Publisher: Znak
Byłam katolickim księdzem. Historia Ludmiły Javorovej, kobiety wyświęconej w Czechach
Tomasz Maćkowiak
28 grudnia 1970 roku katolicki biskup Felix Maria Davídek wyświęcił Ludmilę Javorovą na księdza. To nie była jego pierwsza kontrowersyjna decyzja wcześniej kapłanami uczynił kilku żonatych mężczyzn. Kościół w Czechosłowacji już w latach 50. został przez komunistyczne władze zmuszony do działania w podziemiu. Zostały zlikwidowane zakony, zabroniono kształcenia nowych księży, proboszczowie zostali podporządkowani partyjnym sekretarzom. Biskup Davidek bał się o przyszłość czeskiego Kościoła, spodziewał się aresztowań kapłanów i nie chciał zostawić wiernych bez mszy świętej. Tak tłumaczył wyświęcenie osób, które najtrudniej było podejrzewać o bycie księdzem, a które w razie pogorszenia się sytuacji miały zastąpić tradycyjnych kapłanów. W 1996 roku, już po upadku komunizmu, Watykan oficjalnie uznał święcenia Ludmily Javorovej i innych wyświęconych wraz z nią kobiet za nieważne. W czeskim Kościele zaczęto patrzeć na nią wyjątkowo niechętnie. Kim jest kobieta-ksiądz? Czy ma żal do hierarchów Kościoła? A może rozumie ich decyzję? Co sądzi o kapłaństwie kobiet? To pierwsza w Polsce tak szczera opowieść o jedynej znanej z imienia i nazwiska kobiecie, która była księdzem.
Byłem fotografem w Auschwitz. Prawdziwa historia Wilhelma Brassego
Anna Dobrowolska
Historia człowieka, który fotografował piekło. Nazywam się Wilhelm Brasse. Jestem fotografem. Od września 1940 roku byłem więźniem w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Wykonałem ponad 50 tysięcy zdjęć do obozowych kartotek oraz dokumentację eksperymentów doktora Mengelego tak swoją opowieść zaczyna człowiek, którego zdjęcia stały się dowodem zbrodni przeciw ludzkości. Wilhelm Brasse, dwudziestotrzyletni mężczyzna z Żywca, trafił do Auschwitz. Spędził tam ponad cztery lata i na zlecenie nazistów prowadził dokumentację fotograficzną. Po wojnie jego zdjęcia obiegły cały świat, dając świadectwo tragedii ponad miliona osób. Brasse po tym, co widział w Auschwitz, nigdy nie wrócił do zawodu. Mroczne wspomnienia z obozu nie pozwoliły mu wykonywać zwykłych fotografii. Byłem fotografem w Auschwitz to pierwszoosobowa relacja z obozowego piekła. Jestem pod dużym wrażeniem tej książki. Nie jest to praca naukowa ani też sensu stricte pamiętnik, ale wnosi bardzo dużo do wiedzy dzisiejszych zwyczajnych ludzi nie tylko o obozie, lecz i o systemie, który takie obozy stworzył. Władysław Bartoszewski
Eric-Emmanuel Schmitt
PORUSZAJĄCY PORTRET GENIALNEJ ŚPIEWACZKI NAKREŚLONY PIÓREM FRANCUSKIEGO WIRTUOZA SŁOWA Gdy Carlotta Berlumi po raz pierwszy spotkała Marię Callas w drugorzędnej operze, nie spodziewała się, że ta brzydka Greczynka wkrótce podbije najważniejsze sceny muzyczne i serca melomanów na całym świecie. Nie wiedziała też, że właśnie zaczyna się pojedynek na głosy i emocje, w którym stawką będą nie tylko uznanie i sława, ale też uczucia kochanków. W tej historii pasja miesza się z udręką, a fascynacja z bólem niespełnienia. Callas, moja rywalka to opowieść o tym, że pasja może być zarówno darem, jak i przekleństwem. To sugestywny obraz tego, jak łatwo można się zatracić w cudzym blasku i pozwolić, by fałszywa nuta zdominowała całe nasze życie. Éric-Emmanuel Schmitt, autor Oskara i pani Róży, po raz kolejny udowadnia, że jest prawdziwym mistrzem krótkiej formy. Choć Carlotta Berlumi nigdy nie istniała, inspiracją do stworzenia jej postaci były życiorysy wielu prawdziwych rywalek Callas. Za jej pośrednictwem autor nie tylko odsłania istotę geniuszu wielkiej artystki, ale również stawia pytania o cenę, którą trzeba zapłacić za spełnienie marzeń, i o pasję, której nie sposób porzucić. Literacka perełka, która poruszy serce mocniej niż niejedna aria! *** Éric-Emmanuel Schmitt - francuski powieściopisarz, dramaturg, eseista i filozof. Jeden z najpoczytniejszych francuskojęzycznych autorów na świecie, uwielbiany także przez polskich czytelników. Jego książki tłumaczone są na 35 języków. Najpopularniejsze utwory Schmitta to Oskar i pani Róża, Dziecko Noego i Pan Ibrahim i kwiaty Koranu.W Polsce wydawana jest także jego bestsellerowa seria powieściowa o historii ludzkości Podróż przez czas (dotychczas ukazały się trzy tomy: Raje utracone, Brama do nieba i Ciemne słońce). Éric-Emmanuel Schmitt jest również miłośnikiem i znawcą opery. Przetłumaczył na język francuski libretta do Wesela Figara" i Don Giovanniego". Na podstawie jego powieści powstały także opery Oscar und die Dame in rosa" oraz Cos fan tutte".
Melissa Da Costa
Los łączy ludzi w momencie, w którym najbardziej tego potrzebują Émile pragnie przeżyć ostatnie chwile na własnych zasadach. Joanne chce się uwolnić od przeszłości. Nieznajomi, którym zostało tylko tu i teraz, decydują się zostawić za sobą dotychczasowe życie i ruszyć w podróż w nieznane. Z czasem wyprawa kamperem przez malownicze krajobrazy południowej Francji staje się czymś więcej niż tylko ucieczką. Podczas wspólnej drogi Émile i Joanne odnajdują to, czego oboje szukali spokój, zapomnienie i odwagę, by nie odkładać niczego na później. Oraz coś więcej szansę na miłość, która zdarza się tylko raz w życiu. Mélissa Da Costa, francuska autorka bestsellerów wyróżniona przez Le Figaro, w swojej poruszającej powieści maluje obraz relacji międzyludzkich, które rozkwitają w chwili, gdy wydawało się, że wszystko dobiegło końca. Cały ten błękit to opowieść o miłości rodzącej się z bólu i o pięknie ukrytym w najmniejszych gestach. 1 500 000 sprzedanych egzemplarzy we Francji Książki Mélissy Da Costy przetłumaczono na 30 języków
Paweł Huelle
Hans Castorp przybywa do Gdańska. Mimo ostrzeżeń wuja wsiada na statek w Hamburgu i rozpoczyna dziwną podróż. Podczas morskiej przeprawy towarzyszy mu trójka ekscentrycznych podróżników, którzy walczą o jego niewinną duszę. Młodziutki Hans nie wie jeszcze, że w Gdańsku sam będzie musiał o nią walczyć. Castorp to jedna z najpiękniejszych książek Huellego, odsłaniająca tajemnice starego Gdańska, studenckiego Wrzeszcza i sopockiego raju dla kuracjuszy z początku XX wieku. Dojrzewanie bohatera, jego pierwsza miłość i pierwsza obsesja splatają się tu z fascynacją miastem, które uwodzi i niszczy. Powieść zainspirowana Czarodziejską górą Tomasza Manna, nominowana w roku 2008 do prestiżowej nagrody The Independent Foreign Fiction Prize. Hans Castorp przybywa do Gdańska. Mimo ostrzeżeń wuja wsiada na statek w Hamburgu i rozpoczyna dziwną podróż. Podczas morskiej przeprawy towarzyszy mu trójka ekscentrycznych podróżników, którzy walczą o jego niewinną duszę. Młodziutki Hans nie wie jeszcze, że w Gdańsku sam będzie musiał o nią walczyć. Castorp to jedna z najpiękniejszych książek Huellego, odsłaniająca tajemnice starego Gdańska, studenckiego Wrzeszcza i sopockiego raju dla kuracjuszy z początku XX wieku. Dojrzewanie bohatera, jego pierwsza miłość i pierwsza obsesja splatają się tu z fascynacją miastem, które uwodzi i niszczy. Powieść zainspirowana Czarodziejską górą Tomasza Manna, nominowana w roku 2008 do prestiżowej nagrody The Independent Foreign Fiction Prize. Hans Castorp przybywa do Gdańska. Mimo ostrzeżeń wuja wsiada na statek w Hamburgu i rozpoczyna dziwną podróż. Podczas morskiej przeprawy towarzyszy mu trójka ekscentrycznych podróżników, którzy walczą o jego niewinną duszę. Młodziutki Hans nie wie jeszcze, że w Gdańsku sam będzie musiał o nią walczyć. Castorp to jedna z najpiękniejszych książek Huellego, odsłaniająca tajemnice starego Gdańska, studenckiego Wrzeszcza i sopockiego raju dla kuracjuszy z początku XX wieku. Dojrzewanie bohatera, jego pierwsza miłość i pierwsza obsesja splatają się tu z fascynacją miastem, które uwodzi i niszczy. Powieść zainspirowana Czarodziejską górą Tomasza Manna, nominowana w roku 2008 do prestiżowej nagrody The Independent Foreign Fiction Prize.
Ziemowit Szczerek
Posłuchaj, drugiej wojny światowej nie było. Warszawa nigdy nie została zniszczona, dzisiaj pod łukami triumfalnymi spacerują Polacy, Żydzi i Ukraińcy. Warszawa Buenos Aires Słowiańszczyzny swego tanga nikomu nie szczędzi. Ale teraz, teraz to miasto, które nie przegrało, spływa krwią. Ulica szepcze o Kubie Hieroglifie i spisku tajnych stowarzyszeń. Kolejne trupy bez głów walają się po ulicach, a świat pogrąża się w chaosie. Kary, słuchaj, to sprawa dla ciebie. Ten ktoś zabija równie dobrze jak ty. I chce z tobą wyrównać rachunki. Kary, ty jesteś bękart, zdrajca i dezerter. Ale jesteś też detektyw, więc rusz tyłek i zajmij się tym. Przestań chlać i wstawaj. Trupy nie będą czekać. Zbrodnia, namiętność i wojna na wszystkich szczeblach. Kryminał i epicka powieść w jednym. A w tle ulubiony temat pisarza wielka historia. Ziemowit Szczerek pisarz, dziennikarz, autor wielu nagradzanych powieści i reportaży. Laureat Paszportu Polityki, nominowany do Nagrody MediaTory i Nagrody im. Beaty Pawlak oraz dwukrotnie do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus. FRAGMENT: Po Warszawie grasuje Kuba Hieroglif. Nikt nie mówi o niczym innym, tylko o Kubie Hieroglifie. Że strach po nocach wychodzić z domu, że nie wiadomo, kogo następnego zabije, że diabeł wcielony. Że nawet ludzie na najwyższych szczytach władzy nie mają przed nim ucieczki. Że nawet policyjni spirytyści i jasnowidze, pozostałości, ślepe kiszki, po dawnych, złych epokach (choć obecna jakoś nie lepsza), pojęcia nie mają nawet najbledszego, cóż to się dziać może. Ale kiedyż oni mają jakieś większe pojęcie o czymkolwiek. To akurat prawda. Ciebie też ten Hieroglif wkręcił, Kary. Jakim cudem jemu albo im to wszystko się udaje? Dla władzy zresztą, myślałeś, taki Kuba Hieroglif jest idealnym wyjściem. Przecież po tych jego morderstwach mało kto się już przejmuje czymś tak nieokreślonym i niewiarygodnym w zasadzie jak ultimatum dane Polsce przez jej własnych najbliższych sojuszników: Anglię i Francję. Owszem, Anglia i Francja nie żartowały. Dlaczego miałyby żartować. Ale z najeżonej zermackimi piramidami Dzielnicy Marszałka Piłsudskiego szedł jeden, nieustający przekaz: eee, dajcie spokój, naprawdę wierzycie, że nasza wielka siostrzyca Francja nas zbombarduje? Eee, że dumny Albion, w imię którego krew na Bałkanach przelewaliśmy? Niemcy to tak, na szczęście na kawałki są rozbite. Jeszcze. Ale oni? Eee. I to za co, za Ukraińców? Za Szoszonów? Dajcie spokój, bądźmy poważni, wódz-marszałek Snardz i jego wierny adiutant Michał książę, kurwa, Bycza Głowa-Dowkont całą sprawę w mig załatwią. A wy, obywatele, jak się nie macie czym martwić, to się martwcie Kubą Hieroglifem. Jest czym! Patrzysz na mobil, przypominający elektryczną maszynkę do golenia obciążnik do kieszeni, miga czerwoną diodą, któż to tak cię kocha, że wali od rana połączeniami, które są, niebożęta, skazane o tej porze na nieodebranie? Złota. A to nie. A to ona akurat cię nie kocha. I to jest akurat problem. Oczywiście nie oddzwaniasz. Może nawet, ha, ha, będzie się o ciebie martwiła. A ty masz kaca. Ot, zwykły, lekki kacyk. Od przepalenia i od przepicia, którego, z powodu braku innego pomysłu na spędzenie wieczoru, dokonałeś w barze Syrena kilkaset metrów od domu, na Chłodnej 66, na tyłach Dworca Głównego.
Ziemowit Szczerek
Posłuchaj, drugiej wojny światowej nie było. Warszawa nigdy nie została zniszczona, dzisiaj pod łukami triumfalnymi spacerują Polacy, Żydzi i Ukraińcy. Warszawa Buenos Aires Słowiańszczyzny swego tanga nikomu nie szczędzi. Ale teraz, teraz to miasto, które nie przegrało, spływa krwią. Ulica szepcze o Kubie Hieroglifie i spisku tajnych stowarzyszeń. Kolejne trupy bez głów walają się po ulicach, a świat pogrąża się w chaosie. Kary, słuchaj, to sprawa dla ciebie. Ten ktoś zabija równie dobrze jak ty. I chce z tobą wyrównać rachunki. Kary, ty jesteś bękart, zdrajca i dezerter. Ale jesteś też detektyw, więc rusz tyłek i zajmij się tym. Przestań chlać i wstawaj. Trupy nie będą czekać. Zbrodnia, namiętność i wojna na wszystkich szczeblach. Kryminał i epicka powieść w jednym. A w tle ulubiony temat pisarza wielka historia. Ziemowit Szczerek pisarz, dziennikarz, autor wielu nagradzanych powieści i reportaży. Laureat Paszportu Polityki, nominowany do Nagrody MediaTory i Nagrody im. Beaty Pawlak oraz dwukrotnie do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus. FRAGMENT: Po Warszawie grasuje Kuba Hieroglif. Nikt nie mówi o niczym innym, tylko o Kubie Hieroglifie. Że strach po nocach wychodzić z domu, że nie wiadomo, kogo następnego zabije, że diabeł wcielony. Że nawet ludzie na najwyższych szczytach władzy nie mają przed nim ucieczki. Że nawet policyjni spirytyści i jasnowidze, pozostałości, ślepe kiszki, po dawnych, złych epokach (choć obecna jakoś nie lepsza), pojęcia nie mają nawet najbledszego, cóż to się dziać może. Ale kiedyż oni mają jakieś większe pojęcie o czymkolwiek. To akurat prawda. Ciebie też ten Hieroglif wkręcił, Kary. Jakim cudem jemu albo im to wszystko się udaje? Dla władzy zresztą, myślałeś, taki Kuba Hieroglif jest idealnym wyjściem. Przecież po tych jego morderstwach mało kto się już przejmuje czymś tak nieokreślonym i niewiarygodnym w zasadzie jak ultimatum dane Polsce przez jej własnych najbliższych sojuszników: Anglię i Francję. Owszem, Anglia i Francja nie żartowały. Dlaczego miałyby żartować. Ale z najeżonej zermackimi piramidami Dzielnicy Marszałka Piłsudskiego szedł jeden, nieustający przekaz: eee, dajcie spokój, naprawdę wierzycie, że nasza wielka siostrzyca Francja nas zbombarduje? Eee, że dumny Albion, w imię którego krew na Bałkanach przelewaliśmy? Niemcy to tak, na szczęście na kawałki są rozbite. Jeszcze. Ale oni? Eee. I to za co, za Ukraińców? Za Szoszonów? Dajcie spokój, bądźmy poważni, wódz-marszałek Snardz i jego wierny adiutant Michał książę, kurwa, Bycza Głowa-Dowkont całą sprawę w mig załatwią. A wy, obywatele, jak się nie macie czym martwić, to się martwcie Kubą Hieroglifem. Jest czym! Patrzysz na mobil, przypominający elektryczną maszynkę do golenia obciążnik do kieszeni, miga czerwoną diodą, któż to tak cię kocha, że wali od rana połączeniami, które są, niebożęta, skazane o tej porze na nieodebranie? Złota. A to nie. A to ona akurat cię nie kocha. I to jest akurat problem. Oczywiście nie oddzwaniasz. Może nawet, ha, ha, będzie się o ciebie martwiła. A ty masz kaca. Ot, zwykły, lekki kacyk. Od przepalenia i od przepicia, którego, z powodu braku innego pomysłu na spędzenie wieczoru, dokonałeś w barze Syrena kilkaset metrów od domu, na Chłodnej 66, na tyłach Dworca Głównego.
Chciałbym... Męskie fantazje seksualne
Kuszewska Magdalena
Magdalena Kuszewska zabiera nas w podróż po świecie męskich fantazji, które łączy jeden wspólny mianownik są skrywane. Przed światem, przed partnerką, czasem przed samym sobą. Dlaczego temat fantazji seksualnych w XXI wieku nadal stanowi tak silne tabu? O czym fantazjują faceci i dlaczego nie rozmawiają o swoich fantazjach z partnerkami? Co w sytuacji, gdy fantazje stają się niezdrowe, gdy przekraczają granice, których przekraczać nie należy? Obecnie najpopularniejszą fantazją polskich mężczyzn jest MILF. Dojrzała kobieta, silna i niezależna czy tego właśnie szukają faceci? Czas zweryfikować nasze myślenie o tym, czego pragną mężczyźni, i po prostu oddać im głos. Po świecie męskich fantazji oprowadzają nas eksperci z różnych dziedzin, a także sami mężczyźni. Autorka wraz z nimi tłumaczy nam, dlaczego warto o fantazjach rozmawiać i że wcale nie chodzi tylko o seks. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Piotr Sochoń, Weronika Truszczyńska, Nadia Urban
Pierwszy polski reportaż o tym, jak polityka jednego dziecka stworzyła współczesne Chiny Czy Chińczyk bez mieszkania ma szansę znaleźć żonę? Jak Państwo Środka stało się państwem kujonów? Czemu najdroższe panny młode to te, które mają braci? Dlaczego w Chinach każdego roku dokonuje się więcej aborcji niż rodzi się dzieci? Kogo nazywa się nagimi gałęziami? W ostatnich latach Chiny stały się potężnym graczem na arenie międzynarodowej. Nazywane są fabryką świata, podbijają rynek technologiczny, a ich rola w światowej polityce rośnie. Jednak co tak naprawdę ukształtowało chińskie społeczeństwo? Choć teoretycznie polityka jednego dziecka miała na celu uniknięcie przeludnienia, konsekwencje okazały się zdecydowanie dalej idące. To dzięki niej Chiny stały się nowoczesnym społeczeństwem, dla którego modernizacja i wzrost gospodarczy stanowią priorytet. Jednocześnie wysoką cenę zapłaciły za to miliony osób: matki poddawane przymusowej sterylizacji, córki, które porzucano lub sprzedawano obcym rodzinom, by wychować je na żony, a także synowie, dla których zwyczajnie brakuje partnerek. Twórcy podcastu Mao Powiedziane, Weronika Truszczyńska, Nadia Urban i Piotr Sochoń, znają Państwo Środka od podszewki. Od lat mieszkają w Szanghaju i przybliżają Polakom nieznane oblicze Chin. Każdego odcinka ich podcastu słucha kilkadziesiąt tysięcy osób. W tym znakomitym reportażu odkrywają, jak głęboko w chińskim społeczeństwie zakorzeniła się polityka jednego dziecka i jakie są jej następstwa.
Piotr Sochoń, Weronika Truszczyńska, Nadia Urban
Pierwszy polski reportaż o tym, jak polityka jednego dziecka stworzyła współczesne Chiny Czy Chińczyk bez mieszkania ma szansę znaleźć żonę? Jak Państwo Środka stało się państwem kujonów? Czemu najdroższe panny młode to te, które mają braci? Dlaczego w Chinach każdego roku dokonuje się więcej aborcji niż rodzi się dzieci? Kogo nazywa się nagimi gałęziami? W ostatnich latach Chiny stały się potężnym graczem na arenie międzynarodowej. Nazywane są fabryką świata, podbijają rynek technologiczny, a ich rola w światowej polityce rośnie. Jednak co tak naprawdę ukształtowało chińskie społeczeństwo? Choć teoretycznie polityka jednego dziecka miała na celu uniknięcie przeludnienia, konsekwencje okazały się zdecydowanie dalej idące. To dzięki niej Chiny stały się nowoczesnym społeczeństwem, dla którego modernizacja i wzrost gospodarczy stanowią priorytet. Jednocześnie wysoką cenę zapłaciły za to miliony osób: matki poddawane przymusowej sterylizacji, córki, które porzucano lub sprzedawano obcym rodzinom, by wychować je na żony, a także synowie, dla których zwyczajnie brakuje partnerek. Twórcy podcastu Mao Powiedziane, Weronika Truszczyńska, Nadia Urban i Piotr Sochoń, znają Państwo Środka od podszewki. Od lat mieszkają w Szanghaju i przybliżają Polakom nieznane oblicze Chin. Każdego odcinka ich podcastu słucha kilkadziesiąt tysięcy osób. W tym znakomitym reportażu odkrywają, jak głęboko w chińskim społeczeństwie zakorzeniła się polityka jednego dziecka i jakie są jej następstwa.
Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę
Sylwia Czubkowska
ŚLEDZTWO O CHIŃSKICH WPŁYWACH, KTÓRE WPRAWI CIĘ W OSŁUPIENIE Wabią pieniędzmi, perspektywą ogromnego rynku zbytu i tanimi rozwiązaniami technologicznymi. Wykorzystują niezależność samorządów i uczelni, a także szkół wojskowych do nawiązywania niekontrolowanej przez nikogo współpracy i zdobywania technologicznego know-how. Przejmują fabryki, legendarne marki motoryzacyjne, media. Pozyskują informacje o naszym życiu z TikToka, telefonów, komputerów, a nawet odkurzaczy i oczyszczaczy powietrza. Korumpują władze na wszystkich szczeblach, a do wyciszania skandali zatrudniają najlepsze agencje PR. Zjednują sobie polityków, naukowców, celebrytów i miliony zwykłych ludzi. Chińczycy w Europie działają niepostrzeżenie, ale na masową skalę. Sylwia Czubkowska uznana dziennikarka, która od lat bada chińskie wpływy w Europie prowadzi pierwsze takie śledztwo dotyczące sposobu, w jaki Chiny przejmują naszą część świata, w tym Polskę. Ujawnia nieznane fakty, analizuje metody działań Państwa Środka, obnaża korupcję na wielką skalę i demaskuje olbrzymią machinę dezinformacyjną.
Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę
Sylwia Czubkowska
ŚLEDZTWO SYLWII CZUBKOWSKIEJ O TYM, JAK CHINY KOLONIZUJĄ EUROPĘ , W TYM POLSKĘ. Wabią pieniędzmi, perspektywą ogromnego rynku zbytu i tanimi rozwiązaniami technologicznymi. Wykorzystują niezależność samorządów i uczelni, a także szkół wojskowych do nawiązywania niekontrolowanej przez nikogo współpracy i zdobywania technologicznego know-how. Przejmują fabryki, legendarne marki motoryzacyjne, media. Pozyskują informacje o naszym życiu z mediów społecznościowych, telefonów, komputerów, a nawet odkurzaczy i oczyszczaczy powietrza. Korumpują władze na wszystkich szczeblach, a do wyciszania skandali zatrudniają najlepsze agencje PR. Zjednują sobie polityków, naukowców, celebrytów i miliony zwykłych ludzi. Chińczycy w Europie działają niepostrzeżenie, ale na masową skalę. CHIŃCZYCY TRZYMAJĄ NAS MOCNO. ŚLEDZTWO O CHIŃSKICH WPŁYWACH, KTÓRE WPRAWI CIĘ W OSŁUPIENIE To nie tylko wnikliwe dziennikarskie śledztwo, lecz także wciągająca opowieść, dzięki której rozsypane puzzle zaczynają układać się w wyraźny i niepokojący obraz: chińskiego smoka moszczącego się w byłych europejskich demoludach. Dariusz Ćwiklak, Newsweek Polska Obserwowałem, jak Chiny przejmują kontrolę nad Afryką, jak wchodzą do Ameryki Łacińskiej, jak broni się przed nimi Australia. Ale najciemniej jest pod latarnią. Sylwia Czubkowska kreśli świetnie udokumentowany i atrakcyjnie podany obraz dyskretnej i planowanej na dziesięciolecia inwazji na nasz świat, na Europę Środkową, w tym na Polskę. Czyta się jak powieść sensacyjną ze świadomością, że to wszystko prawda. Tak rodzi się przyszłość. Marcin Meller Książka Sylwii Czubkowskiej to pasjonujące, napisane z godnym podziwu rozmachem śledztwo o zionącym ogniem smoku kryjącym się pod niewinną maską pociesznej pandy. Michał Potocki, Dziennik Gazeta Prawna O AUTORCE Sylwia Czubkowska uznana dziennikarka, która od lat bada chińskie wpływy w Europie prowadzi pierwsze takie śledztwo dotyczące sposobu, w jaki Chiny przejmują naszą część świata, w tym Polskę. Ujawnia nieznane fakty, analizuje metody działań Państwa Środka, obnaża korupcję i demaskuje olbrzymią machinę dezinformacyjną.
Chirurg na wojnie. Zapiski z piekła frontu wschodniego
Hans Killian
BARBARZYŃSTWO FRONTU WSCHODNIEGO OCZAMI NIEMIECKIEGO LEKARZA Armia III Rzeszy ma podbić świat, a nie jest w stanie zapewnić opieki medycznej swoim żołnierzom. Na froncie wschodnim nawet o konie dba się lepiej niż o rannych i chorych. Przeciwnikami groźniejszymi od Rosjan okazują się mróz i błoto. Bezradni, pozbawieni zaopatrzenia medycy uciekają się do przerażających, niemal średniowiecznych metod leczenia: rutynowo wypalają rany, ignorują oznaki zakażeń, a złamania leczą na oślep. Wycieńczeni, rękami drżącymi z zimna operują w zrujnowanych budynkach i przy akompaniamencie ryczących bombowców. Przeciwko temu buntuje się Hans Killian. Jako chirurg konsultant niemieckiej armii ryzykuje życiem, by docierać do szpitali w oblężonych miastach. Walczy nie tylko na salach operacyjnych, ale też otwarcie potępia okrutne praktyki niemieckiej armii i konfrontuje się z przełożonymi, dla których ideologia jest ważniejsza niż ludzkie życie. Jego wspomnienia są czymś więcej niż świadectwem rozwoju medycyny wojskowej. To wstrząsająca opowieść o granicach ludzkiej wytrzymałości, lojalności i odpowiedzialności w świecie, gdzie życie i śmierć dzieli często tylko kilka sekund. Rozkazy padają daleko, a rany krwawią tu i teraz.
Chirurg na wojnie. Zapiski z piekła frontu wschodniego
Hans Killian
BARBARZYŃSTWO FRONTU WSCHODNIEGO OCZAMI NIEMIECKIEGO LEKARZA Armia III Rzeszy ma podbić świat, a nie jest w stanie zapewnić opieki medycznej swoim żołnierzom. Na froncie wschodnim nawet o konie dba się lepiej niż o rannych i chorych. Przeciwnikami groźniejszymi od Rosjan okazują się mróz i błoto. Bezradni, pozbawieni zaopatrzenia medycy uciekają się do przerażających, niemal średniowiecznych metod leczenia: rutynowo wypalają rany, ignorują oznaki zakażeń, a złamania leczą na oślep. Wycieńczeni, rękami drżącymi z zimna operują w zrujnowanych budynkach i przy akompaniamencie ryczących bombowców. Przeciwko temu buntuje się Hans Killian. Jako chirurg konsultant niemieckiej armii ryzykuje życiem, by docierać do szpitali w oblężonych miastach. Walczy nie tylko na salach operacyjnych, ale też otwarcie potępia okrutne praktyki niemieckiej armii i konfrontuje się z przełożonymi, dla których ideologia jest ważniejsza niż ludzkie życie. Jego wspomnienia są czymś więcej niż świadectwem rozwoju medycyny wojskowej. To wstrząsająca opowieść o granicach ludzkiej wytrzymałości, lojalności i odpowiedzialności w świecie, gdzie życie i śmierć dzieli często tylko kilka sekund. Rozkazy padają daleko, a rany krwawią tu i teraz.
Chłodnia, czyli grzejnia. Małgorzata Szejnert w rozmowie z Dorotą Karaś i Markiem Sterlingowem
Małgorzata Szejnert, Dorota Karaś, Marek Sterlingow
Prawdziwe życie reporterki Kiedy Mariusz Szczygieł przyniósł jej swój najlepszy tekst, nie uwierzyła, że napisał go sam. Magdalenie Grzebałkowskiej powiedziała, że jej reportaż nadaje się do tabloidu, a dzieło Jacka Hugo-Badera w całości posłała do kosza. W stanie wojennym postanowiła: polecę do Ameryki, choćby sprzątać. Byle syn mógł żyć w wolnym kraju. W najgorszej chwili wsparł ją Ryszard Kapuściński. Wróciła, gdy w powietrzu czuć było odwilż.Związała się na lata z działem reportażu Gazety Wyborczej, a na zawsze z wioską Mięćmierz nad Wisłą. Urządzała tam legendarne Świętojanki ich bywalcy do dziś wspominają spanie na strychu, rozmowy przy winie i szefową na luzie. Dorota Karaś i Marek Sterlingow reporterzy i autorzy cenionych biografii Anny Walentynowicz i Jerzego Urbana przeprowadzili z Małgorzatą Szejnert głęboką i mądrą rozmowę, którą czyta się jak pełną przygód, zwrotów akcji i nieszablonowych bohaterów powieść. Zamówiłam wielki pojemnik z chłodnikiem, który stał pod orzechem już otwarty do nalewania, i wpadł na niego paroletni synek Ani Fostakowskiej. Powstała ogromna, smakowita kałuża. Ania zapytała synka: Dlaczego jesteś taki fioletowy?. Przewróciłem grzejnik! Chłodnik, czyli grzejnik! Zamyśliłam się może zamiast chłodnią mogłabym być grzejnią? Jestem chyba na dobrej drodze? (fragment książki)
Chłodnia, czyli grzejnia. Małgorzata Szejnert w rozmowie z Dorotą Karaś i Markiem Sterlingowem
Małgorzata Szejnert, Dorota Karaś, Marek Sterlingow
Prawdziwe życie reporterki Kiedy Mariusz Szczygieł przyniósł jej swój najlepszy tekst, nie uwierzyła, że napisał go sam. Magdalenie Grzebałkowskiej powiedziała, że jej reportaż nadaje się do tabloidu, a dzieło Jacka Hugo-Badera w całości posłała do kosza. W stanie wojennym postanowiła: polecę do Ameryki, choćby sprzątać. Byle syn mógł żyć w wolnym kraju. W najgorszej chwili wsparł ją Ryszard Kapuściński. Wróciła, gdy w powietrzu czuć było odwilż.Związała się na lata z działem reportażu Gazety Wyborczej, a na zawsze z wioską Mięćmierz nad Wisłą. Urządzała tam legendarne Świętojanki ich bywalcy do dziś wspominają spanie na strychu, rozmowy przy winie i szefową na luzie. Dorota Karaś i Marek Sterlingow reporterzy i autorzy cenionych biografii Anny Walentynowicz i Jerzego Urbana przeprowadzili z Małgorzatą Szejnert głęboką i mądrą rozmowę, którą czyta się jak pełną przygód, zwrotów akcji i nieszablonowych bohaterów powieść. Zamówiłam wielki pojemnik z chłodnikiem, który stał pod orzechem już otwarty do nalewania, i wpadł na niego paroletni synek Ani Fostakowskiej. Powstała ogromna, smakowita kałuża. Ania zapytała synka: Dlaczego jesteś taki fioletowy?. Przewróciłem grzejnik! Chłodnik, czyli grzejnik! Zamyśliłam się może zamiast chłodnią mogłabym być grzejnią? Jestem chyba na dobrej drodze? (fragment książki)