Popularnonaukowe i akademickie
Tradycyjny a nowoczesny sposób budowania zaufania klientów do banku na przykładzie mBanku
Marika Świeszczak
Sferą szczególnie wpływającą na decyzje konsumentów są działania marketingowe wykorzystujące takie instrumenty, jak reklamy i grywalizacja, których podstawowym celem jest dotarcie do klienta z określonym komunikatem na temat produktu lub usługi bankowej. Reklamy należą do tradycyjnych narzędzi kształtowania relacji z konsumentami, zaś grywalizacja reprezentuje nowoczesny, a nawet innowacyjny nurt komunikacji marketingowej. Obie te formy - reklamy i grywalizacja - posługują się innymi sposobami oddziaływania na klientów, a w konsekwencji w różnym stopniu wpływają na ich decyzje i poziom zaufania do banku. Grywalizacja jest mniej znanym narzędziem komunikacji, dlatego mniejsza jest, w porównaniu do reklam, świadomość konsumentów dotycząca wpływu mechanizmów grywalizacji na ich decyzje zakupowe. Jeśli jednak konsumenci zdają sobie sprawę, że są poddawani działaniu owych mechanizmów, może to w jakimś stopniu przekładać się na ich zaufanie do banku. Głównym celem monografii są rozważania na temat wpływu reklam i grywalizacji na zaufanie klientów do banków, a w dalszej kolejności na ich decyzje zakupowe. W książce przedstawiono mechanizmy kształtowania relacji z konsumentami na przykładzie działań marketingowych mBanku, jedynego banku w Polsce, który wdrożył w swoim systemie transakcyjnym grywalizację, a oprócz tego jego komunikaty reklamowe wyróżniają się pewnym stopniem niestandardowości w całokształcie działań instytucji finansowych. Publikacja stanowi istotny wkład w rozwój literatury przedmiotu, zaś wnioski z części badawczej mogą przyczynić się do udoskonalania działalności marketingowej banków.
Tradycyjny bułgarski obrzęd weselny. Studium etnolingwistyczne
Joanna Mleczko
Praca poświęcona tradycyjnemu bułgarskiemu weselu ujmowanemu w kategoriach rite de passage. Sam obrzęd jest w niej traktowany jako tekst "kultury", tworzony przez elementy należące do różnych języków semiotycznych. Wykorzystując fakt, że czynność podjęta w czasie realizacji obrzędu potencjalnie łączy w sobie elementy jego kodu personalnego (subiekta i /lub obiekt), temporalnego, przestrzennego (usytuowanie w czasie i przestrzeni), przedmiotowego (wykorzystanie rekwizytu obrzędowego), werbalnego i muzycznego (jeśli towarzyszy jej wypowiadanie słów lub muzyka), przy ekscerpcji materiałów źródłowych nacisk położono na kod akcjonalnym wesela. Analiza etnolingwistyczna wykorzystująca dane etnograficzne i językowe (teksty folkloru, terminologia, frazeologizmy, przysłowia) pozwala na odkrycie sensów symbolicznych, jakie niosą ze sobą konkretne działania oraz funkcji, które spełniają w planie semantycznym obrzędu.
Tragedia egzystencji. Niewygodne odpowiedzi na wielkie pytania
David Benatar
Logiczny wywód Davida Benatara, w którym przedstawia ludzkie życie jako tragiczną pułapkę. Sens, którego szukamy, jest nam w większości niedostępny. Doświadczamy więcej bólu i cierpienia, niż potrafimy przed sobą przyznać. Śmierć nas od nich wybawia, ale sama w sobie stanowi tragedię. Nie ma zbawienia, a nieśmiertelność jest ułudą. Bezsens życia i nieuchronność śmierci - to dwie szczęki egzystencjalnego imadła. Czy nasze życie ma sens, czy go nie ma? Czy nieunikniona śmierć jest czymś złym? Czy nieśmiertelność byłaby lepsza? A może lepiej byłoby - biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności - przyśpieszyć śmierć i popełnić samobójstwo? Wiele osób zadaje sobie te pytania - a niektórzy są przez nie wręcz nękani. Co zaskakujące, filozofowie analityczni powiedzieli stosunkowo niewiele na temat sensu życia. Kiedy zajmowali się "wielkimi pytaniami", mieli tendencję - niczym pisarze popularni - do udzielania pocieszających, optymistycznych odpowiedzi. Tragedia egzystencji zachęca czytelnika do jasnego i nieskrępowanego spojrzenia na ludzką kondycję. David Benatar w swojej książce prezentuje konkretny i nieoderwany od rzeczywistości pesymizm w odniesieniu do centralnych zagadnień ludzkiej egzystencji. Twierdzi, że choć nasze życie może mieć jakiś sens, to i tak ostatecznie jesteśmy mało istotnymi bytami, które dodatkowo są tym faktem przerażone. Uważa ponadto, że jakość ludzkiego życia - choć dla niektórych mniej zła niż dla innych - nawet w najlepszych przypadkach pozostawia wiele do życzenia. Co gorsza, śmierć na ogół wcale nie jest rozwiązaniem - w rzeczywistości raczej zaostrza niż łagodzi kosmiczny bezsens naszej egzystencji. Choć może uwolnić nas od cierpienia, wiąże się z kolejnym kosztem - unicestwieniem. Niesie to za sobą wielowątkowe implikacje, które rzutują na to, w jaki sposób powinniśmy podchodzić do wielu spraw, w tym do nieśmiertelności i samobójstwa. Przyczynia się także do naszego wyobrażenia głębszego sensu ludzkiego życia. W ostatecznym rozrachunku to przemyślane, prowokacyjne i dogłębnie szczere podejście do wielkich życiowych pytań zainteresuje każdego, kto zastanawia się, dlaczego tu jesteśmy i jak powinniśmy żyć. Ludzie nie lubią otrzymywać złych wieści, przynajmniej nie na swój temat lub na temat osób, z którymi są uczuciowo związani. W rzeczy samej, zaprzeczanie jest powszechną i dobrze znaną reakcją na złe wieści. (...) Choć optymiści mają odpowiedzi na wielkie pytania egzystencjalne, nie są to odpowiedzi właściwie, a przynajmniej tego będę dowodził. Ich odpowiedziom daje się wiarę - kiedy w ogóle ma to miejsce - ponieważ ludzie są rozpaczliwie tejże wiary złaknieni, a nie ze względu na moc świadczących za nimi argumentów. Tak jak nie wchodzi się do kościołów, żeby ogłaszać, że wierni się mylą, tak nie krąży się po domach, żeby dzielić się z mieszkańcami złą nowiną. Nie zatrzymuje się ciężarnych kobiet na ulicy, żeby strofować je i ich partnerów za stworzenie nowego życia. Nie mówi się dzieciom, że czeka je śmierć i że mama i tata winni byli nie sprowadzać ich na świat. Niemniej napisanie książki mieści się w granicach tego, co jest do przyjęcia. - fragmenty Polecają: Książka jest solidnie uargumentowana i nadzwyczaj dobrze napisana. Uderzyło mnie poczucie, że to filozofia najwyższej jakości, jaką kiedykolwiek czytałem: krótkie, jasne zdania, bez choćby jednego zmarnowanego lub źle umieszczonego słowa. Nawet ktoś o pogodniejszych poglądach od Benatara, kto pomimo tego skłonny jest potraktować jego argumenty poważnie, może ostatecznie zgodzić się z większością z nich. Nie postrzegam ludzkiego położenia tak pesymistycznie, jak David Benatar; ale odkryłem, że nie zgadzam się z nim w mniejszym stopniu, niż się spodziewałem - na przykład z jego wrażliwym i dociekliwym omówieniem samobójstwa. - David DeGrazia, George Washington University Warto przeczytać Tragedię egzystencji ze względu na zawarte w niej wnikliwe omówienie praktycznych implikacji przyjęcia szerokiego pesymistycznego przekonania, że każde życie jest złe, gdy ocenia się je według dowolnej istotnej miary. - David Matheson, Carleton University, "The Philosophical Quarterly" Analizy Benatara są równie pięknie opracowane i napisane, jak i naukowe i przemyślane. Tragedia egzystencji to wspaniałe dzieło filozofii, zawierające również ważne spostrzeżenia dla wielu nauk społecznych i przyrodniczych, w tym psychologii, socjologii, biologii, a także medycyny i prawa. Polecę tę książkę nie tylko moim kolegom i studentom studiów licencjackich i magisterskich, ale także mojej rodzinie i przyjaciołom. "Tragedia egzystencji" to oszałamiające osiągnięcie głęboko empatycznego człowieka. - Todd Shackelford, kierownik Wydziału Psychologii, Oakland University Seria wydawnicza XYZ "Tragedia egzystencji" ukazała się w serii wydawniczej XYZ, poświęconej ważnym sprawom etycznym i egzystencjalnym.
Tragiczny los artysty. Artur Grottger - Franciszek Wyspiański - Stanisław Wyspiański
Franciszek Ziejka
Autor przedstawia losy trzech artystów: Artura Grottgera, Franciszka Wyspiańskiego i jego syna - Stanisława. Dwóch z nich zazdrośni o sławę bogowie zabrali do siebie wyjątkowo szybko: Artur Grottger zmarł w wieku 30 lat, a Stanisław Wyspiański mając lat 38. Ojciec autora Wesela, Franciszek Wyspiański, przeżył wprawdzie 65 lat, ale przestał tworzyć w wieku lat 40. Dramat tych twórców przypomina setki innych "wybrańców bożych" od niepamiętnych wieków zabieranych z tego świata w wieku młodzieńczym. Historie trzydziestu z nich przywołano w obszernej rozprawie wstępnej. Mamy nadzieję, że Czytelnik z równą jak autor tej książki pasją zanurzy się w materiałach źródłowych ukazujących tragedię dwóch artystów znanych (Artura Grottgera i Stanisława Wyspiańskiego) i jednego mało znanego (Franciszka Wyspiańskiego), ale z wielu względów również zasługującego na pamięć potomnych. Franciszek Ziejka (ur. 1940), profesor honorowy Uniwersytetu Jagiellońskiego, historyk literatury i kultury polskiej, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 1999-2005, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich w latach 2002-2005, członek czynny Polskiej Akademii Umiejętności, przewodniczący Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (od 2005 roku). Przez osiem lat wykładał w uniwersytetach francuskich i portugalskich. Bada przede wszystkim dzieje literatury i kultury polskiej czasów narodowej niewoli. Autor kilkuset artykułów i około 20 książek naukowych, w tym: "Wesele" w kręgu mitów polskich (1977), Złota legenda chłopów polskich (1984), Paryż młodopolski (1993), Nasza rodzina w Europie (1995), Miasto poetów (2005), Moja Portugalia (2008), Mistrzowie słowa i czynu (2011), Polska poetów i malarzy (2011), Jan Paweł II i polski świat akademicki (2014), W drodze do sławy (2015). W druku znajduje się obecnie książka Podróże pisarzy.
Maria Maślanka-Soro
Książka Tragizm w "Komedii" Dantego jest próbą szczegółowej interpretacji jednego z ważnych aspektów poematu wielkiego florentczyka, który – jak dotąd – nie był przedmiotem wnikliwszych badań. Dzieło to, mimo struktury narracyjnej, wymyka się wszelkim próbom przyporządkowań genologicznych ze względu na tematykę, bogactwo znaczeń i relacji komunikacyjnych oraz struktur stylistyczno-językowych. Tytuł nadany przez Dantego – Comedia – (określenie Divina pochodzi od Boccaccia) – i mający swoje uzasadnienie w świetle średniowiecznych poetyk, nie wyklucza obecności w nim elementów tragicznych. Istotnie Boska Komedia zawiera szereg epizodów, zogniskowanych wokół „wielkich” potępionych z Piekła, które tworzą swoiste mikrostruktury tragiczne ze względu na sposób ukształtowania owych postaci, „odgrywających” swoje dramaty przed Dantem-pielgrzymem. Analogie pomiędzy nimi a bohaterami greckich tragedii dochodzą do głosu na poziomie świata wartości, rodzajów konfliktów, koncepcji winy i pewnych elementów narracji owych postaci czy epizodów, których są protagonistami, jak również ich nacechowania stylistyczno-językowego. Jednak dyskurs Dantego-autora, wywierający istotny wpływ zarówno na ową rzeczywistość, jak i na sposób, w jaki dochodzi ona do głosu w wypowiedziach poszczególnych postaci, dokonuje stopniowego demontażu tego, co tragiczne, znajdując dlań rozwiązanie w makrostrukturze „komicznej” dzieła.
Traktat o miłości. Summa teologii II-II, 23-46
Św. Tomasz z Akwinu
Przedstawiany w tym tomie traktat etyczny, obejmujący kwestie 23-46 z drugiej części drugiej części (secunda secundae) Summy teologii Tomasza z Akwinu mówi o czymś, co jest normatywną podstawą różnorakich teorii moralnych, odwołujących się do chrześcijaństwa. Tą fundamentalną normą wszelkiej chrześcijańskiej etyki jest potwierdzane z całą mocą w Ewangeliach, lecz podawane także w Starym Testamencie przykazanie miłości bliźniego. Choć jednak sama formuła tego religijnego nakazu kochaj bliźniego swego jak siebie samego, dilige proximum tuum sicut te ipsum jest od wieków ustalona, wypełniającą ją treść rozumiano na różne sposoby. Miłość, o którą chodzi w omawianym przykazaniu, nie jest jakąś powszechną życzliwością lub sympatią, żywioną przez człowieka wobec innych ludzi i przysługującą mu z samej natury; jest to raczej moc czy też zdolność pochodząca bezpośrednio od Boga i podarowana ułomnemu człowiekowi, który sam nie mógłby jej z siebie wykrzesać, ale może zarządzać tym darem, używając go lepiej lub gorzej, właściwie lub niewłaściwie. I właśnie ta nadnaturalna, poniekąd teocentryczna miłość, określana jako caritas, stanowi centralny przedmiot przedstawianej tutaj części dzieła Tomasza z Akwinu (Fragment Wstępu tłumacza). Święty Tomasz z Akwinu (1225-1274). Urodził się w rodzinie hrabiowskiej w okolicach Akwinu. Naukę rozpoczął w roku 1230, jako oblat, w klasztorze benedyktynów na Monte Cassino. Studia odbywał na uniwersytecie w Neapolu. W roku 1244 wstąpił do zakonu dominikanów. Jako uczeń kolegiów dominikańskich w Paryżu, a później w Kolonii kształcił się dalej pod kierunkiem Alberta Wielkiego. Został wykładowcą teologii na uniwersytecie w Paryżu, uczył również w wielu miastach we Włoszech. W związku z wykładami w Paryżu napisał komentarz do Sentencji Piotra Lombarda. W latach 12591264 napisał tzw. Summę filozoficzną czyli Summa contra Gentiles, a w roku 1265 rozpoczął pisanie swego największego dzieła Summy teologii. Św. Tomasz uznany został za jednego z najwybitniejszych teologów i filozofów chrześcijańskich. Doktryna, którą stworzył, wywarła ogromny wpływ na naukę Kościoła katolickiego. Po śmierci w roku 1274, uznany został doktorem Kościoła, a w roku 1323 kanonizowany.
Andrzej Sarwa
Piekło jest stanem i miejscem wiecznej kary szatanów i dusz tych ludzi, którzy umierają w grzechu ciężkim. Pismo święte nazywa piekło również miejscem ciemności zewnętrznym, a to dlatego, że znajduje się ono poza niebem - miejscem wiekuistej światłości, wesela i życia. A zatem, piekło jest przede wszystkim stanem. Stanem wiecznej kary, rozpaczy i smutku. Ale... przecież definicja teologiczna mówi też o nim jako o miejscu. Być może, iż piekło jest jakimś konkretnym miejscem w materialnej rzeczywistości niewyobrażalnie wprost rozległego Kosmosu, a być może istnieje w innym niż postrzegany naszymi niedoskonałymi zmysłami wymiarze tutaj gdzie i my się znajdujemy? Ponieważ nie sposób rozstrzygnąć - zadowalająco i ostatecznie - tę kwestię, zostawmy ją na boku. Reasumując: jest piekło, lecz gdzie jest, tego niestety nie wiadomo. Wiadomo tylko czym jest: stanem nieustającej nigdy rozpaczy. Z niniejszego opracowania czytelnik dowie się jak nauczają o piekle różne religie. 1. Piekło katolickie [co to jest piekło?, piekło - miejsce wieczystych katuszy, idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny..., piekło - miejsce i stan, wieczność piekielna, ogień piekielny, opowieści o piekle niektórych świętych, wizjonerów i kapłanów katolickich, kazanie o piekle o. Pawła Segneri SI, św. Teresa od Jezusa, wizja piekła w objawieniach bł. Katarzyny Emmerich, sw. Alfons Maria de Liguori o wieczności piekła, dzieci z Fatimy, do piekła i z powrotem - wizje piekła św. Jana Bosko, sługa boża Józefa Menendez, św. Faustyna Kowalska, wyznania duszy potępionej, list zza świata]; 2. Piekło prawosławne [piekło - śmierć druga, kary piekielne, czy piekło jest wieczne?, Wędrówka Bogarodzicy po miejscach męki, stopnie kar]. 3. piekło koptyjskie [ostateczny stan człowieka, Biblia mówi o piecu ognistym, Biblia mówi o ognistym jeziorze, Biblia mówi o więzieniu, będą różne stopnie kary, kara będzie wieczna]. 4. Piekło palmariańskie [planeta Lucyfera]. 5. Piekło Swedenborga. 6. Piekło w islamie [Piekło Dżahannam]. 7. Piekło zaratusztriańskie [Dušaxw (Duúzak, Dozakh) Piekło, Księga Arda Wiraz namag i jej autor. 8. Piekło dr. Moody'ego
Św. Tomasz z Akwinu
Traktat o sprawiedliwości zawiera kwestie 57-80 z drugiej części drugiej części (secunda secundae) Summa teologii św. Tomasza z Akwinu. Nawiązując do fundamentalnych rozróżnień Arystotelesa, Akwinata omawia w nich najpierw istotne aspekty sprawiedliwości ogólnej, rozumianej jako zgodność z prawem (iustitia legalis), a następnie dwie główne odmiany sprawiedliwości partykularnej: sprawiedliwość rozdzielającą (iustitia distributiva) oraz sprawiedliwość, którą Arystoteles ze względu na jej funkcję określał jako wyrównującą, a Tomasz raczej z uwagi na jej dziedzinę, obejmującą szeroko rozumiane relacje wymiany (commutationes) między jednostkami nazywa sprawiedliwością wymienną (iustitia commutativa). Poświęcając najwięcej miejsca wykroczeniom przeciwko tej drugiej, Tomasz z Akwinu rozwija swoje charakterystyczne tezy z tak ważnych obszarów normatywnej refleksji etycznej jak etyka zabijania lub etyka prawnicza. Podobnie jak pięć poprzednich pozycji z wydawanej serii (Traktat o cnotach, 2005, Traktat o szczęściu, 2008, Traktat o roztropności, 2011, Traktat o ludzkim działaniu, 2013, Traktat o prawie, 2014), tak i ta ukazuje się w nowym tłumaczeniu i opracowaniu edytorskim profesora Włodzimierza Galewicza.