Verleger: Wydawnictwo M
Marta Kisiel
Ciemne chmury zebrały się nad wydawnictwem JaMas... Gdy wraz z nadejściem jesiennej słoty na jaw wychodzą skutki uboczne redaktorskiego zgonu, zjednoczone siły redakcji, pecha i sekretariatu muszą się zmierzyć z ojcem dyrektorem oraz widmem rychłego bezrobocia. Nic dziwnego, że w tych okolicznościach rzucony żartem desperacki pomysł szybko staje się ostatnią deską ratunku. Los całego wydawnictwa spoczywa teraz w kierowniczych rękach Wojciecha Szumskiego zwanego Sztywnym, który razem z krasnoludzką sekretarką i ekspertem do spraw rusza na daleki wygwizdów. Tam, w zapomnianym ośrodku wojskowym, mają się odbyć jedyne w swoim rodzaju warsztaty survivalowo-literackie dla wąskiego grona wybrańców. I to by nawet mogło wypalić, gdyby nie kolejny denat znienacka.
Wyraz uczuć u człowieka i zwierząt
Karol Darwin
Wyraz uczuć u człowieka i zwierząt jest jednym z ostatnich i najlepszych dzieł Darwina, w którym otwarcie i bez strachu używa już słowa ewolucja i pisze o bezpośrednim pochodzeniu człowieka od małpy. Jest to pierwsza na świecie poważna rozprawa o ekspresji emocji z licznymi przykładami i bogactwem opisu. Poprzez powracanie do ewolucji Darwin próbuje znaleźć uzasadnienie ruchów mimicznych. Każde podjęte zagadnienie omawia możliwie najbardziej dogłębnie, analizuje plusy i minusy przyjętego sposobu rozumowania, cytuje swoich zwolenników i przeciwników, a niejednokrotnie z rozbrajającą szczerością przyznaje, że nie jest w stanie wysnuć ostatecznego wniosku, pozostawiając czytelnika ze swoimi wątpliwościami i rzetelnie zebranymi argumentami obu stron. Precyzyjnie opisuje niezwykle silną więź człowieka z przyrodą, który jest jej integralną częścią, podobnie jak zwierzęta. Książka ta stała się kamieniem milowym w badaniach nad biologicznym mechanizmem kreowania emocji. Prowadzone obecnie analizy rzucają nowe światło na naturę zwierzęcych uczuć. Dziś już wiemy, że mózg człowieka i innych ssaków zbudowany jest z tych samych struktur. Dlaczego więc zwierzęta nie miałyby odczuwać podobnych do człowieka emocji?
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Magdalena Nieczaj, córka rzeźnika, odnosi prawdziwy sukces na scenie w "Złotej Masce", pojawiają się propozycje kinowe. Ale ciężka to kariera, a na dodatek przychodzi kryzys przełomu lat 30. XX wieku. Warszawskie lokale pustoszeją, brakuje pieniędzy. Ludzie zamykają się w domach, a artyści biedują. I wtedy odnajduje ją on. Młody, przystojny, bogaty ziemianin ze wspaniałego pałacu. Tylko że to nie scenariusz do bajki, a wspaniała, gorzka powieść znającego życie przedwojennego pisarza, który przenikliwie opisuje psychologiczne meandry mezaliansu, pustotę i powierzchowność arystokracji, pychę i próżność, a z drugiej strony pozostający ciągle ideałem marzeń sposób życia, maniery i szeroki gest. Kontynuacja opowieści o życiu Magdy Nieczajówny (pierwszą część poznaliśmy w Złotej Masce) w przedwojennej rzeczywistości mazowieckiego majątku. Warto przeczytać choćby i po to, by uprzytomnić sobie, że nasze wyobrażenia o ich życiu w tamtych czasach warte są konfrontacji.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Magdalena Nieczaj, córka rzeźnika, odnosi prawdziwy sukces na scenie w "Złotej Masce", pojawiają się propozycje kinowe. Ale ciężka to kariera, a na dodatek przychodzi kryzys przełomu lat 30. XX wieku. Warszawskie lokale pustoszeją, brakuje pieniędzy. Ludzie zamykają się w domach, a artyści biedują. I wtedy odnajduje ją on. Młody, przystojny, bogaty ziemianin ze wspaniałego pałacu. Tylko że to nie scenariusz do bajki, a wspaniała, gorzka powieść znającego życie przedwojennego pisarza, który przenikliwie opisuje psychologiczne meandry mezaliansu, pustotę i powierzchowność arystokracji, pychę i próżność, a z drugiej strony pozostający ciągle ideałem marzeń sposób życia, maniery i szeroki gest. Kontynuacja opowieści o życiu Magdy Nieczajówny (pierwszą część poznaliśmy w Złotej Masce) w przedwojennej rzeczywistości mazowieckiego majątku. Warto przeczytać choćby i po to, by uprzytomnić sobie, że nasze wyobrażenia o ich życiu w tamtych czasach warte są konfrontacji.
Jean-Jacques Rousseau
…Wyznania Rousseau to jedna z tych bolesnych książek, w których — jak w Wielkim Testamencie Villona, jak w Listach panny de Lespinasse — mamy uczucie, iż kładziemy rękę wprost na bijącym, chorym sercu ludzkim; uczucie tutaj tym bardziej przejmujące, iż serce to biło w człowieku, który jak mało kto inny zaważył na biegu myśli, uczuć i dziejów wielkiej epoki ludzkości… …Odkąd istnieje literatura, nikt nie obnażył w ten sposób swojego wnętrza. Mimo iż właśnie wpływ Russa rozpętał istną orgię wystawiania na pokaz swojego ja, „objaśniania” samego siebie, istną ekshibicję najtajniejszych drgnień swej istoty, wypełniającą znaczną część literatury XIX wieku, nikt nie dorównał mu co do tego w bezwzględności, powiedzmy w bezwstydzie. Trzeba było tej chorobliwej, do ostatecznych granic wybujałej pychy, a zarazem tego jakiegoś żaru wewnętrznego, podnoszącego chwilami napięcie tonu Wyznań istotnie niemal do sakramentu spowiedzi, aby pisać w ten sposób o swoim życiu, z jakimś dziwnym przeświadczeniem, iż szczerość tych kart oczyszcza je z ich szpetoty, a zarazem z całą naiwnością i, można powiedzieć, samouctwem etycznym tego włóczęgi, samotnika i proroka, który wychował się i spędził młodość poza społeczeństwem, a zetknąwszy się z nim, nie wszedł w nie, ale je rozwalił… Tadeusz Boy-Żeleński
Paulina Hendel
To miała być prosta sprawa do rozwiązania w jeden dzień. Na wyspie będącej byłą kolonią karną zaginął pracownik Czarnej Kompanii. Naczelnik Kilian Sztorm i jego zastępca, ogr Gustaw Gunderberg mają ręce pełne roboty, a do dyspozycji tylko pokojową wartę, w której skład wchodzą: podstarzały ziemowy, tryskający optymizmem syn magnaterii i tymczasowo zatrudniona złodziejka. Razem usiłują rozwikłać zagadkę, która okazuje się zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. Każdy trop zdaje się prowadzić do opuszczonego domu, w którym przed laty popełniono makabryczne morderstwo. Po mieście zaś krążą podejrzani ludzie, myśliwi znajdują w buszu okaleczone zwierzęta, ogry są coraz bardziej niespokojne, a tubylcy szepczą o bestii z mroku, która przebudziła się, by pożreć wszystkich obcych.
Paulina Hendel
To miała być prosta sprawa do rozwiązania w jeden dzień. Na wyspie będącej byłą kolonią karną zaginął pracownik Czarnej Kompanii. Naczelnik Kilian Sztorm i jego zastępca, ogr Gustaw Gunderberg mają ręce pełne roboty, a do dyspozycji tylko pokojową wartę, w której skład wchodzą: podstarzały ziemowy, tryskający optymizmem syn magnaterii i tymczasowo zatrudniona złodziejka. Razem usiłują rozwikłać zagadkę, która okazuje się zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. Każdy trop zdaje się prowadzić do opuszczonego domu, w którym przed laty popełniono makabryczne morderstwo. Po mieście zaś krążą podejrzani ludzie, myśliwi znajdują w buszu okaleczone zwierzęta, ogry są coraz bardziej niespokojne, a tubylcy szepczą o bestii z mroku, która przebudziła się, by pożreć wszystkich obcych.
Igor Newerly
Urzekająca pięknem języka, ale też pięknem opowieści, historia fikcyjnego bohatera wpleciona w rzeczywiste wydarzenia sprzed wieku. Igor Newerly wpadł na pomysł napisania Wzgórza Błękitnego Snu podczas spaceru na powązkowskim cmentarzu. Trafił tam na groby sybiraków i postanowił opowiedzieć historię jednego z nich. Bohaterem opowieści stał się dwudziestokilkuletni Bronisław Najdarowski, członek lewicowej partii „Proletariat”, skazany na katorgę i wieczne zesłanie spiskowiec, który pragnął zabić rosyjskiego cara. Powieść przedstawia tylko niewielki fragment z życia Bronisława, kilkanaście lat, które spędził on na Syberii. Newerly ustami swego bohatera opowiada jednak o jego wcześniejszych losach: dzieciństwie, politycznym zaangażowaniu i w końcu sprowokowanym przez ochranę spisku. Na kilku ostatnich stronach streszcza z kolei dalsze losy rodziny Najdarowskich. We Wzgórzu Błękitnego Snu zostało zamknięte całe piękno mroźnej tajgi - miejsce początkowo będące dla Bronisława więzieniem, staje się z czasem bliską raju krainą szczęśliwości. To doprawdy niezwykła opowieść o ludzkich losach nierozerwalnie związanych z polityką, ale i otaczającą człowieka naturą. Po czterech latach katorgi Najdarowski rozpoczyna tam nowe życie... Uczy się myślistwa, buduje w tajdze dom, poznaje wspaniała kobietę i - cały czas tęskni za ojczyzną. Newerly opisuje życie Polaków na Syberii, opowiadając zarazem o przyjaźni, męstwie, miłości, honorze i wielkiej, choć przymusowej przygodzie na tle wspaniałej, dzikiej przyrody.