wprowadzenie do metafizyki
Thomas M. Crisp, Michael J. Loux
Stanowisko wyrażone w niniejszej monografii można streścić następująco: metafizyka stanowi niezbywalną część filozofii, obecną od samego jej początku. Punktem wyjścia rozstrzygnięć wypracowywanych przez nią są podstawowe intuicje zawarte w myśleniu przedfilozoficznym, jak chociażby ta, że otaczają nas poszczególne przedmioty, które składają się z części, trwają pomimo upływu czasu, że w ich opisie posługujemy się pojęciami itd. Kłopot zaczyna się jednak wtedy, gdy dążąc do precyzji, zaczynamy wyrażać owe intuicje w języku pojęć filozoficznych. Próby ich zoperacjonalizowania nie są w stanie pogodzić wszystkich takich intuicji w zupełnym i spójnym systemie pojęć. Nie oznacza to jednak, że, jak twierdzą Loux i Crisp, przedsięwzięcie określane mianem metafizyki skazane jest na porażkę. Wręcz przeciwnie: chociaż w historii filozofii wypracowano różnorodne, często znoszące siebie nawzajem stanowiska, to nadal są one dyskutowane, stanowiąc wyzwanie dla współczesnych badaczy. Nawet jeśli przyjęcie takiego bądź innego poglądu (czy to w kwestii powszechników, partykulariów, natury czasu czy możliwości określenia relacji łączących części i całości otaczających nas obiektów) nie jest rozstrzygające, rozciągająca się aż po współczesność historia metafizyki pozwala coraz lepiej uchwycić wszystkie konsekwencje proponowanych wcześniej rozstrzygnięć, a także oszacować ich ograniczenia. (fragment Słowa od tłumaczy) W Słowie od tłumaczy znajdujemy skrótowy opis zmian, jakim podlegała metafizyka będąca dziedzictwem Arystotelesa, wskazują przy tym na dwa przełomowe okresy, w których dochodziło do przeobrażenia przedmiotu metafizyki. Pierwszy z nich to okres siedemnasto- i osiemnastowiecznych systemów racjonalistycznych Kartezjusza, Leibniza czy Spinozy. Rozwój nowych metod poznania natury (matematyzacja przyrody przez Galileusza, eksperymentalizm Boylea, nowe spekulatywne mechanicystyczne koncepcje Gassendiego czy Kartezjusza; program powrotu do historii naturalnych Bacona czy Lockea, wreszcie usamodzielnienie fizyki przez Newtona) spowodował przesunięcie pomiędzy dziedzinami ludzkiej wiedzy. W poznaniu przyrody prymat zaczęły dzierżyć matematyka i mechanika, nauki, które dla Arystotelesa służyły innym celom, co spowodowało, że metafizyka co prawda opisywała to, co wymyka się doświadczeniu, ale jej obszar uległ rozszerzeniu i zaczął obejmować nie tylko Boga, ale też zgodnie z paradygmatem kartezjańskim także ludzką podmiotowość (tradycyjnie utożsamianą z duszą) oraz świat. Drugi przełom metafizyka zawdzięcza kantowskiemu transcendentalizmowi. Słynny kopernikański przewrót, który za sprawą królewieckiego filozofa dokonał się w filozofii, prowadził do kolejnego przeformułowania metafizyki. Ponieważ brak nam dostępu do rzeczy istniejących niezależnie od struktur poznania (muszą one pozostać zawsze rzeczami w sobie, a nie rzeczami dla nas), wcześniejsza metafizyka odnosząca się do przedmiotów wykraczających poza doświadczenie okazuje się wynikiem błędnego roszczenia ludzkiego rozumu, pragnącego osiągnąć poznanie konstytutywne tam, gdzie użycie rozumu może być jedynie regulatywne. Tak więc metafizyka wykraczająca poza przedmioty doświadczenia, określana mianem metafizyki transcendentnej i obejmująca takie dziedziny jak racjonalna kosmologia, racjonalna psychologia i racjonalna teologia, zdaniem autora Krytyki czystego rozumu musi być zastąpiona przez metafizykę krytyczną, która przedstawia miejsce najwyższych pojęć rozumu w całokształcie ludzkiego poznania.
Marta Kisiel
Ciemne chmury zebrały się nad wydawnictwem JaMas... Gdy wraz z nadejściem jesiennej słoty na jaw wychodzą skutki uboczne redaktorskiego zgonu, zjednoczone siły redakcji, pecha i sekretariatu muszą się zmierzyć z ojcem dyrektorem oraz widmem rychłego bezrobocia. Nic dziwnego, że w tych okolicznościach rzucony żartem desperacki pomysł szybko staje się ostatnią deską ratunku. Los całego wydawnictwa spoczywa teraz w kierowniczych rękach Wojciecha Szumskiego zwanego Sztywnym, który razem z krasnoludzką sekretarką i ekspertem do spraw rusza na daleki wygwizdów. Tam, w zapomnianym ośrodku wojskowym, mają się odbyć jedyne w swoim rodzaju warsztaty survivalowo-literackie dla wąskiego grona wybrańców. I to by nawet mogło wypalić, gdyby nie kolejny denat znienacka.
Marta Kisiel
Ciemne chmury zebrały się nad wydawnictwem JaMas... Gdy wraz z nadejściem jesiennej słoty na jaw wychodzą skutki uboczne redaktorskiego zgonu, zjednoczone siły redakcji, pecha i sekretariatu muszą się zmierzyć z ojcem dyrektorem oraz widmem rychłego bezrobocia. Nic dziwnego, że w tych okolicznościach rzucony żartem desperacki pomysł szybko staje się ostatnią deską ratunku. Los całego wydawnictwa spoczywa teraz w kierowniczych rękach Wojciecha Szumskiego zwanego Sztywnym, który razem z krasnoludzką sekretarką i ekspertem do spraw rusza na daleki wygwizdów. Tam, w zapomnianym ośrodku wojskowym, mają się odbyć jedyne w swoim rodzaju warsztaty survivalowo-literackie dla wąskiego grona wybrańców. I to by nawet mogło wypalić, gdyby nie kolejny denat znienacka.
Katarzyna Berenika Miszczuk
Marzysz, żeby twoje życie zamieniło się w bajkę? A jeśli byłaby to jedna z krwawych baśni braci Grimm? Anka jest pielęgniarką. Nie ma męża, chłopaka ani nawet kota. Całymi dniami pracuje i marzy o przeżyciu jakiejś przygody. Fantazja jednak na razie się nie spełnia, a kobieta musi jechać na wieś do schorowanego dziadka, żeby mu pomóc i namówić go na przeprowadzkę do domu spokojnej starości Jesienny Listeczek. Niespodziewanie sprawy się komplikują, gdy Anka znajduje w piwnicy tajemniczy bibelot, a potem trafia na nieprzytomnego nagiego mężczyznę, który jak gdyby nigdy nic udaje trupa pośrodku ogródka warzywnego. Niedługo potem ktoś do niej strzela, a nagus oświadcza, że jest księciem, i zmusza ją do pomocy w poszukiwaniu gwiazdy, która została wykradziona z jego świata. Czy to tylko urojenia poszukiwanego przestępcy? A może wielka przygoda, o której Anka marzyła? Tylko dlaczego książę z baśni przestrzega ją: "Nie wierz temu, co usłyszysz lub zobaczysz. Nie przyjmuj niczego, co będzie ci dawane za darmo, i pod żadnym pozorem nie wyjawiaj nikomu swojego prawdziwego imienia"?
Katarzyna Berenika Miszczuk
Marzysz, żeby twoje życie zamieniło się w bajkę? A jeśli byłaby to jedna z krwawych baśni braci Grimm? Anka jest pielęgniarką. Nie ma męża, chłopaka ani nawet kota. Całymi dniami pracuje i marzy o przeżyciu jakiejś przygody. Fantazja jednak na razie się nie spełnia, a kobieta musi jechać na wieś do schorowanego dziadka, żeby mu pomóc i namówić go na przeprowadzkę do domu spokojnej starości Jesienny Listeczek. Niespodziewanie sprawy się komplikują, gdy Anka znajduje w piwnicy tajemniczy bibelot, a potem trafia na nieprzytomnego nagiego mężczyznę, który jak gdyby nigdy nic udaje trupa pośrodku ogródka warzywnego. Niedługo potem ktoś do niej strzela, a nagus oświadcza, że jest księciem, i zmusza ją do pomocy w poszukiwaniu gwiazdy, która została wykradziona z jego świata. Czy to tylko urojenia poszukiwanego przestępcy? A może wielka przygoda, o której Anka marzyła? Tylko dlaczego książę z baśni przestrzega ją: "Nie wierz temu, co usłyszysz lub zobaczysz. Nie przyjmuj niczego, co będzie ci dawane za darmo, i pod żadnym pozorem nie wyjawiaj nikomu swojego prawdziwego imienia"?
Wykłady, bruliony i notatki z estetyki
Władysław Tatarkiewicz
W wyniku licznych kwerend bibliotecznych, odbywanych regularnie zarówno w Połączonych Bibliotekach WFiS UW, IFiS PAN i PTF w Warszawie, jak i w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL, natrafiliśmy na obszerny materiał archiwalny niepublikowanych dotąd wykładów, brulionów oraz notatek prowadzonych przez Tatarkiewicza w obszarze estetyki. Zapoznając się bliżej z nimi, odkryliśmy, że są to zapiski z jego licznie prowadzonych w Polsce, jak i na świecie kwerend bibliotecznych. Dziś mało kto wie, że filozof, podróżując po świecie, regularnie odwiedzał biblioteki w Paryżu, Londynie, Rzymie, Florencji, Wenecji, jak i w innych miastach akademickich Europy. Cierpliwie i powoli zbierał źródła do swoich przyszłych publikacji. Są to materiały niezwykle ważne. Pokazują, jak kształtował się warsztat naukowy filozofa. W wielu miejscach odkrywamy również, jakie lektury czytał Tatarkiewicz podczas kwerend bibliotecznych. To wszystko złożyło się później na powstanie Historii estetyki dzieła, które jeszcze dziś nie ma sobie równych zarówno w Polsce, jak i na świecie. (fragment Wstępu autorów opracowania)