Publisher: Wydawnictwo

11769
Loading...
EBOOK

Skład osobowy. Szkice o prozaikach współczesnych. Cz. 3

red. Agnieszka Nęcka, Dariusz Nowacki, Jolanta Pasterska

Prezentowany tom jest kontynuacją opublikowanych w 2014 i 2016 roku zbiorów zatytułowanych Skład osobowy. Szkice o prozaikach współczesnych. Podobnie jak pierwsze dwie części, tak i ta odsłona przedsięwzięcia przynosi omówienia oraz interpretacje dorobku prozatorskiego twórców, którzy byli aktywni po 1989 roku, a którzy w swoim dorobku mają co najmniej trzy książki beletrystyczne wydane po tymże roku. I tym razem, z pełną odpowiedzialnością, budujemy narrację wokół osób autorów/autorek reprezentujących różne pokolenia, uwzględniając także zestawienia bibliograficzne, by pokazać różnorodność poetyk, tematów oraz dokonań prozatorskich ostatniego trzydziestolecia. Mamy nadzieję, że prezentowany tu zbiór szkiców, zwłaszcza wespół z tomami poprzednimi, okaże się pomocny jako przewodnik po polskiej prozie. Nadzieja ta łączy się z przeświadczeniem, że zebrane tu artykuły można czytać jako swego rodzaju dopełnienie obrazu rodzimej prozy minionych trzech dekad, który zdążył się już wyłonić w licznych opracowaniach. Pojawia się zatem możliwość zweryfikowania poczynionych wcześniej przez krytyków i historyków literatury spostrzeżeń. Z przyczyn niezależnych od redaktorów tom obejmuje stan badań do roku 2016. (fragment wstępu)

11770
Loading...
EBOOK

Skok w dal

Jerzy Kronhold

Czterdzieści cztery nowe wiersze wybitnego poety, współtwórcy nurtu Nowej Fali, w którego twórczości wciąż sporo pozostaje do odkrycia. Obchodzący w tym roku siedemdziesiąte urodziny autor spogląda w tych wierszach wstecz, rozdzierająco dokumentuje swój bunt wobec śmierci żony, wspomina studencką przyjaźń z Rafałem Wojaczkiem i pokazuje poetyckie fotografie z minionego świata. Wczesnej twórczości Kronholda niektórzy, w zgodzie z ówczesną modą, zarzucali sentymentalizm. Dziś jego wiersze drżą od powściąganych emocji i tną jak lancet. Czytelnik staje bezbronny wobec czeskiego z ducha, chciałoby się powiedzieć uśmiechu w rozpaczy i zapowiedzi rozpaczy, którą podszyta jest każda lepsza chwila. Poeta debiutował w 1972 roku tomikiem Samopalenie wydanym nakładem Wydawnictwa Literackiego.

11771
Loading...
EBOOK

Skomplikowana

Justyna Piec-Głogowska

Miłość... niby prosta, a jednak tak bardzo skomplikowana, szczególnie gdy jedna ze stron ma już poważne zobowiązania. Czy taka miłość ma szansę przetrwać i się rozwinąć? „Paulina w towarzystwie Marcina czuła się szczęśliwa, natomiast w domu zawsze dopadały ją wyrzuty sumienia. Tłumaczyła sobie na różne sposoby, że nic złego nie robi, ale demony moralności tylko czyhały na nią, gdy zaczynała analizować związek z Marcinem.” Paulina, młoda lekarka, przez przypadek poznaje starszego o 10 lat policjanta. Policjanta czarującego, niezwykle przystojnego, bardzo w niej zakochanego i… żonatego. Czy ich skomplikowana sytuacja pozwoli im cieszyć się prawdziwą miłością? Czy, mimo stojących na ich drodze trudności, uda im się rozwinąć kiełkujące w nich uczucie? A może wartości, którymi kierują się w życiu i poczucie moralności nie pozwolą im na kontynuowanie tej relacji?  „Skomplikowana” to powieść o skomplikowanej znajomości ze skomplikowanym małżeństwem w tle i skomplikowanymi decyzjami, doskonale obrazująca to, jak skomplikowane może być życie...

11772
Loading...
EBOOK

Skomplikowana. 5 lat później

Justyna Piec-Głogowska

Przez pięć lat może stać się wiele. To jednak za krótki czas na zapomnienie o prawdziwej miłości, która przytrafiła się niespodziewanie i odeszła boleśnie. Przypadek sprawia, że drogi Pauliny i Marcina na powrót się krzyżują. Znane powiedzenie mówi, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Czy dawni kochankowie spróbują raz jeszcze i dadzą sobie kolejną szansę? Czy serce Pauliny wybierze Norberta, który po cichu od lat się w niej podkochuje i wobec pojawienia się Marcina zaczyna walczyć o uczucie dziewczyny? Skomplikowana. 5 lat później jest powrotem do historii lubianych przez Czytelników bohaterów, Pauli i Marcina. Mimo upływu lat ich relacja nie jest wcale mniej skomplikowana. Znów stają przed trudnymi decyzjami, emocjonalnymi rozterkami i strachem przed ponownym zawodem. Czy tym razem jest im pisany happy end?

11773
Loading...
AUDIOBOOK

Skóra i ćwieki na wieki. Moja historia metalu

Jarek Szubrycht

Dojrzewanie w Polsce lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych nie należało do najłatwiejszych, a żeby przetrwać w głównym nurcie, trzeba było dać się ponieść któremuś z potężnych żywiołów: Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a później chaosowi raczkującego kapitalizmu, albo Kościołowi. A co z tymi, którzy chcieli iść własną ścieżką? Jarek Szubrycht od nastoletnich lat wiedział, że jego drogą jest metal. A metal to nie tylko muzyka to styl życia (skóra i ćwieki na wieki!), dyscyplina sportowa (w której konkuruje się o najbardziej ekstremalne brzmienie, najbardziej radykalne postawy i najbardziej kuriozalne opinie), grupa terapeutyczna (na długo przed internetem) i szkoła kreatywności (bo kto by wiedział, po co się mydli znaczki albo jak wyszywa się logo zespołu na podartej jeansowej katanie?). Skóra i ćwieki na wieki to dowcipna i błyskotliwa kronika dorastania w ekstremalnych czasach wymagających ekstremalnych reakcji, której soundtrackiem jest metal. Szubrycht zręcznie przeplata historie pionierów gatunku ze swoim własnym doświadczeniem fana, redaktora zinów i metalowego wokalisty. To także uniwersalna opowieść o miłości do muzyki, porywająca nie tylko tych, których życie jest heavy. Chociaż nie kręciłem ósemek głową pod sceną na Metalmanii ani nie goniłem skinów, metal zawsze mnie pociągał. Przeczytałem więc tę książkę z wypiekami na twarzy, w tym samym tempie, co kiedyś Wierność w stereo Nicka Hornbyego. Skóra i ćwieki na wieki to fascynująca podróż do przeszłości, pełna detali i obrazów Polski z czasów, kiedy na dziesięciopiętrowym bloku była tylko jedna antena satelitarna. Bardzo dużo nas łączy, z tą różnicą, że Jarek oglądał Headbangers Ball, a ja 120 Minutes. Jestem wielkim fanem jego kompetencji i wiedzy o metalu. Artur Rojek

11774
Loading...
EBOOK

Skóra i ćwieki na wieki. Moja historia metalu

Jarek Szubrycht

Dojrzewanie w Polsce lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych nie należało do najłatwiejszych, a żeby przetrwać w głównym nurcie, trzeba było dać się ponieść któremuś z potężnych żywiołów: Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a później chaosowi raczkującego kapitalizmu, albo Kościołowi. A co z tymi, którzy chcieli iść własną ścieżką? Jarek Szubrycht od nastoletnich lat wiedział, że jego drogą jest metal. A metal to nie tylko muzyka to styl życia (skóra i ćwieki na wieki!), dyscyplina sportowa (w której konkuruje się o najbardziej ekstremalne brzmienie, najbardziej radykalne postawy i najbardziej kuriozalne opinie), grupa terapeutyczna (na długo przed internetem) i szkoła kreatywności (bo kto by wiedział, po co się mydli znaczki albo jak wyszywa się logo zespołu na podartej jeansowej katanie?). Skóra i ćwieki na wieki to dowcipna i błyskotliwa kronika dorastania w ekstremalnych czasach wymagających ekstremalnych reakcji, której soundtrackiem jest metal. Szubrycht zręcznie przeplata historie pionierów gatunku ze swoim własnym doświadczeniem fana, redaktora zinów i metalowego wokalisty. To także uniwersalna opowieść o miłości do muzyki, porywająca nie tylko tych, których życie jest heavy.   Chociaż nie kręciłem ósemek głową pod sceną na Metalmanii ani nie goniłem skinów, metal zawsze mnie pociągał. Przeczytałem więc tę książkę z wypiekami na twarzy, w tym samym tempie, co kiedyś Wierność w stereo Nicka Hornbyego. Skóra i ćwieki na wieki to fascynująca podróż do przeszłości, pełna detali i obrazów Polski z czasów, kiedy na dziesięciopiętrowym bloku była tylko jedna antena satelitarna. Bardzo dużo nas łączy, z tą różnicą, że Jarek oglądał Headbangers Ball, a ja 120 Minutes. Jestem wielkim fanem jego kompetencji i wiedzy o metalu. Artur Rojek

11775
Loading...
EBOOK

Skradziona kołysanka

Anna Stryjewska

Miała wszystko. Straciła wszystko. Żywiołem Barbary jest scena, a wielką miłością rodzina: mąż i mała córeczka. To dla niej przerywa karierę i to jej śpiewa kołysankę, którą skomponowała. W jeden zwyczajny dzień szczęście zamienia się w koszmar. Oszalała z rozpaczy Barbara zamyka się przed światem i pogrąża w samotności i cierpieniu. Ucieka z Łodzi jak najdalej od miejsca budzącego złe wspomnienia i wiedziona głosem serca osiedla się w bieszczadzkiej wiosce. Jaką tajemnicę skrywa zielony dom z drewna z brązowymi okiennicami? Czy dzięki usłyszanej melodii kołysanki Barbara odzyska szansę na nowe życie? Bohaterka książki Anny Stryjewskiej Skradziona kołysanka nuci, że na wszystko przychodzi czas. Na przebaczenie i zrozumienie. Na ufność i zapomnienie. Tylko czas pokona wszystko, tylko czas...

11776
Loading...
EBOOK

Skradzione życie Sabiny Spielrein

Violaine Gelly

W miejscowości Zmijewskaja Bałka, która stała się miejscem pamięci masakry, gdzie zginęło dwadzieścia trzy tysiące osób – w tym osiemnaście tysięcy Żydów – w sierpniu 1942 roku, ciała ofiar były wydobyte z ziemi i przeniesione o kilka metrów dalej, do wspólnego grobu w cieniu wielkich drzew. W czerwcu 1905 roku młoda egzaltowana i błyskotliwa dziewczyna opuszczała szpital psychiatryczny Burghölzli z przyzwoleniem i podziwem tych, którzy się o nią troszczyli i ją wyleczyli. Z wyżyn swoich prawie dwudziestu lat pisała wówczas: „[...] Niech spalą moje ciało, ale niech nikt nie będzie obecny przy kremacji. Podzielcie moje prochy na trzy kupki. Mój brat powie wam, co zrobić z pierwszą. Jedną z nich wsypiecie do urny, którą wyślecie do moich rodziców, a inną rozsypiecie na ziemi w środku naszego największego pola. Posadźcie tam dąb i napiszcie: Byłam kiedyś człowiekiem. Nazywałam się Sabina Spielrein”. Historia nieraz obeszła się z wybitnymi kobietami okrutnie. Niedocenione przez im współczesnych, często zapomniane, a nawet okradane z dorobku – bywało bowiem i tak, że ich odkrycia zawłaszczali inni, głównie mężczyźni. Tak było właśnie z bohaterką niniejszej książki – tajemniczą Sabiną Spielrein, rosyjską Żydówką, lekarką, psychiatrą, psychoanalityczką, znaną bliżej pasjonatom psychoanalizy, szerzej zaś kojarzonej głównie jako „kochanka Junga”. Z tym zniekształconym obrazem Sabiny rozprawia się autorka niniejszej książki, Violaine Gelly – psychoterapeutka i była redaktorka naczelna „Psychologie magazine”. V. Gelly w poruszający sposób opisuje heroiczne zmagania Sabiny z własną chorobą, jej terapeutyczną drogę ku wyzdrowieniu oraz intelektualne pasje, dzięki którym została później psychiatrą, autorką słynnej na całym świecie rozprawy doktorskiej z 1912 r. pt. „Destrukcja jako początek istnienia”. Praca ta stała się podstawą do dalszych badań (w tym badań Freuda) nad popędem śmierci. Sabina to też zapomniana, niestety, pionierka psychoanalizy dzieci. Ze Wstępu Jolanty Kurskiej Książkę wydano dzięki dofinansowaniu Institut français w ramach programów wsparcia wydawniczego. Książkę wydano dzięki dofinansowaniu Instytutu Francuskiego w Polsce w ramach Programu Wsparcia Wydawniczego Boy-Żeleński.