Verleger: Wydawnictwo
Ludmiła Ulicka
Co się stanie, gdy w przededniu wojny w sercu reżimu totalitarnego wybuchnie epidemia, nie tylko strachu? Rok 1939. Mikrobiolog Rudolf Meier prowadzi w Saratowie badania nad patogenem dżumy. Przez nieostrożność zaraża się bakterią i przywozi chorobę do stolicy. Trafia do szpitala, zostaje poddany kwarantannie. Trwa stalinowski terror, a policja polityczna skrupulatnie namierza wszystkich, którzy mieli kontakt z chorym. Nic nie może przedostać się do opinii publicznej. Czarne furgonetki rozjeżdżają się po mieście. NKWD próbuje stłumić epidemię w zarodku, a do walki z nowym wrogiem wykorzystuje doświadczenie w inwigilacji rosyjskich obywateli. Zwieńczona wywiadem z autorką, porażająco aktualna opowieść, która stawia pytania o wolność jednostki w obliczu represyjnej władzy państwa. Jest wielu autorów, którzy piszą z talentem i zaangażowaniem, bezstronnie i z pasją, głęboko i wyrafinowanie, z wyczuciem ducha czasu i ponadczasowo A Ulicka pisze mądrze. ks. prof. Michał Heller Terror i czarna komedia w jednym. Financial Times Wyobraźnia Ulickiej jest niezwykle żywa, filmowa. Ta książka powinna być czym prędzej przeniesiona na ekran. Times Dzieło Ulickiej zadaje kluczowe pytania o epidemię i autorytaryzm. Economist
Karolina Wilchowska
Lenny i Natalie - dwójka bohaterów o zupełnie przeciwnej osobowości. Ona to z natury romantyczka, która uwielbia czytać historie miłosne i mieszka w leśnej chatce z kotką. On jest hybrydą, stworzoną w laboratorium i sprzedaną na czarnym rynku jeszcze jako dziecko. Został wyszkolony na pozbawioną uczuć maszynę do zabijania. Los sprawia, że pewnego dnia ich drogi się ze sobą krzyżują. Podczas wypadku Natalie pomaga rannemu mężczyźnie i zabiera go do domu. Okazuje się, że Lenny nie znalazł się w lesie przypadkiem. Otrzymał rozkaz, by zabić Natalie. Plan nie dochodzi jednak do skutku, ponieważ wychodzą na jaw nowe fakty. Teraz bohaterowie muszą zawalczyć o przetrwanie i stawić czoła osobom, które za wszelką cenę chcą odzyskać coś, co należy do Natalie. Czy Lenny obroni ją przed złem, czy okaże się, że jest bezduszną bestią, która nie potrafi zapanować nad swoim zwierzęcym instynktem? Co się stanie, gdy staną naprzeciw siebie jako człowiek i bestia? Czy przetrwają to starcie? I kto tak naprawdę okaże się w tym wszystkim bestią, a kto jedynie ofiarą?
To tylko sztuczka. O samoświadomości kina i technikach deziluzyjnych we współczesnych filmach
Adrianna Woroch
Książka zawiera wieloaspektowe analizy filmów prezentujących szeroki wachlarz – nieprzebadanych dotąd na gruncie filmoznawczym – różnorodnych zabiegów deziluzyjnych, którymi posługują się twórcy, by podkreślić samoświadomość dzieła i obnażyć jego elementy konstrukcyjne czy narracyjne. Niektóre z nich udaje się wskazać bez większych problemów (spojrzenie aktora w kamerę, przedstawianie sytuacji zakulisowej, niestandardowy format obrazu). Inne pozostają jednak często ukryte i trudniej zidentyfikować je przy pierwszym kontakcie (zaburzenia dramaturgii, wykorzystanie mitycznych toposów). Wzrost obecności tych technik w kinie ostatnich czterech dekad sygnalizuje potrzebę zredefiniowania kina i zastanowienia się nad kierunkiem jego rozwoju, który niewątpliwie uległ przemianom w wyniku hybrydyzacji kultur, rozwoju nowych mediów i pojawienia się innych niż dotychczas form ekspresji czy też ewolucji modelu oglądania filmów. Jak zauważa Autorka, autorefleksyjne zabiegi w filmie, ujmując najogólniej, pozwalają przekroczyć ramę ekranu i zbliżyć się do odbiorcy. Dochodzi zatem do przywrócenia statusu kina (utraconego poniekąd także przez rygor akademickiej teorii filmoznawczej) jako doświadczenia, z którym się obcuje – emocjonalnie, intelektualnie, ale także cieleśnie. Adrianna Woroch – doktor, adiunktka w Instytucie Filmu, Mediów i Sztuk Audiowizualnych UAM, laureatka Diamentowego Grantu. Zajmuje się filmowym postmodernizmem, autorefleksyjnością w kinie, związkami filmu i innych mediów oraz współczesnym kinem bliskowschodnim. Autorka jedynej jak dotąd na rynku polskim monografii poświęconej twórczości Paola Sorrentina pt. Kicz i piękno w twórczości Paola Sorrentina na przykładzie dzieł: „Wielkie piękno”, „Młody papież”, „Wszystkie odloty Cheyenne’a” oraz „Młodość”. Książka Adrianny Woroch jest nie tylko oryginalnym opracowaniem poświęconym istotnym problemom współczesnej kinematografii, głosem w dyskusji na temat ontologicznych uwarunkowań sztuk audiowizualnych w okowach napięć kulturowych przełomu wieków, ale także może stanowić inspirującą lekturę dla wielu czytelniczych środowisk. Jej adresatem są bowiem akademiccy filmoznawcy, kulturoznawcy, historycy sztuki, studenci różnych humanistycznych kierunków, ale i kinowi „zjadacze chleba naszego powszedniego”. Prof. UKW dr hab. Mariusz Guzek
Anna Kusiak
Kiedy wszystkie tajemnice w końcu wychodzą na jaw Paula wraca pamięcią do pewnego deszczowego lata, które zmieniło jej życie na zawsze. Wtedy to, mając czternaście lat, zabiła Sarę, swoją najlepszą przyjaciółkę z dzieciństwa. Teraz po dłuższym czasie po raz kolejny odtwarza wszystkie zdarzenia. To właśnie tamtego lata zbliżyła się do Grześka, miejscowego rozrabiaki, który razem z Sarą i jej bratem przesiadywał w osiedlowej kanciapie. Pogoda była wyjątkowo niewakacyjna, a nastolatkowie znudzeni, gra w wyzwania i używki to za mało, by zapewnić dobrą zabawę Co się wtedy wydarzyło? Dlaczego pokłóciły się z Sarą kilka miesięcy wcześniej i już nie rozmawiały? Każda kolejna odpowiedź rodzi następne pytanie, a białych plam przybywa. Mroczny klimat małej, zamkniętej społeczności, gdzie wszyscy się znają, potęguje poczucie wyobcowania, a górujące nad okolicą cmentarzysko zdaje się śledzić każdy krok bohaterów. To tylko zabawa to nowa powieść Anny Kusiak, autorki dobrze przyjętej przez czytelników książki Cień judasza.
To wszystko nie robi się samo. Rozmowy na zapleczu kultury
Aleksandra Boćkowska
Oglądając spektakl albo film, czytając książkę czy oglądając wystawę, rzadko pamiętamy o tym, jak wiele osób pracowało przy ich powstaniu. Dzięki znakomitym rozmówcom Aleksandry Boćkowskiej zaglądamy na zaplecza kultury i poznajemy tajniki tych na co dzień niedostrzegalnych zawodów. Bo kto z nas zastanawiał się, na czym polega praca tłumacza migowego, realizatorki audiobooków, audiodeskryptora albo opiekunki archiwum fotograficznego? Czy wiemy, po co montażyście wystaw deskorolka? Jakie cechy musi mieć dobry researcher? Co to jest zmarszczenie marszczyciela i czym różni się rekwizyt od kostiumu? To wszystko nie robi się samo to zbiór rozmów z ludźmi, którzy współtworzą kulturę z tylnego siedzenia i pomagają nam zrozumieć, ile osób i jak wiele czynności potrzeba, by wystawy, książki, muzyka i festiwale w ogóle istniały. A przy okazji, dlaczego jak mówi jedna z rozmówczyń Boćkowskiej najciekawsze dzieje się właśnie na zapleczu. Aleksandra Boćkowska od 2019 roku na łamach Dwutygodnika prowadzi cykl rozmów Zaplecze kultury. To one były zaczynem tej książki. Na To wszystko nie robi się samo składają się premierowe teksty oraz uzupełnione rozmowy opublikowane w Dwutygodniku. Książka powstała przy współpracy z Domem Spotkań z Historią. Mikroczynności dotyczą wszystkiego, co dzieje się w kulturze od spotkań autorskich w domach kultury i wystaw w lokalnych muzeach przez wydawanie i promowanie książek, nagrywanie płyt, rejestrację podcastów po wystawy ściągające tłumy, kręcenie filmów, koncerty klubowe i stadionowe, spektakle teatralne i modne festiwale wszelkich sztuk. Niezależnie od skali wydarzenia trzeba znaleźć dlań miejsce, zaprosić gości, przekonać autorki i autorów, wypożyczyć dzieła, przetransportować je i wyeksponować, rozstawić sprzęt nagłaśniający, znaleźć rekwizyty, wydrukować plakaty, sprawdzić bilety, upilnować zwiedzających, zapewnić krzesła, catering i toi toie, podpisać setki umów i się z nich wywiązać. Umyć podłogę. To wszystko nie dzieje się samo. Aleksandra Boćkowska
Wojciech Górecki
"Europa, Azja. Odkąd jeżdżę na Kaukaz, zadaję sobie pytanie, jaki to kontynent. Nie ma jednej odpowiedzi. Nawet geografowie nie są zgodni (choć większość uważa, że mimo wszystko Azja). Gdyby jednak brać pod uwagę kryterium kulturowe, granica przecinałaby region, ale nie prostą kreską, tylko zakosami, łukami, esami-floresami, zostawiając po obu stronach liczne enklawy należące do sąsiada. Na dodatek zmieniałaby co chwilę swój przebieg". Wojciech Górecki "Nie znam się na Kaukazie. Zdaje się, że nikt się na nim nie zna; Lermontow się znał, ale go zabili. Mimo to, wędrując z Wojtkiem Góreckim po tym obcym świecie, czułam się dziwnie swojsko. A kiedy celnik zamknął granicę, by go podwieźć do miasteczka, kiedy kierowca autobusu przerwał podróż, by zaprosić go do swojego domu (staruszek ojciec musiał opowiedzieć gościowi jak Berlin zdobywał) pomyślałam: złym reporterom nic takiego się nie przytrafia". Hanna Krall "Znajduję przynajmniej trzy przyczyny, dla których warto tę książkę przeczytać: Kaukaz to fascynujący styk światów, Kaukaz to wspaniałe tradycyjne kultury, Kaukaz to fantastyczni ludzie. A nasz autor naprawdę to wszystko widział i naprawdę ma podstawy, aby o Kaukazie mówić. To nie tylko opis reportera. To także książka o poważnych walorach poznawczych, którą zamierzam zalecać studentom, i wiem z całą pewnością, ze tym razem nie spotkam się z tradycyjnym zarzutem, że daję do szybkiej lektury kolejną nudną książkę. Wprost przeciwnie..." Jan Malicki "Jak można chcieć do NATO, a jednocześnie uważać, że Stalin i Chrystus to najbardziej wpływowe osobistości w dziejach świata? W jaki sposób Polacy budowali naftową potęgę Azerbejdżanu? Po co Sowieci wymyślili Osetię Południową i dlaczego wybuchła wojna w Gruzji? Wreszcie czy Kaukaz Południowy z najstarszymi chrześcijańskimi państwami Armenią i Gruzja to jeszcze Europa czy już Azja? To tylko kilka pytań, na które w Toaście za przodków stara się odpowiedzieć Wojciech Górecki. Znakomity znawca Kaukazu, latami podróżował po nim jako ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, przyglądał się z bliska jako pracownik polskiej ambasady w Baku, a że do wiedzy eksperta dodał nieprzeciętny talent reporterski, od książki trudno się oderwać. Czytając, pamiętajmy o tradycyjnym zakończeniu ormiańskich bajek - z nieba spadły trzy jabłka, jedno dla tego kto opowiadał, drugie dla tego, kto słuchał, trzecie dla tego, kto zrozumiał. Jednym słowem - toast za autora". Maria Przełomiec
Stanisław Herakliusz Lubomirski
Stanisław Herakliusz Lubomirski (1641-1702) jest uważany za jednego z najwybitniejszych pisarzy polskiego Baroku. Już współcześni nazywali go „Polskim Salomonem". Pochodził ze starego magnackiego rodu, jego ojciec, Jerzy, zasłynął jako przywódca rokoszu. Poeta w młodości podróżował po Europie, gdzie zetknął się z literaturą i teatrem francuskim, hiszpańskim i włoskim. Po powrocie do kraju zajął się polityką, stopniowo zdobywając najwyższe godności w państwie, czego ukoronowaniem był urząd marszałka wielkiego koronnego. Swój pałac w Ujazdowie pod Warszawą zamienił w znaczący ośrodek literatury i sztuki. Był pisarzem bardzo wszechstronnym. Jego dzieła prozatorskie (Rozmowy Artaksesa i Ewandra) są prototypem polskiej powieści i eseju. W poezji interesował go zarówno dramat (Ermida Królewna pasterska), liryka (Poezje postu świętego, Teomuza) jak i epika (Orfeusz, Tobiasz wyzwolony). Nawiązywał w nich do literatury włoskiej, zwłaszcza do poezji Giambattisty Marina, aczkolwiek istotne w jego twórczości są też koneksje francuskie. W poezjach pisanych po łacinie, do których wprowadzał śmiałe eksperymenty formalne, widać inspiracje neostoickie (Adverbia Moralia). Wzorowany na Księdze Tobiasza romans biblijny Tobiasz wyzwolony (powst. w latach 60. XVII w., 1 wyd. 1683) został wysoko oceniony przez współczesnych. Skomplikowana, wielowątkowa akcja, ironiczny dystans wobec bohaterów, czytelników i samego autora, mistrzostwo w zakresie wersyfikacji i stylu stawiają ten poemat wśród największych dzieł epiki europejskiej.
Tobie Maryjo, zawierzam. Czytanki na nabożeństwa majowe
s. Bożena Maria Hanusiak
Święty Jan Paweł II, którego 100. rocznicę urodzin będziemy obchodzić 18 maja 2020 r., jako papież podróżował po całym świecie, aby spotykać się z wiernymi i dzielić się swoim doświadczeniem wiary. Ważnym celem jego pielgrzymek były sanktuaria maryjne i miejsca, gdzie oddaje się wielką cześć Matce Bożej. Tobie, Maryjo, zawierzam to zbiór rozważań majowych. Autorka krótko opisuje w nich miejsca kultu maryjnego, do których pielgrzymował Papież Polak, i przywołuje najważniejsze słowa, jakie w tych miejscach wygłosił. Wierni, czytając te rozważania, na nowo odkryją wiele miejsc kultu maryjnego i będą mogli jeszcze raz wsłuchać się w świadectwo Świętego Papieża, który całe swoje życie zawierzył Maryi.