Verleger: Wydawnictwo
Rzeczpospolita Obojga Narodów. Dzieje agonii
Paweł Jasinica
No i staje się nieuchronne... Gnuśni Wettynowie i gnuśny naród, skłócona, skorumpowana magnateria, sprzedajna szlachta - to tak się dzieje w Rzplitej. A jednak światełko nadziei nie gaśnie. Pięknie rozkwita Oświecenie za ostatniego króla, zachwyca bogactwem i jasnością myśli. Naród bierze się do porządków... tylko dlaczego tak późno, za późno... Krzątanina wokół spraw publicznych - edukacji, wojska, budżetu, praw mieszczan i chłopów - napotykają marsowe oblicza Wielkiej Katarzyny i Fryderyka. Ostatnim wysiłkiem przyjmie Rzeczpospolita swoją Konstytucję - ale na bardzo krótko, na rok! Zerwie się jeszcze do boju wraz z Kościuszką, ale już nie da rady. I powoli będzie zmierzać ku wymazaniu z mapy Europy... Dla każdego, kto choć odrobinę smakuje polską historię, zastanawia się, dlaczego losy potoczyły się tak, a nie inaczej - to doprawdy prawdziwa rozkosz zagłębić się w owe dywagacje światłego i mądrego autora, wybitnego znawcy polskiej historii, popłynąć z nim w wartki nurt wydarzeń tamtych czasów i przyjrzeć się procesom, które doprowadziły Polskę do miejsca, gdzie dziś się znajduje. Naprawdę znakomita intelektualna przygoda dla tych, którzy lubią zastanawiać się nad przeszłością.
Rzeczpospolita obojga narodów. Srebrny wiek
Paweł Jasienica
Nie doczekał się potomków ostatni z Jagiellonów. Zygmunt August zakończył historię litewsko-polskiej dynastii. Została jedynie siostra Anna, ale powierzyć jej korony się nie zdecydowano. W ciągu niespełna roku spisano Pacta Conventa i wysłano propozycję pretendentowi. Przyjechał, koronę wziął i po roku uciekł. Panowie i sejm radzili, to do nich należał jeszcze głos decydujący, który już niedługo całkiem straci swoją wagę. Tym razem wybrali znakomicie, ale to niestety ostatni dobry wybór. Na kartach Rzeczpospolitej Obojga Narodów staje nad przed oczyma ogrom błędów, jakie poczynili nasi przodkowie; Paweł Jasienica punktuje je prawie wszystkie, przedstawiając niezbite dowody i fakty. Zaniechanie reform, z jednej strony fanatyzm, z drugiej zaś bezwład, brak strategicznych koncepcji, brak hierarchii potrzeb i brak politycznego słuchu Wazów zrujnowały dotychczasowy porządek i zepchnęły w ruinę myśl reformatorską i polityczną swoich czasów. Jeszcze siła była, ale nogi już gliniane... Dla każdego, kto choć odrobinę smakuje polską historię, zastanawia się, dlaczego losy potoczyły się tak, a nie inaczej - to doprawdy prawdziwa rozkosz zagłębić się w owe dywagacje światłego i mądrego autora, znawcę wybitnego polskiej historii, popłynąć z nim w wartki nurt wydarzeń tamtych czasów i przyjrzeć się procesom, które doprowadziły Polskę do miejsca, gdzie dziś się znajduje. Naprawdę znakomita intelektualna przygoda dla tych, którzy lubią zastanawiać się nad przeszłością.
Bożena Shallcross
Jako jedno z najważniejszych doświadczeń historii XX wieku i modernizmu Zagłada przemawia do nas dzisiaj w języku śladów – jako wizualna migawka, materialny strzęp czy echo traumatycznej pamięci. Owa ocalała reszta jest tekstem Zagłady na równi z pisanymi świadectwami. Książka ta stawia pytanie o to, czym jest reszta i ślady pozostałe po uprzedmiotowionej ofierze i po przerobionej ludzkiej somie, a przede wszystkim jak dalece przerób ludzkich zwłok lub ich rozkład wespół z recyklingiem przedmiotów zacierały istniejącą pomiędzy nimi ontologiczną różnicę. Rozważając lekcję przedmiotu jako niezbywalną część mechanizmu ludobójstwa, sporo uwagi poświęca się dziełom sztuki i artefaktom o wysokiej wartości fiskalnej. Tymczasem Zagłada, pojmowana jako wydarzenie materialne, opowiada też o błahych rzeczach – narzędziach kuchennych, sukniach, walizkach – istotnych dla przetrwania i prawem metonimii świadczących o tożsamości ich użytkowników. Jak nigdy dotąd człowiek był systematycznie pozbawiany takiej właśnie własności. Toteż w narracjach o grabieży rzeczy, ich przechodzeniu z rąk do rąk lub ukrywaniu w szczelinach ciała ujawnia się szczególny rodzaj bliskości z człowiekiem wywołanej granicznym doświadczeniem i przez to doświadczenie zrywanej.
Lorenza Gentile
Gea ma dwadzieścia siedem lat i pracuje jako złota rączka w mediolańskiej kamienicy. Marzy o podróżach w kosmosie, ale nigdy nie opuszcza granic swojego osiedla. W domu przechowuje rozmaite rupiecie, które prędzej czy później mogą się do czegoś przydać, jest przeciwniczką supermarketów i bezrefleksyjnego kupowania, uważa, że należy przywracać życie starym rzeczom. W ramach osiedlowej wymiany rozdaje mieszkańcom naprawione przedmioty, jak również wiersze, bileciki i origami zawierające cytaty z ulubionych filmów i książek. Gea mieszka sama, ma jednak grupę oddanych przyjaciół w różnym wieku i o przeróżnych charakterach. Podobnie jak oni nie potrafi odnaleźć się w dzisiejszym świecie, może dlatego, że wychowała się w domu wybudowanym pośród lasu, u boku ojca z obsesją na punkcie katastrof, który bez wytchnienia przygotowywał rodzinę na najgorsze. Poznajemy tajemnicę Gei za sprawą Il nuovo mondo, sklepiku z antykami, który przed laty należał do charyzmatycznej Angielki Dorothy. Uratowanie sklepu przed sprzedażą stanie się misją Gei i jej przyjaciół. Bo wszystko to, co ocalamy, prędzej czy później może ocalić również nas. Lorenza Gentile (ur. w 1988 roku) wychowywała się we Florencji i w Mediolanie. Zadebiutowała w 2014 roku powieścią Teo, która doczekała się licznych nagród.
Rzeczy ludzi średniowiecza. Dla ciała i duszy
Anna Marciniak-Kajzer
W drugim tomie serii uwaga skupiona jest na rzeczach dosłownie najbliższych człowiekowi - ubraniach i drobnych przedmiotach, które starano się mieć przy sobie, a także pomagających funkcjonować w społeczeństwie i zaspakajających potrzeby intelektualne czy estetyczne. Należą do nich rzeczy związane z religią, szeroko pojętą administracją i prawem, a także kulturą i rozrywką. Przedstawiony tu obraz oparty jest na znaleziskach archeologicznych, informacjach ze źródeł pisanych oraz ikonografii.
Rzeczy ludzi średniowiecza. W domu
Anna Marciniak-Kajzer
Książka jest pierwszą z planowanej serii prac o rzeczach jakich używali ludzie w późnym średniowieczu na terenie Europy, ze szczególnym uwzględnieniem Polski. Jest też próbą pokazania, że ludzie w tej epoce dbali o estetykę i wygodę życia, a otaczające ich przedmioty były nie tylko użyteczne ale też bywały piękne. Jest to obraz barwnego średniowiecza widzianego z perspektywy zabytków archeologicznych, dzieł sztuki i źródeł pisanych.
Rzeczy zdarzające się w podróży
Krzysztof Środa
Zdziwienie jest początkiem filozofii mówi za Platonem Krzysztof Środa. Ale jak je ocalić w czystej, pierwotnej postaci? Najlepiej kucnąć na skraju drogi i zapisać to, co się właśnie zobaczyło, w podręcznym notesie. To z takich zapisków powstała jego najnowsza książka. Wbrew tytułowi nie jest to esej o podróżowaniu, lecz o poznawaniu i nazywaniu świata. O różnicy między doświadczeniem a językiem, którym próbujemy je pochwycić, i o niepokoju, jaki ta różnica w nas wywołuje. O tym, co dzieje się z widokami, o których zapomnieliśmy, z obrazami, których nie zdążyliśmy opisać, z ludźmi, którzy odeszli. Bo jest to także książka o ludziach, których już nie ma Środa kreśli ich przejmujące portrety i o pamiętaniu o nich. Ale nie tylko. Bo samo pamiętanie nie wystarcza ono też, tak jak oni sami i ich imiona, przeminie. Chyba że opowie się o ich uśmiechach, o ich oczach, cierpieniach, a czasem także o ich śmierci. O tym, co mówili i o czym milczeli. Chyba że zapisze się ich imiona. Trzeba przecież to wszystko ratować a jeśli tak, trzeba o tym pisać.
Rzeczywistość filmowa Stanisława Różewicza
Monika Maszewska-Łupiniak
Książka Rzeczywistość filmowa Stanisława Różewicza jest znakomitym, kompetentnym przewodnikiem po twórczości filmowej wybitnego, choć wciąż nie w pełni rozpoznanego i docenionego polskiego twórcy filmowego. Przedstawia Różewicza jako twórcę dysponującego własną, odrębną stylistyką, rozwijaną z filmu na film, a zarazem osobistym, odrębnym widzeniem świata. Praca stanowi przykład oryginalnego potraktowania formuły książki o autorze filmowym". Rzeczywistość filmowa Stanisława Różewicza nie jest ściśle rzecz ujmując monografią. Nie wszystkie filmy zostały potraktowane z równą uwagą, pominięta została twórczość teatralna i telewizyjna reżysera, brak też całościowego ujęcia biograficznego. Autorka wybrała inną drogę: wyszła od skrótowego ujęcia całości, od owej przyjętej wiedzy o twórczości filmowej Różewicza (to część I książki), następnie poddała bardzo dokładnej i precyzyjnej analizie siedem jego najbardziej reprezentatywnych filmów (to część II, popisowa), po czym wnioski z tych analiz zawarła w części III, zatytułowanej Trzecia rzeczywistość" Stanisława Różewicza, która jest syntetycznym podsumowaniem analiz. W ten logiczny i konsekwentny sposób został tu skonstruowany nowy wizerunek twórczości filmowca; tym samym książka Moniki Maszewskiej-Łupiniak stała się wartościową propozycją metodologiczną, godną polecenia każdemu filmoznawcy. Z recenzji wydawniczej prof. Tadeusza Lubelskiego