Biografie i autobiografie
Naprawić przyszłość. Dlaczego potrzebujemy lepszych opowieści, żeby uratować świat
Marcin Napiórkowski
Czy ludzkość wciąż ma szansę? Przeczytaj i dołącz do grupy tych, dzięki którym przetrwamy. Pogłoski o śmierci wielkich narracji okazały się przesadzone. Opowieści wciąż organizują nam świat problem w tym, że przestały dawać sobie z nim radę. W przypadku wyjątkowo niebezpiecznych wyzwań, jak kryzys klimatyczny czy wzrost nierówności, prowadzą nas wprost ku zagładzie. Marcin Napiórkowski, semiotyk kultury, autor szeroko komentowanych książek Mitologia współczesna i Turbopatriotyzm, w swej najnowszej publikacji zastanawia się nad naszymi opowieściami o przyszłości. Analizuje w tym celu najgłośniejsze w ostatnich latach prace naukowe i popularyzatorskie, społeczne debaty, a nawet... poradniki dietetyczne. Wnioski? Naszymi umysłami rządzi opozycja technooptymizm kontra technopesymizm. Pierwszy proponuje naiwną wiarę w postęp bez zastrzeżeń, drugi powrót do wyidealizowanej przeszłości lub ponury katastrofizm. Czy istnieje inne wyjście? Autor przekonuje, że tak. Krok po kroku, z lekkością i dowcipem pokazuje, jak wyznawcy obu wielkich narracji mylili się w kluczowych kwestiach dotyczących ekologii, medycyny, rewolucji agrarnej i rozwoju technologii. Naprawić przyszłość to jednak nie tylko fascynująca lektura o opowieściach, ale też praktyczna instrukcja tego, jak nie dać się złapać w pułapki przebrzmiałych sposobów tłumaczenia świata. I jak opowiadać o nim tak, aby ludzkość miała szanse na przetrwanie. AUDIOBOOK CZYTA ANDRZEJ HAUSNER
Krzysztof Daukszewicz, Aleksander Daukszewicz
Najnowsza książka Krzysztofa Daukszewicza - znanego i cenionego satyryka, który od wielu lat obserwuje naszą rzeczywistość - to satyryczny rozrachunek z polską sceną polityczną ostatnich miesięcy, gdzie niepodzielnie obok pandemii rządzi pewien mieszkaniec Żoliborza. Ale tak naprawdę tę książkę napisali wszyscy, którzy wraz z obecnym rządem wstali z kolan. I Pan, i Pani, i chamska hołota, i nasi wybrańcy z ulicy Wiejskiej. Tym razem jednak do współpracy Krzysztof Daukszewicz zaprosił swojego syna, by był "młody gniewny" i "stary wkurwiony". Krzysztof Daukszewicz (ur. 1947) - satyryk, felietonista, poeta, piosenkarz, gitarzysta i kompozytor. Działalność estradową rozpoczął w Szczytnie. Po przeprowadzce do Warszawy bardzo szybo zdobył popularność. Z Januszem Gajosem współtworzył "Kabaret Hotel Nitz", od 1986 do 1990 roku występował w kabarecie "Pod Egidą". Przez wiele lat realizował swoje programy satyryczne w telewizji. Od 2005 roku stały gość programu publicystyczno-satyrycznego "Szkło kontaktowe" w TVN 24. Aleksander Daukszewicz - autor rzeczy różnych: od artykułów i opowiadań, przez reklamy i gry planszowe, aż po scenariusze sesji rpg i LARPy. Z wykształcenia humanista, z zamiłowania zresztą też. Lubi niepytany wypowiadać się na tematy polityczne i społeczne. Nigdy wcześniej nie napisał książki, ale przynajmniej pomógł w tym trochę swojemu ojcu.
Agata Tuszyńska
Schulz wypatrzył Szelińską na ulicy. Elegancka, postawna, dumna. Chorobliwie nieśmiały, przez kolegę poprosił o pozowanie do portretu, na które ona się zgodziła. I tak to się zaczęło. Fascynacja, miłość, narzeczeństwo, rozstanie. On nie potrafił opuścić Drohobycza, w którym ona się dusiła, ani stworzyć prawdziwego związku, na którym jej zależało. Brunon - Bruno - Geniusz. Pięknie rysował, wzniośle pisał, ale obok Sztuki jest jeszcze zwyczajne życie. Zbyt wielki, zbyt inny, zbyt dziwny, nie nadawał się na męża i ojca. Zginął w Drohobyczu, od nieprzypadkowej kuli esesmana GUnthera. Józefina - Junona - Juna. Przeżyła wojnę w Warszawie, na tzw. aryjskich papierach. Piękna, inteligentna, wykształcona. Nie była stworzona do życia w cieniu choćby najukochańszego mężczyzny, a na taki właśnie cień sama się skazała. Po wielu, zbyt wielu latach - dzięki Tuszyńskiej - wreszcie z niego wychodzi. [Aleksandra Buchaniec-Bartczak, forumzydowpolskichonline.org] Józefina Szelińska (1905-1991), Juna, była w latach 1933-1937 narzeczoną Brunona Schulza (1892-1942), genialnego pisarza, malarza, autora "Sklepów cynamonowych" i "Sanatorium pod Klepsydrą". Ukrywała to przez niemal pół wieku. Przeżyła Artystę. Żyła po wojnie skromnie, unikała świata literackiego, pozostawała jednak ciągle wierna pamięci Brunona. Przez ponad pół wieku była świadkiem narastania jego pośmiertnej sławy. [tylna strona okładki, WL 2015] Doskonała biografistka tym razem pozwala sobie na fabularyzowanie. Wczuwa się w Józefinę, prowadzi w jej imieniu monolog, z nielicznych fotografii domyśla się szczegółów codzienności. Dopisuje ciągi dalsze, spekuluje, co kryje się za portretami, dedykacjami, szczątkami wspomnień. Tuszyńska ma też dobrą bazę: opiera się na relacji największego i najbardziej wiernego badacza Schulza, nieżyjącego już Jerzego Ficowskiego. [Anna Luboń, kultura.onet.pl] Jest coś w tym, że wielcy artyści wolą być samotni z tą swoją wielką twórczością, niż żyć monotonnym, codziennym życiem. Schulz chyba bał się żyć z kimś. Nawet z kimś tak oddanym mu do końca swoich chwil, jak Juna. Bohaterka, która przeżyła pisarza o wiele lat, doświadczyła sanacji, wojny, stalinizmu, komunizmu. Pięknie mówiła o Nim, o planowanej (okazało się, że tylko przez nią) wspólnej przyszłości. Niewiele przeczytałem w życiu biografii. Ta mnie urzekła. Do książek pani Agaty Tuszyńskiej na pewno wrócę. [mareksal, lubimyczytac.pl] Przepiękna książka. Nie umiałam się od niej oderwać. Jest w niej magnetyzm. Klimat i finezja. Książka o niezrozumieniu, tęsknocie, żalu, samotności, miłości. Książka o Sztuce i Geniuszu. Ale głównie o Junie - o muzie. Jestem zachwycona i oczarowana. Polecam. [cymelium, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Na okładce widnieje grafika Bruno Schulza "Undula w nocy"
Monika Białkowska
Nie wiadomo, czy John ocalił nerkę i czy nadal mieszka w parku. Śliczna Negin wyjechała do Niemiec, żeby zostać tam policjantką. Merhavi wciąż jest samotny, opiekuje się staruszkami i marzy o miłości. Mahfoud pracuje w Rzymie, w Zarze a w lesie pod Hajnówką umiera właśnie kolejny człowiek, którego imienia nigdy nie poznamy. Trzy miesiące, podróż przez cztery kraje, spotkania z ludźmi dziesięciu narodowości. Wszystko po to, żeby zrozumieć motywacje, lęki i nadzieje tych, których nazywamy uchodźcami. Ostatecznie zaś po to, aby odkryć, że próby zatrzymania ruchów migracyjnych skazane są na porażkę. Nawet jeśli mogą umrzeć w drodze - będą iść. Będą iść - tak samo jak my kiedyś szliśmy. "Nawet jeśli umrę w drodze" to książka dla tych, którzy uchodźców chcą potraktować jak ludzi, a nie jak temat polityczny czy narzędzie propagandy. Każdy z nich ma inną twarz, ale to nie oni nam zagrażają. To my sami zagrażamy naszej cywilizacji, odwracając się od jej największych zdobyczy - troski o najsłabszych i równych praw, przysługujących każdemu człowiekowi. Monika Białkowska (ur. 1977) dziennikarka, publicystka, autorka programu "Reportaż z wycinków świata".
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie
Radomir Wit
Na oczach żony momentalnie stawał się innym człowiekiem: odbierał połączenie i z miejsca zaczynał dzwonić dalej, kompletował zespół. Ku zdziwieniu gości potrafił opuścić własną imprezę, zanim jeszcze się na dobre rozpoczęła. Niczego nie tłumaczył, nie wyjaśniał. Wiedział, że liczy się każda minuta; że czas nie jest sprzymierzeńcem. Wracał niekiedy po kilku godzinach, innym razem po kilku dniach, podczas akcji nie było z nim żadnego kontaktu. Pomagał wtedy innym zawrócić z krawędzi otchłani, wyciągał rękę, szukał sposobu, by nawiązać nić porozumienia z kimś, kto znalazł się w kryzysowej sytuacji. Ryzykował życie, negocjując z porywaczami czy próbując powstrzymać mordującego na oślep strażnika więziennego i przekonać go, by się poddał. Życie Krzysztofa Balcera to negocjacje. To setki uratowanych istnień historii, które mimo dramatycznych okoliczności dobrze się zakończyły. To nieustanna walka z czasem, biurokracją i przeciwnościami losu. Walka, w której stawka była najwyższa z możliwych zdrowie i życie człowieka. Kto pomagał, a kto przeszkadzał? Jak pomagać, żeby nie przeszkadzać? Jak wygląda życie negocjatorów policyjnych i kto nie nadaje się do tej pracy? Ile ryzykują? Jak ścigają się z czasem? Czy po wszystkim zdarza im się płakać? Czy obrazy uratowanych osób przechowują w pamięci, czy przeciwnie, starają się je wymazać? Radomir Wit, dziennikarz polityczny, od 2016 r. związany z TVN24. Korespondent sejmowy, autor i prowadzący programu Kampania #BezKitu, a także cyklu Sejm Wita na platformie TVN24GO. Pierwsze polityczne rozmowy przeprowadzał jako licealista w Akademickim Radiu LUZ 91.6 FM we Wrocławiu. Po drodze zajmował się kulturą, muzyką i rozrywką, między innymi w Radiu Traffic, Radiu ZET, TVP2 i Polskim Radiu. Później zrozumiał, że polityka jest jednak ciekawsza niż nawet najlepsze piosenki z listy 500 utworów wszech czasów magazynu Rolling Stone. I tak od 2015 r. zajmuje się śledzeniem i relacjonowaniem polskiego życia politycznego. W 2023 r. wydał książkę Sejm Wita. Czyli czego nie mówią wam politycy?, która podbiła listy bestsellerów.
Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej
Michał Rusinek
Piętnaście lat sekretarzowania takiej osobie? Doprawdy, nie było w tym nic zwyczajnego. Ona świeżo upieczona Noblistka, On magister filologii polskiej. Miał jej pomagać przez trzy miesiące, między przyznaniem a wręczeniem nagrody w 1996 roku. Został dłużej. Poetka i jej Pierwszy Sekretarz. W tej książce spotykamy Wisławę Szymborską, której do tej pory nie znaliśmy. To portret osoby nieprzeciętnej, damy o niezwykłym poczuciu humoru, a zarazem umiejętności mówienia o sprawach najistotniejszych. Portret, który pozwala zbliżyć się do niej i istoty jej poezji. Ekscentryczna starsza pani. Rozchichotana, czasami frywolna, lubiąca językowe zabawy i practical jokes. Wolała rozmowy ze zwykłymi ludźmi niż kongresy poetów i dyskusje z intelektualistami. Depresyjna. Melancholijna. Surowa w sądach o sobie i innych. Perfekcjonistka, nie znosząca rozmów o błahostkach i marnowania czasu na spotkania z ludźmi, które nic jej nie dawały oprócz, jak mówiła, pustych kalorii. Po Noblu powtarzała, że zrobi wszystko, żeby nie stać się osobistością, lecz pozostać osobą. Kiedyś rozpoznał ją taksówkarz i powiedział: To dla mnie zaszczyt wieźć taką osobliwość. Trochę racji miał: była dość osobliwym przedstawicielem naszego gatunku. Z takim taktem, subtelnością i wnikliwością mógł o Noblistce napisać tylko jeden Autor.
Iwona Menzel
W jakim momencie Agnieszka przypieczętowała swój los? Czy była to chwila, w której w piwiarni pani Baumkotter zapytała Hagena: Vous etes Francais, monsieur? A może odrzucając awanse Gigiego Amareno, wielkiego artysty i genialnego kucharza? Wcześniej? Wsiadając do volkswagena Gerarda? Porzucając dla niego Artura - spiskowca? Jeszcze wcześniej? W dniu pierwszej lekcji francuskiego u madame Grinicz? Los dawał jej szansę. Za każdym razem mogła powiedzieć "nie" i nie byłaby tak rozpaczliwie nieszczęśliwa. Nie powiedziała. Jest to historia o wielkich namiętnościach, samotności i szaleństwie. Historia, w której wciąż jeszcze obecne są upiory narodowosocjalistycznej przeszłości i powracają echem wydarzenia sprzed ćwierćwiecza, które zmieniły porządek świata.
Szymon Hołownia, Michał Kolanko
Szymon Hołownia o zderzeniu z wielką polityką, kulisach sejmowych rozgrywek i planach na przyszłość Najbardziej charyzmatyczny rozgrywający na polskiej scenie politycznej zdaniem części publicystów. W opinii niektórych polityków celebryta i showman. Jest w grze, mimo że konkurenci przepowiadali mu szybki odwrót. Jaki jest Szymon Hołownia? Czego się boi? Co go napędza? Czy żałuje którejś ze swoich decyzji politycznych? Jaką ma wizję na przyszłość Polaków? Michał Kolanko dziennikarz polityczny Rzeczpospolitej rozmawia z Szymonem Hołownią o fenomenie Sejmfliksa, manowcach polskiego parlamentaryzmu, o tym, jaka jest prawda o odbarierkowaniu sejmu i co polecają sobie z premierem do czytania. Marszałek sejmu otwarcie mówi o zmianach, które już się zaczęły, rozliczeniach z przeszłością, planach na przyszłość, rodzinie i motywacji, która przyciągnęła go do polityki.