Popularnonaukowe i akademickie
Kategoria "Popularnonaukowe i akademickie" w księgarni Ebookpoint.pl to skarbnica wiedzy dla wszystkich, którzy pragną poszerzać swoje horyzonty i zgłębiać tajemnice świata. Znajdziesz tutaj publikacje z różnych dziedzin nauki, od psychologii i tajemnic ludzkiego umysłu, przez ekonomię, matematykę, aż po kosmologię i zagadnienia Wszechświata. Starannie dobrane ebooki, audiobooki i książki, które w przystępny sposób tlumaczą zachodzące w świecie procesy - nie musisz być związany ze światem nauki, by zrozumieć treść publikowanych tu książek.
Søren Kierkegaard
Gdy w maju 1846 roku Soren Kierkegaard zaczynał sporządzać pierwsze notatki Dziennika (znajdujące się obecnie w zeszytach NB - NB 5), miał za sobą 33 lata życia i okres czterech lat bardzo intensywnej aktywności pisarskiej. W tym krótkim czasie (1843-1846) zdołał napisać i opublikować szereg dzieł pseudonimowych takich jak (by wymienić najważniejsze): Albo-albo (1843), Powtórzenie (1843), Bojaźń i drżenie (1843), Okruchy filozoficzne (1844), Pojęcie lęku (1844), Stadia na drodze życia (1845), Nienaukowe zamykające post scriptum (1846). Ponadto, kilka tzw. Mów budujących, pisanych i wydawanych równolegle z pismami pseudonimowymi. Niemal codziennie pisał notatki w Dzienniku, odkładając je następnie do szuflady. To był pierwszy okres twórczości, zwieńczony Nienaukowym zamykającym post scriptum, pracą objętościowo największą, w której Soren, jak mniemał, powiedział wszystko, co jeszcze miał do powiedzenia. Sądził bowiem, że podobnie jak jego starsze rodzeństwo nie przeżyje 33 lat i że umrze w 1846 roku. Tak się nie stało. W końcu zdał sobie sprawę z tego, że będzie żył dłużej. Ale pierwszy okres 1843-1846 nieodwołalnie został zamknięty, i teraz rozpoczynał się drugi, który miał trwać od 1847 aż do śmierci Kierkegaarda, czyli do 1855 roku. Lata 1847 i 1848 były przełomowe. W tym czasie Kierkegaard uświadomił sobie wielkość i doniosłość pracy, jaką wykonał, słusznie więc oczekiwał uznania, szacunku i gratyfikacji finansowych ze strony współczesnych. Musiał również zadać sobie pytanie: co będzie robił w czasie, jaki się przed nim otwierał, jakie zadanie do wykonania przed nim stoi i jaki kierunek ma obrać w swojej dalszej twórczości. Wbrew pozorom nie oczekiwał, że będzie kontynuował prace wcześniej sobie narzucone lub, jak mniemał, wyznaczone mu przez Opatrzność. (fragment Wprowadzenia Antoniego Szweda)
Søren Kierkegaard
Oddajemy polskiemu czytelnikowi następny tom Dzienników z kolejną dużą liczbą zawartych w nim notatek. Warto go przeczytać wraz z pozostałymi wydanymi już tomami, ponieważ wzajemnie się uzupełniają w odniesieniu do głównych poruszanych tam tematów. Ale Dzienniki dostarczają również wielu istotnych informacji o pseudonimowej twórczości Sorena Kierkegaarda. Z punktu widzenia całości jego pisarstwa niewątpliwie ważne jest to, że autorem Dzienników jest Soren Kierkegaard. Dzięki temu badacz ma dobry punkt odniesienia, gdy stara się dociec, jakie poglądy faktycznie głosił duński filozof, a co było literacką grą z czytelnikiem, której zrozumienie dostarcza wielu trudności interpretacyjnych. Częściowo, podobną rolę jak Dzienniki spełniają również tzw. Mowy budujące (Opbyggelige Taler), z których pierwsze pojawiły się już w 1843 roku. To samo imię i nazwisko widnieje na ich kartach tytułowych. Równolegle do kolejnych notatek Dzienników i Mów budujących pojawiały się dzieła, które Kierkegaard opatrzył pseudonimami. Innymi słowy, powołał do istnienia fikcyjnych autorów pseudonimowych, których nazwiska umieścił na stronach tytułowych. Niektórzy z nich występowali jako wydawcy, inni jako autorzy. Większość dzieł pseudonimowych powstała w pierwszym, najbardziej intensywnym okresie twórczości duńskiego filozofa, to jest w latach 1843-1846, oraz, w mniejszej liczbie, w drugim okresie, czyli w latach 1847-1855. *** Pisanie o Dziennikach Sorena Kierkegaarda może wywoływać niemałe zdziwienie. I to nie tylko dlatego, że nie posiadamy pewności, co do należytego zrozumienia intencji samego Autora, lecz z bardziej oczywistej przyczyny, a mianowicie czy pojęło się ich boskie przesłanie. Wreszcie ze względu na immanentną ezoteryczność filozoficzno-teologicznego języka. Innymi słowy, trudność tkwi już w przekładzie, w wysiłku adoptowania Kierkegaardowskiego stylu niebezpośredniego pisarstwa do języka w ogóle, a w szczególności do języka polskiego. Każda próba asymilacji Dziennika już jest jego interpretacją. Dodajmy, w przypadku filozofa, teologa, Antoniego Szweda, jest interpretacją wzorcową, intuicyjnie i naukowo pewną. Można jednak, jak przypuszczam, do pewnego stopnia, w przypadku Dzienników Kierkegaarda zachować ich czystość, są one bowiem przemyśleniami, a nawet spekulatywnymi ustaleniami. Dzienniki te wyrażają prawdę, którą Duńczyk osiągnął poprzez dyskursywny namysł, zaś ich intelektualny spokój, ale i zawarty w nich bunt, przerodził się w żywą egzystencjalną batalię. Przeto Dzienniki wypełniają u myśliciela z Kopenhagi najdalszy horyzont jego filozoficznych i teologicznych badań, zawartych w jego pismach. Rzecz jasna, Dzienniki nie staną się tu chrześcijaństwem ani chrześcijaństwo Dziennikiem. Na własną rękę musimy dotrzeć do głębin swego jestestwa, kierując się tylko nieznającą spoczynku ani ograniczeń, intymną, wewnętrzną refleksją.
Søren Kierkegaard
Czytelnik, który próbuje na własną rękę odnaleźć się w obszernym i niezwykle wymagającym dziele Sorena Kierkegaarda, ryzykuje zbłądzenie, i co gorsza, utratę sił. Duńczyk, gdyby go o to dziś zapytano, bez wahania doradziłby Początkującemu, aby najpierw sięgnął po Dzienniki, które zostały opublikowane pod jego własnym nazwiskiem i wyrażają jego najintymniejsze życiowe credo. Nie każdy jednak zechce zastosować się do tej rady, a większość zainteresowanych Czytelników na całym świecie, którzy z pasją zgłębiają filozoficzno-religijną twórczość duńskiego myśliciela, niewątpliwie czuje się bardziej pociągnięta przez pisma opublikowane pod pseudonimem, a spośród nich: Wrota do filozofii egzystencjalnej, Stadia na drodze życia oraz Albo-albo. Są one jednak tak obszerne, że trudno je uznać za lekturę wprowadzającą do studiów nad filozofem z Kopenhagi. Z drugiej strony prace mniejsze, takie jak Choroba na śmierć, Bojaźń i drżenie, Pojęcie lęku, Powtórzenie, wreszcie Książka o Adlerze, ze względu na swoją skoncentrowaną i pełną zawiłych przemyśleń prezentację, są całkowicie niedostępne dla szerokiej publiczności, która jeszcze nie zapoznała się ze szczególnym, egzystencjalnym sposobem wyrażania się ich Autora. A jego świat idei, tak obcy współczesnej, niemal pozbawionej ducha epoce niwelacji Te niekończące się teologiczne rozważania nad Bogiem, człowiekiem i światem mogą być również powodem, dla którego tak niewielu miało odwagę intelektualnie i duchowo, zbliżyć się do Kierkegaarda. Istnieje jednak inne, sugerowane tu możliwe podejście. Otóż Dzienniki Kierkegaarda, którym Autor powierzał się dniem i nocą, stanowią, pomimo swej obszerności, nieodzowny klucz do jego twórczości. Dostarczają ludzkiego tła jej powstania. Konfrontują nas z myślicielem takim, jakim był, i rysują jego życie w przebłyskach, które, choć niezupełne, stanowią coś więcej niż biografię. Coś wręcz unikatowego w literaturze światowej, nota bene tak wiernie z literackim talentem oddanego przez tłumaczkę Bogusławę Sochańską, znaną z przekładów Baśni i opowieści Hansa Christiana Andersena. To właśnie ich Dzienników fragmentaryczny charakter zwalnia nas z naukowej heglowskiej lektury, jaki wymuszają na nas ukończone dzieła, mianowicie z obowiązku uwzględnienia całości. Wszak ona i dla Kierkegaarda, egzystencjalisty i Czytelnika będącego ciągle in statu nascendi, w drodze, między jednym biegunem a drugim, nie istnieje (Z recenzji Prof. Jacka Aleksandra Prokopskiego).
Søren Kierkegaard
Rok 1854 był przedostatnim rokiem życia Kierkegaarda. Obecnie wracał raz jeszcze do tematów, o których pisał wcześniej w pismach pseudonimowych, w rozprawach i mowach budujących, oraz we wcześniejszych partiach Dzienników. Teraz uściślał sformułowania, dookreślał swoje uprzednie wypowiedzi, dodawał nowe uwagi i nowe ilustrujące przykłady. Duński myśliciel nigdy nie pisał w sposób beznamiętny i chłodny, przeciwnie, był pisarzem, który wykorzystywał swój wielki talent literacki, by zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie poruszyć czytelnika, skłaniając go do określonych egzystencjalnych decyzji. Bywał w swoich określeniach dosadny a nawet pikantny. Notatki z tego końcowego okresu twórczości są jeszcze ostrzejsze w swej formie wyrazu niż te z lat wcześniejszych. Dzięki temu mocniej zapadają w pamięć czytelnika wszystkie kierowane do niego najważniejsze przesłania Duńczyka. Tematów, które poruszono w SKS 26 jest wiele, ale chyba najmocniej przebija się kwestia rozwoju ludzkiej jednostki w wymiarze psychicznym i duchowym. Jednostką ludzką (o osobie pisał rzadziej) Kierkegaard zajmował się od samego początku swojej filozoficznej aktywności, ale w ostatnich latach czynił to szczególnie intensywnie. Z pewnością odczuwał upływ sił żywotnych, zostawało mu jeszcze kilkanaście miesięcy życia, tym bardziej pragnął, aby to, co go najbardziej poruszało, wybrzmiało jeszcze mocniej i wyraźniej niż dotąd. Notatki z tego okresu są jakby mniej enigmatyczne, niedokończone, bardziej konkluzywne i dookreślone. W nich mistrz z Kopenhagi uściśla istotę ludzkiej egzystencji, która z całą egzystencjalną powagą dzieje się w relacji z Bogiem i przed Bogiem. Relacja ta jest niesłychanie dramatyczna, niekiedy bolesna, gdyż stają wobec siebie: nieskończony Majestat Boga, który jest Miłością, i człowiek w swej nędzy, grzeszności i skończoności. W tej ostatniej partii notatek Kierkegaard od różnych stron, z niezwykłą przenikliwością przedstawia ten miłosny dramat, który staje się udziałem wolnego człowieka.
Stanisław Ossowski
,,W kręgu Stanisława Ossowskiego" to projekt naukowy realizowany przez Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jego celami są: dokumentacja dorobku Ossowskiego i jego środowiska, badania nad twórczością i znaczeniem tego kręgu oraz publikacja niedrukowanych pism uczonego. Tom pierwszy Dzienników jest drugą książką powstałą w ramach projektu. Dzienniki Stanisława Ossowskiego, wydawane ponad pół wieku po jego śmierci, obejmują niemal całe życie autora, wplecione w historię Polski. Pisane były, z przerwami, od 1905 do 1963 roku. Są zbiorem zapisków z życia codziennego, wojen i podróży, obserwacji środowiskowych, notatek z lektur i przemyśleń; łączy je uważność i refleksyjność. Stanowią materiał do biografii intelektualnej Ossowskiego i źródło do historii życia umysłowego w Polsce. Bogaty aparat naukowy ułatwia zrozumienie zapisków i umieszcza je w kontekście ludzi, miejsc i czasów. Tom II obejmie lata 1939-1949, a tom III - 1949-1963.
Stanisław Ossowski
,,W kręgu Stanisława Ossowskiego" to projekt naukowy realizowany przez Wydział Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jego celami są: dokumentacja dorobku Ossowskiego i jego środowiska, badania nad twórczością i znaczeniem tego kręgu oraz publikacja niedrukowanych pism uczonego. Tom trzeci Dzienników jest szóstą książka powstałą w ramach projektu. Dzienniki Stanisława Ossowskiego, wydawane ponad pół wieku po jego śmierci, obejmują niemal całe życie autora, wplecione w historię Polski. Pisane były, z przerwami, od 1905 do 1963 roku. Są zbiorem zapisków z życia codziennego, wojen i podróży, obserwacji środowiskowych, notatek z lektur i przemyśleń; łączy je uważność i refleksyjność. Stanowią materiał do biografii intelektualnej Ossowskiego i źródło do historii życia umysłowego w Polsce. Bogaty aparat naukowy ułatwia zrozumienie zapisków i umieszcza je w kontekście ludzi, miejsc i czasów. Tom I obejmuje lata 1905-1939, tom II 1939-1940, tom III 1949-1963. Cykl "Dzienników" otrzymał Nagrodę Historyczną "Polityki" 2023 w kategorii "Pamiętniki i źródła"
Eric Berne
Jak zmienić swój scenariusz życiowy, aby być szczęśliwym. Umiejętność porozumiewania się z innymi ludźmi kształtuje nasze życie. Życie każdego z nas toczy się zaś według scenariusza, który tworzymy we wczesnym dzieciństwie. Scenariusz może być smutny, może być też pełen sukcesów; decyduje, w jaki sposób odnosimy się do przyjaciół, kogo poślubiamy, a nawet w jakim łożu zakończymy życie. Berne demonstruje w tej książce, jak powstaje taki scenariusz, jak wprowadzany jest w życie i co najważniejsze jak każdy z nas może go zmienić, aby zakończył się szczęśliwie...
Jean M. Twenge
Jean Twenge pierwsza podniosła alarm, gdy w swoim wiralowym artykule, opublikowanym na łamach The Atlantic w 2017 roku, zadała pytanie: Czy smartfony zniszczyły całe pokolenie?. Od tamtej pory jest jedną z czołowych postaci i moją partnerką w badaniach naukowych w przedsięwzięciu dokumentowania coraz silniejszego negatywnego wpływu dzieciństwa spędzanego w telefonach na rozwój dzieci. W tej książce Jean Twenge nie ogranicza się do dokumentowania, lecz podpowiada nam, co jako rodzice możemy zrobić, aby chronić swoje dzieci, nie odcinając ich przy tym od technologii ani od rówieśników. Jeżeli uda nam się wprowadzić w życie choćby kilka z tych dziesięciu zasad, to będziemy mieć szczęśliwsze rodziny i zdrowsze dzieci. Jonathan Haidt, NYU-Stern School of Business, autor między innymi "Prawego umysłu" i "Niespokojnego pokolenia" Rodzice XXI wieku często czują, że prowadzą nierówną walkę coraz trudniejszą, w miarę jak technologia wdziera się do wszystkich zakamarków naszego życia. Od rosnącego problemu uzależnienia od mediów społecznościowych po coraz bardziej niepokojący kryzys zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży rodzice borykają się z przytłaczającymi trudnościami. Jak mogą pomóc swoim dzieciom w zbudowaniu zdrowej, zrównoważonej relacji z nowymi technologiami mimo że urządzenia i aplikacje projektuje się w taki sposób, aby wciągały użytkowników w głąb cyfrowego świata? Jean Twenge, autorka bestsellerów, powraca z Dziesięcioma zasadami wychowania w cyfrowym świecie praktycznym przewodnikiem, o który rodzice od dawna prosili. Na podstawie wieloletniego doświadczenia jako psycholożki zajmującej się badaniem pokoleń i jako matki trojga dzieci napisała ona rzeczowy poradnik dotyczący tego, jak wychować odporne psychicznie dzieci o rozwiniętej świadomości cyfrowej. Nie ma tu mglistych apeli o zwiększenie piśmienności cyfrowej. Zamiast tego Jean Twenge przedstawia dziesięć praktycznych zasad, które pomagają chronić dobrostan psychiczny dzieci, a jednocześnie wspierają rozwój samodzielności i głębokich więzi w rodzinie. Od reguły Żadnych mediów społecznościowych do szesnastego roku życia po utworzenie stref bez telefonów, takich jak sypialnie czy miejsce spożywania rodzinnych posiłków te zasady opierają się na wynikach badań naukowych, a przy tym są tak proste, że można je włączyć do życia codziennego każdej rodziny. Krótka, wzmacniająca i nadzwyczaj aktualna ta książka wyposaża rodziców w narzędzia, które pomogą im sprostać wyzwaniom i niebezpieczeństwem cyfrowego świata. Chodzi tu nie tylko o ochronę przed bezpośrednimi zagrożeniami, takimi jak cyberprzemoc, lecz także o działania wspierające rozwój ważnych umiejętności życiowych, zakłócany przez nadmiar czasu spędzanego przed ekranem takich jak samodzielność czy kreatywność. Dziesięć zasad wychowania w cyfrowym świecie to lektura obowiązkowa dla rodziców na całym świecie źródło praktycznych rozwiązań, które pomogą nam zadbać o przyszłość dzieci bez odbierania im radości tu i teraz. Jean M. Twenge, profesorka psychologii na Uniwersytecie Stanowym w San Diego, jest autorką ponad 190 publikacji naukowych i siedmiu książek opartych na wynikach jej badań, między innymi znanych i popularnych w Polsce: Pokoleń i iGen. Jej badania opisywano w takich pismach, jak Time, Newsweek, New York Times, USA Today i Washington Post. Omawiano je również w programach telewizyjnych, takich jak Today, NBC Nightly News, Fox and Friends, Dateline, Real Time with Bill Maher, a także na antenie National Public Radio. Recenzja: Publishers Weekly: W tym pouczającym, bogatym w cenne informacje poradniku Jean Twenge (autorka książki Pokolenia) podpowiada rodzicom, co mogą zrobić, aby ich dzieci utrzymywały zdrowe relacje z wszechobecną technologią. Autorka przekonuje, że rodzice powinni stawiać swoim dzieciom jasne granice dotyczące korzystania z telefonów i laptopów, zwłaszcza że zabezpieczenia prawne, mające chronić najmłodszych przed kontaktem z niewłaściwymi treściami, są delikatnie mówiąc dość wątłe. Zachęca do wprowadzenia sztywnych limitów czasu ekranowego, przy wsparciu programów i aplikacji do kontroli rodzicielskiej. Dzięki tym ograniczeniom rodzice mogą zadbać o to, by korzystanie z nowoczesnych technologii nie zakłócało takich sfer życia ich dzieci, jak kontakty towarzyskie czy aktywność fizyczna. Jean Twenge radzi też rodzicom, aby nie dawali swoim dzieciom smartfonów przed osiągnięciem przez nie wieku uprawniającego do prowadzenia samochodu. Powołuje się przy tym na badania, które wykazały, że opóźnienie rozpoczęcia korzystania ze smartfonu wywiera dobroczynny wpływ na zdrowie psychiczne młodych ludzi. Jeden z pozytywnych, wolnych od technologii sposobów wspierania rozwoju samodzielności u dorastających dzieci przekonuje polega na stwarzaniu im możliwości gromadzenia wartościowych doświadczeń w realnym świecie. Przywołuje tutaj przykład brytyjskiej dziennikarki, która wysłała swoich nastoletnich synów na biwak bez nadzoru i bez smartfonów. Po powrocie chłopcy z entuzjazmem opowiadali o grze na gitarze przy ognisku, które sami rozpalili. Jean Twenge przedstawia dziesięć jasnych, możliwych do wykonania kroków, popartych wynikami badań i historiami z życia, które składają się na kompleksowy przewodnik dla opiekunów. Ta książka będzie cennym wsparciem zarówno dla rodziców dzieci w wieku szkolnym, jak i dla nauczycieli zmęczonych ciągłą walką o uwagę uczniów.