Wydawca: Wydawnictwo
red. Magdalena Kempna-Pieniążek, red. Barbara Kita
Książka Filmowe pejzaże Europy jest przeglądem współczesnego kina europejskiego z perspektywy charakterystycznego ujęcia krajobrazu. W jaki sposób europejscy twórcy wykorzystują pejzaż? Czy jest dla nich znaczący i determinuje wybór odpowiednich środków, sposoby filmowania? Na pytania te odpowiadają autorzy dziesięciu esejów. Każdy z artykułów poddaje pod refleksję zestaw filmów, w których krajobraz odgrywa istotną rolę. Czasem rozumiany jest on w sposób metaforyczny, jako element autorskiej narracji (artykuły Ilony Copik o postindustrialnym pejzażu generującym kwestie społeczne oraz Wojciecha Sitka o filmach „złamanej Brytanii”). Innym razem przedmiotem namysłu jest krajobraz miejski, ujmowany w wymiarze symbolicznym (artykuł Andrzeja Gwoździa, pokazujący, w jaki sposób mur berliński [nie] istniał w kinie oraz esej Przemysława Pieniążka poddający interpretacji infernalny pejzaż filmów Dario Argento). Kompleksowe ujęcie krajobrazu filmowego można odnaleźć w interpretacji kina hiszpańskiego, w którym Joanna Aleksandrowicz zestawia ze sobą pejzaże baskijskie oraz andaluzyjskie. Propozycja Karoliny Kostyry wpisuje się w peregrynację pejzaży natury, będących nieodłącznym elementem filmów coming of age w kinie światowym. Zupełnie inaczej funkcjonują wiejskie romantyczne pejzaże w twórczości Jana Jakuba Kolskiego, stanowiące przedmiot zainteresowania Jakuba Zajdla, który filmowe przywiązanie do nich odnajduje w życiorysie reżysera. Wreszcie Magdalena Kempna-Pieniążek oraz Natalia Gruenpeter zajęły się autorskimi interpretacjami pejzażu w kinie Bruno Dumonta oraz Lucile Hadžihalilović.
Filmowe sensorium. Teoria zmysłów i jej krytyczny potencjał
Marta Stańczyk
"W książce: Filmowe sensorium. Teoria zmysłów i jej krytyczny potencjał poza przedstawieniem spójnej, przemyślanej refleksji w obszarze wyznaczonym tytułem dokonuje się ponadto rodzaj (re)interpretacji istotnych dla rozwoju współczesnego filmoznawstwa stanowisk. Inaczej także można po jej lekturze spojrzeć na historię kina jako na przykład reprezentacji przygód cielesności. [Autorka] Bowiem [...] reorientuje dotychczasową historię myśli filmowej, wydobywając z niej wątki o potencjalnie rozwojowym dla sensuous theory charakterze. Ponadto zaś odsłania dość - zwłaszcza przed polskimi czytelnikami, którzy nie znają wcale lub dobrze przywołanych na kartach pracy autorów i ich przemyśleń - nową perspektywę badawczą, jeszcze nie do końca utrwaloną, ciągle dynamiczną, podlegającą zmianom i licznym innerwacjom różnych koncepcji badawczych". Z recenzji dr hab. Barbary Kity, prof. UŚ Marta Stańczyk - filmoznawczyni, pracuje w Instytucie Sztuk Audiowizualnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktorka czasopisma "Ekrany". Autorka książki Czas w kinie (2019), za którą otrzymała nagrodę Polskiego Towarzystwa Badań nad Filmem i Mediami za najlepszy debiut książkowy, współredaktorka publikacji Poszukiwacze zaginionych znaczeń (2016). Zajmuje się teorią filmu, przemianami kina współczesnego, a także związkami kina ze studiami nad zwierzętami.
Filmowe spotkania z psychologią
red. Justyna Lipka, Michał Brol, Agnieszka Skorupa
Czy tylko dr Cal Lightman z „Magii kłamstwa” potrafi skutecznie wykryć kłamstwo? Czy każdy nastolatek ma tak silną potrzebę określenia swojej tożsamości jak Lady Bird? Czy „Sala samobójców” może nas uwrażliwić na syndrom presuicydalny? “Filmowe spotkania z psychologią” są zaproszeniem do poszukiwania odpowiedzi na te i wiele innych pytań, które pojawiają się na styku psychologii i filmu. W czternastu rozdziałach analizujemy filmy ukazujące funkcjonowanie rodziny w kryzysie, rozwój człowieka na przestrzeni życia, bliskie związki, czy choroby i zaburzenia. Dzieło filmowe staje się ilustracją zjawisk psychologicznych, które tłumaczone są w sposób bardzo przystępny, a jednocześnie zgodny z najnowszą wiedzą naukową z dziedziny. Książka dedykowana jest wszystkim osobom pracującym z filmem, nauczycielom chcącym pogłębić wiedzę własną lub przybliżyć uczniom zjawiska psychologiczne, studentom różnych kierunków jako uzupełnienie kursu z psychologii, a przede wszystkim każdemu, kto jest zainteresowany filmem i psychologią. Każde „spotkanie” jest okazją do analizy zjawisk psychologicznych na przykładzie konkretnego filmu, przytaczane są dialogi i opisy konkretnych scen. Na koniec znajduje się zestawienie innych polecanych filmów, do których czytelnik może sięgnąć samodzielnie.
Filmowe zarządzanie pamięcią. Kino polskie 2005-2020 o historii najnowszej
Magdalena Urbańska
Od 2005 roku – wraz z powstaniem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej – nastąpił w polskim kinie renesans historii. Rodzime kino o historii stało się podstawą nowej narracji tożsamościowej i jednym z najważniejszych narzędzi odpowiedzialnych za budowę określonego obrazu przeszłości. Filmy nierzadko stanowią nie tylko reprezentację przeszłych wydarzeń, ale również – za ich pośrednictwem – komentarz do aktualnej sytuacji społecznej czy politycznej, a ich produkcja jest motywowana ideologicznym zapotrzebowaniem. Mają przez to zarówno kulturową, jak i polityczną nośność. Wychodząc z założenia, że wszelkie pozafilmowe okoliczności mają wpływ na całościowy obraz kina, w Filmowym zarządzaniu pamięcią korzenie poszczególnych wątków filmowych sięgają realnych państwowych działań, wydarzeń, debat i dyskusji, a także czasem trudnego do ujęcia „ducha czasów”. Z takiej analizy wyłania się obraz historii podatnej na polityczne aktualizacje oraz będącej poważną stawką w grze o pamięć zbiorową. Za znakomity uważam już sam pomysł Magdaleny Urbańskiej, aby przyjrzeć się filmowemu zarządzaniu pamięcią. Należy podkreślić, że było to zadanie niezwykle trudne, ponieważ wymagało namysłu nad zjawiskami znajdującymi się w gruncie rzeczy in statu nascendi, budzącymi silne emocje, uwarunkowanymi kwestiami politycznymi i tożsamościowymi. Autorka wywiązała się z niego świetnie, oferując czytelnikom oryginalne, zajmujące i efektywne ujęcie interesującego ją zagadnienia, ale także przybliżając i pogłębiając wiedzę o szeroko rozumianych relacjach kina, historii i polityki, polskiej kinematografii czy społecznym imaginarium. Magdalena Urbańska napisała książkę interesującą, oryginalną, posiadającą dużą wartość poznawczą, poruszającą problematykę o fundamentalnym znaczeniu dla polskiej kultury, oferującą czytelniczą przyjemność na różnych poziomach. Z recenzji prof. dr. hab. Piotra Zwierzchowskiego Magdalena Urbańska – absolwentka wiedzy o teatrze, filmoznawstwa oraz studiów doktoranckich w zakresie nauk o sztuce na Uniwersytecie Jagiellońskim. Menedżerka kultury, producentka wydarzeń artystycznych, koordynatorka projektów kulturalnych. Laureatka Stypendium Twórczego Miasta Krakowa. Zajmuje się współczesnym kinem polskim. Przedsięwzięcie jest realizowane ze środków pochodzących ze „Stypendium Twórczego Miasta Krakowa”.
Sebastian Brejnak
Znakomity debiut poetycki Sebastiana Brejnaka Kto wie, może to jest najciekawszy głos młodego pokolenia poetów? Oto debiutancki tom wierszy Sebastiana Brejnaka, wszechstronnie utalentowanego poety i muzyka. Filo to ciasto składające się z warstw, etymologicznie w różnych językach znaczyć może też, na przykład, nić albo ostrze. Taka jest ta poezja śmiała, wrażliwa, łącząca różne rejestry, języki itradycje. Jest w niej trochę zgrywy, ale równie dużo dążenia do wyławiania z pomieszania sensu prawdziwości lub nieprawdziwości tego, co wyrażane. Autor wyrywa słowa z ich utartych znaczeń, by wepchnąć je w inne konteksty; gra aluzjami, skojarzeniami, dochodząc do absurdu, a czasem do paradoksu.
Filozof czystego poznania. Rzecz o Hermannie Cohenie
Andrzej J. Noras
Prezentowana monografia poświęcona jest twórcy neokantowskiej szkoły marburskiej i ukazuje się w setną rocznicę śmierci autora. Hermann Cohen jest w Polsce myślicielem mało znanym, a powodów tego faktu jest kilka. Spośród nich warto zwrócić uwagę na dwa. Po pierwsze, pozostawał w prowincjonalnym Marburgu i nie był powoływany na inne niemieckie uczelnie z powodu przybierającego na sile antysemityzmu. Po drugie, dlatego że stworzona przezeń szkoła neokantowska była tak hermetyczna, iż odstraszała nawet uczniów. Dość powiedzieć, że w gronie tych, którzy dystansowali się od tak rozumianej filozofii, znaleźli się zarówno Nicolai Hartmann, jak i Władysław Tatarkiewicz. Te dwa fakty wystarczą do uznania konieczności poznania filozofii Cohena.
Mirosław Ty
Książka jest historyczno-problemowym studium ukazującym na wybranych przykładach, w jaki sposób polscy historycy filozofii i filozofowie XX wieku realizowali filozoficzne cele w ramach badań historycznofilozoficznych. Refleksja nad przeszłością filozoficzną nie musi bowiem stanowić celu samego w sobie, lecz określając swe punkty wyjścia i zadania w kontekście aktualnej sytuacji filozofii, może odsłaniać i podejmować dziś ważną problematykę filozoficzną, stając się w ten sposób formą filozoficznej wypowiedzi. Tak rozumiane filozoficzne zaangażowanie historii filozofii przedstawia autor w ramach dwóch nakładających się na siebie płaszczyzn tematycznych. Pierwsza – na podstawie analizy ukierunkowanej na filozoficzne treści – ukazuje strukturę, genezę i funkcję koncepcji studium dziejów filozofii, które opracowali tacy między innymi badacze, jak: Maurycy Straszewski, Ludwik Chmaj, Leszek Kołakowski, Marek J. Siemek, Stefan Swieżawski, Barbara Skarga. Druga zaś poszukuje filozoficznego wymiaru samych studiów historycznofilozoficznych, które na podstawie opracowanych koncepcji badawczych prowadzili ich twórcy.
Frederic Gros
Chodzenie zyskuje coraz więcej zwolenników, którzy zaznają jego dobroczynnego działania: uspokojenia, zjednoczenia z naturą, poczucia pełni. Chodzenie nie wymaga ani umiejętności, ani techniki, ani sprzętu, ani pieniędzy. Wystarczy ciało, przestrzeń i czas. Ale chodzenie jest też aktem filozoficznym i doświadczeniem duchowym. Włóczęgi i pielgrzymki, błądzenie i rytuały przejścia, natura i cywilizacja autor czerpie z literatury, historii i filozofii: Rimbaud i jego wieczne ucieczki, Gandhi i polityka biernego oporu i oczywiście Kant i jego codzienne przechadzki po Królewcu. A jeśli tylko stopami dobrze się myśli? Co miał na myśli Nietzsche, kiedy pisał: I wspinały się stopy, palce już słuchały? Właśnie o tym jest ta książka, będąca zarazem traktatem filozoficznym i próbą zdefiniowania sztuki chodzenia. Ucieszy wszystkich, którzy nigdy nie myśleli o sobie jako o wędrujących myślicielach.