Wydawca: Wydawnictwo
Pamiętnik córki seryjnego mordercy
L.A. Detwiler
L.A. Detwiler Pamiętnik córki seryjnego mordercy Bestseller USA Today Ona bardzo kocha tatusia... Dlaczego ulubionym kolorem Ruby jest czerwony? I czy to możliwe, żeby zobaczyła coś, czego dziecko nigdy nie powinno oglądać? Siedmioletnia Ruby nie do końca rozumie, co tak naprawdę dzieje się w garażu tatusia pod osłoną nocy. Z biegiem lat zaczyna podejrzewać, że jej ojciec skrywa wyjątkowo mroczne sekrety. Czy w końcu zdecyduje się zdradzić jedyną osobę, która kocha ją bezwarunkowo? A może i ona ma zbrodnię we krwi? L.A. Detwiler Amerykańska pisarka, której powieści w rekordowym tempie trafiły na listę bestsellerów USA Today. Już jej debiutancki thriller The Widow Next Door zdobył międzynarodowe uznanie. Podobnie jak seria romansów Lines in the Sand. Mieszka w rodzinnym mieście w środkowej Pensylwanii, gdzie uczy języka angielskiego w szkole średniej. Wyszła za mąż za ukochanego z gimnazjum Chada. Mają pięć kotów i mastifa Henryego, który pojawia się w każdej z jej książek. Fragment Kucnęłam i naprawdę po cichutku zajrzałam przez dziurę do środka. Tata trzymał piłę. Było tam bardzo dużo czerwonych plam. Wszędzie. Bardzo dużo czerwieni. Widziałam, jak jedna duża czerwona plama płynie po podłodze i łączy się z innymi, mniejszymi plamami. Tak samo jak farba. Gdy doda się do niej za dużo wody, to wypływa bokami i wszystko brudzi. Patrzyłam i patrzyłam, jak tatuś robi coś pani, którą tam trzymał. Widziałam jej długie czarne włosy. Były piękne, gładkie. Podrapałam się po szyi. Dobrze, że miałam kucyk. Było mi łatwiej. Nienawidzę swoich włosów z tyłu szyi. Ta pani miała dużo włosów. Ciekawe, czy jej przeszkadzały. I co to za pani?
Pamiętnik córki seryjnego mordercy
L.A. Detwiler
L.A. Detwiler Pamiętnik córki seryjnego mordercy Bestseller USA Today Ona bardzo kocha tatusia... Dlaczego ulubionym kolorem Ruby jest czerwony? I czy to możliwe, żeby zobaczyła coś, czego dziecko nigdy nie powinno oglądać? Siedmioletnia Ruby nie do końca rozumie, co tak naprawdę dzieje się w garażu tatusia pod osłoną nocy. Z biegiem lat zaczyna podejrzewać, że jej ojciec skrywa wyjątkowo mroczne sekrety. Czy w końcu zdecyduje się zdradzić jedyną osobę, która kocha ją bezwarunkowo? A może i ona ma zbrodnię we krwi? L.A. Detwiler Amerykańska pisarka, której powieści w rekordowym tempie trafiły na listę bestsellerów USA Today. Już jej debiutancki thriller The Widow Next Door zdobył międzynarodowe uznanie. Podobnie jak seria romansów Lines in the Sand. Mieszka w rodzinnym mieście w środkowej Pensylwanii, gdzie uczy języka angielskiego w szkole średniej. Wyszła za mąż za ukochanego z gimnazjum Chada. Mają pięć kotów i mastifa Henryego, który pojawia się w każdej z jej książek. Fragment Kucnęłam i naprawdę po cichutku zajrzałam przez dziurę do środka. Tata trzymał piłę. Było tam bardzo dużo czerwonych plam. Wszędzie. Bardzo dużo czerwieni. Widziałam, jak jedna duża czerwona plama płynie po podłodze i łączy się z innymi, mniejszymi plamami. Tak samo jak farba. Gdy doda się do niej za dużo wody, to wypływa bokami i wszystko brudzi. Patrzyłam i patrzyłam, jak tatuś robi coś pani, którą tam trzymał. Widziałam jej długie czarne włosy. Były piękne, gładkie. Podrapałam się po szyi. Dobrze, że miałam kucyk. Było mi łatwiej. Nienawidzę swoich włosów z tyłu szyi. Ta pani miała dużo włosów. Ciekawe, czy jej przeszkadzały. I co to za pani?
Pamiętnik mojej żołnierki na Kaukazie i niewoli u Szamila. Od 1844 do 1854
Karol Kalinowski
Wstęp i opracowanie dr Przemysław Adamczewski Życie Karola Kalinowskiego to niemal gotowy scenariusz filmowy – urodzony w 1821 r. w niewielkiej miejscowości koło Augustowa przyjeżdża po nauki do Warszawy, lecz temperament sprawia, że zostaje aresztowany i skazany na zesłanie do stacjonującego na Kaukazie wojska. 15 grudnia 1844 r. wyrusza w grupie zesłańców – pieszo – w 2500-kilometrową wędrówkę, której celem ma być forteca Wniezapnaja. Na miejsce dociera w lipcu 1845 r., lecz już w następnym roku, porwany przez niepodległych górali, trafia jako niewolnik najpierw do Czeczenów, potem do Andiów, i na powrót do Czeczenów. W Wedeno – gdzie rezyduje sam imam Szamil – Karol Kalinowski przyjmuje islam i staje się wyzwoleńcem Szamila. Tam też zakochuje się i zaczyna życie wolnego człowieka wśród kaukaskich górali. Po śmierci wybranki serca postanawia jednak uciec do wojska rosyjskiego, widząc w tym jedyną szansę na powrót do ukochanej ojczyzny. Do Polski wraca w 1858 r. na podstawie manifestu koronacyjnego cara Aleksandra II. Wspomnienia Karola Kalinowskiego niewątpliwie zasługują na przypomnienie. Autor tego frapującego pamiętnika był jednym z licznej grupy tzw. Kaukazczyków, czyli Polaków którzy w pierwszej połowie XIX wieku znaleźli się na terytorium Kaukazu i Zakaukazia, w zdecydowanej większości przymusowo (powstanie listopadowe, działalność spiskowa, bezpodstawne represje, pobór do wojska) i spędzili tam od kilku do nawet kilkudziesięciu lat. Pamiętnik który po sobie pozostawił jest kapitalnym źródłem wiedzy o życiu i służbie polskich żołnierzy (inteligentów) w armii carskiej, realiach walk na broniącym swej niezawisłości Kaukazie, a w szczególności o państwie stworzonym w Dagestanie na przełomie lat 40. i 50. XIX wieku przez imama Szamila. Zasadniczy tekst wspomnień Kalinowskiego został przez autora opracowania opatrzony starannie zredagowanymi, erudycyjnymi przypisami. Zawierają one zarówno ważny bieżący komentarz ułatwiający lekturę, jak też wskazują w formie przypisów bibliograficznych możliwości poszerzenia (pogłębienia) poszczególnych wątków. Profesor Wojciech Materski, Instytut Studiów Politycznych PAN
Barbara Rosiek
"Pamiętnik narkomanki" Barbary Rosiek to poruszająca, bezkompromisowa opowieść o wchodzeniu w dorosłość naznaczoną uzależnieniem, samotnością i desperackim poszukiwaniem sensu. Książka napisana w formie osobistego dziennika wciąga od pierwszych stron swoją szczerością - to zapis walki o przetrwanie, ale też o godność i prawo do nadziei. Rosiek nie upiększa rzeczywistości; pokazuje brutalność nałogu, ale jednocześnie odsłania ogromną siłę, która rodzi się w człowieku, gdy postanawia zawalczyć o siebie. To lektura, która zostaje w pamięci na długo, bo dotyka tego, co najbardziej ludzkie: strachu, słabości, odwagi i pragnienia wolności. O autorce Barbara Rosiek była psycholożką kliniczną, poetką i pisarką, która swoją twórczość oparła na autentycznych doświadczeniach. Jej książki - w tym "Pamiętnik narkomanki", napisany, gdy miała zaledwie 14 lat - stały się ważnym głosem w rozmowie o uzależnieniach i zdrowiu psychicznym. Dzięki swojej szczerości i wrażliwości Rosiek zyskała rzesze czytelników, a jej dorobek do dziś inspiruje i porusza. 2026 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788368676235
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Powieść obyczajowa z wyższych sfer przedwojennej Warszawy, a przy tym pasjonujący kryminał. Blichtr wykwintnych salonów, kawiarniane romanse, szpiedzy i detektywi, afera z kradzieżą tajnych dokumentów państwowych, szantaże i podsłuchy. Wszystko to znajdziemy w powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, jednego z najbardziej poczytnych pisarzy międzywojennej Polski, który sam tak pisał o swojej książce: Uważam, że pamiętnik p. Hanki Renowickiej w zupełności na druk zasługuje. Wart jest rozpowszechnienia jako po prostu dokument obyczajowości i psychiki dzisiejszej kobiety kulturalnej oraz jej środowiska. W czasach gdy pochłaniamy setki tomów przeróżnych biografii, autobiografii i powieści autobiograficznych pisanych przez robotników, chłopów, girlsy, byłych przemytników, polityków itp. – nie widzę powodu, dlaczego mielibyśmy się wyrzec sposobności poznania pamiętnika kobiety należącej do warstw wyższych, do tych „dziesięciu tysięcy”, które w naszym kraju nadają ton i charakter epoce. Sądzę, że dokument ten może być równie interesujący, a uzupełniając literacki pejzaż autentyzmu przyda się przyszłemu historykowi obyczajów pierwszej połowy dwudziestego wieku. Oddając go w ręce czytelnika pragnę zaznaczyć, że najwyższą zaletą pamiętnika jest zdumiewająca jego szczerość, szczerość, której nie zdołali osiągnąć nawet tak wielcy pamiętnikarze jak – toute proportion gardeé – Jan Jakub Rousseau. Pełna finezji powieść, demaskująca pustkę moralną i intelektualną elit społecznych, była jednocześnie próbą ostrzeżenia przed nadciągającą katastrofą.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
"Pamiętnik Pani Hanki" - kobieta, która nie godzi się na bycie tłem. W świecie międzywojennej Warszawy, pełnym konwenansów i niedopowiedzeń, Pani Hanka prowadzi swój pamiętnik - szczery, błyskotliwy, pełen emocji. To opowieść o kobiecie, która nie chce być jedynie żoną, matką, ozdobą salonu. Pragnie czuć, wybierać, decydować. Jej myśli są ostre jak cięcie sukni z najlepszych domów mody, a uczucia - głębokie jak spojrzenie w lustro, które nie zawsze pokazuje to, co chcemy zobaczyć. To nie tylko portret epoki, ale także uniwersalna historia o kobiecej sile, samotności i pragnieniu autentyczności. Stylowy, ironiczny, poruszający - "Pamiętnik Pani Hanki" to literacka perełka, która wciąż rezonuje z pytaniami, jakie zadajemy sobie dziś. 2025 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788368676112
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Powieść obyczajowa z wyższych sfer przedwojennej Warszawy, a przy tym pasjonujący kryminał. Blichtr wykwintnych salonów, kawiarniane romanse, szpiedzy i detektywi, afera z kradzieżą tajnych dokumentów państwowych, szantaże i podsłuchy. Wszystko to znajdziemy w powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, jednego z najbardziej poczytnych pisarzy międzywojennej Polski, który sam tak pisał o swojej książce: Uważam, że pamiętnik p. Hanki Renowickiej w zupełności na druk zasługuje. Wart jest rozpowszechnienia jako po prostu dokument obyczajowości i psychiki dzisiejszej kobiety kulturalnej oraz jej środowiska. W czasach gdy pochłaniamy setki tomów przeróżnych biografii, autobiografii i powieści autobiograficznych pisanych przez robotników, chłopów, girlsy, byłych przemytników, polityków itp. - nie widzę powodu, dlaczego mielibyśmy się wyrzec sposobności poznania pamiętnika kobiety należącej do warstw wyższych, do tych "dziesięciu tysięcy", które w naszym kraju nadają ton i charakter epoce. Sądzę, że dokument ten może być równie interesujący, a uzupełniając literacki pejzaż autentyzmu przyda się przyszłemu historykowi obyczajów pierwszej połowy dwudziestego wieku. Oddając go w ręce czytelnika pragnę zaznaczyć, że najwyższą zaletą pamiętnika jest zdumiewająca jego szczerość, szczerość, której nie zdołali osiągnąć nawet tak wielcy pamiętnikarze jak - toute proportion gardee - Jan Jakub Rousseau. Pełna finezji powieść, demaskująca pustkę moralną i intelektualną elit społecznych, była jednocześnie próbą ostrzeżenia przed nadciągającą katastrofą. 2024 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788367739696
Eliza Orzeszkowa
Powieść dla miłośników literatury w stylu Charlotte Brontë! Jedna z młodzieńczych powieści Orzeszkowej – od razu dostrzeżona i wysoko oceniona przez krytykę. Bohaterka jest panną z dobrego domu, ale zarazem owocem mezaliansu. Matka – wielka dama wyszła za mąż za profesora Politechniki, naukowca, pozytywistę, któremu próżniacze życie arystokracji wydaje się wstrętne. Oboje rodzice ogromnie kochają córkę, ale każde z nich inaczej widzi jej drogę do szczęścia. Od lat żyją w separacji, ale zgodnie z wcześniejszą umową córka po ukończeniu pensji ma najpierw spędzić rok u matki, a potem rok u ojca. Czy matce uda się w ciągu roku wydać córkę za mąż, by zabezpieczyć ja przed nowomodnymi prądami, których sama nie rozumie i których się boi? Czułam, że między mną a Rozalią, tak jak między moją i jej matką, istniała głucha niechęć; ale gdzie było niechęci tej źródło, mogłam się wtedy jedynie domyślać, gdyż byłam jeszcze dzieckiem, nie znającym mrocznych spraw świata, kryjących się przed jawnością w głębinach poranionych lub żółci i jadu pełnych piersi ludzkich. Wiem tylko, że gdyby nie obecność wśród nas pana Agenora, byłabym prawdziwie nieszczęśliwa; tak mnie mroziła babka Hortensja, przerażała pani Rudolfowa i kłuła czułością Rozalia. Ale... pan Agenor tam był i, bądź co bądź, widziałam wyraźnie, jasno, że ja tu stanowiłam punkt, na którym najczęściej spoczywały spojrzenia jego, celem, do którego zmierzał jego dowcip, osobą, dla której miał on najwyszukańsze grzeczności i owe salonowe półsłówka, posiadające słodycz blamanżu lub kremu, lotną a uderzającą woń wody kolońskiej Jockey-club. Moje podniebienie świeżej eks-pensjonarki nie było jeszcze oswojone z deserowymi przysmakami, a zmysł powonienia z wonią salonowych pachnideł; toteż słodycz grzecznych słówek pana Agenora smakowała mi, a płynąca od nich atmosfera rozmarzenia uderzała do głowy.