Verleger: Wydawnictwo
Polifonia. Literatura polska początku XXI wieku
Agnieszka Nęcka
Rozmowy (o ile takie się dziś zdarzają) na temat polskiej literatury „nowej i najnowszej” zdominowane bywają głównie przez określenia typu: „medialne ustawki”, „wydmuszkowe dziennikarstwo”, dominujący dyskurs medialny, mainstream i celebryctwo czy podążanie za koniunkturami oraz obowiązującymi modami. Żyjemy, jak przekonuje Mariusz Sieniewicz, w epoce egocentryzmu i hipochondrii: „wszyscy jesteśmy hipochondrykami. Dopadło nas neurotyczne przewrażliwienie na swoim punkcie, do głosu coraz silniej dochodzi narcyzm i domaga się ekspresji, nierzadko nadekspresji, co skutkuje kakofoniczną wrzawą przekrzykujących się «ja»”. Nic dziwnego, że dzisiejsza krytyka jawnie opowiada się za autorskością, uintymnieniem swojego fachu. Czytanie tedy ma być „sprawą prywatną i osobną, tzn. innym czytaniem innego (tekstu), poprzez które ujawnia się Inny (czytający)”. Wykorzystując niejako ów „triumf podmiotowości”, składam coś na kształt dziennika moich lektur. W tym dzienniku, oczywiście, znalazła się tylko część książek, które dane mi było przeczytać. Łączy je przede wszystkim data publikacji. Wszystkie one pojawiły się na polskim rynku wydawniczym między 2009 a 2014 rokiem. Tym razem jednak powrót do książek z ostatniego pięciolecia wiąże się nie tyle z potrzebą podsumowania czy ponownego przemyślenia własnych niegdysiejszych rozpoznań, ile z próbą pokazania zniuansowania najnowszej rodzimej prozy. Stąd tytuł niniejszego tomu – Polifonia – który nawiązuje do sfery życzeniowej, mającej swe źródło w tęsknocie za wielogłosowością, a zatem większym zróżnicowaniem ówczesnej mapy literackiej. Wśród najnowszych publikacji można dostrzec takie, w których na plan pierwszy wysuwają się echa metafizyki lub rezonanse autobiograficzne. Wychwycić można takie, które zostały zdominowane przez reminiscencje Historii, pogłosy lęków, brzmienia miłości, odgłosy podróży (zarówno tej realnej, jak i metaforycznej) czy próby wyobraźni. Nie jest, oczywiście, tak, że poszczególne zbiory prozatorskie da się łatwo sklasyfikować. Większość z nich pobrzmiewa różnymi nutami. Niemniej, w każdym z nich można wyczuć głos nadrzędny, który dopełniany jest tonami pobocznymi. Obok książek i pisarzy, którzy należą do głównego nurtu (na przykład Olga Tokarczuk, Andrzej Stasiuk, Michał Witkowski czy Jerzy Pilch), szukam przeto takich, którzy sytuują się na obrzeżach (między innymi Marek Ławrynowicz, Piotr Bednarski, Wioletta Grzegorzewska, Adam Ubertowski lub Maciej Gierszewski). W efekcie w Polifonii… znaleźli się reprezentanci różnych generacji twórczych i odmiennych praktyk pisarskich. Intrygują mnie zarówno lepsze, jak i słabsze warsztatowo propozycje, te, które zachwycają, i te, które męczą, te, które inspirują, i te, które stają się powodem zadumy, te będące wyzwaniem lekturowym, jak i te, których interpretacja nie przysparza problemów. Tworząc indywidualny „zapis lekturowych przygód”, staram się unikać hierarchizacji, choć mam świadomość, że już sam wybór lektur pod takową hierarchizację podpada. Złudzeniem jest myślenie, zgodnie z którym poszczególne tytuły mogą istnieć samodzielnie lub równoprawnie. Większość z nich mocno bowiem została zakotwiczona w (zwykle traumatycznych) doświadczeniach bliskich każdemu człowiekowi. W rezultacie prozy odzwierciedlają nie tylko kondycję współczesnego społeczeństwa, ale również diagnozują nasze „tu i teraz”. (Od autorki)
Polifonia. Od muzyki do literatury
Tomasz Górny
Polifonia stanowi wyjątkowo cenną i inspirującą propozycję interpretacyjną – jest niewątpliwie jedną z ciekawszych prac, jakie w ostatnich latach pojawiły się w obszarze polskich badań muzyczno-literackich. Nowatorstwo idzie w parze z solidnym zapleczem faktograficznym i historycznym; książka z jednej strony dostarcza wzorcowo usystematyzowanej wiedzy na temat używanych pojęć i orientacji badawczych, z drugiej zaś inspiruje oryginalnymi, odkrywczymi tezami interpretacyjnymi, wspartymi przekonującą, kunsztowną argumentacją. Książka jest wartościowa nie tylko pod względem zastosowanych w niej ujęć i konceptów, ale i sposobu ich przedstawienia – klarownego, skrupulatnego, ujętego w ramy eleganckiego, sugestywnego języka. Dr hab. Iwona Puchalska Katedra Komparatystyki Literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego Książka uzyskała wyróżnienie w konkursie o Nagrodę „CLIO” (edycja za rok 2018; kategoria: monografie i syntezy), przyznawaną przez Rektora Uniwersytetu Warszawskiego oraz Dziekana Wydziału Historycznego UW.
Poliglotyzm wielkich romantyków polskich (Mickiewicz, Słowacki, Krasiński)
Marek Piechota
W Przedsłowiu prezentowanej publikacji wykazano, że bogactwo języka poetyckiego wielkich twórców zależało też od wielości języków obcych, w których studiowali, czytali, zachwycali się dokonaniami poetyckimi autorów wywodzących się z innych kultur i tradycji. W wieku XIX, gdy naród funkcjonował bez państwa, troska o język ojczysty miała zgoła inną wymowę niż we współczesnej „globalizacji”. Rozdział poświęcony „fantazjom” etymologicznym romantyków ukazuje fenomen łatwości, z jaką Mickiewicz i Słowacki ulegali przeświadczeniu, że najbardziej fantastyczne etymologizowanie w dowolnym języku można traktować na równi z dociekaniami stricte naukowymi jako narzędzie poznania rzeczywistości i pozarzeczywistości. Mickiewicz zrazu opanował język polski, łacinę, francuski, rosyjski, włoski, niemiecki i białoruski. O ukraińskim, litewskim, hebrajskim i jidysz wolno powiedzieć, że znał poszczególne słowa, nie studiował tych języków ani w tych językach. Z lat studiów w Wilnie trzeba dodać grekę i angielski. Po niemiecku słuchał wykładów Hegla w Berlinie, po łacinie i po francusku sam wykładał filologię klasyczną w Lozannie i literaturę słowiańską w Paryżu (w Collège de France). Przyznawał się nadto do znajomości języka czeskiego. Może znał też podstawy serbskiego, był ekspertem w zakresie cerkiewno-słowiańskiego, u schyłku życia uczył się mówić i pisać po turecku, co daje ponad 11 języków. Słowacki nieco ustępował Mickiewiczowi, opanował bowiem 9 języków: francuski, na równi z polskim, grekę, łacinę, rosyjski i niemiecki (na poziomie szkolnym) – z łaciny świetnie tłumaczył, w rosyjskim dobrze się porozumiewał, po niemiecku studiował dzieła romantyków tego obszaru językowego (głównie Goethego i Schillera), doskonalił znajomość angielskiego. Poznał hiszpański, początki wymowy arabskiego. Lektury w językach obcych stanowiły istotny element inspiracji dla własnych dzieł (Shakespeare, Calderón de la Barca). Krasiński wypadł skromniej, jako urodzony paryżanin i arystokrata władał francuskim z większą biegłością niż polszczyzną, najkunsztowniej spośród tej wielkiej trójki twórców. W domu rozpoczął naukę kolejnych języków, które doskonalił w szkole i na prywatnych korepetycjach: łaciny i greki, niemieckiego, arabskiego i angielskiego. Opanował też język włoski (to 8 język), natomiast nigdy nie przyznał się do znajomości rosyjskiego. Poliglotyzm romantyków polskich ukazano w prezentowanej publikacji na tle niepokojącej kwestii współczesnego zaniku obfitości języków naturalnych; uczeni alarmują, że wymierają w tempie jeden język co dwa tygodnie. Czarne scenariusze wieszczą wyginięcie 90% języków do końca XXI wieku; zastąpią je powszechnie używane narodowe lub globalne. Poligloci także wyginą, gdyż zastąpią ich coraz doskonalsze programy komputerowe. Humanistyka skona kilka godzin później.
Polio w Polsce 1945-1989. Studium z historii niepełnosprawności
Marcin Stasiak
Autor, podejmując temat doświadczenia niepełnosprawności w powojennej Polsce, punktem wyjścia rozważań czyni epidemię polio. Szczególne nasilenie tej ostrej choroby zakaźnej przypadło na lata pięćdziesiąte XX wieku, a ponieważ dotykała przede wszystkim dzieci, powszechny strach wzbudzały jej skutki: czasowy lub stały paraliż różnych partii mięśni, najczęściej zlokalizowanych w obrębie narządu ruchu. Wychodząc z założenia, że niepełnosprawność jest wytwarzana społecznie i kulturowo na bazie fizycznej niesprawności, Marcin Stasiak stawia pytania o główne składniki dyskursu o niepełnosprawności w PRL-u. Docieka także, jak przyjęte definicje wpływały na kształt życia codziennego tych, którzy w dzieciństwie przeszli polio. Wreszcie, widząc w nich aktywnych aktorów, opisuje postawy i działania osób z niepełnosprawnościami. W Polio w Polsce 1945–1989. Studium z historii niepełnosprawności została wykorzystana pespektywa historii życia: autor zestawił indywidualne biografie konkretnych osób z działaniami państwa, strukturą społeczną i kontekstem historycznym. Dzięki szerokiemu zastosowaniu źródeł wywołanych książka stanowi również próbę oddania głosu tym, którzy z niepełnosprawnościami musieli mierzyć się na co dzień. Marcin Stasiak – dr, historyk, pracownik naukowy Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zainteresowania badawcze obejmują historię społeczną i antropologiczną Polski po 1945 roku oraz metodologię badań historycznych. Współautor (wraz z Martą Kurkowską-Budzan) książki Stadion na peryferiach, wydanej przez TAiWPN Universitas w 2016 roku.
Polish and English diminutives in literary translation: Pragmatic and cross-cultural perspectives
Paulina Biały
Książka dotyczy tłumaczenia zdrobnień z języka polskiego i angielskiego na, odpowiednio, angielski i polski. Autorka rozważa kontekst pragmatyczny, kulturowy i socjolingwistyczny używania zdrobnień w obu językach, a także omawia językowe możliwości tworzenia zdrobnień poprzez mechanizmy analityczne i syntetyczne. Dotychczasowy stan badań wskazuje na potrzebę przeprowadzenia przekrojowej analizy zagadnień związanych ze zdrobnieniami, zwłaszcza dotyczących wpływu kultury na obecność tych elementów w języku. Podczas gdy wielu autorów omawiało procesy morfologiczne służące tworzeniu zdrobnień, mniej uwagi poświęcano problemom ekwiwalencji tłumaczeniowej zdrobnień, czy aspektom pragmatycznym ich zastosowania w konwersacji. Książka adresowana jest do językoznawców, teoretyków i praktyków translacji, badaczy styków kultury i języka oraz socjolingwistów.
Polish Commercial Law in a Nutshell
Bartosz Kucharski
The aim of the present book is to give an outline of Polish Commercial Law in English language. The book follows the usual sequence of lectures on Commercial Law in Poland dividing the content in two parts. First part is on entrepreneurs mainly partnerships and companies as the most important forms of organization of business and second part is on commercial acts especially contract. The latter part includes also chapters on securities as wall as on prevention of unfair competition and on trademarks. I will be happy if the book serves all those students who learn Polish law in English as well as students who set off to study abroad in English and seek books that could acquaint them with English legal terminology. Hopefully the work can also be of help to foreigners, especially foreign entrepreneurs who want to engage in business activity in Poland and need basic knowledge of Polish Commercial Law, as well as to legal practitioners who have to explain the institutions of Polish Law to their foreign clients.
Polish Loanwords in Armenian (Selected Issues)
Grair Magakian
Książka bada zagadnienia związane z zapożyczeniami z języka polskiego w języku ormiańskim (głównie w dialekcie polskich Ormian), których analiza wskazuje niestety na szereg błędów i nieporozumień etymologicznych w niektórych wcześniejszych opracowaniach. Przedstawione problemy mają szczególne znaczenie naukowe dla slawistów, turkologów i ormianistów. Zamysł na książkę jest nowy, gdyż dotychczas nikt nie dokonał analizy porównawczej etymologii zapożyczeń pochodzenia polskiego w języku ormiańskim. Chodzi w szczególności o analizę, obejmującą genezę tych zapożyczeń, ich znaczenie i zastosowanie w życiu codziennym i zawodowym Ormian mieszkających w szczególności w Polsce Wschodniej itp.
Politechnika Łódzka w informacjach prasowych z lat 1945-1950
Czesław Żyliński, Jolanta Przyłuska
Czesław Żyliński ukończył Państwowe Studium Kulturalno-Oświatowe i Bibliotekarskie w Łodzi. Od 1969 roku pracował jako bibliotekarz w Politechnice Łódzkiej, kolejno w Bibliotece Wydziału Budownictwa Lądowego, Bibliotece Instytutu Materiałoznawstwa i Technologii Metali oraz w Bibliotece na Wydziale Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki. Kronikarstwo jest jego pasją. Szperanie w dawnych rocznikach gazet, przeglądanie strona po stronie i odtwarzanie historii PŁ sprawiło, że stał się ekspertem od informacji prasowych, w szczególności z lat 1945- 1960, a często nawet do 1990 roku. Posiada swoją „kartotekę europejską” za lata 1945-1990 zawierającą nazwiska głów państw, premierów, ministrów spraw zagranicznych Europy od 1945 roku. Opublikował kilkaset listów do redakcji, sprostowań, uzupełnień i uwag prasowych. Teksty związane z PŁ lub życiem akademickim tworzył na podstawie różnych źródeł. Drukowano je obok „Kronik” w „Życiu Uczelni” – łącznie 80 pozycji. Oprócz prasy codziennej pomocą służyły czasopisma techniczne, informatory, a nawet encyklopedie. Praca nad wydawnictwem „Politechnika Łódzka w informacjach prasowych z lat 1945-1960” to spełnienie jego planów. Autor opracował kroniki wydarzeń związanych z PŁ do roku 1960. Powstały one na podstawie informacji zawartych głównie w „Dzienniku Łódzkim”, „Ekspresie Ilustrowanym” i „Głosie Robotniczym”. Poszukując informacji o PŁ, organizacjach studenckich i profesorach, Pan Czesław przeglądał każdą stronę gazet i spisywał interesujące go teksty. Do każdego półrocza lub kwartału dopisywał komentarz chrakteryzujący dany okres.