Publisher: Wydawnictwo
Justyna Groblińska, Dominika Kobylska, Katarzyna Kowalik
Recenzowanym tomem mogą być zainteresowani badacze zajmujący się zagadnieniami z zakresu italianistyki, studenci i doktoranci filologii włoskiej, a także wszyscy pasjonaci języka włoskiego. Il volume recensito puo interessare sia studiosi italianisti, sia studenti e dottorandi d'italianistica, come anche tutti gli appassionati della lingua italiana. DR HAB. PROF. UMK KAROL KARP Obszar badań italianistycznych jest dość skromnie prezentowany i promowany w Polsce [...], dlatego też należy podkreślić znaczenie serii ItaliAMO, dzięki której mogą wypowiedzieć się zarówno młodzi italianiści, jak i badacze bardziej doświadczeni. Il campo delle ricerche italianistiche e rappresentato e promosso in Polonia piuttosto modestamente [...], percio bisogna sottolineare il significato della serie ItaliAMO, che da voce sia agli italianisti giovani sia agli studiosi con gia piu esperienza. DR HAB. PROF. UMK MARTA KALISKA Teksty są niezwykle ciekawe, bogate w treść, oparte na badaniach i odkryciach autorów, których celem było pogłębienie i promowanie wiedzy o wy branych aspektach włoskiej kultury, począwszy od tradycji artystycznych po twórczość wielkich pisarzy z przeszłości. I testi sono estremamente interessanti, ricchi di contenuto, basati sulle ricerche e scoperte degli autori, il cui obiettivo era quello di approfondire e diffondere il sapere su determinati aspetti della cultura italiana, dalle tradizioni artistiche alla pro duzione dei grandi scrittori del passato. DR HAB. PROF. UG DOROTA KARWACKA-PASTOR Zaprezentowane w monografii artykuły, zarówno językoznawcze, literaturoznawcze jak i kulturoznawcze, ukazują niewątpliwie naukową i osobistą pasję związaną z odkrywaniem zjawisk w języku i kulturze włoskiej w kontekście akademickim, a także pozaakademickim. Gli articoli presentati nel volume, che si estendono da argomenti di linguistica a temi di letteratura, mostrano senza dubbio una passione scientifica e personale per la scoperta dei fenomeni legati alla lingua e alla cultura italiana, nel contesto accademico e non accademico. DR DOMINIKA DYKTA
Michał Hrabia
Przedmiotem rozprawy jest zorientowany obiektowo opis złożonego problemu iteratywności czasowników ruchu dla celów przekładu automatycznego z języka francuskiego na język polski. Opierając się na wnikliwej analizie konkretnych przykładów użyć zaczerpniętych z obszernego korpusu, autor konstruuje 38 schematów syntaktyczno-semantycznych warunkujących tłumaczenie badanych czasowników za pomocą formy semelfaktywnej (jechać) i 40 schematów dla wariantu iteratywnego (jeździć). Praca zawiera również listing przykładowych elementów wykorzystanych w dezambiguizacji klas obiektowych.
Veronica Elsen
Jak wiele dotyk jest w stanie odebrać? Ile cierpienia może przysporzyć jego brak? James Wagner to syn właściciela największej na świecie sieci banków. Jest impulsywny i stanowczy. Aby przejąć udziały w firmie, jest gotowy na wszystko. Nawet na ślub. Rose kilka lat temu przeżyła koszmar, którego wspomnienie wciąż nie daje jej spać i nie pozwala do nikogo się zbliżyć. Żyjąc w cieniu przeszłości, skupia się na swoich studiach na wydziale historii. Aż pewnego dnia jej rodzice, bogaci przedsiębiorcy, dla których priorytetem jest rodzinny biznes, chcąc uratować swoją firmę, postanawiają wydać ją za Jamesa. Chandlerowie i Wagnerowie zawierają umowę. Rose i James muszą wypełnić jej warunki i przekonać wszystkie najważniejsze osoby w świecie biznesu, że ich aranżowane małżeństwo jest prawdziwe. Ale czy kobieta, która boi się dotyku, może stworzyć bliską relację z obcym mężczyzną? I czy można uciec od przeszłości, która zaczyna przypominać o sobie bardziej niż kiedykolwiek?
Anita Chrząszcz
To nie jest następna słodka komedia romantyczna. Kornelia ma dwa cele: napisać (mocno już spóźniony) konspekt kolejnej powieści i poradzić sobie samej w domku na zaśnieżonym odludziu. Po tym, jak jej życie nieoczekiwanie zmieniło tor, uratować ją może jedynie wrodzony sarkazm, rozgrzewający napój (niekoniecznie herbata) i najbliżsi przyjaciele. Na brak weny twórczej najlepsze jest intensywne odśnieżanie, prawda? A nikt tak dobrze nie zrozumie złamanego serca jak przyjaciel, który ucieka przed byłą żoną. Drugą! Problemy jednak się mnożą, tekstu na ekranie komputera nie przybywa (śniegu - wprost przeciwnie), a przyjaciel okazuje się wrzodem na tyłku. I chwileczkę... Co w tym całym zamieszaniu robią przystojny hydraulik i jej były...? Nawet gdy zaliczysz kilka życiowych upadków (w tym również z dachu), pamiętaj, że życie mimo wszystko może cię pozytywnie zaskoczyć.
"Iudaica Russica" 2018, nr 1 (1)
red. Mirosława Michalska-Suchanek
W ciągu ostatnich dwóch wieków miało miejsce kilka fal masowych wyjazdów rosyjskich Żydów z Rosji. Ludność pochodzenia żydowskiego stanowiła osiemdziesiąt procent emigrantów, którzy w latach 1971–1986 opuścili Związek Sowiecki. Po roku 1990 (masowa alija 1990–1991) z Rosji wyjechało pokolenie „szestidiesiatników”, głównie intelektualistów i ludzi kultury. Obecnie w Izraelu niezwykle dynamicznie rozwija się rosyjskojęzyczna twórczość literacka pokolenia urodzonego w latach 70. Ważny wpływ na kształt „rosyjskiego Izraela” ma przywiązanie do tradycji, kultury i języka kraju pochodzenia (Rosji), a także charakter i ewolucja procesów aklimatyzacyjnych. Rosyjskojęzyczne życie literackie w Izraelu, biorąc pod uwagę zarówno liczebność jego przedstawicieli, jak i wartość interpretacyjną pisanych przez nich tekstów, stanowi istotną część kultury rosyjskiej. Tematyka ta niestety traktowana jest w polskiej rusycystyce marginalnie. Nie ma zwartych opracowań, opisujących rozmiary i złożoność zjawiska, a przede wszystkim brakuje forum, na którym owe zagadnienia byłyby podejmowane. Lukę tę wypełnia czasopismo „IUDAICA RUSSICA”. W czasopiśmie podejmowana jest tematyka najnowszej literatury rosyjsko-izraelskiej — jej ewolucji, obecnego miejsca, roli i statusu, jej odmian, charakteru oraz poetyki. Na łamach „IUDAICI RUSSICI” obecne są również badania dotyczące tematyki żydowskiej (motywów żydowskich) w twórczości rosyjskich klasyków, a zwłaszcza twórców późniejszej epoki, zwłaszcza tych o żydowskich korzeniach. Zamieszczane są również teksty poświęcone bardziej szeroko pojętej tematyce żydowskiej. W czasopiśmie „IUDAICA RUSSICA” obok artykułów naukowych publikowane są recenzje naukowe, omówienia, sprawozdania, ale także przekłady dzieł (lub ich fragmentów) rosyjskojęzycznych żydowskich twórców lub przekłady znaczących rosyjskojęzycznych tekstów (esejów, szkiców) poświęconych tematyce żydowskiej.
"Iudaica Russica" 2019, nr 1 (2)
red. Mirosława Michalska-Suchanek
W ciągu ostatnich dwóch wieków miało miejsce kilka fal masowych wyjazdów rosyjskich Żydów z Rosji. Ludność pochodzenia żydowskiego stanowiła osiemdziesiąt procent emigrantów, którzy w latach 1971–1986 opuścili Związek Sowiecki. Po roku 1990 (masowa alija 1990–1991) z Rosji wyjechało pokolenie „szestidiesiatników”, głównie intelektualistów i ludzi kultury. Obecnie w Izraelu niezwykle dynamicznie rozwija się rosyjskojęzyczna twórczość literacka pokolenia urodzonego w latach 70. Ważny wpływ na kształt „rosyjskiego Izraela” ma przywiązanie do tradycji, kultury i języka kraju pochodzenia (Rosji), a także charakter i ewolucja procesów aklimatyzacyjnych. Rosyjskojęzyczne życie literackie w Izraelu, biorąc pod uwagę zarówno liczebność jego przedstawicieli, jak i wartość interpretacyjną pisanych przez nich tekstów, stanowi istotną część kultury rosyjskiej. Tematyka ta niestety traktowana jest w polskiej rusycystyce marginalnie. Nie ma zwartych opracowań, opisujących rozmiary i złożoność zjawiska, a przede wszystkim brakuje forum, na którym owe zagadnienia byłyby podejmowane. Lukę tę wypełnia czasopismo „IUDAICA RUSSICA”. W czasopiśmie podejmowana jest tematyka najnowszej literatury rosyjsko-izraelskiej — jej ewolucji, obecnego miejsca, roli i statusu, jej odmian, charakteru oraz poetyki. Na jego łamach obecne są również badania dotyczące tematyki żydowskiej (motywów żydowskich) w twórczości rosyjskich klasyków, a zwłaszcza twórców późniejszej epoki, zwłaszcza tych o żydowskich korzeniach. Zamieszczane są również teksty poświęcone bardziej szeroko pojętej tematyce żydowskiej. W czasopiśmie „IUDAICA RUSSICA” obok artykułów naukowych publikowane są recenzje naukowe, omówienia, sprawozdania, ale także przekłady dzieł (lub ich fragmentów) rosyjskojęzycznych żydowskich twórców lub przekłady znaczących rosyjskojęzycznych tekstów (esejów, szkiców) poświęconych tematyce żydowskiej.
"Iudaica Russica" 2019, nr 2 (3)
red. Mirosława Michalska-Suchanek
W ciągu ostatnich dwóch wieków miało miejsce kilka fal masowych wyjazdów rosyjskich Żydów z Rosji. Ludność pochodzenia żydowskiego stanowiła osiemdziesiąt procent emigrantów, którzy w latach 1971–1986 opuścili Związek Sowiecki. Po roku 1990 (masowa alija 1990–1991) z Rosji wyjechało pokolenie „szestidiesiatników”, głównie intelektualistów i ludzi kultury. Obecnie w Izraelu niezwykle dynamicznie rozwija się rosyjskojęzyczna twórczość literacka pokolenia urodzonego w latach 70. Ważny wpływ na kształt „rosyjskiego Izraela” ma przywiązanie do tradycji, kultury i języka kraju pochodzenia (Rosji), a także charakter i ewolucja procesów aklimatyzacyjnych. Rosyjskojęzyczne życie literackie w Izraelu, biorąc pod uwagę zarówno liczebność jego przedstawicieli, jak i wartość interpretacyjną pisanych przez nich tekstów, stanowi istotną część kultury rosyjskiej. Tematyka ta niestety traktowana jest w polskiej rusycystyce marginalnie. Nie ma zwartych opracowań, opisujących rozmiary i złożoność zjawiska, a przede wszystkim brakuje forum, na którym owe zagadnienia byłyby podejmowane. Lukę tę wypełnia czasopismo „IUDAICA RUSSICA”. W czasopiśmie podejmowana jest tematyka najnowszej literatury rosyjsko-izraelskiej — jej ewolucji, obecnego miejsca, roli i statusu, jej odmian, charakteru oraz poetyki. Na jego łamach obecne są również badania dotyczące tematyki żydowskiej (motywów żydowskich) w twórczości rosyjskich klasyków, a zwłaszcza twórców późniejszej epoki, zwłaszcza tych o żydowskich korzeniach. Zamieszczane są również teksty poświęcone bardziej szeroko pojętej tematyce żydowskiej. W czasopiśmie „IUDAICA RUSSICA” obok artykułów naukowych publikowane są recenzje naukowe, omówienia, sprawozdania, ale także przekłady dzieł (lub ich fragmentów) rosyjskojęzycznych żydowskich twórców lub przekłady znaczących rosyjskojęzycznych tekstów (esejów, szkiców) poświęconych tematyce żydowskiej.
Rafał Hetman
Wystarczyło zaledwie tysiąc czterdzieści dziewięć dni, by w podlubelskim żydowskim miasteczku po dawnych mieszkańcach pozostał tylko zryty przez poszukiwaczy złota cmentarz, zamieniona w szalet synagoga, splądrowane domy i dwadzieścioro troje ocalałych, z których żaden nie chciał tu zostać. Dziś o wojennych losach Izbicy przypomina jeszcze mniej: szkolna gablotka, dwie drewniane kuczki, zaniedbany kirkut i skrawki wyszeptanych opowieści. Bo jak mówić na głos o tych, który odeszli na naszych oczach i często za naszym przyzwoleniem? Rafał Hetman wydobywa z niepamięci postaci i losy, o których uparcie milczały kolejne pokolenia, i opisuje współczesną Izbicę, odbijając ją w lustrze wojennej historii. Właścicielka piekarni i katolicki ksiądz żydowskiego pochodzenia, chłopak, który do końca życia chodził z kulą w szczęce, przepełniony pragnieniem zemsty aptekarz, anonimowi sąsiedzi i świadkowie. Z rozmów, świadectw i dokumentów układa mozaikę żydowsko-polskiej przeszłości, której cień pada daleko poza wojenne lata. Sprawia przy tym, że losy małej, sennej Izbicy stają się uniwersalną opowieścią o polskiej historii. Pisze również o pułapkach ludzkiej pamięci i konsekwencjach milczenia, bo to właśnie przemilczane historie mówią o nas najwięcej. To jedno z tych miasteczek, których były przed wojną dziesiątki, tych, gdzie jidysz rozbrzmiewał na ulicy częściej niż polski. W historii Zagłady zapisało się jako jedno z miejsc najstraszniejszych, w historii polskiej pamięci o żydowskich współobywatelach wydaje się zupełnie zatarte. Rafał Hetman przypomina sobie i nam dlaczego powinniśmy o Izbicy wiedzieć. I co z tą wiedzą zrobić osiemdziesiąt lat po wojnie, kiedy wśród nas wciąż wielu jest takich, którzy wypierają historyczne fakty w imię spokoju sumienia. Magdalena Kicińska
Rafał Hetman
Wystarczyło zaledwie tysiąc czterdzieści dziewięć dni, by w podlubelskim żydowskim miasteczku po dawnych mieszkańcach pozostał tylko zryty przez poszukiwaczy złota cmentarz, zamieniona w szalet synagoga, splądrowane domy i dwadzieścioro troje ocalałych, z których żaden nie chciał tu zostać. Dziś o wojennych losach Izbicy przypomina jeszcze mniej: szkolna gablotka, dwie drewniane kuczki, zaniedbany kirkut i skrawki wyszeptanych opowieści. Bo jak mówić na głos o tych, który odeszli na naszych oczach i często za naszym przyzwoleniem? Rafał Hetman wydobywa z niepamięci postaci i losy, o których uparcie milczały kolejne pokolenia, i opisuje współczesną Izbicę, odbijając ją w lustrze wojennej historii. Właścicielka piekarni i katolicki ksiądz żydowskiego pochodzenia, chłopak, który do końca życia chodził z kulą w szczęce, przepełniony pragnieniem zemsty aptekarz, anonimowi sąsiedzi i świadkowie. Z rozmów, świadectw i dokumentów układa mozaikę żydowsko-polskiej przeszłości, której cień pada daleko poza wojenne lata. Sprawia przy tym, że losy małej, sennej Izbicy stają się uniwersalną opowieścią o polskiej historii. Pisze również o pułapkach ludzkiej pamięci i konsekwencjach milczenia, bo to właśnie przemilczane historie mówią o nas najwięcej. To jedno z tych miasteczek, których były przed wojną dziesiątki, tych, gdzie jidysz rozbrzmiewał na ulicy częściej niż polski. W historii Zagłady zapisało się jako jedno z miejsc najstraszniejszych, w historii polskiej pamięci o żydowskich współobywatelach wydaje się zupełnie zatarte. Rafał Hetman przypomina sobie i nam dlaczego powinniśmy o Izbicy wiedzieć. I co z tą wiedzą zrobić osiemdziesiąt lat po wojnie, kiedy wśród nas wciąż wielu jest takich, którzy wypierają historyczne fakty w imię spokoju sumienia. Magdalena Kicińska
Izby rolnicze w modelu społecznej gospodarki rynkowej
Beata Jeżyńska, Monika A. Król
Zrzeszenie w ramach izb rolniczych wszystkich producentów rolnych, bez względu na wielkość i formę organizacyjną gospodarstwa rolnego, profil i rozmiar produkcji, powiązanie z rynkiem towarowym czy organizację procesu produkcyjnego, skutkowało tym, że 25 lat temu powstała organizacja samorządu gospodarczego skupiająca niemal 1/4 całego społeczeństwa kraju. Masowa i obowiązkowa przynależność do izby rolniczej decyduje o jej potencjale integracyjnym, społeczno-gospodarczym i możliwościach decyzyjnych, administracyjnych, organizacyjnych i funkcjonalnych, istotnych dla polskiego rolnictwa. Izby mogą i powinny reprezentować producentów rolnych oraz tworzyć jedyne w swoim rodzaju forum współpracy umożliwiające inicjowanie zasadniczych procesów zmian wyrażanych w strategiach polityki rolnej we wszystkich jej obszarach. Nowe wyzwania dla izb niosą również procesy globalizacyjne, zwłaszcza zmiany klimatyczne i biologiczne. Zjawiska te wywierają nieodwracalne skutki, które w pierwszej kolejności dotykają rolnictwo, a zwłaszcza produkcję żywności. Ich konsekwencją będzie konieczność wdrożenia odmiennych zasad funkcjonowania rolnictwa, dostosowanie wielkości i profilu produkcji do możliwości biologicznych oraz zdolności reagowania na mogące pojawiać się kryzysy ekosystemowe. Dlatego społeczna odpowiedzialność agrobiznesu musi zostać uformowana i dostosowana do współczesnych i przyszłych zagrożeń. Konieczne są działania edukacyjne, innowacyjne, promowanie prośrodowiskowych zmian i wypracowanie mechanizmów osłonowych. Czy przepisy obowiązującej ustawy o izbach rolniczych tworzą ramy adekwatne dla realizacji tak określonych współczesnych zadań samorządu gospodarczego rolników? Po upływie 25 lat od obowiązywania ustawy o izbach rolniczych należy podjąć próbę oceny ich statusu prawnego, miejsca w strukturach administracji rolnej, znaczenia gospodarczego, społecznego i reprezentatywnego dla rolników, a także zakreślić dalszą perspektywę, która uwzględnić musi nowe okoliczności, w jakich funkcjonować będzie polskie rolnictwo. Monografia zawiera analizę obowiązujących przepisów ustrojowych i szczególnych, uwagi prawno-porównawcze oraz propozycje zmian. Skierowana jest do praktyków - członków izb rolniczych i ich organizacji krajowej, zarządów, instytucji uczestniczących w procesach legislacyjnych i założeń polityki rolnej - krajowej i europejskiej. Stanowi także opracowanie z zakresu dogmatyki prawniczej.
Marcelina Szumer-Brysz
Izmir dawniej Smyrna jest uznawany za jedno z najbardziej egalitarnych i wolnych miast w Turcji, choć niektórym jego mieszkańcom wciąż trudno odejść od tradycyjnych wartości. W tym mieście bezbożników równie prężnie jak księgarnie religijne działają świetnie zaopatrzone sex-shopy, chociaż gorliwi wyznawcy islamu powinni korzystać tylko z tych oznaczonych jako halal, w których nie ma dostępu do nieczystych przedmiotów, jak choćby perfum na bazie alkoholu. Kobiety, mimo że aktywnie walczą o swoje prawa, wciąż zmagają się z ostracyzmem po rozwodzie, a mistyczne pokazy wirujących derwiszów odbywają się w centrach handlowych. Marcelina Szumer-Brysz, osobiście związana z miastem, jest wspaniałą przewodniczką po tym tętniącym życiem miejscu. Spacerując izmirskimi ulicami, rozmawia z profesorem, który w wyjątkowej wiosce pod miastem uczy młodzież matematyki, z Turczynką grającą w lokalnej drużynie futbolowej czy wróżkami, które przepowiadają przyszłość z fusów po kawie, nie zważając, że uznaje się to za grzech. Autorka prowadzi nas też przez bogatą historię Izmiru, o której z dumą opowiada się w popularnych serialach i bez której nie można w pełni zrozumieć współczesności tego miasta wciąż przyciągającego i hipnotyzującego swoją wielobarwnością.
Izrael Hłaski. "To nie ja wymyśliłem ten kraj"
Piotr Weiser
„Weiser stara się udowodnić, i w moim mniemaniu czyni to skutecznie, że posługując się niezwykle sugestywnym, idiomatycznym stylem, bliskim poetyce eseju, a niekiedy i aforyzmu, osiągać można doprawdy poważne naukowe cele”. Piotr Krupiński (Uniwersytet Szczeciński) „[…] z Hłaską mierzy się tu nie patrzący na literaturę z góry naukowiec, lecz przyjaciel, partner, kompan, a często i antagonista, który o swoim bohaterze ma do powiedzenia znacznie więcej niż uczony humanista, ponieważ potrafi Hłaskę zarówno rozbroić i obnażyć (jak analityk), jak i pokazać na znanym sobie terytorium”. Marta Tomczok (Uniwersytet Śląski) Piotr Weiser, adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek redakcji „Narracji o Zagładzie”, dawniej sekretarz naukowy Żydowskiego Instytutu Historycznego. Obecnie pracuje nad książką „Człowiek, który do mnie powraca”. Edward Said czyta Josepha Conrada.
Paweł Smoleński
Pasjonująca opowieść o państwie Izrael. W dwudziestu kilku znakomitych reportażach Paweł Smoleński prowadzi nas po zaułkach izraelskich miast, po miasteczkach i kibucach, po plażach, knajpach i świątyniach. Wszędzie, gdzie się da, w salonach i na bazarach, rozmawia z ludźmi. Słucha ich opowieści. I pisze: o Fatimie i innych kobietach ze stowarzyszenia Sziruk jadących z misją do kobiet izraelskich, o życiu osadników w Strefie Gazy i o likwidacji żydowskich osiedli, o chorobie zwanej syndromem Jerozolimy, o rozpaczy i nadziei, o kibucu Beverly Hills na pustyni Negew, o murze oddzielającym Izrael od terytoriów palestyńskich i powszednim życiu po obu jego stronach, o rabinach i sprzedawcach marihuany, o chasydach i tych, którzy przyjechali budować nowe państwo, o wierze i odchodzeniu od wiary, o polityce i codziennym życiu, o lęku i jego przełamywaniu, o konfliktach i podziałach, o Izraelu Amosa Oza i Etgara Kereta, o zapachach i kolorach, o Żydach z Polski, Maroka, Rumunii, Jemenu, Ukrainy, Etiopii, o tym niezwykłym, unikatowym tyglu kultur, religii, czasów, obyczajów. Pisze o "idei, która była najpierw" i o ziemi, na której przyszło ją urzeczywistnić. "Paweł Smoleński ma oko reportera, umysł naukowca i serce poety. Ta specyficzna anatomia rodzi wyjątkowe teksty, które wykraczają daleko poza dziennikarstwo". Etgar Keret "Smoleński nie pisze o zmyślonym Izraelu z pierwszych stron gazet, w którym tylko terroryzm i okupacja. Nie pisze też o wyobrażonym Izraelu politycznych ideologów, wcieleniu prawicowej czy lewicowej utopii. Pisze o Izraelu ze straganu z falafelem. Z nocnej rozmowy. Z przystanku autobusu. Bo przecież tylko taki Izrael istnieje". Konstanty Gebert "W 1983 roku Amos Oz napisał 'Na ziemi Izraela' - świetny zbiór reportaży o ówczesnym Izraelu. Książka Pawła Smoleńskiego w zadziwiający sposób przypomina dzieło Oza. Dwadzieścia trzy reportaże, eseje i rozmowy Smoleńskiego, jakże bystrego obserwatora, to kwintesencja współczesnego Izraela. Intifada, konflikt między religijnym a świeckim, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość Izraela, syndrom świętych miejsc... Jerozolima, Tel Awiw, Aszdod, Gaza, Ramallah, kibuce są areną akcji tej jakże pięknej i mądrej książki". Michał Sobelman "Reportaże autora 'pokolenia kryzysu' powstały z miłości do Jerozolimy, Tel Awiwu, z podziwu dla determinacji Izraelczyków, żeby urzeczywistnić mit. Martin Pollack, austriacki eseista, który przygotował i przełożył na niemiecki antologię polskiego reportażu, podkreśla, że Polacy mają najlepszy reportaż na świecie. Ta książka tylko to potwierdza". Agnieszka Wolny-Hamkało
Izydora Dąmbska (1904-1983). Mądrość i prawda
Praca zbiorowa
Związek wolności z odpowiedzialnością był i jest przedmiotem wyczerpujących analiz etyków i filozofów prawa. Rzadziej bierze się pod uwagę podstawowy jak mi się wydaje związek denotacji słowa wolność z denotacjami słowa prawda. Związek ten przybiera różną postać w zależności od tego: po pierwsze, o jaki sens słowa prawda chodzi, po drugie, jaka jest natura owej relacji. O jednym powiązaniu, na które zwrócili uwagę stoicy była już mowa. Podstawową wolnością człowieka w myśl tej koncepcji jest wolność od fałszu w znaczeniu błędu, a zatem możność trafnego rozpoznawania i akceptowania prawdy w znaczeniu prawdziwego o rzeczy sądu. W tym rozumieniu wolność jest warunkiem poznania. Poznanie zaś odsłaniające rzeczywisty stan rzeczy czyli prawdę w znaczeniu ontologicznym jest dobrem istoty rozumnej a w konsekwencji wolność jako warunek nabiera wartości instrumentalnej środka osiągania naczelnej wartości, jaką jest prawda. Ale wolności ludzkiej towarzyszyć też może fałsz jako świadome naruszanie wartości prawdy, fałsz w sensie kłamstwa narzucanego człowiekowi przez innych, w szczególności przez wroga, przez nieodpowiedzialną władzę, przez propagandę polityczną itp. Wolność od fałszu w tym rozumieniu i równoczesna możność demaskowania go i głoszenia prawdy jest podstawą moralności społecznej. Nie ma społecznej moralności bez prawdy w sensie negacji kłamstwa obliczonego na ujarzmienie ludzi przez uniemożliwienie im wydawania prawdziwych sądów o sytuacji ich społecznego bytu. Zakłamanie życia społecznego wyrażające się między innymi w używaniu słów bez pokrycia lub w dowolnym zmienianiu ich znaczeń celem wprowadzenia w błąd, a tym samym ogłupianiu ludzi, narusza podstawową wolność człowieka jako istoty rozumnej (Gdy myślę o słowie wolność fragment).
Izydora Dąmbska (1904-1983). Najlepsza z dobrych. Część druga: lata 1945-1983
Radosław Kuliniak, Mariusz Pandura, Łukasz Ratajczak
W części drugiej Biografii Dąmbskiej opisujemy jej ucieczkę wraz z siostrą Aleksandrą z okupowanego przez władze sowieckie Lwowa, pobyt po wojnie w Rzeszowie i Krakowie oraz późniejszą ucieczkę do Gdańska. Piszemy o trudnych czasach stalinizmu, a zwłaszcza o staraniach Dąmbskiej, mających za zadanie obronę filozofii polskiej przed ideologizacją. Podkreślić należy, że Dąmbska nie poddała się stalinowskim represjom. Był to okres walki o zachowanie pamięci po filozofii zostawionej we Lwowie. Dąmbska stała na straży dobrego imienia Twardowskiego i założonej przez niego Szkoły. Nie pozwoliła Adamowi Schaffowi i jego adiutantom na wykluczenie uczniów Twardowskiego z życia akademickiego. Nigdy nie wykładała na żadnej z polskich uczelni marksizmu. Przez lata wiodła bój z władzami o zachowanie niezależnego charakteru filozofii. Stała na straży zasad wyniesionych ze Lwowa. Nie lubiła myśleć o tym, co będzie. Przychylała się raczej do tego, co jest hic et nunc. Jej wiara była poszukiwaniem prawdy. Wspierała się na nadziei oraz miłości. Należała do "miłujących prawdę". Okazała się "chwalebnie uzdolnioną" - jak zapisano na jej świadectwach szkolnych. Dąmbska ukształtowała się w Szkole lwowskiej Twardowskiego. Gdy po II wojnie światowej Kazimierz Ajdukiewicz upomniał się o deklarację przynależności do jego szkoły, z niezwykłym oddaniem dla Mistrza odpowiedziała: Po prawdzie właściwym moim Nauczycielem filozofii był ten, "z którego pełności wszyscyśmy wzięli" i Pan, i Witwicki, i Kotarbiński, i tylu, tylu innych: Kazimierz Twardowski! To przywiązanie do Twardowskiego i Szkoły lwowskiej było szczególnie ważne w jej życiu. Zaważyły na nim lata formacji filozoficznej, a także bycie ostatnią asystentką Profesora. Zawsze oddana i szczera w rozmowach, dała się poznać z dobrej strony. I choć karierę mogła zaledwie zacząć doktoratem, to była "Najlepszą z dobrych" - jak nazwał ją Władysław Tatarkiewicz.
Izydora Dąmbska (1904-1983). Najlepsza z dobrych. Część pierwsza: lata 1904-1945
Radosław Kuliniak, Mariusz Pandura, Łukasz Ratajczak
Izydora dorastała we Lwowie i w rodzinnym majątku ziemskim w Rudnej Wielkiej pod Rzeszowem. Egzaminy gimnazjalne zdawała jako prywatystka, czyli uczennica domowa, we Lwowie i małopolskiej Białej koło Bielska. We Lwowie ponadto studiowała i zdobywała szlify uniwersyteckie. Dała się poznać jako wyśmienita nauczycielka gimnazjalna. Była wychowawczynią kilku pokoleń studentów. Łączyła pracę dydaktyczną ze studiowaniem filologii polskiej, filologii klasycznej i filozofii. Uczestniczyła w seminariach i zajęciach następujących profesorów: Ryszarda Ganszyńca, Tadeusza Lehra-Spławińskiego, Juliusza Kleinera, Kazimierza Twardowskiego, Mścisława Wartenberga, Kazimierza Ajdukiewicza i Romana Witolda Ingardena. Utrzymywała ścisły kontakt naukowy z Tadeuszem Kotarbińskim, Tadeuszem Czeżowskim, Władysławem Tatarkiewiczem i Władysławem Witwickim. Legitymowała się znajomością historii filozofii, filozofii starożytnej, logiki, metodologii nauk oraz greki i łaciny. Zawsze spokojna, opanowana i rozważna, przyglądała się prowadzonym we Lwowie zajęciom, wynosząc stamtąd wiele istotnych doświadczeń. Zdobyta wiedza pozwoliła jej uwierzyć w wartości hołdujące wolności słowa, poszukiwaniu prawdy oraz nieskazitelnym obyczajom. Dała się poznać na niwie organizacyjnej, gdzie razem z Danielą Gromską i Heleną Słoniewską pomagała wydawać "Ruch Filozoficzny" oraz "Studia Philosophica" (fragment Wprowadzenia). Izydora wyjechała ze Lwowa w początku lipca 1945 roku. W ten sposób obie siostry Dąmbskie zostawiły swoją młodość we Lwowie, w mieście, do którego miały już nigdy nie wrócić. Z wielkim bólem przeżywały swój wyjazd. Izydora zostawiała ukochane gimnazja, w których uczyła, a przede wszystkim uniwersytet, miejsce, gdzie dorastała naukowo. Ze Lwowa wyjechało lub uciekło wielu jej znajomych i przyjaciół. Wyjechał Ingarden z żoną, po siostrach Dąmbskich Lwów opuścił także Ajdukiewicz, a w końcu w 1946 roku i Ganszyniec. Ten ostatni zapisał: "Dziś nasz transport odebrał kartę ewakuacyjną. (...) Okazało się, że dla mnie karty nie ma, mam przyjść za dwa dni (...). Wszystkie te formalności tak żywo przypominają przygotowania pogrzebowe - i faktycznie jest to pogrzeb polskiego Lwowa, z którym na to życie bierzemy rozbrat, choć kochamy go niewymownie (...). Kocham i Polskę, a Lwów teraz mi Polską. Z krwawiącym sercem patrzę na piękności tego szlachetnego miasta, na ten symbol Polski i polskości, który powoli tonie w barbarzyństwie stepu. Konieczność wyjazdu jest oczywista: 3 czerwca zamykają kościoły prócz jednej katedry, w niedzielę odbędzie się w innych ostatnie nabożeństwo: księża muszą wyjechać".