Видавець: Wydawnictwo Marek Derewiecki
Platon
Ion jest rapsodem, który recytuje Homera i uważa się za znawcę poezji. Sokrates pokazuje mu jednak, że jego umiejętności nie wynikają z wiedzy, lecz z natchnienia. Platon przedstawia tu słynną koncepcję artystycznej inspiracji jako boskiego magnetycznego łańcucha, który łączy poetę, wykonawcę i słuchaczy. Dialogi Platona należą do najważniejszych i najbardziej wpływowych dzieł w historii filozofii europejskiej. Spisane w formie rozmów najczęściej prowadzonych przez Sokratesa stanowią niezwykłe połączenie filozoficznego dociekania, literackiej formy i żywej dyskusji nad najważniejszymi pytaniami dotyczącymi człowieka i świata. W dialogach tych Platon podejmuje fundamentalne zagadnienia filozoficzne: czym jest sprawiedliwość, czym jest dobro, czym jest prawda i wiedza, jaka jest natura duszy oraz jaki powinien być właściwy porządek państwa. Rozmowy bohaterów, prowadzone metodą pytań i odpowiedzi, odsłaniają złożoność pojęć, które często uznajemy za oczywiste, a jednocześnie uczą sztuki krytycznego myślenia i filozoficznej refleksji. Dialogiczna forma dzieł Platona sprawia, że nie są one jedynie traktatami filozoficznymi, lecz także literackimi obrazami życia intelektualnego starożytnej Grecji. Spotykamy w nich postacie filozofów, polityków, sofistów i młodych uczniów, którzy wspólnie poszukują prawdy w atmosferze sporów, ironii i dociekliwości. Niniejsza seria obejmuje wybór dwudziestu trzech dialogów Platona, publikowanych w osobnych tomach. Każdy z nich stanowi samodzielną całość, a zarazem część wielkiego projektu filozoficznego, który od ponad dwóch tysięcy lat kształtuje myślenie o etyce, polityce, poznaniu i naturze rzeczywistości. Lektura dialogów Platona pozostaje jednym z najważniejszych doświadczeń intelektualnych kultury Zachodu zaproszeniem do rozmowy o pytaniach, które nigdy nie tracą aktualności.
Izydora Dąmbska (1904-1983). Mądrość i prawda
Praca zbiorowa
Związek wolności z odpowiedzialnością był i jest przedmiotem wyczerpujących analiz etyków i filozofów prawa. Rzadziej bierze się pod uwagę podstawowy jak mi się wydaje związek denotacji słowa wolność z denotacjami słowa prawda. Związek ten przybiera różną postać w zależności od tego: po pierwsze, o jaki sens słowa prawda chodzi, po drugie, jaka jest natura owej relacji. O jednym powiązaniu, na które zwrócili uwagę stoicy była już mowa. Podstawową wolnością człowieka w myśl tej koncepcji jest wolność od fałszu w znaczeniu błędu, a zatem możność trafnego rozpoznawania i akceptowania prawdy w znaczeniu prawdziwego o rzeczy sądu. W tym rozumieniu wolność jest warunkiem poznania. Poznanie zaś odsłaniające rzeczywisty stan rzeczy czyli prawdę w znaczeniu ontologicznym jest dobrem istoty rozumnej a w konsekwencji wolność jako warunek nabiera wartości instrumentalnej środka osiągania naczelnej wartości, jaką jest prawda. Ale wolności ludzkiej towarzyszyć też może fałsz jako świadome naruszanie wartości prawdy, fałsz w sensie kłamstwa narzucanego człowiekowi przez innych, w szczególności przez wroga, przez nieodpowiedzialną władzę, przez propagandę polityczną itp. Wolność od fałszu w tym rozumieniu i równoczesna możność demaskowania go i głoszenia prawdy jest podstawą moralności społecznej. Nie ma społecznej moralności bez prawdy w sensie negacji kłamstwa obliczonego na ujarzmienie ludzi przez uniemożliwienie im wydawania prawdziwych sądów o sytuacji ich społecznego bytu. Zakłamanie życia społecznego wyrażające się między innymi w używaniu słów bez pokrycia lub w dowolnym zmienianiu ich znaczeń celem wprowadzenia w błąd, a tym samym ogłupianiu ludzi, narusza podstawową wolność człowieka jako istoty rozumnej (Gdy myślę o słowie wolność fragment).
Izydora Dąmbska (1904-1983). Najlepsza z dobrych. Część druga: lata 1945-1983
Radosław Kuliniak, Mariusz Pandura, Łukasz Ratajczak
W części drugiej Biografii Dąmbskiej opisujemy jej ucieczkę wraz z siostrą Aleksandrą z okupowanego przez władze sowieckie Lwowa, pobyt po wojnie w Rzeszowie i Krakowie oraz późniejszą ucieczkę do Gdańska. Piszemy o trudnych czasach stalinizmu, a zwłaszcza o staraniach Dąmbskiej, mających za zadanie obronę filozofii polskiej przed ideologizacją. Podkreślić należy, że Dąmbska nie poddała się stalinowskim represjom. Był to okres walki o zachowanie pamięci po filozofii zostawionej we Lwowie. Dąmbska stała na straży dobrego imienia Twardowskiego i założonej przez niego Szkoły. Nie pozwoliła Adamowi Schaffowi i jego adiutantom na wykluczenie uczniów Twardowskiego z życia akademickiego. Nigdy nie wykładała na żadnej z polskich uczelni marksizmu. Przez lata wiodła bój z władzami o zachowanie niezależnego charakteru filozofii. Stała na straży zasad wyniesionych ze Lwowa. Nie lubiła myśleć o tym, co będzie. Przychylała się raczej do tego, co jest hic et nunc. Jej wiara była poszukiwaniem prawdy. Wspierała się na nadziei oraz miłości. Należała do "miłujących prawdę". Okazała się "chwalebnie uzdolnioną" - jak zapisano na jej świadectwach szkolnych. Dąmbska ukształtowała się w Szkole lwowskiej Twardowskiego. Gdy po II wojnie światowej Kazimierz Ajdukiewicz upomniał się o deklarację przynależności do jego szkoły, z niezwykłym oddaniem dla Mistrza odpowiedziała: Po prawdzie właściwym moim Nauczycielem filozofii był ten, "z którego pełności wszyscyśmy wzięli" i Pan, i Witwicki, i Kotarbiński, i tylu, tylu innych: Kazimierz Twardowski! To przywiązanie do Twardowskiego i Szkoły lwowskiej było szczególnie ważne w jej życiu. Zaważyły na nim lata formacji filozoficznej, a także bycie ostatnią asystentką Profesora. Zawsze oddana i szczera w rozmowach, dała się poznać z dobrej strony. I choć karierę mogła zaledwie zacząć doktoratem, to była "Najlepszą z dobrych" - jak nazwał ją Władysław Tatarkiewicz.
Izydora Dąmbska (1904-1983). Najlepsza z dobrych. Część pierwsza: lata 1904-1945
Radosław Kuliniak, Mariusz Pandura, Łukasz Ratajczak
Izydora dorastała we Lwowie i w rodzinnym majątku ziemskim w Rudnej Wielkiej pod Rzeszowem. Egzaminy gimnazjalne zdawała jako prywatystka, czyli uczennica domowa, we Lwowie i małopolskiej Białej koło Bielska. We Lwowie ponadto studiowała i zdobywała szlify uniwersyteckie. Dała się poznać jako wyśmienita nauczycielka gimnazjalna. Była wychowawczynią kilku pokoleń studentów. Łączyła pracę dydaktyczną ze studiowaniem filologii polskiej, filologii klasycznej i filozofii. Uczestniczyła w seminariach i zajęciach następujących profesorów: Ryszarda Ganszyńca, Tadeusza Lehra-Spławińskiego, Juliusza Kleinera, Kazimierza Twardowskiego, Mścisława Wartenberga, Kazimierza Ajdukiewicza i Romana Witolda Ingardena. Utrzymywała ścisły kontakt naukowy z Tadeuszem Kotarbińskim, Tadeuszem Czeżowskim, Władysławem Tatarkiewiczem i Władysławem Witwickim. Legitymowała się znajomością historii filozofii, filozofii starożytnej, logiki, metodologii nauk oraz greki i łaciny. Zawsze spokojna, opanowana i rozważna, przyglądała się prowadzonym we Lwowie zajęciom, wynosząc stamtąd wiele istotnych doświadczeń. Zdobyta wiedza pozwoliła jej uwierzyć w wartości hołdujące wolności słowa, poszukiwaniu prawdy oraz nieskazitelnym obyczajom. Dała się poznać na niwie organizacyjnej, gdzie razem z Danielą Gromską i Heleną Słoniewską pomagała wydawać "Ruch Filozoficzny" oraz "Studia Philosophica" (fragment Wprowadzenia). Izydora wyjechała ze Lwowa w początku lipca 1945 roku. W ten sposób obie siostry Dąmbskie zostawiły swoją młodość we Lwowie, w mieście, do którego miały już nigdy nie wrócić. Z wielkim bólem przeżywały swój wyjazd. Izydora zostawiała ukochane gimnazja, w których uczyła, a przede wszystkim uniwersytet, miejsce, gdzie dorastała naukowo. Ze Lwowa wyjechało lub uciekło wielu jej znajomych i przyjaciół. Wyjechał Ingarden z żoną, po siostrach Dąmbskich Lwów opuścił także Ajdukiewicz, a w końcu w 1946 roku i Ganszyniec. Ten ostatni zapisał: "Dziś nasz transport odebrał kartę ewakuacyjną. (...) Okazało się, że dla mnie karty nie ma, mam przyjść za dwa dni (...). Wszystkie te formalności tak żywo przypominają przygotowania pogrzebowe - i faktycznie jest to pogrzeb polskiego Lwowa, z którym na to życie bierzemy rozbrat, choć kochamy go niewymownie (...). Kocham i Polskę, a Lwów teraz mi Polską. Z krwawiącym sercem patrzę na piękności tego szlachetnego miasta, na ten symbol Polski i polskości, który powoli tonie w barbarzyństwie stepu. Konieczność wyjazdu jest oczywista: 3 czerwca zamykają kościoły prócz jednej katedry, w niedzielę odbędzie się w innych ostatnie nabożeństwo: księża muszą wyjechać".
Jestem filozofem świata (...). Roman Witold Ingarden (1893-1970). Część druga: lata 1939-1970
Radosław Kuliniak, Mariusz Pandura
Druga część biografii Romana Witolda Ingardena Jestem filozofem świata obejmuje lata 1939-1970. Omawia ciekawy, ale także niełatwy etap w życiu filozofa. Wojna była czasem, w którym walka o przetrwanie własne i rodziny, pod dwiema okupacjami, stanowiła największe wyzwanie. Przebywał wówczas z rodziną we Lwowie, gdzie uczestniczył w tajnym nauczaniu. Po zakończeniu wojny nastąpiło zderzenie z komunistyczną rzeczywistością, zmagania o reaktywację ośrodków akademickich, czasopism i towarzystw filozoficznych, zabiegi o realizację kariery naukowej, obrona autonomii polskiej nauki oraz dorobku Szkoły Lwowskiej. W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych, z inspiracji Adama Schaffa pod pretekstem zwalczania reakcyjnej filozofii marksiści zainicjowali kampanię przeciwko uczniom Kazimierza Twardowskiego, mającą na celu wyeliminowanie ich z życia akademickiego. Zadanie światopoglądowego prześladowania Ingardena powierzono jego byłemu uczniowi ze Lwowa, marksistowskiemu neoficie, Tadeuszowi Krońskiemu. Efektem tych działań było odsunięcie od nauczania akademickiego oraz zakaz publikacji. Ingarden, z gronem wykluczonych filozofów, skupił się na pracy redakcyjnej i tłumaczeniach w ramach Biblioteki Klasyków Filozofii. Powrócił do nauczania akademickiego dopiero w roku 1957. Pomimo niesprzyjających warunków dla naukowego rozwoju filozof napisał i opublikował wówczas bardzo ważne prace, m.in. Spór o istnienie świata, Studia z estetyki, Wykłady i dyskusje z estetyki, Z badań nad filozofią współczesną, Wstęp do fenomenologii Husserla, Wykłady z etyki i Książeczkę o człowieku.
Jestem filozofem świata (...). Roman Witold Ingarden (1893-1970). Część pierwsza: lata 1893-1938
Radosław Kuliniak, Mariusz Pandura
Życiorys Romana Witolda Ingardena przypomina zstępowanie z rajskich wyżyn w otchłań dantejskiego piekła. W młodości: uczeń znakomitych filozofów Twardowskiego i Husserla, studiował we Lwowie, Getyndze i Fryburgu. Wykształcenie i napisane prace uplasowały go w elitarnym gronie światowych fenomenologów. Przyjaźnił się z Edmundem Husserlem i jego żoną Malwiną, a także z Edith Stein, Adolfem Reinachem, Aleksandrem Koyrem, Aleksandrem Rosenblumem, czy też z małżeństwem Conradów (Hedwig i Theodorem Hansem). Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rozpoczął działalność dydaktyczną w lubelskich, warszawskich i toruńskich szkołach średnich, aby po uzyskaniu habilitacji przenieść się do Lwowa na Uniwersytet Jana Kazimierza. Stabilizacja nie trwała jednak długo. Druga wojna światowa to czas walki o przetrwanie własne i rodziny. Pisze też wtedy swoje najważniejsze dzieło Spór o istnienie świata, uczestniczy w tajnym nauczaniu. Po 1945 roku następuje najtrudniejszy chyba okres w życiu naukowym Ingardena. Filozof bierze wówczas aktywny udział w zmaganiach o reaktywację ośrodków akademickich, czasopism i towarzystw filozoficznych, broniąc przy tym autonomii polskiej filozofii i nauki oraz dorobku filozofii lwowskiej. Chronologiczny zakres dwutomowej biografii obejmuje lata 1893-1938 (tom I) oraz 1939-1970 (tom II). Praca została napisana w oparciu o materiały źródłowe, spośród których największą wartość mają dokumenty archiwalne. Książka opatrzona została także niepublikowanymi dotąd zdjęciami.
Język i mit. Przyczynek do zagadnienia imion bogów
Ernst Cassirer
Niniejsza rozprawa Cassirera pochodzi z najważniejszego bodaj okresu jego twórczości okresu współpracy z Biblioteką Warburga i mimo niewielkich rozmiarów jest w dużej mierze reprezentatywna, tak gdy idzie o wykorzystywaną przez niego metodę, jak i o główny obszar jego zainteresowań badawczych. Stanowi bezpośrednie nawiązanie do rozprawy Hermanna Usenera GOtternamen. Versuch einer Lehre von der religiOsen Begriffsbildung. Pod względem swojej treści książka przedstawia silną korelację języka i mitu, słowa i magii, biorąc za punkt wyjścia twierdzenie o zasadniczej zgodności istoty bóstwa z jego imieniem. Opisuje przykłady sprawczej siły słowa w świecie opanowanym przez myślenie mityczne i przez to wskazuje na zasady i swoistą logikę mitu. Język przedstawia tutaj to, co myślenie mityczne bezpośrednio wyraża: odzwierciedlenie całości w każdym szczególe, przyczynowość opartą na celowym działaniu jakiegoś podmiotu, a zatem uduchowienie i personifikację przyrody, oparcie na zmysłowym, bezpośrednim oglądzie, na bezpośredniej zmysłowej obecności. (Przemysław Parszutowicz) Pod względem swojej treści prezentowana tu książka pokazuje silną korelację języka z mitem, słowa z magią. Opisuje przykłady sprawczej siły słowa w świecie zdominowanym przez myślenie mityczne, i przez to wskazuje na zasady oraz swoistą logikę mitu. Język przedstawia tutaj to, co myślenie mityczne bezpośrednio wyraża: odzwierciedlenie całości w każdym szczególe; przyczynowość opartą na celowym działaniu jakiegoś podmiotu, a zatem uduchowienie i personifikację przyrody; oparcie na zmysłowym, bezpośrednim oglądzie, na bezpośredniej, zmysłowej obecności. Przynależność do określonych gatunków i, co za tym idzie, budowa rodzajów gramatycznych jest uzależniona od relewantnych w danej kulturze czy społeczności warunków zewnętrznych, postrzeganych zmysłowo cech i przeżywanych emocji. Zależy od nich zatem sama struktura pojęciowa świata mitycznego. Mit oczywiście nie jest przez Cassirera rozumiany jako rodzaj prymitywnej próby wyjaśniania przyrody, niedojrzałe stadium poznania. Nie jest też mimo że w studium niniejszym bada się jego stosunek do języka traktowany li tylko pod kątem literackim czy historycznym. Nie jest także czymś, co cechuje tylko kultury starożytne czy pierwotne, czymś, co zostało pokonane i wyparte przez myślenie naukowe. Jest rozumiany jako funkcja świadomości, obecna w każdej z kultur, niezależnie od stopnia jej zaawansowania oraz w każdym czasie także współcześnie. Jest funkcją najbardziej podstawową, mającą logiczne pierwszeństwo wobec pozostałych form symbolicznych Język i mit jest jednym z niewielu miejsc, gdzie Cassirer explicite wyraża ten prymat. Myślenie mityczne bazuje na bezpośredniości świata przeżywanego, na źródłowym fenomenie życia, którego nie można w żaden sposób wyjaśnić poprzez sprowadzenie do czegoś bardziej podstawowego i który w związku z tym przedstawiany jest za pomocą całej gamy bóstw adekwatnych do jego praktycznego obszaru. (Fragment przedmowy tłumacza)
Kancelaria Sejmu w transformacji 1990-1993. Obrazy faktów, zdarzeń, ludzi
Ryszard Stemplowski
O istnieniu wyrafinowanej koncepcji zapisywania myślowych obrazów wiedziałem od dawna, ale zawsze coś pilniejszego miałem na warsztacie, więc jej analizowanie i ewentualne stosowanie odkładałem na rok mojej osiemdziesiątej rocznicy urodzin (2019). Miałem zacząć od rejestrowania obrazów znanych mi z bezpośredniego doświadczenia wycinków ustrojowej transformacji, prowadzącej od autokratycznego socjalizmu państwowego Polski uzależnionej od ZSRR do demokratycznego państwa praworządnego społecznej gospodarki rynkowej, suwerennie współdziałającego w Unii Europejskiej i NATO, czyli obrazów Polski na drodze ze światosystemowych peryferii do centrum grupującego państwa najwyżej rozwinięte. Zamierzałem myślowe obrazy wyrazić językiem, poczynając od sejmowo-kancelaryjnej reformy. Wiedziałem, że w ten sposób poszerzę też źródłowe zasoby przyszłego autora naukowej monografii Historia Kancelarii Sejmu. Mnie na jej napisanie już sił nie starcza. A do bardziej osobistego i poniekąd łatwiejszego pisania o mej pracy dla Sejmu i tak byłem już od dawna zachęcany przez obydwie córki. (Fragment Wstępu autora) Kancelaria Sejmu (urząd obsługi Sejmu) wykonuje wszystko to, co nie jest zastrzeżone dla posłów, lecz musi być zrobione w zakresie organizacyjnym, prawnym, eksperckim, informacyjnym, finansowym i technicznym, żeby Sejm mógł funkcjonować. Autor tej książki był szefem Kancelarii Sejmu od 1 czerwca 1990 r. do 15 grudnia 1993 r. Podlegał Prezydium Sejmu i Marszałkowi Sejmu. Był zwierzchnikiem wszystkich pracowników Kancelarii (ok. 1100 osób). Zarządzał majątkiem (rozbudowywana infrastruktura sejmowo-senacka) oraz projektował i wykonywał budżet Kancelarii Sejmu (tzn. budżet Sejmu z Kancelarią). Rozpoczął i prowadził ustrojowo-transformacyjną reformę Kancelarii. Witając członków Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów I kadencji demokratycznie wybranego Sejmu (1991) marszałek przypomniał, że zgodnie z regulaminem w posiedzeniach tych organów uczestniczy z głosem doradczym szef Kancelarii, a ponadto udział szefa Kancelarii w czynnościach marszałka i Prezydium jest wskazany jako ich powiernika i pewnego rodzaju notariusza ich działań.
Karl Jaspers
Monografia Karla Jaspersa, Kant napisana została przez klasyka filozofii, ale też jednego z najwybitniejszych współczesnych znawców filozofii Kanta. Jej wyjątkowość polega na tym, że prezentuje poglądy ojca nowoczesnej filozofii, nie tylko niemieckiej; jest pracą z zakresu historii filozofii, których w swym dorobku Jaspers popełnił niewiele; większość jego dzieł jest bardzo obszerna, natomiast monografia o filozofie z Królewca zawiera kondensację opinii, sądów i własnych koncepcji autora. Rozprawa nie miała na celu popularyzacji myśl Kantowskiej, adresowana jest do czytelników zaznajomionych z jego filozofią. Zawiera precyzyjną analizę i prezentację analityki transcendentalnej, swoistego serca Krytyki czystego rozumu. Autor wylicza też podstawowe nieporozumienia towarzyszące myśli Kantowskiej, od jej powstania aż po czasy mu współczesne. Czyni to z jego rozprawy pozycję bardzo istotną w literaturze Kantowskiej, a przekład prof. Mirosława Żelaznego zapełni istotną lukę w polskim piśmiennictwie filozoficznym. Rozprawa Jaspersa stanowi jedno z nielicznych opracowań filozofii Kanta, w którym autor bezpośrednio dzieli się własnymi przemyśleniami o doktrynie królewieckiego filozofa. Przede wszystkim, stwierdza, błędne są wszelkie interpretacje, które próbują się tu doszukiwać prób budowania jakiejś metafizyki absolutystycznej, zwłaszcza zaś takie, które usiłują myśl Kanta o taką metafizykę wzbogacić. Filozofii transcendentalnej w metafizykę (a nawet w fizykę) zmienić się nie da. Refleksywność i samorzutność stanowią dwa koniecznie odrębne pnie poznania. Co prawda Jaspers nadał ostatniemu tomowi swej Filozofii tytuł Metafizyka, lecz chodzi tu o metafizykę różną nie tylko od tej, którą stworzył Baumgarten, lecz również od tej, którą znajdujemy w Prolegomenach do wszelkiej przyszłej metafizyki. Jaspers zdawał sobie sprawę, że dosięgnięcie transcendencji przez człowieka nie jest możliwe, uważał jednak, że sięganie ku niej odgrywa w ludzkim świecie bardzo ważną rolę. Dowodem na to są wszystkie nasze wyobrażenia, podpowiadające, na czym mógłby polegać kontakt z nią. Wyobrażenia te Jaspers nazywa szyframi transcendencji, zaś zadaniem metafizyki jest dbanie o to, byśmy nie popadli we wrażenie lub samooszukiwanie się, że sięgnęliśmy do samej transcendencji, na przykład w akcie marzycielstwa o jasnowidzeniu lub w metafizyce.
Kazania na Boże Narodzenie i Objawienie Pańskie
Augustyn z Hippony
On z Matki narodzony wybrał ten właśnie dzień, On, który z Ojca zrodzony stworzył wszystkie wieki. To ostatnie zrodzenie nie mogło mieć żadnej matki, a to pierwsze nie szukało ludzkiego ojca. Narodził się więc Chrystus i z Ojca, i z Matki, i bez ojca, i bez matki, z Ojca Bóg, z Matki człowiek, bez Matki Bóg, bez ojca człowiek. Narodzenie Jego któż wysłowi? (Iz 53, 8) czy tamto bez czasu, czy to bez nasienia, czy tamto bez początku, czy to bez precedensu, czy tamto, które zawsze było, czy to, którego ani wcześniej, ani później już nigdy nie było, czy tamto, które nie ma końca, czy to, które tam ma początek, gdzie i koniec. Słusznie więc prorocy zapowiadali Tego, który miał się narodzić, niebiosa zaś i aniołowie Tego, który się narodził. Leżał w żłóbku, wszechświat cały w sobie zawierając, Niemowlęciem był i Słowem. Jego, którego niebiosa objąć nie mogą, nosiło w sobie łono jednej kobiety Ona królowała nad naszym Królem, Ona nosiła w sobie Tego, w którym my jesteśmy (Dz 17, 28), a Tego, który jest naszym pokarmem, Ona karmiła. O objawiona słabości i przedziwna pokoro, w których całe Bóstwo tak się ukryło! Bóg swą mocą władał Matką, której posłuszne było Jego niemowlęctwo, swą prawdą karmił Tę, której piersi ssał. Niech doskonali w nas swoje dary Ten, który nie wzdragał się przed przyjęciem naszych początków i niech uczyni nas synami Bożymi Ten, który dla nas zechciał się stać Synem Człowieczym. (Fragment Kazania 184)
John Henry Newman
Zbiór kazań bł. Johna Henry'ego Newmana to jedno z najważniejszych świadectw nowożytnej duchowości chrześcijańskiej - zarazem głęboko osobiste i intelektualnie przenikliwe. Newman, wybitny teolog, myśliciel i kaznodzieja XIX wieku, prowadzi czytelnika przez kluczowe zagadnienia życia religijnego: naturę wiary, rolę sumienia, napięcie między rozumem a objawieniem oraz dramat ludzkiej odpowiedzi na Boga. Kazania te nie są jedynie retorycznymi wystąpieniami, lecz stanowią spójną wizję chrześcijaństwa jako drogi wewnętrznej przemiany. Autor ukazuje religię nie jako zbiór abstrakcyjnych doktryn, lecz jako żywe doświadczenie, zakorzenione w sumieniu - które nazywa "pierwszym namiestnikiem Chrystusa". W tym ujęciu wiara staje się aktem egzystencjalnym, wymagającym zaangażowania całej osoby. Newman przemawia zarówno do intelektu, jak i do serca: analizuje wątpliwości sceptycyzmu, krytykuje powierzchowność religijności i jednocześnie wskazuje drogę ku autentycznemu spotkaniu z Bogiem. Jego styl łączy precyzję argumentacji z duszpasterską wrażliwością, czyniąc te teksty aktualnymi również dla współczesnego czytelnika. Ten wybór kazań to znakomite wprowadzenie w myśl jednego z najwybitniejszych konwertytów i doktorów Kościoła - autora, który potrafił połączyć rygor intelektualny z głębokim doświadczeniem wiary. Obyśmy nigdy nie dali uwieść się jakiejś niegodnej skłonności do jakiejkolwiek gałęzi studiów tak dalece, by zapomnieć, że nasza prawdziwa wiedza, szlachetność i siła polegają na znajomości Wszechmocnego Boga. Przyroda i człowiek są przedmiotami naszych studiów, lecz Bóg jest wyższy ponad wszystko. Łatwo jest zgubić Go w Jego dziełach, łatwo przywiązać się zanadto do naszych dążeń, zastąpić nimi religię i podniecać naszą pychę. Nasze świeckie zdobycze nie zdadzą się nam na nic, jeśli nie podporządkujemy ich religii. Nigdy znajomość słońca, księżyca i gwiazd, ziemi i jej trzech królestw, ani znajomość klasyków lub historii, nie doprowadzi nas do nieba. Możemy dziękować Bogu za wszystko, co nam uczynił i co uczynił przez nas, niech jednak nic z tego, co umiemy i co wiemy, nie przeszkodzi nam przyjąć za własne słów wielkiego Apostoła: Chrystus Jezus przyszedł na ten świat zbawić grzeszników, z których pierwszym ja jestem.
Kierkegaard czyli Mowy na piątkowym zebraniu dla wspólnie pogrzebanych
Praca zbiorowa
Fenomen Profesora Edwarda Kasperskiego zapewne winien być upamiętniony w kilkunastu tomach studiów naukowych. Imponująca jest wielonurtowość dokonań Profesora historyka i teoretyka literatury, komparatysty, monografisty, a przede wszystkim badacza dyskursu literackiego i filozoficznego. Nigdy wcześniej w literackim i filozoficznym dyskursie liryzm duszy, niestłumiony erudycją, nie odezwał się tak rozdzierająco i przenikliwie. Myśl Kasperskiego to dialektyczna symfonia smutku i radości, nieustającego napięcia między tym, co minione i czasem przyszłym. A jednym z motywów owej symfonii jest tematyka niniejszego tomu. Bowiem Profesor, obdarzony wnikliwym zmysłem filozoficznym, mając w sercu nie tylko kresowy Lwów, ale i duńskie wzgórza Jutlandii, powołał do życia, obok profesora Karola Toeplitza, polski świat Kierkegaardowski. Stworzył szereg typów interpretacji pism odludka północy, ukazując literackie piękno i filozoficzną metodę Srena Kierkegaarda, która odtąd trwale będzie pociągała polskich interpretatorów i tłumaczy. Jednym słowem, w naszym polskim środowisku miłośników Kierkegaarda, jako teologa, filozofa i pisarza, kwalifikacja naukowa Profesora i płynąca zeń inspiracja stanowi pozycję wielkiej dojrzałości, inicjując przy tym dalszy rozwój polskiej myśli humanistycznej. Jacek Aleksander Prokopski
Św. Tomasz z Akwinu
Komentarz do Ewangelii Jana Świętego Tomasza z Akwinu to książka, która prowadzi czytelnika przez jeden z najważniejszych tekstów chrześcijaństwa w sposób spokojny, uporządkowany i bardzo przemyślany. Autor nie streszcza Ewangelii ani jej nie upraszcza - zatrzymuje się przy każdym fragmencie i pokazuje, jak można go rozumieć głębiej. Nie jest to lektura szybka ani powierzchowna. Tomasz z Akwinu uczy uważnego czytania: zwraca uwagę na znaczenie słów, powiązania między fragmentami oraz szerszy sens całej opowieści. Często sięga przy tym do innych miejsc Biblii, zestawiając je ze sobą, aby wydobyć ich wspólne znaczenie. Wyraźnie widać tu jego sposób myślenia - precyzyjny, logiczny, a zarazem nastawiony na uchwycenie całości. Choć dzieło powstało w średniowieczu, jego metoda wciąż robi wrażenie. Święty Tomasz z Akwinu korzysta z narzędzi filozoficznych, które zawdzięcza m.in. Arystotelesowi, ale używa ich po to, by lepiej uchwycić sens tekstu biblijnego - nie po to, by go zaciemniać. Dzięki temu jego komentarz jest jednocześnie wymagający i klarowny. To książka dla tych, którzy chcą czytać Ewangelię Jana wolniej i uważniej, a także dla wszystkich zainteresowanych klasyczną teologią i filozofią. Może być dobrym wprowadzeniem do myśli Akwinaty, ale też po prostu solidnym przewodnikiem po tekście, który od wieków inspiruje czytelników.
Komentarz do O duszy Arystotelesa
Św. Tomasz z Akwinu
Komentarz do O duszy Arystotelesa napisał Tomasz z Akwinu podczas swego pobytu w Rzymie w latach 1267-1268. W tym pierwszym ze swych komentarzy do dzieł filozoficznych Arystotelesa, Tomasz posłużył się nową techniką komentatorską, bardziej krytyczną i bliższą literze objaśnianego tekstu. Możemy przypuszczać, że wynikało to z dążenia do zneutralizowania niebezpieczeństwa, zawartego w rzetelnym, literalnym Commentarium magnum Awerroesa, dla którego ortodoksyjnej przeciwwagi nie mogły stanowić prace poprzedników Tomasza, takie jak odchodząca często od litery parafraza Alberta Wielkiego. Akwinata nie tylko porzucił wcześniejszą praktykę swobodnego parafrazowania tekstu Arystotelesa, ale zarazem był pierwszym, który oparł swój komentarz na zrewidowanym i poprawionym przez Wilhelma z Moerbeke łacińskim przekładzie tego dzieła. Tomasz mógł posiłkować się w pracy notami translatorskimi Wilhelma, a także po raz pierwszy udostępnionym łacińskiemu Zachodowi komentarzem Temistiusza do De anima.
Bronisław Gembarzewski
Kopia a lanca autorstwa wybitnego historyka wojskowości Bronisława Gembarzewskiego to wnikliwe studium poświęcone tym dwóm podstawowym rodzajom broni białej polskiej jazdy husarii oraz ułanów. Gembarzewski odwołując się do źródeł pisanych i ikonografii podejmuje takie zagadnienia jak wygląd, parametry, technika walki i sposób użycia obu broni na polu bitwy, a także ich wpływu na rozwój taktyki polskiego wojska oraz wojsk, w których walczyli Polacy. Niniejsze wydanie zostało uzupełnione o materiały ilustracyjne. Fragment: Żadna inna broń zasadnicza nie wymaga tak, jak jazda, takiego ćwiczenia, zamiłowania służby i instynktu przyrodzonego żołnierza. Polak, urodzony jeździec, wydał najlepszą jazdę w Europie. Bronią zaś jego narodową, jako wytwór doświadczenia wieków, była kopia i lanca, pozornie do siebie podobne, w użyciu zaś różne zupełnie. Kopia, broń na wskroś zaczepna, długa, ciężka, używana przez jazdę ciężko uzbrojoną i na ciężkich koniach, służyła do uderzenia czołowego w zwartych szeregach na nieprzyjaciela. Jazda ta, użyta przez dobrego wodza w chwili właściwej, przeważała zwycięstwo, roznosząc szeroko sławę kopii polskiej spod Kircholmu, Kłuszyna, Beresteczka, Chocima, Cudnowa i Wiednia, stwarzając przysłowie narodowe: Dopóki usarza, dopóty Polaka. Przeciwnie lanca, broń krótka, około 2,5 metra długości, wiotka, zwrotna, z obu stron okuta, służyła tak do napadu, jak do obrony, czy to w zwartych szeregach czy w pojedynkę. Mała chorągiewka w szybkich obrotach maskowała grot i przeszkadzała obronie.
Korespondencja Izydory Dąmbskiej z Romanem Witoldem Ingardenem
Izydora Dąmbska, Roman Witold Ingarden
Korespondencja Izydory Dąmbskiej z Romanem Witoldem Ingardenem obejmuje ponad 180 listów. Rozpoczyna się przed II wojną światową i trwa do końca lat sześćdziesiątych XX wieku. Odsłania częściowo kulisy przedwojennej szkoły filozoficznej Kazimierza Twardowskiego, z którą autorzy byli związani, a także późniejszych starań o podtrzymanie i kontynuację tego dziedzictwa. Znakomita część korespondencji odnosi się do okresu po 1945 roku. Opisane zostały w niej zmagania obojga filozofów z rzeczywistością Polski Ludowej: zabiegi nie tylko o własną przyszłość uniwersytecką, lecz także o zachowanie pamięci o szkole lwowskiej Twardowskiego, między innymi poprzez współpracę w ramach redakcji Studia Philosophica czy też udział w kilku ważnych inicjatywach translatorskich i wydawniczych. Okres stalinowski był czasem, w którym ideologia próbowała udawać filozofię, a polityka naukę. Dąmbska z Ingardenem, uznając poszukiwanie prawdy za nadrzędny cel filozofii, stanęli w jednym szeregu niezłomnych filozofów, którzy nie ulegli wpływom komunistów i zawsze pielęgnowali intelektualne ideały wywodzące się ze szkoły Mistrza.
Praca zbiorowa
Mamy niewątpliwy zaszczyt przedstawić kolejny tom korespondencji, dotyczący polskiej XIX i XX wiecznej filozofii. Tym razem jest to korespondencja Romana Witolda Ingardena z lat 1945-1957, dotycząca dziejów funkcjonowania polskiego, obcojęzycznego czasopisma filozoficznego "Studia Philosophica. Commentarii Societatis Philosophicae Polonorum". We wstępie do korespondencji staramy się opisać dzieje tego czasopisma, od jego lwowskich początków aż po dramatyczny koniec, a mianowicie bezkompromisowy atak likwidacyjny powojennych, polskich marksistów i komunistów z 1951 roku. Inicjatorem i pomysłodawcą Studia Philosophica był Kazimierz Twardowski. Wraz z nim współpracowali Roman Ingarden i Kazimierz Ajdukiewicz. Po wojnie, gdy zabrakło Twardowskiego, czasopismo reaktywował Ingarden wraz z Ajdukiewiczem, przy współpracy innych filozofów z kręgów filozofii lwowskiej, zwłaszcza Danieli Gromskiej. Prezentowana publikacja powstawała w oparciu o niepublikowane dotąd materiały archiwalne. Jej podstawę stanowi zachowana korespondencja Romana Witolda Ingardena z różnymi naukowcami-filozofami polskimi z lat 1945-1957.
Korespondencja Romana Witolda Ingardena z Kazimierzem Twardowskim
Roman Ingarden, Kazimierz Twardowski
Korespondencja między Romanem Witoldem Ingardenem a Kazimierzem Twardowskim stanowi szczególny rodzaj uprawianej przez nich epistolografii. W tym przypadku jest to sztuka nie tylko pięknej kaligrafii, lecz umiejętność i potrzeba wymiany stosownej w danej chwili informacji, zgodnej z obyczajami panującymi w tamtym czasie oraz środowisku naukowym Lwowa, Getyngi, Fryburga, Warszawy, Torunia, Lublina i wielu innych miejsc. List pełnił wówczas swoją niezwykle ważną funkcję informacyjną. Odgrywał znacznie większą rolę komunikacyjną niż dzisiaj. Był miejscem wyrażania poglądów, prowadzenia dyskusji, sporów filozoficznych, załatwiania stosownych próśb, a wiele z nich można uznać za dzieła z pogranicza filozofii i literatury. Epistolografia Ingardena i Twardowskiego ujawnia istotne sprawy naukowe, organizacyjne, dydaktyczne, warsztatowe, a także te dotyczące wydarzeń związanych z życiem codziennym. Mieści w sobie także coś więcej, a mianowicie charakterystyczną i jedyną w swoim rodzaju relację, którą stworzył mistrz, nauczyciel i uczeń. Mistrzem młodego Ingardena był bez wątpienia Profesor Edmund Husserl. Było tak, jak pisał on w jednym ze swoich listów do Ingardena: Niech Pan pozdrowi ode mnie serdecznie Profesora Twardowskiego. Wierzę, że znajdzie Pan z nim łatwo platformę porozumienia. Pan jest wszakże wnukiem Brentany, on zaś jego bezpośrednim uczniem. Co ciekawe, relacja ta nigdy nie uległa zmianie. Profesor Husserl był dla Ingardena mentorem i powiernikiem wszelkich jego planów naukowych. Spełniał jednocześnie rolę nauczyciela i doradcy, wysyłającego swego ucznia w świat po sławę. Kim natomiast był dla niego Profesor Twardowski? Wysyłał młodego studenta pierwszego roku filozofii we Lwowie w podróż w nieznany świat wielkiej filozofii w poszukiwaniu złotego runa fenomenologii do Getyngi. Posyłał go tam w celu studiowania prawdziwej filozofii u najlepszego znawcy problemu.
Korespondencja Romana Witolda Ingardena z Władysławem Tatarkiewiczem
Radosław Kuliniak, Mariusz Pandura
Korespondencja ta posiada swój specyficzny charakter. Na kartach pożółkłego papieru ujawnia się wypracowana przez lata zażyłość filozoficzna oraz relacje przyjacielskie łączące obu myślicieli. Przeczy to tezie, jakoby istniał między Ingardenem a Tatarkiewiczem jakiś dystans. Listy obu filozofów pokazują, że pozostawali oni ze sobą nie tylko w poprawnych stosunkach, lecz łączyły ich zażyłe relacje przyjacielskie, utrwalane podczas wzajemnych odwiedzin, uroczystości, wyjazdów i konferencji naukowych. Tatarkiewicz okazał się dla Ingardena istotnym wsparciem na polu działalności filozoficznej. Połączyła ich wspólna pasja do piękna i wzniosłości, wyrażająca się w zainteresowaniach estetycznych. W komunistycznej Polsce obaj dzielili ten sam los banitów, prześladowanych za szerzenie wrogich marksistom poglądów oraz rzekomą deprawację młodzieży akademickiej. (ze Wstępu autorów opracowania)
Korespondencja Wincentego Lutosławskiego z Kazimierzem Twardowskim
Wincenty Lutosławski, Kazimierz Twardowski
Korespondencja dwóch wielkich filozofów: Wincentego Lutosławskiego i Kazimierza Twardowskiego, to listy pisane przez nich do siebie z różną częstotliwością i intensywnością w latach 1895-1936. To przede wszystkim korespondencja prowadzona przez Lutosławskiego z różnych miejsc świata, relacje, w których starał się on opisywać Twardowskiemu to wszystko, co dane mu było tworzyć i poznawać w świecie. Inną cechą tej korespondencji był czas jej prowadzenia oraz sytuacja geopolityczna Polski.
Korespondencja Władysława Weryhy z Kazimierzem Twardowskim
Władysław Weryho, Kazimierz Twardowski
Prezentujemy niezwykłą pozycję na rynku wydawniczym dzieje znajomości, a następnie przyjaźni naukowej oraz osobistej dwóch luminarzy polskiego życia filozoficznego Kazimierza Twardowskiego i Władysława Weryhy, dwóch lokomotyw ciągnących wagon polskiej filozofii przełomu XIX i XX wieku, filarów, na których stanęły wielkie ośrodki polskiej myśli filozoficznej dwudziestolecia międzywojennego: Lwów i Warszawa, dwóch drzew, których owoce do dzisiaj zbieramy. Treść korespondencji ukazuje narodziny i wzrastanie wspólnego dzieła obu bohaterów kwartalnika Przegląd Filozoficzny, wówczas pełniącego rolę pierwszego poważnego medium społecznościowego polskich filozofów. Przedstawia długie oczekiwanie na pojawienie się jego młodszego brata miesięcznika "Ruch Filozoficzny". Ukazuje kulisy działalności tak ważnych dla istnienia ówczesnego życia naukowego przedsięwzięć, jak Polskie Towarzystwo Filozoficzne, Zjazdy Lekarzy i Przyrodników Polskich oraz Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Na tle pasjonujących wydarzeń historii Polski pod zaborami, poznajemy spory naukowe i potyczki personalne filozofów, ich przyjaźnie i antypatie, przejawy ich wielkości i małostkowości. Obserwujemy ich wzloty i upadki, chwile szczęścia i zgryzoty, przebłyski geniuszu i szaleństwa. Na drugim planie pojawia się cała plejada powszechnie znanych postaci, m.in. poważnego Jana Łukasiewicza, młodego Tadeusza Kotarbińskiego czy Władysława Tatarkiewicza polskiego Rudolfa Valentino. Wysoki poziom publikacji gwarantuje skład zespołu: dwoje filozofów, historyk i archiwista. Obszerny wstęp do publikacji pisany był z myślą zarówno o wprawnym czytelniku, jak również o tym, którego przypadek skłonił do stawiania pierwszych kroków w zapoznawaniu się z tym jakże ciekawym, a niesłusznie niedocenianym okresem polskiej historii. Ta niezwykła pozycja powinna być obowiązkową lekturą nie tylko filozofa i historyka, ale także każdego, kto rości sobie prawo do miana intelektualisty.
Platon
Dialog Kritias jest niedokończoną kontynuacją Timajosa. Kritias opowiada historię starożytnej Atlantydy, potężnego państwa, które miało istnieć w odległej przeszłości. Opowieść ta miała ilustrować idealny ustrój przedstawiony w Państwie. Choć dialog urywa się nagle, pozostaje jednym z najbardziej znanych tekstów Platona. Dialogi Platona należą do najważniejszych i najbardziej wpływowych dzieł w historii filozofii europejskiej. Spisane w formie rozmów najczęściej prowadzonych przez Sokratesa stanowią niezwykłe połączenie filozoficznego dociekania, literackiej formy i żywej dyskusji nad najważniejszymi pytaniami dotyczącymi człowieka i świata. W dialogach tych Platon podejmuje fundamentalne zagadnienia filozoficzne: czym jest sprawiedliwość, czym jest dobro, czym jest prawda i wiedza, jaka jest natura duszy oraz jaki powinien być właściwy porządek państwa. Rozmowy bohaterów, prowadzone metodą pytań i odpowiedzi, odsłaniają złożoność pojęć, które często uznajemy za oczywiste, a jednocześnie uczą sztuki krytycznego myślenia i filozoficznej refleksji. Dialogiczna forma dzieł Platona sprawia, że nie są one jedynie traktatami filozoficznymi, lecz także literackimi obrazami życia intelektualnego starożytnej Grecji. Spotykamy w nich postacie filozofów, polityków, sofistów i młodych uczniów, którzy wspólnie poszukują prawdy w atmosferze sporów, ironii i dociekliwości. Niniejsza seria obejmuje wybór dwudziestu trzech dialogów Platona, publikowanych w osobnych tomach. Każdy z nich stanowi samodzielną całość, a zarazem część wielkiego projektu filozoficznego, który od ponad dwóch tysięcy lat kształtuje myślenie o etyce, polityce, poznaniu i naturze rzeczywistości. Lektura dialogów Platona pozostaje jednym z najważniejszych doświadczeń intelektualnych kultury Zachodu zaproszeniem do rozmowy o pytaniach, które nigdy nie tracą aktualności.
Platon
Akcja dialogu Kriton rozgrywa się w więzieniu, gdzie Sokrates oczekuje na wykonanie wyroku śmierci. Jego przyjaciel Kriton namawia go do ucieczki, lecz filozof odrzuca tę propozycję. W rozmowie Sokrates wyjaśnia, dlaczego należy przestrzegać prawa nawet wtedy, gdy jest ono niesprawiedliwe wobec jednostki. Dialogi Platona należą do najważniejszych i najbardziej wpływowych dzieł w historii filozofii europejskiej. Spisane w formie rozmów najczęściej prowadzonych przez Sokratesa stanowią niezwykłe połączenie filozoficznego dociekania, literackiej formy i żywej dyskusji nad najważniejszymi pytaniami dotyczącymi człowieka i świata. W dialogach tych Platon podejmuje fundamentalne zagadnienia filozoficzne: czym jest sprawiedliwość, czym jest dobro, czym jest prawda i wiedza, jaka jest natura duszy oraz jaki powinien być właściwy porządek państwa. Rozmowy bohaterów, prowadzone metodą pytań i odpowiedzi, odsłaniają złożoność pojęć, które często uznajemy za oczywiste, a jednocześnie uczą sztuki krytycznego myślenia i filozoficznej refleksji. Dialogiczna forma dzieł Platona sprawia, że nie są one jedynie traktatami filozoficznymi, lecz także literackimi obrazami życia intelektualnego starożytnej Grecji. Spotykamy w nich postacie filozofów, polityków, sofistów i młodych uczniów, którzy wspólnie poszukują prawdy w atmosferze sporów, ironii i dociekliwości. Niniejsza seria obejmuje wybór dwudziestu trzech dialogów Platona, publikowanych w osobnych tomach. Każdy z nich stanowi samodzielną całość, a zarazem część wielkiego projektu filozoficznego, który od ponad dwóch tysięcy lat kształtuje myślenie o etyce, polityce, poznaniu i naturze rzeczywistości. Lektura dialogów Platona pozostaje jednym z najważniejszych doświadczeń intelektualnych kultury Zachodu zaproszeniem do rozmowy o pytaniach, które nigdy nie tracą aktualności.
Krwawe widma: ciekawe procesy, tortury i osobliwe egzekucje
Marian Wawrzeniecki
Książka Krwawe widma: ciekawe procesy, tortury i osobliwe egzekucje Mariana Wawrzenieckiego w barwny sposób opisuje przebieg procesów sądowych i tortur, zakończonych w zależności od pozycji społecznej skazanego egzekucją lub dotkliwą karą. Autor zebrał najciekawsze przypadki z terenu Europy Zachodniej oraz Polski, a także dwa przypadki z Chin i Persji, z okresu od XVI do XIX wieku. Znajdują się wśród nich procesy czarownic, przypadki opętań przez diabła, afery miłosne, pomyłki sądowe itp. Wśród opisanych tortur i kar znajdziemy m.in.: spalenie na stosie, torturę wodną, pławienie czarownic, łamanie kołem, wbicie na pal czy torturę ciżemkową. Wśród opisanych skazańców znaleźli się przedstawiciele wszystkich grup społecznych: niewolników, chłopstwa, szlachty i duchowieństwa. Najsłynniejsze postacie to: markiza de Brinvilliers trucicielka, markiz Anglade, Francois Ravaillac zabójca Henryka IV Burbona, Aleksander Kostka Napierski przywódca powstania chłopskiego na Podhalu w 1651 r. oraz hrabina Elżbieta Batory oskarżona o wielokrotne zabójstwa młodych kobiet.