Видавець: Wydawnictwo
Marta Zaborowska
Sześć osób i sześć powodów, dla których Miriam musiała pożegnać się z życiem. Ufała im wszystkim, a jednak któreś z nich ją zawiodło. A może sama postanowiła odejść? W czwartą rocznicę swojego ślubu Miriam Macharow wychodzi z domu i ginie po niej wszelki ślad. Pół roku później na terenie starej fabryki w Ursusie zostają odkryte spalone zwłoki kobiety. Zbrodnia, nieszczęśliwy wypadek czy może samobójstwo? Miriam wydawała się taka szczęśliwa, więc jak to możliwe? O ile jej mąż, Konrad, stara się pogodzić z myślą o stracie ukochanej, to siostra ofiary ma z tym poważny problem podczas okazania ciała nie rozpoznaje w nim Miriam i odmawia potwierdzenia jej tożsamości. Jaki ma w tym cel i czy naprawdę wierzy, że zaginiona wciąż żyje? Podobno ktoś widział ją w tłumie w tunelu metra Policja bada zagadkę tajemniczej śmierci: typuje pierwsze nazwiska podejrzanych o zbrodnię i stawia oskarżenia. Nikt z bliskiego grona Miriam nie może czuć się bezpiecznie, zwłaszcza że na światło dzienne zaczynają wypływać brudne sekrety, a misternie tkana sieć kłamstw zaczyna się rwać. By odsunąć od siebie podejrzenia, każdy staje przeciwko każdemu.
Marta Zaborowska
Audiobook w interpretacji Kamila Prubana. Sześć osób i sześć powodów, dla których Miriam musiała pożegnać się z życiem. Ufała im wszystkim, a jednak któreś z nich ją zawiodło. A może sama postanowiła odejść? W czwartą rocznicę swojego ślubu Miriam Macharow wychodzi z domu i ginie po niej wszelki ślad. Pół roku później na terenie starej fabryki w Ursusie zostają odkryte spalone zwłoki kobiety. Zbrodnia, nieszczęśliwy wypadek czy może samobójstwo? Miriam wydawała się taka szczęśliwa, więc jak to możliwe? O ile jej mąż, Konrad, stara się pogodzić z myślą o stracie ukochanej, to siostra ofiary ma z tym poważny problem podczas okazania ciała nie rozpoznaje w nim Miriam i odmawia potwierdzenia jej tożsamości. Jaki ma w tym cel i czy naprawdę wierzy, że zaginiona wciąż żyje? Podobno ktoś widział ją w tłumie w tunelu metra Policja bada zagadkę tajemniczej śmierci: typuje pierwsze nazwiska podejrzanych o zbrodnię i stawia oskarżenia. Nikt z bliskiego grona Miriam nie może czuć się bezpiecznie, zwłaszcza że na światło dzienne zaczynają wypływać brudne sekrety, a misternie tkana sieć kłamstw zaczyna się rwać. By odsunąć od siebie podejrzenia, każdy staje przeciwko każdemu. Marta Zaborowska z wykształcenia politolog. Zadebiutowała w 2013 roku powieścią Uśpienie, która dała początek popularnej i cenionej przez czytelników sadze kryminalnej z Julią Krawiec w roli głównej. Jej utwory charakteryzują wielowątkowa fabuła oraz wartka akcja. Autorka, poza tematyką kryminalną, porusza w swoich powieściach zawiłe kwestie psychologiczno-społeczne, w które uwikłani są bohaterowie jej książek. Do dorobku pisarki zalicza się również powieść kryminalną Jej wszystkie śmierci, a także thriller psychologiczny Lęki podskórne.
Sześć rozpraw o rozłączności oraz unii duszy i ciała
Gérauld de Cordemoy
Gérauld de Cordemoy należy do mniej znanych francuskich uczonych XVll stulecia, których życie i działalność przypadają na okres między aktywnością Descartes’a i Malebranche’a. Jego pozycja i oddziaływanie nie budzą wątpliwości, gdy chodzi o ich ocenę oraz znaczenie dla rozwoju kartezjanizmu, ale nie tylko. De Cordemoy zapisał się twórczo w obszarach prawa, polityki, historii, a także nauk o wychowaniu. Łączył przekonania wywodzące się z Biblii, prawodawstwa, polityki, historii, filozofii, w tym teorii języka, jak również religii i obyczajowości. Chociaż właśnie Rozróżnienie duszy i ciała zwróciło uwagę Malebranche’a czy Leibniza, to z pewnością całokształt twórczości filozofa ujawnia istnienie niezależnej od tego wybiórczego spojrzenia, stale i wszędzie w jego dziełach obecnej, rozpoznawalnej ciągłości stylu. Jest to rys charakterystyczny dla uczonych, którzy nie wyspecjalizowali się w wąsko pojętych badaniach, lecz interesowali się ich wielowątkowością. Widzimy to w przedstawionej przez Géraulda de Cordemoy koncepcji jedności substancji, w pojmowaniu różnicy między znakiem a znaczeniem, wreszcie zaś w teorii jedności państwa i tworzącej go wielości indywiduów, która jest doskonałym przykładem konstytuowania jedności w wielości. W końcu cały Wszechświat, rozkładalny na niepoliczalne części, znajduje u paryskiego uczonego zasadę swej jedności w Bogu, który zarządza nim, spajając każdy z elementów w jednolite ciało, posłuszne Jego woli.
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy. Hej! Hej! Kuj podeszwy! Kuj podeszwy! Skręcaj twardą skórę, łam sobie palce! A, do diabła nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy! Powieść znajduje się w kanonie lektur szkolnych.
Antoni Ferdynand Ossendowski
Szkarłatny kwiat kamelii jedno z pierwszych świadectw fascynacji Krajem Kwitnącej Wiśni Pod koniec XIX i na początku XX wieku do Japonii zaczęli docierać polscy podróżnicy i badacze. Jednym z nich był Antoni Ferdynand Ossendowski. Wyrazem niezwykłego zainteresowania tą krainą są opowiadania zawarte w tomie Szkarłatny kwiat kamelii. Ossendowski niezwykle barwnie opisuje tajemniczy, tak odmienny od europejskiego świat samurajów, gejsz, cesarzy i szogunów. Czasem zabawnie, czasem refleksyjnie, zawsze z perspektywy bacznego obserwatora.
Emilia Kiereś
Trzynastoletni Wojtek przy okazji przekopywania grządki w ogrodzie natrafia na tajemniczą metalową skrzynię. Wewnątrz znajduje nieco biżuterii, kryształowe naczynia i list w zaklejonej kopercie. To właśnie niepozorna koperta z listem zapoczątkuje przygodę, dzięki której chłopak otrze się o wieczność, spotka niezwykłych osobników, pomoże zapobiec niewyobrażalnej katastrofie, a na koniec odkryje zachwycającą tajemnicę. Do tej tajemnicy czytelnika przybliża drugi wątek powieści, osadzony w 1942 roku - przygody Halinki i jej kuzyna Gustawa, który prowadzi badania nad kosmosem i legendarną muzyką sfer. Młody marzyciel wierzy, że jeśli uda mu się odtworzyć tę muzykę, na Ziemi zapanuje wiekuista harmonia. Halinka, którą kuzyn przygarnął po tym, jak Niemcy aresztowali jej matkę, niespodziewanie staje się osobą, od której zależy powodzenie całego przedsięwzięcia. Pasjonująca powieść z elementami baśniowo-fantastycznymi, pełna przygód, tajemnic i jednocześnie refleksji nad naturą świata.
Alicja Filipowska
Sława Tucholska wierzy, że wywalczyła sobie na zawsze skrawek szczęścia i wolność na miarę PRL-owskiej rzeczywistości. Ma kochającego narzeczonego, głos, który porywa męskie serca w Klubie Oficerskim i... najzgrabniejsze nogi w Lublinie. W jeden wieczór Sława traci miłość, a potem wszystko, co uważała za pewne, pęka jak mydlana bańka. Złamana zaszywa się w zielonym domu zapisanym jej w spadku przez tajemniczą krewną, której nigdy nie poznała, na skraju zapomnianej wsi, której nigdy dotąd nie odwiedziła. Tylko ,,na chwilę", by posklejać krwawiące serce i zrujnowane życie. Gdy w jej ręce trafia szkatułka cioci Aleksandry musi zmierzyć się z przeszłością i zająć się chłopcem, który pomieszkuje w jej stodole... Jak estradowa diwa o arystokratycznych korzeniach poradzi sobie z wyzwaniami codzienności w prowincjonalnej Kamionce? Alicja Filipowska z werwą rysuje portrety zwykłych ludzi na lubelskiej wsi w latach sześćdziesiątych XX wieku, gdzie ramy życia wyznaczają sołtys, ksiądz i partyjni notable. Życie i postawa bohaterki zmieniają się głównie w zderzeniu z dramatycznym losem nastolatka; szczęście odnajduje w relacjach ze zwykłymi "nieznacznymi" ludźmi, w poczuciu własnej sprawczości, gdy im pomaga i udaje jej się zmieniać świat na lepsze.
Szkice antyspołeczne (wyd. II zmienione)
Bronisław Łagowski
Każdy krok praktyczny i każdy pogląd publiczny trzeba zawczasu mierzyć i ważyć, oceniać i prześwietlać. Jeśli chcemy wnieść do polityki więcej odpowiedzialności, rzeczowości i rozumu, bardziej powinniśmy dbać o opinię publiczną jako strukturę dyskusji – stałej, ciągłej, wyczerpującej, w miarę możliwości zimnej – niż troszczyć się o konsensus lub taką czy inną poprawność polityczną. (…) Opinia publiczna powinna oświecać władzę, ale jej nie krępować, nie narzucać rozwiązań, jednym słowem: nie pozbawiać warunków odpowiedzialnego decydowania. Bronisław Łagowski Dzięki przenikliwemu rozumowaniu Bronisław Łagowski zyskał szacunek zarówno liberałów jak i tradycjonalistów, zarówno państwowotwórczych socjalistów, jak i rewolucyjnych konserwatystów. Nie jest on bowiem stronnikiem konkretnej doktryny, lecz rzecznikiem oświeconego sceptycyzmu w filozofii politycznej i racjonalizmu w uprawianiu polityki. Jego opinie wciąż budzą z dogmatycznej drzemki, umacniając krytycyzm wobec iluzji deformujących życie publiczne. Piotr Bartula Każdemu, kto zanurzy się w to pisarstwo, Łagowski łagodnie przypomni o podstawowych prawdach na temat życia społecznego i roli władzy. Lepiej wysłuchać tych nauk (i wyciągnąć wnioski) od niego, aniżeli przekonać się o ich prawdziwości na podstawie surowości życia. Piotr Kimla Łagowski jest tylko jeden. Tylko on łączy talent pisarski z własną, dobrze przemyślaną filozofią polityczną, umiejscawiającą go ponad i poza tak zwanymi podziałami historycznymi. Andrzej Walicki