Publisher: Wydawnictwo

15393
Loading...
EBOOK

Zima w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce

Tomasz Szwed

 Kiedy las przykrywa się białą kołderką śniegu i wokół ściska mróz, dla zwierząt nadchodzi trudny czas. Jedne chronią się w podziemnych tunelach, inne zapadają w zimowy sen, a jeszcze inne stroszą  futerka i przedzierają się przez zaspy. Śnieżna zima to także doskonała okazja do zabawy, szczególnie dla młodych zwierząt, jednak o wypadek nietrudno. Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce jest przygotowana do zimy: zgromadzono zapasy żywności i środków leczniczych oraz zorganizowano zastępstwa dla zapadającego w sen zimowy personelu. Tu każdy pacjent znajdzie pomoc i wsparcie.  Kolejna część przygód lekarzy i pacjentów o miłych pyszczkach i miękkich futerkach. Ciepłe, przyjazne i dowcipne opowiadania, niosące wiedzę o świecie przyrody i oswajające z leczeniem – doskonała lektura dla przyszłych lekarzy.

15394
Loading...
EBOOK

Zimą bywa się pisarzem. O Leopoldzie Buczkowskim

Sławomir Buryła, Agnieszka Karpowicz, Radosław Sioma

Bywają pisarze, których znaczenie trudno mierzyć tak zwanym powodzeniem czytelniczym. Potencjalni odbiorcy bowiem omijają ich dzieła jako niezrozumiałe, zbyt awangardowe i nieliczące się z obowiązującym gustem oraz upodobaniami czytelniczymi. Mimo to twórczości takich autorów nie sposób pominąć milczeniem, a jej znaczenie dla kultury nie podlega dyskusji. Tak jest w przypadku Leopolda Buczkowskiego. Dorobek literacki tego urodzonego na Podolu malarza, rzeźbiarza, kompozytora, multiinstrumentalisty, człowieka wielu zawodów i umiejętności pozostaje zjawiskiem wyjątkowym na tle dwudziestowiecznej prozy polskiej. Dla wytworów pióra (które przyniosły Buczkowskiemu największe uznanie) niełatwo byłoby znaleźć w rodzimej literaturze odpowiednik – tak w przeszłości jak i współcześnie. Wyprzedzają one swój czas, sytuując się zarazem na obrzeżach dominujących tendencji i reguł ekspresji. Swoją oryginalność zawdzięczają nietuzinkowej i bezkompromisowej osobowości artysty pracującego na marginesie zinstytucjonalizowanej kultury oficjalnej. Buczkowski bez wątpienia nie jest autorem łatwym w lekturze. Jednak w nagrodę za wytrwałość otrzymujemy autonomiczną, oryginalną wypowiedź. Krytycy niekiedy przy okazji Oficera na nieszporach czy Kamienia w pieluszkach mówili o późnym wnuku, który pojmie i doceni wartość tych powieści. Obserwacja współczesnego statusu spuścizny Buczkowskiego każe jednak sceptycznie podchodzić do tego typu konstatacji. Jego powieści do dziś nie doczekały się wznowień wydawniczych, dorobek plastyczny i rzeźbiarski pozostaje w stanie rozproszenia...

15395
Loading...
EBOOK

Zimne bagno. Trylogia kamiennego bagna. Tom 2

Liza Marklund

Rok 1990, Stenträsk w Szwecji. Notatka pozostawiona na kuchennym stole. Kochanie, poszłam zbierać maliny. Muszę wyjść z mieszkania. Markus jest u Karin. A potem gwiazdka w prawym dolnym rogu, ta, która wyglądała jak blizna po cesarskim cięciu. Podpis Heleny. Zapadł zmrok, ale Helena i dziecko nie wrócili do domu. Odgłos owadów prowadził ekipę ratunkową, głuche brzęczenie tysiąca krwiopijnych komarów. Dziewczynka już dawno przestała krzyczeć. Mrówki wchodziły i wychodziły z jej ust. Wzięli ją za martwą, ale kiedy opiekun psów Petterson podniósł ją, wydała z siebie cichy jęk. Dziecko przeżyło, ale Helena nie. Była i pozostanie zaginiona. Jej ciała nigdy nie odnaleziono. Nigdy więcej o niej nie słyszano. Zimne bagno stało się jej grobem. Wiking Stormberg nigdy nie pogodził się ze stratą żony. Żył tylko dla swoich dzieci i pracy w policji w Stenträsk, i miał obsesję na punkcie bagien. Mijają dekady. Pewnego piątkowego popołudnia, w sierpniu 2020 roku, w skrzynce pocztowej Markusa, syna Wikinga i Heleny, ląduje list. Groźba, a może ostrzeżenie, napisane pismem Heleny i podpisane jej symbolem: gwiazdką. Wiking musi zadać sobie pytanie, czy wariuje, czy widzi duchy, czy też jakaś zewnętrzna siła zagraża jemu i jego rodzinie a jeśli tak, to kto lub co. Książka znalazła się na shortliście nagrody Adilbris za najlepszą powieść kryminalną 2022.

15396
Loading...
EBOOK

Zimne ognie

Simon Beckett

Kate to spełniona zawodowo londyńska singielka. Jest jednak bardzo samotna niedawno rozstała się z partnerem, a jej jedynymi przyjaciółmi są Lucy i jej mąż. Marzy też o dziecku. Wkrótce poznaje przystojnego mężczyznę, z którym jest jej coraz lepiej. Gdy zachodzi w ciążę i pragnie wyznać mu tę nowinę, on nagle znika bez śladu Okazuje się, że jej kochankiem był psychopata, podający się za psychologa Alexa Turnera, który na dodatek porywa jej najlepszą przyjaciółkę

15397
Loading...
EBOOK

Zimne światło gwiazd

Bartek Biedrzycki

Krótka choć gwałtowna wojna wstrząsnęła kontynentem drugi raz po zaledwie dwudziestu latach wolności i pokoju. Dała nam impuls, aby tu, w Środkowej i Wschodniej Europie, skupić się na pracy na rzecz pokoju. Socjalistyczna nauka i technika wyniosła nas na orbitę, zgodnie ze słowami naszego wielkiego rodaka Konstantego Ciołkowskiego, że wprawdzie planeta nasza jest kolebką rozumu, lecz nie można całego życia spędzić w kolebce. Żyjemy w wieku gwiezdnym, w erze kosmosu, w czasach rewolucji ponadplanetarnej. To, o czym zaledwie śnili nasi dziadowie, a co w dekadzie naszych ojców było wciąż tylko ledwo uchwytnym marzeniem, stało się dla nas, dzieci demokratycznego dobrobytu i nauki - codziennością. Gdy w 1977 roku otwarto Szkołę Pilotów przy Centrum Kosmicznym Konstantego Ciołkowskiego, w mury nowej uczelni wstąpili dziewczęta i chłopcy będący kwiatem narodu polskiego. Ci dzielni młodzi ludzie, stawiając obywatelski obowiązek i rozwój nauki ponad własne partykularne interesy i ponad własne życie, zasiedlają zimną pustkę kosmicznej próżni. Poznajcie losy bohaterów socjalistycznej epopei - Gwiezdnej Glorii, pierwszej Polki w kosmosie - Wiktora Dobrowolskiego i Jerzego Nowickiego, pary nieustraszonych pilotów, których nie przeraża mrok orbity ani technologiczne niedostatki, a także przybranego ojca ich wszystkich - dyrektora Centrum Kosmicznego, towarzysza o nienagannej obywatelskiej postawie, który nie waha się, gdy trzeba, postawić ludzkie życie ponad partyjnym interesem.

15398
Loading...
EBOOK

Zimno zimniej zbrodnia

Praca zbiorowa

Zimno, zimniej, zbrodnia. Chmielarz, Stachula, Ćwirlej, Wroński, Szczygielski, Rozenberg, Szolc i Ostaszewski, czyli śmietanka polskich autorów kryminałów w opowiadaniach ze zbrodnią w tle. Wszyscy nagradzani, każdy uwielbiany przez fanów. Łącznie sprzedali grubo ponad milion egzemplarzy swoich mrożących krew w żyłach historii. Prawdziwi mistrzowie gatunku. Pusty las, krzyk i krew z opowiadania Anomalia Wojciecha Chmielarza, autora książek mrocznych i brutalnych, zderzają się w tym tomie ze swojską atmosferą peerelowskiego bankietu zakłóconego interwencją milicji obywatelskiej z anegdotycznej opowieści poznańskiego mistrza Ryszarda Ćwirleja. Zmęczony podkomisarz Rowicki Roberta Ostaszewskiego sąsiaduje tu z amatorem detektywem Herbertem Szadenem Marcina Wrońskiego. Możemy rozsmakować się w mrocznych retrospekcjach opowiadania Anny Rozenberg, dramatycznych napięciach thrillera Magdy Stachuli czy zagadkach szorstkiej historii pióra Izabeli Szolc, by w końcu zanurzyć się z perwersyjną przyjemnością w szaleństwie z Całunu Bartosza Szczygielskiego. A wszystko to w śnieżnej i mroźnej scenografii.

15399
Loading...
AUDIOBOOK

Zimno zimniej zbrodnia

Praca zbiorowa

Zimno, zimniej, zbrodnia. Chmielarz, Stachula, Ćwirlej, Wroński, Szczygielski, Rozenberg, Szolc i Ostaszewski, czyli śmietanka polskich autorów kryminałów w opowiadaniach ze zbrodnią w tle. Wszyscy nagradzani, każdy uwielbiany przez fanów. Łącznie sprzedali grubo ponad milion egzemplarzy swoich mrożących krew w żyłach historii. Prawdziwi mistrzowie gatunku. Pusty las, krzyk i krew z opowiadania Anomalia Wojciecha Chmielarza, autora książek mrocznych i brutalnych, zderzają się w tym tomie ze swojską atmosferą peerelowskiego bankietu zakłóconego interwencją milicji obywatelskiej z anegdotycznej opowieści poznańskiego mistrza Ryszarda Ćwirleja. Zmęczony podkomisarz Rowicki Roberta Ostaszewskiego sąsiaduje tu z amatorem detektywem Herbertem Szadenem Marcina Wrońskiego. Możemy rozsmakować się w mrocznych retrospekcjach opowiadania Anny Rozenberg, dramatycznych napięciach thrillera Magdy Stachuli czy zagadkach szorstkiej historii pióra Izabeli Szolc, by w końcu zanurzyć się z perwersyjną przyjemnością w szaleństwie z Całunu Bartosza Szczygielskiego. A wszystko to w śnieżnej i mroźnej scenografii.

15400
Loading...
EBOOK

Zimowe notatki o wrażeniach z lata

Fiodor Dostojewski

Zimowe notatki o wrażeniach z lata – czy warto przeczytać, co myślał Fiodor Dostojewski o Europejczykach,  po swojej pierwszej podróży na Zachód?   …Berlin jest niewiarygodnie podobny do Petersburga. Te same proste jak szpaler ulice, te same zapachy, te sa­me... (ale nie będę przecież wymieniał wszystkiego, co jest takie samo!). Bożeż Ty mój, myślałem, czy warto męczyć się dwie doby w wagonie, żeby zobaczyć to samo, od czego umknąłem?... Poza tym sami berlińczycy, wszyscy co do jednego, mieli takie niemieckie miny, że nie skusiwszy się na­wet na freski Kaulbacha (o zgrozo!), czym prędzej drapnąłem do Drezna, żywiąc w duszy najgłębsze przekonanie, że do Niemca trzeba szczególnie się przyzwycza­jać i że nie będąc przyzwyczajonym, bardzo trudno go znosić w większych ilościach… Rozsądku Francuz nie posiada, a na­wet uważałby posiadanie go za największe dla siebie nieszczęście… – …Wszystkie podobne, urą­gające cudzoziemcom zdania, nawet jeżeli się jeszcze dziś je spotyka, zawierają dla nas, Rosjan, coś nieodparcie przyjemnego… W Londynie można zo­baczyć masy w takich rozmiarach i w takich warunkach, jak nigdzie na świecie. Opowia­dano mi na przykład, że w nocy z soboty na niedzielę pół miliona robotników i ro­botnic wraz z dziećmi zalewa całe miasto, skupiając się specjalnie w niektórych dziel­nicach, i przez całą noc, aż do piątej rano, święcą sabat, to jest obżerają się i upijają jak bydlęta - za cały tydzień. Wszyscy przepuszczają cały tygodniowy zarobek, zdobyty ciężkim, potępieńczym trudem… Wszyscy są pijani, ale nie na wesoło, lecz ponuro, ciężko i jakoś dziwnie milcząco.  Wszyscy chcą jak najprę­dzej upić się do nieprzytomności. Żony nie pozostają w tyle, upijają się razem z męża­mi; dzieci biegają i pełzają pomiędzy nimi…   - Warto, na pewno!