Literatura
Michaił Bułhakow
Słynne dzieło Michaiła Bułhakowa jedna z najważniejszych powieści XX wieku. W tłumaczeniu Andrzeja Drawicza Mistrz i Małgorzata jak wiele genialnych utworów wymyka się jednoznacznemu opisowi, prowokując mnogość interpretacji. Ta powieść szkatułkowa, bogata w odniesienia do literatury światowej, wciąż zadziwia bogactwem tematyki. Znaleźć w niej można rozważania na temat kondycji sztuki, echa nieustannego konfliktu twórcy z otoczeniem, klasyczny filozoficzny motyw walki dobra ze złem, ale także ciętą satyrę oraz ironiczne odniesienia do ocierającej się wielokrotnie o absurd radzieckiej rzeczywistości lat trzydziestych. A także rzecz jasna cudowny wątek miłosny tytułowych Mistrza i Małgorzaty, który dla wielu czytelników jest jedną z największych zalet tej książki. Michaił Bułhakow (1891-1940) to wybitny rosyjski prozaik i dramaturg. Z wykształcenia lekarz, po kilku latach rzucił praktykę i poświęcił się literaturze. Współpracował z wieloma pismami, ale znane są głównie jego opowiadania i powieści (Notatki na mankietach, Fatalne jaja, Psie serce, Biała Gwardia) oraz dramaty (Dni Turbinów, Ucieczka, Ostatnie dni, Zmowa świętoszków). Ukoronowaniem twórczości Bułhakowa jest powstała w latach 1928-1940, zaliczona już do światowej klasyki powieść Mistrz i Małgorzata.
Michaił Bułhakow
Arcydzieło literatury Powieść zachodzącego słońca Czy dobro może istnieć bez zła? Czy zło może istnieć bez dobra? Gdy z pitego przez Berlioza nektaru morelowego wydziela się obfita żółta piana, a w powietrzu rozchodzi się woń fryzjera, mężczyzną wstrząsa strach, tak dojmujący, że pragnie uciec z Patriarszych Prudów, nie oglądając się za siebie. Co się ze mną dzieje? () pora rzucić to wszystko w diabły I wtedy, z gęstniejącej spiekoty, wyłania się obywatel o niezwykle dziwnym wyglądzie i przepowiada mu okrutną śmierć z rąk kobiety. Tymczasem, 2000 lat temu w Jerozolimie, do Heroda doprowadzają Jeszuę Ha-Nocri, a Piłat musi wydać na niego wyrok za podburzanie tłumów. Dzieło Bułhakowa to fenomen, można go interpretować na wiele sposobów, czytać wielokrotnie i odkrywać za każdym razem na nowo. Akcja powieści dzieje się na dwóch płaszczyznach czasu i miejsca. Ukazując mroczny klimat Moskwy w czasach stalinowskich stanowi alegorię polityczną i satyrę objętą cenzurą przez totalitarne państwo. Zawiera elementy horroru, baśni i magii, wątki kryminalne, wyrafinowany humor i historię miłosną. W tę narrację wpleciona jest opowieść o Poncjuszu Piłacie i wydarzeniach w biblijnej Jerozolimie. Wielowątkowa powieść Mistrz i Małgorzata znajduje się szczycie list najważniejszych książek do przeczytania.
Grzegorz Skorupski
Mistrz marionetek Tutaj śmierć pociąga za sznurki... Wydawało się, że Grzegorz Skorupski umie pisać tylko kryminały retro... Ale nie. Pociąga za współczesne sznurki jak nikt. Narastające napięcie, stopniowane emocje. Wybitne! Robert Ostaszewski, autor serii z podkomisarzem Rowickim, juror Kryminalnej Piły W sieci znajdziesz dzisiaj wszystko. Także śmierć. Grono pedagogiczne szacownego II LO im. Adama Mickiewicza to niebanalne osobowości: historyczka Klaudia zainteresowana prawami kobiet, procesami o czary i zdrowym trybem życia, nieustannie buszująca w archiwalnych materiałach; fizyk, który kandyduje na radnego; tolerancyjny i otwarty ksiądz Krzysztof; polonistka Olga, po rozwodzie mieszkająca z nastoletnią córką w dużym domu otoczonym lasem i wdająca się w słowne utarczki z katechetą... Na lekcjach polskiego obecny jest też praktykant Marek wrażliwy, lekko odjechany chłopak, zainteresowany wiarą i religią. Kiedy historyczka nie przychodzi do szkoły i nikt nie wie, co się stało, Olga przegląda wiadomości w jej laptopie i, idąc tym tropem, znajduje ciało Klaudii w parku. Poczucie zagrożenia narasta, gdy w miejskim archiwum zostaje zamordowana kolejna kobieta... Grzegorz Skorupski Historyk, regionalista, pisarz, twórca scenariuszy gier miejskich. Autor książek historycznych i serii kryminałów retro z prokuratorem Adamem Karskim. Jeden z inicjatorów Festiwalu Kryminału Retro Kryminalny Magiel. Człowiek tak niejednoznaczny, jak różne są jego gusta muzyczne: stoner, doom, jazz i death metal. Pierwsza powieść z cyklu retro Smak błękitu otrzymała w 2018 roku wyróżnienie jury Kryminalnej Piły, a opowiadanie Gra o Rewolucję zdobyło trzecie miejsce w kategorii retro ogólnopolskiego konkursu literackiego Stulecie Polskiego Kryminału. Mistrz marionetek jest jego pierwszą książką osadzoną we współczesnych realiach. Fragment Trzęsącą się ręką podniosła odłamany suchy konar i zaczęła bez przekonania odgarniać liście. Piramida znajdujących się u góry gałęzi nagle się załamała i zsunęła w stronę Olgi. Odskoczyła w ostatniej chwili, wpadając na drzewo. Część osuwiska zasypała jej nogi. Ze wstrętem strząsnęła z butów śmierdzące szczątki roślin. Widocznie liście musiały już długo leżeć, a proces gnilny wytworzył warstwę, po której ześlizgnęła się górna część kopca. Fetor z wnętrza był zaskakująco silny. Olga ponownie próbowała strząsnąć z nóg część jakiegoś większego konara, który, zakotwiczony gdzieś głęboko, uparcie nie chciał opuścić jej buta. Klnąc na siebie za swój głupi pomysł, zrobiła większy zamach. Miała już dosyć tej przyprawiającej o ciarki na plecach eskapady. Uderzyła i... konar nie odleciał, jak liczyła, a dźwięk zderzenia jej martensa z potencjalnym kawałkiem drzewa zdecydowanie odbiegał od tego, na co była przygotowana. Przyświeciła latarką i krzyk zamarł jej na ustach. Spod sterty liści wystawała kobieca dłoń! Cofnęła się przerażona i skierowała wątły snop światła na to, co wyłoniło się w minikataklizmie, który spowodował osunięcie kopca. Leżały tam zwłoki kobiety. (...) Do twarzy, na której zastygł wyraz zdziwienia zmieszanego z bólem, groteskowo przyklejone były złotobrązowe liście. Lewa część głowy stanowiła zastygły, zdeformowany kształt z wystającymi kawałkami sterczących w niebo białych kości. W masie zastygłej krwi żwawo ruszały się jakieś białe robaczki. Lewa ręka zaciskała się na drewnianym kołku wbitym w klatkę piersiową. Olga poczuła, że zbiera jej się na wymioty. Rzuciła się biegiem w stronę bramy parku.
Sławomir Koper, Tomasz Stanczyk
W co wierzyli Polacy na przestrzeni dziejów? Kto pragnął zawładnąć ich duszami? Kim był baron Jakub Józef von Frank-Dobrucki, twórca żydowskiej sekty frankistów? Dlaczego Elimelech z Leżajska cieszył się z swoich czasach taką estymą? Czym wsławiła się Makryna Mieczysławska i jak udało sięjej omamić całą dziewiętnastowieczna Europę? Mateczka Kozłowska, Eliasz Klimowicz, Stefan Ossowiecki, Michał KaraszewiczTokarzewski i inni - czyli kreślony przez autora historycznych bestsellerów Sławomira Kopra portret proroków, mistyków, samozwańczych kapłanów, działających na wyobraźnię polskich wiernych przez stulecia - aż do dzisiaj.
Sławomir Koper, Tomasz Stanczyk
W co wierzyli Polacy na przestrzeni dziejów? Kto pragnął zawładnąć ich duszami? Kim był baron Jakub Józef von Frank-Dobrucki, twórca żydowskiej sekty frankistów? Dlaczego Elimelech z Leżajska cieszył się z swoich czasach taką estymą? Czym wsławiła się Makryna Mieczysławska i jak udało sięjej omamić całą dziewiętnastowieczna Europę? Mateczka Kozłowska, Eliasz Klimowicz, Stefan Ossowiecki, Michał KaraszewiczTokarzewski i inni - czyli kreślony przez autora historycznych bestsellerów Sławomira Kopra portret proroków, mistyków, samozwańczych kapłanów, działających na wyobraźnię polskich wiernych przez stulecia - aż do dzisiaj.
Radosław Rutkowski
POLSKIE PIEKIEŁKO W POCZEKALNI U LEKARZA Bohater tej nad wyraz przenikliwej opowiastki nawet nie podejrzewał, że udając się do zwykłej publicznej przychodni, trafi w sam środek polskiego piekiełka. Niczym w dramacie antycznym mamy tu jedność czasu, miejsca i akcji. Przed drzwiami gabinetu numer dwieście sześć przewija się galeria postaci jak z najlepszej klasycznej komedii, a skala konfliktów w niczym nie ustępuje tej rodem z tragedii. Mamy tu wszystko: konflikt pokoleń, ideologii, osobowości, światopoglądów. Dodajmy, że autor jest świetnym obserwatorem polskiej rzeczywistości i doskonale słyszy język ulicy. Obraz społeczeństwa, jaki wyłania się z tej opowieści, nie napawa optymizmem, dlatego na zakończenie możemy powtórzyć za wieszczem: Kochajmy się!" wszyscy ciut bardziej, albo skromniej za autorem: Mit primum non nocere"! Szedłem niespiesznym krokiem wzdłuż ulicy i rozmyślałem. Zdałem sobie sprawę, że przez ostatnie półtorej godziny zdążyłem stanąć w obronie honoru młodzieży, uczestniczyłem w poglądowej lekcji demokracji, sam wykazałem skłonności dyktatorskie, rzucając rękawicę posiadaczce złotej karty, odbyłem dogmatyczną dyskusję o Stwórcy i jego roli w naszym życiu, uczestniczyłem w wykładzie z socjologii i spiskologii, byłem świadkiem pojedynku szachowego, rewolwerowego i zapaśniczego, a tego ostatniego zupełnie niechcący stałem się uczestnikiem. Stałem się też specjalistą od kobiecych dolegliwości wieku średniego, choć nigdy nie przejawiałem takowych zainteresowań...
Radosław Rutkowski
POLSKIE PIEKIEŁKO W POCZEKALNI U LEKARZA Bohater tej nad wyraz przenikliwej opowiastki nawet nie podejrzewał, że udając się do zwykłej publicznej przychodni, trafi w sam środek polskiego piekiełka. Niczym w dramacie antycznym mamy tu jedność czasu, miejsca i akcji. Przed drzwiami gabinetu numer dwieście sześć przewija się galeria postaci jak z najlepszej klasycznej komedii, a skala konfliktów w niczym nie ustępuje tej rodem z tragedii. Mamy tu wszystko: konflikt pokoleń, ideologii, osobowości, światopoglądów. Dodajmy, że autor jest świetnym obserwatorem polskiej rzeczywistości i doskonale słyszy język ulicy. Obraz społeczeństwa, jaki wyłania się z tej opowieści, nie napawa optymizmem, dlatego na zakończenie możemy powtórzyć za wieszczem: Kochajmy się!" wszyscy ciut bardziej, albo skromniej za autorem: Mit primum non nocere"! Szedłem niespiesznym krokiem wzdłuż ulicy i rozmyślałem. Zdałem sobie sprawę, że przez ostatnie półtorej godziny zdążyłem stanąć w obronie honoru młodzieży, uczestniczyłem w poglądowej lekcji demokracji, sam wykazałem skłonności dyktatorskie, rzucając rękawicę posiadaczce złotej karty, odbyłem dogmatyczną dyskusję o Stwórcy i jego roli w naszym życiu, uczestniczyłem w wykładzie z socjologii i spiskologii, byłem świadkiem pojedynku szachowego, rewolwerowego i zapaśniczego, a tego ostatniego zupełnie niechcący stałem się uczestnikiem. Stałem się też specjalistą od kobiecych dolegliwości wieku średniego, choć nigdy nie przejawiałem takowych zainteresowań...
Radosław Rutkowski
POLSKIE PIEKIEŁKO W POCZEKALNI U LEKARZA Bohater tej nad wyraz przenikliwej opowiastki nawet nie podejrzewał, że udając się do zwykłej publicznej przychodni, trafi w sam środek polskiego piekiełka. Niczym w dramacie antycznym mamy tu jedność czasu, miejsca i akcji. Przed drzwiami gabinetu numer dwieście sześć przewija się galeria postaci jak z najlepszej klasycznej komedii, a skala konfliktów w niczym nie ustępuje tej rodem z tragedii. Mamy tu wszystko: konflikt pokoleń, ideologii, osobowości, światopoglądów. Dodajmy, że autor jest świetnym obserwatorem polskiej rzeczywistości i doskonale słyszy język ulicy. Obraz społeczeństwa, jaki wyłania się z tej opowieści, nie napawa optymizmem, dlatego na zakończenie możemy powtórzyć za wieszczem: Kochajmy się!" wszyscy ciut bardziej, albo skromniej za autorem: Mit primum non nocere"! Szedłem niespiesznym krokiem wzdłuż ulicy i rozmyślałem. Zdałem sobie sprawę, że przez ostatnie półtorej godziny zdążyłem stanąć w obronie honoru młodzieży, uczestniczyłem w poglądowej lekcji demokracji, sam wykazałem skłonności dyktatorskie, rzucając rękawicę posiadaczce złotej karty, odbyłem dogmatyczną dyskusję o Stwórcy i jego roli w naszym życiu, uczestniczyłem w wykładzie z socjologii i spiskologii, byłem świadkiem pojedynku szachowego, rewolwerowego i zapaśniczego, a tego ostatniego zupełnie niechcący stałem się uczestnikiem. Stałem się też specjalistą od kobiecych dolegliwości wieku średniego, choć nigdy nie przejawiałem takowych zainteresowań...
Jan Parandowski
Mitologia jest zbiorem baśni o bogach i bohaterach () Zawsze patrzono na mitologię jak na jeden z najpiękniejszych tworów wyobraźni greckiej i była ona zbiorem nieśmiertelnych tematów, motywów, symbolów, bez których i dziś sztuka nie umie się obejść i wciąż do nich wraca.
Jan Parandowski
Mitologia jest zbiorem baśni o bogach i bohaterach () Zawsze patrzono na mitologię jak na jeden z najpiękniejszych tworów wyobraźni greckiej i była ona zbiorem nieśmiertelnych tematów, motywów, symbolów, bez których i dziś sztuka nie umie się obejść i wciąż do nich wraca.
Aleksander Gieysztor
Perun, Weles, Swaróg, Mokosz, Utopki, Żmije; kogo czcili, a przed kim czuli trwogę nasi przodkowie? W co wierzyli dawni Słowianie, jeszcze przed nadejściem chrześcijaństwa? Co z ich wierzeń przetrwało do naszych czasów? Gdzie oddawali cześć swoim bogom? Niniejszy audiobook to jedna z najbardziej znanych pozycji podsumowujących zagadnienie mitologii słowiańskiej, Ta skądinąd rozprawa naukowa trafiła pod strzechy polskich domów stając się przewodnikiem dla zainteresowanych Słowiańszczyzną jak i szeroko pojętym folklorem. W mitach, w opowieściach fikcyjnych stworzonych przez ludzi, wyraża się ich światopogląd. Stąd zainteresowanie od wielu już dziesięcioleci badań zarówno w zakresie słowiańskim, jak każdym innym tym, co można by nazwać mentalnością ludzką. Aleksander Gieysztor
Aleksander Gieysztor
Perun, Weles, Swaróg, Mokosz, Utopki, Żmije; kogo czcili, a przed kim czuli trwogę nasi przodkowie? W co wierzyli dawni Słowianie, jeszcze przed nadejściem chrześcijaństwa? Co z ich wierzeń przetrwało do naszych czasów? Gdzie oddawali cześć swoim bogom? Niniejszy audiobook to jedna z najbardziej znanych pozycji podsumowujących zagadnienie mitologii słowiańskiej, Ta skądinąd rozprawa naukowa trafiła pod strzechy polskich domów stając się przewodnikiem dla zainteresowanych Słowiańszczyzną jak i szeroko pojętym folklorem. W mitach, w opowieściach fikcyjnych stworzonych przez ludzi, wyraża się ich światopogląd. Stąd zainteresowanie od wielu już dziesięcioleci badań zarówno w zakresie słowiańskim, jak każdym innym tym, co można by nazwać mentalnością ludzką. Aleksander Gieysztor
Aleksander Brückner
Mitologia słowiańska i polskaw nowej uwspółcześnionej redakcji Tomasza Rabsztyna. Przełomowe i ważne historycznie dzieło, które przyczyniło się do popularyzacji badań nad wierzeniami dawnych Słowian. Autor zebrał w nim ogromną ilość informacji oraz dociekań wykorzystując wiele źródeł historycznych trudno dostępnych dla zwykłego czytelnika i przedstawił je w formie polemiki z różnymi badaczami. Do dziś jest ważną lekturą nie tylko dla studentów, ale również dla tych, którzy chcą poszerzyć wiedzę o kulturze Słowian. Dzięki nowej redakcji jest łatwiejsze w zrozumieniu dla współczesnych odbiorców. Aleksander Brückner slawista, historyk literatury i kultury polskiej. Jeden z pierwszych poważnych polskich badaczy kultury słowiańskiej. Mimo, że wiele prezentowanych przez niego poglądów zostało zweryfikowanych przez najnowsze badania, należy docenić jego ogromny wkład w naukę o kulturze.