Verleger: Wydawnictwo
Rafał Klimczak
W świecie ludzi nastały wakacje, dlatego nudzimisie mają więcej wolnego czasu i zajmują się tylko zabawą: jeżdżą na liściorolkach, grają w piłkę samograjkę i gonią skaczące jagody. A gdy zmęczą się całodziennymi harcami, kładą się w cieniu lizakowca i opowiadają sobie baśnie: o Sierotce i kocie Rysiu, Królewnie Śmieszce, Czerwonym Gburku i Bezyliszku. Hubek, Mutek, Gusia i potwór Łaskot zapraszają do wysłuchania niezwykłych i pełnych humoru historii!
Baśniowe oratorium. O Nowej Justynie i Historii Julietty Markiza de Sade
Krzysztof Matuszewski
Celem zaproponowanej w tej książce taksonomii tematów jest ułatwienie peregrynacji po świecie z rozmachem zakreślonej fabuły dwu spektakularnych dzieł Sade'a. Radykalność autora i łączony z nim skandal wywołują odrzucenie, jakiego domaga się moralność, bądź egzorcyzmowanie za pomocą sarkazmu, lekceważenia czy insynuowania nudy. Staram się oddemonizować Sade'a, zdjąć z niego odium promotora okrucieństwa i zbrodni, który za pomocą pióra użytego do lansowania zła pragnie z szatańską premedytacją wywrócić świat na nitce. Bardziej przekonujący wydaje mi się wizerunek autora o filozoficznych kompetencjach, panującego nad literackim warsztatem, bynajmniej nienudnego, tworzącego fikcję pokrewną pod względem konstrukcji i przesłania gatunkowi baśni, owszem, potęgującej walory gotyckie. Choć nagminnie sięgał po przemoc, to eksplorował ją z zamiarem teatralizacji swego uniwersum, uczynienia go feerią wydarzeń i efektów. Służyć one miały uatrakcyjnieniu spektaklu, a na metapoziomie celom poznawczym, edukacyjnym i - jak w baśni - moralnym. Intencją nie było jednak moralizowanie, ale doping do bardziej finezyjnej etyki umożliwianej przez infernalną ekspedycję. Sade realizuje strategię pisarstwa rozpalającego ciekawość i zmysły, komunikatu zarówno dla intelektu bądź ducha, jak i dla ciała. Podczas lektury jego utworów warto oddalić mimesis, pytanie o relację między obrazem a rzeczywistością i docenić humor. Na wyższym poziomie autor pozwala pytać o prawomocność etyki naturalistycznej; czyni to dzisiaj, po Shoah, w obliczu obaw, że natura nie stanowi źródła wartości i w kontekście wpełzającego niezauważalnie pod skórę faszyzmu.
Baśń niepodległa czyli w stronę politologii kultury. Wykłady witebskie
Bohdan Cywiński
Co z tą, szczególnie naznaczoną naszym dziejowym doświadczeniem, polską literaturą zrobić, jak ją traktować z myślą o dalszych drogach naszej kultury - i o przyszłości naszego narodowego i politycznego bytu? Czy widzieć w jej oryginalności wyjątkowy kulturowy skarb, czy nieco krępujące polskiego Europejczyka dziwactwo, a więc czy prezentować ją w salonach, czy raczej umieścić na rzadko odwiedzanym strychu? A wreszcie, jeśli nawet kiedyś przydała się w obronie zagrożonej narodowej tożsamości Polaków, to czy dziś jeszcze uznać ją za ewentualnie przydatną broń emocjonalnego "pospolitego ruszenia", czy raczej za niepotrzebny - a może nawet szkodliwy - balast? Te pytania warto chyba sobie zadawać.
Agata Franczak
Dla Tristana to miało być tylko kolejne zlecenie, szybkie, dobrze płatne, bez zbędnych pytań. Działał z chłodną precyzją. Aż do chwili, gdy spojrzał w oczy ofiary. Liliana przywykła do życia w cieniu dworu. Po dwóch zamachach nie ma wątpliwości - macocha pragnie jej śmierci. Gdy odkrywa prawdę, postanawia działać. Jednak nie spodziewa się, że prześladowca stanie się jej jedyną szansą na przetrwanie. Jedna decyzja. Zabójca i ofiara. Niechciane uczucie, które rodzi się pośród kłamstw, zdrady i krwi. W świecie, gdzie magia bywa zagrożeniem, a lojalność nie istnieje, dwoje zranionych ludzi zostaje zmuszonych do ucieczki i wspólnej walki o coś więcej niż przetrwanie. Nowelka w baśniowym klimacie, pełna napięcia i mroku, z odrobiną magii i dużą dawką emocji, idealna dla fanów romantasy. Nowelka z Kolekcji romantasy Inanny
Kamila Mitek
A może by tak zrobić wszystko po swojemu? W Królestwie Orła Czarnopiórego rządzi uparty król Mikołaj, który wierzy, że młodszy brat Bartoszek w przyszłości zostanie jego doradcą. Chłopak ma jednak inne plany: pragnie zostać rycerzem. To niestety nie jest takie proste i nie podoba się władcy W życiu braci niespodziewanie pojawia się tajemnicza Sklavena. Przepiękna istota o srebrnych włosach jest niemową i nie pamięta swojej przeszłości. Mikołaj postanawia pomóc dziewczynie odkryć jej pochodzenie. Razem z przyjaciółmi wyruszają w pełną przygód i niespodzianek podróż, która zmieni życie całego królestwa. Baśń o magii, rycerzach, prawdziwej miłości i poszukiwaniu akceptacji zachwyci każdego. Uwaga! Do czytania z rodzicami lub samodzielnie. Wydana przez Wydawnictwo Nie powiem, Hm... zajmuje się dsytrybucją wersji elektronicznej.
Ewelina Konieczna
Walory wychowawcze i edukacyjne mediów elektronicznych, zwłaszcza w dobie ich gwałtownej ekspansji i zwiększającego się wpływu na wiele dziedzin współczesnego życia społeczno-kulturalnego, ciągle rodzą wiele dyskusji w gronie pedagogów i teoretyków kultury. Współczesna szkoła musi dostrzegać wiążące się z tym zagadnieniem możliwości i zagrożenia, gdyż edukacja przez kulturę filmową wydaje się interesującą propozycją pedagogiczną, sprzyjającą wychowaniu młodego pokolenia w świadomości istnienia epoki „przedelektronicznej”. Książka Eweliny Koniecznej analizuje zagadnienie odbioru baśni ekranowej przez siedmio-, ośmio- i dziewięciolatków, stanowiąc próbę określenia jej roli i znaczenia w edukacji filmowej dzieci oraz możliwości jej wykorzystania przez nauczycieli w zakresie zintegrowanej edukacji wczesnoszkolnej.
Jerzy Niemczuk
Asia, młoda mama 3-letniej Mai, samotnie opiekuje się córką. Jej mąż uciekł, pozostawiając po sobie gorycz i długi. Dziewczyna mieszka w biednej wsi pod Lidzbarkiem, przygarnięta przez byłych teściów, którzy jej nie lubią i w dodatku obwiniają o rozbicie małżeństwa. Brakuje jej pieniędzy, pracy, wsparcia serdecznych ludzi i nadziei na lepsze jutro. Nikt w nią nie wierzy, nawet ona sama. O miłości już chyba nawet nie marzy Lecz gdy w życiu wyczerpuje się limit nieszczęścia, okazuje się, że może się jeszcze zdarzyć wiele, wiele dobrego Czy w życiu Asi także? Czy dziewczyna weźmie w końcu swój los we własne ręce, czy odważy się zaryzykować? Prawdziwa literacka uczta dla miłośników Warmii i Mazur piękne widoki, klimatyczne jeziora, tradycje i mazurska gwara. Jednak autor pokazuje też inne oblicze tych terenów sąsiedzkie animozje i mentalność mieszkańców, bezrobocie i biedę popegeerowskiej Polski B. Jest też wątek kryminalny przemytnicza afera tytoniowa, mafijne porachunki i tajni agenci. Taka mieszanka potrafi podnieść ciśnienie! Jerzy Niemczuk, który stworzył barwny świat największego hitu TVP1 serialu Ranczo, udowadnia, że potrafi opowiedzieć piękną historię bardziej na serio. Nie zabraknie w niej prawdziwych ludzkich dramatów, wzruszeń i życzliwych ludzi, a przede wszystkim wiary w dobro i miłość. Dla miłośników urokliwych Mazur, lektura obowiązkowa. Tego nazwiska szukaj teraz na półkach z dobrą popularną literaturą!
Kim Tongin
Minęło prawie czterdzieści lat odkąd Solgeo wkroczył na ścieżkę artysty, a niemal trzydzieści odkąd zamieszkał w przymusowym odosobnieniu. Cała seksualna energia, której nie mógł wykorzystać na kobietach, wezbrała w jego głowie, przeniosła się do palców i znalazła wyraz w obrazach. [...] Ale nagle pojawiło się niezadowolenie, które w ciągu ostatnich dwudziestu lat stopniowo kiełkowało. [...] Teraz chciał narysować bardziej dynamiczną twarz ludzką. W swoich obrazach pragnął wydobyć wyraz tej twarzy. Dlatego spędzał całe dnie na malarstwie portretowym, odrzucając bez namysłu konwencję. Ale artysta, który żył poza światem, nie mógł już sobie przypomnieć twarzy człowieka. Fragment opowiadania „Szalony malarz” Początki działalności literackiej Kim Tongina przypadają na lata dwudzieste XX wieku. Utwory pisarza, pozbawione dydaktyzmu, ukazują realistycznie indywidualne tragedie jednostek, które daremnie próbują zmienić swoje położenie, i skłaniają czytelnika do refleksji nad naturą ludzką i nieuchronnością losu. Kim Tongin (1900–1951) – koreański pisarz, poeta i literaturoznawca. Uważany jest za prekursora realizmu i naturalizmu we współczesnej literaturze koreańskiej. Głosił potrzebę autonomii literatury i odcięcia sztuki od debat ideologicznych. Wiele spośród jego opowiadań doczekało się adaptacji filmowych. Od 1955 r. nagroda jego imienia przyznawana jest utalentowanym pisarzom południowokoreańskim.