Popularnonaukowe i akademickie

865
Wird geladen...
E-BOOK

Dziedziczone blizny. Jak uwolnić się od traumy pokoleniowej i żyć swoim życiem?

Sabine Lück

Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że przodkowie obarczyli nas swoimi zmartwieniami, troskami i przeżyciami, które wpływają na to, jak traktujemy siebie i innych. Niektóre blizny pokrywają naszą rodzinę od kilku pokoleń i niezależnie od podejmowanych przez nas działań, nie chcą zniknąć. Posłuchaj swojego wewnętrznego głosu i poznaj historię swojej rodziny. Zrozum ją i zaakceptuj, a następnie uwolnij się od traum, które oplatają twoje życie niczym korzenie. Sabine Lück jest psychoterapeutką i specjalistką od radzenia sobie z traumami pokoleniowymi. Opracowała unikalny, kompleksowy program samoleczenia. W tym przewodniku udziela cennych wskazówek, jak poznawać historię swoich przodków. Odpowiada na pytania dotyczące dziedziczenia traum pokoleniowych i zachęca do ćwiczeń, dzięki którym zrozumiesz swoje życie. Udowadnia, że zbieranie informacji o losach rodziny jest istotne dla osobistego rozwoju. Dzięki tej książce dowiesz się, na ile to, co wydarzyło się w twojej rodzinie, definiuje ciebie.

866
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje inkwizycji hiszpańskiej

Nieznany

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Zawartość książki: O herezjach i inkwizycji powszechnej; początek i herezji i inkwizycji; ustanowienie powszechnej inkwizycji; o dawnej inkwizycji w Hiszpanii; ustanowienie św. officjum w Hiszpanii, o występkach, które śledziła dawna inkwizycja; sposób postępowania przed trybunałem dawnej inkwizycji; o karach i pokutach naznaczanych przez dawną inkwizycję; o inkwizycji nowoczesnej, o pierwszym wielkim inkwizytorze Torquemadzie i radzie najwyższej; ustanowienie nowoczesnej inkwizycji w Hiszpanii; ustanowienie wielkiego inkwizytora generalnego i rady najwyższej; srogość inkwizycji hiszpańskiej i opór Hiszpanów a potem i dalsze dzieje tej instytucji na terenie Hiszpanii aż do roku 1820.

867
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje kościoła ruskiego w Polsce

Julian Bartoszewicz

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT Z wprowadzenia autora: O Kościele ruskim w Polsce dosyć różnymi pisano czasy, wiele dzieł polemicznych i materiałów ogłoszono drukiem, a przecież historii tegoż Kościoła nie posiadamy. Nie miała Ruś nasza swoich Skrobiszowskich, Damalewiczów, Bużeńskich, żeby spisywali, chociażby dzieje biskupstw i biskupów. Zacny Stebelski wiele się krzątał około historii Cerkwi, zrobił, co mógł, a gdy nikt go nie naśladował, stało się, że i do dziś dnia jest Stebelski jedyną powagą, jedynym źródłem, z którego czerpiemy. Ten brak uzupełnia autor niniejszego dzieła, które zawiera dzieje Cerkwi ruskiej od czasów Polan kijowskich i od Rurykowiczów poczynając aż na czasach Sejmu Wielkiego, czteroletniego kończąc. Dzieło obejmuje historię zarówno Cerkwi schizmatyckiej, jak i unickiej.

868
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje lisowczyków. W czterech tomach: tom I

Maurycy Dzieduszycki, Wojciech Dębołęcki

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Dzieje lisowczyków. W czterech tomach. Lisowczycy, lisowczyki (początkowa nazwa straceńcy, również chorągiew elearska) formacja lekkiej jazdy polskiej o charakterze utrzymującego się z łupów wojska najemnego. Oparta na wzorach ustrojowych konfederacji wojskowych, sformowana została w 1614 roku pierwotnie jako konfederacja żołnierska pod wodzą pułkownika Aleksandra Józefa Lisowskiego herbu Jeż. Zawiązki tej formacji powstały już jednak w czasie służby Lisowskiego u Dymitra II Samozwańca w latach 16071611. Dwutysięczny oddział lisowczyków brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej 16091618. Od śmierci Lisowskiego w 1616 r. dowodzeni byli przez pułkownika Stanisława Czaplińskiego. Od 1619 r. ich dowódcą był Walenty Rogowski[2]. W czasie wypraw moskiewskich przeprowadzili szereg operacji zaczepnych na terytorium Carstwa Rosyjskiego, rozbijając w grudniu 1617 r. pod Kaługą wojska rosyjskie kniazia Dymitra Pożarskiego. Ich łupiestwo spowodowało m.in. obłożenie tej formacji klątwą, która jednak po pewnym czasie została zdjęta. Celem utworzenia oddziałów lisowczyków było odciążenie skarbu Rzeczypospolitej od obowiązku wypłacania im żołdu. Werbowano ich, zapewniając im pełną swobodę zagarniania łupów wojennych, które były ich jedynym wynagrodzeniem za służbę. Formacja była złożona z najemników różnej narodowości, głównie Polaków, Litwinów i Rusinów. Dowódców obierali sobie sami za pomocą głosowania. Podobnie jak cała jazda narodowego autoramentu, dzielili się na towarzyszy, pocztowych oraz czeladź ciurów, tworzących oddzielne chorągwie, które brały udział w manewrach, a czasami w boju (co było nowością w wojskach polskich). Pułk lisowczyków (zazwyczaj ponad 1000 ludzi) dzielił się na chorągwie, z czego dwie (czarna i czerwona) podlegały bezpośrednio dowódcy. Pułki dowodzone były przez pułkowników z pomocą oboźnego, sędziego i strażnika. Chorągwie prowadzone były przez rotmistrzów z pomocą porucznika i chorążego. Specjalizowali się w zagonach na terytorium wroga, walczyli bez taborów, zaopatrując się w terenie, na którym operowali. Poruszali się podobnie jak Tatarzy, komunikiem, tzn. nie mieli wozów, tylko po kilka koni do jazdy wierzchem, a wyposażenie i żywność przewozili na koniach jucznych. Specyficzny był sposób dosiadania przez nich koni stali w strzemionach, pochylając się nad koniem, aby maksymalnie mu ulżyć i wykorzystać jego możliwości (podobnie jeżdżą dzisiejsi dżokeje). Powodowało to również zwiększenie siły zamachu bronią sieczną lub obuchową (cios z przysiadu), ułatwiało obracanie się w celu wystrzelenia pocisku, jak również przesiadanie się na innego konia w biegu. Ich siodła były niewielkich rozmiarów. Charakteryzowali się błyskawicznym przemieszczaniem, wynikającym ze sposobu jazdy, stosowaniem podstępów i forteli wojennych, niezwykłą odwagą oraz straszliwym pustoszeniem i rabowaniem terenów, na których przebywali. Ich wyszkolenie jeździeckie i bojowe wzbudzało podziw cudzoziemców. Wyróżniali się dzielnością, ale także okrucieństwem i szczególnym zamiłowaniem do rabunku, który został na stałe przypisany do zasad działania tej formacji (np. mieli zwyczaj zabijać każdego napotkanego przechodnia, żeby nie pozostawiać świadków). Cieszyli się wielką sławą w Europie jako niezrównana w szybkości jazda (pokonywali dziennie do 150 km). Ich uzbrojenie i ubiór były niemal całkowicie dowolne i zależne od stopnia zamożności konkretnego żołnierza. Nosili pełniące funkcję miękkiej zbroi pikowane żupany, baczmagi (skórzane buty), czapki typu kołpak i charakterystyczne obcisłe spodnie. Nie używali metalowych zbroi, niektórzy nosili misiurki lub kolety, korzystali też ze zdobycznych kałkanów. Uzbrojenie zaczepne składało się z szabli (obowiązkowo), łuku refleksyjnego chowanego w sajdaku (pokrowiec na łuk z kołczanem), ewentualnie krótkich pik lub rohatyn. Zamiennie z łukami czasami używano pistoletów, rusznic, arkebuzów lub bandoletów. Oficerowie posiadali dodatkowo nadziak bądź czekan i niekiedy koncerz lub pałasz troczony przy siodle, zazwyczaj pod lewym kolanem. (za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lisowczycy).

869
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje lisowczyków. W czterech tomach: tom II

Maurycy Dzieduszycki, Wojciech Dębołęcki

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Dzieje lisowczyków. W czterech tomach. Lisowczycy, lisowczyki (początkowa nazwa straceńcy, również chorągiew elearska) formacja lekkiej jazdy polskiej o charakterze utrzymującego się z łupów wojska najemnego. Oparta na wzorach ustrojowych konfederacji wojskowych, sformowana została w 1614 roku pierwotnie jako konfederacja żołnierska pod wodzą pułkownika Aleksandra Józefa Lisowskiego herbu Jeż. Zawiązki tej formacji powstały już jednak w czasie służby Lisowskiego u Dymitra II Samozwańca w latach 16071611. Dwutysięczny oddział lisowczyków brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej 16091618. Od śmierci Lisowskiego w 1616 r. dowodzeni byli przez pułkownika Stanisława Czaplińskiego. Od 1619 r. ich dowódcą był Walenty Rogowski[2]. W czasie wypraw moskiewskich przeprowadzili szereg operacji zaczepnych na terytorium Carstwa Rosyjskiego, rozbijając w grudniu 1617 r. pod Kaługą wojska rosyjskie kniazia Dymitra Pożarskiego. Ich łupiestwo spowodowało m.in. obłożenie tej formacji klątwą, która jednak po pewnym czasie została zdjęta. Celem utworzenia oddziałów lisowczyków było odciążenie skarbu Rzeczypospolitej od obowiązku wypłacania im żołdu. Werbowano ich, zapewniając im pełną swobodę zagarniania łupów wojennych, które były ich jedynym wynagrodzeniem za służbę. Formacja była złożona z najemników różnej narodowości, głównie Polaków, Litwinów i Rusinów. Dowódców obierali sobie sami za pomocą głosowania. Podobnie jak cała jazda narodowego autoramentu, dzielili się na towarzyszy, pocztowych oraz czeladź ciurów, tworzących oddzielne chorągwie, które brały udział w manewrach, a czasami w boju (co było nowością w wojskach polskich). Pułk lisowczyków (zazwyczaj ponad 1000 ludzi) dzielił się na chorągwie, z czego dwie (czarna i czerwona) podlegały bezpośrednio dowódcy. Pułki dowodzone były przez pułkowników z pomocą oboźnego, sędziego i strażnika. Chorągwie prowadzone były przez rotmistrzów z pomocą porucznika i chorążego. Specjalizowali się w zagonach na terytorium wroga, walczyli bez taborów, zaopatrując się w terenie, na którym operowali. Poruszali się podobnie jak Tatarzy, komunikiem, tzn. nie mieli wozów, tylko po kilka koni do jazdy wierzchem, a wyposażenie i żywność przewozili na koniach jucznych. Specyficzny był sposób dosiadania przez nich koni stali w strzemionach, pochylając się nad koniem, aby maksymalnie mu ulżyć i wykorzystać jego możliwości (podobnie jeżdżą dzisiejsi dżokeje). Powodowało to również zwiększenie siły zamachu bronią sieczną lub obuchową (cios z przysiadu), ułatwiało obracanie się w celu wystrzelenia pocisku, jak również przesiadanie się na innego konia w biegu. Ich siodła były niewielkich rozmiarów. Charakteryzowali się błyskawicznym przemieszczaniem, wynikającym ze sposobu jazdy, stosowaniem podstępów i forteli wojennych, niezwykłą odwagą oraz straszliwym pustoszeniem i rabowaniem terenów, na których przebywali. Ich wyszkolenie jeździeckie i bojowe wzbudzało podziw cudzoziemców. Wyróżniali się dzielnością, ale także okrucieństwem i szczególnym zamiłowaniem do rabunku, który został na stałe przypisany do zasad działania tej formacji (np. mieli zwyczaj zabijać każdego napotkanego przechodnia, żeby nie pozostawiać świadków). Cieszyli się wielką sławą w Europie jako niezrównana w szybkości jazda (pokonywali dziennie do 150 km). Ich uzbrojenie i ubiór były niemal całkowicie dowolne i zależne od stopnia zamożności konkretnego żołnierza. Nosili pełniące funkcję miękkiej zbroi pikowane żupany, baczmagi (skórzane buty), czapki typu kołpak i charakterystyczne obcisłe spodnie. Nie używali metalowych zbroi, niektórzy nosili misiurki lub kolety, korzystali też ze zdobycznych kałkanów. Uzbrojenie zaczepne składało się z szabli (obowiązkowo), łuku refleksyjnego chowanego w sajdaku (pokrowiec na łuk z kołczanem), ewentualnie krótkich pik lub rohatyn. Zamiennie z łukami czasami używano pistoletów, rusznic, arkebuzów lub bandoletów. Oficerowie posiadali dodatkowo nadziak bądź czekan i niekiedy koncerz lub pałasz troczony przy siodle, zazwyczaj pod lewym kolanem. (za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lisowczycy).

870
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje lisowczyków. W czterech tomach: tom III

Maurycy Dzieduszycki, Wojciech Dębołęcki

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Dzieje lisowczyków. W czterech tomach. Lisowczycy, lisowczyki (początkowa nazwa straceńcy, również chorągiew elearska) formacja lekkiej jazdy polskiej o charakterze utrzymującego się z łupów wojska najemnego. Oparta na wzorach ustrojowych konfederacji wojskowych, sformowana została w 1614 roku pierwotnie jako konfederacja żołnierska pod wodzą pułkownika Aleksandra Józefa Lisowskiego herbu Jeż. Zawiązki tej formacji powstały już jednak w czasie służby Lisowskiego u Dymitra II Samozwańca w latach 16071611. Dwutysięczny oddział lisowczyków brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej 16091618. Od śmierci Lisowskiego w 1616 r. dowodzeni byli przez pułkownika Stanisława Czaplińskiego. Od 1619 r. ich dowódcą był Walenty Rogowski[2]. W czasie wypraw moskiewskich przeprowadzili szereg operacji zaczepnych na terytorium Carstwa Rosyjskiego, rozbijając w grudniu 1617 r. pod Kaługą wojska rosyjskie kniazia Dymitra Pożarskiego. Ich łupiestwo spowodowało m.in. obłożenie tej formacji klątwą, która jednak po pewnym czasie została zdjęta. Celem utworzenia oddziałów lisowczyków było odciążenie skarbu Rzeczypospolitej od obowiązku wypłacania im żołdu. Werbowano ich, zapewniając im pełną swobodę zagarniania łupów wojennych, które były ich jedynym wynagrodzeniem za służbę. Formacja była złożona z najemników różnej narodowości, głównie Polaków, Litwinów i Rusinów. Dowódców obierali sobie sami za pomocą głosowania. Podobnie jak cała jazda narodowego autoramentu, dzielili się na towarzyszy, pocztowych oraz czeladź ciurów, tworzących oddzielne chorągwie, które brały udział w manewrach, a czasami w boju (co było nowością w wojskach polskich). Pułk lisowczyków (zazwyczaj ponad 1000 ludzi) dzielił się na chorągwie, z czego dwie (czarna i czerwona) podlegały bezpośrednio dowódcy. Pułki dowodzone były przez pułkowników z pomocą oboźnego, sędziego i strażnika. Chorągwie prowadzone były przez rotmistrzów z pomocą porucznika i chorążego. Specjalizowali się w zagonach na terytorium wroga, walczyli bez taborów, zaopatrując się w terenie, na którym operowali. Poruszali się podobnie jak Tatarzy, komunikiem, tzn. nie mieli wozów, tylko po kilka koni do jazdy wierzchem, a wyposażenie i żywność przewozili na koniach jucznych. Specyficzny był sposób dosiadania przez nich koni stali w strzemionach, pochylając się nad koniem, aby maksymalnie mu ulżyć i wykorzystać jego możliwości (podobnie jeżdżą dzisiejsi dżokeje). Powodowało to również zwiększenie siły zamachu bronią sieczną lub obuchową (cios z przysiadu), ułatwiało obracanie się w celu wystrzelenia pocisku, jak również przesiadanie się na innego konia w biegu. Ich siodła były niewielkich rozmiarów. Charakteryzowali się błyskawicznym przemieszczaniem, wynikającym ze sposobu jazdy, stosowaniem podstępów i forteli wojennych, niezwykłą odwagą oraz straszliwym pustoszeniem i rabowaniem terenów, na których przebywali. Ich wyszkolenie jeździeckie i bojowe wzbudzało podziw cudzoziemców. Wyróżniali się dzielnością, ale także okrucieństwem i szczególnym zamiłowaniem do rabunku, który został na stałe przypisany do zasad działania tej formacji (np. mieli zwyczaj zabijać każdego napotkanego przechodnia, żeby nie pozostawiać świadków). Cieszyli się wielką sławą w Europie jako niezrównana w szybkości jazda (pokonywali dziennie do 150 km). Ich uzbrojenie i ubiór były niemal całkowicie dowolne i zależne od stopnia zamożności konkretnego żołnierza. Nosili pełniące funkcję miękkiej zbroi pikowane żupany, baczmagi (skórzane buty), czapki typu kołpak i charakterystyczne obcisłe spodnie. Nie używali metalowych zbroi, niektórzy nosili misiurki lub kolety, korzystali też ze zdobycznych kałkanów. Uzbrojenie zaczepne składało się z szabli (obowiązkowo), łuku refleksyjnego chowanego w sajdaku (pokrowiec na łuk z kołczanem), ewentualnie krótkich pik lub rohatyn. Zamiennie z łukami czasami używano pistoletów, rusznic, arkebuzów lub bandoletów. Oficerowie posiadali dodatkowo nadziak bądź czekan i niekiedy koncerz lub pałasz troczony przy siodle, zazwyczaj pod lewym kolanem. (za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lisowczycy).

871
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje lisowczyków. W czterech tomach: tom IV

Maurycy Dzieduszycki, Wojciech Dębołęcki

UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Dzieje lisowczyków. W czterech tomach. Lisowczycy, lisowczyki (początkowa nazwa straceńcy, również chorągiew elearska) formacja lekkiej jazdy polskiej o charakterze utrzymującego się z łupów wojska najemnego. Oparta na wzorach ustrojowych konfederacji wojskowych, sformowana została w 1614 roku pierwotnie jako konfederacja żołnierska pod wodzą pułkownika Aleksandra Józefa Lisowskiego herbu Jeż. Zawiązki tej formacji powstały już jednak w czasie służby Lisowskiego u Dymitra II Samozwańca w latach 16071611. Dwutysięczny oddział lisowczyków brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej 16091618. Od śmierci Lisowskiego w 1616 r. dowodzeni byli przez pułkownika Stanisława Czaplińskiego. Od 1619 r. ich dowódcą był Walenty Rogowski[2]. W czasie wypraw moskiewskich przeprowadzili szereg operacji zaczepnych na terytorium Carstwa Rosyjskiego, rozbijając w grudniu 1617 r. pod Kaługą wojska rosyjskie kniazia Dymitra Pożarskiego. Ich łupiestwo spowodowało m.in. obłożenie tej formacji klątwą, która jednak po pewnym czasie została zdjęta. Celem utworzenia oddziałów lisowczyków było odciążenie skarbu Rzeczypospolitej od obowiązku wypłacania im żołdu. Werbowano ich, zapewniając im pełną swobodę zagarniania łupów wojennych, które były ich jedynym wynagrodzeniem za służbę. Formacja była złożona z najemników różnej narodowości, głównie Polaków, Litwinów i Rusinów. Dowódców obierali sobie sami za pomocą głosowania. Podobnie jak cała jazda narodowego autoramentu, dzielili się na towarzyszy, pocztowych oraz czeladź ciurów, tworzących oddzielne chorągwie, które brały udział w manewrach, a czasami w boju (co było nowością w wojskach polskich). Pułk lisowczyków (zazwyczaj ponad 1000 ludzi) dzielił się na chorągwie, z czego dwie (czarna i czerwona) podlegały bezpośrednio dowódcy. Pułki dowodzone były przez pułkowników z pomocą oboźnego, sędziego i strażnika. Chorągwie prowadzone były przez rotmistrzów z pomocą porucznika i chorążego. Specjalizowali się w zagonach na terytorium wroga, walczyli bez taborów, zaopatrując się w terenie, na którym operowali. Poruszali się podobnie jak Tatarzy, komunikiem, tzn. nie mieli wozów, tylko po kilka koni do jazdy wierzchem, a wyposażenie i żywność przewozili na koniach jucznych. Specyficzny był sposób dosiadania przez nich koni stali w strzemionach, pochylając się nad koniem, aby maksymalnie mu ulżyć i wykorzystać jego możliwości (podobnie jeżdżą dzisiejsi dżokeje). Powodowało to również zwiększenie siły zamachu bronią sieczną lub obuchową (cios z przysiadu), ułatwiało obracanie się w celu wystrzelenia pocisku, jak również przesiadanie się na innego konia w biegu. Ich siodła były niewielkich rozmiarów. Charakteryzowali się błyskawicznym przemieszczaniem, wynikającym ze sposobu jazdy, stosowaniem podstępów i forteli wojennych, niezwykłą odwagą oraz straszliwym pustoszeniem i rabowaniem terenów, na których przebywali. Ich wyszkolenie jeździeckie i bojowe wzbudzało podziw cudzoziemców. Wyróżniali się dzielnością, ale także okrucieństwem i szczególnym zamiłowaniem do rabunku, który został na stałe przypisany do zasad działania tej formacji (np. mieli zwyczaj zabijać każdego napotkanego przechodnia, żeby nie pozostawiać świadków). Cieszyli się wielką sławą w Europie jako niezrównana w szybkości jazda (pokonywali dziennie do 150 km). Ich uzbrojenie i ubiór były niemal całkowicie dowolne i zależne od stopnia zamożności konkretnego żołnierza. Nosili pełniące funkcję miękkiej zbroi pikowane żupany, baczmagi (skórzane buty), czapki typu kołpak i charakterystyczne obcisłe spodnie. Nie używali metalowych zbroi, niektórzy nosili misiurki lub kolety, korzystali też ze zdobycznych kałkanów. Uzbrojenie zaczepne składało się z szabli (obowiązkowo), łuku refleksyjnego chowanego w sajdaku (pokrowiec na łuk z kołczanem), ewentualnie krótkich pik lub rohatyn. Zamiennie z łukami czasami używano pistoletów, rusznic, arkebuzów lub bandoletów. Oficerowie posiadali dodatkowo nadziak bądź czekan i niekiedy koncerz lub pałasz troczony przy siodle, zazwyczaj pod lewym kolanem. (za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lisowczycy).

872
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje logistyki. Od wspierania przemocy do doskonalenia jakości życia

Jarosław Witkowski

Książka opisuje dzieje logistyki wojskowej, ekonomicznej i społecznej oraz przybliża postaci ich prekursorów. Mimo iż praca ma charakter monografii naukowej, nie jest przeznaczona tylko dla pracowników i studentów wyższych uczelni specjalizujących się w logistyce. Przywoływane bowiem fakty historyczne i zidentyfikowane prawidłowości rozwoju teorii i praktyki zarządzania logistycznego mogą zainteresować również wszystkich czytelników dążących do pogłębienia wiedzy o dziejach naszej cywilizacji z perspektywy historii i kierunków rozwoju myśli zarządczej.

873
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje wilanowskiej nieruchomości ziemskiej. Związki funkcjonalno-gospodarcze

Mirosław Kłusek

Wilanów najczęściej kojarzy się nam tylko z Janem III Sobieskim oraz Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Zdecydowanie mniej wiemy na temat kwestii gospodarczo-ekonomicznych i związków funkcjonalno-gospodarczych wilanowskiej nieruchomości ziemskiej. Celem niniejszej publikacji jest wypełnienie tej luki. Opracowanie powstało na podstawie wieloletnich badań nad aspektami gospodarczej działalności wilanowskiej nieruchomości ziemskiej oraz licznych monografii i artykułów już opublikowanych przez autora. * Książka adresowana jest do badaczy zajmujących się problematyką nieruchomości, rzeczoznawców majątkowych, adwokatów, radców prawnych, pracowników administracji samorządowej. Może również stanowić cenne źródło wiedzy dla przedstawicieli nauki, m.in. ekonomistów, historyków gospodarczych oraz studentów wydziałów prawa i administracji, a także studentów studiów ekonomicznych. Ze Wstępu

874
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieje wojny żydowskiej przeciwko Rzymianom

Józef Flawiusz

Jeden z najważniejszych pomników historiografii starożytnej. Jest to najstarsze dzieło Józefa Flawiusza. Uważa się, że tę relację - składającą się z siedmiu ksiąg - przygotował, by uświadomić Żydom potęgę Rzymu i w ten sposób zapobiec buntom. W pismach tych przedstawia najpierw dokładną analizę historii Żydów, od zdobycia Jeruzalem przez Antiocha Epifanesa (w II wieku p.n.e.) do burzliwego roku 67 n.e. Następnie jako naoczny świadek relacjonuje wojnę, która toczyła się w kolejnym dziesięcioleciu, aż do roku 73.

875
Wird geladen...
E-BOOK

Dzieło i rękopis. O brulionach Zbigniewa Herberta

Francesca Fornari

Książka, inspirowana metodologią krytyki genetycznej, przedstawia historię genezy szesnastu wierszy Zbigniewa Herberta. Autorka prowadzi przez świat rękopisów, które są intymną przestrzenią wolności, odsłaniają stratyfikację dzieła i scenę retoryki, wskazują alternatywne drogi procesu twórczego. Wnikamy w tajemniczą materię laboratorium poety, która odsłania ścieżki prowadzące do biografii i do świata lektur Herberta, otwiera kalejdoskopowe bogactwo wątków żyjących nadal w teczkach Archiwum Herberta przechowanych w Bibliotece Narodowej. Rękopisy Herberta zadają pytania dziełu, świadczą o tym, co zostało usunięte, a kształtowało tekst na równi z tym, co weszło do wersji ostatecznej. Poszczególne rozdziały książki badają znaczące case studies, ukazują proces powstawania pojedynczych dzieł, ale i kształtowanie się ważnych herbertowskich tematów w dynamicznym żywiole tekstów komponujących mozaikę genezy. Monografia zawiera również ilustracje i kompleksowy aneks z transliteracjami rękopisów. Francesca Fornari wykłada literaturę polską na Uniwersytecie Ca' Foscari Venezia, jest m.in. autorką monografii o poezji Józefa Czechowicza Architettura dell'immaginazione, rozdziału o Dwudziestoleciu międzywojennym w historii literatury polskiej Storia della letteratura polacca (Historia literatury polskiej, Ossolineum), artykułów o literaturze polskiej XX wieku, publikowanych m.in. w "Tekstach Drugich". Tłumaczyła wiersze Czechowicza, Ryszarda Krynickiego (Il punto magnetico) i Herberta (L'epilogo della tempesta). Zajmuje się krytyką genetyczną.

876
Wird geladen...
E-BOOK

Dziennik 1943. Bibliotheca Litteraria. Tom III. Wieki XX i XXI

Wacław Grubiński, Joanna Raźny

Grubiński, przed 1939 rokiem wzięty dramaturg i felietonista, jest dzisiaj autorem niemal całkowicie zapomnianym, poza przywoływanym od czasu do czasu zapisem jego doświadczeń w Związku Sowieckim w utworze Między młotem a sierpem, po raz ostatni wydanym w 1990 roku. Lektura tych wspomnień z 1943 roku dowodzi, że całość Dzienników może być świadectwem, które dostarczy przydatnych spostrzeżeń i opinii. Pomysł ogłoszenia drukiem Dzienników Wacława Grubińskiego nie budzi wątpliwości. Jeśli dojdzie do skutku edycja obejmująca okres wojenny i powojenny jego twórczości, będzie ona ewenementem. Większość tekstów wspomnieniowych i diariuszy powstałych po 1939 roku poza krajem nie przekracza cezury 1945 roku bądź narusza ją nieznacznie. Z recenzji prof. dr. hab. Rafała Habielskiego

877
Wird geladen...
E-BOOK

DZIENNIK(AI)RSTWO. Jak sztuczna inteligencja zmienia najciekawszą profesję na świecie

Jan Kreft

Za banałem rewolucji sztucznej inteligencji (AI) kryją się obietnice, lęki i marzenia o nirwanie końca ułomności dziennikarstwa i bogactwie możliwości. Dziennikarstwo algorytmiczne, dziennikarstwo danych, burzy fundamenty modeli biznesowych i zarządzania mediami, tożsamości i ról zawodowych oraz dziennikarskiej ideologii. Obiecuje wiele, destabilizuje wszystko. Zapowiada egalitaryzm, oferuje niespotykaną historycznie dominację. To opowieść o tym, co nauka ma do powiedzenia o maszynach "płynnych bzdur" i chatbotach nie tylko w roli "służalczych kretynów". O schyłku hegemonii dziennikarstwa, o kreatywności i wiarygodności sztucznej inteligencji w dziennikarstwie, stereotypach na temat dezinformacji i powszechnym zastępowaniu i uzupełnianiu dziennikarza w jego zadaniach. O autorytecie algorytmicznym oraz szkoleniu sztucznej inteligencji i treściach nie do odróżnienia od dzieł dziennikarzy. O inwazji "obcych" na jedną z najbardziej pasjonujących profesji, pożytkach teorii ludowych i teorii spiskowych. Także o tym, czym jest prawda sztucznej inteligencji. Wreszcie o przyszłości, oporze algorytmicznym i sensie wykonywania zawodu dziennikarza na świecie i w Polsce. Książka prof. Jana Krefta DZIENNIK(AI)RSTWO. Jak sztuczna inteligencja zmienia najciekawszą profesję na świecie jest niewątpliwie skazana na sukces, podejmując problematykę tzw. sztucznej inteligencji, która stała się obecnie tematem o pierwszoplanowym charakterze i jest rozpatrywana w różnych kontekstach: prawnym, ekonomicznym, społecznym. Entuzjazm i jednocześnie niepokój, jakie wywołuje, można porównać do podobnej gorączki, która towarzyszyła rozwojowi Internetu pod koniec lat 90. Książka, która podejmuje ten temat, wpisuje się natychmiast w gorącą atmosferę oczekiwań i lęków, co z pewnością przełoży się na jej popularność, a także [...] będzie wyznaczać przyszłe tory refleksji, definiować podstawowe pole analizy czy podsuwać główne pojęcia z tą refleksją związane. Z recenzji prof. Rafała Maciąga, Uniwersytet Jagielloński Prof. dr hab. Jan Kreft - wieloletni dziennikarz i korespondent zagraniczny, menedżer zarządzający firmami mediów i nowych technologii. Szef Zakładu Zarządzania Algorytmicznego (Politechnika Gdańska). Autor kilkunastu książek, między innymi: Władza algorytmów, Władza platform, Za fasadą społeczności, Koniec dziennikarstwa, jakie znamy oraz Władza misjonarzy. Zmierzch i świt świeckiej religii w Dolinie Krzemowej.

878
Wird geladen...
E-BOOK

DZIENNIK(AI)RSTWO. Jak sztuczna inteligencja zmienia najciekawszą profesję na świecie

Jan Kreft

Za banałem rewolucji sztucznej inteligencji (AI) kryją się obietnice, lęki i marzenia o nirwanie końca ułomności dziennikarstwa i bogactwie możliwości. Dziennikarstwo algorytmiczne, dziennikarstwo danych, burzy fundamenty modeli biznesowych i zarządzania mediami, tożsamości i ról zawodowych oraz dziennikarskiej ideologii. Obiecuje wiele, destabilizuje wszystko. Zapowiada egalitaryzm, oferuje niespotykaną historycznie dominację. To opowieść o tym, co nauka ma do powiedzenia o maszynach "płynnych bzdur" i chatbotach nie tylko w roli "służalczych kretynów". O schyłku hegemonii dziennikarstwa, o kreatywności i wiarygodności sztucznej inteligencji w dziennikarstwie, stereotypach na temat dezinformacji i powszechnym zastępowaniu i uzupełnianiu dziennikarza w jego zadaniach. O autorytecie algorytmicznym oraz szkoleniu sztucznej inteligencji i treściach nie do odróżnienia od dzieł dziennikarzy. O inwazji "obcych" na jedną z najbardziej pasjonujących profesji, pożytkach teorii ludowych i teorii spiskowych. Także o tym, czym jest prawda sztucznej inteligencji. Wreszcie o przyszłości, oporze algorytmicznym i sensie wykonywania zawodu dziennikarza na świecie i w Polsce. Książka prof. Jana Krefta DZIENNIK(AI)RSTWO. Jak sztuczna inteligencja zmienia najciekawszą profesję na świecie jest niewątpliwie skazana na sukces, podejmując problematykę tzw. sztucznej inteligencji, która stała się obecnie tematem o pierwszoplanowym charakterze i jest rozpatrywana w różnych kontekstach: prawnym, ekonomicznym, społecznym. Entuzjazm i jednocześnie niepokój, jakie wywołuje, można porównać do podobnej gorączki, która towarzyszyła rozwojowi Internetu pod koniec lat 90. Książka, która podejmuje ten temat, wpisuje się natychmiast w gorącą atmosferę oczekiwań i lęków, co z pewnością przełoży się na jej popularność, a także [...] będzie wyznaczać przyszłe tory refleksji, definiować podstawowe pole analizy czy podsuwać główne pojęcia z tą refleksją związane. Z recenzji prof. Rafała Maciąga, Uniwersytet Jagielloński Prof. dr hab. Jan Kreft - wieloletni dziennikarz i korespondent zagraniczny, menedżer zarządzający firmami mediów i nowych technologii. Szef Zakładu Zarządzania Algorytmicznego (Politechnika Gdańska). Autor kilkunastu książek, między innymi: Władza algorytmów, Władza platform, Za fasadą społeczności, Koniec dziennikarstwa, jakie znamy oraz Władza misjonarzy. Zmierzch i świt świeckiej religii w Dolinie Krzemowej.

879
Wird geladen...
E-BOOK

Dziennikarz w roli youtubera. O dialogu w polskich wideoblogach sportowych

Beata Kacperska-Jachimska

Książkę Dziennikarz w roli youtubera... czyta się z przyjemnością poznawczą. Stanowi ona niezwykle spójne, dopracowane studium dialogowości w wideoblogach sportowych. Cechują ją: precyzja analityczna oraz erudycyjność. Monografia napisana jest bardzo starannym stylem naukowym, opatrzona precyzyjnym materiałem ilustracyjnym (tabele, wykresy). Analizy są wzorcowe, prowadzą do wniosków natury ogólniejszej, teoretycznej, zawierają oryginalne rozwiązania i uściślenia. [...] Praca wypełnia lukę badawczą, stanowi nowatorskie opracowanie gatunku (wideobloga sportowego) i przestrzeni medialnej (serwis YouTube), do tej pory nie badanych przez językoznawców. Z recenzji prof. dr hab. Marty Wójcickiej Praca może wzbudzić zainteresowanie mediolingwistów, przedstawicieli innych nurtów językoznawstwa, badaczy i studentów z zakresu nauk humanistycznych i społecznych oraz osoby, które ciekawią aspekty internetowej komunikacji interpersonalnej oraz nowe media. [...] Przedstawiona do oceny monografia stanowi bardzo rzetelne ujęcie wybranej problematyki. [...] zagadnienie dialogowości zostaje ukazane w pogłębiony sposób i osadzone na szerokim tle teoretycznym oraz doskonale zegzemplifikowane. Gdybym miała wskazać słowa klucze, które nasuwają się po lekturze tej rozprawy to byłyby to: rzetelność, ale solidność badań i klarowność w przedstawianiu ich efektów. Z recenzji prof. dr hab. Aliny Naruszewicz-Duchlińskiej

880
Wird geladen...
E-BOOK

Dzienniki NB 11 NB 14

Sren Kierkegaard

Oddajemy polskiemu czytelnikowi następny tom Dzienników z kolejną dużą liczbą zawartych w nim notatek. Warto go przeczytać wraz z pozostałymi wydanymi już tomami, ponieważ wzajemnie się uzupełniają w odniesieniu do głównych poruszanych tam tematów. Ale Dzienniki dostarczają również wielu istotnych informacji o pseudonimowej twórczości Srena Kierkegaarda. Z punktu widzenia całości jego pisarstwa niewątpliwie ważne jest to, że autorem Dzienników jest Sren Kierkegaard. Dzięki temu badacz ma dobry punkt odniesienia, gdy stara się dociec, jakie poglądy faktycznie głosił duński filozof, a co było literacką grą z czytelnikiem, której zrozumienie dostarcza wielu trudności interpretacyjnych. Częściowo, podobną rolę jak Dzienniki spełniają również tzw. Mowy budujące (Opbyggelige Taler), z których pierwsze pojawiły się już w 1843 roku. To samo imię i nazwisko widnieje na ich kartach tytułowych. Równolegle do kolejnych notatek Dzienników i Mów budujących pojawiały się dzieła, które Kierkegaard opatrzył pseudonimami. Innymi słowy, powołał do istnienia fikcyjnych autorów pseudonimowych, których nazwiska umieścił na stronach tytułowych. Niektórzy z nich występowali jako wydawcy, inni jako autorzy. Większość dzieł pseudonimowych powstała w pierwszym, najbardziej intensywnym okresie twórczości duńskiego filozofa, to jest w latach 18431846, oraz, w mniejszej liczbie, w drugim okresie, czyli w latach 18471855. *** Pisanie o Dziennikach Srena Kierkegaarda może wywoływać niemałe zdziwienie. I to nie tylko dlatego, że nie posiadamy pewności, co do należytego zrozumienia intencji samego Autora, lecz z bardziej oczywistej przyczyny, a mianowicie czy pojęło się ich boskie przesłanie. Wreszcie ze względu na immanentną ezoteryczność filozoficzno-teologicznego języka. Innymi słowy, trudność tkwi już w przekładzie, w wysiłku adoptowania Kierkegaardowskiego stylu niebezpośredniego pisarstwa do języka w ogóle, a w szczególności do języka polskiego. Każda próba asymilacji Dziennika już jest jego interpretacją. Dodajmy, w przypadku filozofa, teologa, Antoniego Szweda, jest interpretacją wzorcową, intuicyjnie i naukowo pewną. Można jednak, jak przypuszczam, do pewnego stopnia, w przypadku Dzienników Kierkegaarda zachować ich czystość, są one bowiem przemyśleniami, a nawet spekulatywnymi ustaleniami. Dzienniki te wyrażają prawdę, którą Duńczyk osiągnął poprzez dyskursywny namysł, zaś ich intelektualny spokój, ale i zawarty w nich bunt, przerodził się w żywą egzystencjalną batalię. Przeto Dzienniki wypełniają u myśliciela z Kopenhagi najdalszy horyzont jego filozoficznych i teologicznych badań, zawartych w jego pismach. () Rzecz jasna, Dzienniki nie staną się tu chrześcijaństwem ani chrześcijaństwo Dziennikiem. () Na własną rękę musimy dotrzeć do głębin swego jestestwa, kierując się tylko nieznającą spoczynku ani ograniczeń, intymną, wewnętrzną refleksją. Z recenzji prof. Jacka Aleksandra Prokopskiego

881
Wird geladen...
E-BOOK

Dzień dobry i co dalej

Eric Berne

Jak zmienić swój scenariusz życiowy, aby być szczęśliwym. Umiejętność porozumiewania się z innymi ludźmi kształtuje nasze życie. Życie każdego z nas toczy się zaś według scenariusza, który tworzymy we wczesnym dzieciństwie. Scenariusz może być smutny, może być też pełen sukcesów; decyduje, w jaki sposób odnosimy się do przyjaciół, kogo poślubiamy, a nawet w jakim łożu zakończymy życie. Berne demonstruje w tej książce, jak powstaje taki scenariusz, jak wprowadzany jest w życie i co najważniejsze jak każdy z nas może go zmienić, aby zakończył się szczęśliwie...

882
Wird geladen...
E-BOOK

Dziewice konsystorskie

Tadeusz Boy-Żeleński

“Dziewice konsystorskie“ to zbiór felietonów Tadeusza Boya-Żeleńskiego, wybitnego polskiego intelektualista i literata.   Publicysta zajmuje się w tym zbiorze felietonów kwestią anulowania małżeństwa – problemami wynikającymi z niemożliwości zawarcia ślubu innego niż kościelny, z czym wiąże się niemożliwość otrzymania rozwodu. Boy-Żeleński zwraca uwagę na niedostosowanie prawa do realiów, obłudę w postępowaniu wielu księży, a także występuje jako obrońca praw kobiet, które najczęściej cierpią w efekcie zawarcia nieudanych małżeństw.  

883
Wird geladen...
E-BOOK

Dziewięć nauk o Sercu Jezusowym, jako Sercu Kościoła

Marian Morawski

Częstoście słyszeli, najmilsi w Panu, nauki o Najsłodszym Sercu Jezusowym, wieleście czytali o tym nabożeństwie pobożnych i wybornych książek, tak dalece, iż zdaje się trudno w tym przedmiocie podać nowy pokarm duchowny waszym sercom, które przecież pragną ciągle wzrastać w poznaniu i miłości Boskiego Serca. Ale dotąd podobno rozważaliście głównie, czym jest Serce Jezusowe dla duszy waszej, odnośnie do prywatnego życia i osobistej doskonałości waszej. Otóż w przeciągu tego dziewięciodniowego nabożeństwa będziemy się starali poznać stosunki Serca Jezusowego do Kościoła w całości uważanego. Zobaczymy, że Serce Jezusowe jest sercem Kościoła. Jako bowiem w organizmie człowieka serce jest środkiem życia: z serca wypływa krew ożywiająca całe ciało i do serca znowu wszystka powraca, tak i w ciele mistycznym Kościoła, Serce Jezusowe jest tym środkiem, z którego płynie wszystko życie Kościoła św.: i życie wewnętrzne tj. łaska i cnoty wlane, i zewnętrzne życia objawy, cała hierarchia, sakramenty, ofiara i znów ku temu środkowi wszystko się zwraca, do tegoż Serca całe życie Kościoła płynie. Nad tymi rzeczami zastanawiać się będziemy w tych dziewięciu naukach. Jest to założenie trudne, wymagające uwagi, ale przy tym bardzo pożyteczne, bo nam da lepiej poznać te dwa przedmioty ku którym powinny być ciągle zwrócone nasze umysły i nasze serca: Serce Jezusa i Kościół święty. Prośmy więc pokornie o światło Ducha Świętego i o rozgrzanie serc naszych, abyśmy coraz lepiej poznawali te dwa najdroższe przedmioty, i przez to coraz bardziej je pokochali. Przez przyczynę Najświętszej Maryi Panny, Matki Serca Jezusowego.

884
Wird geladen...
E-BOOK

Dziewiętnastowieczne pryncypia i marginalia literackie. Studia

Dorota Samborska-Kukuć

Jednym z zadań historyka literatury jest ponawianie interpretacji zanim "nastanie czas innych odczytań i nie pozostanie słowo na słowie, a każdy sens rozproszy się jak chmury i opadnie jak woda". Zebrane w książce teksty pisane były z myślą o utrwaleniu tych sensów, które wyłoniły się z nowych odczytań, z odświeżonych kontekstualizacji. [...] Jednym z zadań historyka literatury jest więc weryfikacja rozumiana jako ponowienie badawcze w celu reasumpcji i w myśl zasady, iż "tradycja nie jest konduktem żałobnym, jest ciągiem zmartwychwstań". Być może cytat ten nie jest użyty tak, jak ma to miejsce w oryginalnym kontekście, ale wyjęty z niego oznacza niemal dosłownie potrzebę wskrzeszania tego, co uległo zapomnieniu, wygaszeniu. Ze Słowa wstępnego Publikacja stanowi oryginalne połączenie erudycyjnego dyskursu naukowego, studiów materiałowych oraz bardziej eseistycznych szkiców (impresji) analityczno-interpretacyjnych [...]. Ma podwójny wymiar: erudycyjnej publikacji naukowej (archiwalia, niuanse interpretacyjne) oraz uniwersalnej oferty polonistycznej podejmującej tropy utworów kanonicznych i znanych, dopełniającej obecny stan wiedzy interesującymi kontekstami analitycznymi, interpretacyjnymi i biograficzno-kulturowymi. Autorka nie musi obawiać się konkurencji przede wszystkim ze względu na merytoryczny wkład badań archiwalnych, stanowiących jej poważny atut, ale i z uwagi na oryginalny pluralizm zarówno tematów, jak i przyjętych perspektyw oglądu. Z recenzji prof. dr hab. Anety Mazur

885
Wird geladen...
E-BOOK

Dziki ojciec. Jak wykorzystać moc inicjacji w wychowaniu

Szymon Grzelak

Dziki ojciec to nie jest książka tylko dla ojców. To książka dla rodziców, małżeństw i narzeczonych, którzy chcą rozwijać swój pomysł na rodzinę, na wychowanie. Rytuały inicjacyjne zawsze pełniły ważną rolę w życiu ludzi i społeczeństw. W inicjacjach jest moc, którą można wykorzystać, by wychować dzieci w duchu wyznawanych wartości. Dzieci potrzebują, by stawiać im progi rozwojowe, wtajemniczać w nowe obszary życia, pozwalać na nowe obowiązki, dawać nowe przywileje. Jeśli ze strony rodziców i wychowawców zabraknie świadomej, pozytywnej strategii inicjacyjnej dla dzieci, bardzo prawdopodobne, że ich postawy i system wartości kształtować będą jedynie popkultura i rówieśnicy. Ale wtedy przeżycia inicjacyjne takie jak pierwszy papieros, pierwsze piwo w tajemnicy przed rodzicami, pierwsze kontakty seksualne - poprowadzą je w zupełnie inną stronę. Przedstawiając strategię pozytywnych inicjacji autor łączy w jedną całość psychologiczne i duchowe aspekty wychowania, a poprzez przykłady z życia wzbogacone zdjęciami sprowadza przekaz książki na poziom konkretu. Książka może być cenną inspiracją dla psychologów, pedagogów i duszpasterzy, którzy zajmują się sprawami wychowania i wspierania rodzin.

886
Wird geladen...
E-BOOK

Dziwniejsze niż fikcja. Rola wyobraźni w filmach Marca Forstera

Magdalena Kempna-Pieniążek

Prezentowana praca jest zbiorem interpretacji filmów takich jak Marzyciel, Zostań czy Quantum of Solace. Nadrzędną kategorią podejmowanych w niej analiz jest pojęcie wyobraźni, podlegającej istotnym przemianom we współczesnej kulturze. Tłem rozważań są problemy kina najnowszego, na czele z zagadnieniami filmowego postmodernizmu, rekonstrukcji tradycyjnych wzorców narracyjnych oraz reinterpretacji popkulturowych mitów, np. mitu Jamesa Bonda jako ikony kina głównego nurtu. Autorka ukazuje rozmaite realizacje poszczególnych funkcji wyobraźni, zarówno tych kompensacyjnych, jak i związanych z tematyką tożsamości i poszukiwania własnego miejsca w świecie, zastanawiając się przy tym nad statusem Marca Forstera jako filmowego autora. Książka jest adresowana do osób zainteresowanych przede wszystkim kinem najnowszym, zarówno do filmoznawców, jak i studentów, krytyków filmowych oraz – w szerokim rozumieniu – miłośników kina. Powinna służyć także osobom poszukującym we współczesnej kulturze tropów związanych z reinterpretacją kategorii wyobraźni. Jej celem jest również upowszechnianie i spopularyzowanie wiedzy o współczesnym autorstwie filmowym poprzez uzupełnienie luki, jaką w polskim filmoznawstwie stanowi brak obszerniejszych publikacji dotyczących twórczości Marca Forstera. Książkę poleca PortalFilmowy.pl

887
Wird geladen...
E-BOOK

Dziwolągi heraldyczne

Franciszek Kamocki

Dziwolągi heraldyczne. W studium niniejszym obejmujemy tym mianem wszystko to, co w zakresie heraldyki rażąco jest sprzeczne z jej zasadami. Każdy więc słowny (blason) czy piśmienny, z prawami i regułami nauki i sztuki heraldycznej wyraźnie niezgodny opis herbu, każdy graficzny czy plastyczny jego obraz nie podług zasadniczych jej przepisów wykonany, zarówno, jak i wszelkie nieoparte na jej prawach (pseudo) heraldyczne orzeczenia i teorie nazywamy heraldycznymi dziwolągami. W heraldyce polskiej spotykamy się w teoriach jej (nauce) i w praktycznym ich stosowaniu, to jest w kunszcie, sztuce heraldycznej, z licznymi dziwolągami o bardzo specyficznych cechach... Wszystkie je omówiono na stronach tek książeczki.

888
Wird geladen...
E-BOOK

Dzwon wolności

Jan Sas Zubrzycki

Dr Jan Sas Zubrzycki: Dzwon wolności: Dzwony zwyczajne i dzwony niezwykłe, dzwony cudowne, sakralne, bajeczne w dziejach i polskiej tradycji historycznej i mitycznej. Zdaje się nam powszechnie, jakoby dzwony były w Polsce najpóźniej do kościołów wprowadzone i wszystkie miały do nas przyjść z Niemiec, albowiem ukuto prawidełko sztuczne, wedle którego wszyscy ludzie mieliby prawo do pierwszeństwa na każdym polu, tylko nie my Polacy. Jest to wielka nieprawda. Dzwony u nas w Polsce o wiele wcześniej były znane niżeli w V stuleciu, bo mamy na to wiele dowodów pewnych!

889
Wird geladen...
E-BOOK

Dzwonek jest dla nauczyciela

Krystian Socik

Dzwonek jest dla nauczyciela, stawia fundamentalne pytanie. Czy uczniowie są bezpieczni w polskiej szkole? Esej dotyka problemów współczesnego szkolnictwa. Autor upatruje głównego źródła patologii systemowych w nieuwzględnieniu asymetrii władzy, obecnej w relacji: nauczyciel - uczeń. Wskazuje na brak wykorzystania potencjału nowoczesnych technologii w systemie oświaty. Pochyla się nad przemocą symboliczną i jej skutkami w życiu uczniów. Pokazuje doniosłość roli rodziców w wykrywaniu bullyingu. Prezentuje skalę stosowania przez nauczycieli, przemocy fizycznej i psychicznej. W końcu autor proponuje rozwiązania systemowe mające na celu poprawienie jakości kształcenia. Wszystko w trosce o los uczniów i studentów.

890
Wird geladen...
E-BOOK

Dzwonek jest dla nauczyciela

Krystian Socik

Dzwonek jest dla nauczyciela, stawia fundamentalne pytanie. Czy uczniowie są bezpieczni w polskiej szkole? Esej dotyka problemów współczesnego szkolnictwa. Autor upatruje głównego źródła patologii systemowych w nieuwzględnieniu asymetrii władzy, obecnej w relacji: nauczyciel - uczeń. Wskazuje na brak wykorzystania potencjału nowoczesnych technologii w systemie oświaty. Pochyla się nad przemocą symboliczną i jej skutkami w życiu uczniów. Pokazuje doniosłość roli rodziców w wykrywaniu bullyingu. Prezentuje skalę stosowania przez nauczycieli, przemocy fizycznej i psychicznej. W końcu autor proponuje rozwiązania systemowe mające na celu poprawienie jakości kształcenia. Wszystko w trosce o los uczniów i studentów.