Видавець: Wydawnictwo
Piotr Patykiewicz
To miały być piękne wakacje w Chorwacji… Niestety zamiast tego Łukasz musiał spędzić lato w podgórskim miasteczku u starej ciotki Wandy. W dodatku w pociągu skradziono mu plecak. Czekało go więc lato bez komórki, bez komputera, a nawet bez prądu, bo ciotka okazała się większą dziwaczką, niż przypuszczał. A wiele wskazywało na to, że jest również czarownicą. Miało to jednak także dobre strony, bo czasem i Łukasz mógł skorzystać z czarodziejskiej mocy. Stało się to szczególnie istotne, kiedy wyszło na jaw, że mieszkająca w sąsiedztwie sympatyczna Julka potrzebuje pomocy. Wydanie II ilustrowane
Piotr Patykiewicz
To miały być piękne wakacje w Chorwacji… Niestety zamiast tego Łukasz musiał spędzić lato w podgórskim miasteczku u starej ciotki Wandy. W dodatku w pociągu skradziono mu plecak. Czekało go więc lato bez komórki, bez komputera, a nawet bez prądu, bo ciotka okazała się większą dziwaczką, niż przypuszczał. A wiele wskazywało na to, że jest również czarownicą. Miało to jednak także dobre strony, bo czasem i Łukasz mógł skorzystać z czarodziejskiej mocy. Stało się to szczególnie istotne, kiedy wyszło na jaw, że mieszkająca w sąsiedztwie sympatyczna Julka potrzebuje pomocy.
Łukaszenka. Niedoszły car Rosji
Andrzej Brzeziecki, Małgorzata Nocuń
Aleksander Łukaszenka wygrywa druzgocącą przewagą każde wybory na Białorusi. Zdarzyło mu się nawet przyznać, że jedne sfałszował, ale na swoją niekorzyść. To człowiek, który ma absolutną władzę. Jego przeciwnicy polityczni znikają w niewyjaśnionych okolicznościach, media publiczne są pod jego pełną kontrolą, a OMON na jego polecenie znęca się w więzieniach nad nieposłusznymi obywatelami. Małgorzata Nocuń i Andrzej Brzeziecki przedstawiają biografię tego białoruskiego cara od biednego wiejskiego chłopca, który pnie się po szczeblach politycznej kariery, do prezydenta, który po dwudziestu pięciu latach urzędowania słyszy od tłumu na ulicach Mińska: Odejdź!. Skrupulatnie analizują także relacje Białorusi z Rosją i z Polską, opowiadają o Galinie Rodionowej żonie Łukaszenki, od lat żyjącej w wiosce, do której nikt nie ma dostępu, i przyglądają się białoruskiemu społeczeństwu pełnemu sprzeczności, ale też energii pchającej go do zmiany, która kiedyś wydawała się niemożliwa.
Iza Ryżek
Aby uratować życie przyjaciółki, Varren poświęcił już niemal wszystko. W świecie, w którym najcenniejszą walutą nie zawsze są pieniądze, by spłacić magomedyka, mężczyzna zaciąga się do wojska, gdzie jako superżołnierz musi szybko awansować. W despotycznym państwie rządzonym silną ręką tyrana każdy dzień to walka o zachowanie człowieczeństwa: postąpić dobrze czy sięgnąć po dodatkowe korzyści? Kiedy Varren myśli, że problemów nie może być więcej, pojawia się Nair medyk, który go tu ściągnął. Wplątuje jego i innych oficerów w spisek mający na celu obalenie autorytarnych rządów. Od tej pory łączą się w chwiejnym sojuszu i walczą z czasem, stając przed moralnie wątpliwymi wyborami. W końcu Varren obiecał sobie, że uratuje Averyn za wszelką cenę nawet jeśli miałby zrobić to wbrew jej woli. Nawet jeśli oznaczałoby to odmowę udziału w walce o demokrację. Nawet jeśli sam miałby z tego nie wyjść.
Iza Ryżek
Aby uratować życie przyjaciółki, Varren poświęcił już niemal wszystko. W świecie, w którym najcenniejszą walutą nie zawsze są pieniądze, by spłacić magomedyka, mężczyzna zaciąga się do wojska, gdzie jako superżołnierz musi szybko awansować. W despotycznym państwie rządzonym silną ręką tyrana każdy dzień to walka o zachowanie człowieczeństwa: postąpić dobrze czy sięgnąć po dodatkowe korzyści? Kiedy Varren myśli, że problemów nie może być więcej, pojawia się Nair medyk, który go tu ściągnął. Wplątuje jego i innych oficerów w spisek mający na celu obalenie autorytarnych rządów. Od tej pory łączą się w chwiejnym sojuszu i walczą z czasem, stając przed moralnie wątpliwymi wyborami. W końcu Varren obiecał sobie, że uratuje Averyn za wszelką cenę nawet jeśli miałby zrobić to wbrew jej woli. Nawet jeśli oznaczałoby to odmowę udziału w walce o demokrację.
Dorota Pietruszka
"Łzy Sybiru" to opowieść tocząca się między dziecięcym szeptem a krzykiem historii. Na tle skutej lodem Syberii wybrzmiewa cichy głos polskiego dziecka wyrwanego z domu, rzuconego w świat głodu, mrozu i bezsilności. To nie tylko świadectwo cierpienia, lecz także pieśń o przetrwaniu, o miłości silniejszej niż śmierć; o nadziei, której nie zdusiła najgorsza zamieć. To książka, która nie pozwala zapomnieć. To słowa, które zostają w sercu jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Dorota Pietruszka
"Łzy Sybiru" to opowieść tocząca się między dziecięcym szeptem a krzykiem historii. Na tle skutej lodem Syberii wybrzmiewa cichy głos polskiego dziecka wyrwanego z domu, rzuconego w świat głodu, mrozu i bezsilności. To nie tylko świadectwo cierpienia, lecz także pieśń o przetrwaniu, o miłości silniejszej niż śmierć; o nadziei, której nie zdusiła najgorsza zamieć. To książka, która nie pozwala zapomnieć. To słowa, które zostają w sercu jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Izabella Adamczewska-Baranowska
Celem autorki było zdefiniowanie i usystematyzowanie gatunków literacko-dziennikarskich powstających współcześnie, w czasie postprawdy, oraz warunkowanych zwrotem performatywnym. Autorka odtwarza historyczne tło narodzin powieści oraz dziennikarstwa, a następnie analizuje realizacje gatunków literacko-dziennikarskich ostatnich dwu dekad w literaturze polskiej. Zjawiska te interpretuje w odniesieniu do analogicznych gatunków w literaturze anglojęzycznej. Książka stanowi ciekawe studium na temat współczesnego, szeroko rozumianego reportażu. Napisana kompetentnie i ciekawie, będzie, jak sądzę, ważną lekturą dla czytelników zajmujących się formami literacko-dziennikarskimi. Autorka wykorzystała oryginalny pomysł uporządkowania - na tle historycznym i europejskim - nowych gatunków dziennikarskich, wyłaniających się z kolejnych zwrotów w humanistyce. Innowacyjność pracy polega na umiejętnym przełamywaniu przez autorkę stylu naukowego stylem dziennikarskim, felietonowym, co jest niewątpliwie zaletą książki napisanej "z pazurem", miejscami lekko i dowcipnie, szczególnie gdy autorka włącza w narrację anegdoty. Eklektyczność stylu - zindywidualizowanego i oryginalnego - właściwie koresponduje z rozważanymi przez nią gatunkami-hybrydami. Z recenzji dr hab. Elżbiety Konończuk, prof. UwB
Ma się zdarzyć?. Opowieść o przemijaniu, przeznaczeniu i przedziwnym mieście
Jowita Joanna Sitko
Ma się zdarzyć? to książka, która skłania do zastanowienia się nad tym, na ile sami lepimy życie własnymi rękami, a na ile jest ono nam lepione. To powieść o dojrzałej kobiecie nazywanej - przez barmana w Katedrze - Panią Browary. Klara Karma, bo tak naprawdę nazywa się główna bohaterka, tęskni za romantyczną miłością, ale w myśl zasady na romantyzm najlepszy jest pozytywizm nie pozwala sobie na słabości i twardo stąpa po ziemi. Jej przekonanie zostaje jednak poddane poważnej próbie. Klara jest w momencie życia, w którym po wielu latach ciągłej pogoni za codziennymi obowiązkami może wreszcie robić to, na co ma ochotę. Przesiaduje więc w Katedrze i ukradkiem szkicuje portrety przypadkowo napotkanych tam ludzi. Potem dopisuje twarzom wymyślone przez siebie historie, co doprowadza ją do odkrycia niespodziewanej prawdy o niej samej. To również opowieść o Lublinie wielokulturowym mieście, które odkrywa przed czytelnikiem swoje magiczne miejsca i osobliwości, pozwalając na śledzenie wątku o zabarwieniu sensacyjnym. Pojawia się bowiem zagadkowa historia związana z poszukiwaniem zaginionej dziesiątki lat temu Księgi Blasku, najsławniejszego średniowiecznego dzieła kabalistyki żydowskiej, wydrukowanego w 1623 r. w lubelskiej drukarni. Główna bohaterka zostaje uwikłana w splot rozmaitych wydarzeń związanych z próbami dotarcia do Sefer ha-Zohar. Prawdziwy powód poszukiwań księgi, który Klara poznaje, okazuje się dla niej całkowitym zaskoczeniem. Jowita Joanna Sitko jest z zamiłowania pisarką, instruktorką flamenco, żoną i matką, a z zawodu prawniczką, nauczycielką akademicką (Politechnika Lubelska) i rzeczniczką patentową (własna kancelaria). Fatalnie rysuje, śpiewa trochę lepiej, ale niestety często. Lubi Lublin i czarny kolor. Opublikowała wiele artykułów i książek na temat ochrony własności intelektualnej. Otrzymała w 2024 r. stypendium artystyczne Prezydenta Miasta Lublin na działania związane z publikacją książki pt. Ma się zdarzyć?, która jest to jej debiutem beletrystycznym.
Jo Nesboo
Lata70.,skorumpowane miasto pełne przestępców. Macbeth, jeden z niewielu nieprzekupnych policjantów, jest dowódcą jednostki specjalnej. Po niebezpiecznej akcji przeciwko handlarzom narkotyków zaczyna piąć się po szczeblach kariery. Wspiera go Lady, piękna i wpływowa właścicielka kasyna. Mężczyzna w młodości zmagał się z problemem narkotykowym, ale uzależnienie od władzy okazuje się znacznie bardziej niebezpieczne
Jo Nesboo
Lata70.,skorumpowane miasto pełne przestępców. Macbeth, jeden z niewielu nieprzekupnych policjantów, jest dowódcą jednostki specjalnej. Po niebezpiecznej akcji przeciwko handlarzom narkotyków zaczyna piąć się po szczeblach kariery. Wspiera go Lady, piękna i wpływowa właścicielka kasyna. Mężczyzna w młodości zmagał się z problemem narkotykowym, ale uzależnienie od władzy okazuje się znacznie bardziej niebezpieczne
Machupicchu. Między archeologią i polityką
Marta Kania
"Dzięki Machupicchu Peru istnieje. Nasze dziedzictwo i nasza historia trwają nieprzerwanie od wieków" – mówił podczas uroczystości z okazji „100-lecia odkrycia Machupicchu dla Świata” w 2011 roku alcalde Cusco, Luís Flores García. W tle oficjalnych obchodów, w komentarzach prasowych, w rozmowach na ulicach i na plakatach rozwieszanych na murach w centrum miasta padały jednak i gorzkie pytania o to, co właściwie świętuje Peru? Czy jest to fiesta na cześć fałszywego odkrycia Machupicchu? Czy jest to święto ku czci wątpliwych osiągnięć „poszukiwacza przygód” Hirama Binghama? Czy jubileuszowe obchody są faktycznie świętem wszystkich Peruwiańczyków? Czy mieszkańcy Peru mają cieszyć się ze stulecia jawnego łamania prawa narodu peruwiańskiego do własnego dziedzictwa kulturowego? Tematem niniejszej książki są właśnie kontrowersje, które pojawiły się w kontekście jubileuszowego roku „100-lecia odkrycia Machupicchu dla Świata”. Są to rozważania na temat miejsca inkaskiego miasta Machupicchu we współczesnej debacie na temat tożsamości peruwiańskiej, roli, którą zajmuje w regionalnej polityce Departamentu Cusco oraz jego znaczenia w, już nie tylko peruwiańskiej, ale ogólnoświatowej debacie na temat własności dziedzictwa archeologicznego i praw do spuścizny kulturowej. Marta Kania – absolwentka archeologii i kulturoznawstwa (Uniwersytet Jagielloński), doktor nauk humanistycznych Wydziału Historycznego (Uniwersytet Jagielloński). Pracownik Katedry Ameryki Łacińskiej Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ. Od wielu lat prowadzi badania na terenie Ameryki Łacińskiej, przede wszystkim na terenie Peru, gdzie jak w soczewce skupiają się interesujące ją problemy badawcze na temat wielowymiarowych relacji między archeologią a praktyką polityczną, zjawiska mitu i rytuału politycznego oraz społecznych i politycznych aspektów ochrony dziedzictwa kulturowego rdzennej ludności.
Macica. Opowieść o naszym pierwszym domu
Leah Hazard
Wielkością przypomina zaciśniętą pięść i ma podobną do niej moc. Macica była pierwszym domem każdego człowieka. Leah Hazard, położna i autorka książek, szuka informacji o macicy w historii medycyny, studiuje najnowsze badania naukowe (i zastanawia się, dlaczego jest ich tak niewiele), rozmawia z ekspertami i pyta kobiety o ich doświadczenia. Pisze o menstruacji, poczęciu i ciąży, o porodzie i cesarskim cięciu, o aborcji, endometriozie, menopauzie, eugenice, histerektomii, przeszczepach macicy i przyszłości, w której macice mogą okazać się niepotrzebne, bo płody będą rozwijać się w wypełnionych płynem bioworkach. Szybko jednak okazuje się, że o tym fascynującym narządzie trudno mówić neutralnie i bez emocji, a obiektywne oceny i fakty mieszają się z mitami, przesądami i stereotypami. W szpitalach wciąż używa się nieprecyzyjnych i wartościujących określeń, takich jak drażliwa czy wroga macica, a histerią (termin ten pochodzi od greckiej nazwy macicy) bardzo długo można było wytłumaczyć każde odbiegające od normy kobiece zachowanie. Niewiele jest organów, których utratę lub brak można odczuwać tak boleśnie, a niechcianą obecność tak dotkliwie. Jednak bez względu na wszystko, gdyby nie macica, nikogo z nas by nie było, dlatego ta opowieść dotyczy każdego. Leah Hazard prowadzi wnikliwe i pełne zrozumienia dochodzenie w sprawie najcudowniejszego i najbardziej niezrozumianego narządu w ciele człowieka. []. Tylko najbardziej uczeni historycy medycyny nie będą zdumieni tym, co odkrywa, zarówno jeśli chodzi o możliwości macicy, jak i pracy, jaką trzeba było wykonać przez stulecia, by posiąść naszą wciąż ewoluującą wiedzę o tym organie. New York Times Book Review W swojej nowej książce [Hazard] z odwagą stawia czoło mitom, opowiada o historii i badaniach naukowych związanym z macicą []. Odkrywcza, przystępna i ważna książka. Library Journal Hazard z wirtuozerią przedstawia kulturową historię macicy i związaną z nią dyskusję polityczną []. Jej spojrzenie jest wnikliwe, zasięg szeroki []. To lektura obowiązkowa. Publishers Weekly Erudycyjna, fascynująca biografia niedocenianego, czasem pogardzanego narządu. Macica to książka wnikliwa, zanurzona w świecie nauki i mądra, a także ważna i potrzebna. Przede wszystkim Leah Hazard jest mistrzynią opowieści. Byłam zachwycona. Katherine May
Agnieszka Toczko
Tomik zgrabnie i intrygująco od poetyckiej strony łączy kilka ważnych – w szczególności dla nowej poezji polskiej – tematów. Cielesność i wszystko, co się z tym wiąże, elementy poetyki przestrzeni (kwestie nomadyczności) oraz autobiograficzna empiria. I problematyka życia, i przekraczania życia. (…) Dużym plusem jest także narracyjność tych wierszy, ich rozrastanie się w osie zdarzeń, wspomnień i obserwacji, a także wewnętrzna dynamika, która rozbudowywana jest w różny, niemonotonny sposób. Jakub Kornhauser Agnieszka Toczko – krakowianka, polonistka, redaktorka; cały czas czegoś szuka i nie może znaleźć (cokolwiek by to było). Kocha zwierzęta (wszystkie, choć ma tylko dwa koty i dwa psy) i książki (ale nie wszystkie). Macice i płacz ptaków to jej debiut poetycki.
Tomasz Piątek
Macierewicz i jego tajemnice” zawiera fakty na temat niepokojących koneksji ministra obrony Antoniego Macierewicza. Jej główną treścią jest dokładny i udokumentowany opis licznych powiązań ministra z wybitnym gangsterem-finansistą Siemionem Mogilewiczem. Mogilewicz od dziesięcioleci współpracuje z sowieckim/rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Jak również z samym Władimirem Putinem. Tomasz Piątek prowadzi śledztwo dziennikarskie w sprawie Antoniego Macierewicza od półtora roku. Niektóre ze swoich ustaleń publikował już na łamach „Wyborczej”. W książce „Macierewicz i jego tajemnice” ujawnia nowe, dotąd nieznane okoliczności. „Macierewicz i jego tajemnice” to efekt 18 miesięcy śledztwa (ok. 1000 godzin spędzonych w internecie, ok. 50 godzin w archiwach sądowych i Bibliotece Narodowej, ok. 40 godzin rozmów z informatorami). Zawiera kilkaset odniesień do źródeł, jak również 5 map szczegółowo ukazujących sieć powiązań między Macierewiczem a Mogilewiczem i Kremlem. Książka „Macierewicz i jego tajemnice w ciągu miesiąca od ukazania się została sprzedana w ilości 100 tysięcy egzemplarzy. Łącznie sprzedano grubo ponad 200 tys. egzemplarzy. W listopadzie 2017 r. Piątek otrzymał za napisanie książki Nagrodę Wolności Prasy, przyznawaną przez międzynarodową organizację Reporterzy bez Granic we współpracy z telewizją TV5 Monde. W lutym 2018 r. książka Piątka zdobyła statuetkę „Besteller Empiku 2017”. W czerwcu 2018 r. Fundacja Mediów Sparkasse Leipzig zdecydowała o przyznaniu Tomaszowi Piątkowi jako autorowi „Macierewicza i jego tajemnic” nagrody za Wolność i Przyszłość Mediów. Jest pierwszym Polakiem, który otrzymał to wyróżnienie.
Macierzyństwo non-fiction. Relacja z przewrotu domowego
Joanna Woźniczko-Czeczott
"Znam piękne i dalekie od cukierkowej wizji zdjęcia robione przez matkę własnym dzieciom. Znam fotoreportaże z ciąży i z rodzinnego porodu. Znam nawet fotografie dokumentujące wygląd brzucha po ciąży. Ale nie znam takiego cyklu zdjęć, w którym na jednym potargana matka gotuje, a niemowlę na niezbyt czystej podłodze bawi się pokrywką słoika na innym matka ziewa czytając pięćdziesiąty raz tę samą książeczkę na jeszcze innym podczas spaceru gapi się tępo przed siebie. Czy coś w tym stylu. Rozmyślając o tych fotografiach uświadomiłam sobie, że to właśnie próbuję zrobić. Opisać macierzyństwo bez fikcji. Prawdziwe". Joanna Woźniczko-Czeczott "Z tą książka jest tak jak z dzieckiem. Nie chcesz jej zacząć czytać, bo wiesz czego się spodziewać. I to się nawet potwierdza, ale i tak już nie możesz przestać. Rzadko się zdarza by obalona królowa tak lekko i tak szczerze opowiadała o tym jak ścięto jej głowę". Tomasz Kwaśniewski