Wydawca: Znak
Michał Witkowski
Nowa, najpełniejsza i najstaranniej nagrana, jubileuszowa wersja audiobooka Lubiewa w wykonaniu Michała Witkowskiego. Najgłośniejsza polska powieść po 1989 roku. Szalony, anarchiczny, samozwańczy queerowy Dekameron. The Observer Pierwsza polska powieść queer, crossoverowy bestseller. The Independent Język Witkowskiego lśni jak ciemna podmiejska ulica obmyta deszczem i oświetlona latarniami. Frankfurter Allgemeine Zeitung Pulsujący życiem, genialny językowo, wywrotowy portret środowiska homoseksualistów schyłku PRL. Polityka Przezabawna, pikantna, błyskotliwa, cierpka opowieść. The Guardian Nominacja do Nagrody Literackiej Nike w 2006 roku, Nagroda Literacka Gdynia w kategorii Proza za rok 2006, miejsce na shortliście Independent Foreign Fiction Prize 2011. Książka ukazała się w ponad 30 krajach, we Francji, w Niemczech, Izraelu, Rosji, Hiszpanii, Szwecji, Holandii, Wielkiej Brytanii. Wkrótce film w reżyserii Pawła Maślony! MW o nowym audiobooku: Niczym kamień w bucie od lat uwierało mnie i męczyło to, że nie było, niestety, dobrego audiobooka Lubiewa. Dwa poprzednie wykonania, z dziesiątków powodów były nie do przyjęcia. Chciałem jeszcze, jak to się mówi, przed śmiercią to zrobić i zrobiłem to! Na początek musiałem opracować podstawę tekstową. W obecnym Lubiewie w tajemniczych okolicznościach poznikały bardzo atrakcyjne fragmenty, takie jak np. Deszczowy kochanek. Musiałem je zrekonstruować z pamięci, a właściwie napisać od nowa. Po raz nie wiadomo który poprawione zostały także błędy i mielizny pozostałego tekstu, dołożono nigdy nie publikowane fragmenty, takie jak Babcia Henryka, Midsommar i inne. Po zakończeniu pracy nad podstawą tekstową do nagrań zaczęła się praca nad reżyserią zarówno interpretacji tekstu jak i reżyserią dźwięku, tak, aby dźwięk nie ilustrował opisywanych wydarzeń tylko je interpretował. Słowem, aby nie robić słuchowiska, tylko używać muzyki i odgłosów tak, jak używa się ich w teatrze. Każdy fragment był najpierw próbowany bez nagrywania, interpretacja była dyskutowana, a potem po wiele razy nagrywało się nieraz to samo zdanie, tak długo, aż brzmiało dokładnie tak, jak chciałem. Potem to samo z dźwiękiem, muzyką, odgłosami, itd. Pracowałem z ponurym mężczyzną o fizjonomii grabarza, którego zresztą sam sobie wybrałem, gdyż, jakkolwiek ponury, jest niezwykle wprost upierdliwy jeśli chodzi o detale (nie da się zająknąć i tego nie powtórzyć, zauważy i zatrzyma wszystko), poza tym ma pewne (niewielkie, ale jednak) zdolności reżyserskie. Kłóciliśmy się więc zaciekle. Człowiek ten nazywa się Jarek Czernichowski, i dziękuję mu z tego miejsca, choć nie sądzę, aby z tego powodu zeszła z jego twarzy mina grabarza. Miło wspominam też szefową tego całego studia Voiceland, Monikę Wrońską, wymieniam Ją i dziękuję, bo inaczej mnie zabije. Tak więc nie jest to po prostu kolejny audiobook Lubiewa, tylko coś jak inscenizacja w reżyserii, moja wizja i moje dzieło życia. Udało się. Lepszego nie będzie. Wysłuchajcie tego bardzo starannie, do końca! Wasz Michał W.
Ludowy antyklerykalizm. Nieopowiedziana historia
Michał Rauszer
Polska była przez wieki krajem wierzących antyklerykałów. Chłopi przeciwstawiali się księżom z powodu pańszczyzny, zamiast na mszę chodzili do karczmy. Chętnie obśmiewali przywary kleru: chciwość, pijaństwo, rozpustę. Praktyki religijne organizowali po swojemu, często na przekór hierarchii, choć nie wbrew wierze. Dziś ludowy antyklerykalizm powrócił z nową siłą. Karnawałowy żart coraz częściej przeradza się jednak w wyraźny bunt wobec władzy Kościoła. Z ludowych przyśpiewek, robotniczych wystąpień, transparentów na Strajku Kobiet i internetowych memów z papieżem wyłania się nieopowiedziana dotąd historia polskiego stosunku do Kościoła, biskupów i religii. Michał Rauszer kulturoznawca i antropolog, pracownik Zakładu Interdyscyplinarnych Badań nad Kulturą UW. Autor m.in.: Bękartów pańszczyzny. Historia buntów chłopskich (2020) oraz Siły podporządkowanych (2021) książek cenionych za autentyczność, bogactwo źródeł, popularyzatorskie ujęcie. Współtwórca podkastu Wszyscy jesteśmy ze wsi.
Ludowy antyklerykalizm. Nieopowiedziana historia
Michał Rauszer
Polska była przez wieki krajem wierzących antyklerykałów. Chłopi przeciwstawiali się księżom z powodu pańszczyzny, zamiast na mszę chodzili do karczmy. Chętnie obśmiewali przywary kleru: chciwość, pijaństwo, rozpustę. Praktyki religijne organizowali po swojemu, często na przekór hierarchii, choć nie wbrew wierze. Dziś ludowy antyklerykalizm powrócił z nową siłą. Karnawałowy żart coraz częściej przeradza się jednak w wyraźny bunt wobec władzy Kościoła. Z ludowych przyśpiewek, robotniczych wystąpień, transparentów na Strajku Kobiet i internetowych memów z papieżem wyłania się nieopowiedziana dotąd historia polskiego stosunku do Kościoła, biskupów i religii. Michał Rauszer kulturoznawca i antropolog, pracownik Zakładu Interdyscyplinarnych Badań nad Kulturą UW. Autor m.in.: Bękartów pańszczyzny. Historia buntów chłopskich (2020) oraz Siły podporządkowanych (2021) książek cenionych za autentyczność, bogactwo źródeł, popularyzatorskie ujęcie. Współtwórca podkastu Wszyscy jesteśmy ze wsi.
Ludzie na mydło: Mit, w który uwierzyliśmy
Tomasz Bonek
Czy naziści przerabiali ludzi na mydło? 10 maja 1945 roku. Zofia Nałkowska jedzie przez zniszczoną Warszawę. Trzyma w dłoniach depeszę agencji prasowej, w której korespondent donosi o odkryciu w Gdańsku fabryki mydła z ludzkiego tłuszczu. Wraz z innymi członkami komisji, która ma zbadać niemieckie zbrodnie, zmierza na lotnisko i wsiada do samolotu. Leci na Pomorze, by wyjaśnić, co tak naprawdę się wydarzyło. Pisarka jest wstrząśnięta tym, co zastaje w instytucie anatomicznym profesora Rudolfa Spannera. Po powrocie do stolicy pisze Medaliony. Zbiór opowiadań porusza serca milionów Polaków. Po jego lekturze wszyscy już dobrze wiedzą, że Niemcy podczas wojny przerabiali ludzi na mydło. O czym nie napisała Zofia Nałkowska? Czym zajmowali się niemieccy anatomowie w Gdańsku, Poznaniu i we Wrocławiu? Czy mają krew niewinnych ofiar na rękach? *** Śledztwo prowadzi Tomasz Bonek, reporter specjalizujący się w rozwiązywaniu zagadek z czasów II wojny światowej. Dokumentalista wyjaśnia, jak doszło do powstania pierwszego polskiego fake newsa, i odkrywa ciemne strony faszystowskiej medycyny.
Anne Goscinny
I tyle z dobrych wiadomości. Moje życie jest pełne katastrof. Marzyłam o psie, ale dostałam żółwia. Nazwałam go Madonna. Nie mogłam doczekać się szkolnej wycieczki, dopóki moja mama nie zgłosiła się na opiekunkę (na ochotnika!) A gdy zrobiłam imprezę, to wpadła na nią, uwaga babcia. Dobrze, że chociaż nauczyła nas grać w karty. I teraz wymiatamy w szkole z Aliną, Karoliną i Pauliną. Choć przyznam szczerze gdy po szkolnym korytarzu przechodzi pewien chłopak ze starszej klasy, to nie mogę się skupić.. Anne Goscinny w dzieciństwie spędzała czas z Mikołajkiem i innymi chłopięcymi postaciami, ale już w głębi duszy marzyła o świecie Lukrecji!
Anne Goscinny
Mogłabym zdobyć cały świat, ale mama mi nie pozwala! Muszę ją przekonać, żeby zgodziła się na moją wycieczkę do Londynu. Tam czeka już na mnie Sarah moja nowa superprzyjaciółka. Czekają najprawdziwsi król i królowa. No i czeka wielka przygoda życia! O nie! Nikt mnie nie powstrzyma przed wyjazdem, nawet mama! Anne Goscinny, córka Renégo Goscinnego, stworzyła współczesną serię dziewczyńskich przygód, które zilustrowała Catel. Pokolenie Mikołajka dorosło, czas więc na nowe: pokolenie Lukrecji! Dotychczasowe tomy serii zostały docenione przez czytelników, o czym świadczą nominacje do tytułu najlepszej książki dziecięcej w plebiscytach Empiku i portalu Lubimyczytać.
Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe
Anne Goscinny
Nie uwierzycie! Idę na najważniejsze urodziny tego sezonu! W dodatku będą tam absolutnie WSZYSCY.Chłopaki również. Co za historia! Duży ogród pełen girland i balonów, gry i zabawy, ciastka bez limitu i niespodzianka. Podobno tylko dla mnie. Jak zaraz tego komuś nie powiem, to wybuchnę. Mama jak zwykle jest zajęta, a Grzegorz, mój ojczym, z takim zaangażowaniem tłumaczy mojemu bratu ułamki, jakby to miało uratować świat. A tu trzeba ratować mnie! Bo w co ja się ubiorę? Na szczęście jest babcia Scarlett. Musimy wymyślić coś ekstra! Nie mogę być przecież codzienną Lukrecją. Muszę wyglądać jak gwiazda, bo co jeśli na urodzinach pojawi się najfajniejszy chłopak w całej szkole? ANNE GOSCINNY, córka René Goscinnego, stworzyła współczesną serię dziewczyńskich przygód, które zilustrowała CATEL. Pokolenie Mikołajka dorosło, czas więc na nowe: pokolenie Lukrecji! Dotychczasowe tomy serii zostały docenione przez czytelników, o czym świadczą nominacje do tytułu najlepszej książki dziecięcej w plebiscytach Empiku i portalu Lubimyczytać.
Anne Goscinny
Wiecie, co to znaczy? Ja też nie. Ale ostatnio moja mama zaczęła mnie strasznie denerwować. Znacie to? Z moimi przyjaciółkami Karoliną, Aliną i Pauliną też czasem się pokłócę, ale nigdy nie trwa to długo. Nie umiemy się do siebie nie odzywać jesteśmy na to zbyt gadatliwe! W domu to co innego. Mama zabrania mi przekłuć uszy, ojczym wtrąca się w moje zadania domowe, a brat wymądrza się sprzed konsoli, rozwalając zombiaki. Do tego wszystkiego moja zwariowana babcia postanowiła się zaręczyć! Oszaleć można! Ale zobaczycie, że jeszcze postawię na swoim.