Literatura
Krzysztof Kamil Baczyński
Bohater Motto: Za to i rycerz nie lada gwałtownik, lecz ów, co czeka. C. K. Norwid On w wielości stoi pośród rzeczy, które rosną w potwornej przemianie, pośród roślin przezroczystych mieczy, pośród zwierząt, ludzi, a poznanie będzie obce mu, by trudniej było wielość formy połączyć w miłość. Więc się mienić będą i brunatnieć w złotych formach dojrzałe oczy, to obłoki będą dnem się toczyć, dnem tych spojrzeń, by nie było łatwiej snów od ludzi, kamieni od rąk porozróżniać, a gradu od trąb. A ten, który przeciw niemu zawoła o swej sile i wstrząśnie owadem wszechmałości -- przejdzie w apostoła, przemartwiały swej słabości jadem, i ze strachu potęgę głoszący w pięści zmienić chce gwiazdy i słońce. [...]Krzysztof Kamil BaczyńskiUr. 22 stycznia 1921 r. w Warszawie Zm. 4 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Pokolenie, Historia, Bez imienia, Dwie miłości, Z głową na karabinie Poeta, rysownik. Twórczość poetycką rozpoczął już jako uczeń gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, gdzie w 1939 r. zdał maturę. Związany ze środowiskiem młodzieży lewicowej, m.in. z organizacją Spartakus działającą półlegalnie w szkołach średnich. W czasie okupacji niemieckiej zbliżył się do ugrupowań socjalistycznych, wydających podziemne pisma ?Płomienie? i ?Droga?. Od 1943 r. uczestniczył w tajnych kompletach polonistycznych, w tymże roku wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, które stały się zalążkiem batalionu AK ?Zośka? oraz ukończył konspiracyjną szkołę podchorążych rezerwy. Uczestnik powstania warszawskiego; poległ w walce przy Placu Teatralnym (Pałac Blanka); w parę tygodni później zginęła w powstaniu żona poety Barbara, którą poślubił w 1942 r. Nie licząc dwóch zbiorków odbitych na hektografie w 7 egzemplarzach w 1940 r. i kilku wierszy w antologiach Pieśń niepodległa i Słowo prawdziwe, zdążył ogłosić, pod pseudonimem Jan Bugaj, dwa konspiracyjne zbiory: Wiersze wybrane (1942) i Arkusz poetycki (1944) wydane nakładem ?Drogi?. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Cyprian Kamil Norwid
Bohater Czy już nie wróci czas siły -- zupełnej Ani ma jeszcze zasłynąć Wiek, gdy po Runo ważono się płynąć Ze złotej uwite wełny?... Lec na kolchidzkiej tkaniny kobierce Nikt-że już więcej nie pragnie? Lub, bohaterów czulsi spadkobierce, Woląż się ująć za jagnię?... Smoka czy wielki łeb dziś wyzwie kogo, Rykiem otrębując turniej; Lub jest-że, kto by rad go potrzeć nogą I wynieść się nadeń górniej?... Czy ramion marmur -- czy muszkułów granie I cało-strojność budowy Nie ma już więcej nic za powołanie Nad strawność dobrą? byt zdrowy? Bohaterowie wszak od wieków w wieki Kraj zdobywają zaklęty -- I od Achilla mniej bywa kaleki, Kto nie wyzuł z ostróg pięty!... Miałażby słodycz chrześcijańska, nowa, Zawistnym być Męstwa druhem? -- Gdy ona raczej, jako białogłowa Wierna -- współ-zwycięża duchem! Miałażby włosów srebrność księżycowa Wyzwalać z Dziejów-zaciągu? Lecz starość, w czas swój, bywa więcej zdrowa Od bark greckiego posągu: Mojżesz -- wiek blisko przeżywszy, powstawa Wyswobodzicielem ludu -- Heroizm czysty wcześnie nie dostawa, I nie dostawa -- bez cudu! [...]Cyprian Kamil NorwidUr. 24 września 1821 w Laskowie-Głuchach Zm. 23 maja 1883 w Paryżu Najważniejsze dzieła: Vade-mecum (1858-1866), Promethidion. Rzecz w dwóch dialogach z epilogiem (1851), Bema pamięci żałobny rapsod (1851), Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie (styczeń 1856), Do obywatela Johna Brown (1859), Wanda (1851), Krakus. Książę nieznany (1851), Czarne kwiaty (1856), Białe kwiaty (1856), Quidam. Przypowieść (1855-1857), Cywilizacja. Legenda (1861), Archeologia (1866), Rzecz o wolności słowa (1869), Pierścień Wielkiej Damy, czyli Ex-machina Durejko (1872), Ad leones! (1883) Polski poeta, prozaik, dramatopisarz, eseista, tworzył także prace plastyczne. Jego edukacja miała charakter niesystematyczny, można więc powiedzieć, że we wszystkich uprawianych dziedzinach sztuki był samoukiem. Będąc żarliwym miłośnikiem piękna, służył mu nie tylko jako poeta, ale także jako rysownik, akwarelista, medalier i rzeźbiarz. Zaliczany jest do grona największych polskich romantycznych poetów emigracyjnych: utrzymywał nie tylko osobiste kontakty, ale również literacką wymianę zdań z najwybitniejszymi postaciami z tego kręgu - Z. Krasińskim, A. Mickiewiczem, J. Słowackim, F. Chopinem. Jednakże charakter twórczości Norwida każe historykom literatury łączyć go z nurtem klasycyzmu i parnasizmu. W swojej twórczości stworzył i ukształtował na nowo takie środki stylistycznie jak: przemilczenie, przybliżenie, zamierzona wieloznaczność, swoiste wykorzystanie aluzji, alegorii i symbolu. Teksty Norwida nasycone są refleksją filozoficzną. Jeśli chodzi o postawę ideową, Norwid był tradycjonalistą, ale zarazem wrogiem wszystkiego, co nazywano nieoświeconym konserwatyzmem. Początkowo związany z warszawskim środowiskiem literackim (m. in. z Cyganerią Warszawską), większość swego życia spędził poza krajem. Przebywał w wielu miastach europejskich: Dreźnie, Wenecji, Florencji, Rzymie (podczas Wiosny Ludów), Berlinie, Paryżu, a w 1853 r. udał się do Stanów Zjednoczonych. Zza oceanu wrócił jednak na wieść o wojnie krymskiej (później jeszcze wielkie ożywienie poety wywołał wybuch powstania 1863r.), by zamieszkać w Londynie, a następnie ponownie w Paryżu. Tu też zmarł w nędzy, w przytułku, w Domu św. Kazimierza i został pochowany na cmentarzu w Montmorency. Żył nader skromnie, cierpiał z powodu nasilającej się stopniowo głuchoty i ślepoty, chorował na gruźlicę. Za życia zdołał niewiele ze swych utworów wydać, był twórcą niezrozumianym i niedocenianym, stał się wielkim odkryciem dopiero w okresie Młodej Polski za sprawą obszernej publikacji pism poety przygotowanej przez Z. Przesmyckiego (pseud. Miriam), redaktora Chimery w latach 1901-1907. Wielkie zasługi dla przywrócenia Norwida literaturze polskiej uczynił autor wydania krytycznego Pism wszystkich (1971-1976) J. W. Gomulicki. autor: Marta KwiatekKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Joseph Campbell
Klasyka, która zainspirowała George'a Lucasa do stworzenia Gwiezdnych wojen i stała się fundamentem współczesnej kultury popularnej. Joseph Campbell w Bohaterze o tysiącu twarzy odkrywa uniwersalny schemat opowieści - monomit - a także głęboką prawdę o człowieczeństwie. Pokazuje, że wszystkie mity, legendy i współczesne narracje mówią w gruncie rzeczy o tym samym: o podróży bohatera, która nadaje sens i nadzieję naszemu życiu. Mało jest książek, które wywarły tak duży wpływ na otaczającą nas rzeczywistość jak Bohater o tysiącu twarzy Josepha Campbella. Powszechnie pracę tę kojarzy się z Gwiezdnymi wojnami, jednak doskonale znana jest także w tak oddalonych od siebie obszarach wiedzy, jak marketing, psychologia czy religioznawstwo. Dlaczego więc ta niepozorna książka - mówiąca przecież o mitach i dawnych kulturach - odcisnęła tak trwały ślad na tak wielu, nierzadko bardzo odległych dziedzinach życia? Co ma wspólnego storytelling z hinduizmem, Hollywood z rytuałami przejścia, a rozwój osobisty z mitem o Edypie? Odpowiedź znajdujemy w problemie narracji mitologicznej. Campbell w Bohaterze o tysiącu twarzy dotyka sedna uniwersalnej opowieści, która za pomocą mitów kształtowała ludzi przez tysiąclecia i która nadawała sens naszemu istnieniu. Tak potrzebny przecież również dzisiaj, w czasach szczególnego deficytu życiowych drogowskazów, zaniku rytuałów i wszechogarniającej pustki. Dzięki pracy Campbella wiemy, że jako ludzie potrzebujemy narracji, która porządkuje otaczający nas świat - narracji, która pomaga się w nim odnaleźć, która uświęca symbole i która nadaje im znaczenia. Nieważne czy jest to obietnica spełnienia zawarta w reklamie, emocje towarzyszące oglądaniu przygód ulubionego superbohatera czy mozolne kształtowanie samego siebie - wszędzie działa ten sam mechanizm, opisany przez Josepha Campbella na kartach Bohatera o tysiącu twarzy. Joseph Campbell - badacz mitów, religioznawca i literaturoznawca - jest uważany za jednego z najważniejszych klasyków w swojej dziedzinie. Mimo iż jego praca ma już kilkadziesiąt lat, jej wpływ z biegiem czasu nie słabnie, co świadczy wyłącznie o jej wciąż żywym potencjale. Bohater o tysiącu twarzy do dziś porusza badaczy, twórców i czytelników, którzy odnajdują w niej nowe wątki i źródła inspiracji do własnych poszukiwań.
Przemysław Słowiński, Teresa Kowalik
Opowieść o ludziach, którzy potrafili stawić opór piekłu. Oporem mogło być wszystko, bo wszystko było zabronione. Oporem stawała się każda działalność, która stwarzała wrażenie, że więźniowi pozostało coś z dawnej osobowości i indywidualności. KL Auschwitz to bezmiar ludzkiego cierpienia, poniżenie, rozpad osobowości i heroiczne próby ocalenia własnej tożsamości. Świat odwróconego Dekalogu. Świat odwróconych ludzkich wartości. Świat bez nadziei, bez litości dla innych, świat bez Boga. Przykazaniami tego świata było: zabijaj, kradnij albo też mów fałszywe świadectwo. Trzeba było niezwykłego męstwa, charakteru i opanowania, żeby być po prostu człowiekiem, kiedy przychodził głód, praca ponad siły, groźby i szantaże. Próba przeżycia w warunkach panujących w KL Auschwitz bez zeszmacenia się, już była bohaterstwem. Opowiemy o ludziach, którzy będąc tylko ziarnkami piasku rzuconymi w tryby wielkiej machiny terroru, potrafili skutecznie dobro przeciwstawić złu i tą drogą ocalić miłość, wiarę i nadzieję tam, gdzie inni zatracili nawet swoje człowieczeństwo. "Ochotnik do piekła" Witold Pilecki "Bohater heroicznego czynu" Maksymilian Kolbe "Zapomniany troskliwy lekarz" Józef Bellert "Anioł z Auschwitz" Stanisława Leszczyńska "Pielęgniarka z misją" Irena Wiśniewska "Krokusy" Bronisław Czech "Bokser, śmierć i szczęście" Tadeusz Teddy Pietrzykowski "Obozowa podpora duchowa" Sabina Nawara
Bohaterowie. Cześć dla bohaterów i pierwiastek bohaterstwa w historii
Tomasz Carlyle
Autor takimi słowy zachęca do przeczytania jego dzieła: Mamy tu zamiar pomówić trochę o wielkich ludziach, o sposobie, w jaki oni występowali w sprawach naszego świata, o typie, jaki im historia tego świata nadała, o pojęciu, jakie ludzkość o nich sobie wytworzyła, o dziele, jakiego oni dokonali, czyli, innymi słowy o bohaterach. Przyjęciu, jakiego doznali, i roli, jaką odegrali, o czci dla bohaterów i pierwiastku bohaterstwa w sprawach ludzkich. Oczywiście, jest to przedmiot nader obszerny i godny gruntowniejszego sposobu traktowania, niż ten, jaki my mamy nadzieję tu zastosować. Tak, obszerny to przedmiot, bezgraniczny nawet, jeśli zechcemy go pojąć należycie; bezmierny, jak sama historia powszechna, która, według mego rozumienia, jako historia tego, czego ludzkość w tym świecie dokonała, jest w gruncie rzeczy historią wielkich ludzi, na to pracujących. Ci bowiem wielcy ludzie byli przewodnikami ludzkości, wzorodawcami i w pewnym znaczeniu twórcami wszystkiego, co całe zbiorowisko ludzi zdołało zrobić, czego zdołało dosięgnąć. Wszystko, co się w świecie dopełniło, jest tylko, ściśle rzeczy biorąc, zewnętrznym, materialnym wynikiem, praktycznym wcieleniem i urzeczywistnieniem myśli, przemieszkujących w zesłanych na ten świat wielkich ludziach, to też dumą historii świata śmiało możemy to powiedzieć będzie historia tych ostatnich.
Bohaterowie. Cześć dla bohaterów i pierwiastek bohaterstwa w historii
Tomasz Carlyle
Autor takimi słowy zachęca do przeczytania jego dzieła: Mamy tu zamiar pomówić trochę o wielkich ludziach, o sposobie, w jaki oni występowali w sprawach naszego świata, o typie, jaki im historia tego świata nadała, o pojęciu, jakie ludzkość o nich sobie wytworzyła, o dziele, jakiego oni dokonali, czyli, innymi słowy o bohaterach. Przyjęciu, jakiego doznali, i roli, jaką odegrali, o czci dla bohaterów i pierwiastku bohaterstwa w sprawach ludzkich. Oczywiście, jest to przedmiot nader obszerny i godny gruntowniejszego sposobu traktowania, niż ten, jaki my mamy nadzieję tu zastosować. Tak, obszerny to przedmiot, bezgraniczny nawet, jeśli zechcemy go pojąć należycie; bezmierny, jak sama historia powszechna, która, według mego rozumienia, jako historia tego, czego ludzkość w tym świecie dokonała, jest w gruncie rzeczy historią wielkich ludzi, na to pracujących. Ci bowiem wielcy ludzie byli przewodnikami ludzkości, wzorodawcami i w pewnym znaczeniu twórcami wszystkiego, co całe zbiorowisko ludzi zdołało zrobić, czego zdołało dosięgnąć. Wszystko, co się w świecie dopełniło, jest tylko, ściśle rzeczy biorąc, zewnętrznym, materialnym wynikiem, praktycznym wcieleniem i urzeczywistnieniem myśli, przemieszkujących w zesłanych na ten świat wielkich ludziach, to też dumą historii świata śmiało możemy to powiedzieć będzie historia tych ostatnich.
Bohaterowie Europy: Norwegia Polsce 1976-1989
Jan Strękowski
Gdy narodziła się Solidarność, wiele państw Europy wspierało polską działalność antykomunistyczną, której celem była zmiana oblicza politycznego kraju i świata. Książka dokumentuje i upamiętnia zaangażowanie narodu norweskiego w walkę, która toczyła się w Polsce. W obronie dalekiego kraju występowali nie tylko czołowi norwescy politycy, działacze społeczni, dziennikarze i artyści, ale także rzesza anonimowych obywateli, którzy z poświęceniem działali jako kurierzy czy wolontariusze.
Bohaterowie i zdrajcy. Polacy w służbach różnych wywiadów
Przemysław Słowiński
Sylwetki 25 agentów, którzy odegrali znaczącą rolę w historii wywiadu polskiego, niemieckiego, rosyjskiego, amerykańskiego, brytyjskiego. Są wśród nich ludzie działający z pobudek patriotycznych czy ideowych, a także ci, którzy kierowali się chęcią zysku, pragnieniem przygody, miłością lub koniunkturalizmem. Część postaci trudno ocenić jednoznacznie, gdyż ich działalność związana była z polityką i kontekstem historycznym. Zaliczyć do nich należy m.in. Ryszarda Kuklińskiego i Mariana Zacharskiego. Temu ostatniemu w czasach zimnej wojny udało się wykraść Amerykanom dokumentację supernowoczesnej broni, przekazaną później KGB. Wiele biografii dotyczy bohaterów ruchu oporu i żołnierzy AK, jak Kazimierz Leski, Jan Nowak Jeziorański czy rotmistrz Witold Pilecki. W książce nie brak jednak sylwetek zdrajców pracujących na rzecz gestapo czy Służby Bezpieczeństwa. Wśród sportretowanych osób są także kobiety, które wykazały się niezwykłym bohaterstwem w czasie II wojny światowej – Izabella Horodecka, Krystyna Skarbek, Elżbieta Zawacka.
Bronisława Ostrowska
Bohaterski miś Wejście w świat Na początku był zgrzyt i błyskanie nożyc w skrawkach brązowego pluszu i sukna, brzęk szklanych czarnych paciorków, szykowanych na oczy, pisk i mruczenie sprężynek, zawijanych skrzętnie w brzuszki pakuł i gałganków. Był stukot maszyny po formach oddzielnych łap, łbów i korpusów, i skrzyp igieł, haftujących jedwabiem dowcipne nosy i wdzięczne pazury. A nad tym wszystkim unosił się nieprzerwany gwar wesołych głosów kobiecych i śpiew zawieszonego w klatce u okna kanarka. [...]Bronisława OstrowskaUr. w listopadzie 1881 w Warszawie Zm. 18 maja 1928 roku w Warszawie Najważniejsze dzieła: Liryka francuska (1910-11, przekłady), Bohaterski miś (1919), Tartak słoneczny (1928, poezje) Poetka, tłumaczka literatury francuskiej (m. in. Artura Rimbauda), autorka książek dla dzieci. Z domu Mierz-Brzezicka, używała pseudonimu Edma Mierz. Jako poetka reprezentowała estetyzm, tworząc wyrafinowaną lirykę, początkowo nawiązującą do francuskiego symbolizmu, później zaś operującą bardziej konkretnym obrazowaniem. Jej Bohaterski miś to przeznaczona dla dzieci opowieść o maskotce, która dziwnym zrządzeniem losu trafia kolejno na wszystkie fronty I wojny światowej, na których walczyli Polacy. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Bohdan Butenko. Pinxit i cała reszta
Dariusz Rekosz
Zamknąć w jednym tomie opowieść o przebogatym życiu Bohdana Butenki to rzecz arcytrudna. Jednakże jak inaczej opowiedzieć historię genialnego Mistrza Ilustracji, który większość swojej twórczości poświęcił książkom? Gapiszon, Kwapiszon, Gucio i Cezar to tylko niektóre z najbardziej rozpoznawalnych postaci stworzonych ręką tego wyjątkowego Artysty. Teraz będziecie mogli poznać kulisy ich powstawania oraz kulisy prywatnego życia Bohdana Butenki. Po prostu ktoś kiedyś musiał napisać o nim książkę. Ta książka po prostu mu się należy.
Bohdan Wodiczko. Dyrygent wobec nowoczesnej kultury muzycznej
Michał Klubiński
Monografia aktywności wybitnego polskiego dyrygenta-modernisty – Bohdana Wodiczki (1911–1985), autora wszechstronnego wskrzeszenia Teatru Wielkiego w Warszawie po II wojnie światowej, bezkompromisowego i zarazem naznaczonego tragizmem propagatora muzyki XX wieku. Praca omawia działalność dyrygenta, niemniej należy do gatunku szerzej traktującego tę działalność artystyczną, przejawiającą się nie tylko w samych koncertach, lecz w całości życia muzycznego. Stąd przedmiotem książki związanym z postacią Bohdana Wodiczki stają się: wielkie wzory muzyczne, życie muzyczne metropolii europejskich, zainteresowanie duchowym znaczeniem wybranej muzyki, sympatia dla nowoczesności języka wykonawczego, nowoczesność języka wykonawczego w prymacie konstrukcji dzieła, odkrywanie muzyki dawnej, uznanie dla idei kanonu muzyki XX wieku i muzyki dawnej, uznanie konieczności starań o nowego słuchacza i nową świadomość estetyczną, własna aksjologia muzyczna, uznanie wartości muzycznych dla poczucia wspólnoty w ramach kultury muzycznej, równouprawnienie różnorodnych, świadomie uznanych gatunków muzycznych, świadomość punktów przecięcia się koncepcji muzycznych z ideologiami i przyjętymi rolami społecznymi artystów. Tak rozumiany świat intelektualny artysty-wykonawcy należy w Polsce do rzadkości, a tym samym staje się cennością, o którą kultura muzyczna winna zabiegać i którą winna podejmować już w następnej epoce, po tej, do której sam artysta przynależał. Prof. dr hab. Michał Bristiger Komitet Nauk o Sztuce PAN Praca ma duże walory dokumentacyjne, obok dokonań indywidualnych dyrygenta otrzymujemy też historię recepcji w Polsce twórczości muzycznej tak symfonicznej, jak operowej. Preferencje dyrygenta w kierunku dzieł nowych, pochodzących z warsztatów najwybitniejszych kompozytorów XX wieku, zderzały się nierzadko z polityką kulturalną PRL i jej oporami wobec Europy Zachodniej czy z natury konserwatywną publicznością filharmoniczną. Niemniej książka pokazuje, że wybitna osobowość i talent artysty oraz sztuka dźwięku, a także teatru (w operze) pozostawia na boku lub neutralizuje niekorzystne uwarunkowania polityczne, co więcej, może nawet w sposób, który nazwałbym z francuska brillant, wykorzystać mecenat państwa do promocji nowatorskiej twórczości muzycznej. W tym sensie opracowanie znajdzie uznanie nie tylko wśród muzykologów, lecz także u historyków i kulturoznawców, ponieważ ukazuje rangę wybitnej jednostki w kształtowaniu ogólnej kultury artystycznej oraz jej indywidualny wpływ na świadomość społecznego funkcjonowania sztuki. Praca dokumentuje praktykę artystyczną ponad czy poza koniunkturą polityczną. Prof. dr hab. Piotr Dahlig Instytut Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego
Tadeusz Konwicki
Jedna z najpiękniejszych i najpoczytniejszych powieści Konwickiego odwołująca się do gatunku literatury popularnej, w tym wypadku romansu dworkowego, czyli gatunku, który odegrał znaczącą rolę w literaturze polskiej w XIX wieku. [Przemysław Kaniecki, culture.pl] Helena Konwicka zbliża się do trzydziestki. Według poglądów swojej epoki jest już zdecydowanie starą panną i powinna czuć wdzięczność do właściciela sąsiedniego majątku, który stara się o jej rękę. I pewnie wyszłaby za niego, gdyby nie pojawienie się tajemniczego mężczyzny - niepokojącego i fascynującego zarazem. Życie Heleny jest monotonne: praca na folwarczku Bohiń, w którym zamieszkała z ojcem, gdy ich majątek został skonfiskowany po powstaniu styczniowym, uczenie wiejskich dzieciaków, niedzielne wyjazdy do kościoła, czasem odwiedziny sąsiadów. Wychowana bez matki, wcześnie i w niejasnych okolicznościach zmarłej, kobieta jest inteligentna, samodzielna i ceni swobodę, dusi się "na strasznej prowincji, o której nikt nigdy nie słyszał na świecie", gnębionej przez zaborcę, nawiedzanej przez duchy powstania styczniowego i wspomnienie o zabitym wówczas ukochanym. Wie jednak, że nie ma wielkiego wyboru: albo staropanieństwo, albo małżeństwo z rozsądku i coraz bardziej destrukcyjna myśl, że zmarnowała życie, dała się stłamsić, wcisnąć w zbyt ciasne ramy. Spotkanie z Eliaszem Szyrą, Żydem, niepokojącym tułaczem, którego nie umie przeniknąć, wybija Helenę z kolein codzienności. Helena to babka Tadeusza Konwickiego, babka, dodajmy, wyobrażona, ponieważ o jej losach nic nie wiedział, usiłował więc je zrekonstruować, by mieć poczucie ciągłości, znaleźć brakujące ogniwo rodzinnej historii, zbliżyć się do ojca, który tajemnicę swojego pochodzenia zabrał do grobu. Tworzy więc opowieść o niej ze strzępów rodzinnych przekazów. [Piotr Chojnacki, zacofany-w-lekturze.pl] Jest w tej książce coś, czego nie da się zapomnieć. Może to świat wyobrażony, wykreowany przez autora. Może to nietypowa zabawa z czytelnikiem i jego zdolnościami poznawczymi. Dość, że ta niedługa powieść zachwyciła mnie najbardziej ze wszystkich przeczytanych książek Konwickiego. [Ewa, lubimyczytac.pl] Akcja powieści dzieje się na Kresach, utraconych i zmitologizowanych w krainę rajską, a będących przecież raczej peryferiami świata niż jego centrum. "Bohiń" jest opowieścią o peryferiach dziejów, o prowincji zaludnionej przez ludzi, którzy zginą, znikną lub zostaną starci przez żarna wydarzeń. Nuda, wszechobecny banał życia, stagnacja, powolna erozja struktur społecznych - wszystko to powoli podtapia bohaterów. Konwicki pięknie demitologizuje Kresy, nie bije tam żadne serce polskości, nikt nie ma siły ani ochoty pielęgnować powstańczego etosu, sztandary zwinięto i schowano na dno szafy. [Tomek Fijałkowski, instrumentysamotnosci.blogspot.com] Zwrot ku dość odległej przeszłości i powrót na Wileńszczyznę. Główną bohaterkę powieści, pannę Helenę Konwicką, poznajemy w dniu jej 30. urodzin. Kobieta znajduje się w bardzo trudnym momencie życia - nie identyfikuje się ze swoją społecznością, tkwi w marazmie XIX-wiecznej wsi - tytułowej Bohini - dotkniętej represjami po powstaniu styczniowym. Nie może też pogodzić się z upływem czasu i z powodu staropanieństwa pogrąża się w coraz większej rozpaczy. Życie panny Heleny ulegnie jednak gwałtownej zmianie. Za sprawą Eliasza Szyry, Żyda z pobliskich Bujwidz, znajdzie się w sytuacji granicznej, która zburzy jej cały uporządkowany świat. Romansowa fabuła powieści to pretekst do ukazania Wileńszczyzny jako pięknej krainy lat dzieciństwa i młodości. Autor podejmuje w utworze podróż w poszukiwaniu źródeł własnej tożsamości. Porusza też tematy osadzone w czasach mu współczesnych. Stawia m.in. prowokacyjną tezę o nierozerwalnej więzi między Polakami i Żydami. [Agora, 2010] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Jacek Ostrowski
Najnowsza sprawa mecenas Zuzy Lewandowskiej! Płock staje się areną krwawych wydarzeń. Zuza zostaje adwokatem swojego najgorszego wroga - kapitana Mariańskiego. Z dnia na dzień jego życie zawisło na przysłowiowym włosku, a wszystko to przez przypadkowe odnalezienie skarbu popa i związane z tym wydarzenia z porucznik Pawłowicz w tle. Czy mecenas Lewandowska oczyści kapitana z zarzutów? Czy uda jej się rozwiązać zagadkę zabójstw młodych kobiet? A może cała sprawa ma związek z jej poprzednim dochodzeniem? Dlaczego zaginął rękopis autobiografii Zuzy? Czy maczał w tym palce niejaki Bielski, podejrzany typ, prezes spółdzielni wydawniczej „Kacze pióro”? W „Bohomazie” pojawia się plejada nowych postaci, a każda z nich jest barwna niczym kolorowy ptak. Mnóstwo zagadek, a na dodatek ta największa , ostatnia tajemnica Ambrożego Lewandowskiego, ojca Zuzy. Jacek Ostrowski kolejny raz zabiera nas do pokręconego i często absurdalnego świata Zuzy Lewandowskiej, okraszając wszystko dawką humoru i niespodziewanych zwrotów akcji!
Jacek Ostrowski
Najnowsza sprawa mecenas Zuzy Lewandowskiej! Płock staje się areną krwawych wydarzeń. Zuza zostaje adwokatem swojego najgorszego wroga - kapitana Mariańskiego. Z dnia na dzień jego życie zawisło na przysłowiowym włosku, a wszystko to przez przypadkowe odnalezienie skarbu popa i związane z tym wydarzenia z porucznik Pawłowicz w tle. Czy mecenas Lewandowska oczyści kapitana z zarzutów? Czy uda jej się rozwiązać zagadkę zabójstw młodych kobiet? A może cała sprawa ma związek z jej poprzednim dochodzeniem? Dlaczego zaginął rękopis autobiografii Zuzy? Czy maczał w tym palce niejaki Bielski, podejrzany typ, prezes spółdzielni wydawniczej „Kacze pióro”? W „Bohomazie” pojawia się plejada nowych postaci, a każda z nich jest barwna niczym kolorowy ptak. Mnóstwo zagadek, a na dodatek ta największa , ostatnia tajemnica Ambrożego Lewandowskiego, ojca Zuzy. Jacek Ostrowski kolejny raz zabiera nas do pokręconego i często absurdalnego świata Zuzy Lewandowskiej, okraszając wszystko dawką humoru i niespodziewanych zwrotów akcji!
John Bevere
Sięgnij po skarby zbawienia, mądrości i wiedzy! Czego brakuje w twoim Kościele, modlitwach i osobistym życiu? Co pogłębi twoją osobistą relację z Bogiem? Co może sprawić, że twoje życie będzie bardziej skoncentrowane na celu? Co pozwoli ci być dzieckiem Bożym prawdziwie prowadzonym przez Ducha? BOJAŹŃ PANA! John Bevere wskazuje na potrzebę bojaźni Bożej. W konkretny i pełen miłości sposób rzuca ci wyzwanie, byś na nowo zaczął czcić Boga w swojej codzienności i na modlitwie. Bóg pragnie, byś Go poznawał i jest tylko jedna droga, by wejść w tę głęboką intymność i w pełni jej doświadczać. Każdy inny sposób nieuchronnie będzie skutkował porażką. Teraz możesz oddać Bogu należną Mu chwałę w sposób, jaki zrewolucjonizuje twoje życie! John Bevere jest całkowicie oddany zachęcaniu innych do pogłębiania intymnej relacji z Bogiem i życia w perspektywie wieczności. Jest autorem najlepiej sprzedających się książek, które są dostępne w 40 różnych językach i rozchodzą się w milionach egzemplarzy na całym świecie. Poprzez swoje doskonałe materiały i nauczania John ujawnia przenikliwe prawdy, pociągając czytelnika do spotkania z Bogiem na zupełnie nowym poziomie. Jest także popularnym mówcą konferencyjnym i gospodarzem telewizyjnego programu „The Messenger”, który ma swoich widzów w 216 krajach. Oboje z żoną, Lisą – także autorką dobrze sprzedających się książek – są współzałożycielami Messenger Internationale, żyją w Colorado wraz z czterema synami.
BOKS NA PTAKU, czyli każdy szczyt ma swój Czubaszek i Karolak
Maria CZubaszek, Wojciech Karolak, Artur Andrus
Tak śmiesznie chyba jeszcze nie było! Po absolutnym bestsellerze przychodzi czas na nową książkę Marii Czubaszek i Artura Andrusa! Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów! We trójkę wspominają dawne czasy, historie miłosne, PRL, jazz i całą plejadę słynnych artystów: Koftę, Urbaniaka, Ptaszyna Wróblewskiego, Dobrowolskiego i wielu innych. Autorzy opowiadają masę anegdot, bezlitośnie punktują przeróżne absurdy, okraszając tekst brawurową twórczością Marii Czubaszek i sporą dawką abstrakcyjnego humoru najwyższej próby. Czytelnicy dowiedzą się m.in. kiedy Pani Maria bywała zazdrosna, czemu mierzyła z nabitej broni do milicjanta, jak jazzmani pili wódkę w Krakowie, dlaczego szwedzka policja myślała, że Karolak zastrzelił świnkę morską, oraz z jakiego właściwie powodu zaproponowano Marii Czubaszek BOKS NA PTAKU. Wszystkie teksty Marii Czubaszek, które znajdują się w tej książce, pochodzą z cudem odnalezionej w piwnicy, wysmaganej wiatrem i wychłodzonej mrozem walizki leżącej wcześniej wśród kilkunastu kołpaków do opla. Artur Andrus
Antoni Gołubiew
Pierwszy tom monumentalnego dzieła o początkach polskiej państwowości. Powieść historyczna z czasów Mieszka I i początków panowania Bolesława Chrobrego. …Bo wszystko zaczęło się w puszczy. Nasi przodkowie mieszkali na wielkich, porośniętych prastarą puszczą obszarach między Wisłą a Wartą. Walkę o ich zjednoczenie prowadził wielki mąż stanu tamtego okresu - piastowski książę Mieszko I, a po nim Bolesław Chrobry – pierwszy król Polski Mieszko i Bolesław wyszli z puszczy, i to puszcza dała im siłę. Siłę pierwotną i twórczą. Antoni Gołubiew we wspaniałej powieści, pełnej historycznych wydarzeń i historycznych postaci, portretuje wszystkie warstwy społeczne – od pospolitego raba, po księcia Bolesława czy cesarza Ottona III. Splata losy bohaterów, tak jak splatała się polska państwowość, wytrwale, cierpliwie, w boju i politycznych rozgrywkach.
Antoni Gołubiew
Piąty tom monumentalnego dzieła o początkach polskiej państwowości. Powieść historyczna z czasów Mieszka I i początków panowania Bolesława Chrobrego. Henryk odszedł od bram poznańskich, przestraszył się, ugodził. Ale Bolesław czuje i wie, że wróci… gotować się trzeba na nieodległą przyszłość. A tymczasem świątki coraz silniej wtykają się do księstwa, żądają, proszą, karzą… za grzechy Bolesławowe i syna jego Mieszki, który stryja ugodził śmiertelnie – pójdzie pąć błagać Kyryi Krysti o przebaczenie. Czy nowy Bożyc silniejszy od tych starych bóstw – tego lud jeszcze do końca nie wie; trzeba nakazem mu drogę uściełać. Antoni Gołubiew we wspaniałej powieści, pełnej historycznych wydarzeń i historycznych postaci, portretuje wszystkie warstwy społeczne – od pospolitego roba, po księcia Bolesława czy cesarza Ottona III. Splata losy bohaterów, tak jak splatała się polska państwowość, wytrwale, cierpliwie, w boju i politycznych rozgrywkach.
Antoni Gołubiew
Piąty tom monumentalnego dzieła o początkach polskiej państwowości. Powieść historyczna z czasów Mieszka I i początków panowania Bolesława Chrobrego. Henryk odszedł od bram poznańskich, przestraszył się, ugodził. Ale Bolesław czuje i wie, że wróci… gotować się trzeba na nieodległą przyszłość. A tymczasem świątki coraz silniej wtykają się do księstwa, żądają, proszą, karzą… za grzechy Bolesławowe i syna jego Mieszki, który stryja ugodził śmiertelnie – pójdzie pąć błagać Kyryi Krysti o przebaczenie. Czy nowy Bożyc silniejszy od tych starych bóstw – tego lud jeszcze do końca nie wie; trzeba nakazem mu drogę uściełać. Antoni Gołubiew we wspaniałej powieści, pełnej historycznych wydarzeń i historycznych postaci, portretuje wszystkie warstwy społeczne – od pospolitego roba, po księcia Bolesława czy cesarza Ottona III. Splata losy bohaterów, tak jak splatała się polska państwowość, wytrwale, cierpliwie, w boju i politycznych rozgrywkach.
Antoni Gołubiew
Piąty tom monumentalnego dzieła o początkach polskiej państwowości. Powieść historyczna z czasów Mieszka I i początków panowania Bolesława Chrobrego. Henryk odszedł od bram poznańskich, przestraszył się, ugodził. Ale Bolesław czuje i wie, że wróci… gotować się trzeba na nieodległą przyszłość. A tymczasem świątki coraz silniej wtykają się do księstwa, żądają, proszą, karzą… za grzechy Bolesławowe i syna jego Mieszki, który stryja ugodził śmiertelnie – pójdzie pąć błagać Kyryi Krysti o przebaczenie. Czy nowy Bożyc silniejszy od tych starych bóstw – tego lud jeszcze do końca nie wie; trzeba nakazem mu drogę uściełać. Antoni Gołubiew we wspaniałej powieści, pełnej historycznych wydarzeń i historycznych postaci, portretuje wszystkie warstwy społeczne – od pospolitego roba, po księcia Bolesława czy cesarza Ottona III. Splata losy bohaterów, tak jak splatała się polska państwowość, wytrwale, cierpliwie, w boju i politycznych rozgrywkach.