Verleger: Wydawnictwo
Romans mumii. Miłość z czasów Tutenchamona
Teofil Gautier
Miłość sprzed 3500 lat. Wspaniały dwór faraona Tutenchamona, bliższego bogom niż ludziom, który jednak trafiony ziemską miłością musi choć na te chwile kochania stawać się człowiekiem. Ożywa przed nami starożytny Egipt, przyozdobione kwiatami lotosu komnaty, wypełnione tebańskimi tancerkami w przejrzystych tunikach, podzwaniającymi zausznicami z pereł i emalii. Dookoła gorąca, sucha i barwna pustynia, gdzie palący oddech dnia każe ukryć się w pałacu, przysiąść przy oczku z nenufarami, poddać się wachlowaniu niewolników, wdychać ambrę i czekać zmierzchu. Wspaniałe opisy starych Teb, stolicy całego świata, niezwyciężonego państwa i jego króla, którego boska władza nie może mu dać wszystkiego, o czym pomyśli.
Romans panny Opolskiej z panem Główniakiem. Anegdota
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Z turkotem i rozpędem zajechało kilka lekkich pojazdów, w dobre konie zaprzężonych, przed dwór czy pałac, jak go także zwano w Kresowicach. Z pierwszego wózka, chwyciwszy rajtpajcz za plecami położony i rzuciwszy lejce chłopcu stajennemu, ponad stopień, prosto na ziemię wyskoczyła panna Helena Klementyna Opolska i poczęła wołać do przybyłego wraz z nią towarzystwa: – Wysiadajcie! Wysiadajcie! Musicie być głodni! Towarzystwo wysypało się z wolantów, wózków i amerykanów. Sama młodzież, młode panny, młodzi chłopcy, wszystko z wiejska ubrane, suknie podpięte, sztylpy i buty z cholewami, wszystko ochocze, zdrowe i przystojne. – Proszę! – wołała panna Opolska. – Chodźcie! Młodzi ludzie nie weszli, ale raczej wpadli na wyścigi po kilku wysokich schodach w ogromną sień, gdzie na ich powitanie wylazł rosły, o głupim wyrazie wąskich, skośnych oczu pies, jakaś mieszanina brytana i doga i podniósłszy wielki łeb w górę, patrzał na przybyłych. Nim zawieszono na kołkach peleryny, płaszcze i kurty zwierzchnie, wszedł do sieni z dziedzińca Jan Główniak, nauczyciel ludowy z Kresowic i zarazem nauczyciel ośmioletniego Jacusia Opolskiego, brata panny Heleny Opolskiej. (fragment)
Zofia Nałkowska
"Romans Teresy Hennert" autorstwa Zofii Nałkowskiej to mistrzowsko napisana opowieść o skomplikowanych relacjach międzyludzkich i wewnętrznych dylematach bohaterów. W centrum fabuły znajduje się Teresa Hennert, kobieta o burzliwej przeszłości, która staje w obliczu moralnych i emocjonalnych wyzwań związanych z nieszczęśliwą miłością i społecznymi konwenansami. Nałkowska z niezwykłą wrażliwością i głębią psychologiczną kreśli portret swojej bohaterki, ukazując jej zmagania z własnymi pragnieniami i ograniczeniami. Książka porusza temat wolności osobistej i konsekwencji wyborów, jakie każdy z nas musi podejmować. To dzieło, które nie tylko wciąga swoją narracją, ale także zmusza do refleksji nad kondycją ludzką i istotą miłości. Idealna lektura dla tych, którzy cenią literaturę pełną emocji i subtelnych obserwacji psychologicznych. 2025 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788368186383
Joanna Chmielewska
"Romans wszech czasów" to opowieść o miłości, która przekracza granice czasu i przestrzeni. Trzy tygodnie z obcym mężczyzną pod jednym dachem? Jak widać, są kobiety, które nie cofną się przed niczym... Joanna, chcąc podreperować swój budżet, przyjmuje niecodzienną propozycję, a konsekwencje jej decyzji okażą się bardziej zaskakujące, niż można się było spodziewać. Powieść łączy sensacyjną intrygę z pełnym humoru spojrzeniem na rzeczywistość - czyli wszystko, co najlepsze w powieściach Joanny Chmielewskiej. "Romans wszech czasów" to historia pełna namiętności, nieoczekiwanych zwrotów akcji i emocji, które pozostają z czytelnikiem na długo po zakończeniu lektury. Zawiera w sobie zarówno elementy klasycznego romansu, jak i trzymającego w napięciu wątku kryminalnego. 2025 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788368186529
Edgar Wallace
Opowieść Edgara Wallace'a Romans z włamywaczem zanurzona jest w atmosferze tajemnicy i przygody, a prowadzi czytelnika przez labirynt zdrad, niebezpieczeństw i niespodzianek. Jest w tej historii wszystko: dżentelmen włamywacz, skorumpowani policjanci, piękne kobiety oraz mroczne sekrety szejków marokańskich. Rzecz dzieje się w Londynie, w zamkach angielskich lordów oraz na afrykańskich pustyniach. Jak na kryminał przystało, zagadka zostaje rozwikłana dopiero na końcowych kartach książki. W międzyczasie poznajemy paletę różnorodnych postaci, połączonych misterną siecią emocji i interesów. Przez całą książkę toczy się walka o rozwikłanie przeszłości głównych bohaterów oraz zrozumienie ich prawdziwych motywacji i celów. Tytułowy włamywacz słynny jest z serii włamań, których jednak nikt nie potrafi mu udowodnić. Prowadzi to do napiętej gry z organami ścigania, ale niekoniecznie wszyscy policjanci stoją po dobrej stronie mocy. W miarę jak akcja się rozwija, czytelnik zostaje wciągnięty w wir intryg i zagadek, próbując zgłębić tajemnice tożsamości oraz intencje włamywacza. Namiętność do pieniędzy plecie się z uczuciem do kobiety, a pełna zwrotów oraz zaskakujących momentów akcja trzyma nas w napięciu aż do samego zakończenia.
Edgar Wallace
Opowieść Edgara Wallace'a Romans z włamywaczem zanurzona jest w atmosferze tajemnicy i przygody, a prowadzi czytelnika przez labirynt zdrad, niebezpieczeństw i niespodzianek. Jest w tej historii wszystko: dżentelmen włamywacz, skorumpowani policjanci, piękne kobiety oraz mroczne sekrety szejków marokańskich. Rzecz dzieje się w Londynie, w zamkach angielskich lordów oraz na afrykańskich pustyniach. Jak na kryminał przystało, zagadka zostaje rozwikłana dopiero na końcowych kartach książki. W międzyczasie poznajemy paletę różnorodnych postaci, połączonych misterną siecią emocji i interesów. Przez całą książkę toczy się walka o rozwikłanie przeszłości głównych bohaterów oraz zrozumienie ich prawdziwych motywacji i celów. Tytułowy włamywacz słynny jest z serii włamań, których jednak nikt nie potrafi mu udowodnić. Prowadzi to do napiętej gry z organami ścigania, ale niekoniecznie wszyscy policjanci stoją po dobrej stronie mocy. W miarę jak akcja się rozwija, czytelnik zostaje wciągnięty w wir intryg i zagadek, próbując zgłębić tajemnice tożsamości oraz intencje włamywacza. Namiętność do pieniędzy plecie się z uczuciem do kobiety, a pełna zwrotów oraz zaskakujących momentów akcja trzyma nas w napięciu aż do samego zakończenia.
Piotr Marecki
Opel załadowany po brzegi. W bagażniku czekają już torby z ubraniami na dwutygodniową podróż poślubną, aparaty fotograficzne i kawa w termosie z napisem Thirsty. Po kawalerskiej wyprawie przez Polskę przydrożną Piotr Marecki rusza w podróż z żoną Olą, by wspólnie świętować zawarcie małżeństwa. Pierwszy przystanek Beskid Niski. Ekowesele, progresywne disco polo, całonocne maratony na atari i wiersze czytane dla przyrody. Kolejny Huculszczyzna, drewniana chata w górach i ukraińskie bezdroża. Marecki z żoną rejestrują mijany krajobraz i zwracają uwagę na lokalną architekturę. Tarnopol, Strusów, Monasterzyska, Tyśmienica, Kołomyja, Szepit, Czerniowce, Zaleszczyki, Stryj. Podróż jest długa, drogi dziurawe. Ale ważne, że jadą razem. Piją huculski samogon, zagryzają go bryndzą i śpiewają pieśni o zbójniku Doboszu. Obserwują, jak wschodnia prowincja opiera się zachodniemu turbokapitalizmowi. A Hucuł Misza na to: Wszystko jasne. Romantika.
Urszula Gajdowska
Ratować małżeństwo czy rodzinny dworek, brnąc przy tym w nowe kłopoty? Agata, roztrzepana pisarka z problemami małżeńskimi, latem wyjeżdża z dziećmi na podlaską wieś. Pod jednym dachem spotykają się cztery pokolenia. Z jednej strony są dystyngowana babcia arystokratka i szalona ciotka zielarka, z drugiej - odkrywający uroki wsi nastolatkowie i niesforne zwierzaki. Pośrodku tego rodzinnego zamieszania tkwi Agata. Serce pisarki wyrywa się do dawnej, młodzieńczej miłości - Pawła, a jej córki Gabrysi do przystojnego, choć irytującego Kaspiana. Romantyczna katastrofa to afirmująca życie komedia romantyczna, pełna zaskakujących pomyłek, zwariowanych sytuacji, zabawnych konwersacji. Mądra i ciepła jest jak balsam na serce niejednej kobiety.
Jacek Lyszczyna
Książka Romantyczne lektury przynosi zbiór rozpraw poświęconych głównie utworom poetyckim polskiego romantyzmu. Są one efektem wieloletnich studiów nad poezją tej epoki, stanowiąc plon zarówno wykładów i zajęć uniwersyteckich, jak i różnych sesji i konferencji naukowych. Składają się na nią więc w większości teksty drukowane już na łamach czasopism lub książek zbiorowych. Jest też kilka artykułów nowych, dotychczas niedrukowanych. Wszystkie one poświęcone są interpretacji konkretnych wierszy czy poematów, ich odczytaniu i rozumieniu przez dzisiejszego czytelnika. Znalazły się tu więc rozprawy dotyczące wczesnego romantyzmu, teksty poświęcone gatunkom uprawianym przez romantyków, choć odziedziczonym po poprzednich pokoleniach, jak hymn czy sonet, a także interpretacje, np. Liryków lozańskich Adama Mickiewicza i genezyjskiej poezji Juliusza Słowackiego.
Romantyczni wojażerowie. Mickiewicza i Słowackiego listy z/o podróży
Magdalena Bąk
Celem książki jest przeanalizowanie wyłaniających się z korespondencji Mickiewicza i Słowackiego oryginalnych poglądów na istotę i wartość podróżowania. Wiek XIX, który można bez ryzyka przesady nazwać wiekiem podróży, stającej się w tym czasie potrzebą, modą, a nawet przymusem, wykształcił wiele rodzajów podróżowania i różne typy podróżników (wielu z nich utrwaliło swoje przeżycia w popularnym gatunku podróży). Mickiewicz i Słowacki swoje refleksje teoretyczne - pozwalające na rekonstrukcję ich stosunku do tego fenomenu epoki - zawarli przede wszystkim w korespondencji, która jest w tej książce poddawana interpretacji z wykorzystaniem narzędzi z zakresu travel writing studies.
Romantyzm, niedokończony projekt. Eseje
Agata Bielik-Robson
Wszystkie prezentowane tu eseje krążą uparcie wokół jednej kwestii: aktualności romantyzmu. Pomimo wielkiej rozpiętości tematów - od filozofii, przez literaturę, do polityki - mają one swój punkt zborny, dzięki któremu układają się w luźną konstelację romantyczną, dokładnie taką, jaką za wzór ładu brali romantycy jenajscy: dygresyjną, arabeskową, a jednak nie całkiem chaotyczną. Stąd też tytuł wyboru: Romantyzm, niedokończony projekt, będący czytelną aluzją do znanego tytułu rozprawy Habermasa na temat oświecenia. Na przekór Habermasowi i innym twardym oświeceniowcom, autorka broni dziedzictwa romantyzmu przed popularną kliszą, postrzegającą w nim skłonność do irracjonalizmu, gorączki i szaleństwa. Bliska jej postawa romantyczna, wypracowana przede wszystkim przez myślicieli brytyjskich, bynajmniej nie oddziela rozwagi i romantyczności - sense and sensibility - lecz chytrze łączy oba podejścia. Romantyzm okazuje się tu pewną szczególną formą racjonalności, a nie, jak to się zwykle w polskiej tradycji przedstawia, rozwichrzoną „romantycznością" przeciwstawioną „szkiełku i oku".
Esther Kinsky
Książka wyróżniona Nagrodą Sebalda i nominowana do Deutscher Buchpreis W maju i wrześniu 1976 roku okolice Udine w północnych Włoszech nawiedziła seria trzęsień ziemi. W kataklizmach śmierć poniosło niemal tysiąc osób, a dziesiątki tysięcy straciły dach nad głową. Preludium wstrząsów stanowiło rombo, swoisty pomruk, który dało się dosłyszeć, jeszcze zanim ziemia się zatrzęsła. Esther Kinsky przygląda się, jak trzęsienia ziemi zmieniły życie mieszkańców jednej z alpejskich dolin. Siedmioro bohaterów jej prozy opowiada o okolicznościach przerażających wydarzeń, o traumie, jaką wstrząsy pozostawiły w ich psychice, i o nieposkromionej sile natury, która lokuje się poza kategoriami dobra i zła. "Rombo" jest jednak także próbą opisania kulturowego i przyrodniczego ekosystemu doliny w całej jego rozciągłości. Autorkę interesują bowiem nie tylko ludzie, ale też lokalne legendy i mity, rośliny, ptaki, węże i - wreszcie - spektakularny pejzaż, wobec którego nie da się przejść obojętnie. * W najnowszej powieści Esther Kinsky język staje się najwyższą formą współodczuwania i solidarności - nie tylko z ludźmi, ale z całym światem, zarówno organicznym, jak i nieorganicznym, mówiącym wieloma ustami i żywymi głosami. Wspaniała książka, która powinna wręcz lśnić, gdy robi się ciemno. Maria Stiepanowa * Fragment: Później każdy będzie mówić o tym odgłosie. O rombo, od którego wszystko się zaczęło. Które wszystko zmieniło, jak to się mówi, za jednym zamachem, przy czym przypominało raczej cios, głuchy, tępy odgłos siły nadciągającej z bardzo daleka. Każdemu w pamięci zapisał się ten dźwięk, pod różnymi określeniami. Buczący, furkoczący, grzmiący, mruczący, huczący, łomoczący, szumiący, świszczący, bulgoczący, gwiżdżący, brzęczący, ryczący. I tak dalej. Ale zawsze potężny. Także ci, którzy określili go jako gwiżdżący, zwracają uwagę, że gwizd był potężny. Nikt nie uznał go za jazgoczący, przenikliwy ani wrzaskliwy. Nikt nie przeczy, że wydobył się z głębi, zamiast stoczyć na przykład z górskich zboczy, nawet jeśli pewien łomot rozległ się kilkukrotnie, gdy tylko - co tego pierwszego wieczoru powtarzało się nieustannie - poruszone masy skalne oderwały się od góry i runęły w dolinę. * Esther Kinsky - urodziła się w 1956 roku w Engelskirchen, dorastała w Nadrenii. Za swój bogaty dorobek prozatorski i eseistyczny, jak również za przekłady z języków polskiego, rosyjskiego i angielskiego otrzymała wiele prestiżowych nagród. Po polsku ukazały się dotąd jej książki "Nad rzeką" oraz "Obcowanie z obcym".
Maciej Witkowski
Jest to pierwsza w literaturze polskiej monografia dotycząca programu pomocy dla romskiego mieszkalnictwa w Polsce przygotowana na podstawie badań społecznych (antropologicznych). [...] Jak przyznaje autor, polskie doświadczenia w zakresie polityki wsparcia mieszkaniowego dla Romów były dla niego unikalnym laboratorium społecznym ukazującym trudności integrowania Romów w szersze ramy społeczeństwa polskiego. [...] Dzięki jego analizie mamy niezwykłą okazję spojrzenia na funkcjonowanie ,,maszynerii" polityki pomocy, zmiany w programach i strategiach, wzajemne postrzeganie aktorów tej polityki, a przede wszystkim na jej rezultaty, które są oceniane krytycznie. prof. dr hab. Sławomir Łodziński Praca stanowi głębokie studium antropologiczne dotyczące relacji pomiędzy większością społeczną, romską mniejszością a przestrzenią. Przy czym to ostatnie pojęcie obejmuje nie tylko przestrzeń fizyczną, lecz także metaforycznie rozumianą ,,przestrzeń romskiego życia", istniejącą w ramach nieromskiego świata, z którym Romów łączą skomplikowane relacje i przed którym przestrzeń ta często ich broni. dr hab. Sławomir Kapralski, prof. UKEN
Maksym Gorki
Mam nadzieję, że ta książka wystarczająco wyraźnie świadczy, że nie krępowałem się pisać prawdy, kiedy tego chciałem. Ale, moim zdaniem, prawda nie jest ludziom potrzebna cała i aż tak, jak im się wydaje. Kiedy czułem, że ta czy inna prawda tylko okrutnie rani duszę, a niczego nie uczy, tylko poniża człowieka, a nie wyjaśnia mi nic o nim - oczywiście uznawałem, że lepiej nie pisać o takiej prawdzie. Jest przecież niemało prawd, o których powinno się zapomnieć. Są to prawdy zrodzone z kłamstwa i mają one wszystkie cechy tego trującego łgarstwa, które zniekształcając nasze wzajemne stosunki międzyludzkie, uczyniło życie brudnym, bezsensownym piekłem. Po co przypominać o tym, co powinno zginąć? Ten, kto tylko po prostu odnotowuje i rejestruje zło życia, robi niedobrą robotę. Chciałem nazwać tę książkę: "Książka o ludziach Rosji, jakimi byli". Ale stwierdziłem, że brzmiałoby to nazbyt patetycznie. I nie do końca czuję: czy chcę, żeby ludzie stali się inni? Całkiem wolny od nacjonalizmu, patriotyzmu i innych chorób wzroku duchowego, mimo wszystko postrzegam naród rosyjski jako wyjątkowo, fantastycznie utalentowany i specyficzny. Nawet głupcy są w Rosji głupi oryginalnie, we własnym stylu, a lenie - zdecydowanie genialni. Jestem pewien, że przez swoją groteskowość, niespodziewane zwroty, różnorodność form, że tak powiem, myśli i uczuć, naród rosyjski jest najwdzięczniejszym materiałem dla artysty. Myślę, że kiedy ten przedziwny naród przecierpi już wszystko, co obarcza go i zapętla od środka, kiedy zacznie pracować z pełną świadomością kulturowego i, powiedzmy, religijnego, wiążącego cały świat znaczenia pracy - będzie żył bajecznie heroicznym życiem, a zmęczony, oszalały od przestępstw świat wiele się od niego nauczy. Maksym Gorki
Edward Rutherfurd
Na kartach tej przebogatej powieści spotykają się chłop i jego pan, kozak i car, pop i Żyd, a ich losy splatają się w wielką rodzinną sagę, która płynie przez stulecia historii, odsłaniając przed nami kraj najbardziej niedostępny i tajemniczy: Rosję. Poprzez dzieje miasteczka leżącego na wschód od Moskwy Edward Rutherfurd buduje rozległą opowieść złożoną z zaskakujących sprzeczności rosyjskiego narodu i rosyjskiej kultury opowiada o kraju ponurym i egzotycznym zarazem, brutalnym i romantycznym, zanurzonym w rytuałach i jednocześnie przesiąkniętym zabobonnymi lękami. Początki państwa ruskiego, okrutne najazdy tatarskie, panowanie Iwana Groźnego, dzicy Kozacy, Piotr I, Katarzyna II Wielka, czasy Wojny i pokoju, wreszcie dramat rewolucji październikowej i niezwykła współczesność oto historia Rosji w tej fascynującej powieści, historia odtworzona z pasją i zachwycającym bogactwem szczegółów. Wspaniała lektura i wciągająca opowieść. Autorowi udało się uchwycić i oddać ogrom Matki Rosji, jej historię i jej możliwości. BOSTON SUNDAY HERALD Ta książka to zbiór wspaniale powiązanych ze sobą krótkich opowiadań z dużą porcją łatwej w odbiorze historii. Naprawdę znakomita lektura. THE TIMES
Rosja i narody. Ósmy kontynent. Szkic dziejów Eurazji
Wojciech Zajączkowski
Dla każdego, kto pragnie zrozumieć Rosję minioną i współczesną, Rosja i narody Wojciecha Zajączkowskiego – historyka, dyplomaty, wieloletniego ambasadora w Rosji – jest pozycją obowiązkową. Zajączkowski pokazuje historię powstawania imperium rosyjskiego jako proces zawłaszczania i integrowania sąsiednich narodów. Z punktu widzenia Moskwy jest to proces dla tych krain i narodów wręcz zbawienny. Kiedy dziś oglądamy relacje z Ukrainy, warto spojrzeć na działania Rosji w perspektywie aktywności wielowiekowej. Dla nas Polaków opisywany proces jest szczególnie ważny, ponieważ również nasz kraj kilkakrotnie znalazł się w sferze wpływów rosyjskich i to w bardzo różnych okresach historycznych (najpierw w wyniku rozbiorów jako część Rosji carskiej, a po drugiej wojnie światowej pod protektoratem Rosji sowieckiej). Napisana wartkim stylem książka w wyjątkowy sposób pokazuje ciągłość i dyskontynuację polityki rosyjskiej na przestrzeni kilkuset lat, zmuszając czytelnika do przewartościowania wielu sądów na temat przeszłości tego ważnego polskiego sąsiada. Rosja i narody w sposób niezwykle przemyślany przedstawia kwestię narodową i imperialną w Rosji, trafnie podkreślając znaczenie tego problemu w jej dziejach. Richard Pipes Książka Wojciecha Zajączkowskiego, historyka i dyplomaty, jest sumą informacji i przemyśleń niezbędnych dla każdego, kto pragnie zrozumieć Rosję minioną i współczesną. Książki tej, opartej na najnowszej literaturze, nie zastąpi w języku polskim żadna publikacja. Jerzy W. Borejsza. Wciąż mało wiemy w Polsce o Rosji, zwłaszcza tej imperialnej, nie tylko europejskiej. Wojciech Zajączkowski łączy w przenikliwym i napisanym z prawdziwą erudycją „Ósmym kontynencie” analizę historyczną ze znajomością współczesności. Podstawowa lektura. Mirosław Filipowicz, autor „Emigrantów i jankesów” Fascynująca podróż w głąb historii Imperium – podróż szlakiem nieprzetartym wcześniej: od strony Eurazji, nie samej Rosji tylko i obszaru jej konfliktu z Rzeczpospolitą, ale także azjatyckich i kaukaskich narodów i wspólnot, które Imperium podbijało, asymilowało i z którymi zmaga się do dziś. Andrzej Nowak