Wydawca: Znak
Relacyjność. Jak sprawić, by więzi z tym, co w nas i wokół nas, wspierały szczęśliwe życie
Natalia Ziopaja
Ten sam świat, a każdy widzi go inaczej. Jedna rozmowa i dwa odmienne wnioski. Jedna sytuacja skrajnie różne emocje i tysiąc możliwych interpretacji. Dlaczego tak się dzieje? Bo rzeczywistość jest relacyjna zbudowana z tego, jak łączymy się z innymi, ze sobą, swoimi przekonaniami i traumami, z przeszłością, własnym ciałem i naturą. Ta książka to: mapa naszych powiązań z samymi sobą, z innymi i otoczeniem, lupa do przyjrzenia się mechanizmom, które nami kierują, zestaw narzędzi do budowania relacji, które wspierają, a nie ograniczają. Zamiast złotych rad ćwiczenia. Zamiast sloganów konkretna wiedza i zachęta, by tworzyć swoją rzeczywistość na własnych zasadach. Jeśli chcesz: wyjść z trybu autopilota i naprawdę zrozumieć swoje miejsce w sieci wzajemnych powiązań, otrząsnąć się z etykiet i schematów, które próbują cię definiować, zacząć świadomie i szczęśliwie kształtować swoje relacje, TA KSIĄŻKA JEST DLA CIEBIE! Natalia Ziopaja psycholożka, psychotraumatolożka, trenerka. Twórczyni jednego z największych psychoedukacyjnych profili w Polsce: @psychologiczne_ciekawosci. Autorka bestsellerowych książek: Samopomocownik i Ucieczka przed życiem w pełni. Pokazuje, jak uczyć się siebie w oparciu o naukę, a jednocześnie z samoczułością. Autorka zaprosiła do rozmowy: Maję Chaudhuri (@rozwiaz.mnie) Milenę Wojnarowską (@przystanekmindfulness) Magdalenę Florek (@psychologiabezfiltra) Aldonę Słysz (@dajsiezwariowac) Paulinę Danielak (@paulinadanielak.psycholog) Natalię Baron-Koc (@mojapsycholog) Maję Kamińską i Damiana Paradowskiego (@uwazne.glowy)
Michał Ochnik
Kolejny blockbuster w kinie, a ty masz wrażenie, że w kółko oglądasz ten sam film? Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa właśnie doczekała się nowej politycznie poprawnej adaptacji? Gubisz się w chronologii kolejnych remakeów Spider-Mana? Masz wrażenie, że popkultura pożera własne dzieci? Michał Ochnik z Mistycyzmu Popkulturowego z miłością i krytycyzmem prawdziwego fana pochyla się nad historią popkultury i udowadnia, czemu teraz łatwiej obejrzeć kolejną część Gwiezdnych wojen niż oryginalne s-f oraz opowiada o penisie Batmana.
Repatrland '45. Drogi Polaków na Ziemie Odzyskane
Tomasz Bonek
Nazwano ich repatriantami, wrzucono do tygla i próbowano przetopić na jednolitą masę. Jedni jechali tu z niemieckich obozów koncentracyjnych, bo nie mieli dokąd wracać ich domy po wojnie nie stały już w Polsce. Innych przez Syberię wygnano z Kresów Rzeczypospolitej. Byli też i tacy, którzy sami wyruszyli w podróż w nieznane z centralnej Polski, Podhala i Wielkopolski. Łączyło ich tylko jedno wszystkich propagandziści przekonywali, że przybywają na bogate Ziemie Odzyskane. Ale one okazały się dzikim zachodem, obcą planetą. Ich trudnych przeżyć nie dało się opisać wykwintnym językiem poematów. Odtwarzali więc swoje doświadczenia, jak tylko potrafili i czuli każdy inaczej, ale zawsze całym sobą. Oto opowieści o naszych przodkach przybywających od 1945 roku na nową ziemię obiecaną, nie do szklanych, lecz ceglanych, poniemieckich domów i kamienic. Do kosmopolitycznego Repatrlandu, w którym mieli zatrzymać się tylko na chwilę, a zostali na pokolenia.
Repatrland '45. Drogi Polaków na Ziemie Odzyskane
Tomasz Bonek
Nazwano ich repatriantami, wrzucono do tygla i próbowano przetopić na jednolitą masę. Jedni jechali tu z niemieckich obozów koncentracyjnych, bo nie mieli dokąd wracać ich domy po wojnie nie stały już w Polsce. Innych przez Syberię wygnano z Kresów Rzeczypospolitej. Byli też i tacy, którzy sami wyruszyli w podróż w nieznane z centralnej Polski, Podhala i Wielkopolski. Łączyło ich tylko jedno wszystkich propagandziści przekonywali, że przybywają na bogate Ziemie Odzyskane. Ale one okazały się dzikim zachodem, obcą planetą. Ich trudnych przeżyć nie dało się opisać wykwintnym językiem poematów. Odtwarzali więc swoje doświadczenia, jak tylko potrafili i czuli każdy inaczej, ale zawsze całym sobą. Oto opowieści o naszych przodkach przybywających od 1945 roku na nową ziemię obiecaną, nie do szklanych, lecz ceglanych, poniemieckich domów i kamienic. Do kosmopolitycznego Repatrlandu, w którym mieli zatrzymać się tylko na chwilę, a zostali na pokolenia.
Republika pobożnych. Chasydzka historia Polski
Dorota Bidzińska
W logo Lublina przenikają się dwie bramy. Miejsce ich przecięcia tworzy oko, symboliczne, ale i konkretne. Oko Widzącego. Mistyka, którego wzrok sięgał dalej niż wzrok innych. Jakub Izaak Horowitz istniał naprawdę. Jego grób, ukryty na starym cmentarzu, to dziś jeden z ostatnich śladów po żydowskim Lublinie mieście, z którego niegdyś promieniowała mistyczna siła. Stąd Dorota Bidzińska rozpoczyna podróż przez Polskę chasydzką niegdyś duchowe centrum Europy, dziś zbiór na wpół zapomnianych opowieści i atlas cmentarzy. Odwiedza miejsca naznaczone obecnością mistyków, tropi nie tylko ślady najważniejszych przywódców i nauczycieli, ale też innych, bez których ta historia byłaby niepełna: kobiet, współczesnych chasydów, artystów i opiekunów pamięci. Tak powstała książka o kulturze, w której pieśń była modlitwą, a taniec świętem. O wierze, która oznaczała wspólnotę, wyobraźnię i bunt. O pamięci, która trwa w opowieściach, w muzyce, w powracających co roku pielgrzymkach do grobów cadyków. I o Zagładzie, która przerwała ten świat, ale go nie unieważniła. To nie podróż w przeszłość. To spotkanie z tym, co zostało i wciąż wraca. Jak pisać o żydowskim życiu tu w Polsce bez pożerającego wszystko co żywe słowa Zagłada? A równocześnie nie zamykać się w szufladce z etykietą skrzypek na dachu i gęsie pipki? Nie utopić tych wszystkich żywotów utkanych z krwi i mięsa w przestrzeni skrojonej na miarę folkloru, gdzie na zawsze zastygli w chałatach, z kieliszkiem pejsachówki i błyskotliwym szmoncesem. Z kozą w izbie lub bez. Absolutnie papierowi i martwi. fragment Wstępu
Republika pobożnych. Chasydzka historia Polski
Dorota Bidzińska
W logo Lublina przenikają się dwie bramy. Miejsce ich przecięcia tworzy oko, symboliczne, ale i konkretne. Oko Widzącego. Mistyka, którego wzrok sięgał dalej niż wzrok innych. Jakub Izaak Horowitz istniał naprawdę. Jego grób, ukryty na starym cmentarzu, to dziś jeden z ostatnich śladów po żydowskim Lublinie mieście, z którego niegdyś promieniowała mistyczna siła. Stąd Dorota Bidzińska rozpoczyna podróż przez Polskę chasydzką niegdyś duchowe centrum Europy, dziś zbiór na wpół zapomnianych opowieści i atlas cmentarzy. Odwiedza miejsca naznaczone obecnością mistyków, tropi nie tylko ślady najważniejszych przywódców i nauczycieli, ale też innych, bez których ta historia byłaby niepełna: kobiet, współczesnych chasydów, artystów i opiekunów pamięci. Tak powstała książka o kulturze, w której pieśń była modlitwą, a taniec świętem. O wierze, która oznaczała wspólnotę, wyobraźnię i bunt. O pamięci, która trwa w opowieściach, w muzyce, w powracających co roku pielgrzymkach do grobów cadyków. I o Zagładzie, która przerwała ten świat, ale go nie unieważniła. To nie podróż w przeszłość. To spotkanie z tym, co zostało i wciąż wraca. Jak pisać o żydowskim życiu tu w Polsce bez pożerającego wszystko co żywe słowa Zagłada? A równocześnie nie zamykać się w szufladce z etykietą skrzypek na dachu i gęsie pipki? Nie utopić tych wszystkich żywotów utkanych z krwi i mięsa w przestrzeni skrojonej na miarę folkloru, gdzie na zawsze zastygli w chałatach, z kieliszkiem pejsachówki i błyskotliwym szmoncesem. Z kozą w izbie lub bez. Absolutnie papierowi i martwi. fragment Wstępu
Bernard Gromek
TU NIE MA MIEJSCA NA LITOŚĆ ANI KOMPROMISY 1848 rok, dwa lata po krwawym powstaniu krakowskim. Miasto znów zaczyna płonąć gniewem, a w mrocznych zaułkach polityczny ferment miesza się z plotką o zaginionym skarbie. Gdy w grę wchodzą pieniądze, wielu wyciąga po nie ręce. Maks Krom mógłby sobie za nie kupić spokój. Ten bezwzględny zabijaka, wtrącony do więzienia za udział w rewolucji właśnie wychodzi na wolność. Nie zamierza umierać za idee, w które przestał już wierzyć. Niestety jego dawny przyjaciel, hrabia Hipolit Zdański, ma inny plan szykuje kolejne revolterium. Kiedy na ulicach szepty przechodzą w buntownicze krzyki, pora na nowe układy. W tych niespokojnych czasach byle złodziej lub rzeźnik może zostać przywódcą ludu. Każdy, nawet pyskata baronówna, prowadzi tu swoją własną rewoltę. Czy prawdziwa walka o władzę rozegra się w wawelskich komnatach, czy w buduarze tajemniczej Madame? Kto okaże się przyjacielem, a kto wbije nóż w plecy? Ile zbrodni trzeba popełnić, by przeżyć? I czy stawką w tej grze będzie wolność, fortuna czy miłość? Autor łączy awanturniczy rozmach, klimat Peaky Blinders i tarantinowską intrygę, by stworzyć historię, która pulsuje napięciem i dramatyzmem, a jednocześnie ukazuje brutalną historyczną prawdą. To opowieść o lojalności i cienkiej granicy między honorem a zbrodnią. * Prawie nikt nie jest tu niewinny, świat tonie w smrodzie licznych grzechów głównych, a na każdego czekają wątpliwe moralnie kompromisy, pokusy nie do odparcia i zbrodnie, które trzeba popełnić, by przeżyć (albo zginąć z resztką honoru). Piotr Kofta
Bernard Gromek
TU NIE MA MIEJSCA NA LITOŚĆ ANI KOMPROMISY 1848 rok, dwa lata po krwawym powstaniu krakowskim. Miasto znów zaczyna płonąć gniewem, a w mrocznych zaułkach polityczny ferment miesza się z plotką o zaginionym skarbie. Gdy w grę wchodzą pieniądze, wielu wyciąga po nie ręce. Maks Krom mógłby sobie za nie kupić spokój. Ten bezwzględny zabijaka, wtrącony do więzienia za udział w rewolucji właśnie wychodzi na wolność. Nie zamierza umierać za idee, w które przestał już wierzyć. Niestety jego dawny przyjaciel, hrabia Hipolit Zdański, ma inny plan szykuje kolejne revolterium. Kiedy na ulicach szepty przechodzą w buntownicze krzyki, pora na nowe układy. W tych niespokojnych czasach byle złodziej lub rzeźnik może zostać przywódcą ludu. Każdy, nawet pyskata baronówna, prowadzi tu swoją własną rewoltę. Czy prawdziwa walka o władzę rozegra się w wawelskich komnatach, czy w buduarze tajemniczej Madame? Kto okaże się przyjacielem, a kto wbije nóż w plecy? Ile zbrodni trzeba popełnić, by przeżyć? I czy stawką w tej grze będzie wolność, fortuna czy miłość? Autor łączy awanturniczy rozmach, klimat Peaky Blinders i tarantinowską intrygę, by stworzyć historię, która pulsuje napięciem i dramatyzmem, a jednocześnie ukazuje brutalną historyczną prawdą. To opowieść o lojalności i cienkiej granicy między honorem a zbrodnią. * Prawie nikt nie jest tu niewinny, świat tonie w smrodzie licznych grzechów głównych, a na każdego czekają wątpliwe moralnie kompromisy, pokusy nie do odparcia i zbrodnie, które trzeba popełnić, by przeżyć (albo zginąć z resztką honoru). Piotr Kofta
Nowakowska Katarzyna
Katarzyna Nowakowska, znana również jako K.N. Haner, to królowa drapieżnych powieści. Jej bezpruderyjne i nasączone zmysłowością historie porwały serca tysięcy Polek. I wciąż zaskakują! Jacob kolejny raz złamał Abi serce, a wszystko zepsuło się w najmniej odpowiedniej chwili. Jednak ich wspólna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Łączy ich zbyt wiele wspomnień i świat NBA, który oboje równie mocno kochają, jak nienawidzą. Abigail musi iść naprzód, ale najpierw chce się odegrać. Czy pojawienie się w grze nowego mężczyzny sprawi, że Jacob o nią zawalczy? A może romans, którzy zaczął się od oszustwa, okaże się czymś więcej? Czy w świecie, w którym wszyscy grają nieczysto, jest szansa na prawdziwą miłość? To będzie naprawdę mocny rewanż. Życie jest piękne, Abi. Czemu się nad tym zastanawiasz? Conrad krzywi się lekko. Znamy się krótko, ale ewidentnie się lubimy, jest między nami chemia, więc idźmy w to dalej. Jesteśmy singlami, mamy prawo się spotykać, randkować. Chcemy jechać na weekend, to jedziemy. Co cię ogranicza? pyta, wpatrując się we mnie. Jest niepewny, chyba też nieco zły, że mam jakieś bezsensowne wątpliwości. Nie wiem, chyba moja głowa mnie ogranicza. Wzruszam ramionami. To naucz się z tym walczyć. I przestań myśleć o przeszłości, bo to właśnie to cię najbardziej ogranicza. Conrad siada i patrzy mi w oczy. I zaufaj sobie, bo widzę, że walczysz z myślami. Po co to robisz? Nie wiem przyznaję. Naprawdę nie wiem powtarzam i nagle ogarnia mnie to uczucie, że wiem, że zaraz popłaczę się bez powodu, ale to silniejsze ode mnie. Siedzę, oczy zachodzą mi łzami, a Conrad patrzy na mnie z politowaniem, jakby doskonale rozumiał, że to tak działa i nie jestem w stanie tego powstrzymać. Jestem wściekła, zasmucona i zażenowana, ale nic nie poradzę, bo muszę sobie chwilę popłakać. No dobrze już, dobrze. Chodź tu do mnie. Obejmuje mnie i przyciąga do siebie, a ja wtulam się w niego i pozwalam sobie na tę słabość, która okrutnie mnie przed nim obnaża. /fragment książki/ Wytrzymaj jeszcze chwilę, dojdźmy razem odpowiada i przytrzymuje mnie, bym się nie ruszała. Wie, co robi. To nieco opóźnia mój orgazm, a on może mnie dogonić. Robi to szybko, bo już po chwili krzyczę i odrzucam głowę do tyłu. Otwieram oczy i widzę nas w odbiciu lustra na suficie. To tak kurewsko seksowny widok, że nie mogę przestać patrzeć. Conrad również patrzy w górę i obejmuje mnie mocno, dociska do siebie i dochodzi w tym samym momencie, co ja. Wpija usta w moją szyję, a jedną dłonią chwyta moje włosy i ciągnie mocno. Och, tak! jęczę, gdy on wykrzywia twarz w grymasie rozkoszy. Całuje mnie po szyi, ssie ją i mija dłuższa chwila, nim oboje się rozluźniamy. Opadam na niego, ale cały czas czuję go w sobie. Leżę na nim okrakiem, ale kompletnie mi to nie przeszkadza. Przykładam głowę do jego piersi i leżę tak przez moment. To bardzo miłe rozpoczęcie dnia. Słyszę jego zadowolony głos. /fragment książki/
Andrzej Friszke
Fascynująca historia jedynego okresu w całej historii Polski Ludowej, w którym władza naprawdę musiała liczyć się z Narodem. Szesnaście miesięcy dzielące porozumienia sierpniowe od wprowadzenia stanu wojennego to najdziwniejszy czas w historii rządzonej przez komunistów Polski. Wtedy po raz pierwszy społeczeństwo mogło zadać pytania, które dziś w różnych odmianach nie schodzą z pierwszych stron gazet. Jaka ma być Polska? Jak wyjść z biedy? W jaki sposób zasypać rosnącą przepaść cywilizacyjną między Polską a Zachodem? A wszystko to w atmosferze zagrożenia sowiecką interwencją oraz represjami ze strony rodzimego aparatu władzy.
Reżim. Doniesienia z putinowskiej Polski
Adam Sokołowski
Witamy w pisowskiej Polsce! Od 2015 roku równym krokiem maszerujemy w stronę dyktatury. Czy czeka nas taki los, jaki Węgrom i Turcji zgotowali Orbán i Erdoan? Rząd okłamuje nas, że naszymi wrogami są zgniły Zachód i lewacka Unia Europejska, ale może prawdziwe zagrożenie dla demokracji w Polsce jest gdzie indziej? Czy partia rządząca realizuje interesy Rosji? Czy rząd prowadzi z nami wojnę informacyjną? Kto odpowiada za demontaż systemu sprawiedliwości w Polsce? Czy wstaliśmy z kolan po to, by wdepnąć w bagno afer, ustrojowej rewolucji i państwa policyjnego? Czy czeka nas polexit i powrót do ruskiego miru? Czym grozi romans z dyktaturą i komu jest na rękę? Próbuje się nas zwieść programami+, loteriami covidowymi, dodatkowymi emeryturami i bonami turystycznymi, żebyśmy przymknęli oko na to, jak w Polsce bez żadnego oporu z naszej strony rozkwita autorytaryzm. Poznaj wiarygodną, opartą na faktach, merytoryczną analizę tego, co naprawdę dzieje się w Polsce. O TYM NIE USŁYSZYSZ W RZĄDOWYCH MEDIACH. Fascynująca książka, która otwiera oczy. Adam Sokołowski przedstawia, jak Polskę zmieniono w kopię putinowskiej Rosji z 2010 roku, i nie pozostawia złudzeń, że na tym etapie się zatrzymamy. Autor z wielką dokładnością podaje stuprocentowo sprawdzone fakty. Pisze prosto i przejrzyście. Po lekturze nie da się ponownie schować głowy w piasek. Chce się działać. TOMASZ PIĄTEK Adam Sokołowski autor bloga Doniesienia z putinowskiej Polski. Krytyczny obserwator polskiej sceny politycznej, wyczulony na wszystkie jej absurdy i patologie. Nie boi się punktować polityków i demaskować skrywanych afer i kombinacji. Jego analitycznym i bezkompromisowym postom ufa stale powiększająca się rzesza obserwatorów.
Tomasz Różycki
W nocnym labiryncie zgiełku i neonowych świateł poeta szuka zbawienia. Zagląda w zaułki zamieszkane przez migrantów i uchodźców, błądzi ścieżkami ich lęków i frustracji. Gubi się między jawą a snem. Ręka pszczelarza Tomasza Różyckiego to zbiór wierszy powstałych podczas pandemii, którą poeta spędził w Berlinie. Pełen plastycznych, rytmicznych obrazów utwór buzuje wielością sensów i znaczeń. Znajdziemy tu nawiązania do obrzędu starosłowiańskich dziadów, żydowskiego Jizkor, Sanatorium pod Klepsydrą Brunona Schulza czy Czarodziejskiej góry Tomasza Manna. Wejście do stanowiącego motyw przewodni tomu ogrodu zoologicznego, Tiergarten, to tajemnicza i mroczna wyprawa w głąb siebie. Tomasz Różycki (ur. 1970) jest poetą i tłumaczem, choć nie stroni od prozy i eseistyki. Ma w dorobku dwanaście książek tłumaczonych na wiele języków. Najbardziej znanym jego dziełem jest poemat Dwanaście stacji (Nagroda im. Kościelskich). Dzisiaj jest on już członkiem jury Nagrody Fundacji im. Kościelskich, a także Nagrody Zbigniewa Herberta i szwajcarskiej Prix Jan Michalski. Jest też laureatem Nagrody im. Josifa Brodskiego przyznawanej przez Zeszyty Literackie, Northern California Book Awards, Nagrody im. Václava Buriana oraz finalistą prestiżowej Griffin Poetry Prize. Ostatnio wydał: Kapitan X (wiersze), Próba ognia (esej, uhonorowany tytułem Ambasador Nowej Europy przez Europejskie Centrum Solidarności) oraz poemat Ijasz. Mieszka w Opolu.
Joanna Bator
Autorka bestsellerowych romansów historycznych Julia Mrok kieruje się dwoma pragnieniami: rozkoszy i opowieści. By je zaspokoić, z nikim się nie liczy i nie zważa na skutki swoich poczynań, ale kiedy posuwa się za daleko, w końcu musi zniknąć z własnego życia. Zmienia tożsamość i wygląd, opuszcza swoich dwóch kochanków. Z Warszawy wyjeżdża do Ząbkowic Śląskich miasteczka, do którego bardziej pasuje dawna nazwa Frankenstein. Wszechobecna atmosfera grozy zagęszcza się zwłaszcza w jedynym hotelu w mieście, gdzie uciekinierka postanawia wynająć pokój. Jego tajemnicza właścicielka, Wiktoria Frankowska, prowadzi w nim spa Pod Królikiem. Potworna tajemnica, jaka wiąże się z tym miejscem sprawi, że Julia Mrok będzie musiała na nowo zmierzyć się ze swoją przeszłością i podjąć decyzje, które po raz kolejny odmienią jej życie. Joanna Bator pisarka. Rok Królika to jej pierwsza powieść po nagrodzonej Nagrodą Nike 2013 Ciemno, prawie noc.
Joanna Bator
POŻERACZKA OPOWIEŚCI W MIEŚCIE FRANKENSTEIN Autorka bestsellerowych romansów historycznych Julia Mrok kieruje się dwoma pragnieniami: rozkoszy i opowieści. By je zaspokoić, z nikim się nie liczy i nie zważa na skutki swoich poczynań, ale kiedy posuwa się za daleko, w końcu musi zniknąć z własnego życia. Zmienia tożsamość i wygląd, opuszcza swoich dwóch kochanków. Z Warszawy wyjeżdża do Ząbkowic Śląskich miasteczka, do którego bardziej pasuje dawna nazwa Frankenstein. Wszechobecna atmosfera grozy zagęszcza się zwłaszcza w jedynym hotelu w mieście, gdzie uciekinierka postanawia wynająć pokój. Jego tajemnicza właścicielka, Wiktoria Frankowska, prowadzi w nim spa Pod Królikiem. Potworna tajemnica, jaka wiąże się z tym miejscem, sprawi, że Julia Mrok będzie musiała na nowo zmierzyć się ze swoją przeszłością i podjąć decyzje, które po raz kolejny odmienią jej życie.
Sylwia Panek
WIESZ, ŻE NAJBARDZIEJ TRUJESZ SIĘ NIE W MIEŚCIE, ALE W SWOIM SALONIE? Sylwia Panek, popularna ambasadorka sody i octu, mama i chemiczka, pokaże ci, jak zatroszczyć się o siebie i bliskich i żyć w domu wolnym od toksyn. *** Czy twój dom naprawdę jest bezpieczny? Jak ograniczyć ilość mikroplastiku, który codziennie trafia do twojego organizmu? Jak chronić dzieci przed niebezpiecznymi zabawkami? Czy teflonowa patelnia powoduje raka? Skąd się biorą wieczne chemikalia i które przedmioty wpływają na działanie układu hormonalnego? Dlaczego powietrze w twoim domu jest gorsze niż smog? Bazując na doświadczeniu i nauce, Sylwia podpowie, jak dzięki drobnym zmianom w kuchni, łazience i garderobie zadbać o siebie i bliskich. Łatwo, tanio i bezstresowo. ZMIEŃ SWÓJ DOM W 52 TYGODNIE
Sylwia Panek
WIESZ, ŻE NAJBARDZIEJ TRUJESZ SIĘ NIE W MIEŚCIE, ALE W SWOIM SALONIE? Sylwia Panek, popularna ambasadorka sody i octu, mama i chemiczka, pokaże ci, jak zatroszczyć się o siebie i bliskich i żyć w domu wolnym od toksyn. *** Czy twój dom naprawdę jest bezpieczny? Jak ograniczyć ilość mikroplastiku, który codziennie trafia do twojego organizmu? Jak chronić dzieci przed niebezpiecznymi zabawkami? Czy teflonowa patelnia powoduje raka? Skąd się biorą wieczne chemikalia i które przedmioty wpływają na działanie układu hormonalnego? Dlaczego powietrze w twoim domu jest gorsze niż smog? Bazując na doświadczeniu i nauce, Sylwia podpowie, jak dzięki drobnym zmianom w kuchni, łazience i garderobie zadbać o siebie i bliskich. Łatwo, tanio i bezstresowo. ZMIEŃ SWÓJ DOM W 52 TYGODNIE
Jan Kaczkowski
Tylko nie martw się przez cały dzień. Wyznacz sobie na to godzinę, a potem ciesz się życiem. *** Co to znaczy żyć pełnią życia? Jak zachować radość mimo piętrzących się trudności? Jak odnaleźć sens w chorobie? Czym jest prawdziwa wolność i miłość? Wyjątkowy wybór genialnych testów ks. Jana Kaczkowskiego na każdy dzień roku zainspiruje cię do czerpania z życia pełnymi garściami. To przewodnik po tym, jak twardo stąpać po ziemi, nie przestając patrzeć w niebo. *** Dajmy sobie szansę (). Zmieńmy to, co nas uwiera. Spełnijmy marzenie. Zróbmy to, na co nam wcześniej nie starczało odwagi.
ks. Józef Tischner
Filozofia jest nieustannym buntem przeciwko schematom, przeciwko rzeczywistości (); jest mądrością, bez której trudno jest żyć, a jeszcze trudniej być człowiekiem wolnym. ks. Józef Tischner Czym jest miłość? Co to znaczy: zrozumieć drugiego? Czy prawdziwa wolność istnieje? Czy możemy tworzyć lepszą, mniej podzieloną wspólnotę? Książka z tekstami ks. Józefa Tischnera na każdy dzień roku to nie tylko zbiór mądrych myśli, ale przede wszystkim przewodnik po świecie wartości, który pomaga odnaleźć sens i cel w codziennym życiu. Jest to lektura obowiązkowa dla każdego, kto szuka głębszego zrozumienia siebie i świata. Każdy dzień daje nam szansę na odkrycie czegoś nowego.
Figura Radosław
Kiedy populistyczne hasła przeradzają się w rzeczywistość, a fundamentaliści i samozwańczy zbawcy narodu dochodzą do władzy, świat zmienia się nieodwracalnie. W pełnej groteskowego poczucia humoru prozie autor przedstawia fundamentalizm inaczej o przyjaznej twarzy. Bohaterowie zamieszkujący supermiasto wiodą spokojne życie z dala od wielkiej polityki, nie kwestionując rzeczywistości. Pod wpływem spotkania z tytułową Roną będą jednak musieli skonfrontować się nie tylko ze sobą, lecz także z systemem, który obowiązuje w ich rodzinnym Mieście, najwspanialszym ze wszystkich miast. Kiedy zmieni się perspektywę, Miasto okazuje się soczewką skupiającą mroczne sekrety społeczności i ludzkiej natury. Rona hebrajskie imię żeńskie oznaczające: moja radość.To szydera na populistów i betonowych konserwatystów. Zabawna, pełna zwrotów akcji, z zaskakującym finałem, skłaniająca do refleksji nad kondycją naszego społeczeństwa. Figura w przeciwieństwie do Margaret Atwood nie skupia się na systemie opresyjnym. Pokazuje go z zupełnie innej strony. Idealna książka dla fanów Rok za rokiem, The Truman Show i Orwella. Joanna Wach, fragment recenzji z lubimyczytać.plRadosław Figura zabiera nas w podróż do dalekiego, choć nieodległego Miasta. Nie ustępuje ono w niczym innym miastom, a nawet je przewyższa. Ponieważ jest to wyprawa all inclusive, to w pakiecie dostajemy ontologiczno-oniryczne drążenie duszy i mniej survivalowe penetrowanie ulic Genitalnej, Sromowej czy Absolutyzmu. Śmiesznie w trakcie tej wycieczki jest, choć częściej strasznie. Cały czas towarzyszy nam bowiem niepokojące wrażenie, że już to wszystko gdzieś i kiedyś widzieliśmy. Tomasz Sianecki
Bernard Newman
Do jakiego miejsca w Europie można się wybrać rowerem, by móc powiedzieć, że to niebywale trudny wyczyn? Od niemal stu lat odpowiedź się nie zmieniła. Do Rosji. Angielski dżentelmen i szpieg, pisarz o niezwykłym poczuciu humoru przyprawionym ujmującą, iście lordowską wyniosłością, po raz kolejny wsiada na rower imieniem George. Tym razem jego podróż będzie wiodła przez Holandię i nazistowskie Niemcy. Dalej przez Czechosłowację, nad którą już zaczynają zbierać się wojenne chmury. Stamtąd nasz podróżnik przez Rumunię dotrze do Rosji Sowieckiej, by poznać i opisać ten przedziwny kraj. Tak oto spełnia się wielki projekt Bernarda Newmana odwiedzić wszystkie kraje Europy. By posmakować prawdziwego życia, stawia sobie warunek: Gdybym mógł wydawać pięć funtów dziennie, z całą pewnością bym je wydał wątpliwe jednak, by podróż od hotelu do hotelu z kosmopolityczną obsługą oraz ciepłą i zimną wodą w każdym pokoju dostarczyła mi pamiętnych wrażeń. Pięć szylingów dziennie każe mi ograniczyć się do chłopskich chat i wiejskich gospód i to mnie cieszy. Po raz pierwszy i my możemy zobaczyć wszystkich naszych przedwojennych sąsiadów z perspektywy rowerowego siodełka. Już wkrótce dwaj najwięksi z nich rzucą się na Polskę, by ją unicestwić. Od południa wspierać ich będzie Słowacja. Rumunia okaże się jedynym państwem, do którego polskie władze i armia będą mogły się ewakuować. Teraz tego świata nie naznaczyła jeszcze wojna. Można go posmakować, zanim zmieni się bezpowrotnie. 2000 mil rowerowej podróży po Europie na dwa lata przed wybuchem II wojny światowej
Rowerem przez II RP. Niezwykła podróż po kraju, którego już nie ma
Bernard Newman
Taka podróż byłaby dziś niemożliwa bez paszportu. Niezwykła wyprawa rowerowa angielskiego dżentelmena do egzotycznego kraju, który powstał niedawno, ale ma spore ambicje. Jego mieszkańcy stawiają się temu wariatowi Hitlerowi i chyba mają prawo. Ich państwo jest niemal trzy razy większe niż wyspa, z której przybył Newman! Naszego podróżnika i jego dwukołowego towarzysza imieniem George czekają miejsca i ludzie, które wprawią go w osłupienie, zachwyt, czasem wzbudzą śmiech lub litość. Ten zaskakujący wielki kraj nazywa się Polska. Ta Polska już nie istnieje, ale po niemal 90 latach możemy ją znowu oglądać oczami angielskiego pisarza, podróżnika i szpiega. W każdej z tych ról Bernard Newman sprawdza się znakomicie! Newman kilka razy odwiedził Polskę. Jego unikatowy reportaż Rowerem przez II RP odsłania przed nami Polskę, jakiej nie znaliśmy i jakiej już nigdy nie będziemy mogli zobaczyć. Po raz pierwszy po niemal 90 latach możemy o niej na szczęście przeczytać. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Rowerem przez Polskę Ludową. Portret kraju z 1958 roku
Bernard Newman
Polska po raz ostatni widziana oczami brytyjskiego podróżnika Ruscy, won! usłyszy Bernard Newman, kiedy dotrze do Polski w 1958 roku. Świat z uwagą spogląda na kraj, który po mrocznych latach stalinizmu usiłuje ustać na nogach, nie stracić resztek niezależności, a może nawet wyrwać się z sowieckich łap? Angielski dżentelmen sięga po notatki z poprzednich podróży. Przypomina czytelnikom historię kraju nad Wisłą, doprawia ją swoimi najnowszymi spostrzeżeniami, a potem wsiada na siodełko, by jak poprzednio, lecz po raz ostatni, przejechać się po polskich drogach i bezdrożach. Kraj jest inny, niż był w 1934 czy 1945 roku. Zaskakuje i wzrusza. Bernard spotka na swojej drodze chłopów i robotników fabrycznych, poetów, polityków, dziennikarzy, nauczycieli i wojskowych. Opowiedzą mu i pokażą inną Polskę. Taką, której próżno szukać w podręcznikach historii. Może jednym z jego rozmówców był ktoś z naszych bliskich? To by była dopiero niespodzianka!
Bernard Newman
Wielki powrót na siodełko angielskiego dżentelmena Unikalny reportaż z podróży rowerem wokół Bałtyku w 1938 roku Latem 1938 roku brytyjski podróżnik, pisarz i szpieg Bernard Newman jest w szczytowej formie. Objeżdża Morze Bałtyckie na swym niezmordowanym towarzyszu imieniem George i pisze z tej podróży relację, którą po raz pierwszy możemy przeczytać po polsku. Bernard odwiedzi szereg egzotycznych krajów, które dzieli bardzo wiele, ale łączy jedno dostęp do morza. Na rok przed wybuchem II wojny światowej spotka ludzi i pozna miejsca, których już wkrótce nie będzie. W nazistowskich Niemczech weźmie udział w wyścigu rowerowym i z pomocą Georgea pokona wszystkich przedstawicieli rasy panów. Trafi też zupełnie przypadkiem na tajne lotnisko eksperymentalne Luftwaffe i zostanie aresztowany. Jego słowa brzmią jak złowieszcza przepowiednia: Problemu z Gdańskiem nigdy nie da się rozwikłać ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych zasadniczo jest to kwestia dobrej woli i kompromisu. Czy Hitler będzie negocjował, czy też jak zwykle postawi ultimatum? Mam niedobre przeczucie, że żądanie oddania Gdańska będzie tylko przykrywką dla żądania zwrotu korytarza, a może czegoś więcej. W chwili, kiedy stanie się to oczywiste, musimy szykować się na wojnę czeskiej tragedii nie da się rozegrać dwa razy. W tych niepewnych dniach jedna rzecz przynajmniej jest bezdyskusyjna Polska stawi opór, z pomocą sojuszników lub bez niej.
Marie Vareille
Cztery przyjaciółki: Angélique, która Bóg mi świadkiem nie była aniołkiem, Morgane dziś uznano by ją za osobę z dużym potencjałem, Jasmine w gazetach i raportach policyjnych współczująco przedstawiana jako córka sprzątaczki, oraz Sarah Leroy. Oczywiście nikomu nie trzeba przedstawiać Sarah Leroy, chyba że ostatnie dwadzieścia lat spędził, hibernując w igloo na Grenlandii. Normandia, rok 1990. Zaginięcie piętnastoletniej Sarah Leroy wstrząsnęło nie tylko spokojnym miasteczkiem Bouville-sur-Mer, ale i całą Francją. W każdym domu, w każdym bistro ludzie snuli własne teorie na temat tego, co tak naprawdę się wydarzyło. Dwadzieścia lat później Fanny, obecnie dziennikarka, powraca do miejsca, gdzie rozegrała się tragedia, która naznaczyła jej młodość. Aby odkryć prawdę skrywaną przez miasteczko, musi stawić czoła własnym demonom. Bo historia Sarah splata się nierozerwalnie z jej własną, a także z losami trzech przyjaciółek, które nazywały siebie Rozczarowanymi. Opowieść pachnąca pierwszymi papierosami i chlorem w lokalnym basenie, przypieczętowana przysięgami wiecznej przyjaźni, pierwszymi imprezami i najgłębszymi tajemnicami.