Wydawca: Wydawnictwo
Trzylecie. Broszury emigracyjne 1941-1942
Stanisław Cat-Mackiewicz
"My Polacy, wychowani na kulcie beznadziejnych i tragicznych aktów rozpaczy mamy skrzywiony pogląd na kwestię wojny. Dla normalnego państwa 35-milionowego wojna to tylko instrument polityki narodowej. Wojna to nie harakiri szlachcica japońskiego, który zadowala swe uczucia zemsty za honor obrażony zabijając sam siebie. Wojna to nie demonstracja modlącego się tłumu, który z pieśnią na ustach szarżowany jest przez kozaków zaopatrzonych w białą i palną broń. Wojna się nie mierzy ilością bohaterskich zgonów, lecz ilością zwycięstw. Wojnę się zaczyna nie po to, by umierać, lecz po to, by wygrać." Stanisław Cat-Mackiewicz Broszury Mackiewicza to nie tylko pamiętnik czasu wojny widzianej oczyma wytrawnego komentatora politycznego, nie tylko świadectwo rozpaczliwej walki Wilnianina o uratowanie jego małej ojczyzny, i nie tylko ciężki akt oskarżenia pod adresem polityków polskich okresu drugiej wojny światowej - to również zapis bezlitosnej lekcji polityki, jaką nasz czołowy realista polityczny odebrał z rąk wrogów... i sojuszników Polski. Lekcji, którą swoją drogą wciąż mamy do odrobienia. Jan Sadkiewicz
Trzynastu. Premierzy wolnej Polski
Jerzy Sadecki
Trzynastu. Premierzy wolnej Polski to pierwszy zbiór wywiadów z szefami rządów ostatnich 20 lat. W rozmowach z Jerzym Sadeckim odsłaniają kulisy władzy, wprowadzają w atmosferę tego czasu, prezentując własną ocenę. "To z rozmachem nakreślona, lecz pełna detali panorama III Rzeczypospolitej w dwudziestolecie jej istnienia, ale w ciągłym trwaniu" - pisze we wstępie prof. Janusz A. Majcherek.
Bibi von Braut
Kolejny tytuł z logo Lekkie. Tym razem tłem gorącego romansu jest pałac pewnego tajemniczego niemieckiego arystokraty. Historia zaczyna się od gwałtownej burzy i nie mniej gwałtownie kończy. Czy trzynaście godzin to dość, by uwierzyć, że spotkało się miłość swojego życia? A może to tylko efekt niezwykłego, podsycającego zmysły seansu? I będąca wynikiem wielkiej pomyłki znajomość pięknej dziewczyny i znudzonego spadkobiercy bajkowej fortuny nie może skończyć się happy endem? Nikt nie wie, kim jest Bibi von Braut. Pod tym nazwiskiem kryje się ktoś, kto za wszelką cenę pragnie zachować bezpieczną anonimowość na wzór Eleny Ferrante - tylko w świecie literatury erotycznej. Ktokolwiek to jest - świetnie włada piórem i umie rozpalić wyobraźnię.
Bibi von Braut
Kolejny tytuł z logo Lekkie. Tym razem tłem gorącego romansu jest pałac pewnego tajemniczego niemieckiego arystokraty. Historia zaczyna się od gwałtownej burzy i nie mniej gwałtownie kończy. Czy trzynaście godzin to dość, by uwierzyć, że spotkało się miłość swojego życia? A może to tylko efekt niezwykłego, podsycającego zmysły seansu? I będąca wynikiem wielkiej pomyłki znajomość pięknej dziewczyny i znudzonego spadkobiercy bajkowej fortuny nie może skończyć się happy endem? Nikt nie wie, kim jest Bibi von Braut. Pod tym nazwiskiem kryje się ktoś, kto za wszelką cenę pragnie zachować bezpieczną anonimowość na wzór Eleny Ferrante - tylko w świecie literatury erotycznej. Ktokolwiek to jest - świetnie włada piórem i umie rozpalić wyobraźnię.
Ksawery Pruszyński
13 opowieści to 13 opowiadań o losach podchorążych i oficerów w polskiej armii na zachodzie. Tak pisze o książce Józef Hen : „…Zastanawiająca jest w Trzynastu opowieściach Pruszyńskiego ta mnogość bohaterów milczących, gorzkich, z ranami w duszy i na ciele właśnie, wyraźnych alter ego autora, a przecież obarczonych świadomością klęski. Oto Manuel z Odejść i powrotów rozmyśla w czołgu podczas kampanii normandzkiej: „Daremność. Głucha, zawistna niechęć do każdej krytycznej myśli; niewolniczy, bydlęcy kult dla najgłupszej chwalby tego, co swojskie, ze swojską głupotą na czele. Pełne zwycięstwo klik, klanów i kast przeciw samotnej jednostce i biernej, bezradnej masie”. „To wszystko są fakty - powiedział mi Pruszyński o Trzynastu opowieściach. - Nigdy nie wymyśliłem żadnej fabuły”. „A Trębacz z Samarkandy ?” - zapytałem. Skinął głową. „Tak, Trębacz jest wyjątkiem. To kompozycja. Ale właśnie o Trębaczu wszyscy myśleli, że jest to prawdziwe wydarzenie, do tego stopnia, że Anders kazał zarządzić śledztwo - chodziło o tę niedzielną zbiórkę na rynku - kto dał rozkaz, skąd ta samowola”…
Agatha Christie
Klub Wtorkowych Wieczorów otwiera podwoje! W kameralnym gronie miłośników kryminalnych zagadek lekarza, prawnika, malarki, pisarza i emerytowanego detektywa Scotland Yardu zasiada panna Jane Marple. Każdy z uczestników gry snuje opowieść o zbrodni, lecz tylko ona, niezrównana mistrzyni dedukcji, potrafi dostrzec prawdę ukrytą między słowami. W tym intrygującym zbiorze opowiadań Agatha Christie mistrzowsko kreśli budzące dreszcze relacje między mordercą, ofiarą i świadkiem zbrodni, który nie może zapobiec tragedii No, chyba że jest panną Marple!
Agatha Christie
Zabawa w detektywa może być wyjątkowo inspirująca, zwłaszcza jeśli przy stole siedzi panna Jane Marple. Oprócz niej wśród uczestników gry są: lekarz, prawnik, malarka, pisarz i... emerytowany detektyw Scotland Yardu. Wszyscy opowiadają historie kryminalne, pozostawiając ich rozstrzygnięcie starszej pani. Agacie Christie udało się stworzyć zbiór wyjątkowy. W sposób budzący dreszcze kreśli relacje między mordercą, ofiarą i świadkiem zbrodni, który nie może nic zrobić, żeby jej zapobiec. No, chyba że jest panną Marple!
"Tu głos ma sztuka". Wieland Wagner w latach 1941-1945
Anno Mungen
W październiku 1923 roku do słynnej willi Wahnfried w Bayreuth przybywa niezapowiedziany gość - Adolf Hitler. Poznaje tam rodziców sześcioletniego wówczas Wielanda, jego wuja Houstona Stewarta Chamberlaina, a przede wszystkim nawiedza położony w ogrodzie grób wielkiego Richarda Wagnera, dziadka Wielanda. Święcący triumfy narodowosocjalistyczny polityk jest namiętnym wielbicielem opery, w szczególności dzieł Wagnera, i idei Gesamtkunstwerku. Winifred Wagner, matka chłopca, jest już mocno zaangażowana politycznie - wygłasza płomienne mowy na cześć dyktatora, w których przewiduje jego sukces. 28 lipca 1925 roku Hitler przeżywa w Bayreuth swój pierwszy Zmierzch bogów. Jest odurzony. Opera działa na niego jak narkotyk. Wolf, bo tak dzieci Wagnerów zwracają się do przyszłego kanclerza, należy teraz do rodzinnego klanu, zyskuje miano dobrotliwego wujaszka, a od 1930 roku, kiedy umiera Siegfried Wagner, zastępuje im ojca. W 1945 roku willa Wahnfried leży w gruzach. Nie kontynuuje się słynnego festiwalu, na Zielonym Wzgórzu nie słychać odświętnych fanfar. W 1951 roku wszystko wraca "do normy". Wieland Wagner, teraz w pełni ukształtowany artysta, który w minionych latach korzystał z protekcji Hitlera, znowu inscenizuje i reżyseruje, tym razem wspólnie z bratem Wolfgangiem. "Nowemu Bayreuth" patronuje motto ze Śpiewaków norymberskich: "Tu głos ma sztuka!". O tym, co było, należy jak najszybciej zapomnieć. 70 lat od tych wydarzeń muzykolog i teatrolog, profesor Anno Mungen, rzuca światło na najciemniejsze lata Bayreuther Festspiele i teatrów operowych w Norymberdze i Altenburgu. Tłumaczy, na czym polegał tragiczny splot wojny i sztuki, polityki i bezwzględnego dążenia do sławy. Anno Mungen jest kierownikiem Lehrstuhls fUr Theaterwissenschaft unter besonderer BerUcksichtigung des Musiktheaters i dyrektorem Forschungsinstituts fUr Musiktheater (fimt) na Uniwersytecie w Bayreuth. Studiował grę na flecie w duisburskiej Musikhochschule, muzykologię i historię sztuki na Technische Universitat Berlin. Rozprawę doktorską poświęcił berlińskiej twórczości Gaspare Spontiniego. Habilitował się na podstawie archeologii muzyki filmowej na Uniwersytecie w Moguncji. W latach 2005-2006 pracował jako adiunkt i profesor muzykologii na uniwersytetach w Moguncji i Bonn. Zrealizował wielkie projekty naukowe: "WagnerWorldWide2013", "Musik - Stimme - Geschlecht" (studia nad sztuką wokalną Wilhelmine SchrOder-Devrient zwieńczone monografią opublikowaną w 2021 roku) i "Musiktheater in NUrnberg im Nationalsozialismus". W 2018 r. był kuratorem wystawy "Hitler.Macht.Oper" w Norymberdze, a w 2021 ogłosił drukiem w Westend-Verlag we Frankfurcie nad Menem kronikę kariery artystycznej Wielanda Wagnera.