Wydawca: Wydawnictwo UNIVERSITAS
Marzena Kowalska
Wstęp Doświadczenie w pracy dydaktycznej z cudzoziemcami uczącymi się języka polskiego, wśród których znaczącą liczbę stanowią biznesmeni, pokazało, że potrzebny jest podręcznik o tematyce biznesowej na średnim poziomie. Autorka wyszła z założenia, że już na poziomie średnio zaawansowanym możliwe jest, a zarazem pożądane posługiwanie się językiem specjalistycznym, jakim jest język biznesu. Podręcznik został adresowany do tych wszystkich, którzy ukończyli naukę języka polskiego na poziomie podstawowym A1 i A2. Jest to więc podręcznik dla poziomów średnich B1 i B2, napisany z myślą o tych, którzy chcą poznać realia prowadzenia biznesu w Polsce, podstawowe słownictwo oraz struktury syntaktyczne używane w tej dziedzinie. Powstawaniu O biznesie po polsku przyświecała taka koncepcja metodyczna, aby jako podręcznik specjalistyczny prezentował on słownictwo oraz struktury używane w biznesie, jednocześnie przywoływał struktury gramatyczne i słownictwo poznane przez uczących się języka polskiego na poziomie podstawowym - A1 i A2 I tak na przykład w lekcji pierwszej. "Dane osobowe" pojawia się nowe słownictwo z kwestionariusza osobowego (stanowisko, zameldowanie), ale także powtarzane są podstawowe konstrukcje z narzędnikiem (jestem Polakiem, jestem inżynierem, czy - mam 25 lat, pracuję w firmie x) Takie podejście metodyczne pozwala na łagodne przejście z języka ogólnego do specjalistycznego Uczący się nie są przytłoczeni nadmiarem nowego słownictwa i konstrukcji, nie są nieprzyjemnie zaskoczeni i zablokowani. Podręcznik może być wykorzystywany zarówno do pracy z nauczycielem, jak i samodzielnej pracy uczącego się. Stosunkowo prosty układ poszczególnych części oraz klucz do ćwiczeń pozwalają na samodzielną naukę. Układ lekcji w podręczniku jest następujący: tekst lub dialog słownictwo ogólne słownictwo tematyczne 15 minut na gramatykę (w tym m in. konstrukcje zdań) ćwiczenia wiadomości gospodarcze Na końcu podręcznika znajdują się: słowniczek do tematów: "Czas wolny" oraz "Giełda" tablice gramatyczne klucz do ćwiczeń słownik Tekst i dialogi (w zależności od tematu i kontekstu sytuacyjnego jest to albo dialog, albo tekst ciągły) prezentują ogólne realia prowadzenia biznesu w Polsce, konstrukcje syntaktyczne oraz słownictwo dotyczące danego tematu. Jako teksty modelowe mogą stanowić punkt wyjścia lekcji. Ta część może służyć ćwiczeniom w czytaniu oraz pracy nad wymową (teksty zostały nagrane na CD). Dialogi i teksty nie tworzą jakiejś historii, a to dlatego, iż zamiarem autorki było, aby z lekcji korzystano na zasadzie poradnika - uczący się może czytać dowolną lekcję, której znajomość jest mu potrzebna, np. "O gospodarce" czy "Rozmowa przez telefon". Słownictwo podzielone zostało na dwie grupy - ogólne oraz tematyczne. Słownictwo tematyczne zawiera zarówno słownictwo specjalistyczne związane z tematem lekcji, jak i słownictwo ogólne czy potoczne, które rozszerza zasób słów dotyczących tematów lekcji. W jego skład weszły również wyrażenia i zwroty. Część słownictwa tematycznego stanowi punkt "Łatwo zapamiętasz", w którym prezentowane są internacjonalizmy. W obrębie słownictwa tematycznego znalazły się słowa, które nie pojawiły się w tekście danej lekcji. O ich włączeniu zdecydowało kryterium frekwencyjne - analiza tekstów prasowych oraz tekstów autentycznych, pisanych przez biznesmenów. W słowniczku podaje się dwie formy czasownika, w kolejności - najpierw niedokonany, potem dokonany, niezależnie od tego, który czasownik pojawił się w tekście. Zdarza się, iż pewne słowa, które autorka uznała za ważne, a jednocześnie trudne do zapamiętania, powtarzają się w słowniczku dwukrotnie (np. potwierdzać, odwoływać, przekładać znajdują się w lekcji 3 oraz w lekcji 8) Przyswojenie słownictwa specjalistycznego jest obok opanowania konstrukcji syntaktycznych podstawą posługiwania się językiem specjalistycznym Dlatego nowe słowa są potem używane w ćwiczeniach zarówno leksykalnych, jak i gramatycznych. Dzięki dużej ilości powtórzeń mogą być zapamiętane przez uczących się. Punkt "15 minut na gramatykę" prezentuje nowe zagadnienia gramatyczne albo też przywołuje te poznane w trakcie kursu podstawowego, które autorka uznała za trudne, jak np. odmiana czasownika chcieć w trybie warunkowym. Pamiętając jednak o tym, że podręcznik ukazuje się w serii "Język polski dla cudzoziemców", autorka nie powtarza wszystkich zagadnień gramatycznych, które pojawiają się w trakcie kursu (deklinacji rzeczownika czy koniugacji). Podstawą, do której odsyła się korzystających z O biznesie po polsku, jest podręcznik Ewy Lipińskiej Z polskim na ty. Dla tych wszystkich, którym dla przypomnienia gramatyki wystarczy rzut oka na tablice, na końcu podręcznika zamieszczono tablice gramatyczne - zestawienie odmiany rzeczowników, zaimków dzierżawczych oraz zaimków osobowych przez przypadki, odmiany czasownika, a także zestawienie liczebników w mianowniku, bierniku i dopełniaczu. W paragrafie "Konstrukcje" prezentowane są konstrukcje syntaktyczne, do których należą zarówno konstrukcje charakterystyczne dla języka biznesu, jak i takie, które stosowane są w języku ogólnym. Podstawą ostatniej części podręcznika, w której ćwiczone jest rozumienie ze słuchu, są krótkie artykuły prasowe nagrane na CD Ich treść stanowią informacje gospodarcze. Integrując rozumienie ze słuchu z pozostałymi sprawnościami, autorka proponuje na koniec pytania wiążące się z treścią artykułu, a jednocześnie odwołujące się do doświadczenia uczącego się, na które może on odpowiedzieć ustnie lub pisemnie. Podręcznik został przetestowany na sześciu różnych grupach średnio zaawansowanych
O, gdyby można było czytać z księgi losu! Myślenie Szekspirem
Redakcja: Jan Grzanka, Marta Gibińska
Czterysta lat temu, w roku 1623, ukazało się pierwsze zbiorowe wydanie dramatów Williama Szekspira, znane jako First Folio, przygotowane przez jego teatralnych towarzyszy Johna Heminge'a i Henry'ego Condella. We wstępie złożyli oni hołd swojemu przyjacielowi, a zachęcając czytelników do uważnej lektury, wyrazili nadzieję, że nie będzie wśród nich brakowało odbiorców samodzielnych i umiejących poprowadzić innych do pogłębionej lektury. Lepiej i celniej przyszłości dziełom Szekspira wróżyć nie mogli. Historia jego obecności w kulturze światowej to nie tylko ujęcie tych dzieł w kanonie lektur szkolnych i uniwersyteckich, nie tylko różnorodne i ciekawe projekty wydawnicze w różnych językach, a co za tym idzie - bogata bibliografia w krytyce przekładu, to nie tylko bogata historia estetyk i mód w realizacjach teatralnych, filmowych czy w interpretacjach aktorskich. Jest to przede wszystkim długa i bogata historia dialogu z dziełem wielkiego dramaturga, prowadzonego w koniecznym uwikłaniu w "tu i teraz" osób podejmujących próbę takiej rozmowy. Rzeczywiście, czterysta lat po wydaniu First Folio liczba czytelników przekroczyła chyba wszelkie wyobrażenia obu redaktorów. Literatura nie ma raz na zawsze oznaczonego "właściwego" znaczenia. Sensy i istotę jej znaczeń tworzą zawsze od nowa i trochę inaczej odbiorcy. Niektóre dzieła literackie mają żywot dłuższy, inne krótszy, zawsze w zależności od tego, czy kolejne pokolenia czytelników wracają do nich, znajdując tam zwierciadło własnych czasów i doświadczenia, czy też odkładają je na półkę, jako starocie, których wartość ogranicza się do świadczenia o czasach ich powstania. Dramaty Szekspira należą do tych tekstów, do których od czterystu lat powracamy i które wciąż na nowo odkrywamy. Eseje zawarte w niniejszym tomie wpisują się w tradycję różnorodności w recepcji Szekspirowskich dzieł z bardzo wyraźnym współczesnym kontekstem i w przeważającej mierze z polskim osadzeniem tej recepcji. Składamy tym samym hołd i podziękowanie Szekspirowi, a także redaktorom pierwszego wydania jego dramatów.
Andrzej Szahaj
Problem interpretacji tekstów od dawna budzi istotne kontrowersje. Zebrane w niniejszym tomie teksty próbują je zrozumieć oraz objaśnić. Ich autor nie jest jednak jedynie chłodnym obserwatorem toczącej się dyskusji, ale zdecydowanym obrońcą jednego z jej stanowisk – tego, które w literaturze przedmiotu zwykło się łączyć z neopragmatyzmem, przede wszystkim w wydaniu Richarda Rorty’ego oraz Stanley’a Fisha. Autor stara się uzasadnić neopragmatystyczną tezę mówiącą, iż interpretację należy rozpatrywać jako proces możliwy do uchwycenia poprzez analizę kulturowych determinant podejścia interpretatora, przesuwając w ten sposób akcent z autora tekstu bądź samego tekstu na tego, kto dokonuje interpretacji. Postrzega go jednak nie w perspektywie indywidualistycznej (psychologistycznej) jako samotnego czytelnika, ale raczej w perspektywie komunitarystycznej jako przedstawiciela określonej „wspólnoty interpretacyjnej” połączonej szeregiem przekonań (uświadamianych lub nie), decydujących w ostateczności o konkretnym kształcie interpretacji. Andrzej Szahaj, profesor zwyczajny w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, członek Komitetu Nauk o Kulturze PAN oraz Komitetu Nauk Filozoficznych PAN. Autor książek: Krytyka, emancypacja, dialog. Jürgen Habermas w poszukiwaniu nowego paradygmatu teorii krytycznej (Warszawa 1990), Ironia i miłość. Neopragmatyzm Richarda Rorty’ego w kontekście sporu o postmodernizm (Wrocław 1996), Jednostka czy wspólnota? Spór liberałów z komunitarystami a „sprawa polska” (Warszawa 2000), Zniewalająca moc kultury. Artykuły i szkice z filozofii kultury, poznania i polityki (Toruń 2004), E pluribus unum? Dylematy wielokulturowości i politycznej poprawności (Kraków 2004), Filozofia polityki (razem z Markiem N. Jakubowskim, Warszawa 2005), Relatywizm i fundamentalizm, oraz inne szkice z filozofii kultury i polityki (Toruń 2008), Teoria krytyczna szkoły frankfurckiej (Warszawa 2008), Liberalizm, wspólnotowość, równość. Eseje z filozofii polityki (Toruń, 2012).
O jedenastej - powiada aktor - sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka
Stanisław Cat-Mackiewicz
Swoją książkę o polityce Becka zatytułowałem: O jedenastej - powiada aktor - sztuka jest skończona. Był to tytuł pretensjonalny, należało go raczej użyć na motto książki. Ale wyrażał myśl, że polityka musi odpowiadać możliwościom, które ma państwo, że polityka musi być skoordynowana z potencjałem państwa. To samo miał na myśli Bismarck, kiedy użył tych słów właśnie: O jedenastej - powiada aktor - sztuka jest skończona. To znaczy, że można i uprawiać politykę uniezależnioną od właściwych sił państwa, ale polityk stosujący tego rodzaju bluff i maskaradę musi wiedzieć, że się to skończy tak, jak się kończy gra każdego aktora. I dlatego pozwolę sobie przytoczyć zdania, którymi zakończyłem swoje emigracyjne studium nad polityką Józefa Becka: "Polityka zagraniczna jest wielką szachownicą, na której zamiast figur z kości słoniowej stoją w polach żywe narody. Pionki, laufry, konie, wieże; posuwane są nie przez dwóch graczy, lecz każdy pionek i każda wieża jest mniejszym lub większym, słabszym lub silniejszym narodem i poruszane są przez kierownika swej polityki zagranicznej. Pionek może być oddany przez gracza i z szachownicy zrzucony na sukno stolika do gry. Naród może być tak przez swego ministra pchnięty, że śmierć i pożar przebiegną nad jego miastami i wsiami, że niewola na długo stanie się jego udziałem. Na szachownicy polityki zagranicznej gra się bogactwem i nędzą, życiem i śmiercią milionów ludzi. Biada narodom, które się oddają w niezręczne lub nieumiejętne ręce". Stanisław Cat-Mackiewicz
Jolanta Antas
Książka jest pierwszą w Polsce naukową monografią zjawiska kłamstwa. Bada jego miejsce w przestrzeni mentalnej jednostki oraz rolę w komunikacji międzyludzkiej. Tradycyjnie sięga do logiki i filozofii języka, aby rozważyć stosunek kłamstwa do prawdy, fikcji i fałszu, przede wszystkim wchodzi jednak na terytoria interdyscyplinarne. Rozpatruje kłamstwo z perspektywy współczesnego językoznawstwa - semantyki i teorii aktów mowy, łączonych z kognitywizmem, następnie z psychologią. Takie zespolenie metodologiczne stwarza możliwość sformułowania zasad retoryki kłamania, stanowiącej nieodłączny składnik naszych codziennych konwersacji. W skład tej retoryki wchodzą takie strategie komunikacyjne jak:sądy nierzetelne, fałszywe wnioskowania, zwodnicze przemilczenia, zatajenia, półprawdy, pochlebstwa, kłamstwa grzecznościowe oraz kłamstwa niewerbalne w różnych odmianach i funkcjach.
O kosmetyce twarzy pań. Lekarstwa na miłość
Owidiusz
Obie zaprezentowane w tomie elegie dydaktyczne należą do najbardziej niedocenianych utworów Owidiusza. Niesłusznie. W pierwszym z tych małych arcydzieł Owidiusz z ogromnym talentem połączył uczoną tematykę z finezją słowa i kontekstem kulturowym. W istocie są to bowiem rozważania na temat cultus, które autor odniósł do dbałości o wygląd, ale samo to słowo używane było w kontekście poprawiania natury w różnych jej aspektach, czyli w odniesieniu do kultury. Takie właśnie rozumienie tego pojęcia poeta wykorzystał do przemiany kosmetycznej tematyki poematu w dyskurs o pielęgnacji urody jako wyznaczniku cywilizacyjnego rozwoju Rzymu. Z kolei Lekarstwa na miłość stanowią swoisty poradnik psychoterapeutyczny. Utwór ten niesie pomoc osobom cierpiącym z powodu uzależnienia od nieszczęśliwej miłości i siły pożądania. Wchodzi on w interakcje z tekstami medycznymi, a także filozoficznymi i retorycznymi, dziełami z zakresu prawa itd. Jest przesycony odniesieniami do rzymskiej satyry, liryki, epigramatów oraz tradycji poezji dydaktycznej. Lekarstwa na miłość i O kosmetykach twarzy pań, prócz porad kosmetologicznych i psychologicznych, dają też wgląd w patriarchalny charakter rzymskiej cywilizacji w niezwykłym momencie dziejowym - gdy kształtowała się tożsamość zachodniego świata. Widzimy w nich problemy rzymskich kobiet, które odnajdowały w tej poezji bliski sobie świat, gdzie dominacja mężczyzn ulegała jak gdyby zawieszeniu, podporządkowując się przemożnej władzy Erosa. Aleksander Wojciech Mikołajczak - filolog klasyczny, latynista i neolatynista, tłumacz poezji rzymskiej i autorów staropolskich piszących po łacinie. Profesor zatrudniony na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie pracuje od ponad 40 lat. Jego zainteresowania naukowe koncentrują się na recepcji antyku w kulturze europejskiej oraz na historii idei i dialogu między grecko-bizantyjskim a łacińskim kręgiem cywilizacyjnym. Od wielu lat zajmuje się też relacjami kulturowymi i literackimi między Europą i Chinami na przestrzeni wieków. Owocem jego zainteresowań jest m.in książka Łacina w kulturze polskiej (Wrocław 1998 i kolejne wydania). Jest autorem ponad dwudziestu książek naukowych i popularnonaukowych oraz niemal dwustu artykułów opublikowanych w polskich i zagranicznych czasopismach humanistycznych. Członek Accademia Ambrosiana w Mediolanie. Od 2024 roku jest prezes Leszczyńskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.
Marek Hermann
Opis książki: Jak łacina, mowa małego plemienia z nad Tybru, opanowała tereny od Afryki po Skandynawię, od portugalskiego Cabo da Roca po ziemie Rzeczyposopolitej? Czy łacina na pewno jest językiem martwym? Jak każdy z nas, nie zdając sobie nawet z tego sprawy, posługuje się na co dzień językiem łacińskim? Co wspólnego ma pracownik poczty rzymskiej z ekspresem do kawy, barbarzyńca z brawami, bogini Junona z narodową mennicą, i w jaki sposób łacińska tela (tkanina) stała się toaletą? Jak łacińskie sentencje pomagają nam znaleźć receptę na szczęśliwe życie? Czego możemy nauczyć się od greckich i rzymskich mistrzów słowa, aby mówić pięknie i przekonująco? To tylko kilka z wielu pytań, na które czytelnik znajdzie odpowiedź w książce O łacinie tylko dobrze. Książka O łacinie tylko dobrze nie jest nudnym wykładem z gramatyki łacińskiej, ale opowieścią o języku, który, wbrew potocznej opinii, cały czas żyje, jest obecny w naszych rozmowach i pomaga nam lepiej zrozumieć siebie i świat. Marek Hermann jest wykładowcą języka łacińskiego w Centrum Językowym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W książce O łacinie tylko dobrze wykorzystuje on swe wieloletnie doświadczenie nauczyciela akademickiego. Jego aktywność zawodowa nie ogranicza się do pracy dydaktycznej, lecz obejmuje także działalność naukową. W swej pracy naukowej zajmował się zagadnieniami astronomicznymi w literaturze greckiej i rzymskiej oraz rekonstruował obraz nieba gwieździstego starożytnych Greków i Rzymian. Aktualnie tematem jego badań jest retoryka i dialektyka starożytna, jej historia, teoria oraz oddziaływanie antycznej sztuki elokwencji na współczesne koncepcje retoryczne. Efektem tych badań są publikacje poświęcone takim zagadnieniom jak: figury retoryczne (zwłaszcza pytania retoryczne), prawdopodobieństwo jako środek perswazyjny, sofizmaty retoryczne, sofistyczna sztuka wymowy, retoryka i dydaktyka.
Walery Pisarek
Książka składa się z 23 artykułów. Jedenaście dotyczy mediów, reszta - języka. Tematyką dominującą w całym zbiorze są media, bo niemal wszystkie teksty o języku odnoszą się do używania go w komunikacji medialnej, przeważnie w wypowiedziach prasowych, a więc tym samym również można je uznać za teksty o mediach.
O mocy i niemocy współczesnego państwa polskiego
Przemysław Sadura
Refleksja nad państwem i jego kondycją nie była ostatnimi laty - a przynajmniej do początku pandemii COVID-19 - zbyt chętnie podejmowana przez badaczy nauk społecznych. (...) Miało to być konsekwencją zarówno procesów globalizacyjnych, jak i dobrowolnej integracji regionalnej, w wyniku której państwa zrzekały się części swoich przymiotów, jak choćby tradycyjnie rozumianej suwerenności. Książka O mocy i niemocy współczesnego państwa polskiego pod redakcją Jacka Raciborskiego i Przemysława Sadury jest dowodem, że współczesne państwo może, i jest, w głębokim kryzysie, ale na pewno nie został nim dotknięty krytyczny namysł nad państwem. Autorzy zaproszeni do wspólnego pisania nie wybierają wydeptanych ścieżek, uciekają od schematów myślowych, są sceptyczni wobec modnych i ogólnie akceptowalnych odpowiedzi na temat stanu nowoczesnych państw i społeczeństw. Redaktorzy naukowi tomu zostawili autorom sporą swobodę wyboru ujęć, perspektyw i metod analizy, co sprawia, że Czytelnik dostaje zarówno teksty silnie zakorzenione w rozbudowanej debacie dotyczącej teoretycznych podstaw funkcjonowania państwa, jak i analizy bazujące na wynikach własnych badań empirycznych, a także rozdziały będące esejami politycznymi. Z recenzji prof. dr hab. Anny Pacześniak
Marian Minich
Cenny dokument czasów, tutaj starannie opracowany naukowo przez Pawła Brożyńskiego, który należy czytać pomiędzy wierszami. W książce O nowy typ muzeów sztuki Mariana Minicha, zza polemiki z historyczno-chronologicznym podejściem do wystawiennictwa muzealnego wyłania się wielowarstwowy obraz złożonej sytuacji kultury i sztuki w Polsce po drugiej wojnie światowej. Marek Bartelik, autor Early Polish Modern Art. Unity in Multiplicity, prezes stowarzyszenia krytyków sztuki AICA Ważne świadectwo polskiego muzealnictwa. Osoba Mariana Minicha zasłużenie wraca w krąg wizjonerów polskiej sztuki. Pisma pierwszego dyrektora Muzeum Sztuki w Łodzi dają wgląd w ówczesny kontekst polskiego życia kulturalnego oraz idee konieczne dla rozwoju sztuki. Minich pisze o sztuce z naciskiem na jej poznawcze wartości i umożliwienie jej jak najpełniejszego wyrazu w celu realizacji misji budowania społecznej świadomości artystycznej oraz przełamywania konserwatywnego myślenia muzealnego. To pozycja już historyczna, ale paradoksalnie, mimo ogromnego rozwoju nauki kuratorskiej i muzealniczej, dzisiejszym celom galerii czy muzeów sztuki, przy strukturalnym zaniedbaniu edukacji artystycznej, przyświecają te same ambicje. Stanisław Ruksza, historyk sztuki, kurator, dyrektor TRAFO Trafostacji Sztuki w Szczecinie Obok literatury, teatru i filmu, muzea powinny wziąć niewątpliwie wybitny udział w likwidacji wielojęzycznej wieży Babel naszych czasów, przez ukazanie moralności sztuki, jej wysiłku w kierunku ustawicznego porządkowania nowych elementów rzeczywistości, dla uzyskania możliwie najwyższej świadomości, wobec rozkołysanych przez groźne strumienie historii sił otoczenia. Powinny wziąć udział w rozszerzaniu podstaw intelektualnych i socjalnych, za pomocą pokazania czynników rozwoju form sztuki. Proces ten będzie miał również wybitne, aczkolwiek pośrednie znaczenie dla zrozumienia i urzeczywistniania wolności i sprawiedliwości społecznej, poprzez antycypację perspektyw sztuki – rzutowania płynnej rzeczywistości w sferę idealnych i utylitarnych wizji artystycznych. Marian Minich, fragment książki
O obrazach i widzeniu. Antologia tekstów
Gottfried Boehm
Najważniejszymi zagadnieniami uprawianej przez Gottfrieda Boehma teorii obrazu są widzenie, patrzenie, przyglądanie się i próba zwerbalizowania tych aktów ponad sztywnymi dyscyplinarnymi podziałami nauki. Podstawowy problem, który zajmuje autora, to w jaki sposób obrazy generują odmienny od językowego, czyli wizualny (ikoniczny) sens. Artykuły zamieszczone w zbiorze ukazują ewolucję myśli Boehma od „hermeneutyki obrazu” (z roku 1978) do prac najnowszych, reprezentujących szerzej rozumianą „naukę o obrazie”. Dokonany specjalnie na potrzeby polskiego rynku wydawniczego wybór tekstów ma przybliżyć czytelnikowi niemieckojęzyczną teorię obrazowości, dotąd niemal całkowicie nieobecną w naszym kraju z powodu braku przekładów. Do antologii została dołączona płyta DVD. Zawiera ona wywiad z Gottfriedem Boehmem, w którym autor wyjaśnia zasadnicze dla jego teorii problemy i terminy oraz interpretuje wybrane dzieła pochodzące ze zbiorów Muzeum Sztuki w Bazylei. Gottfried Boehm (ur. 1942) - jeden z najważniejszych niemieckich myślicieli zajmujących się problematyką obrazu, współtworzący m. in. z Hansem Beltingiem i Horstem Bredekampem teoretyczne zaplecze tzw. Bildwissenschaften („nauk o obrazie”). „Obraz” jest dla Boehma pojęciem formy mnogiej, dlatego nie opowiada się on za żadną „jedynie słuszną” metodologią w interpretacji obrazów, lecz stara się wskazywać na konieczność łączącego różne dyscypliny, indywidualnego podejścia do każdego przedmiotu interpretacji. W roku 2005 Boehm zainicjował projekt eikones. Krytyka obrazu, w którym reprezentanci różnych dziedzin (teoretycy architury, literaturoznawcy, muzykolodzy, egiptolodzy etc.) spotykają się z historykami sztuki i filozofami, by dyskutować pojęcie „obrazu“. Swą drogę naukową Boehm rozpoczął doktoratem z filozofii, napisanym pod kierunkiem Hansa-Georga Gadamera w 1968 roku, habilitował się z historii sztuki w 1974. W latach 1975–79 był docentem historii sztuki na uniwersytecie w Bochum. Tam też miał możliwość wymiany myśli z Maxem Imdahlem – drugą, poza Gadamerem, osobowością, która zasadniczo wpłynęła na ukształtowanie się jego teorii. Po siedmioletniej profesurze w Giessen (1979–86), Boehm trafił do Szwajcarii i przez dwadzieścia sześć lat związany był z Instytutem Historii Sztuki na uniwersytecie w Bazylei. Aktualnie jest profesorem emerytowanym i kontynuuje pracę nad teorią obrazu. Daria Kołacka (ur. 1973) - absolwentka kulturoznawstwa UAM. Pracę magisterską „Słowo – miasto – obraz. (De)konstrukcja podmiotu (post)modernistycznego” napisała u Anny Zeidler-Janiszewskiej (1997). Doktorat na temat prac Alberta Giacomettiego obroniła w Instytucie Historii Sztuki UAM pod kierunkiem Piotra Piotrowskiego (2003). W roku 2001 otrzymała stypendium rządu szwajcarskiego na dokończenie doktoratu pod opieką naukową Gottfrieda Boehma. Odtąd mieszka w Bazylei, gdzie m.in. prowadzi zajęcia ze sztuki najnowszej. Od roku 2011 związana jest z eikones, a od 2008 realizuje filmy dokumentalne o artystach (wraz z Piotrem Dżumałą).
Edyta Sołtys-Lewandowska
„[…] jest to studium bardzo potrzebne obecnej refleksji literaturoznawczej, nie istnieje bowiem w aktualnym stanie badań druga taka próba całościowego opisu problematyki metafizycznej i religijnej w poezji współczesnej, dająca uogólnione i wieloaspektowe, a zarazem pogłębione i zindywidualizowane spojrzeniem w głąb pojedynczych poetyk ujęcie tego, co we literaturze związane jest ze szeroko pojętą duchowością. […] Zadanie, które wyznaczyła przed sobą pani Sołtys-Lewandowska, wymagało badawczej odwagi, pozwalającej ogarnąć i zrekonstruować znaczenie takich pojęć-worków, jak metafizyka, religijność, sacrum i duchowość w literaturze. Wymagało także badawczej rozwagi, by nie dać się zwieść ich rozmytym granicom, zachowując precyzję myślenia i uchwytność kategorii wskazujących wszak na to, co poza racjonalne wykracza i nieuchwytność genetycznie zakłada.” dr hab. Joanna Grądziel-Wójcik, prof. UAM „Autorka […] wsłuchuje się w najbardziej osobistą wypowiedź poetów, w ich autentyzm jednostkowego przeżycia, który zaświadcza o postawie homo methaphysicus. Tropi religijne i metafizyczne ślady w pojedynczych wierszach, ale nie tylko tropi, bo układa z nich wielobarwną, skontaminowaną, czasem skontrastowaną panoramę, na podstawie której pewną ręką zarysowuje rzeczową i wyrazistą typologię.” dr hab. Joanna Dembińska-Pawelec, prof. UŚ Edyta Sołtys-Lewandowska – dr nauk humanistycznych, publikowała w Pamiętniku Literackim, Ruchu Literackim, Polonistyce, Pro-Arte. Jej zainteresowania badawcze koncentrują się wokół twórczości kobiet, związków poezji z religią i filozofią oraz poezji najnowszej.
O (podstawowym) znaczeniu Ingardenowskiej kategorii konkretyzacji estetycznej
Beata Garlej
Czy o Ingardenowskiej konkretyzacji estetycznej można powiedzieć coś jeszcze, skoro tylu badaczy w minionych dekadach czyniło ją przedmiotem swojego zainteresowania? Szkopuł w tym, co przez to „coś” należałoby rozumieć. […] „Łatka” bycia dopełnioną, rozwiniętą wersją dzieła sztuki to przecież formuła, jaką obdarza się konkretyzację estetyczną najczęściej i nikogo ona nie dziwi. Wręcz przeciwnie – tak bardzo do niej przylgnęła, że za zastanawiającą uznaje się sytuację, w której można byłoby określać ją inaczej. A przecież jak każda Ingardenowska kategoria czy koncepcja, również (zwłaszcza!) ta ma swoją bogatą przeszłość, skądś się w rozważaniach polskiego fenomenologa wzięła, nad wyraz udobitniając niezmiernie frapujące, gdyż podlegające rozmaitym inspiracyjnym wpływom, twórcze oblicze samego Ingardena. […] Niniejsza rozprawa jest próbą […] znaczeniowego wyzwolenia kategorii konkretyzacji estetycznej, która jednak nie tylko eliminacji wspomnianej „łatki” służy. Usiłujemy przede wszystkim dowieść, już wbrew Ingardenowi, że znaczenie kategorialne konkretyzacji estetycznej podporządkowane jest w pierwszym rzędzie jednemu: ewokowaniu jakości metafizycznych. A zatem wbrew Ingardenowi, ale i dla Ingardena, dla „ocalenia” rangi innej, bodaj najistotniejszej koncepcji na gruncie jego filozofii sztuki – koncepcji jakości metafizycznych. Ze Wstępu Beata Garlej (z domu Romanowska) – adiunkt w Zakładzie Teorii Literatury na Wydziale Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i jednocześnie pracownik Zakładu Aksjologii i Estetyki Literackiej tej uczelni. Autorka monografii Warstwowość dzieła literackiego w ujęciu Romana Ingardena. Koncepcja, rozwinięcie, recepcja (Kraków 2015) oraz Ingardenowskie jakości metafizyczne – między otwartością a ścisłością pojęcia (Warszawa 2016). Współredaktorka dwóch zeszytów serii naukowej „Zeszyty Zakładu Aksjologii i Estetyki Literackiej. Wydział Nauk Humanistycznych UKSW” (nr 2 z 2015 roku: Estetyka literacka – Arcydzieło – Ingarden wraz z Bernadettą Kuczerą-Chachulską; nr 3 z 2018 roku: Estetyka Romana Ingardena a praktyka interpretacyjna wespół z Bernadettą Kuczerą-Chachulską i Andrzejem Tyszczykiem). Publikowała artykuły na łamach czasopism „Studia Poetica”, „Estetyka i Krytyka”, „Przegląd Filozoficzny – Nowa Seria”, „Studia Wschodniosłowiańskie”. Autorka licznych rozdziałów prac monograficznych. Obszary badawcze: teoria literatury, poetyka dzieła literackiego, wybrane problemy z zakresu aksjologii i estetyki literackiej. Szczególnie zainteresowana filozofią fenomenologiczną.
O prywatności w świecie nowych technologii. Asymetria przejrzystości
Aleksandra Binicewicz
Książka poddaje refleksji współczesne kłopoty z prywatnością w kontekście funkcjonowania nowych technologii rozwijanych w demokratycznych strukturach liberalnych społeczeństw zachodnich. Autorka posługuje się kategorią asymetrii przejrzystości, ażeby opowiedzieć o relacji jednostki (użytkownika, obywatela, konsumenta) z przedstawicielami rządów państw oraz międzynarodowych korporacji w zglobalizowanym świecie. Przygląda się budowanym przez technologiczne firmy iluzjom i tropi ich przejawy w konkretnych zjawiskach: dezinformacji, moderacji treści czy (mikro)targetowania reklam w serwisach społecznościowych. Kontekst jej badań stanowi filozoficzna refleksja nad postawami nowoczesności i ponowoczesności, ale także namysł nad prywatnością w perspektywie długiego trwania oraz szeroko nakreślona panorama procesów i wydarzeń historycznych (m.in. zimnej wojny, kontrkultury amerykańskiej czy narodzin Internetu). Aleksandra Binicewicz – doktor nauk humanistycznych w zakresie nauk o kulturze i religii, adiunkt w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jej dysertacja Kulturoznawcza analiza pojęcia prywatności w kontekście rozwoju nowych technologii przedkładana czytelnikowi w formie niniejszej książki została wyróżniona w XIV edycji konkursu Narodowego Centrum Kultury na najlepszą pracę doktorską z dziedzin nauk o kulturze. Badania, których rezultaty przedstawia Aleksandra Binicewicz, reprezentują wszechstronne podejście, stroniąc od stanowiska determinizmu technologicznego i odsłaniając rozległe źródła historyczne i uwarunkowania kulturowe prywatności. Uważam tę pracę za doniosłe i oryginalne osiągnięcie naukowe, wnoszące istotny wkład do naszej wiedzy o kulturze współczesnej. Prof. dr hab. Grzegorz Godlewski Jestem przekonany, że praca Aleksandry Binicewicz jest przykładem efektywnie poznawczo zastosowanego języka filozoficznego do interpretacji fenomenu prywatności w przestrzeni działania nowych technologii medialnych. Konkluzje i analizy, które przedstawia autorka, są nie do przecenienia, gdy usiłujemy zrozumieć istotę zmian, które pojawiają się w przestrzeni publicznej pod wpływem nowych technologii. Prof. dr hab. Eugeniusz Wilk
O przymierze z Niemcami. Wybór pism 1923-1939
Władysław Studnicki
"Myśl polska winna pracować nie w kierunku poszukiwania koalicji równoważącej kooperację rosyjsko-niemiecką, gdyż taka koalicja, jak widzieliśmy, byłaby niemożliwością. Polska myśl polityczna winna pracować ku powołaniu do życia kombinacji politycznej odciągającej Niemców od Sowietów, właściwie Niemców od Rosji". Władysław Studnicki Publicystyka Studnickiego z dwudziestolecia międzywojennego dowodzi nie tylko jego determinacji w dążeniu do postawionego celu. Świadczy też o bogactwie argumentacji ówczesnych zwolenników sojuszu z Niemcami. Wskazuje, że powodzenie tej koncepcji nie zależało od udzielenia odpowiedzi na trywialne pytanie: "tak czy nie?", ale od konsekwentnej realizacji rozpisanego na dłuższy czas planu, do której należało przystąpić w okresie dobrej koniunktury. Trafność przewidywań, logika argumentacji i trzeźwość sądów stawia dorobek Studnickiego wśród najciekawszych w polskiej myśli politycznej prób zmierzenia się z wyzwaniami stojącymi przed państwem słabym, wtrąconym w zmagania mocarstw. Jan Sadkiewicz Trwający do dziś spór o szanse i zagrożenia związane z ideą sojuszu polsko-niemieckiego sprowadzony został w zasadzie do dylematu: czy na przełomie 1938 i 1939 roku należało, czy też nie należało przyjmować żądań niemieckich i brać udziału w krucjacie antysowieckiej. Tymczasem dla ówczesnych zwolenników przymierza Warszawy z Berlinem była to sprawa bardziej złożona, a jej powodzenie nie zależało od udzielenia odpowiedzi na trywialne pytanie: "tak czy nie?", ale od konsekwentnej realizacji rozpisanego na dłuższy okres planu, do której należało przystąpić w okresie dobrej koniunktury, zapoczątkowanej zerwaniem przez Hitlera współpracy niemiecko-sowieckiej. Władysław Studnicki, autor niezwykłej, profetycznej książki Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej, był czołowym rzecznikiem tej koncepcji, a jego publicystyka z lat 20. i 30. XX wieku dowodzi, jak wielu błędnych założeń można było uniknąć.
O Schulzu. Egzystencji, erotyzmie i myśli... Repliki i fikcje
Konrad Ludwicki
U Schulza, w jego opowiadaniach, nie było ostatniego zdania – każde było przedostatnie. Ostatnie zdanie znamionowałoby morał, puentę, a takiej nie ma (lub nie ma w sensie dosłownym). Albo ujmując rzecz inaczej: ci, którzy umarli zbyt młodo, nigdy nie zostawili ostatniego tekstu. Możemy jedynie konfabulować o ostatnim zdaniu Pessoi, Konińskiego czy wreszcie Schulza – że przywołam zmarłych przedwcześnie tych, którymi w swoich książkach się zajmowałem i którzy należą do tego samego pokolenia. Piszę więc także (a dlaczego nie?) krótkie prozatorskie formy o nim – tytułowe Repliki i Fikcje. Repliki jako narracje, z założenia, wiernie odtworzone – na wzór oryginału, którą jest biografia. I Fikcje – będące wytworem mojej wyobraźni. Z jego życia tworzę fabularyzowane curriculum vitae. […] Przedmiotem moich opowiadań mają być również istnienie, byt, emocje, które niełatwo ująć w ramy wyłącznie naukowe. Krótko mówiąc: czytam Schulza, by czytać też swój świat. Świat, który można stracić za dwa lata, trzy dni czy choćby w następnej chwili. Fragment książki Z założenia książka […] traktuje o katastrofalnej egzystencji i oryginalnej refleksji i idei artysty. Mówi o wyjątkowej twórczości i tragicznym życiu drohobyckiego pisarza i rysownika […]. Wypełnia pewną lukę i absencję w badaniach nad Schulzem. Strony dyskursu filozoficzno-eseistyczno-naukowego raz po raz oddają niespójność schulzowskich światów, zawierają konfrontacje i komparacje poglądów schulzologów oraz ich uzupełnienie – i polemikę z nimi – co w tym przypadku jest nie tylko kreacyjne, ale i konstruktywne. Z recenzji dr hab. Pelagii Bojko Konrad Ludwicki – doktor nauk humanistycznych, prozaik i eseista. Autor między innymi monografii Kino Marka Hłaski (Katowice–Warszawa 2004), Pisanie jako egzystencja(lizm). Refleksja autotematyczna na marginesie „Księgi niepokoju” Fernanda Pessoi (Warszawa 2011), Bóg – Zło – Modlitwa. Wokół „Uwag 1940–1942” Karola Ludwika Konińskiego (Kraków 2016). Jest także autorem powieści Lakrimma (Katowice 2008; 2016) oraz zbioru opowiadań Ściana i inne miniatury (Warszawa 2011). Publikował między innymi w „Akancie”, „Gazecie Wyborczej”, „Nowym Napisie”, „Materiałach i Studiach Sławianoznawczych”, „Studium”, „Schulz/Forum”, „Studia Historicolitteraria”, „Studia de Cultura”. Zawodowo związany z Uniwersytetem im. Jana Długosza w Częstochowie.
Małgorzata Litwinowicz-Droździel
Pasje starożytnicze chyba nigdy nie były tak silne i powszechne jak w XIX wieku, w żadnym też stuleciu nie odkryto tylu pogańskich bogów. "Starożytności litewskie" to książka o czterech miłośnikach litewskiej dawności. Bohaterami poszczególnych opowieści są Józef Ignacy Kraszewski, Teodor Narbutt, Simonas Daukantas i Ludwik Adam Jucewicz. Śledząc ich starożytnicze pisma, znaleziska i wynalazki, przyglądamy się jednocześnie temu jak z narracji o najdawniejszych dziejach rodzi się nowoczesna litewska świadomość narodowa. Dr Małgorzata Litwinowicz-Droździel pracuje w Instytucie Kultury Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie zajmuje się historią kultury polskiej i litewskiej XIX wieku.
O zdobnictwie książek dawnych i nowych
Walter Crane
Wydana po raz pierwszy w 1896 roku O zdobnictwie książek dawnych i nowych (Of the Decorative Illustration of Books Old and New) Waltera Crane’a (1845–1915) to praca, która znakomicie wpisała się w nurt toczonych u schyłku XIX stulecia dyskusji nad książką, jej kondycją i przyszłością. Nie jest to przy tym klasyczne studium poświęcone historii zdobnictwa książkowego, gdyż – jak zaznacza Crane – jego celem nie było dokonanie całościowego przeglądu dziejów zdobienia i ilustrowania książek, lecz raczej przyjrzenie się z własnej perspektywy projektanta temu, w jaki sposób podchodzono do wyglądu książkowej stronicy od strony artystycznej. Nie znajdzie się tu zatem pełnego, prowadzonego stulecie po stuleciu omówienia poszczególnych zjawisk. Ale zamiast tego zyska się możliwość obcowania z tekstem pełnym osobistych refleksji, w którego każdej stronicy wyczuwa się prawdziwą fascynację autora zdobnictwem książkowym i jego pragnienie, by swoją pasją zarazić czytelnika.
Obecność zła. O filozofii Leszka Kołakowskiego
Jan Tokarski
Książek Leszka Kołakowskiego prawie nikt już dziś nie czyta. Jego dzieło zostało zepchnięte na margines, przez grzeczność tylko odnotowane bywa kurtuazyjnym przypisem. Sam filozof stał się kimś w rodzaju nestora III RP, który nic nie ma nam już do powiedzenia. Zamiast o „obecności Kołakowskiego” należałoby mówić dziś raczej o jego obcości. Jan Tokarski próbuje spojrzeć na dzieło Kołakowskiego świeżym okiem. Analizuje zarówno przyczyny wejścia filozofa w komunizm, jak i jego fundamentalną krytykę XX-wiecznych totalitaryzmów. Przemierza razem z nim drogę od racjonalistycznego antyklerykalizmu do ostrożnej przychylności w stosunku do niektórych form sacrum. Prezentuje niedogmatyczną, antykodeksową etykę polskiego filozofa oraz odkrywa w jego pismach tyleż oryginalną, co wyważoną krytykę współczesności. Przede wszystkim jednak Tokarski usiłuje wydobyć z tych niezwykle różnorodnych tematycznie tekstów ich ukryty, wspólny rdzeń. I stawia tezę, że jest nim tytułowa obecność zła. Niniejsza książka to zarówno próba całościowej interpretacji myśli Leszka Kołakowskiego, jak i przewodnik po jego dziele. Jan Tokarski (ur. 1981) – filozof, historyk idei. Członek redakcji „Przeglądu Politycznego” i kwartalnika „Kronos”. Stały współpracownik „Kultury Liberalnej”. Wcześniej opublikował książki: Czas zwyrodniały (2014), Historie przyszłości. Wizje bolszewizmu w Rosji 1917–1921 (2012) oraz Neokonserwatyści a polityka USA w nowym wieku (2006).
Paweł Dybel
Książka prezentuje rozległą panoramę nowoczesnych koncepcji hermeneutycznych, które różnią się od siebie w swych wyjściowych założeniach (F. Schleirmacher, W. Dilthey, M. Heidegger, H.G. Gadamer, P. Szondi, H.R. Jauß, P. Ricoeur, G. Vattimo i inni). Zarazem jednak są one spadkobiercami hermeneutyki jako nurtu, który – biorąc pod uwagę jego genealogię - usytuowany jest na pograniczu filologii, teologii i filozofii i ma – podobnie jak tamte – swoje korzenie w myśli antycznej. Dlatego nie można go oceniać w kategoriach „nowatorski” lub „anachroniczny”. Jego status jest bowiem całkiem inny niż status innych nurtów popularnych dzisiaj w humanistyce i filozofii. W podobnie apologetyczny – lub krytyczny – sposób można odnosić się dzisiaj do psychoanalizy, marksizmu, strukturalizmu, czy różnych „poststrukturalizmów”. Wszystkie te nurty, jakkolwiek czerpią z dotychczasowej tradycji filozoficznej, są ideowymi spadkobiercami nowoczesności. Hermeneutyka natomiast liczy sobie tyle samo lat, co ludzka kultura. Na przestrzeni kilku tysięcy lat hermeneutyka towarzyszyła nieprzerwanie pracom filologów, prawników i teologów, ulegając daleko idącym przekształceniom. Zawsze była nurtem żywym, zdolnym do głębokich wewnętrznych przeobrażeń, otwartym na to, co dzieje się w innych dyscyplinach. Żywotność podejścia hermeneutycznego bierze się stąd, że u jego podstaw tkwi proste pytanie, wraz z którym rozpoczął się rozwój kulturowy człowieka. Brzmi ono; jak mam zrozumieć Innego? Co właściwie mówią mi wszelkie przekazy kulturowe docierające z tradycji? Autor, odnosząc się do szeregu koncepcji hermeneutyki współczesnej, stara się wydobyć różne ich oblicza. Ukazuje jak dalece wszystkie te proste pytania przybrały w nich bardzo zróżnicowaną, a zarazem niezwykle złożoną postać.
Oblicza miejsca. Topiczne i atopiczne wyobrażenia przestrzeni w poezji Juliana Przybosia
Michalina Kmiecik
Książka Michaliny Kmiecik poświęcona jest konceptualizacjom przestrzeni w twórczości poetyckiej Juliana Przybosia. Autorka prezentuje w niej teoretyczny model dla konkretnych reprezentacji przestrzeni zarówno miejskich, jak i naturalnych. Wypracowana dychotomia toposu i atopii pozwala jej uporządkować często sprzeczne doświadczenia pisarza, który z jednej strony pragnął podporządkować sobie miejsce i uczynić je absolutnie przejrzystym, z drugiej zaś ulegał jego aurze i przedstawiał jako niemożliwe do całościowej reprezentacji. Analizując kolejne toposy twórczości Przybosia (miasto konstruktywistyczne, wieś mityczną oraz archetypiczny Paryż rozumiany jako stolica kultury) i zderzając je z nieustannie wynurzającymi się z niej atopiami (miastem postgeometrycznym z tomu Sponad, Paryżem lat trzydziestych i czterdziestych oraz krajobrazami naturalnymi z W głąb las), autorka obserwuje narodziny podmiotu niestabilnego, chwiejnego emocjonalnie, o nieustalonej tożsamości. Takiego, który umieszcza siebie zawsze pomiędzy sprzecznościami i nie chce rozwiązać ich w uspójniającą syntezę. Wieńczący książkę suplement pokazuje, że Przyboś sam próbuje podważyć w swojej późnej twórczości opozycję topos – atopia. Zwracając się ku abstrakcyjnemu „nie-miejscu”, tworzy poezję epifanijnego objawienia wiecznie uciekającego sensu. Michalina Kmiecik wyróżniła i scharakteryzowała – trafnie – cztery aspekty funkcjonowania przestrzeni w dziele Przybosia (konkretny, abstrakcyjny, archetypiczny i dziełowo-artystyczny), a następnie zaproponowała funkcjonalną typologię uprzywilejowanych w tej twórczości przestrzeni i miejsc. Zasadnicza typologia jest dychotomiczna – wyróżnia przestrzenie topiczne (dające się oswoić, uporządkować, pojąć) i atopiczne (o niejasnej, niepokojącej charakterystyce, ukrytym porządku, przyciągająco-odpychających bodźcach). Dalsze propozycje uszczegółowiają szczęśliwie tę generalną opozycję, wprowadzając w obrębie pierwszego typu przestrzeni modele: miasta geometrycznego, mitycznej wsi, „miasta napowietrznego''; w obrębie drugiego zaś – ,,postgeometryczne miasto bez imienia”, Paryż (jako idiosynkratyczny typ szczególnej organizacji urbanistycznej) oraz ,,obszar ogromny” i – w suplemencie – pejzaże morskie, które wykraczają poza wyżej wymienione podziały. Z recenzji prof. Ryszarda Nycza Temat, na którym autorka skupiła swoje zainteresowanie, to kategoria przestrzeni w poezji Przybosia, przestrzeni rozumianej wielorako: jako doświadczenie zmysłowe, jako konstrukt, jako projekt wyobraźni, wreszcie – jako wymiar tekstu-dzieła sztuki. „Ja” liryczne poezji Przybosia opisane zostaje jako podmiot dynamiczny, usytuowany w ruchu między topicznością i atopicznością, podejmujący wysiłek tworzenia własnych toposów i wciąż podatny, by nie rzec: wydany na pastwę destrukcyjnej siły miejsc atopicznych. Na tę opozycję nakłada się – względem niej niesymetryczna – opozycja inna, ukształtowana przez archetypikę wyobraźni Przybosia, oscylującą wokół dwu głównie rodzajów przestrzeni: miasta i wsi. Książka Michaliny Kmiecik jest w pełni dojrzałą rozprawą naukową świadczącą o umiejętności konceptualizacji materiału literackiego, o rozległej wiedzy autorki, obejmującej różne dziedziny, jej estetycznej wrażliwości i interpretacyjnym talencie, znajdującym wsparcie w znakomitym warsztacie literaturoznawczym, wreszcie o narracyjnej swobodzie, która sprawia, że profesjonalny dyskurs uzyskuje klarowną i potoczystą postać. Z recenzji prof. Teresy Walas Michalina Kmiecik – absolwentka krakowskiej komparatystyki, doktorantka w Katedrze Teorii Literatury na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autorka prac z zakresu historii literatury publikowanych m.in. w „Ruchu Literackim” i „Tekstach Drugich”. Interesuje się teorią awangardy, intermedialnością oraz geopoetyką.
Adam Lisek
Autor podejmuje się przedstawienia rozwoju sytuacji w województwie ruskim w okresie przedostatniego bezkrólewia i wojny o tron Polski. Szczególną uwagę zwraca na proces kształtowania się stronnictwa stanisławowskiego, popierającego do tronu kandydaturę Stanisława Leszczyńskiego, oraz na aktywność jego zwolenników na sejmach i sejmikach. Ukazuje proces zawiązywania się partykularnych konfederacji i działalność wojskową regimentarza koronnego Józefa Potockiego w województwie ruskim. Autor przedstawił także proces zawiązywania się w województwie – u schyłku wojny – rekonfederacji po stronie króla Augusta III oraz aktywność szlachty na pierwszym (niedoszłym) i drugim sejmie pacyfikacyjnym. Wartościowym uzupełnieniem pracy jest aneks, zawierający zestawienia sejmików odbytych lub niedoszłych w całej prowincji małopolskiej. „Po ustąpieniu ks. A. Czartoryskiego doszło na sejmiku do zawiązania wspólnej konfederacji, której marszałkiem został wybrany (…) podkomorzy ziemi lwowskiej Jan Siemieński. W akcie konfederacji szlachta opowiedziała się za królem Polakiem z narodu naszego polskiego, w wolności urodzonego et in vestitu polono, żeby się obligował in pactis conventis chodzić po polsku (...) innych kandydatów exkludowano, (...) nawet ani na nominację ani na żadne propozycje cudzoziemca nie pozwalamy”. Adam Lisek – urodził się 4 września 1965 r. w Bytomiu. Ukończył studia historyczne w 1992 r. na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W grudniu 1999 r. uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych. Jest autorem publikacji o charakterze regionalnym oraz artykułów na temat południowo-wschodniej Małopolski i z Wielkiego Księstwa Litewskiego w XVIII w., głównie związanych z przedostatnim bezkrólewiem i wojną o tron Polski. Członek zarządu Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Katowicach, Towarzystwa Naukowego w Przemyślu, Stowarzyszenia Przyjaciół Armii Krajowej w Katowicach, prezes Chorzowskiego Bractwa Rycerskiego Bożogrobców oraz – od 2007 do 2011 r. – członek Rady Muzeum w Chorzowie. Uczestnik konferencji naukowych o charakterze ogólnopolskim i międzynarodowym (np. „Sapiehowie epoki Kodnia i Krasiczyna”; „Radziwiłłowie. Obrazy literackie, biografie, świadectwa historyczne”). Popularyzator historii regionalnej, organizator licznych sesji naukowych i popularnonaukowych na terenie Chorzowa.
Obóz-muzeum. Trauma we współczesnym wystawiennictwie
praca zbiorowa
Recenzowany zbiór artykułów stanowi koherentne, kompetentne i świeże ujęcie problematyki miejsc naznaczonych traumą ludobójstw, ze szczególnym uwzględnieniem zagadnienia zarządzania traumą w polskich muzeach martyrologicznych. (...) Reprezentujące różne dziedziny badawcze grono autorów (antropologia, historia sztuki, literaturoznawstwo, kulturoznawstwo) – zarówno badaczy, jak i praktyków-muzealników, buduje panoramiczny wizerunek przedstawiający kluczowe zagadnienia związane z polityką pamięci, estetyką reprezentacji i popularyzacją wiedzy historycznej dotyczącą miejsc strukturalnie naznaczonych traumą. z recenzji prof. dr hab. Ewy Domańskiej Książka stanowi istotny wkład w rodzime badania nad pamięcią (i postpamięcią) traumatycznych wydarzeń w historii dwudziestowiecznych społeczeństw i nie ulega dla mnie wątpliwości, że wydanie tej książki przyczyni się w Polsce do poszerzenia pola uwagi dla żywo dziś podejmowanej refleksji historycznej, filozoficznej, artystycznej wreszcie, na temat skomplikowanych mechanizmów przekazywania trudnej przeszłości i rodzących się na tym tle kontrowersji tak widocznych w publicznej debacie nad dziedzictwem przeszłości. Wykorzystywana w nauczaniu akademickim będzie pomocą w zaznajamianiu z trudnymi odpowiedziami na pytanie: „jak społeczeństwa pamiętają” ... z recenzji prof. dr. hab. Marka Zaleskiego
Obraz, który nas zniewala. Współczesne ujęcia języka wobec esencjalizmu i problemu referencji
Ewa Bińczyk
Główną inspirację książki stanowi wizerunek funkcjonowania języka w kulturach archaicznych, przedpiśmiennych. Poddając analizie egzotykę tych kultur, sięgamy w rejony najodleglejszej historii ludzkości i dotykamy problemu początków języka symbolicznego. Prezentowany przez Autorkę model kultur przedreferencyjnych staje się swego rodzaju punktem oparcia dla wyobraźni badawczej, ułatwiając rezygnację z nawyków tradycyjnego myślenia o języku (chodzi o myślenie oparte na esencjalizmie, dualizmie oraz zogniskowane wokół problemu referencyjności). Tytułowy obraz, który nas zniewala, to pewien zbór przesądzeń filozoficznych, które uniemożliwiały rozwinięcie płodnych badań nad językiem. Zresztą, nie chodzi tylko o język, lecz także o naukę i technologię, a nawet o świat współczesny, jak przekonuje jeden z najważniejszych bohaterów tej pracy, B. Latour. Opracowanie oddaje tez głos takim badaczom, jak: S. Fish, L. Wittgenstein, R. Rorty czy J. Mitterer. Ewa Bińczyk (ur. 1976) - ukończyła filozofię oraz socjologię na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. W roku 2004 obroniła na tej samej uczelni pracę doktorską z zakresu filozofii. Autorka książki Socjologia wiedzy w Biblii (Kraków 2003). Publikowała artykuły oraz recenzje w "Zagadnieniach Naukoznawstwa", "Przeglądzie Filozoficznym", "Tekstach Drugich", "Przeglądzie Religioznawczym". "Er(r)go", "Studiach Socjologicznych", "Kulturze Współczesnej".