Wydawca: Wydawnictwo M
20 lat temu wzbudzaliśmy powszechne zdziwienie. Świecka i na dodatek prywatna oficyna wydająca książki religijne?! Nie, to niemożliwe! Ktoś za tym musi stać! I stał - Ten Niewidzialny dla ludzkiego oka.
Wydawnictwo M powstało w 1990 roku. Jest oficyną wydającą książki z dziedziny religii i kultury. Do tej pory ukazało się 2000 tytułów. Wiele z nich jest ciągle wznawianych, ponieważ nieustannie podpowiadają Czytelnikom jak świadomie przeżywać swoją wiarę, jak odnaleźć się w codzienności i jak sprostać nowym wyzwaniom. Wśród nich znajdują się:
- 4 tomy historii dogmatów pod red. Bernarda Sesboue
- 11 traktatów teologii dogmatycznej po red. Wolfganga Beinerta
- Historia teologii
- Leksykony: teologii fundamentalnej, duchowości katolickiej i franciszkańskiej
- Vademecum katechety,
a także książki z serii: biblioteka Ojców Kościoła, zagrożenia wiary, ćwiczenia ignacjańskie, Biblia rodzinna w tłumaczeniu ks. biskupa Kazimierza Romaniuka z osobistym błogosławieństwem Ojca Świętego Jana Pawła II, Dzieła zebrane Romana Brandstaettera, Dzieła zebrane ks. Jana Twardowskiego, Dzieła zebrane ks. Mieczysława Malińskiego oraz książki z serii Powieść z blachą - sensacja, thriller, powieść biblijna i obyczajowa.
Hegel Kierkegaard. Filozoficzno-teologiczna kontrowersja. Krytyczny komentarz do głównych dzieł
Jacek Aleksander Prokopski
Stosując zasady dialektyki Hegla, można by przyjąć, że antytezą wobec jego systemu jest myśl Kierkegaarda. Owa dialektyka dość często korzysta z argumentów historyzmu, który odmierza czas wiekami. Mogłoby się więc wydawać, że w takim pojmowaniu dziejów nie zostanie dostrzeżona jednostka jej egzystencjalne uwikłanie i eschatologiczne spełnienie. Czy jednak racjonalistyczny historyzm Hegla jest w swej istocie aż tak okrutny, by nie dostrzec indywidualnej egzystencji? By nie zauważyć Pojedynczego? Tego, który trawiony chorobą na śmierć odmierza swój tragiczny los jakże skromną liczbą lat i w okamgnieniu dokonuje decydujących wyborów między wiarą a niewiarą, między tym, co dobre a tym, co złe? Otóż nie! Wbrew dotychczas prezentowanym kontrowersjom, dzielącym duńskiego chrześcijanina i niemieckiego idealistę, Jacek Aleksander Prokopski odkrywa, że w systemowej architektonice Heglowskiej znajduje się dość miejsca na uwyraźnienie podmiotowej niepowtarzalności każdej jednostki i jej relacji do Absolutu. Dzięki niespotykanej interpretacji, mianowicie zwrotnej krytyki zegzystencjalizowanego ujęcia człowieka przez system, polski filozof wskazuje nowe możliwości poznania nie tylko Hegla, ale przede wszystkim Kierkegaarda. Powstają nowe ścieżki, nowe perspektywy refleksji filozoficznej i teologicznej (Karol Toeplitz). Albo Hegel, albo Kierkegaard tak mógłby brzmieć temat prezentowanej tu pracy. Bowiem filozofowie ci reprezentują dwie z jakoby wykluczających się możliwości filozoficzno-teologicznego myślenia. Mianowicie systemowego i egzystencjalnego. Oczywiście, wybór jednej z nich nie musi od razu prowadzić do kontrowersji. Zważywszy, że można opowiedzieć się, w zależności od indywidualnych preferencji, za jedną lub drugą możliwością. Otóż kontrowersja ma miejsce wtedy, gdy jedna z opcji zostanie uznana za lepszą. Na przykład dlatego, że jest lepiej umotywowana, usystematyzowana, że widoczne są jej pozytywne rezultaty. Stąd albo-albo wyraża nie tylko dwa odmienne style myślenia, lecz także oznacza ich rywalizację o miano wiarygodnego. Na tym właśnie będzie polegać istota omawianej w tej pracy kontrowersji: na próbie rozstrzygnięcia, który z prezentowanych filozofów dał bardziej spójny i rzetelny wyraz swoim poglądom, oddał istotę tego, co rzeczywiste bądź egzystencjalne. Przy czym ważne będzie to, by pamiętać, że każda próba zakończenia owej kontrowersji tylko ją spotęguje i wyznaczy nowe obszary dociekań. Dzieje się tak dlatego, że chociaż filozofowie argumentują, to nie przekonują siebie nawzajem. Przeciwnie, kontrowersje narastają, a konsensus nie wydaje się możliwy i nierzadko przybiera formę zjadliwej satyry, jak miało to miejsce w kierkegaardowskiej krytyce Hegla. Ponadto należy mieć na uwadze, że kontrowersja nie służy temu, by przekonać przeciwnika do stanowiska, które akurat sami reprezentujemy, a tym bardziej nie temu, by móc przekonać do swojego stanowiska potencjalnych czytelników. Idzie raczej o to, że zarówno Hegel, jak i Kierkegaard w swej filozoficzno-teologicznej refleksji zawarli coś, o czym myśleli: iż każdy powinien to wiedzieć, co więcej, że wszyscy powinni się z tym zgodzić. Jakby nie patrzeć, to napięcie, pomiędzy dwoma tak odmiennymi punktami widzenia na Boga, człowieka, sprawy świata, jest tak naprawdę filozofii i teologii potrzebne. Nie idzie tu przecież o argument siły, tylko o ścieranie się postaw, poglądów, o ich znoszenie, jak powiedziałby Hegel, wreszcie co dotyczy tej pracy o systematyczną refleksję nad owymi racjami niezgody, jakie występują między Heglem i Kierkegaardem, czyli między systematykiem i egzystencjalistą. Przy czym siła każdej z analizowanych w tej rozprawie postaw zyskuje więcej w trakcie ich wzajemnej konfrontacji, ostatecznie zmierzającej do apologii systemu Hegla. Chociaż mogłoby się zdawać, że to właśnie Kierkegaard odniesie zwycięstwo w tym sporze, choćby dlatego, że jego bunt, jak i atak, nastąpił po śmierci niemieckiego myśliciela, który przecież nie mógł się już bronić. Tym samym przeprowadzona w tej rozprawie analityczna rekonstrukcja stylu myślenia, wyłaniającego się z pisemnego stanowiska obydwu filozofów, wyraźnie wskazuje na nieuniknioną kontrowersję. Kontrowersję, której głównym przedmiotem będzie spór o to, który z filozofów zbliżył się najbardziej do istoty tego, co rzeczywiste, tego, co stało się przedmiotem jego osobistych dociekań i pasji. Mówiąc wprost, która z rzeczonych postaw jest bliższa prawdy, jakkolwiek rozumianej całości (Fragment Wprowadzenia autora).
Heretycy w średniowieczu. Poplecznicy szatana czy chrześcijańscy dysydenci?
André Vauchez
Herezje około roku tysięcznego dotyczyły jedynie ograniczonej liczby osób, należących do elit kulturalnych i społecznych. Dwa wieki później stały się już silnymi ruchami kontestatorskimi, podważającymi wpływy duchowieństwa katolickiego. Od nadreńskich obszarów Niemiec po środkowe Włochy i przez Langwedocję aż po północną Hiszpanię liczne regiony chrześcijańskiej Europy były jak ujmowały to ówczesne teksty papieskie przeżarte zgnilizną różnych form herezji. Mowa tu o ruchach takich jak katarzy, waldensi czy patareni, stanowiących poważne wyzwanie dla papiestwa, które potępiało je jako heretyckie i zwalczało przy pomocy inkwizycji oraz zakonów żebraczych, zwłaszcza dominikanów i franciszkanów. W XIV i XV wieku oskarżenia o herezję pojawiały się coraz częściej i obejmowały nie tylko zorganizowane ruchy religijne, lecz także osoby publiczne krytykujące nadużycia duchowieństwa i autorytarny charakter hierarchii kościelnej. Zdjęcie z heretyków odium wywrotowości oraz oczyszczenie ich historii z narosłych wokół niej mitów i podejrzeń pozwala uzyskać bardziej wyważony obraz epoki. Zadanie to nie jest jednak łatwe, ponieważ większość źródeł dotyczących ruchów dysydenckich powstała w środowisku kościelnym, a więc w instytucji jednocześnie sądzącej i stygmatyzującej, która wzmacniała nie tylko własną pozycję, ale jak sądzili jej przedstawiciele także wiarę i porządek społeczny. Zbiór studiów ukazuje złożoność zjawiska herezji w średniowiecznej Europie. Autor, zachowując dużą ostrożność badawczą, stara się opisywać te ruchy, a nie je oceniać. Uwzględnia zarówno perspektywę przegranych, jak i zwycięzców, dzięki czemu powstaje ujęcie wyważone, unikające zarówno bezrefleksyjnego potępienia inkwizycji, jak i jej bezkrytycznej apologii.
Platon
Sokrates prowadzi rozmowę z sofistą Hippiaszem na temat bohaterów Homera i natury prawdomówności. Dyskusja prowadzi do paradoksalnych wniosków, które podważają potoczne przekonania o uczciwości i kłamstwie. Dialog ma charakter ironiczny i ukazuje sokratejską metodę doprowadzania rozmówcy do intelektualnego zakłopotania. Dialogi Platona należą do najważniejszych i najbardziej wpływowych dzieł w historii filozofii europejskiej. Spisane w formie rozmów najczęściej prowadzonych przez Sokratesa stanowią niezwykłe połączenie filozoficznego dociekania, literackiej formy i żywej dyskusji nad najważniejszymi pytaniami dotyczącymi człowieka i świata. W dialogach tych Platon podejmuje fundamentalne zagadnienia filozoficzne: czym jest sprawiedliwość, czym jest dobro, czym jest prawda i wiedza, jaka jest natura duszy oraz jaki powinien być właściwy porządek państwa. Rozmowy bohaterów, prowadzone metodą pytań i odpowiedzi, odsłaniają złożoność pojęć, które często uznajemy za oczywiste, a jednocześnie uczą sztuki krytycznego myślenia i filozoficznej refleksji. Dialogiczna forma dzieł Platona sprawia, że nie są one jedynie traktatami filozoficznymi, lecz także literackimi obrazami życia intelektualnego starożytnej Grecji. Spotykamy w nich postacie filozofów, polityków, sofistów i młodych uczniów, którzy wspólnie poszukują prawdy w atmosferze sporów, ironii i dociekliwości. Niniejsza seria obejmuje wybór dwudziestu trzech dialogów Platona, publikowanych w osobnych tomach. Każdy z nich stanowi samodzielną całość, a zarazem część wielkiego projektu filozoficznego, który od ponad dwóch tysięcy lat kształtuje myślenie o etyce, polityce, poznaniu i naturze rzeczywistości. Lektura dialogów Platona pozostaje jednym z najważniejszych doświadczeń intelektualnych kultury Zachodu zaproszeniem do rozmowy o pytaniach, które nigdy nie tracą aktualności.
Platon
Tematem rozmowy jest pytanie o istotę piękna. Sokrates próbuje ustalić, czym właściwie jest to, co nazywamy pięknym. Kolejne propozycje definicji okazują się niewystarczające, co prowadzi do wniosku, jak trudne jest uchwycenie istoty piękna w jednoznacznej definicji. Dialogi Platona należą do najważniejszych i najbardziej wpływowych dzieł w historii filozofii europejskiej. Spisane w formie rozmów najczęściej prowadzonych przez Sokratesa stanowią niezwykłe połączenie filozoficznego dociekania, literackiej formy i żywej dyskusji nad najważniejszymi pytaniami dotyczącymi człowieka i świata. W dialogach tych Platon podejmuje fundamentalne zagadnienia filozoficzne: czym jest sprawiedliwość, czym jest dobro, czym jest prawda i wiedza, jaka jest natura duszy oraz jaki powinien być właściwy porządek państwa. Rozmowy bohaterów, prowadzone metodą pytań i odpowiedzi, odsłaniają złożoność pojęć, które często uznajemy za oczywiste, a jednocześnie uczą sztuki krytycznego myślenia i filozoficznej refleksji. Dialogiczna forma dzieł Platona sprawia, że nie są one jedynie traktatami filozoficznymi, lecz także literackimi obrazami życia intelektualnego starożytnej Grecji. Spotykamy w nich postacie filozofów, polityków, sofistów i młodych uczniów, którzy wspólnie poszukują prawdy w atmosferze sporów, ironii i dociekliwości. Niniejsza seria obejmuje wybór dwudziestu trzech dialogów Platona, publikowanych w osobnych tomach. Każdy z nich stanowi samodzielną całość, a zarazem część wielkiego projektu filozoficznego, który od ponad dwóch tysięcy lat kształtuje myślenie o etyce, polityce, poznaniu i naturze rzeczywistości. Lektura dialogów Platona pozostaje jednym z najważniejszych doświadczeń intelektualnych kultury Zachodu zaproszeniem do rozmowy o pytaniach, które nigdy nie tracą aktualności.
Leopold Tyrmand
"Hotel Ansgar" był debiutem literackim Leopolda Tyrmanda (ukazał się w 1948 r.), na kolejną powieść - "Zły" czytelnicy musieli zaczekać aż do 1955 r., bowiem w pierwszym okresie po powrocie ze Skandynawii Tyrmand z zapałem parał się dziennikarstwem. Dopiero, gdy drzwi wszystkich redakcji się przed nim zamknęły, wrócił do dłuższej prozy. W tej niewielkiej noweli wraca do swych, jak sam napisał "ukochanych" wspomnień z okupowanej przez nazistów Norwegii. Choć książka traktuje o sprawach ostatecznych i trudnych, napisana jest lekko, zgrabnie, znakomicie językowo i od początku zapowiada wspaniały talent prozatorski Tyrmanda. "Hotel Ansgar" napisany był przez Leopolda Tyrmanda na podstawie jego własnych doświadczeń wojennych. Jako rasowy pisarz, każdą przeżytą chwilę zamieniał w literaturę.
Aleksander Dumas
Genialna powieść o wyrównaniu rachunku krzywd. Dopiero treść drugiej części Hrabiego Monte Christo przynosi właściwą opowieść o czynach tytułowego bohatera najsłynniejszej opowieści Aleksandra Dumasa. Metamorfoza, jaką w tomie pierwszym przechodzi Edmund Dantès – młody i ubogi marynarz, odznaczający się zarówno szlachetnością, jak i naiwnością – sprawia, że w drugiej części powieści staje się on zupełnie innym typem bohatera. Dopiero tutaj poznajemy prawdziwe oblicze hrabiego Monte Christo – wyrachowanego, inteligentnego i ekscentrycznego arystokraty, ogarniętego żądzą okrutnej zemsty za niesprawiedliwe wieloletnie uwięzienie i pokrzyżowanie planów życiowych. Pasjonująca i trzymająca w napięciu przygodowa powieść o zemście hrabiego Monte Christo pozwala także poznać mentalność i życie codzienne francuskich „ludzi pieniądza” pierwszej połowy XIX wieku.
Aleksander Dumas
Genialne dzieło Dumasa to wciąż niedościgniony pierwowzór opowieści o wielkiej intrydze, sile zemsty, potędze przyjaźni i triumfie człowieka w walce o honor. Dzieje niezwykłych losów oficera marynarki, Edmunda Dantesa, poznajemy w momencie wpłynięcia do Marsylii trójmasztowca „Faraon”, na którym objął on, po śmierci dowódcy, stanowisko kapitana. Wydaje się, że przed młodym człowiekiem rozpościera się teraz pasmo sukcesów, szczególnie że czeka też na niego ukochana Mercedes, z którą wkrótce ma wziąć ślub. Niestety, tuż przed swoją śmiercią dowódca poprosił Edmunda, by ten dostarczył do Paryża pewne dokumenty, które podczas rejsu zostały zabrane z Elby, gdzie uwięziony był Napoleon. Ten fakt pomaga zazdrosnym o jego sukcesy ludziom napisać donos, w wyniku którego Edmund trafia na lata do więzienia w twierdzy If. Okrucieństwo wyrządzone Dantesowi przez tych, których miał za przyjaciół, odebrało mu miłość, wolność i naiwną radość życia. Mroczne lochy twierdzy If zabiły łatwowiernego młodzieńca, ale jednocześnie uformowały człowieka świadomego i uwolniły wielkiego konstruktora misternego planu oddania sprawiedliwości tak wobec wrogów, jak i przyjaciół, wedle ich zasług i przewinień. Hrabia Monte Christo wyrusza zatem szlakiem zemsty z portu Marsylia…
Józef Ignacy Kraszewski
Hrabina Cosel to najbarwniejsza postać saksońskiej historii. Król August II Mocny, usłyszawszy o jej wielkiej urodzie, spowodował, że przyjechała do Drezna, a wkrótce namówił młodą piękność, by stała się jego oficjalną metresą. Jednak Anna Cosel obwarowała swą zgodę twardymi warunkami, przede wszystkim obietnicą króla, że w przyszłości zostanie jego legalną żoną. Przez wiele lat wiodła u jego boku bajkowe życie. Niestety, płocha natura króla połączona z intrygami dworskimi zniszczyły jej szczęśliwy los, ale Cosel nigdy nie zgodziła się na utratę honoru, dlatego też jej późniejsze dzieje, choć tragiczne, są niezwykle ciekawe. Na tle galerii metres królewskich lśni jak gwiazda pierwszej wielkości.