Verleger: Wydawnictwo
Malarstwo. Najpiękniejsze obrazy
Justyna Łabądź
W książce zaprezentowano blisko 1000 arcydzieł malarstwa światowego. Oprócz wyjątkowych reprodukcji w albumie znalazły się interesujące opisy odkrywające przed Czytelnikiem podstawowe informacje oraz największe zagadki związane z powstaniem dzieł.
Charles Dickens
Amy Dorrit, urodzona i wychowana w więzieniu, opiekuje się swoim ojcem osadzonym tam przed laty za długi. Nie zna innego świata, ale staje się w tym ponurym miejscu dobrą duszą, wspierającą wszystkich, z którymi zetknie ją los. Amy zarabia na życie swojej rodziny, szyjąc u pani Clennam, która zamieszkuje w ponurym domu tylko w towarzystwie dwójki służących. Zmianę zwiastuje powrót – po dwudziestu latach – Arthura Clennama, jej jedynego syna, który spędził połowę życia wraz ze swym ojcem w Chinach. Przed śmiercią rodzic starał się przekazać Arthurowi jakąś dręczącą go tajemnicę, która w niespodziewany sposób wydaje się młodemu człowiekowi powiązana z osobą szwaczki. Poszukiwanie prawdy zaprowadzi Arthura do więzienia Marshalsea, ale też do poznania wielu niezwykłych ludzi. Naprowadzi go też na trop tajemnicy… Dickens jest mistrzem w kreowaniu wyrazistych postaci. Jego burzliwe, bogate w doświadczenia koleje losów powodują, że czerpie z nich garściami, odmalowując przed nami obraz ponurego, a jednocześnie wielobarwnego Londynu, z całą galerią niezwykłych bohaterów.
Louisa May Alcott
Światowy bestseller amerykańskiej pisarki Louisy May Alcott. Dalsze losy bohaterów Małych kobietek i Dobrych żon (książka jest trzecią częścią tetralogii Małych kobietek). Książka opowiada o życiu Jo Bhaer, jej męża i dzieciaków ze szkoły w Plumfield. Pełno w niej zabaw, figli, ale i ważnych przesłań moralnych, bowiem państwo Bhaer traktują swych wychowanków z miłością, przepełnieni pragnieniem wykształcenia z nich dobrych i mądrych ludzi. Bezpośrednią inspiracją tej historii była śmierć szwagra Alcott, który pojawia się w jednym z ostatnich rozdziałów. Wszystkie książki cyklu, choć tak uroczo bajkowe, były jednak w dużej mierze oparte o prawdziwe wydarzenia z życia autorki, co dodaje im większego znaczenia i kolorytu.
Louisa May Alcott
Małe kobietki oraz ich kontynuacja Dobre żony skradły serca czytelniczkom w Polsce i na świecie. Mali mężczyźni to trzecia część tego cyklu - opowieści o niezwykłej Jo, teraz już dorosłej pani Bhaer, prowadzącej równie niezwykłą jak ona sama szkołę dla chłopców (choć jak się okaże nie tylko). Książka opowiada o życiu Jo Bhaer, jej męża i dzieciaków ze szkoły w Plumfield. Karty książki zaludniają młodzi bohaterowie, a ich przygody bawią i wzruszają. Wszystkie książki cyklu, choć tak uroczo bajkowe, były jednak w dużej mierze oparte na prawdziwych wydarzeniach z życia autorki, co dodaje im większego znaczenia i kolorytu. Ponieważ jedynym zadaniem tej powieści jest opis niektórych scen wziętych z życia w Plumfield, dla rozrywki pewnych osóbek - opowiemy, w jaki sposób bawili się chłopcy pani Jo. Wierzcie mi, Szanowni Czytelnicy, że te zdarzenia są po większej części wzięte z rzeczywistości i że najdziwaczniejsze są najprawdziwszymi - bo dorosła osoba, chociażby obdarzona była najżywszą wyobraźnią, nigdy nie zdoła wymyśleć tak zabawnych psot jak te, co się zrodzą w twórczych mózgownicach dzieci. Louisa May Alcott
Marta Krajewska
Nieradka chciała podejść, przytulić go, przeprosić i błagać o wybaczenie, ale nie mogła ruszyć się z miejsca. Wiedziała, że odtrąciłby jej ramiona, a wtedy umarłaby na miejscu. Była zła i niewarta jego dobroci. Wszystko, co mówił, było prawdą. Gdyby mogła, rzuciłaby się w las szukać tamtego koziołka, ale nie była w stanie upolować zwierzęcia. Nie mogła naprawić tego błędu. - I tylko las to, las tamto - ciągnął Gorazd spokojniej. - Ja też żyję w lesie, a co on nam takiego dał? Pytam się. - Wbił zły wzrok w żonę. - Co ci ten las dał? Upiory za ścianą? Gdyby nie ja, nie przeżyłabyś tu jednego lata, co dopiero zimy. Las! Las jest dobry! - przedrzeźniał ją. - No to idź do niego! Proszę bardzo, idź! Niech ci da ten twój las schronienie, niech ci da jeść, proszę! Idź, przynieś te leśne skarby. O, malin mi może przynieś, pojemy. No, wynocha! Chwycił Nieradkę za ramiona i siłą wypchnął za drzwi. - Ale... Gorciu, niedźwiadku mój... - mamrotała smolarzowa, przymilając się i nie dowierzając temu, co się dzieje. Opowiadanie zostało opublikowane w antologii "Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie" (2023).
Marta Krajewska
Nieradka chciała podejść, przytulić go, przeprosić i błagać o wybaczenie, ale nie mogła ruszyć się z miejsca. Wiedziała, że odtrąciłby jej ramiona, a wtedy umarłaby na miejscu. Była zła i niewarta jego dobroci. Wszystko, co mówił, było prawdą. Gdyby mogła, rzuciłaby się w las szukać tamtego koziołka, ale nie była w stanie upolować zwierzęcia. Nie mogła naprawić tego błędu. - I tylko las to, las tamto - ciągnął Gorazd spokojniej. - Ja też żyję w lesie, a co on nam takiego dał? Pytam się. - Wbił zły wzrok w żonę. - Co ci ten las dał? Upiory za ścianą? Gdyby nie ja, nie przeżyłabyś tu jednego lata, co dopiero zimy. Las! Las jest dobry! - przedrzeźniał ją. - No to idź do niego! Proszę bardzo, idź! Niech ci da ten twój las schronienie, niech ci da jeść, proszę! Idź, przynieś te leśne skarby. O, malin mi może przynieś, pojemy. No, wynocha! Chwycił Nieradkę za ramiona i siłą wypchnął za drzwi. - Ale... Gorciu, niedźwiadku mój... - mamrotała smolarzowa, przymilając się i nie dowierzając temu, co się dzieje. Opowiadanie zostało opublikowane w antologii "Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie" (2023).
Malowanie palcami. Analiza diagnostyczna. Cz. 1
Grażyna Szafraniec
Projekt działań badawczych, opisany w publikacji Malowanie palcami. Analiza diagnostyczna wynika z wieloletnich zainteresowań autorki diagnostyką psychopedagogiczną, terapią i arteterapią, a zwłaszcza takimi technikami terapii, które wykorzystują środki artystyczne do wyrażania odczuć i przeżyć osób w nich uczestniczących. Publikacja jest monografią dotyczącą twórczości plastycznej osób dorosłych, może wzbogacić listę publikacji naukowych z tego zakresu. Stanowi uzupełnienie literatury podejmującej temat metody malowania dziesięcioma palcami. Cele badań dotyczyły aspektów naukowych, edukacyjnych, poznawczych i pragmatycznych. W pierwszej części publikacji przedstawiono wyniki analiz diagnostycznych przeprowadzonych na grupie 413 osób – studentów Uniwersytetu Śląskiego, kierunku pedagogika, uczących się stacjonarnie i niestacjonarnie. Badania dotyczyły szeregu zmiennych związanych z osobą twórcy (introwersja, ekstrawersja, zaburzenia emocjonalne, przeżycia) oraz aktywnością twórczą (czas startu, nastawienie, opór, werbalizacja). Analizie podlegały także wytwory plastyczne uczestników zajęć malowania dziesięcioma palcami (kompozycja, kolorystyka, tematyka, realizm, abstrakcja, symbolika, technika malowania). W pracy opisano funkcje metody malowania dziesięcioma palcami. Zamieszczono także wyniki badań dotyczących doboru repertuaru muzycznego do celów terapeutycznych. Opracowanie łączy w sobie elementy diagnozy i terapii, muzyki i plastyki, twórczości i arteterapii, edukacji i psychoterapii, teorii i praktyki, wiedzy i umiejętności dzieci oraz dorosłych, pedagogów, wychowawców i nauczycieli. Wersja elektroniczna nie zawiera płyty CD
Maluchodźwięki. Pomoc dydaktyczna dla małych dzieci
Michalina Biernacka
Autorka proponuje inspirujący zestaw technik ludycznych, które umożliwiają sterowaną zabawę z dzieckiem, dzięki czemu dorośli mogą skutecznie stymulować rozwój mowy i języka swoich podopiecznych, w naturalny sposób wzmacniając przy tym bliskie relacje w rodzinie. Ludyczny charakter Maluchodźwięków ma dodatkowy walor – służy pobudzeniu i podtrzymaniu motywacji dziecka do zabaw z językiem. Ma to szczególne znaczenie zwłaszcza w przypadku rodzin wielojęzycznych, w których może pojawić się, skądinąd zrozumiała, konkurencja między językami i niechęć dziecka do używania jednego z języków – najczęściej tego, który jest dla niego mniej dostępny. (…)należy podkreślić, iż Maluchodźwięki Michaliny Biernackiej są bardzo ciekawą i potrzebną pomocą dydaktyczną, rozwijającą percepcję słuchową i artykulację dzieci jedno- i wielojęzycznych. Książeczka ma bardzo dobry tytuł, trafnie oddający jej zawartość i „chwytający” za ucho. Część wstępna, przeznaczona dla osób dorosłych, jest napisana familiarnym, przyjaznym dla odbiorcy językiem, który ma charakter dialogu z rodzicami/opiekunami. Jak powszechnie wiadomo „potrzeba jest matką wynalazku”, dlatego często najciekawsze i najbardziej skuteczne materiały edukacyjne powstają właśnie z osobistych pobudek rodziców. Tak stało się i w tym przypadku. Połączenie doświadczenia mamy oraz zawodowca – językoznawcy, logopedy i glottodydaktyka, współpracującego z rodzinami dwu- i wielojęzycznymi za granicą, przyniosło jak najlepsze rezultaty. Z recenzji dr Agnieszka Rabiej