Popularnonaukowe i akademickie
Kategoria "Popularnonaukowe i akademickie" w księgarni Ebookpoint.pl to skarbnica wiedzy dla wszystkich, którzy pragną poszerzać swoje horyzonty i zgłębiać tajemnice świata. Znajdziesz tutaj publikacje z różnych dziedzin nauki, od psychologii i tajemnic ludzkiego umysłu, przez ekonomię, matematykę, aż po kosmologię i zagadnienia Wszechświata. Starannie dobrane ebooki, audiobooki i książki, które w przystępny sposób tlumaczą zachodzące w świecie procesy - nie musisz być związany ze światem nauki, by zrozumieć treść publikowanych tu książek.
Tybetańska Księga Umarłych dla początkujących
Lama Lhanang Rinpoche, Mordy Levine
Nieprzemijająca mądrość, która pomaga odnaleźć odwagę i spokój wobec kresu życia. Tybetańska Księga Umarłych dla początkujących to wyjątkowe wprowadzenie do jednego z najważniejszych tekstów duchowych świata. W tradycji, w której śmierć nie jest końcem, lecz kolejnym przejściem, Lhanang Rinpocze i Mordy Levine odsłaniają nauki o karmie, nietrwałości istanie pośrednim, pokazując, że jak żyjemy, tak umieramy. Z ciepłem i głęboką empatią autorzy przekazują praktyki, które uczą mądrości, współczucia i pogody ducha zarówno dla tych, którzy sami mierzą się z własną śmiertelnością, jak i dla osób towarzyszących bliskim w ich ostatniej drodze. To książka, która inspiruje do pełniejszego życia i pomaga spojrzeć na śmierć z większym spokojem.
Tygodniki opinii w zmieniającej się rzeczywistości
Tomasz Mielczarek
W sumie więc można uznać, że los tygodników opinii uzależniony jest od umiejętności szybkiego i wprawnego odczytywania sygnałów płynących z systemu medialnego i systemu społeczno-politycznego. Ich ekonomiczna kondycja wyprzedzająco informuje o koniunkturze rynku medialnego, ale prawidłowe jej zdiagnozowanie zakłócane jest przez normatywne lub ekonomiczne oddziaływanie władz państwowych na rynek medialny. Treściowa zawartość tygodników opinii sygnalizuje zjawiska społeczne. Toczące się na ich łamach kampanie publicystyczne zazwyczaj wynikają z realnych problemów społecznych. Zatrudnieni w nich dziennikarze stanowią elitę swego zawodu. Mają także istotny wpływ na praktyczne uczenie dziennikarstwa. Stanowią wzór, do którego dążą, lub z którym porównują się adepci tego zawodu. Redakcje tygodników opinii zaczęły dywersyfikować swój produkt. Jego papierowa wersja z biegiem czasu traci na znaczeniu zastępowana zróżnicowanymi cenowo pakietami dostępu do baz danych (artykułów, analiz, itp.) wytworzonych przez poszczególne redakcje. Z Zakończenia Książka wyszła spod pióra najwybitniejszego badacza współczesnego polskiego systemu mediów profesora Tomasza Mielczarka. Jej czytelnik otrzyma pracę o ogromnej zawartości faktograficznej i skłaniającą do głębokich refleksji nad współczesnymi mechanizmami komunikacji masowej. Wywoła duże zainteresowanie wśród studentów dziennikarstwa, politologii i kulturoznawstwa. Bez wątpienia sięgną po nią uczestnicy życia politycznego i kulturalnego, znajdując w niej impuls do głębokich przemyśleń. prof. zw. dr hab. Wiktor Pepliński Praca jest bardzo interesująca, wartościowa i potrzebna czytelnikom, zarówno medioznawcom jak i pokoleniom studentów dziennikarstwa i kierunków pokrewnych. Wielką zaletą jest warstwa faktograficzna, jak i trafne i wyważone podsumowania ewolucji linii redakcyjnej poszczególnych tytułów i wieloletnich trendów. dr hab. Ryszard Filas
Tygodniki opinii w zmieniającej się rzeczywistości
Tomasz Mielczarek
W sumie więc można uznać, że los tygodników opinii uzależniony jest od umiejętności szybkiego i wprawnego odczytywania sygnałów płynących z systemu medialnego i systemu społeczno-politycznego. Ich ekonomiczna kondycja wyprzedzająco informuje o koniunkturze rynku medialnego, ale prawidłowe jej zdiagnozowanie zakłócane jest przez normatywne lub ekonomiczne oddziaływanie władz państwowych na rynek medialny. Treściowa zawartość tygodników opinii sygnalizuje zjawiska społeczne. Toczące się na ich łamach kampanie publicystyczne zazwyczaj wynikają z realnych problemów społecznych. Zatrudnieni w nich dziennikarze stanowią elitę swego zawodu. Mają także istotny wpływ na praktyczne uczenie dziennikarstwa. Stanowią wzór, do którego dążą, lub z którym porównują się adepci tego zawodu. Redakcje tygodników opinii zaczęły dywersyfikować swój produkt. Jego papierowa wersja z biegiem czasu traci na znaczeniu zastępowana zróżnicowanymi cenowo pakietami dostępu do baz danych (artykułów, analiz, itp.) wytworzonych przez poszczególne redakcje. Z Zakończenia Książka wyszła spod pióra najwybitniejszego badacza współczesnego polskiego systemu mediów profesora Tomasza Mielczarka. Jej czytelnik otrzyma pracę o ogromnej zawartości faktograficznej i skłaniającą do głębokich refleksji nad współczesnymi mechanizmami komunikacji masowej. Wywoła duże zainteresowanie wśród studentów dziennikarstwa, politologii i kulturoznawstwa. Bez wątpienia sięgną po nią uczestnicy życia politycznego i kulturalnego, znajdując w niej impuls do głębokich przemyśleń. prof. zw. dr hab. Wiktor Pepliński Praca jest bardzo interesująca, wartościowa i potrzebna czytelnikom, zarówno medioznawcom jak i pokoleniom studentów dziennikarstwa i kierunków pokrewnych. Wielką zaletą jest warstwa faktograficzna, jak i trafne i wyważone podsumowania ewolucji linii redakcyjnej poszczególnych tytułów i wieloletnich trendów. dr hab. Ryszard Filas
Tygodniki opinii w zmieniającej się rzeczywistości
Tomasz Mielczarek
W sumie więc można uznać, że los tygodników opinii uzależniony jest od umiejętności szybkiego i wprawnego odczytywania sygnałów płynących z systemu medialnego i systemu społeczno-politycznego. Ich ekonomiczna kondycja wyprzedzająco informuje o koniunkturze rynku medialnego, ale prawidłowe jej zdiagnozowanie zakłócane jest przez normatywne lub ekonomiczne oddziaływanie władz państwowych na rynek medialny. Treściowa zawartość tygodników opinii sygnalizuje zjawiska społeczne. Toczące się na ich łamach kampanie publicystyczne zazwyczaj wynikają z realnych problemów społecznych. Zatrudnieni w nich dziennikarze stanowią elitę swego zawodu. Mają także istotny wpływ na praktyczne uczenie dziennikarstwa. Stanowią wzór, do którego dążą, lub z którym porównują się adepci tego zawodu. Redakcje tygodników opinii zaczęły dywersyfikować swój produkt. Jego papierowa wersja z biegiem czasu traci na znaczeniu zastępowana zróżnicowanymi cenowo pakietami dostępu do baz danych (artykułów, analiz, itp.) wytworzonych przez poszczególne redakcje. Z Zakończenia Książka wyszła spod pióra najwybitniejszego badacza współczesnego polskiego systemu mediów profesora Tomasza Mielczarka. Jej czytelnik otrzyma pracę o ogromnej zawartości faktograficznej i skłaniającą do głębokich refleksji nad współczesnymi mechanizmami komunikacji masowej. Wywoła duże zainteresowanie wśród studentów dziennikarstwa, politologii i kulturoznawstwa. Bez wątpienia sięgną po nią uczestnicy życia politycznego i kulturalnego, znajdując w niej impuls do głębokich przemyśleń. prof. zw. dr hab. Wiktor Pepliński Praca jest bardzo interesująca, wartościowa i potrzebna czytelnikom, zarówno medioznawcom jak i pokoleniom studentów dziennikarstwa i kierunków pokrewnych. Wielką zaletą jest warstwa faktograficzna, jak i trafne i wyważone podsumowania ewolucji linii redakcyjnej poszczególnych tytułów i wieloletnich trendów. dr hab. Ryszard Filas
Typy ludowej poezji romańskiej
Antologia
Publikacja zawiera przykładowe utwory ludowej poezji romańskiej: Chanson Bretonne, Romance Gasconne, Cansó Catalana, Cançao Portugueza, Seguedillas Andaluzes, Canzuna Siciliana, Ciuri (Stornelli) Siciliani, Strambotto Napolitano, Vilote Veneziane, Rispetto Toscano, Stornelli Toscani - przełożył Edward Porębowicz
William Easterly
W ciągu ostatniego stulecia ubóstwo na świecie było w dużej mierze postrzegane jako problem techniczny, wymagający jedynie odpowiednich rozwiązań eksperckich. Jednak eksperci zbyt często zalecają przeprowadzanie doraźnych operacji, nie zajmując się systemowymi czynnikami politycznymi, które w pierwszej kolejności doprowadzają do powstania problemów. Co więcej, tworzą oni mimowolną zmowę z życzliwymi autokratami, pozostawiając im jeszcze więcej okazji do naruszania praw ubogich. W "Tyranii ekspertów" ekonomista William Easterly, autor bestsellera "The White Man's Burden", śledzi historię walki z globalnym ubóstwem, pokazując nie tylko, jak stosowane taktyki zdeptały indywidualną wolność ubogich na świecie, ale również, jak stłumiły potrzebną debatę na temat alternatywnego podejścia do rozwiązania ubóstwa - wolności. Prezentując bogactwo najnowocześniejszych badań ekonomicznych, W. Easterly dowodzi, że tylko nowy model rozwoju, oparty na poszanowaniu indywidualnych praw ludzi w krajach rozwijających się, który jednocześnie przyjmuje, że niekontrolowana władza państwowa jest problemem, a nie rozwiązaniem, będzie w stanie raz na zawsze położyć kres globalnemu ubóstwu.
William Easterly
W ciągu ostatniego stulecia ubóstwo na świecie było w dużej mierze postrzegane jako problem techniczny, wymagający jedynie odpowiednich rozwiązań eksperckich. Jednak eksperci zbyt często zalecają przeprowadzanie doraźnych operacji, nie zajmując się systemowymi czynnikami politycznymi, które w pierwszej kolejności doprowadzają do powstania problemów. Co więcej, tworzą oni mimowolną zmowę z życzliwymi autokratami, pozostawiając im jeszcze więcej okazji do naruszania praw ubogich. W "Tyranii ekspertów" ekonomista William Easterly, autor bestsellera "The White Man's Burden", śledzi historię walki z globalnym ubóstwem, pokazując nie tylko, jak stosowane taktyki zdeptały indywidualną wolność ubogich na świecie, ale również, jak stłumiły potrzebną debatę na temat alternatywnego podejścia do rozwiązania ubóstwa - wolności. Prezentując bogactwo najnowocześniejszych badań ekonomicznych, W. Easterly dowodzi, że tylko nowy model rozwoju, oparty na poszanowaniu indywidualnych praw ludzi w krajach rozwijających się, który jednocześnie przyjmuje, że niekontrolowana władza państwowa jest problemem, a nie rozwiązaniem, będzie w stanie raz na zawsze położyć kres globalnemu ubóstwu.
Marcin Kowalczyk
Przypadająca na lata 1949-1955 epoka socrealizmu postrzegana jest jako czas upadku literatury polskiej. Dziedzictwem socrealizmu jest mnóstwo utworów pozbawionych artystycznych wartości, po które czytelnik współczesny z pewnością nie sięgnie. Ale w okresie tym powstały również utwory ważne dla literatury i kultury polskiej w ogóle. Mam tutaj na myśli Dziennik 1954 i Złego Leopolda Tyrmanda, a więc dzieła, które do dnia dzisiejszego cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, co poświadczają kilkudziesięciotysięczne nakłady. Niestety, utwory te, jak dotąd, nie doczekały się pełnego badawczego ujęcia i wciąż stanowią dla literaturoznawców swego rodzaju zagadkę...
Marcin Kowalczyk
Przypadająca na lata 1949-1955 epoka socrealizmu postrzegana jest jako czas upadku literatury polskiej. Dziedzictwem socrealizmu jest mnóstwo utworów pozbawionych artystycznych wartości, po które czytelnik współczesny z pewnością nie sięgnie. Ale w okresie tym powstały również utwory ważne dla literatury i kultury polskiej w ogóle. Mam tutaj na myśli Dziennik 1954 i Złego Leopolda Tyrmanda, a więc dzieła, które do dnia dzisiejszego cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, co poświadczają kilkudziesięciotysięczne nakłady. Niestety, utwory te, jak dotąd, nie doczekały się pełnego badawczego ujęcia i wciąż stanowią dla literaturoznawców swego rodzaju zagadkę...
Marcin Kowalczyk
Przypadająca na lata 1949-1955 epoka socrealizmu postrzegana jest jako czas upadku literatury polskiej. Dziedzictwem socrealizmu jest mnóstwo utworów pozbawionych artystycznych wartości, po które czytelnik współczesny z pewnością nie sięgnie. Ale w okresie tym powstały również utwory ważne dla literatury i kultury polskiej w ogóle. Mam tutaj na myśli Dziennik 1954 i Złego Leopolda Tyrmanda, a więc dzieła, które do dnia dzisiejszego cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, co poświadczają kilkudziesięciotysięczne nakłady. Niestety, utwory te, jak dotąd, nie doczekały się pełnego badawczego ujęcia i wciąż stanowią dla literaturoznawców swego rodzaju zagadkę...
Tadeusz Sławek
Pytamy w tej książce o to, jak możliwa jest filologia dzisiaj, którą rozumiemy w tej pracy dwojako: jako sposób radzenia sobie ze spiętrzeniem słów i - co za tym idzie - jako sposób radzenia sobie z rzeczywistością. Jest naszym przekonaniem, że filologia bada słowa, budzi język, aby uwrażliwić na ukryte, uśpione w nim znaczenia, na operacje językowe wprowadzające w błąd przez narzucanie do powszechnej akceptacji "prawd" rzekomo niekwestionowalnych, bo tworzących całościowy system i podtrzymaniu takiego systemu służących. Dlatego filologia jawi się nam jako umiejętność badania języka i jako sztuka bycia-razem. Zdejmujemy ze słów jedną warstwę po drugiej w nadziei, że pomogą nam dotrzeć do sedna, do serca, do istoty, choć droga ta nigdy się nie kończy. Są wielowarstwowe, i odkrycie tej wielowarstwowości jest zadaniem -U-.
Tadeusz Sławek
Pytamy w tej książce o to, jak możliwa jest filologia dzisiaj, którą rozumiemy w tej pracy dwojako: jako sposób radzenia sobie ze spiętrzeniem słów i - co za tym idzie - jako sposób radzenia sobie z rzeczywistością. Jest naszym przekonaniem, że filologia bada słowa, budzi język, aby uwrażliwić na ukryte, uśpione w nim znaczenia, na operacje językowe wprowadzające w błąd przez narzucanie do powszechnej akceptacji "prawd" rzekomo niekwestionowalnych, bo tworzących całościowy system i podtrzymaniu takiego systemu służących. Dlatego filologia jawi się nam jako umiejętność badania języka i jako sztuka bycia-razem. Zdejmujemy ze słów jedną warstwę po drugiej w nadziei, że pomogą nam dotrzeć do sedna, do serca, do istoty, choć droga ta nigdy się nie kończy. Są wielowarstwowe, i odkrycie tej wielowarstwowości jest zadaniem -U-.
U progu eksplozji. Kryzys tożsamości w prozie pokolenia lat siedemdziesiątych
Kamil Rusiłowicz
Powieściowy bohater zmagający się z problemem własnej tożsamości jest zjawiskiem na tyle powszechnym we współczesnej polskiej prozie, że kolejne jego reinkarnacje często uznawane są wyłącznie za symptom wyczerpania literackiego motywu. I chociaż punktem wyjścia dla książki U progu eksplozji jest właśnie kryzys tożsamości, autor stawia tezę, iż przyczyną obsesyjnego wręcz powrotu tego samego motywu jest nieumiejętność pogodzenia zmian, jakie zaszły (głównie za sprawą kultury popularnej) w podejściu do zagadnienia tożsamości z przestrzennymi realiami Polski po 1989 roku. Pomimo deklarowanego przez teoretyków ery późnej nowoczesności rozdzielenia czasu i przestrzeni oraz konsekwencji, które owo rozdzielenie winno za sobą pociągać, bohaterowie wykreowani przez tzw. „roczniki siedemdziesiąte” wciąż zmagają się z tożsamością uzależnioną od przestrzennego umiejscowienia, zaś podejmowane przez nich decyzje (bądź ich brak) stają się komentarzem odnośnie praktyki przestrzeni. Łącząc podejście krytycznoliterackie z socjologicznym namysłem nad kształtem społeczeństwa ponowoczesnego, praca stara się pokazać, w jaki sposób przestrzeń świata przedstawionego, ściśle powiązana z doświadczeniem pewnej wizji polskiej rzeczywistości, stanowi ramę warunkującą zarówno rozwój postaci, jak i fabuły, w obrębie której powieściowy bohater skonfrontowany zostaje z imperatywem odpowiedzialności za kształt własnej biografii, zakorzenionym w doświadczeniu świata ery globalizacji. Kamil Rusiłowicz – w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych ukończył socjologię i filologię angielską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Pracownik Katedry Literatury i Kultury Amerykańskiej na KULJPII. Laureat nagrody im. Floriana Znanieckiego. Zajmuje się neobarokową przestrzenią we współczesnej literaturze amerykańskiej.
U progu eksplozji. Kryzys tożsamości w prozie pokolenia lat siedemdziesiątych
Kamil Rusiłowicz
Powieściowy bohater zmagający się z problemem własnej tożsamości jest zjawiskiem na tyle powszechnym we współczesnej polskiej prozie, że kolejne jego reinkarnacje często uznawane są wyłącznie za symptom wyczerpania literackiego motywu. I chociaż punktem wyjścia dla książki U progu eksplozji jest właśnie kryzys tożsamości, autor stawia tezę, iż przyczyną obsesyjnego wręcz powrotu tego samego motywu jest nieumiejętność pogodzenia zmian, jakie zaszły (głównie za sprawą kultury popularnej) w podejściu do zagadnienia tożsamości z przestrzennymi realiami Polski po 1989 roku. Pomimo deklarowanego przez teoretyków ery późnej nowoczesności rozdzielenia czasu i przestrzeni oraz konsekwencji, które owo rozdzielenie winno za sobą pociągać, bohaterowie wykreowani przez tzw. „roczniki siedemdziesiąte” wciąż zmagają się z tożsamością uzależnioną od przestrzennego umiejscowienia, zaś podejmowane przez nich decyzje (bądź ich brak) stają się komentarzem odnośnie praktyki przestrzeni. Łącząc podejście krytycznoliterackie z socjologicznym namysłem nad kształtem społeczeństwa ponowoczesnego, praca stara się pokazać, w jaki sposób przestrzeń świata przedstawionego, ściśle powiązana z doświadczeniem pewnej wizji polskiej rzeczywistości, stanowi ramę warunkującą zarówno rozwój postaci, jak i fabuły, w obrębie której powieściowy bohater skonfrontowany zostaje z imperatywem odpowiedzialności za kształt własnej biografii, zakorzenionym w doświadczeniu świata ery globalizacji. Kamil Rusiłowicz – w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych ukończył socjologię i filologię angielską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Pracownik Katedry Literatury i Kultury Amerykańskiej na KULJPII. Laureat nagrody im. Floriana Znanieckiego. Zajmuje się neobarokową przestrzenią we współczesnej literaturze amerykańskiej.
U progu ery postwestfalskiej. Szkice z teorii narodu
Hieronim Kubiak
Teksty tworzące tę książkę powstawały przez kilkanaście lat. Wszystkie jednak inspirowane były niepokojem poznawczym zawartym w pytaniu: czy proces dziejowy odbywa się według z góry ustalonego wzoru i, tym samym, w sposób nieuchronny dobiega do swej fazy finalnej, czy też, przeciwnie, ma postać nieskończoną? Spośród dwu wzajemnie wykluczających się w tradycji europejskiej stanowisk – Oswalda Spenglera (zakładającego, iż wszystko, co generuje działanie człowieka, szczególnie w ramach kultury i cywilizacji euroamerykańskiej, zamyka się w istocie w cyklu Ab ovo usque ad mala) i Arnolda Toynbeego (uważającego, że przyszłość Zachodu nie jest jeszcze napisana, bo „cywilizacje umierają dopiero wtedy, kiedy opuszczają ręce”) – Autor zdecydowanie opowiada się za tym drugim stanowiskiem. Przyjmując właściwy Toynbeemu sposób myślenia za punkt wyjścia, śledzi zjawiska swoiste dla procesu powstawania europejskich wspólnot narodowych i organizowania się ich w państwa narodowe. Hieronim Kubiak widzi w tym ciągu zdarzeń szansę dla europejskich narodów, stających się dopiero teraz rzeczywistym podmiotem stosunków międzynarodowych, współkreujących nie tylko nowe instytucje władzy, lecz przede wszystkim współczesny kod wartości i norm, a także dobro wspólne, wyznaczające granice wolności, których nie wolno przekroczyć żadnemu z narodów.