Видавець: Wydawnictwo M
Słowianie nadbałtyccy. Zarysy etnologiczno-mitologiczne
Adam Honory Kirkor
Słowianie nadbałtyccy. Zarysy etnologiczno-mitologiczne to lektura wprowadzająca w historię plemion Słowian nadbałtyckich. Adam Honory Kirkor porusza problematykę obyczajów, wierzeń, rozsiedlenia i chrystianizacji Słowian zamieszkujących południowe wybrzeże Morza Bałtyckiego. Polski archeolog, opierając się na przekazach historycznych (głównie kronikarskich), wymienia najważniejsze plemiona, główne ośrodki handlowe i fortyfikacyjne, opisuje instytucje społeczne oraz relacje Słowian nadbałtyckich z sąsiednimi ludami. Niniejsze wydanie zostało uzupełnione o materiały ilustracyjne: mapę i rycinę przedstawiającą Światowida. Fragment: W III stuleciu potęga Słowian wzrasta jeszcze więcej i resztki Niemców zmykać muszą, inni wyparci przez groźnego Attylę, a na wybrzeżach Bałtyku nie zostało ani jednego szczepu niemieckiego aż do Gór Karpackich. Potęga Słowian wzrastała i w następnych wiekach. Groźne ich napady nie tylko na Niemców po za Elbą, ale i na Duńczyków trwogą przejmowały, a Słowian każda wyprawa wzbogacała. Już w tym czasie widzimy osady słowiańskie w Szwecji, na wybrzeżach Renu, w Holandii, a później aż w Anglii. Najsłynniejsi historycy żyjący w późniejszych wiekach zostawili nam wiele wzmianek o tych Słowianach. Mówili o nich Jordanes, Saxo Gramatyk, Helmold, Otton Bamberski, Adam Bremeński i inni. Na zasadzie ich świadectw możemy mieć dokładne wiadomości o życiu i charakterze, a nawet zwyczajach tych mężnych braci naszych. Słowianin nadbałtycki, dziki i okrutny w boju, łagodny, uprzejmy, gościnny w domu, patriarchalny i sprawiedliwy, chociaż surowy w rodzinie, odznaczał się nie samym tylko męstwem, ale i znajomością sztuki wojennej podług ówczesnych pojęć. Był majtkiem i żołnierzem, a więc bił się na morzu i na lądzie. Morze było jego żywiołem. Miasta ich słynęły w owych wiekach jako silne fortece.
Słowianie. Uroczystości i obrzędy
Teresa Jadwiga Papi
Słowianie. Uroczystości i obrzędy autorstwa Jadwigi Teresy Papi to publikacja, która w przystępny sposób przybliża ogólną charakterystykę dawnych ludów słowiańskich: ich przymioty, specyficzne cechy charakteru, podejście do życia, organizację społeczną, a w głównej mierze wierzenia, tradycje, obyczaje, uroczystości i obrzędy. Fragment: Religia Słowian w tych czasach, kiedy urządzenia mieli patriarchalne, była pogańska, powstała ze czci przyrody. Bóstwa jej były nieliczne; wszystkie plemiona uznawały jednego boga najwyższego, któremu w ważniejszych chwilach składali ofiary, nieśli modły, wzywali jego pomocy; dawali oni temu bóstwu wszechpotężnemu, panu świata całego, bogowi piorunów, światła, jasności, różne nazwy: Prowe, Perun, Radegast, Jesse, Światowid, Łado są odmianami jednego i tego samego pojęcia wszechpotęgi bożej. Prócz tego boga, najpotężniejszego ze wszystkich, czcili jeszcze pomniejsze bóstwa, jak: Marzannę boginię śmierci, Żywię boginię żywota, Pochwista boga wiatrów, Pogodę boginię dni pięknych itd.; oddawali cześć słońcu i ziemi.
Paweł Jasienica
Arcyciekawa wędrówka po praojczyźnie Słowian Słowiański rodowód to cykl reportaży, zbiór opowiadań, które autor snuje, wizytując liczne stanowiska archeologiczne prowadzone w latach 50. i 60. ubiegłego wieku. Jest w Biskupinie, Igołomii, Gieczu, Wiślicy, na Ślęży i Wolinie, w Tumie i na Świętym Krzyżu. Wszędzie tam wyciągane z ziemi artefakty świadczą o nas, naszej kulturze i sile przetrwania. Autor pisze tak: ...Linia prosta nakreślona pomiędzy najdalej obecnie na zachodzie i wschodzie położonymi punktami władania Słowian liczy około siedmiu tysięcy kilometrów. Uczeni nadal wiodą spory o praojczyznę wszystkich Słowian. Można przyjąć, że w okresie historycznie decydującym o ich późniejszym rozwoju, czyli pomiędzy VI wiekiem przed Chrystusem a IV nowej ery, zajmowali oni ziemie od Odry do środkowego biegu Dniepru... Na ogół Słowiańszczyzna przetrwała w większości ziem, które zajęła w dobie wielkich wędrówek. Znikła jedynie tam, gdzie musiała stawić czoło takiej wszechstronnej sile, jak Niemcy, to znaczy między Łabą a Odrą...
Słowiańskie bogi i demony. Z rękopisu Bronisława Trentowskiego
Tadeusz Linkner
Jakie atrybuty posiadał Perun? Kim była Mokosz? Jak przedstawiany był Światowid? Który naród najczęściej modlił się do Wołosa? Za jakie sprawy odpowiedzialny był Radagost? Gdzie czczony był Rugewit? Skąd zwyczaj topienia Marzanny? Odpowiedzi znajdziesz w tej książce. Tadeusz Linkner sięgnął do rękopisu Bronisława Trentowskiego, romantycznego badacza mitologii słowiańskiej. Trentowski był pierwszym, który tak oryginalnie usystematyzował słowiańskie wierzenia. Jego praca Wiara słowiańska albo etyka piastująca wszechświat nigdy nie została opublikowana. Tutaj mamy okazję poznać ponad trzystu słowiańskich bogów i demonów.
Anna Szumacher
Wyczekiwana kontynuacja Słowodzicielki Oto opowieść o tym, co się dzieje, kiedy książka wciągnie was odrobinę za mocno. Jeśli Cyan myślała, że utknięcie we wnętrzu powieści jest najgorszym, co mogło ją spotkać, to musiała szybko zmienić zdanie. Znalazła się bowiem w ciele głównego bohatera historii, księcia Aenaia. Razem ruszą na poszukiwanie Głosu. Odnalezienie go nie będzie łatwe, bo w tej swoistej grze o tron bierze też udział pewien tajemniczy srebrzystowłosy książę, nieusłuchana i zdeterminowana księżniczka oraz smoki.
Anna Szumacher
Wyczekiwana kontynuacja Słowodzicielki Oto opowieść o tym, co się dzieje, kiedy książka wciągnie was odrobinę za mocno. Jeśli Cyan myślała, że utknięcie we wnętrzu powieści jest najgorszym, co mogło ją spotkać, to musiała szybko zmienić zdanie. Znalazła się bowiem w ciele głównego bohatera historii, księcia Aenaia. Razem ruszą na poszukiwanie Głosu. Odnalezienie go nie będzie łatwe, bo w tej swoistej grze o tron bierze też udział pewien tajemniczy srebrzystowłosy książę, nieusłuchana i zdeterminowana księżniczka oraz smoki.
Magdalena Starzycka
Łotrzykowska powieść dla tych, którzy w głębi duszy marzą o niezwykłych przygodach. Wyraziście opowiada o przeplatających się losach dwóch rodów na przestrzeni dwóch wieków. Bohaterowie kierowani nieprzewidzianą dłonią losu wędrują przez morza i lądy parając się różnymi zawodami: są piratami, handlowcami, uprawiają winnice. Kochają się, przeżywają tragedie, wspierają się przyjaźnią. A choć akcja przenosi nas od Brazylii do Francji i Niemiec, miejscem kulminacyjnym jest Łódź, ta XIX-wieczna, z tworzącym się wielkim przemysłem i ta dzisiejsza.
Anna Szumacher
Książka potrzebuje głównego bohatera – inaczej stery przejmują postacie drugoplanowe, a to oznacza Poważne Problemy. Nieco skołowani, ale za to bardzo zdeterminowani zabójca, minstrel i rycerz wyruszają w absurdalną podróż po luźnych wątkach, przedzierając się przez czas i przestrzeń. Wiedzcie jedno: nie cofną się przed niczym. Łącznie z wciągnięciem w całą sprawę autorki nigdy niedokończonej powieści przygodowo-fantastycznej. Dosłownie wciągnięciem, w sam środek ledwo trzymającej się fabuły. Po tej historii możecie się spodziewać wszystkiego. I smoków. Będą też smoki. Wydanie poszerzone o opowiadanie Morderstwo w City Noir