Publisher: Wydawnictwo M
Katarzyna Enerlich
Powrót do Domu to kontynuacja opowieści o akuszerce z Sensburga, przedwojennego Mrągowa. Główne bohaterki tej sagi: Stasia, Marianna, Nadzia i Basia podejmują wyzwania ponurej rzeczywistości stanu wojennego. Postanawiają zamieszkać razem w domu Stasi w Mrągowie, by w ten sposób być wzajemnie dla siebie podporą. Marianna wciąż jednak liczy na to, że wróci do Domu na Wygonie w Zełwągach i zacznie wreszcie realizować swoje marzenia. Po raz kolejny pojawia się miłość, która wnosi w jej życie jasność. Mimo to coraz częściej w jej myślach pojawia się jej pierwsza miłość - leśniczy Janek. Kim jest dziś, jak ułożyło się jego życie, czy ją jeszcze pamięta? Czy uda się tym dwojgu wreszcie spotkać się i przeżyć jeszcze raz tamtą Miłość? Marianna angażuje się również w działalność "Solidarności". W tym też czasie los trzykrotnie boleśnie ją dotyka - trzy pożegnania, po których jej życie już nie wraca na dawne tory. Wszystko to jednak sprawia, że nareszcie może wrócić do swojego Domu na Wygonie. A po latach, w 2020 roku, na progu tego domu, w setne urodziny Marianny staje również jej wnuczka Basia. Czy ta stara chata na końcu wsi, na granicy z Puszczą Piską, stanie się również jej miejscem na ziemi? Autorka snuje opowieść na tle pamiętnych i ważnych dla Polski wydarzeń - stan wojenny, Okrągły Stół i pierwsze demokratyczne wybory. Losy Marianny i Janka są również inspirowane usłyszaną od nich opowieścią. Mazurska przyroda, smaki, zioła i miłość do tej ziemi - nimi także przesycona jest ta powieść. Jak zresztą wszystkie pozostałe tej pochodzącej z Mrągowa autorki.
Jan Michał Gumiński
Powszechny kodeks honorowy został opracowany i wydany (po raz pierwszy w 1930 r.), z inicjatywy m.in. prokuratora Sądu Najwyższego Jana Gumińskiego oraz Ligi Reformy Postępowania Honorowego organizacji mającej na celu szerzenie w społeczeństwie zasad postępowania honorowego, dostosowanych do wymogów życia współczesnego oraz zwalczanie pojedynków, jako formy zadośćuczynienia honorowego. Główne postulaty kodeksu to: 1) zniesienie pojedynków, jako formy satysfakcji honorowej; 2) zrównanie praw i obowiązków kobiet i mężczyzn w zakresie odpowiedzialności honorowej; 3) usunięcie zasad i przepisów, sprzecznych z duchem czasu, bądź obarczających postępowanie honorowe ze szkodą dla stron i sędziów.
Poznanie w świetle ontologii i inne pisma
Nicolai Hartmann
Hartmannowskie zainteresowanie ontologią oraz jego wyraźnie ontologiczna interpretacja projektu filozofii transcendentalnej Kanta była raczej wcześniejsza i zainspirowana tendencjami filozofii rosyjskiej, z którą zapoznał się jeszcze przed przybyciem do Marburga. Dodatkowo, nie jest prawdą, że Hartmann porzuca tak istotny dla neokantystów, ale również i dla samego Kanta, problem poznania. Twierdzi on jedynie, że sam problem poznania jest problemem metafizycznym i jako taki nie tylko nie może zostać rozwiązany, ale nawet w prawidłowy sposób postawiony, jeśli abstrahujemy od jego usytuowania w szerszym kontekście ontologicznym. Równie dobrze można więc uważać, że źródłem Hartmannowskiej ontologii jest dokonana przez niego ontologizacja problemu poznania, a nie jego porzucenie. Nie bez powodu, po latach zajmowania się problemami ontologicznymi z zakresu najróżniejszych dziedzin bytowych, w swoim pochodzącym z 1949 roku artykule Poznanie w świetle ontologii (którego tytuł został wykorzystany do nazwania prezentowanego zbioru tłumaczeń) niemiecki myśliciel powraca do miejsca, z którego rozpoczął: do problemu poznania i Kantowskiego pytania o możliwość poznania apriorycznego. Zbyt dużym uproszczeniem jest również mówienie o dokonującym się w myśleniu Hartmanna zwrocie od metafizycznego idealizmu do naturalnego realizmu, gdyż myśliciel ten nigdy nie opowiadał się za żadnym z tych metafizycznych stanowisk, a jego ontologia, podobnie jak zgodnie z jego przekonaniem wszystko, co w historii filozofii ponadhistoryczne, znajduje się poza (diesseits) idealizmem i realizmem. Myśl Hartmanna należy więc raczej widzieć jako zataczającą swoiste koło od ontologicznej interpretacji postawionego przez Kanta problemu poznania (Zarys metafizyki poznania, 1921 oraz Poza idealizmem i realizmem, 1922), poprzez bardzo szczegółową i mającą na względzie wyniki nauk empirycznych analizę kategorialną konkretnych problemów filozoficznych (człowieka, przyrody, życia, historii, kultury czego przykładem są wszystkie tomy jego ontologii oraz inne pisma) z powrotem do problemu poznania (Poznanie w świetle ontologii, 1949). Jego ontologiczne analizy szczegółowych problemów filozoficznych posiadają naturalnie całkowitą autonomię, a ich znaczenia nie można sprowadzić jedynie do roli, jaką pełnią w Hartmannowskich poszukiwaniach prawdziwego znaczenia ludzkiego poznania. Nie zmienia to jednak faktu, że problem ten nigdy nie przestał być dla niego ważny (fragment Wprowadzenia Alicji Pietras). Tom zawiera sześć dotąd niedostępnych po polsku artykułów Nicolaia Hartmanna: Poza idealizmem i realizmem. Przyczynek do rozróżnienia tego, co historyczne i ponadhistoryczne w filozofii Kantowskiej (1924), Nadawanie i wypełnianie sensu (1934), Czasowość i substancjalność (1938), Filozofia przyrody a antropologia (1944), O istocie wymagań moralnych (1949) oraz Poznanie w świetle ontologii (1949). W tekstach tych w charakterystyczny dla swojej filozofii systematyczny sposób Hartmann podejmuje problemy filozoficzne z wielu dziedzin przedmiotowych: od filozofii przyrody po ontologię, teorię poznania, antropologię, etykę, aksjologię, historię filozofii i filozofię dziejów.
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Najsłynniejsza powieść Stanisława Ignacego Witkiewicza. Jak sam pisał są to: przeżycia bandy zdegenerowanych byłych ludzi na tle mechanizującego się życia. Erotyczno-intelektualny świat dekadencji przeżywający kryzys egzystencjalny pchany ku upadkowi przez nową ideę niwelizmu, rewolucji społecznej i dyktatury nowego człowieka. Jakże prawdziwa wizja upadku epoki i tego, co nadejdzie niebawem. Pisana w 1926 r. choć mniej szokuje dzisiaj ówczesną pornografią czy wyzwoleniem erotycznym, to zachwyca przenikliwością opisu przemian jakie nadejdą za paręnaście lat na świecie. Prawdziwie wizjonerski obraz historii pisany prawie sto lat temu. Pożegnanie jesieni to powieść intelektualna, filozoficzna, a jednocześnie psychologizująca, w której najważniejszą rolę odgrywają analizy stanów psychicznych, przemyślenia i dyskursy metafizyczne, egzystencjalne i historiozoficzne. Część odbiorców odczytywała ją podobnie jak wystawiane wcześniej utwory dramatyczne Witkacego: na poły groteskowa proza skłoniła ich do traktowania utworu jako autorskiej zabawy, szyderstwa i żartu. Inni przeciwnie, zauważyli, że jest to utwór pisany serio, ale krytykowali powieść za to, że jest to „osobista spowiedź autora” i dlatego jest tylko „pseudopowieścią”. Nieprzychylne przyjęcie Pożegnania jesieni nie zniechęciło Witkacego do napisania następnej powieści podobnego typu, Nienasycenia.
Thomas Carlyle
W jakiejkolwiek epoce dziejów świata narodziłby się człowiek zdolny, to zawsze znajdzie dla siebie pole działania, zawsze znajdzie dość pracy, wszędzie bowiem, bez względu na to, gdzie i w jakich warunkach na świat przyjdzie, wszędzie spotka sprzeczności, które pogodzić należy, wszędzie istnieć będą trudności, które przezwyciężyć zdoła jeno największym napięciem wszelkiej siły swej, o ile siła ta w ogóle po temu wystarczy. Wszędy dusza ludzka znajduje się między dwiema półkulami, półkulą światła i półkulą ciemności stoi na pograniczu dwóch wrogich sobie mocarstw: konieczności i wolnej woli. (fragment książki)
Praktyczna nauka o wyrabianiu wódki z kukurydzy
Romuald Piątkowski
Praktyczna nauka o wyrabianiu wódki z kukurydzy autorstwa Romualda Piątkowskiego to traktat poświęcony przemysłowym metodom wyrabiania wódki z kukurydzy, napisany w połowie XIX wieku. Fragment: Używane dotychczas środki do ulepszenia wydatków wódki z kukurydzy nie sprawiają należytego skutku. Poświęciwszy się gorzelnictwu od kilkunastu lat, nieszczędziłem pracy aby i naturę kukurydzianych zacierów zgłębić i o ile się dało takowe udoskonalić. Moje sposoby postępowania, chociaż nie wprawnem piórem skreślone, oddaję pod sąd wszystkich znawców gorzelnictwa praktycznego. Spodziewam się, iż przyczynią się znacznie do uniknienia wielu strat w gorzelniach a przytem dadzą pobudkę do dalszego wydoskonalenia się tej gałęzi przemysłu.
Platon
Prawa Platona to najobszerniejszy i ostatni dialog filozofa - swoisty testament jego myśli politycznej i prawnej. W odróżnieniu od bardziej znanej Politei, nie przedstawia wizji idealnego państwa rządzonego przez filozofów, lecz podejmuje próbę stworzenia realnego projektu ustroju, opartego na prymacie prawa i rozumu. Utwór ma formę rozległej rozmowy trzech sędziwych mężów - Ateńczyka, Kreteńczyka i Spartiaty - którzy w trakcie symbolicznej wędrówki rozważają naturę prawa, państwa i wychowania obywateli. Ich dialog stopniowo przekształca się w szczegółowy projekt konstytucji oraz systemu norm regulujących wszystkie sfery życia wspólnoty: od organizacji politycznej i edukacji po religię, obyczaje i stosunki społeczne. Platon ukazuje państwo jako wspólnotę podporządkowaną prawu rozumianemu nie jako narzędzie władzy, lecz jako wyraz rozumu i wspólnego dobra. Kluczowym zagadnieniem staje się wychowanie obywateli do cnoty - harmonii rozumu, odwagi, umiarkowania i sprawiedliwości - bez której żaden ustrój nie może trwać. W tym sensie Prawa są nie tylko traktatem politycznym, lecz także refleksją nad naturą człowieka i warunkami życia społecznego. Niniejsze wydanie zawiera przekład z języka greckiego autorstwa Doroty Zygmuntowicz, opatrzony wstępem i komentarzem, które wprowadzają czytelnika w złożoną problematykę dialogu oraz jego miejsce w dorobku Platona i historii filozofii.
Józef Hen
Czy to polski western ? …U nas też wozy toczyły się na Zachód. I te nowe ziemie, zachodnie, nazwano od razu Dzikim Zachodem. Od pierwszej chwili te Ziemie Zachodnie mnie fascynowały. Lata całe szukałem klucza, który pomógłby mi otworzyć drzwi do tego tematu. Pionierstwo, western — zgoda. Ale jak do tego dojść? Pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie, przyszło olśnienie: u nas polegało to na pionierstwie a rebours. Nie na zaorywaniu ugorów, budowaniu osad, ale na upilnowaniu tego, co zastaliśmy, na ochronie wspólnego dobra. Skoro to zobaczyłem, od razu w wyobraźni wypłynęło wszystko: bohater, jego przeciwnicy, konflikt, miasteczko. Nie były to rzeczy mi obce: znałem takie miasteczka. Brałem udział w bitwie o Nysę… Dlaczego western ? …Ponieważ zawsze wydawała mi się pociągająca walka Dobra ze Złem. A przy tym wszystko to nie jest wcale odlegle od realnego życia. Przy takich wielkich przemieszczeniach ludności zawsze znajdzie się pole działania dla niebieskich ptaków, dla ciemnych typów i elementów zbrodniczych. Zarazem jest to świat w jakimś stopniu kreowany — wszyscy ci nieustraszeni, szlachetni i przystojni kowboje, wysublimowani na użytek filmu i literatury. Stworzono mit, bo taka była potrzeba, uszlachetniony wobec swego autentycznego pierwowzoru, o którym, zapewne z pogardą, pisano współcześnie w nowojorskich gazetach — jak u nas o tym, że szwagier szwagra zarąbał siekierą….