Wydawca: Wydawnictwo

4921
Ładowanie...
EBOOK

Kacper i jego sprawy

Elżbieta Pałasz

Kacper ma mamę, tatę, młodszego brata i mnóstwo spraw na głowie. Bo czy można spać spokojnie, kiedy wokół tyle się dzieje? Trzeba w nocy pokonać pająka giganta,  w przedszkolu podzielić się samochodem z Ziemkiem, uczyć się pić z DOROSŁEGO kubka czy jeździć na rowerze bez dodatkowych kółek. No i walczyć na świecące miecze z Krzysiem!   Książeczka Kacper i jego sprawy Elżbiety Pałasz to zbiór terapeutycznych historii, które bawią i uczą. Mogą one pomóc naszym dzieciom w zrozumieniu i rozwiązywaniu własnych problemów. Lektura tej książki jest też okazją do wspólnego spędzenia czasu z maluchem.

4922
Ładowanie...
EBOOK

Kaczyński i jego pajęczyna. Tkanie sieci 1949-1995

Tomasz Piątek

Tomasz Piątek nie ustaje w swojej pracy śledczej. W najnowszej książce znajduje odpowiedzi na wiele pytań dotyczących człowieka, który od siedmiu lat rządzi Polską. Skąd Kaczyński bierze pomysły? Kim był Anatolij Wasin,? Co zrobił Kaczyński, gdy przyjechał do Kijowa? Kogo Kaczyński wziął do spółki Srebrna? Kto dawał pieniądze ludziom Kaczyńskiego w torbach po cukrze? Co Bogusław Bagsik ma wspólnego z Kaczyńskim? Co w tym wszystkim robi Glapiński? Kim dla Kaczyńskiego był kapitan Marian Śpitalniak? Co łączyło opiekunów Kaczyńskiego z głośnymi zbrodniami politycznymi? Poznaj odpowiedzi. Poznaj Jarosława Kaczyńskiego.

4923
Ładowanie...
EBOOK

"Kadry decydują o wszystkim". Nowa inteligencja w przemyśle polskim (1945-1946)

Jędrzej Chumiński

„Kadry określają wszystko. Po wyborze słusznej linii sukces zależy od pracy organizacyjnej i właściwego (…) doboru ludzi”. Ta krótka dyrektywa Stalina stała się zasadniczą wytyczną w praktycznej działalności politycznej wszystkich reżimów komunistycznych po II wojnie światowej. Celem badawczym tej książki jest analiza instrumentów, za których pomocą polscy komuniści usiłowali wdrażać w latach 1945-1956 system nomenklaturowy w najważniejszym dziale gospodarki narodowej – przemyśle. Analizie poddano m.in. intencje polityki kadrowej PPR/PZPR, rolę kierowników personalnych, wpływ na dobór kadr aparatu bezpieczeństwa, praktykę tzw. wysuwania na stanowiska kierownicze, stosowane metody kontroli i nadzoru pracowników umysłowych. Ważnym elementem analizy jest także stworzenie zbiorowego portretu tzw. nowej inteligencji i ustalenie, jaki był wpływ ówczesnej polityki kadrowej na sytuację ekonomiczną przedsiębiorstw.

4924
Ładowanie...
EBOOK

Kafelek mistrza Alojzego

Zbigniew Białas

Kafelek mistrza Alojzego to epicka powieść składająca się z dwóch tomów, które wcześniej ukazały się osobno. Tom pierwszy, Korzeniec (2011), zdobył uznanie czytelników i krytyków, został nagrodzony Śląskim Wawrzynem Literackim i trafił na deski Teatru Zagłębia w postaci wielokrotnie nagradzanej adaptacji scenicznej. Tom drugi, Puder i pył (2013), stał się zaczynem debat, które przez kilka sezonów prowadził Teatr Śląski. Czytelnik trzyma w dłoniach scaloną historię, powieść historyczno-obyczajową z wyraźnym wątkiem sensacyjnym. Jej akcja rozgrywa się tuż przed pierwszą wojną światową i zaraz po niej. Wśród plejady bohaterów prym wiodą: uzależniona od absyntu wdowa po glazurniku pisząca po kryjomu powieści w odcinkach, pewien niezbyt odważny redaktor, któremu przypadła w udziale rola detektywa, fińska bona pracująca w pałacu Króla Wełny, znana aktorka kinematograficzna, Pola Negri i zakochany w niej hrabia Eugeniusz Dąmbski, celnicy, artyści, rzemieślnicy i przemytnicy. Polacy, Niemcy, Żydzi, Rosjanie. I bohater główny, miasto Sosnowiec – tygiel kultur – przestrzeń sekretów i zakamarków; miasto ukrytych pasji i motywacji. A cała spirala zdarzeń… zaczyna się od skromnego kafelka mistrza Alojzego Korzeńca.

4925
Ładowanie...
EBOOK

Kaja. Biografia Kai Danczowskiej

Katarzyna Marczak

Kaja ‒ ktokolwiek orientuje się choćby odrobinę w świecie symfonii, suit i koncertów, wie, o kogo chodzi. Kaja Danczowska, wybitna skrzypaczka, gwiazda polskiej wiolinistyki, laureatka międzynarodowych konkursów. Nagrywała płyty, koncertowała na całym świecie, występowała w radiu i telewizji. A jaka jest naprawdę ‒ tego nadal nie wie nikt… Jej życie prywatne zawsze było tajemnicą, splotem niedomówień i domysłów. W rodzinnym Krakowie, dokąd ‒ uparcie i niezmiennie ‒ wracała traktowano ją najpierw jak maskotkę z przyklejoną etykietką „cudowne dziecko”, potem gwiazdę, a z czasem wtopiła się naturalnie w kolorowy krajobraz miasta, rozmyła w wibrującym tłumie. Książka przedstawia drogę Kai do sławy, jej spektakularne sukcesy i ciężką, morderczą pracę, uchyla też rąbka wielkiej tajemnicy prywatności. Fragmenty bogatej i barwnej korespondencji Kai są dokumentalnym rarytasem dla muzyków, odsłaniającym kulisy i cenę sukcesu, ale też ‒ obrazem życia muzycznego drugiej połowy XX wieku. Kaja. Biografia Kai Danczowskiej to barwna opowieść o życiu radosnej dziewczyny, która z pełną świadomością, mimo trudności i niełatwych wyborów, poświęciła życie muzyce.

4926
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Kajś [edycyj ślnsk]. Gyszichta ô Grnym Ślnsku

Zbigniew Rokita

Bez wiynkszość życi widzioł żech Ślnzkw za jaskiniowcw ze kilofym i roladm. Swoj ślnskość żech wypiyroł. We podstawwce pani Chmiel grała nm na cyji Rot, a j niy mioł pojyńci, iże tyn Niymiec ze pieśni, co pluje we twrz, ôn bł mj praôjciec. Ô swojich korzyniach żech wiedzioł mało. Niy wierzł żech, iże na Ślnsku przed wojnm sie ôdbyła jak historyj. Moji antynaci byli choby z inkszyj planety, nosiyli jakeś niymożebne miana: Urban, Reinhold, Lieselotte. Niyskorzij była ta nazistowsk burdelmama, majr z Kaukazu, prastarzik na delegacyjach w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek ze zeszkrobanym mianym przi kmpoście. Coś pynkało. Spokopił żech, iże za ôgrodzyniym trefiyła sie alternatywn historyj, dzieje ôdwrcne na rymby. Postanowiłch sie posmykać po ôkolicy, sprbować słożyć to w cołkość. I czegoch tam niy znd: hned milijn ludzi, co deklarujm nrodowość, co niy istniyje, katastrof ekologiczn niyznmych mir, gyszichty ô polskij kolniji, ô separatyzmach i ludzi, co idm niy za tym manszaftym, co trza. Ôto nasz silezjognij. Zbigniew Rokita Autr tyj ważnyj ksinżki wyznw, iże dugo sie przeprszoł ze swojm ślnskościm. Terz pmg nm zrozumieć dramat krajiny, co leży na pograniczu kultur i historyje czymu Ślnsk durch je kajś, a niy w cyntrum polskij świadmości. Małgorzata Szejnert

4927
Ładowanie...
EBOOK

Kajś [edycyj ślnsk]. Gyszichta ô Grnym Ślnsku

Zbigniew Rokita

Bez wiynkszość życi widzioł żech Ślnzkw za jaskiniowcw ze kilofym i roladm. Swoj ślnskość żech wypiyroł. We podstawwce pani Chmiel grała nm na cyji Rot, a j niy mioł pojyńci, iże tyn Niymiec ze pieśni, co pluje we twrz, ôn bł mj praôjciec. Ô swojich korzyniach żech wiedzioł mało. Niy wierzł żech, iże na Ślnsku przed wojnm sie ôdbyła jak historyj. Moji antynaci byli choby z inkszyj planety, nosiyli jakeś niymożebne miana: Urban, Reinhold, Lieselotte. Niyskorzij była ta nazistowsk burdelmama, majr z Kaukazu, prastarzik na delegacyjach w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek ze zeszkrobanym mianym przi kmpoście. Coś pynkało. Spokopił żech, iże za ôgrodzyniym trefiyła sie alternatywn historyj, dzieje ôdwrcne na rymby. Postanowiłch sie posmykać po ôkolicy, sprbować słożyć to w cołkość. I czegoch tam niy znd: hned milijn ludzi, co deklarujm nrodowość, co niy istniyje, katastrof ekologiczn niyznmych mir, gyszichty ô polskij kolniji, ô separatyzmach i ludzi, co idm niy za tym manszaftym, co trza. Ôto nasz silezjognij. Zbigniew Rokita Autr tyj ważnyj ksinżki wyznw, iże dugo sie przeprszoł ze swojm ślnskościm. Terz pmg nm zrozumieć dramat krajiny, co leży na pograniczu kultur i historyje czymu Ślnsk durch je kajś, a niy w cyntrum polskij świadmości. Małgorzata Szejnert

4928
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku

Zbigniew Rokita

Przez większość życia uważałem Ślązaków za jaskiniowców z kilofem i roladą. Swoją śląskość wypierałem. W podstawówce pani Chmiel grała nam na akordeonie Rotę, a ja nie miałem pojęcia, że ów plujący w twarz Niemiec z pieśni był moim przodkiem. O swoich korzeniach wiedziałem mało. Nie wierzyłem, że na Śląsku przed wojną odbyła się jakakolwiek historia. Moi antenaci byli jakby z innej planety, nosili jakieś niemożliwe imiona: Urban, Reinhold, Liselotte. Później była ta nazistowska burdelmama, major z Kaukazu, pradziadek na delegacjach w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek z zeskrobanym nazwiskiem przy kompoście. Coś pękało. Pojąłem, że za płotem wydarzyła się alternatywna historia, dzieje odwrócone na lewą stronę. Postanowiłem pokręcić się po okolicy, spróbować złożyć to w całość. I czego tam nie znalazłem: blisko milion ludzi deklarujących nieistniejącą narodowość, katastrofę ekologiczną nieznanych rozmiarów, opowieści o polskiej kolonii, o separatyzmach i ludzi kibicujących nie tej reprezentacji co trzeba. Oto nasza silezjogonia. Zbigniew Rokita