Publisher: Wydawnictwo UNIVERSITAS
Anna Seretny
Per aspera ad astra to podręcznik dla cudzoziemców na poziomie zaawansowanym (C1) z ćwiczeniami rozwijającymi i doskonalącymi sprawność czytania oraz strategie pracy z tekstem. Stanowi on kontynuację pracy Kto czyta - nie błądzi. Podobnie jak poprzednia składa się z ośmiu jednostek, w których znajduje się kilka tematycznie powiązanych tekstów. Towarzyszą im ćwiczenia służące doskonaleniu sprawności czytania, rozwijające strategie globalnego, selektywnego i szczegółowego rozumienia tekstu oraz poszerzające lub uaktywniające zasób leksykalny uczących się. Większość typów zadań wykorzystywanych jest w egzaminach certyfikatowych sprawdzających stopień opanowania sprawności czytania w języku polskim jako obcym. Praca z podręcznikiem umożliwia więc uczącym się jednoczesne zapoznawanie się z technikami egzaminacyjnymi. Jednostkę zamykają sekcje Słowa, które warto zapamiętać oraz Powiedz albo napisz. Pierwsza zawiera te wyrazy, zwroty i wyrażenia, które pojawiły się w wypowiedziach pisemnych i zostały uznane za warte zapamiętania i/lub przypomnienia; druga ma za zadanie zachęcić użytkowników do przygotowywania dłuższych wypowiedzi ustnych i/lub pisemnych na tematy poruszane w tekstach.
Peregrinatio terrestris. Carmina selecta (Ziemskie pielgrzymowanie. Wiersze wybrane)
Maciej Kazimierz Sarbiewski
Maciej Kazimierz Sarbiewski (1595-1640), jezuita, najwybitniejszy łaciński poeta XVII w., teoretyk literatury (...) Poezja Sarbiewskiego była wzorem dla poetów łacińskich i piszących w językach rodzimych. Nie unikając zagadnień ówczesnego życia politycznego i społecznego ani impresji krajobrazowych, podejmuje głównie problematykę uniwersalną, ogólnoludzką; rozważa miejsce człowieka w świecie...
Diana Taylor
Książka Performans Diany Taylor niewątpliwie wyróżnia się na tle rodzimych i tłumaczonych prac o performansach i performatywności. Autorka jako materiał swoich rozważań wybrała stosunkowo słabo znane przykłady z Ameryki Środkowej i Południowej, co nie pozostało bez wpływu na sposób definiowania tytułowego zjawiska, zwłaszcza jego aspektów politycznych. Ponadto sto kilkadziesiąt unikatowych fotografii ze zbiorów nowojorskiego Hemispheric Institute of Performance and Politics nie tyle ilustruje przywoływane artystyczne działania i zaangażowane interwencje w rzeczywistość, ile stanowi integralny element wywodu, który niewiele ma wspólnego z typowym akademickim wykładem. Precyzyjnie rozplanowany graficznie wchodzi w dialog ze zdjęciami, dając przykład tego, co można nazwać pisaniem performatywnym czy też performansem pisania.
Peryferia w centrum. Szkolnictwo na pograniczu w międzywojennej Europie
Machteld Venken
W wyniku zmian granic po I wojnie światowej europejskie państwa narodowe stanęły przed wyzwaniem zaszczepienia lojalności narodowej na nowych terenach przygranicznych. Ich mieszkańcy różnili się od siebie często pod względem religijnym, językowym, kulturowym lub etnicznym. W niniejszej książce Machteld Venken porównuje doświadczenia edukacji w dwóch tego rodzaju regionach: na Górnym Śląsku w Polsce oraz w Eupen, Sankt Vith i Malmedy w Belgii. Były to tereny wówczas świeżo odłączone od Cesarstwa Niemieckiego. Badaczka pokazuje zróżnicowany obraz, w którym nauczanie w szkołach pogranicza i polityka językowa znalazły się w centrum sporów na poziomie lokalnym, państwowym i międzynarodowym. Książka "Peryferia w centrum" pokazuje, jak funkcjonowały (bądź nie funkcjonowały) w praktyce międzynarodowe porozumienia graniczne po I wojnie światowej. Dowiadujemy się, jak uczniowie, ich rodzice i dyrektorzy szkół radzili sobie ze zmieniającymi się systemami prawnymi i administracyjnymi oraz jak systemy te były często rozdzierane sprzecznościami wewnętrznymi i niepowodzeniami w ich stosowaniu. Prowokujące do myślenia tezy prof. Machteld Venken powinny zainteresować naukowców zajmujących się tym, jak dynamika międzynarodowa i krajowa kształtuje codzienne doświadczenia, subiektywność i zakres działania dzieci w różnych spornych obszarach". Katherine Lebow, Uniwersytet Oksfordzki Machteld Venken jest profesorką współczesnej historii transnarodowej w Luxembourg Centre for Contemporary and Digital History (CDH) w Luksemburgu. Studiowała języki i kultury słowiańskie, europeistykę i historię w Belgii i w Polsce. W 2008 r. uzyskała tytuł doktora na Katolickim Uniwersytecie w Leuven (Belgia), a w 2018 r. habilitację na Uniwersytecie Wiedeńskim (Austria). Była główną badaczką w dziewięciu projektach finansowanych w pięciu krajach europejskich. Jej główne zainteresowania obejmują transnarodową, transregionalną i porównawczą historię Europy, migrację, badanie terenów pogranicznych, historię mówioną oraz historię rodzin i dzieci.
Pieczęcie Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
Adam Chmiel
Historia licznych pieczęci naszej Almae Matris jest w gruncie rzeczy historią samej uczelni. Opisane w tej książki okresy wzlotów i upadków Uniwersytetu Jagiellońskiego postrzegane są poprzez wielowiekowe, pasjonujące dzieje jego pieczęci. Sfragistyka tworzy szczególnie ciekawą perspektywę refleksji nad przeszłością Jagiellońskiej Wszechnicy.
Piekielne pomysły i dusza anielska Teatru Witkacego w Zakopanem
Ewa Łubieniewska
„Zwariowany i nieobliczalny. Nastawiony na «rozmowy istotne». Stworzony z chęci buntu i wpisujący się w tradycję teatralnej herezji” – komentowano powstanie w 1985 roku teatru im. S. I. Witkiewicza na Chramcówkach. „Jeden z najbardziej kochanych przez polską publiczność teatrów” – pisano jeszcze w wiele lat po jego powstaniu, choć w środowiskach opiniotwórczych beniaminek pierwszych teatralnych sezonów dość szybko popadł w niełaskę. Wróżono mu krótki żywot, ogłaszając niemal co kilka lat koniec mitu założonej przez Andrzeja Dziuka sceny zakopiańskiej. Ona jednak trwała i trwa. Trwał też mit. Czy można zachować świeżość, oryginalność i zaangażowanie, żyjąc z mitem na karku przez dwadzieścia siedem lat artystycznej działalności Książka Piekielne pomysły i dusza anielska rekonstruuje jej całokształt, prezentując właściwą twórcom teatru specyficzną wizję świata. Ewa Łubieniewska - prof. zw. Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, autorka książek: Fantazy Juliusza Słowackiego czyli komedia na opak obrócona (Nagroda ind. III st. Ministra Edukacji w 1986, Ossolineum Wrocław 1985), Laseczka dandysa i płaszcz proroka, Wydawnictwo Edukacyjne, Kraków 1995, Upiorny anioł. Wokół osobowości Juliusza Słowackiego, Universitas, Kraków 1998, Czysta Forma i bebechy, Universitas, Kraków 2008. Zainteresowana od lat teatrem i kształceniem odbiorcy sztuki teatralnej, redaktorka i współautorka m. in. podręcznika W świecie literatury i teatru. Sztuka współuczestnictwa, Universitas, Kraków, 2005.
Piekła Innego. Filmowe adaptacje "Upiora Opery" Gastona Leroux
Grażyna Stachówna
Od dwudziestu lat jestem fanką Upiora Opery (1910), powieści Gastona Leroux, filmów, musicali i innych konkretyzacji mniej lub bardziej artystycznych, powstałych na jej podstawie. Bezpośrednim bodźcem do napisania tej książki stała się dla mnie prowadzona w naszym kraju kampania przeciwko ludziom uznanym za innych i obcych. Erik-Upiór Opery, naznaczony genetyczną deformacją twarzy i ukrywający się przed nienawiścią tzw. „normalsów” w lochach pod Operą Paryską, wydał mi się idealnym upostaciowaniem bohatera cierpiącego z powodu niezawinionego piętna. Materiałem badawczym stało się dwanaście filmów będących adaptacjami powieści Gastona Leroux, które zostały nakręcone w różnych krajach i latach, z różną wiernością wobec oryginału literackiego, ale zawsze z zachowaniem postaci głównego bohatera zmuszonego do ukrywania swej inności. Grażyna Stachówna – odkąd zakończyła pracę w Instytucie Sztuk Audiowizualnych UJ i stała się niefrasobliwą pofessor emerita, zresetowała listę swych publikacji i zaczęła liczyć je na nowo. I tak w 2021 roku opublikowała książkę Jańcioland i okolice. Filmowe światy Jana Jakuba Kolskiego, w 2023 – Piekła Innego. Filmowe adaptacje „Upiora Opery” Gastona Leroux, a za dwa lata może uda jej się przygotować trzecią. Poza tym pisuje dla przyjemności artykuły o starych filmach do „Ekranów” i o filmach operowych do „Arii”. Nadal wiernie fanuje Benedictowi Cumberbatchowi i Cormoranowi Strike’owi, słucha oper belcantowych i Elvisa Presleya, z pasją dzierga na drutach szaliki dla przyjaciół (zrobiła ich już 43).
Karol Buczek
Czy słynna kronika Thietmara jest rzeczywiście wiarygodnym źródłem wiedzy o początkach organizacji Kościoła katolickiego w Polsce? Jaki był charakter zależności Kościoła polskiego od Magdeburga w latach 966-989? Czy rzeczywiście Jordan był pierwszym biskupem "poznańskim"? Na te i wiele innych fascynujących pytań, związanych z początkami polskiej państwowości i roli Kościoła katolickiego w niej, próbuje odpowiedzieć niniejsza praca.
Jan Kochanowski
Jan Kochanowski (1530-1584), najwybitniejszy poeta polskiego renesansu, prozaik i dramaturg tworzący zarówno w języku polskim, jak i łacińskim. Na bogatą twórczość polskojęzyczną pisarza składają się m.in. Pieśni, Treny, Fraszki, Odprawa posłów greckich oraz kunsztowna parafraza biblijnej księgi Psałterz Dawidów. Kochanowski ceniony jest przede wszystkim jako liryk.
Konstancja Benisławska
Konstancja z Ryków Benisławska (1747-1806) poetka, pochodziła z niezamożnej szlachty z Inflant, odebrała wysokie wykształcenie. Wcześnie została żoną Piotra Benisławskiego, stolnika inflanckiego, od 1776 r. podkomorzego dworu polskiego. Administrowała sprawnie majątkiem męża, rygorystycznie wychowywała dzieci. Ufundowała szpital w Rosołach, gdzie opiekę znajdowali ubodzy. Zbiór liryków religijnych Pieśni sobie śpiewane powstał w latach 1774-1775 i został wydany w Wilnie w 1776 r. za sprawą brata męża, kanonika inflanckiego, Konstantego Benisławskiego. Poezja Benisławskiej nawiązuje sposobem obrazowania do XVII-wiecznej barokowej liryki religijnej, związanej z nurtem mistyków hiszpańskich, zwłaszcza z twórczością Teresy z Avila. Można odnaleźć wpływy „Psałterza” Jana Kochanowskiego, a także polskich poetów barokowych. Prawdopodobnie Benisławska jestteż autorką książki Nabożeństwo przez pewną damę.
"Piękne widoki, panowie, stąd macie". O kinie polskiego sockonsumpcjonizmu
Justyna Jaworska
"Piękne widoki, panowie, stąd macie” to cytat z Rewizji osobistej, filmu Witolda Leszczyńskiego i Andrzeja Kostenki z 1973 roku. Tymi słowy sarkastyczna turystka zwraca się do celników, którzy przeszukują na granicy wypchany towarami bagażnik jej fiata. Przed celnikami otwiera się konsumpcyjny raj do oclenia... Ale też 1973 rok w Polsce Gierka to niejako punkt widokowy, z którego rozpościera się wspaniała perspektywa. Justyna Jaworska przygląda się w tej książce polskim filmom obyczajowym z pierwszej połowy lat siedemdziesiątych jako obrazom sockonsumpcjonizmu. Zastanawia się, w jaki sposób w tym stosunkowo rzadko opisywanym okresie względnej prosperity, między kinem „małej stabilizacji” a Kinem Moralnego Niepokoju, przedstawiano na ekranie dylematy polskiej codzienności. Analizuje kilka wybranych przykładów, w tym Dzięcioła Jerzego Gruzy, Dziewczyny do wzięcia Janusza Kondratiuka czy Anatomię miłości Romana Załuskiego, i szuka w nich śladów aspiracji materialnych, pretensji kulturowych, imitacji i zapożyczeń, słowem polskiej „niedojakości” (czyli bylejakości, ale z ambicjami). Opowieść zamyka opis występu zespołu ABBA w telewizyjnym „Studio 2” jesienią 1976 roku, w apogeum propagandy sukcesu. Sockonsumpcjonizm był zjawiskiem z gruntu paradoksalnym: próbą pogodzenia socjalistycznego etosu z kapitalistycznym stylem życia. Jego pęknięcia oddawało kino, które nie zawsze budziło uznanie krytyki – równie paradoksalne, niespójne i pełne „słabych obrazów”. Ta słabość, czasem nieintencjonalna, czasem zamierzona, ale niezmiennie frapująca jako rodzaj oporu wobec zastanych konwencji, stanowi osobny przedmiot namysłu autorki. W ten sposób historia kultury przeplata się w tej książce z refleksją nad strategią estetyczną kina, którą można by nazwać „kłirowaniem Peerelu”. Książka dostała Nagrodę im. Bolesława Michałka dla najlepszej książki o tematyce filmowej - 2018/2019. Justyna Jaworska (ur. 1975) wykłada w Zakładzie Filmu i Kultury Wizualnej w Instytucie Kultury Polskiej UW. Jej książka Cywilizacja „Przekroju”. Misja obyczajowa w magazynie ilustrowanym (WUW, 2008) została nominowana do Nagrody Literackiej Gdynia w kategorii eseju. Autorka pracuje też w piśmie „Dialog”, gdzie redaguje dział dramaturgii polskiej.
Sławomir Łotysz
Wydanie II poprawione O Polesiu na ogół pisano tak, jakby niczym nie różniło się od innych krain. A przecież wszystko tam wyglądało inaczej – siano zbierano, stojąc po kolana w błocie, na pińskim targu handlowano wprost z łodzi, a centralna część Polesia na kilka miesięcy w roku zamieniała się w śródlądowe morze. Sławomir Łotysz podjął próbę przepisania międzywojennej historii tej krainy, za punkt wyjścia przyjmując wszechobecne tam mokradła. Plany ich osuszenia były w tym okresie, jak dowodzi, głównym elementem polityki państwa wobec ziem wschodnich, bowiem dopiero odwodnienie Polesia otwierało drogę do jego kolonizacji. Książka Pińskie błota jest pierwszą monografią z dziejów II RP pisaną świadomie z perspektywy środowiskowej, pokazującą ekologiczny wymiar kluczowych debat o tym etapie polskiej historii. dr hab. Adam Izdebski Choć jest to książka naukowa, została napisana żywym i bogatym eseistycznym językiem, dzięki czemu wciąga czytelnika już od pierwszej strony i do ostatniej stanowi pasjonującą lekturę. dr hab. Anna Engelking, prof. PAN Sławomir Łotysz (ur. 1970) – historyk, profesor w Instytucie Historii Nauki PAN im. Ludwika i Aleksandra Birkenmajerów w Warszawie. Zajmuje się historią techniki i historią środowiskową. W latach 2017–2021 przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Historii Techniki (ICOHTEC).
Michał Banaszak
Niezwykła Piosenka o rozpadzie to – doskonały poetycko! – zapis ludzkiego, nieuchronnego, granicznego doświadczenia. Doświadczenia poszczególnego i najgłębiej osobistego, a przecież powszechnego, wspólnego. Doświadczenia utraty, śmierci, daremności, rozpaczy, miłości. Te barokowo precyzyjne, kunsztownie opanowane współczesne treny, formułują jeszcze raz, od nowa, także za nas, i dla nas, w naszym imieniu – podstawowe metafizyczne pytania; z przenikliwą, mężną świadomością, iż odpowiedzi na nie – być może nie ma, nie było, nie będzie. Najważniejsze, by je wypowiedzieć, zamknąć w wierszu, utrwalić: by chociaż tak – unicestwić nicość i śmierć. Bronisław Maj Tomik wierszy laureata Konkursu Poetyckiego im. Anny Świrszczyńskiej – Książkowy Debiut Poetycki 2016
Pisarstwo kobiet pomiędzy dwoma dwudziestoleciami
redakcja: Inga Iwasiów, Arleta Galant
Użyta w tomie formuła „pisarstwa pomiędzy” zakłada istnienie dość stabilnego kontekstu historycznoliterackiego, teoretycznego i metodologicznego. Po pierwsze: punktem odniesienia czyni dwudziestolecie międzywojenne, po drugie: umowny przełom 1989 roku. Nietrudno zauważyć, iż kobiece pisanie traktujemy jako część procesu kulturowego, nie zaś margines czy eksces, mając nadzieję na udzielenie pytań o specyfikę literatury w rzeczywistości PRL-u, ale także, na przykład, o postać polskiego powojennego modernizmu, doświadczenie emigracji, dyskursy polityczne rozmaicie profilujące, cieniujące opowieści tożsamościowe. Z kolei ostatnie dwadzieścia lat literatury (1989-2009), umowność przełomu związanego z rokiem 1989., nie zawsze udane (i niekonieczne, nieobowiązkowe) próby zerwania ze światopoglądową i estetyczną tradycją przezwyciężanego okresu, dwuznaczne odniesienia do tradycji, namawiają do tego, by zastanowić się nad odmiennością „przedprzełomowego” doświadczenia kobiet, nad – być może – niepochwytnymi w hierarchii najnowszych usystematyzowań sytuacjami pisania, nad wieloaspektowym wchodzeniem w pisarskie, egzystencjalne, społeczne role. W ten sposób „zagubione ogniwo” przemienia się w skomplikowaną sieć zależności, których analiza okazuje się wyzwaniem historycznoliterackim – „podziemie kobiet” zyskuje dodatkowe obiegi, ale też stanowi wyzwanie metodologiczne - ze Wstępu
Henryk Markiewicz
W ostatnich latach życia polemiczny odruch pojawiał się u profesora Henryka Markiewicza ze zwiększoną częstotliwością. Działo się tak zapewne zarówno dlatego, że mniej niż dotąd pochłonięty poważną pracą własną, uważniej śledził bieżące życie naukowe, jak i z tego głównie względu, że spora część tendencji i postaw badawczych, wyłaniających się z postmodernistycznego paradygmatu, napotykała na opór jego racjonalności, wychodziła poza aksjologiczną ramę, w obrębie której pracował jego intelekt; rozmijała się też wyraźnie z wyobrażeniami o naukowości i profesjonalizmie, jakie go ukształtowały. (…) Wciąż spierał się o literaturoznawcze imponderabilia i korygował tezy aktualnie krążące w jego naukowej biosferze, ale też z pasją prowadził walkę podjazdową, pokazując na konkretnych przykładach, jakie są skutki interpretacyjnego leseferyzmu i badawczej dezynwoltury – brak wiedzy, lekceważenie profesjonalnego warsztatu, językowe niechlujstwo. Trwał przy przeświadczeniu, że istnieją granice interpretacyjnej dowolności, zwalczał „wirusa nadinterpretacji i programowego subiektywizmu”, pisał kąśliwie, że nawet jeśli historię literatury charakteryzować (za jedną z badaczek) jako „fikcję, dyskurs, który nie odtwarza rzeczywistości, lecz nadaje jej znaczenie”, to jednak „nawet nie odtwarzając rzeczywistości, należy się choć trochę z nią liczyć. W przeciwnym wypadku mamy do czynienia z zabawą, która nie ma swych reguł. A zabawa bez reguł to licha zabawa”. Teresa Walas, ze Wstępu