Wydawca: Zysk i S-ka Wydawnictwo
Zysk i S-ka Wydawnictwo to poznańska oficyna wydawnicza działająca na rynku od 1994 roku. Zajmuje się ona publikacją polskiej i zagranicznej prozy współczesnej, powieści grozy, książek z gatunku science fiction oraz fantasy. W ofercie Wydawnictwa znajdują się również pozycje z kręgu literatury popularnonaukowej, historycznej, a także podręczniki akademickie, książki podróżnicze oraz literatura dziecięca.
Wśród autorów związanych z wydawnictwem obecne są tak znakomite postacie, jak: George R.R. Martin, Tiziano Terziani, A.F. Ossendowski, Marcin Wolski, Zofia Kucówna, Małgorzata Kalicińska, Krzysztof Mroziewicz oraz Sławomir Cenckiewicz.
www.zysk.com.pl
www.facebook.com/zyskiska
Martyna Ochnik
Oszołomy to pierwsza powieść, której akcja związana jest z katastrofą smoleńską. Trzydziestoletniego Maćka polityka zupełnie nie obchodzi. Jednak za sprawą zagadkowego zdjęcia otrzymanego w mailu zostaje wplątany w bieg zdarzeń, na które nie będzie już miał wpływu... aż do końca. Niełatwe wybory, teorie spiskowe, ukryte sprężyny zdarzeń, społeczności blogerskie, kibole. A kim jest oszołom? niby wiadomo Oszołom słowo wzięte z więziennego żargonu stało się w III RP, a zwłaszcza po Tragedii Smoleńskiej, jedną z tych obelg, które nosi się z dumą. Jak niegdyś Wróg ludu i Zapluty Karzeł Reakcji. Ta powieść nie pozostawia wątpliwości dlaczego. Rafał A. Ziemkiewicz, pisarz, publicysta Ludzie upominający się o prawdę o Smoleńsku, dbający o pamięć o ofiarach tej tragedii, to we współczesnej Polsce niestety mniejszość. Ale to mniejszość żyjąca w prawdzie. Często są to ludzie, którzy jak pokazuje ta świetna książka kłamstwo odrzucili całkiem niedawno, pod wpływem tego, co zobaczyli i usłyszeli po 10 kwietnia. I to jest źródło nadziei: że jednak można wyjść ze studni. Ale to także zobowiązanie, by w tzw. lemingach widzieć nie wrogów, ale ludzi, których należy przeciągnąć na słuszną stronę. Jak ich przeciągnąć w tych konkretnych warunkach to być może najważniejsze pytanie współczesnej Polski. Jacek Karnowski, dziennikarz Oszołomy to książka wciągająca, błyskotliwa i uwaga niebezpieczna. Od nadmiaru wrażeń i odważnych spekulacji może zaboleć Cię głowa. Jak dobrze pomyślałem że to tylko fikcja. Ale wciąż nie mam pewności, czy do końca. Bogdan Rymanowski, dziennikarz
Julia Quinn
Eloise ma czterech braci, więc powinna rozumieć mężczyzn lepiej niż większość kobiet i może musiała przeżyć całe dwadzieścia osiem lat, by dojść do wniosku, że mężczyźni, szczerze mówiąc, to dziwadła Sir Phillip Crane wiedział, że Eloise Bridgerton jest starą panną, oświadczył się więc, przekonany, że jest nieładna i niewymagająca, za to zdesperowana, by wyjść za mąż. Tylko że tak wcale nie było. Piękna kobieta, która stanęła na jego progu, z pewnością nie była cicha, a kiedy na moment zamknęła usta, on chciał tylko ją całować Eloise Bridgerton nie może wyjść za mężczyznę, którego w życiu na oczy nie widziała. Kiedy jednak zaczęła myśleć, zastanawiać się, zanim się zorientowała, siedziała w wynajętym powozie, w środku nocy, jadąc na spotkanie człowieka, który, jak miała nadzieję, okaże się idealnym kandydatem. Tylko że on nim nie był. Wymarzony mąż nie miewałby takich nastrojów i niewyszukanych manier, a Phillip, chociaż z pewnością przystojny, był potężny, szorstki i nieokrzesany, całkowicie niepodobny do londyńskich dżentelmenów wcześniej starających się o jej rękę. Ale kiedy się uśmiechnął, kiedy ją pocałował, cały świat po prostu zniknął, a ona nie mogła się oprzeć myśli, że może jednak ten niedoskonały mężczyzna okaże się jej ideałem Po przeczytaniu tego błyskotliwego romansu łatwo zrozumieć, dlaczego każda z poprzednich powieści cyklu opisującego losy rodzeństwa Bridgertonów trafiała na listy ulubionych książek roku. Julia Quinn potrafi doskonale snuć opowieści, pisze z werwą i pewnością siebie, tworząc niezapomniane postaci. Wykreowała rodzinę tak sympatyczną i barwną, że aż mamy ochotę wejść do opowieści i poznać ich wszystkich osobiście. Publishers Weekly
Julia Quinn
Eloise ma czterech braci, więc powinna rozumieć mężczyzn lepiej niż większość kobiet i może musiała przeżyć całe dwadzieścia osiem lat, by dojść do wniosku, że mężczyźni, szczerze mówiąc, to dziwadła Sir Phillip Crane wiedział, że Eloise Bridgerton jest starą panną, oświadczył się więc, przekonany, że jest nieładna i niewymagająca, za to zdesperowana, by wyjść za mąż. Tylko że tak wcale nie było. Piękna kobieta, która stanęła na jego progu, z pewnością nie była cicha, a kiedy na moment zamknęła usta, on chciał tylko ją całować Eloise Bridgerton nie może wyjść za mężczyznę, którego w życiu na oczy nie widziała. Kiedy jednak zaczęła myśleć, zastanawiać się, zanim się zorientowała, siedziała w wynajętym powozie, w środku nocy, jadąc na spotkanie człowieka, który, jak miała nadzieję, okaże się idealnym kandydatem. Tylko że on nim nie był. Wymarzony mąż nie miewałby takich nastrojów i niewyszukanych manier, a Phillip, chociaż z pewnością przystojny, był potężny, szorstki i nieokrzesany, całkowicie niepodobny do londyńskich dżentelmenów wcześniej starających się o jej rękę. Ale kiedy się uśmiechnął, kiedy ją pocałował, cały świat po prostu zniknął, a ona nie mogła się oprzeć myśli, że może jednak ten niedoskonały mężczyzna okaże się jej ideałem Po przeczytaniu tego błyskotliwego romansu łatwo zrozumieć, dlaczego każda z poprzednich powieści cyklu opisującego losy rodzeństwa Bridgertonów trafiała na listy ulubionych książek roku. Julia Quinn potrafi doskonale snuć opowieści, pisze z werwą i pewnością siebie, tworząc niezapomniane postaci. Wykreowała rodzinę tak sympatyczną i barwną, że aż mamy ochotę wejść do opowieści i poznać ich wszystkich osobiście. Publishers Weekly
Marta Osa
Nic w życiu nie dzieje się bez powodu. Utrata pracy, może domu, tajemniczy grób w ogrodzie, skryty pomiędzy krzakami porzeczek, nowi ludzie, starzy wrogowie, nowe kłopoty, stara tajemnica, skarb a w końcu - nowe życie ze starą miłością. Co jeszcze może nas w życiu spotkać? Wszystko. Olka, lekko zakręcona artystka, której historię poznaliśmy w książce I po cholerę mi to było!, pomaga przyjaciółce Lukrecji w okiełznaniu dużego sadu i ogrodu. Podczas tych prac natrafiają na tajemnicze szczątki, których historia prowadzi do skarbu i zaskakujących odkryć, a one na zawsze zmienią postrzeganie zacnego dziadka Michała Te wydarzenia wyznaczają oś intrygi, w którą zostaną wplątani mieszkańcy spokojnej do tej pory wsi policjant, ksiądz, zastępca wójta... A owieczka z barankiem? Te, jak gdyby nigdy nic, żyją sobie spokojnie w kuchni pod stołem Patron medialny: portal dlalejdis.pl
Anna Potyra
Nie ma zbrodni bardziej doskonałej niż taka, która nigdy nie została odkryta. Komisarz Adam Lorenz przyjeżdża w odwiedziny do swojego starego przyjaciela, który dorobiwszy się fortuny, wrócił w rodzinne strony i kupił zrujnowany poniemiecki pałac. Dwadzieścia lat temu odnaleziono tu zwłoki młodej dziewczyny, która popełniła samobójstwo, ale teraz nie ma nawet śladu po dawnej tragedii. Pałac przywrócono do stanu świetności, do odnowionych stajni po osiemdziesięciu latach wróciły konie. Majątek tętni życiem. Jednak pod taflą doskonałości kryją się straszne tajemnice. W dniu przyjazdu Lorenza znika bez śladu pracownica majątku, młoda Ukrainka. Okoliczności zaginięcia nie napawają optymizmem, wiele wskazuje na to, że dziewczyna padła ofiarą przestępstwa. Po kilku dniach potwierdza się najczarniejszy scenariusz. Na miejsce zostaje wezwana prokurator Maria Szafrańska, żeby wyjaśnić sprawę zabójstwa Ukrainki. Dzięki pomocy Lorenza zaczyna rozumieć, że ta zbrodnia to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Razem próbują rozwiązać zagadkę śmierci dziewczyny. Nie przypuszczają nawet, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Korzenie zła sięgają bardzo głęboko.
Anna Potyra
Nie ma zbrodni bardziej doskonałej niż taka, która nigdy nie została odkryta. Komisarz Adam Lorenz przyjeżdża w odwiedziny do swojego starego przyjaciela, który dorobiwszy się fortuny, wrócił w rodzinne strony i kupił zrujnowany poniemiecki pałac. Dwadzieścia lat temu odnaleziono tu zwłoki młodej dziewczyny, która popełniła samobójstwo, ale teraz nie ma nawet śladu po dawnej tragedii. Pałac przywrócono do stanu świetności, do odnowionych stajni po osiemdziesięciu latach wróciły konie. Majątek tętni życiem. Jednak pod taflą doskonałości kryją się straszne tajemnice. W dniu przyjazdu Lorenza znika bez śladu pracownica majątku, młoda Ukrainka. Okoliczności zaginięcia nie napawają optymizmem, wiele wskazuje na to, że dziewczyna padła ofiarą przestępstwa. Po kilku dniach potwierdza się najczarniejszy scenariusz. Na miejsce zostaje wezwana prokurator Maria Szafrańska, żeby wyjaśnić sprawę zabójstwa Ukrainki. Dzięki pomocy Lorenza zaczyna rozumieć, że ta zbrodnia to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Razem próbują rozwiązać zagadkę śmierci dziewczyny. Nie przypuszczają nawet, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Korzenie zła sięgają bardzo głęboko.
Henryk Rzewuski
Pamiątki Soplicy przenoszą nas w czasy Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Jednak nie jest to ta Rzeczpospolita, którą historycy ukazują jako kraj anarchii, oligarchii magnackiej, bezsilnego prawa, pijaństwa i warcholstwa szlachty oraz uciśnionego mieszczaństwa i chłopstwa. Rzeczpospolita z opowiadań Rzewuskiego to kraj harmonii, ładu, sprawiedliwości, wzajemnego szacunku, zasad moralnych, patriotyzmu. Jest to kraj, gdzie każdy ma swoje miejsce i każdy jest szczęśliwy piastując funkcję, do jakiej Pan Bóg go powołał. Poznajemy ją oczami pana Seweryna Soplicy - cześnika parnawskiego, członka palestry i uczestnika konfederacji barskiej. Pan Soplica przenosi się pamięcią w przeszłość, gdzie wszystko było inaczej niż w czasach mu współczesnych. Największą zaletą Pamiątek Soplicy jest żywy plastyczny język, sprawiający, że czytelnik czuje atmosferę tamtych czasów. Obraz Polski szlacheckiej jawi się niemal przed oczami, a wplecione w tekst rozmaite anegdoty pozwalają poznać obyczajowość ludzi tamtych czasów. Osoby zainteresowane historią uzyskają z tej książki wiedzę, jakiej nie zdobędą z podręczników serwujących tylko daty i wydarzenia obraz żywych postaci ludzkich.
Izabela Degórska
Polskie wampiry wychodzą na żer... Milena, zmęczona pracą dziennikarka, wpada na trop morderstw, do jakich dochodzi w podziemiach Szczecina. Równocześnie dowiaduje się o dziwnym zachowaniu swojego byłego chłopaka, Darka. Spotkanie z nim kończy się w łóżku, a pobudka przynosi odkrycie dziwnych obrażeń na ciele. Od tego momentu jej świat ulega zmianie. Przechodząc transformację w wampira, Milena odkrywa swoje niezwykłe zdolności - może bez obaw poruszać się w słońcu, a srebro i święte symbole nie są dla niej zagrożeniem. To, co mogło zdawać się błogosławieństwem dla Mileny jako wampira, okazuje się równocześnie jej przekleństwem, ściąga bowiem na nią uwagę innych krwiopijców. Dzieje się tak, gdyż Milena nosi w sobie zagadkę nieśmiertelności - zagadkę krwi. Izabela Degórska - z zawodu dziennikarka, przez dziesięć lat realizowała reportaże dla ogólnopolskich stacji telewizyjnych (m.in. "Magazyn Reporterów" w TVP2, "Zdrowie" w TVN24, "Interwencja" w Polsacie) oraz współpracowała z prasą i radiem. Wyprodukowała kilka teledysków, pisała dialogi dla telenoweli "Klan", wyreżyserowała film dokumentalny pt. "Azyl dla dzikich ptaków". Zadebiutowała w 2002 roku Bajką o szczęściu, obecnie jedną z najczęściej wystawianych w Polsce sztuk teatralnych dla dzieci. Laureatka konkursów komedio- i dramatopisarskich, autorka opowiadań fantastycznych i bajek. W 2008 roku nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwa pojawiła się jej powieść pt. Najwyższa pora na miłość. Mieszka w Szczecinie wraz z mężem i dziećmi.