Wydawca: Zysk i S-ka Wydawnictwo
Zysk i S-ka Wydawnictwo to poznańska oficyna wydawnicza działająca na rynku od 1994 roku. Zajmuje się ona publikacją polskiej i zagranicznej prozy współczesnej, powieści grozy, książek z gatunku science fiction oraz fantasy. W ofercie Wydawnictwa znajdują się również pozycje z kręgu literatury popularnonaukowej, historycznej, a także podręczniki akademickie, książki podróżnicze oraz literatura dziecięca.
Wśród autorów związanych z wydawnictwem obecne są tak znakomite postacie, jak: George R.R. Martin, Tiziano Terziani, A.F. Ossendowski, Marcin Wolski, Zofia Kucówna, Małgorzata Kalicińska, Krzysztof Mroziewicz oraz Sławomir Cenckiewicz.
www.zysk.com.pl
www.facebook.com/zyskiska
Święty i błazen. Jan Góra w odsłonach Jana Grzegorczyka
o. Jan Góra, Jan Grzegorczyk
Święty i błazen to książka o niecodziennej relacji Jana Góry z Janem Pawłem II. Ukazuje się tuż przed kanonizacją polskiego Papieża. Błazen żył na dworze i miał przywilej mówienia królowi prawdy bez cenzury i ogródek. Ale są też inne skojarzenia. Błazen to tyle, co wariat. Człowiek, który się błaźni czyli kompromituje. To ktoś, którego genialny życiowy plan zakończył się klapą. Jan Góra pozwalał sobie przy Papieżu na zachowania i działania, o których inni baliby się nawet pomyśleć. Niektórzy określiliby je jako nieodpowiednie albo gorszące. A papież, gdy Góra wsadzał jego rękę do wiaderka z silikonem protetycznym po to, aby uzyskać odlew jego dłoni dla potomnych, stukał się widelcem w czoło i mówił do obecnego kardynała Dziwisza: Stasiu, po co z tym facetem zaczęliśmy się zadawać i ponownie zapraszał ojca Górę i wspomagał jego projekty, plany, wizje... Ale kto nie będzie widział okładki, dla niego tytuł będzie odnosił się tylko do Jana Góry. I słusznie. Dla jednych jest on bowiem świętym. Bo cuda, których dokonał - stworzenie Miasteczka Nadziei w spacyfikowanej przez Niemców wsi Jamna czy gromadzenie co roku stu tysięcy Młodzieży na polach lednickich po Rybą - są tylko domeną świętych. I tylko święci, tak jak on, potrafią kochać i płonąć. Dla innych pozostanie hochsztaplerem, który dokonuje sztuczek cyrkowo-diabelskich, sztuczek... błazeńskich. Jan Grzegorczyk, autor bestselerowej trylogii o księżach Przypadki księdza Grosera zna ojca Jana od niepamiętnych czasów. Nie pozwala mu uciekać od niewygodnych pytań. Wręcz oskarżeń. Ale i tak nie do końca ufa swemu rozmówcy. Powołuje w książce licznych świadków życia ojca Jana. Ile w ich relacjach wyłania się świętego, a ile błazna?
Jan Grzegorczyk
Święty i błazen. Jego droga do świętości. - to niepowtarzalna w swej szczerości rozmowa z ojcem Janem Górą przeprowadzona przez Jana Grzegorczyka, autora bestsellerowego cyklu o przypadkach księdza Grosera. Spowiedź dominikańskiego wizjonera przerywana jest wypowiedziami świadków jego życia. Człowiek, który co roku przyciągał na pola Lednicy pod Rybę 100 tysięcy młodzieży dla jednych był charyzmatykiem, dla innych błaznem i hochsztaplerem pożerającym swoich współpracowników. Góra był żywiołem, który budując swój wielki teatr, ranił i sam był. Jego nielegalne metody działania wykańczały biskupów i przełożonych. Zostawcie go, to co robi, jest Boże!, usprawiedliwiali go obrońcy. Czy rzeczywiście chronił go niebiański immunitet? Góra miał potężne wsparcie w Janie Pawle II. Po śmierci Papieża postawiono mu zarzut, że się wypalił i nie potrafi żyć w epoce po 21:37 . Józef Tischner pytany, co sądzi o Janie Górze, odpowiedział krótko: Jeden taki musi być. Święty i błazen. Jego droga do świętości. to książka sprzed trzech lat, do której Jan Grzegorczyk dołożył kilkadziesiąt stron opisujących ostatnie miesiące życia oraz śmierć legendarnego dominikanina. Pozycja bogato ilustrowana, zawiera także nowe nieznane fotografie.
Bogusław Chrabota
Świnia z twarzą Stalina Bogusława Chraboty to reportaż, esej i nowela w jednym. Niemniej to wciąż ta sama opowieść i ci sami bohaterowie. A w tle toczące się żelazne koła historii miażdżące ludzkie życie i losy. Stalinowskie czystki, ucieczka z płonącej Białorusi, przymusowe roboty w nazistowskich Prusach, w końcu śmierć wielkiego miasta, jakim był Królewiec, i narodziny nowego życia. Proza twarda i bezlitosna. Proza autora Świni z twarzą Stalina podejmuje trud budowy osadzonej we współczesnej etyce nowej mitologii i rozszyfrowania tak symbolicznych miejsc dla Prus Wschodnich, jak Treuburg czy Borysów i Berezyna dla historii polskich Kresów i wojen napoleońskich. Zarazem cechuje ją polifoniczna struktura, która umożliwia postrzeganie jej jako polskiej odpowiedzi na łamanie pewnego tabu w literaturze niemieckiej przez rodzimych autorów, jak choćby Güntera Grassa, który w noweli Im Krebsgang, opowiadając o cierpieniu niemieckich ofiar, dostrzega tylko tę jedną, niemiecką perspektywę. Odpowiedź Bogusława Chraboty jest wielopoziomowa i przez to holistyczna.
Ta historia wciąż trwa. Wspomnienia Jana Olszewskiego
Justyna Błażejowska
Jan Olszewski (1930-2019) chciał zostać kolejarzem, ale historia zdecydowała inaczej. W czasie okupacji służył w Szarych Szeregach. Pod rządami komunistów był jednym z niewielu obrońców w procesach politycznych. W 1991 r. objął tekę premiera pierwszego po wojnie polskiego rządu powołanego przez sejm pochodzący z wolnych wyborów. Podsumowując swoje długie i ciekawe życie, postanowił utrwalić ważne wydarzenia i towarzyszące im emocje. Dlatego w latach 2011-2019 opowiadał dr Justynie Błażejowskiej o tym, czego był czynnym uczestnikiem lub uważnym obserwatorem. Złożona z 29 obszernych wspomnień książka Dzień dobry, Panie Premierze to fascynująca opowieść o najdramatyczniejszych momentach z ostatnich 120 lat dziejów Polski. To także ciekawa saga rodzinna a przede wszystkim świadectwo życia jednego z najwybitniejszych polskich polityków XX wieku. Książka ukazuje nieprzeciętną osobowość, intelekt i poczucie humoru bohatera, jego mocne przywiązanie do swych racji i umiejętność podejmowania decyzji również w skrajnie niekorzystnych sytuacjach. To barwny portret mężczyzny silnego, mądrego i bezkompromisowego wobec zła. Jednego z tych, którzy dotrzymali zobowiązania, by zawsze służyć Bogu i Ojczyźnie, nawet w najcięższych dla Polski czasach z pełną determinacją działając z myślą o Niepodległości. Do końca nie okazywał słabości, powtarzając przed śmiercią: Ja nie mam w obowiązku poddać się.
Jason Rekulak
Krótko po wybrnięciu z życiowych kłopotów Mallory Quinn podejmuje pracę jako niania na idyllicznym przedmieściu w New Jersey. Ma swój własny kąt, codziennie wieczorem trenuje biegi i osiąga upragnioną stabilność. Ponadto nawiązuje szczerą więź ze swoim podopiecznym Teddym, nieśmiałym pięciolatkiem, który nie rozstaje się nigdy ze swoim szkicownikiem. Chłopiec rysuje to, co zwykle rysują dzieci: drzewa, króliki i balony. Ale pewnego dnia Teddy kreśli coś zupełnie innego: mężczyznę w lesie, który ciągnie gdzieś zwłoki kobiety Od tego momentu rysunki dziecka stają się coraz bardziej mroczne i Mallory zaczyna się zastanawiać, czy nie są jakoś związane z wydarzeniem sprzed lat nierozwiązanym do dziś morderstwem popełnionym w okolicy. Choć Mallory wie, jak szaleńczo to brzmi, zaczyna podejrzewać, że przez chłopca przemawia jakaś nadnaturalna siła, która chce ujawnić sprawcę tamtej zbrodni Przeczytałem Tajemne rysunki z wielką przyjemnością. Powieść napisana ze smakiem, niespodzianki rzeczywiście zaskakują, a poza tym ma tę trudną do uchwycenia właściwość, przez którą nie można oderwać się od czytania przed dotarciem do ostatniej strony. A rysunki są wprost niesamowite!. Stephen King
Mary Elizabeth Braddon
Najsłynniejsza powieść sensacyjna epoki wiktoriańskiej Gdy piękna i młoda Lucy Graham przyjmuje oświadczyny sir Michaela Audleya, jej szczęście i przyszłość wydają się zabezpieczone. Lecz przeszłość lady Audley spowita jest tajemnicą i bratanka sir Michaela, Roberta, zaczynają dręczyć złe przeczucia. Pewnego dnia znika jego bliski przyjaciel, George Talboys. Robert postanawia go odnaleźć i jest gotów poruszyć ziemię, żeby poznać prawdę o jego losie. Poszukiwania ujawniają zagmatwaną historię oszustw, zbrodni i intryg. Czy podejrzenia Roberta okażą się prawdziwe? Bigamia, morderstwa, szaleństwa namiętności - Tajemnica lady Audley, wydawnicza sensacja swoich czasów, to ekscytująca powieść o zbrodni i nikczemności, która i dziś jest niezwykle atrakcyjna.
Tajemnica pustego kufra. Świąteczne śledztwo
Mary Kelly
Istna perełka literatury kryminalnej powieść trzymająca w napięciu i zapewniająca godziwą rozrywkę Dwudziesty drugi grudnia, Londyn. Nadkomisarz Brett Nightingale oraz sierżant Beddoes otrzymują wezwanie do zaniedbanego mieszkania w dzielnicy Islington. Znajdują ciało starszej kobiety i odkrywają, że należący do niej kufer został niedawno splądrowany. Zmarłą okazuje się księżna Olga Karuchin, emigrantka z trapionej krwawą rewolucją Rosji, z jej kufra zaś zniknął skarb... W ogarniętej przedświąteczną gorączką stolicy przewija się barwna parada kolejnych podejrzanych: poniewierany przez księżną wnuk, bogaty jubiler, żądni zemsty komuniści Nightingale oraz Beddoes mają twardy orzech do zgryzienia. Nieszablonowy kryminał pióra nieszablonowej pisarki. Martin Edwards, pisarz
Elżbieta Olejnik
Pewnego dnia córka pana Rudzika, statecznego ojca rodziny i księgowego z zawodu, przyprowadza do domu przypadkowo spotkanego na ulicy małego chłopca. Rozpoczynają się chaotyczne poszukiwania opiekunki Jasia, Zosi Stójkowskiej, która zniknęła w zagadkowy sposób. Czy ma to jakiś związek z tajemniczym testamentem jej dziadka? Trop wiedzie do znanej nadmorskiej miejscowości. Tam pan Rudzik, wciągnięty w zajęcia grupy psychotronicznej, ćwiczy bieg transowy, uczestniczy w niezwykłym seansie spirytystycznym. Na tym jednak nie koniec. Księgowy wpada w szpony międzynarodowej szajki przestępczej i... sytuacja zaczyna przybierać dramatyczny obrót. Czy pan Rudzik, stając przed największym w swoim życiu wyzwaniem, sprosta mu? I czy odnalezienie testamentu seniora Stójkowskiego przywróci spokój całej rodzinie? Tajemnica testamentu Elżbiety Olejnik to znakomita lektura dla każdego, kto jest znudzony codzienną szarzyzną i pragnie choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości i przeżyć przygodę na miarę supermana. Wartka fabuła, niespodziewane zwroty akcji, a także spora dawka humoru sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem.