Publisher: Wydawnictwo M
Karol Darwin
Kiedy po raz pierwszy na Ziemi pojawiło się życie, zapoczątkowało rozwój “nieskończonego szeregu najpiękniejszych form”, którego zaledwie ułamek jesteśmy w stanie zobaczyć współcześnie. Obserwując je możemy dostrzec ogromną różnorodność, liczne cechy wspólne, oraz niezwykłą zdolność przystosowania się organizmów do różnych środowisk. Naukowe uzasadnienie tych trzech obserwacji po raz pierwszy znajdziemy w opublikowanej ponad półtora wieku temu hipotezie O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, która zapoczątkowała erę biologii ewolucyjnej. Ponieważ wszystkie dzisiejsze formy żyjące są w prostej linii potomkami tych, które żyły dawno przed okresem kambryjskim, możemy być przeto przekonani, że prawidłowe następstwo pokoleń nigdy nie było przerwane i że nigdy żaden kataklizm nie zniszczył całego świata. Dlatego też możemy z pewną ufnością liczyć na długą bezpieczną przyszłość. Ponieważ zaś dobór naturalny działa tylko dla dobra każdej istoty, wszelkie dalsze cielesne i duchowe przymioty dążyć będą ku doskonałości. Jakże zajmujące jest spoglądać na gęsto zarośnięte wybrzeże, pokryte różnego rodzaju roślinami, ze śpiewającym ptactwem w gąszczach, z krążącymi w powietrzu owadami, z pełzającymi w mokrej glebie robakami, i patrząc na wszystkie te tak wyszukanie zbudowane formy, tak różne i w tak złożony sposób od siebie zależne, pomyśleć, że powstały one wskutek praw działających wokół nas. Prawami tymi w najszerszym znaczeniu są: wzrost i rozmnażanie się, zawarta prawie w pojęciu rozmnażania się dziedziczność, zmienność wskutek bezpośrednich i pośrednich wpływów zewnętrznych warunków życia oraz używania i nieużywania narządów, tempo przyrostu tak wysokie, że prowadzące do walki o byt i wskutek tego do doboru naturalnego, który ze swej strony prowadzi do rozbieżności cech i wymierania form mniej udoskonalonych. Można obrazowo powiedzieć, że dobór naturalny co dzień, co godzina zwraca uwagę na wszelką, chociażby najdrobniejszą zmianę, odrzuca to, co złe, zachowuje i gromadzi wszystko, co dobre. Spokojnie i niepostrzeżenie pracuje on wszędzie i zawsze, gdzie tylko nadarzy się sposobność nad udoskonaleniem każdej istoty organicznej w jej stosunkach ze światem organicznym i z nieorganicznymi warunkami życia. Tych drobnych postępowych zmian nie postrzegamy wcale, dopóki ręka czasu nie zaznaczy długiego szeregu wieków; a tak ubogie są nasze wiadomości o ubiegłych epokach geologicznych, że postrzegamy tylko, iż obecne formy życia różnią się zupełnie od form dawnych. O powstawaniu gatunków, drogą doboru naturalnego – jest dla przyrodników tym, czym jest ogólna teoria względności Einsteina dla współczesnych fizyków. Biologia w przeciwieństwie do innych dziedzin nauki, takich jak np. matematyka czy fizyka ma niewiele ściśle zdefiniowanych praw - ewolucja jednak jest takim prawem i to Charles Darwin otworzył nam drzwi do jej fascynującego świata.
O świadomości. Fenomenologia zjawisk umysłowych
Marek Łagosz
Rozbłyśnięcie świadomości jest prawdopodobnie największym skokiem jakościowym, jaki dokonał się w dziejach wszechświata. Chociaż wskutek odwiecznego ruchu światów i ich elementów we wszechświecie wyłoniło się już wiele zjawisk pięknych i niesamowitych, to najbardziej zdumiewającym i niepojętym - ze wszystkich nam znanych - jest świadomość. Jaśnieje ona najsilniej w blasku istnienia, gdyż czuje je i próbuje zrozumieć - jest zwierciadłem świata. Sam jednak cud świadomości pozostaje w dużej mierze nierozpoznanym aspektem bytu - jedną z największych zagadek filozoficznych. Przez długi czas swojej historii człowiek penetrował głównie świat zewnętrzny, nie mając czasu na siebie. I chociaż obecnie obserwujemy zmasowane zainteresowanie mechanizmami rządzącymi działaniem umysłu, taką wręcz kognitywistyczną modę, to badania nad naturą świadomości jako takiej (a nie tylko pewnych jej aspektów - głównie poznawczego) nie są już tak rozpowszechnione. Tak więc pogłębianie wiedzy o świadomości jest wciąż ważnym zadaniem badawczym. Tym ważniejszym, że dostarcza samoświadomości, która jest przecież miarą naszej wolności.
O tak zwanych prawdach względnych
Kazimierz Twardowski
O tak zwanych prawdach względnych autorstwa Kazimierza Twardowskiego to tekst, który pozostaje aktualny w debatach nad prawdą, obiektywnością i statusem wiedzy i wciąż stanowi jedno z najważniejszych polskich wystąpień przeciw relatywizmowi. Czy istnieją prawdy tylko dla kogoś? Czy to, co dziś uznajemy za prawdziwe, jutro może stać się fałszem? Czy normy moralne, teorie naukowe i sądy o faktach są jedynie względne wobec czasu, miejsca i punktu widzenia? W klasycznej rozprawie O tak zwanych prawdach względnych Kazimierz Twardowski podejmuje jedno z najbardziej fundamentalnych zagadnień filozofii problem relatywizmu. Wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu, że istnieją sądy prawdziwe jedynie pod pewnymi warunkami, autor dowodzi, iż relatywizm opiera się na nieścisłościach językowych i logicznych. Precyzyjna analiza prowadzi do rozróżnienia między sądem a jego słownym wyrażeniem, między wieloznacznością języka a tożsamością treści sądu. Twardowski pokazuje, że to, co uchodzi za prawdę względną, jest albo innym sądem wyrażonym tym samym zdaniem, albo sądem sformułowanym eliptycznie i wymagającym doprecyzowania. Po usunięciu tych niejasności znika sama podstawa do mówienia o względności prawdy. Rozprawa obejmuje również krytykę relatywizmu moralnego oraz rozważania nad statusem hipotez naukowych i subiektywizmem epistemologicznym. Całość stanowi modelowy przykład analitycznej kultury filozoficznej szkoły lwowsko-warszawskiej jasnej, rygorystycznej i wolnej od retorycznych uproszczeń.
Mikołaj z Kuzy
Eksperyment zastosowany przez Kuzańczyka w O widzeniu Boga ukazuje zatem trudną do pojęcia dialektykę pomiędzy Bożą transcendencją i immanencją, która jest skutkiem Bożej stwórczej Absolutnej Mocy, będącej źródłem bytu każdej rzeczy. Boża Moc jest samym aktualnym istnieniem (actu esse) a zarazem jest wszystkim tym, co może istnieć (posse esse). To jednoczesne połączenie absolutnego aktualnego bycia z absolutną możliwością bycia wyraźnie odróżnia tę nieskończoność od możliwości bycia materii. Nieskończoność jest bowiem najpełniejszą, jednoczesną i najprostszą aktualizacją wszelkiej możności. Boża Nieskończona Moc jest mocą najprostszą i najbardziej zjednoczoną, dlatego jest mocą najbardziej skuteczną. Ta własność sprawia, że w tym wypadku można mówić o Bożej Wszechmocy, która jest znamieniem doskonałości, całościowości, całkowicie przeciwstawnej starożytnemu rozumieniu nieskończoności () (fragment Wprowadzenia prof. Agnieszki Kijewskiej). W Kuzańczykowym uniwersum poznanie podlega określonej hierarchii. Pierwszym stopniem jest poznanie zmysłowe, po nim następuje poznanie rozumowe, a na końcu akt kontemplacji, odpowiadający najwyższej funkcji intelektu. Cały zamysł traktatu De visione Dei jest oparty o ową drabinę poznania: przedmiotem poznania zmysłowego jest ikona, przedmiotem poznania rozumowego specyfika Bożego widzenia ujęta w formę tekstu, celem całego procesu - kontemplacja po wejściu w świętą ciemność. Filozofowie zaczynają zazwyczaj od pojęcia, a historycy filozofii od tekstu. W tym przypadku punktem wyjścia nie jest jednak pojęcie widzenia ani sam tekst De visione Dei, lecz materialny przedmiot: tabella - niewielka, drewniana deska z wizerunkiem, która stanie się przedmiotem specyficznego zmysłowego eksperymentu. Znaczenia drewnianej ikony dla interpretacji całej myśli zawartej w traktacie dowodzi również tytuł dzieła, który w pierwszych wydaniach (bazylejskim i paryskim) występuje w wersji rozszerzonej: De visione Dei sive De icona. Sam Kuzańczyk nazywa ten tekst Iconae w dziele De possest (fragment Wstępu dr Barbary Grondkowskiej).
O znakomitych mężach czyli co pisarze wczesnochrześcijańscy pisali o pisarzach wczesnochrześcijański
Św. Hieronim, Gennadiusz, św. Izydor z Sewilli,...
Tytuł tego tomu może wydawać się dziwny. Z jednej strony termin znakomity mąż, z drugiej strony historia literatury chrześcijańskiej. Taka jednak jest treść książki: znakomici mężowie, jej bohaterowie, to głównie pisarze wczesnochrześcijańscy, tak jak ich widzieli inni pisarze wczesnochrześcijańscy Zachodu i Wschodu. (fragment Przedmowy) Specyficznym gatunkiem literatury patrystycznej są katalogi pisarzy zatytułowane de viris illustribus (o znakomitych mężach) lub podobnie. Przedstawiamy grupę tych pisarzy, którzy niejako mimochodem, spisali pierwsze podręczniki patrologii pisząc o znakomitych mężach, czyli głównie o pisarzach chrześcijańskich, czasami znanych osobiście lub z lektur dzieł, a czasami tylko z drugiej ręki, tak jak ich postrzegali. Korzystali oni, świadomie czy nieświadomie, z tradycji greckiej biografii perypatetyckiej poprzez łacińskiego pisarza Swetoniusza i w jakiś sposób także przez Cycerona, który w Brutusie zamieścił katalog sławnych oratorów. Takie biografie tworzyli perypatetycy, a potem wymienieni pisarze łacińscy, których jak sam się chwali naśladuje Hieronim, pierwszy autor de viris chrześcijańskich; jego zaś naśladują inni, a więc: Gennadiusz w V w. w Galii, Izydor z Sewilli i Ildefons z Toledo, obydwaj w wieku VII w Hiszpanii; ich z kolei naśladują z odpowiednimi, oczywiście, modyfikacjami, inni pisarze w średniowieczu, renesansie i czasach nowożytnych. Od redakcji
Platon
Dialog przedstawia mowę obronną Sokratesa wygłoszoną podczas procesu. Filozof odpowiada na zarzuty bezbożności i deprawowania młodzieży. Tekst ukazuje jego postawę wobec prawdy, filozofii i śmierci oraz pozwala zrozumieć dramatyczne okoliczności skazania go na śmierć. Dialogi Platona należą do najważniejszych i najbardziej wpływowych dzieł w historii filozofii europejskiej. Spisane w formie rozmów najczęściej prowadzonych przez Sokratesa stanowią niezwykłe połączenie filozoficznego dociekania, literackiej formy i żywej dyskusji nad najważniejszymi pytaniami dotyczącymi człowieka i świata. W dialogach tych Platon podejmuje fundamentalne zagadnienia filozoficzne: czym jest sprawiedliwość, czym jest dobro, czym jest prawda i wiedza, jaka jest natura duszy oraz jaki powinien być właściwy porządek państwa. Rozmowy bohaterów, prowadzone metodą pytań i odpowiedzi, odsłaniają złożoność pojęć, które często uznajemy za oczywiste, a jednocześnie uczą sztuki krytycznego myślenia i filozoficznej refleksji. Dialogiczna forma dzieł Platona sprawia, że nie są one jedynie traktatami filozoficznymi, lecz także literackimi obrazami życia intelektualnego starożytnej Grecji. Spotykamy w nich postacie filozofów, polityków, sofistów i młodych uczniów, którzy wspólnie poszukują prawdy w atmosferze sporów, ironii i dociekliwości. Niniejsza seria obejmuje wybór dwudziestu trzech dialogów Platona, publikowanych w osobnych tomach. Każdy z nich stanowi samodzielną całość, a zarazem część wielkiego projektu filozoficznego, który od ponad dwóch tysięcy lat kształtuje myślenie o etyce, polityce, poznaniu i naturze rzeczywistości. Lektura dialogów Platona pozostaje jednym z najważniejszych doświadczeń intelektualnych kultury Zachodu zaproszeniem do rozmowy o pytaniach, które nigdy nie tracą aktualności.
Marta Kisiel
Fantastyczny finał kultowej serii, która łączy pokolenia czytelników Po latach spędzonych na zagranicznych misjach Oda Kręciszewska, z zawodu lekarka, z natury zaś szaławiła, decyduje się na życiową rewolucję. Kupuje działkę pośrodku niczego i na fundamentach starego domu, przed laty strawionego przez pożar, buduje nowy, własny. Gdy pewnej nocy z piwnicy wyłazi coś bardzo zębatego, bardzo rogatego i bardzo, ale to BARDZO głodnego, Oda zaczyna pomału odkrywać, jak wiele tajemnic kryje ta niepozorna okolica - oraz jej własna przeszłość. Książka zawiera opowiadanie Szaławiła, poprzednio publikowane w wydaniu II (2017) Dożywocia.
Marta Kisiel
Fantastyczny finał kultowej serii, która łączy pokolenia czytelników Po latach spędzonych na zagranicznych misjach Oda Kręciszewska, z zawodu lekarka, z natury zaś szaławiła, decyduje się na życiową rewolucję. Kupuje działkę pośrodku niczego i na fundamentach starego domu, przed laty strawionego przez pożar, buduje nowy, własny. Gdy pewnej nocy z piwnicy wyłazi coś bardzo zębatego, bardzo rogatego i bardzo, ale to BARDZO głodnego, Oda zaczyna pomału odkrywać, jak wiele tajemnic kryje ta niepozorna okolica - oraz jej własna przeszłość. Książka zawiera opowiadanie Szaławiła, poprzednio publikowane w wydaniu II (2017) Dożywocia.