Wydawca: Wydawnictwo M

20 lat temu wzbudzaliśmy powszechne zdziwienie. Świecka i na dodatek prywatna oficyna wydająca książki religijne?! Nie, to niemożliwe! Ktoś za tym musi stać! I stał - Ten Niewidzialny dla ludzkiego oka.

Wydawnictwo M powstało w 1990 roku. Jest oficyną wydającą książki z dziedziny religii i kultury. Do tej pory ukazało się 2000 tytułów. Wiele z nich jest ciągle wznawianych, ponieważ nieustannie podpowiadają Czytelnikom jak świadomie przeżywać swoją wiarę, jak odnaleźć się w codzienności i jak sprostać nowym wyzwaniom. Wśród nich znajdują się:

  • 4 tomy historii dogmatów pod red. Bernarda Sesboue
  • 11 traktatów teologii dogmatycznej po red. Wolfganga Beinerta
  • Historia teologii
  • Leksykony: teologii fundamentalnej, duchowości katolickiej i franciszkańskiej
  • Vademecum katechety,

a także książki z serii: biblioteka Ojców Kościoła, zagrożenia wiary, ćwiczenia ignacjańskie, Biblia rodzinna w tłumaczeniu ks. biskupa Kazimierza Romaniuka z osobistym błogosławieństwem Ojca Świętego Jana Pawła II, Dzieła zebrane Romana Brandstaettera, Dzieła zebrane ks. Jana Twardowskiego, Dzieła zebrane ks. Mieczysława Malińskiego oraz książki z serii Powieść z blachą - sensacja, thriller, powieść biblijna i obyczajowa.

505
Ładowanie...
EBOOK

Nowa epoka, czyli klucz do rozumu

Joanna Święcka

Nowa epoka rozwoju ludzkości jest możliwa poprzez odrodzenie nauki, której patronować będzie rozum. Odwołując się do niepublikowanych jeszcze, pionierskich odkryć Krzysztofa Zawiszy, uczonego o wybitnie wysokim IQ, jak również do własnych przemyśleń i badań, Autorka omawia przyczyny współczesnego kryzysu nauki (przez to cywilizacji) pokazuje drogi jego przezwyciężenia oraz konieczność wyznaczenia przez ludzi nowego celu rozwoju. Czytelnik będzie musiał podjąć trud przemyślenia zagadnień, których spectrum jest naprawdę szerokie od pytania o szczęście, przez rozważania nad paradoksem kłamcy, nad istnieniem ciemnej materii, planami osadnictwa na obiektach pozaziemskich aż do wizji przyszłego świata. Dla osoby ciekawej świata oraz możliwości ludzkiego umysłu, lektura będzie prawdziwą przyjemnością. Tym bardziej, że trudne zagadnienia przedstawiono w sposób nie tylko zrozumiały, ale też atrakcyjny. Eseje Joanny Święckiej są po prostu naprawdę dobrze napisane. Można wyczuć, że sama jest zafascynowana tematami, które porusza i ta fascynacja od razu udziela się czytelnikowi. Dr Hanna Urbankowska, filozof i pisarka

506
Ładowanie...
EBOOK

O Chopinie słów kilka

Fryderyk Chopin

Powołaniem Chopina było bez wątpienia komponowanie, co do tego nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. Ale, co może mniej oczywiste, ten słynny kompozytor i wirtuoz fortepianu posiadał też inne talenty. Znakomicie rysował, posiadał zdolności aktorskie, a także całkiem nieźle pisał. Co prawda, jak poetów romantycznych, cierpiał na podejrzliwość wobec werbalnej ekspresji (Tyle rzeczy za piórem powstaje – pisał do swego przyjaciela) i zamiast listów do rodziny, wolał pisać nuty, ale i tak pozostawił po sobie mnóstwo listów, notatki, laurki, wiersze, fragmenty dziennika. A sądząc po ich stylu, przywiązywał do nich i do przekazywanych treści wielką wagę, nigdy nie pisał od niechcenia. Smakował sens słów, dobierając je niesłychanie trafnie. Umiejętność doboru określeń i naturalny dowcip wskazują, że słuch muzyczny ujawniał się u Chopina również w budowaniu frazy językowej Pisząc używał cudownej polszczyzny inteligenckiej Warszawy. Kiedy chciał wyrazić coś bardzo istotnego, potrafił łamać reguły. Ale wszystko, co pisał, pełne jest Chopina. Chopina,  który kształtował się w czasie romantyzmu, po upadku naszego państwa w 1795 roku. Chopina, który odczuwał, że egzystować znaczy jednocześnie być przedmiotem i podmiotem. Że dopiero wtedy człowiek istnieje, kiedy żyje i dla siebie i dla innych.

507
Ładowanie...
EBOOK

O istocie pojęć

Kazimierz Twardowski

Czym jest pojęcie? Czy stanowi ono jedynie ogólną nazwę, skrót myślowy, czy też posiada określoną strukturę psychiczną i logiczną? W klasycznym studium O istocie pojęć Kazimierz Twardowski (1866-1938) podejmuje jedno z fundamentalnych zagadnień filozofii analizę różnicy między wyobrażeniem a pojęciem oraz próbę ścisłego określenia natury przedstawień nienaocznych. Punktem wyjścia jest tradycyjne rozróżnienie między tym, co można przedstawić naocznie, a tym, co dostępne jest wyłącznie w myśleniu pojęciowym. Twardowski odwołując się do Arystotelesa, Descartesa i współczesnych sobie badaczy pokazuje, że pojęcie nie jest uboższą formą wyobrażenia, lecz złożonym kompleksem psychicznym, którego istotnym składnikiem są tzw. sądy przedstawione. W ten sposób proponuje oryginalną i precyzyjną teorię, łączącą psychologię aktu poznawczego z analizą logiczną. Autor rozróżnia pojęcia analityczne i syntetyczne, omawia rolę abstrakcji, pojęcia negatywne oraz znaczenie myślenia symbolicznego. Wskazuje również, w jaki sposób klasyczna logika poprzez definicję i teorię pojęć logicznych potwierdza jego stanowisko. Rozważania te prowadzą do ważnych konsekwencji dla teorii sądu, definicji i rozumowania. O istocie pojęć to tekst zarazem klarowny i wymagający modelowy przykład lwowsko-warszawskiej kultury filozoficznej analitycznej, zdyscyplinowanej i wolnej od niejasności terminologicznych. Dla badaczy filozofii, logiki i historii myśli stanowi nie tylko dokument epoki, lecz żywy wkład w debatę nad strukturą myślenia. To klasyczne dzieło Kazimierza Twardowskiego pozostaje jednym z najważniejszych polskich głosów w dyskusji nad naturą pojęcia i wciąż inspiruje do namysłu nad tym, czym naprawdę jest myślenie.

508
Ładowanie...
EBOOK

O Platonie, Arystotelesie i o sobie samym

Stanisław Lisiecki

In summa qua zbiór prac niemal już zapomnianego uczonego tom jest niezwykle wartościowy i zasługuje na publikację. Dodać można, że spuścizna Lisieckiego stanowi cenne testimonium naukowego stylu dwudziestolecia, stojąc pod tym względem on par z niektórymi publikacjami Tadeusza Zielińskiego czy Ignacego Chrzanowskiego. z recenzji wydawniczej dr hab. Joanny Komorowskiej (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego) Książka ta jest bardziej o Lisieckim, o jego czasach, niż o Platonie i Arystotelesie. Poza tym, jest to też książka o nas i dla nas dla badaczy myśli antycznej, ponieważ możemy skonfrontować się z tamtymi studiami i przemyśleć na nowo nasz sposób profilowania swoich badań, nasze ramy pojęciowe i nasze priorytety problemowe. Trzeba wyraźnie podkreślić, że rozprawy Lisieckiego rzucają światło na ówczesny dobór zagadnień badawczych związanych z filozofią grecką i pokazują to, co stanowiło dla ludzi tamtego czasu tematy zasadnicze. z recenzji wydawniczej dr hab. Dariusza Kuboka (Uniwersytet Śląski)

509
Ładowanie...
EBOOK

O powstawaniu gatunków

Karol Darwin

Kiedy po raz pierwszy na Ziemi pojawiło się życie, zapoczątkowało rozwój “nieskończonego szeregu najpiękniejszych form”, którego zaledwie ułamek jesteśmy w stanie zobaczyć współcześnie. Obserwując je możemy dostrzec ogromną różnorodność, liczne cechy wspólne, oraz niezwykłą zdolność przystosowania się organizmów do różnych środowisk. Naukowe uzasadnienie tych trzech obserwacji po raz pierwszy znajdziemy w opublikowanej ponad półtora wieku temu hipotezie O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, która zapoczątkowała erę biologii ewolucyjnej.   Ponieważ wszystkie dzisiejsze formy żyjące są w prostej linii potomkami tych, które żyły dawno przed okresem kambryjskim, możemy być przeto przekonani, że prawidłowe następstwo pokoleń nigdy nie było przerwane i że nigdy żaden kataklizm nie zniszczył całego świata. Dlatego też możemy z pewną ufnością liczyć na długą bezpieczną przyszłość. Ponieważ zaś dobór naturalny działa tylko dla dobra każdej istoty, wszelkie dalsze cielesne i duchowe przymioty dążyć będą ku doskonałości. Jakże zajmujące jest spoglądać na gęsto zarośnięte wybrzeże, pokryte różnego rodzaju roślinami, ze śpiewającym ptactwem w gąszczach, z krążącymi w powietrzu owadami, z pełzającymi w mokrej glebie robakami, i patrząc na wszystkie te tak wyszukanie zbudowane formy, tak różne i w tak złożony sposób od siebie zależne, pomyśleć, że powstały one wskutek praw działających wokół nas. Prawami tymi w najszerszym znaczeniu są: wzrost i rozmnażanie się, zawarta prawie w pojęciu rozmnażania się dziedziczność, zmienność wskutek bezpośrednich i pośrednich wpływów zewnętrznych warunków życia oraz używania i nieużywania narządów, tempo przyrostu tak wysokie, że prowadzące do walki o byt i wskutek tego do doboru naturalnego, który ze swej strony prowadzi do rozbieżności cech i wymierania form mniej udoskonalonych.   Można obrazowo powiedzieć, że dobór naturalny co dzień, co godzina zwraca uwagę na wszelką, chociażby najdrobniejszą zmianę, odrzuca to, co złe, zachowuje i gromadzi wszystko, co dobre. Spokojnie i niepostrzeżenie pracuje on wszędzie i zawsze, gdzie tylko nadarzy się sposobność nad udoskonaleniem każdej istoty organicznej w jej stosunkach ze światem organicznym i z nieorganicznymi warunkami życia. Tych drobnych postępowych zmian nie postrzegamy wcale, dopóki ręka czasu nie zaznaczy długiego szeregu wieków; a tak ubogie są nasze wiadomości o ubiegłych epokach geologicznych, że postrzegamy tylko, iż obecne formy życia różnią się zupełnie od form dawnych.   O powstawaniu gatunków, drogą doboru naturalnego – jest dla przyrodników tym, czym jest ogólna teoria względności Einsteina dla współczesnych fizyków. Biologia w przeciwieństwie do innych dziedzin nauki, takich jak np. matematyka czy fizyka ma niewiele ściśle zdefiniowanych praw - ewolucja jednak jest takim prawem i to Charles Darwin otworzył nam drzwi do jej fascynującego świata.

510
Ładowanie...
EBOOK

O świadomości. Fenomenologia zjawisk umysłowych

Marek Łagosz

Rozbłyśnięcie świadomości jest prawdopodobnie największym skokiem jakościowym, jaki dokonał się w dziejach wszechświata. Chociaż wskutek odwiecznego ruchu światów i ich elementów we wszechświecie wyłoniło się już wiele zjawisk pięknych i niesamowitych, to najbardziej zdumiewającym i niepojętym - ze wszystkich nam znanych - jest świadomość. Jaśnieje ona najsilniej w blasku istnienia, gdyż czuje je i próbuje zrozumieć - jest zwierciadłem świata. Sam jednak cud świadomości pozostaje w dużej mierze nierozpoznanym aspektem bytu - jedną z największych zagadek filozoficznych. Przez długi czas swojej historii człowiek penetrował głównie świat zewnętrzny, nie mając czasu na siebie. I chociaż obecnie obserwujemy zmasowane zainteresowanie mechanizmami rządzącymi działaniem umysłu, taką wręcz kognitywistyczną modę, to badania nad naturą świadomości jako takiej (a nie tylko pewnych jej aspektów - głównie poznawczego) nie są już tak rozpowszechnione. Tak więc pogłębianie wiedzy o świadomości jest wciąż ważnym zadaniem badawczym. Tym ważniejszym, że dostarcza samoświadomości, która jest przecież miarą naszej wolności. Marek Łagosz

511
Ładowanie...
EBOOK

O tak zwanych prawdach względnych

Kazimierz Twardowski

O tak zwanych prawdach względnych autorstwa Kazimierza Twardowskiego to tekst, który pozostaje aktualny w debatach nad prawdą, obiektywnością i statusem wiedzy i wciąż stanowi jedno z najważniejszych polskich wystąpień przeciw relatywizmowi. Czy istnieją prawdy tylko dla kogoś? Czy to, co dziś uznajemy za prawdziwe, jutro może stać się fałszem? Czy normy moralne, teorie naukowe i sądy o faktach są jedynie względne wobec czasu, miejsca i punktu widzenia? W klasycznej rozprawie O tak zwanych prawdach względnych Kazimierz Twardowski podejmuje jedno z najbardziej fundamentalnych zagadnień filozofii problem relatywizmu. Wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu, że istnieją sądy prawdziwe jedynie pod pewnymi warunkami, autor dowodzi, iż relatywizm opiera się na nieścisłościach językowych i logicznych. Precyzyjna analiza prowadzi do rozróżnienia między sądem a jego słownym wyrażeniem, między wieloznacznością języka a tożsamością treści sądu. Twardowski pokazuje, że to, co uchodzi za prawdę względną, jest albo innym sądem wyrażonym tym samym zdaniem, albo sądem sformułowanym eliptycznie i wymagającym doprecyzowania. Po usunięciu tych niejasności znika sama podstawa do mówienia o względności prawdy. Rozprawa obejmuje również krytykę relatywizmu moralnego oraz rozważania nad statusem hipotez naukowych i subiektywizmem epistemologicznym. Całość stanowi modelowy przykład analitycznej kultury filozoficznej szkoły lwowsko-warszawskiej jasnej, rygorystycznej i wolnej od retorycznych uproszczeń.

512
Ładowanie...
EBOOK

O widzeniu Boga

Mikołaj z Kuzy

Eksperyment zastosowany przez Kuzańczyka w O widzeniu Boga ukazuje zatem trudną do pojęcia dialektykę pomiędzy Bożą transcendencją i immanencją, która jest skutkiem Bożej stwórczej Absolutnej Mocy, będącej źródłem bytu każdej rzeczy. Boża Moc jest samym aktualnym istnieniem (actu esse) a zarazem jest wszystkim tym, co może istnieć (posse esse). To jednoczesne połączenie absolutnego aktualnego bycia z absolutną możliwością bycia wyraźnie odróżnia tę nieskończoność od możliwości bycia materii. Nieskończoność jest bowiem najpełniejszą, jednoczesną i najprostszą aktualizacją wszelkiej możności. Boża Nieskończona Moc jest mocą najprostszą i najbardziej zjednoczoną, dlatego jest mocą najbardziej skuteczną. Ta własność sprawia, że w tym wypadku można mówić o Bożej Wszechmocy, która jest znamieniem doskonałości, całościowości, całkowicie przeciwstawnej starożytnemu rozumieniu nieskończoności () (fragment Wprowadzenia prof. Agnieszki Kijewskiej). W Kuzańczykowym uniwersum poznanie podlega określonej hierarchii. Pierwszym stopniem jest poznanie zmysłowe, po nim następuje poznanie rozumowe, a na końcu akt kontemplacji, odpowiadający najwyższej funkcji intelektu. Cały zamysł traktatu De visione Dei jest oparty o ową drabinę poznania: przedmiotem poznania zmysłowego jest ikona, przedmiotem poznania rozumowego specyfika Bożego widzenia ujęta w formę tekstu, celem całego procesu - kontemplacja po wejściu w świętą ciemność. Filozofowie zaczynają zazwyczaj od pojęcia, a historycy filozofii od tekstu. W tym przypadku punktem wyjścia nie jest jednak pojęcie widzenia ani sam tekst De visione Dei, lecz materialny przedmiot: tabella - niewielka, drewniana deska z wizerunkiem, która stanie się przedmiotem specyficznego zmysłowego eksperymentu. Znaczenia drewnianej ikony dla interpretacji całej myśli zawartej w traktacie dowodzi również tytuł dzieła, który w pierwszych wydaniach (bazylejskim i paryskim) występuje w wersji rozszerzonej: De visione Dei sive De icona. Sam Kuzańczyk nazywa ten tekst Iconae w dziele De possest (fragment Wstępu dr Barbary Grondkowskiej).