Видавець: Wydawnictwo
Twórca odzyskany. Życie i piśmiennictwo Wasyla Tkaczuka
Anna Horniatko-Szumiłowicz
Książka Anny Horniatko-Szumiłowicz Twórca odzyskany. Życie i piśmiennictwo Wasyla Tkaczuka bada biografię, działalność literacką w ramach lwowskiego ugrupowania "Dwunastka" oraz nowelistyczną twórczość zapomnianego ukraińskiego pisarza lat 30. XX w., dowodząc, iż w pełni zasługuje on na przywrócenie pamięci o nim i o jego spuściźnie. Książka zawiera unikatowe wywiady, cenne fotografie, a także kilkanaście nowel i szkiców pisarza dotąd niepublikowanych w formie książkowej.
Twórcze metafory medialne. Baudrillard - McLuhan - Goffman
Agnieszka Ogonowska
W książce poruszono fundamentalną kwestię obecności metafor w tekstach naukowych poświęconych mediom, mediasferze, mediamorfozie. Obok trzech głównych bohaterów prowadzonych w niej rozważań: Jeana Baudrillarda, Marshalla McLuhana i Ervinga Goffmana uwzględniono także teksty m.in.: Derricka de Kerckhove’a, Johna Urry’ego, Deana MacCannella, a także innych badaczy, którzy nawiązują do trzech wymienionych w tytule klasyków. Okazuje się, że specyficzne - dla każdego z przywoływanych autorów – metafory, determinują obraz świata mediów, który wyłania się z ich tekstów. Metafory medialne przenikają także do języka potocznego i dziennikarskiego.
Twórczość dramatopisarska Jana Bielskiego SJ (1714-1768)
Małgorzata Mieszek
W tragediach Jana Bielskiego uwidaczniają się nieliczne elementy świadczące o zakorzenieniu w tradycji i sięganiu po rozwiązania stosowane przez wcześniejszych dramaturgów. Bielski był przecież przedstawicielem zakonu z dwóchsetletnim doświadczeniem pedagogicznym, literackim i teatralnym. Ścieranie się dwóch tendencji ujawnia się w jego tragediach na wielu płaszczyznach. Dowodzi to raz jeszcze owej "przełomowości", "stania na granicy", a równolegle odzwierciedla ówczesne przemiany, jakim podlegała jezuicka dramaturgia. Bez uprzedzeń, jakie obecne były w dawniejszej literaturze przedmiotu, ale też nadmiernie nie przeceniając teatralnego dorobku Bielskiego, w książce starano się ukazać, że jego tragedie wystawiane w kolegiach w ciągu ponad dwudziestu lat w znacznym stopniu przyczyniły się do ugruntowania nowej dramaturgii. Stała się ona w efekcie podglebiem dla późniejszej działalności teatrów oświeceniowych. Z Zakończenia Książka jest ważną publikacją naukową [...] przedstawiając zjawisko kulturowe sprzed stuleci, buduje poczucie łączności z przeszłością, poprzez wskazanie programu edukacji obywatelskiej, opartej na wzorach zaczerpniętych z historii, poprzez omówienie edukowania przez dramat, teatr i retorykę. Z tego powodu należy także do zbioru trwałych wartości dziedziczonych przez współczesność. Z recenzji prof. dr hab. Ireny Kadulskiej
Twórczość Leśmiana w kręgu filozoficznej myśli symbolizmu rosyjskiego
Anna Sobieska
Książka sytuuje twórczość Bolesława Leśmiana na szerokim tle – mało dotychczas przeanalizowanego w literaturze przedmiotu – zjawiska symbolizmu rosyjskiego (w jego wersji późniejszej, związanej z działalnością symbolistów tzw. drugiego pokolenia – A. Biełego, A. Błoka, W. Iwanowa). Zestawia podstawowe elementy światopoglądu Leśmianowskiego z myślą filozoficzno-religijną Włodzimierza Sołowjowa, ojca i patrona symbolizmu rosyjskiego, z symbolistycznymi koncepcjami słowa poetyckiego, teoriami dotyczącymi muzyczności, kreacyjności, idei Wiecznej Kobiecości. Wskazuje również na analogie między wybranymi motywami poezji Leśmiana a twórczością ulubieńców symbolistów – romantyków rosyjskich takich jak: A. Fet i F. Tiutczew. Dzięki temu przedstawione w książce badania są cennym uzupełnieniem wiedzy na temat literackich związków polsko-rosyjskich okresu Młodej Polski, a także pozwalają spojrzeć na dzieło i filozofię poetycką Leśmiana z całkiem nowej perspektywy.
Twórczość, pasja, Uniwersytet. Kategoria zaangażowania w dydaktyce akademickiej
Jarosław Płuciennik, Kinga Klimczak
Z doświadczenia wiemy, że najlepsze efekty przynosi uczenie się przez działanie, tworzenie i kreowanie, poprzez aktywne uczestniczenie w danym projekcie. Im więcej pasji wkładamy w proces dydaktyczny, tym lepsze jego efekty. Im bardziej angażujemy się w to, co robimy, tym łatwiej nam to przychodzi. Zaangażowanie zdaje się być pojęciem kluczowym dla osiągania dobrych efektów kształcenia się, winno więc stać w centrum procesu nauczania - tę tezę starają się udowodnić autorzy zamieszczonych w publikacji tekstów. W Aneksie znajdują się scenariusze zajęć nagrodzone i wyróżnione w ramach konkursu Twórz zespoły – zaangażuj – stwórz warunki uczenia się, który odbył się na Uniwersytecie Łódzkim w ramach projektu Twórczy Uniwersytet.
Twórczość, zatrudnialność, uniwersytet
Jarosław Płuciennik, Maria Czajkowska, Michał Wróblewski
Publikacja z cyklu badań nad twórczym uniwersytetem. Autorzy zajmują się aktualnymi tendencjami w szkolnictwie wyższym, które powinno przygotowywać absolwentów do wejścia na rynek pracy. Potrzeba kształtowania postaw i umiejętności staje się dla współczesnych uczelni ważniejsza niż dostarczanie wiedzy. Istnieją postawy i umiejętności uniwersalne, ale pojawia się wiele nowych. Współpraca szkół wyższych ze światem biznesu obejmuje różnorodne działania, m.in. tworzenie rad biznesu przy konkretnych jednostkach, włączanie praktyków do rad kierunków i specjalności, powierzanie im prowadzenia zajęć. Jest to szczególnie istotne dla kierunków, które wybrały profil praktyczny w ramach studiów pierwszego stopnia, przygotowujących do podjęcia pracy zawodowej. Coraz częściej absolwenci studiów licencjackich decydują się na stałą pracę, odkładając kształcenie magisterskie „na później” bądź realizują je w trybie studiów zaocznych. [...] Odpowiedzią na potrzeby rynku jest takie przekształcanie programów studiów, aby - umożliwiając osiąganie założonych efektów kształcenia - wypełniały istniejącą lukę kompetencyjną. Efektem tych działań ma być zwiększenie zatrudnialności absolwentów. Nie jest to droga ani łatwa, ani szybka, wydaje się wszak jedyną z możliwych. Szkoły wyższe muszą nią kroczyć, jeśli chcą konkurować z uczelniami w Europie i na świecie. Z Wprowadzenia
Ty i twój profil. Tożsamość po autentyczności
Hans-Georg Moeller, Paul J. D’Ambrosio
Książka ta nie jest ostrzeżeniem ani lamentem. To próba opisu nowej rzeczywistości, w której dominuje kultura wizerunku. Można by sądzić, że wizerunek interesuje tylko polityków i youtube'owych influenserów, jednak miliony ludzi troszczą się w każdej chwili o swój profil, także ludzie "cyfrowooporni". Kiedyś świat zachęcał do fizycznych spotkań z innymi, a tożsamość jednostki była budowana poprzez odkrywanie autentycznego "ja". Te projekty nie dominują już w kulturze. Dziś zazwyczaj obserwujemy innych ludzi, najczęściej anonimowych, a podstawą tożsamości jest wizerunek. Nie tylko biernie posiłkujemy się algorytmami Google'a lub Netflixa, lecz także aktywnie sprawdzamy rankingi, opinie, komentarze i inne reakcje internautów. Kultura wizerunku jest krytykowana za sztuczność i nieprawdziwość, jednak ta ocena wynika ze stosowania do niej dawnych kryteriów - rzetelności i autentyzmu. Dbanie o wizerunek to szukanie uwagi oraz podleganie nieustannej presji oglądających, ale również świadome i twórcze kreowanie siebie samego. Tożsamość nie musi być klatką, która więzi jednostkę. Profilowość jest w stanie pogodzić transparentność z ochroną prywatności. Pozwala też uzyskać dystans wobec własnego wizerunku.
Michele Mari
Co jeśli gdzieś w czasie i tuż pod powierzchnią rzeczywistości wciąż ukrywa się nasze dzieciństwo? Przeszłość opowiedziana przez Michele Mariego to kraina mityczna, wypełniona relikwiami chłopięcych fascynacji i strachów, do której kluczem są wygrzebywane z pamięci wspomnienia. Łącząc gorycz z melancholią, Mari układa widmowe puzzle, próbując posklejać to, co pozornie już się rozsypało. Wybitny włoski prozaikopisuje chłopięce zachwyty i lęki, pierwsze przygody z literaturą, katorgę dni spędzanych na placu zabaw, obrzydzenie pomieszane z rozkoszą, gdy godzinami studiuje się komiksy pełne potworów, wzruszenie żołnierskimi piosenkami. Z całości wyłania się erudycyjny portret dorosłego stąpającego po pogorzelisku dzieciństwa, który pragnie okupić tę ruinę czułym odgrzebywaniem przeszłości. Te opowiadania nie smakują mdłą rozkoszą, jak rozmoczona w herbacie magdalenka nawet jeśli Michele Mari sięga do otchłani neurotycznej pamięci. Choć krwawe, dzieciństwo nie powraca w serii wyrzutów i freudowskich kompleksów. Z bezmiaru pamięci Mari wyciąga przeżycia na pozór nieistotne i skrajnie osobiste: wyczytane komiksy czy morskie powieści. Przywiązania, które kształtowały dziecięcą wyobraźnię, pozostają matrycą późniejszych namiętności. Nawet jeśli w dorosłym życiu trudno kochać tak, jak się kochało samochodzik Mercury albo szklane kulki. Autor ratuje obrazy dzieciństwa niczym tysiące drobnych puzzli, które namiętnie układali z matką. Czytelnikowi zaś doradza to, co kochałeś choćby przez jeden poranek, trzymać mocno przy sobie i nie puszczać aż do śmierci. Anna Arno Świat Mariego to świat, w którym w złowrogiej harmonii współistnieją ze sobą potwory i opiekuńczy bogowie, szesnastowieczna literatura i klasyki science-fiction; świat, w którymi pisanie jest egzorcyzmem, a nie karą jedynym sposobem na ucieczkę od codzienności [] Mari należy do tych pisarzy, którzy żywią się własnymi obsesjami, wiedzą, jak je opisać i jak układać te opisy w opowieść, która ucieleśni same te obsesje. Tiziano Gianotti Mitologia Mariego wywodzi się z mroków romantyzmu, nawet jeśli o morzach, oceanach i krańcach świata rozmyśla w zaciszu własnej biblioteki. [] Mari uwielbia mrok ale mrok przecinany błyskami, rozświetlony cienkimi smugami blasku. Ów mrok za sprawą umiejętności pisarskich Mariego rozbrzmiewa nieskończonym echem, w którym jego głos rozchodzi się wielością głosów samej literatury. Pietro Citati Skoro dorastanie to czas złudzeń lub udręki, dzieciństwo utracone czy odnalezione z natury jest czymś dogłębnie krwawym: to wiek odniesionych ran. Mario Barneghi [] olśniewający, momentami surrealistyczny zbiór wspomnień o dziecięcych obsesjach. [...] Mari ze śmiertelną powagą, a przy tym z dowcipem i wdziękiem drwi z łatwej nostalgię, tworząc zbiór poruszających, lekko ironicznych opowieści, drobiazgowo opisujących słabostki i idiosynkrazje bohatera. Tego nie można przegapić. Publishers Weekly Największy żyjący włoski pisarz. Andrea Coccia, Linkiesta Michele Mari napisał same piękne książki. A najpiękniejszą z pięknych jest zbiór opowiadań Ty, krwawe dzieciństwo. La Repubblica Ta proza w niewiarygodny sposób oczarowuje []. Michele Mari reprezentuje wzorzec pisarstwa, który już raczej zanika erudycyjny, głęboko literacki, szlachetny, krótko mówiąc dwudziestowieczny. Esquire Wrażliwość, złość, nostalgia, ale także czuły humor, pobłażliwe współczucie wszystko to w książce, która po mistrzowsku łączy elegancję i ironię, przenikliwość psychologiczną i zrozumienie formy, klasykę z popkulturą []. To opowieść o dziecku, w którym rozwinęła się niepohamowana miłość do powieści przygodowych i komiksów, które odczuwało głęboki związek z własnymi myślą i wyobraźnią, ale także z tym upartym, zamkniętym ja zranionym intensywnością własnych przeżyć. Alida Airaghi, SoloLibri