Wydawca: Wydawnictwo
Dariusz Gieroń
KIEDY BÓG NIE ZSYŁA CUDÓW, POTRZEBNY JEST... PLAN B. Sensacyjna powieść pełna czarnego humoru, nieoczekiwanych zwrotów akcji i bohaterów balansujących między świętością a grzechem. Janusz ma dobre serce i plan, który z pozoru wydaje się prosty - jedno porwanie, szybki okup, żadnych ofiar. Nie jest to do końca zgodne z kapłańską rutyną, ale przecież Bóg widzi intencje. Trzeba zmienić świat, w którym młodzież częściej trafia do monopolowego niż do kościoła. Wszystko komplikuje się w chwili, kiedy ojciec porwanej zatrudnia Kosina - byłego kontrterrorystę, człowieka, który nie ufa nikomu, nie cofa się przed niczym i ma własną definicję sprawiedliwości. ZACZYNA SIĘ GRA, W KTÓREJ SUTANNA MOŻE NIE BYĆ WYSTARCZAJĄCYM ALIBI.
Dariusz Gieroń
KIEDY BÓG NIE ZSYŁA CUDÓW, POTRZEBNY JEST... PLAN B. Sensacyjna powieść pełna czarnego humoru, nieoczekiwanych zwrotów akcji i bohaterów balansujących między świętością a grzechem. Janusz ma dobre serce i plan, który z pozoru wydaje się prosty - jedno porwanie, szybki okup, żadnych ofiar. Nie jest to do końca zgodne z kapłańską rutyną, ale przecież Bóg widzi intencje. Trzeba zmienić świat, w którym młodzież częściej trafia do monopolowego niż do kościoła. Wszystko komplikuje się w chwili, kiedy ojciec porwanej zatrudnia Kosina - byłego kontrterrorystę, człowieka, który nie ufa nikomu, nie cofa się przed niczym i ma własną definicję sprawiedliwości. ZACZYNA SIĘ GRA, W KTÓREJ SUTANNA MOŻE NIE BYĆ WYSTARCZAJĄCYM ALIBI.
Praca zbiorowa
Publikacja krok po kroku prowadzi przez proces planowania finansowego w jednostkach budżetowych i samorządowych zakładach budżetowych. Obejmuje aktualne regulacje, przykłady obowiązujących dokumentów i wskazówki dotyczące poprawnego opracowania, korekt i realizacji planów finansowych na 2026 rok. Idealna dla głównych księgowych i kierowników jednostek budżetowych i samorządowych zakładów budżetowych. Dzięki książce zyskasz wiedzę, jak poprawnie przygotować plan finansowy na 2026 rok.
Plan Marshalla. Uwarunkowania i skutki gospodarczo-polityczne
Kamil Kowalski
W monografii przedstawiono kontekst polityczno-gospodarczego, w ramach którego doszło do wygłoszenia słynnego przemówienia na Harvardzie. Zarysowano również proces konkretyzacji propozycji George’a Marshalla, która podczas wystąpienia z 5 czerwca 1947 r. była koncepcją niedookreśloną i ogólną, by rok później przyjąć sformalizowany kształt kompleksowego planu politycznego i gospodarczego, skierowanego do państw Europy Zachodniej. Scharakteryzowano i prześledzono proces realizacji celów Planu Marshalla (European Recovery Program – Europejski Program Odbudowy, ERP), zwracając uwagę na ich ewolucję, zachodzącą zwłaszcza pod wpływem wojny w Korei. Była to pomoc o ogromnym znaczeniu, lecz zaspokajała tylko najpilniejsze potrzeby żywnościowe oraz związane z prowadzeniem działań militarnych. ERP okazał się inicjatywą, która odegrała rolę w stabilizacji sytuacji gospodarczej w Europie Zachodniej. Stosunkowo odległa perspektywa od czasu Planu Marshalla pozwoliła na zdystansowaną ocenę tej oryginalnej koncepcji. Priorytetem autora była zrównoważona analiza wpływu czynników ekonomicznych i politycznych, na etapie powstania, realizacji i oceny konsekwencji Planu. W ostatniej części pracy podsumowano rezultaty Planu, wskazując na sukcesy i poniesione niepowodzenia zarówno na gruncie gospodarczym, jak i politycznym. Istnieje ewidentna dysproporcja ilościowa w polskich i zagranicznych badaniach na temat ERP, dlatego książka jest istotnym uzupełnieniem prac naukowych poświęconych temu tematowi w Polsce.
Jenna Guillaume
Kojarzycie filmy, w których nastolatki przeżywają wakacje życia? Cóż, dla Maisie to lato takie nie będzie A może jednak? Leila, w porządku. Wiem, że nie jestem piękna. Jestem gruba. A gdzie tu sprzeczność? spytała z uśmiechem. Szesnastoletnia Maisie właśnie rozpoczyna rodzinne wakacje, które w tym roku zapowiadają się wyjątkowo fatalnie. Tata musiał zostać w pracy, więc Maisie jest skazana na towarzystwo mamy wiecznie krytykującej jej wygląd, nieznośnie idealnej siostry, jej nowej dziewczyny (trochę mniej idealnej) i najlepszej przyjaciółki Anny. To ostatnie byłoby akurat całkiem w porządku, gdyby nie fakt, że... Anna wpadła w oko Sebastianowi, w którym Maisie jest zakochana na zabój. Cóż, to lato będzie ciężkie. Jakby tego wszystkiego było mało, Sebastian zabiera ze sobą Beamera, najbardziej wkurzającego kumpla, jakiego można sobie wyobrazić, a ta sadystyczna franca, pani Singh, zadała pracę domową na każdy dzień wakacji. Plan na przetrwanie jest prosty: Nie kąpać się w morzu. Nie opalać się. Ukrywać jak najwięcej ciała. Edit. Plan był prosty. Dopóki nowa przyjaciółka, Leila, nie namówiła Maisie na udział w konkursie na Miss Nasto-Lata. Do zapamiętania: Konkurs na Miss Nasto-Lata to ostatnie miejsce, w którym usłyszysz: Jasne, nie musisz zakładać kostiumu kąpielowego. Nie wszystko jest tak żenujące, jak się wydaje. Chyba że nazywasz się Maisie Martin. Kiedy czujesz, że rodzice nie mówią ci prawdy, to prawdopodobnie NIE MÓWIĄ CI PRAWDY.
Aviva Romm
Równowaga w hormonach to równowaga w życiu Ciągłe zmęczenie, problemy ze snem, otępienie, nadmierna drażliwość, nadwaga, z którą nie sposób wygrać sądzisz, że tak już masz? Niekoniecznie. Za ten uporczywy stan może być odpowiedzialny brak równowagi hormonalnej. Miliony kobiet na całym świecie zmagają się z dokuczliwymi problemami, które mogą mieć jedno wspólne źródło. Dr Aviva Romm opisała syndrom przeciążenia organizmu, który występuje, gdy nasze ciało pozostaje w permanentnym stanie pobudzenia i wysiłku. Nadnercza i tarczyca są najbardziej narażone na przeciążenia, a to przecież one odpowiadają za regulowanie naszej gospodarki hormonalnej, co wpływa na metabolizm, odporność, nastrój i sen. Kiedy funkcjonowanie nadnerczy i tarczycy jest zaburzone, nasze życie staje się emocjonalną huśtawką, wzrasta ryzyko cukrzycy, nadciśnienia, osteoporozy i chorób serca. Romm stworzyła 4-tygodniowy plan ratunkowy, który pomaga złagodzić negatywne działanie przeciążenia organizmu, zwalczyć stany zapalne i poprawić metabolizm. Dzięki kilku prostym metodom zapanujesz nad swoim ciałem i odzyskasz energię.
Planeta Hala. Opowieści z Hali Gąsienicowej
Beata Słama
Gdyby porównać Tatry do Układu Słonecznego, okazałoby się, że jedną z jego najważniejszych planet jest Hala Gąsienicowa. Zupełnie oddzielna, z niezwykłą atmosferą, stanowi szczególną część tatrzańskiego mikrokosmosu. Jeżeli chce się poznać historię chodzenia po Tatrach, warto zacząć właśnie tutaj: usiąść nad Czarnym Stawem, spojrzeć na szczyty wokół, sprawdzić, jakie szlaki tamtędy biegną. Hala łączy różne części Tatr nie tylko geograficznie, ale i symbolicznie, za sprawą dawnych anegdot, opisów z przewodników i opowieści. To także miejsce, w którym chyba każdemu nasuwa się pytanie: dla kogo dziś są góry? By spróbować na nie odpowiedzieć, Beata Słama wraca do czasów, kiedy w Tatry wybierała się jedynie garstka ciekawskich, a wszystko, co widzieli, było nowe. Do czasów zachwytów nad pięknem krajobrazu, góralskim folklorem, błękitem goryczki i fioletem krokusów. Nie mogło w tej opowieści zabraknąć Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Mieczysława Karłowicza, Mariusza Zaruskiego czy Walerego Eljasza. Nie obyłoby się też bez opisów niezwykłych wycieczek Tytusa Chałubińskiego czy trudów wyprawy Bolesława Prusa. Planeta Hala to także historia miejsc, które stały się symbolami Tatr o wiele później, takich jak taborisko Rąbaniska, Murowaniec czy Betlejemka. I wreszcie to osobista historia samej autorki warszawianki, która wybrała Zakopane. Miałam to szczęście, że Hala Gąsienicowa była moim domem, i w głębi duszy czułam, że temu miejscu należy się ode mnie opowieść. Tatry to nie tylko ładne widoki, skały i rośliny; to miejsce, w którym ślad zostawiło wielu ludzi: ci, którzy je odkrywali i nadawali mu nazwy, dbali o nie lub przemierzali je w zachwycie. O nich też chciałam opowiedzieć. Mam nadzieję, że ukazanie się mojej książki będzie również okazją do porozmawiania o tym, co się dzieje w Tatrach dziś: tłumy, komercja, brak przemyślanej polityki ochrony przyrody. I o turystyce tatrzańskiej, która szczególnie w ostatnich latach bardzo się zmieniła: o konsumpcyjnym podejściu do gór, traktowaniu ich jak boiska, knajpy i miejsca do zarabiania pieniędzy, a nie miejsca cennego i unikatowego. Autorka
Wojciech Górecki
"Wojtek Górecki napisał świetną książkę. Jest ona wynikiem jego fascynacji światem nie tak znów odległym od Polski, ale jakże zupełnie nieznanym nam i obcym. I oto, dzięki autorowi Planety Kaukazu, opisani przez niego Czeczeńcy i Inguszowie, Osetyńcy i Abchazi stają się nam znajomi, bliscy, sąsiedzcy. To wielka zasługa autora przyczynić się swoim pisaniem do poznania innych, a przez poznanie do zrozumienia i zbliżenia. Górecki pokonał ogrom trudności, na jakie w tamtych stronach napotyka reporter i dotarł do miejsc najbardziej niedostępnych, gdzie spotkał ludzi niezwykłych, ujmujących nas swoją prostotą i sercem. Pod jego żywym i precyzyjnym piórem nie tylko cały Kaukaz Północny, ale i poszczególne zamieszkujące go społeczności przekształcają się w osobne, małe planety, tak, że w rezultacie otrzymujemy cały bogaty i różnorodny 'Kosmos Kaukaz'. Pasja autora, jego wysiłek, wytrwałość i wiedza dały w sumie książkę stanowiącą jedną z najbardziej wartościowych pozycji w dorobku młodego pokolenia polskich reporterów". Ryszard Kapuściński (o pierwszym wydaniu książki) "Abchazowie są narodem górali i żeglarzy, z kolei mieszkający o tysiąc kilometrów na wschód Kałmucy - narodem żeglarzy i pasterzy. Kałmucja, która geograficznie odnosi się do pasa stepów, stanowi drugą bramę regionu, ale otwartą w kierunku Azji, w stronę koczowniczego Turkiestanu. Pomiędzy oboma biegunami - Kałmucją na wschodzie i Abchazją na zachodzie - rozciąga się planeta Kaukaz". Wojciech Górecki "Jezu, skąd on nabrał takich eksponatów!? Kałmucki prezydent Kirsan Ilumżynow, który gada z kosmitami, dziwak Lew Wozniak z Machaczkały, tajemniczy znikający Bajramow z miasteczka Kuba, archeolog Łowpacze z Majkopu A wszyscy na maleńkiej planecie, o powierzchni podobnej do Szwecji". Jacek Hugo-Bader