Literatura
Dziewica Orleańska tragedia romantyczna
Friedrich Schiller
Dziewica Orleańska dramat wierszem Friedricha Schillera wydany po raz pierwszy w 1801 roku, oryginał w języku niemieckim. Opowiada on o losach Joanny dArc. Na podstawie tego dramatu powstała opera Joanna dArc (muzyka: Giuseppe Verdi, libretto: Temistocle Solera, prapremiera 1845) oraz Dziewica Orleańska (muzyka i libretto: Piotr Czajkowski, prapremiera 1891).
Walter Scott
“Dziewica z Jeziora” znana również jako “Pani jeziora” to narracyjny poemat napisany przez Waltera Scotta. Poemat ten został opublikowana po raz pierwszy w 1810. Składa się z sześciu pieśni, z których każda opisuje wydarzenia z jednego dzień.
Walter Scott
Odkryj urzekający narracyjny poemat autorstwa Waltera Scotta, zatytułowany "Dziewica z Jeziora", znany również jako "Pani Jeziora". Opublikowane po raz pierwszy w 1810 roku, dzieło to składa się z sześciu pieśni, z których każda opisuje wydarzenia jednego dnia, wciągając czytelnika w fascynujący świat pełen przygód i tajemnic. Kim była Pani Jeziora? Pani Jeziora to postać głęboko zakorzeniona w mitologii celtyckiej. W literaturze jest znana jako magiczna postać, często związana z legendami arturiańskimi. Jest tajemniczą opiekunką jeziora, która odgrywa kluczową rolę w wielu mitach, często jako przewodniczka i obrończyni. Jej mistyczna aura i moc czynią ją jedną z najbardziej fascynujących postaci w literaturze średniowiecznej. W swoim poemacie Walter Scott przenosi nas w baśniowy świat, gdzie legendarne postacie i epickie wydarzenia splatają się w niezapomnianą opowieść. "Dziewica z Jeziora" to nie tylko arcydzieło literatury, ale także wspaniała podróż do świata pełnego magii i mitów.
Walter Scott
“Dziewica z Jeziora” znana również jako “Pani jeziora” to narracyjny poemat napisany przez Waltera Scotta. Poemat ten został opublikowana po raz pierwszy w 1810. Składa się z sześciu pieśni, z których każda opisuje wydarzenia z jednego dzień.
Walter Scott
“Dziewica z Jeziora” znana również jako “Pani jeziora” to narracyjny poemat napisany przez Waltera Scotta. Poemat ten został opublikowana po raz pierwszy w 1810. Składa się z sześciu pieśni, z których każda opisuje wydarzenia z jednego dzień.
Walter Scott
Odkryj urzekający narracyjny poemat autorstwa Waltera Scotta, zatytułowany "Dziewica z Jeziora", znany również jako "Pani Jeziora". Opublikowane po raz pierwszy w 1810 roku, dzieło to składa się z sześciu pieśni, z których każda opisuje wydarzenia jednego dnia, wciągając czytelnika w fascynujący świat pełen przygód i tajemnic. Kim była Pani Jeziora? Pani Jeziora to postać głęboko zakorzeniona w mitologii celtyckiej. W literaturze jest znana jako magiczna postać, często związana z legendami arturiańskimi. Jest tajemniczą opiekunką jeziora, która odgrywa kluczową rolę w wielu mitach, często jako przewodniczka i obrończyni. Jej mistyczna aura i moc czynią ją jedną z najbardziej fascynujących postaci w literaturze średniowiecznej. W swoim poemacie Walter Scott przenosi nas w baśniowy świat, gdzie legendarne postacie i epickie wydarzenia splatają się w niezapomnianą opowieść. "Dziewica z Jeziora" to nie tylko arcydzieło literatury, ale także wspaniała podróż do świata pełnego magii i mitów.
Tadeusz Boy-Żeleński
Klasyczny tekst w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! Polemizując ze mną, przeciwnicy uczynili mnie jakimś namiętnym propagatorem rozwodów. Zupełnie niesłusznie. Życzę ludziom, aby jak najmniej potrzebowali się uciekać do tego środka. Co innego jest propagować coś, a co innego widzieć, że coś jest faktem, że coś się dzieje i jak się dzieje; widzieć nierówność, widzieć krzywdę, widzieć nieszczęście, widzieć fałsz, nieuczciwość, widzieć bezduszność, zaciekłość i ślepotę tych, którzy powinni mieć „oczy ku patrzeniu i uszy ku słyszeniu”. Mówić o tym — w potrzebie nawet krzyczeć — jest obowiązkiem pisarza. Bo literatura jest sejmem narodu; ważniejszym może od tego, który tam w zacisznym półkolu wymyśla sobie wzajem przy ulicy Wiejskiej. Przez nią uświadamiają się potrzeby i zjawiska chwili; przez nią przychodzą do głosu żądania i krzywdy ludzkie. (...) Ciągła wojna z przeżytkami wczorajszych pojęć, wczorajszych potrzeb, wczorajszych obyczajów, to najważniejsze pozycje walki o szczęście ludzkości. W tej walce pisarze zawsze szli na czele; oni są przyrodzonym instrumentem wyczuwania jutra, wyczuwania okrucieństwa czy komizmu konfliktów między upartym i tępym Wczoraj a domagającym się życia Dziś.
Tadeusz Boy-Żeleński
Klasyczny tekst w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! Polemizując ze mną, przeciwnicy uczynili mnie jakimś namiętnym propagatorem rozwodów. Zupełnie niesłusznie. Życzę ludziom, aby jak najmniej potrzebowali się uciekać do tego środka. Co innego jest propagować coś, a co innego widzieć, że coś jest faktem, że coś się dzieje i jak się dzieje; widzieć nierówność, widzieć krzywdę, widzieć nieszczęście, widzieć fałsz, nieuczciwość, widzieć bezduszność, zaciekłość i ślepotę tych, którzy powinni mieć „oczy ku patrzeniu i uszy ku słyszeniu”. Mówić o tym — w potrzebie nawet krzyczeć — jest obowiązkiem pisarza. Bo literatura jest sejmem narodu; ważniejszym może od tego, który tam w zacisznym półkolu wymyśla sobie wzajem przy ulicy Wiejskiej. Przez nią uświadamiają się potrzeby i zjawiska chwili; przez nią przychodzą do głosu żądania i krzywdy ludzkie. (...) Ciągła wojna z przeżytkami wczorajszych pojęć, wczorajszych potrzeb, wczorajszych obyczajów, to najważniejsze pozycje walki o szczęście ludzkości. W tej walce pisarze zawsze szli na czele; oni są przyrodzonym instrumentem wyczuwania jutra, wyczuwania okrucieństwa czy komizmu konfliktów między upartym i tępym Wczoraj a domagającym się życia Dziś.
Tadeusz Boy-Żeleński
Klasyczny tekst w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! Polemizując ze mną, przeciwnicy uczynili mnie jakimś namiętnym propagatorem rozwodów. Zupełnie niesłusznie. Życzę ludziom, aby jak najmniej potrzebowali się uciekać do tego środka. Co innego jest propagować coś, a co innego widzieć, że coś jest faktem, że coś się dzieje i jak się dzieje; widzieć nierówność, widzieć krzywdę, widzieć nieszczęście, widzieć fałsz, nieuczciwość, widzieć bezduszność, zaciekłość i ślepotę tych, którzy powinni mieć „oczy ku patrzeniu i uszy ku słyszeniu”. Mówić o tym — w potrzebie nawet krzyczeć — jest obowiązkiem pisarza. Bo literatura jest sejmem narodu; ważniejszym może od tego, który tam w zacisznym półkolu wymyśla sobie wzajem przy ulicy Wiejskiej. Przez nią uświadamiają się potrzeby i zjawiska chwili; przez nią przychodzą do głosu żądania i krzywdy ludzkie. (...) Ciągła wojna z przeżytkami wczorajszych pojęć, wczorajszych potrzeb, wczorajszych obyczajów, to najważniejsze pozycje walki o szczęście ludzkości. W tej walce pisarze zawsze szli na czele; oni są przyrodzonym instrumentem wyczuwania jutra, wyczuwania okrucieństwa czy komizmu konfliktów między upartym i tępym Wczoraj a domagającym się życia Dziś.
Tadeusz Boy-Żeleński
Dziewice konsystorskie Od Autora Oto garść felietonów drukowanych w „Kurierze Porannym”. Felietony te narobiły hałasu; zyskały mi sporo wyrazów sympatii i nie mniej oburzeń. Wiele osób dopatrywało się w nich głębokiej intencji; chciało w nich widzieć celowe posunięcie, inspirowane — oczywiście — przez „masonów”. Mój Boże! kiedy się wie, jak coś było naprawdę, a potem słyszy osnute dokoła faktu komentarze, mimo woli człowiek musi się uśmiechnąć i zadumać nad kruchością „wiedzy historycznej”. [...] Tadeusz Boy-Żeleński Ur. 21 grudnia 1874 w Warszawie Zm. 4 lipca 1941 we Lwowie Najważniejsze dzieła: przekłady ponad stu pozycji z literatury francuskiej, Słówka, Marysieńka Sobieska, Piekło kobiet, Plotka o Weselu, Flirt z Melpomeną Pisarz, poeta, krytyk teatralny i literacki, tłumacz i popularyzator kultury francuskiej, publicysta, działacz społeczny, z zawodu lekarz. Matka Boya była wychowanicą i przyjaciółką Narcyzy Żmichowskiej, ojciec - znanym kompozytorem. Spokrewniony z Tetmajerami, uczestnik wesela Lucjana Rydla, opisanego przez Wyspiańskiego, później ożenił się z Zofią Pareńską, która była pierwowzorem Zosi z Wesela. W młodości hulaka i karciarz, przyjaciel Stanisława Przybyszewskiego, nieszczęśliwie zakochany w jego żonie Dagny. Studiował medycynę, następnie wyjechał na praktyki do Francji, gdzie odkrył francuską piosenkę, kabarety i powieści Balzaka. Zakochany w Paryżu, po powrocie zaczął tłumaczyć francuską literaturę, aby ,,stworzyć sobie namiastkę Francji". Współtwórca kabaretu ,,Zielony Balonik", autor wielu piosenek i wierszyków z jego repertuaru. Jako lekarz kolejowy i pediatra stykał się z biedą i cierpieniem, jako działacz społeczny propagował więc świadome macierzyństwo i właściwą opiekę nad niemowlętami. Po pierwszej wojnie światowej porzucił medycynę i został recenzentem teatralnym oraz publicystą. Krytykowany przez środowiska prawicowe za wyśmiewanie rzeczy i spraw szacownych, które sam uważał za ,,niezbyt godne szacunku". W 1927 r. rząd francuski odznaczył go Legią Honorową za jego pracę tłumacza. Zamordowany przez hitlerowców wraz z innymi profesorami Uniwersytetu Lwowskiego. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Tadeusz Boy-Żeleński
“Dziewice konsystorskie“ to zbiór felietonów Tadeusza Boya-Żeleńskiego, wybitnego polskiego intelektualista i literata. Publicysta zajmuje się w tym zbiorze felietonów kwestią anulowania małżeństwa – problemami wynikającymi z niemożliwości zawarcia ślubu innego niż kościelny, z czym wiąże się niemożliwość otrzymania rozwodu. Boy-Żeleński zwraca uwagę na niedostosowanie prawa do realiów, obłudę w postępowaniu wielu księży, a także występuje jako obrońca praw kobiet, które najczęściej cierpią w efekcie zawarcia nieudanych małżeństw.
Tadeusz Boy-Żeleński
“Dziewice konsystorskie“ to zbiór felietonów Tadeusza Boya-Żeleńskiego, wybitnego polskiego intelektualista i literata. Publicysta zajmuje się w tym zbiorze felietonów kwestią anulowania małżeństwa – problemami wynikającymi z niemożliwości zawarcia ślubu innego niż kościelny, z czym wiąże się niemożliwość otrzymania rozwodu. Boy-Żeleński zwraca uwagę na niedostosowanie prawa do realiów, obłudę w postępowaniu wielu księży, a także występuje jako obrońca praw kobiet, które najczęściej cierpią w efekcie zawarcia nieudanych małżeństw.
Tadeusz Boy-Żeleński
Tadeusz Boy-Żeleński, obok twórczości literackiej i krytycznej, zasłynął także jako postępowy i liberalny działacz społeczny. Był propagatorem świadomego macierzyństwa, edukacji seksualnej, antykoncepcji, oraz postulował legalizację aborcji, mającą doprowadzić do likwidacji niebezpiecznego podziemia aborcyjnego. Działalność ta przysporzyła mu wielu wrogów w środowiskach konserwatywnych oraz katolickich. Pisane w latach 19291932 felietony społeczno-obyczajowe poruszają między innymi głośny i mocno krytykowany temat dostępu do aborcji oraz pomocy dla matek w złej sytuacji życiowej.
Dziewice nocy albo anioły rodziny
Paul Féval
Dziewice nocy albo anioły rodziny, tytuł oryginału francuskiego: Les Belles-de-nuit ou les Anges de la famille to powieść przygodowa Paula Févala. Po raz pierwszy została publikowana w odcinkach we francuskiej gazecie ‘L’Assemblée nationale’ od 21 września 1849 do 27 kwietnia 1850. Historia rozgrywa się od listopada 1817 do listopada 1820 w Bretanii i Paryżu. Książka podzielona jest na pięć części o różnej długości. ‘Piękności nocy’ to stworzenia z bretońskiego folkloru. Są to dziewczyny, które zmarły z powodu złamanego serca. Legenda Nocnych Piękności zrodziła bretoński lament – tren (namiętny wyraz żalu, często w formie muzyki, poezji lub piosenki), który Paul Féval przepisał w swojej powieści.
Gabriela Zapolska
„Dziewiczy wieczór” to jednoaktowa sztuka autorstwa Gabrieli Zapolskiej, jednej z najwybitniejszych przedstawicielek polskiego naturalizmu. Akcja tej sztuki rozgrywa się w wigilię ślubu w zamożnym mieszczańskim domu. Dziecięcy zachwyt nad ślubem jako marzeniem każdej dziewczynki i dziewczyny połączony jest tu z brakiem świadomości jakichkolwiek konsekwencji zamążpójścia. Ślub jest tylko zabawą dla nastoletnich panien młodych. Tylko co potem? Szczególnie jeśli wybranek serca żeni się wyłącznie dla pieniędzy.
Gabriela Zapolska
„Dziewiczy wieczór” to jednoaktowa sztuka autorstwa Gabrieli Zapolskiej, jednej z najwybitniejszych przedstawicielek polskiego naturalizmu. Akcja tej sztuki rozgrywa się w wigilię ślubu w zamożnym mieszczańskim domu. Dziecięcy zachwyt nad ślubem jako marzeniem każdej dziewczynki i dziewczyny połączony jest tu z brakiem świadomości jakichkolwiek konsekwencji zamążpójścia. Ślub jest tylko zabawą dla nastoletnich panien młodych. Tylko co potem? Szczególnie jeśli wybranek serca żeni się wyłącznie dla pieniędzy.
Liane Moriarty
To miał być zwyczajny pobyt w SPA. Dziewięcioro nieznajomych przyjeżdża do tajemniczego ośrodka, by całkowicie przemienić umysł i ciało. Przemycają wino, papierosy i książki ale są gorsze rzeczy, które mają do ukrycia. Odludne miejsce będzie musiało przechować dziewięć sekretów, które absolutnie nie mogą wyjść na światło dzienne. Ale charyzmatyczna szefowa ośrodka zna sposoby na wyciąganie tego, co wstydliwe i skrzętnie ukrywane. Zwłaszcza że sztukę sekretów sama opanowała do perfekcji. Wszyscy kłamią to jedyna prawda. Lecz co się dzieje, kiedy nie można już dłużej ukrywać tego, kim się jest? Co zrobisz, kiedy twoje życie będzie zależało od nieznajomego? Czy powiesz mu o sobie wszystko? Najnowsza książka bestsellerowej autorki Wielkich kłamstewek, serialowego hitu HBO, to opowieść o tym, co nam dają nasze kłamstwa i kim bylibyśmy, gdyby nie one. Sprzedane prawa do ekranizacji.
Andrzej Stasiuk
Warszawa, wczesne lata dziewięćdziesiąte. W powietrzu unosi się smród martwego drobiu, przepełnionych śmietników i starych petów. Neon gaśnie i zapala się, jakby wyznaczał rytm chwiejnych kroków dziewczyn w podartych rajstopach. Dworcowe światła odbijają się na zmęczonych twarzach robotników, którzy jeszcze nie wierzą, że działalność gospodarcza ma zbawić świat. Drobne złodziejaszki nigdy się nie łudziły. Wracają do swoich małych mieszkań, by odpocząć na kanapie z imitacji skóry, zjeść wczorajsze kanapki i pogapić się na fototapetę z bujnym lasem. I tylko bury kot z wyprężonym ogonem zdaje się poza tym światem. Stasiuk z uwielbieniem szczegółów tworzy porywającą opowieść o drobnym przedsiębiorcy uwikłanym w gangsterską historię. Pisze o pokucie i bogactwie, o pożądaniu i autodestrukcji, trudnych ucieczkach i jeszcze bardziej skomplikowanych powrotach, nie spuszczając z oka pełnej paradoksów natury ludzkiej. Stasiuk zmierza zawsze w jednym kierunku metafizyki zła. Przemysław Czapliński Dziewięć to polemika z tradycyjną literacką wizją Warszawy. Piotr Bratkowski Ta niezwykła powieść jest jak film noir. Katrin Hillgruber W chirurgicznej precyzji, a jednocześnie sugestywności pisarstwa Stasiuka wychwytuję smak Hamsuna, Sartrea, Geneta i Kafki. Dziewięć to jedno z ważniejszych osiągnięć współczesnej prozy, portret wykorzenionego i niespokojnego pokolenia Europejczyków oraz miasta pogodzonego z tym, że postkomunizm nie jest taki, jakim się go przedstawia. Irvine Welsh
Andrzej Stasiuk
Warszawa, wczesne lata dziewięćdziesiąte. W powietrzu unosi się smród martwego drobiu, przepełnionych śmietników i starych petów. Neon gaśnie i zapala się, jakby wyznaczał rytm chwiejnych kroków dziewczyn w podartych rajstopach. Dworcowe światła odbijają się na zmęczonych twarzach robotników, którzy jeszcze nie wierzą, że działalność gospodarcza ma zbawić świat. Drobne złodziejaszki nigdy się nie łudziły. Wracają do swoich małych mieszkań, by odpocząć na kanapie z imitacji skóry, zjeść wczorajsze kanapki i pogapić się na fototapetę z bujnym lasem. I tylko bury kot z wyprężonym ogonem zdaje się poza tym światem. Stasiuk z uwielbieniem szczegółów tworzy porywającą opowieść o drobnym przedsiębiorcy uwikłanym w gangsterską historię. Pisze o pokucie i bogactwie, o pożądaniu i autodestrukcji, trudnych ucieczkach i jeszcze bardziej skomplikowanych powrotach, nie spuszczając z oka pełnej paradoksów natury ludzkiej. Stasiuk zmierza zawsze w jednym kierunku metafizyki zła. Przemysław Czapliński Dziewięć to polemika z tradycyjną literacką wizją Warszawy. Piotr Bratkowski Ta niezwykła powieść jest jak film noir. Katrin Hillgruber W chirurgicznej precyzji, a jednocześnie sugestywności pisarstwa Stasiuka wychwytuję smak Hamsuna, Sartrea, Geneta i Kafki. Dziewięć to jedno z ważniejszych osiągnięć współczesnej prozy, portret wykorzenionego i niespokojnego pokolenia Europejczyków oraz miasta pogodzonego z tym, że postkomunizm nie jest taki, jakim się go przedstawia. Irvine Welsh
Alicja Czarnecka-Suls
Średniowieczny artefakt, templariusze, seniorzy, niemieccy i polscy kibole - przygoda, zagadki historyczne, cosy mystery crime Świat należy nie do młodych, ale do tych, którzy mają odwagę po niego sięgnąć. Nigdy nie jest za późno na małą przygodę oraz na miłość, o czym przekonuje się czworo przyjaciół po sześćdziesiątce. Lula, pełna fobii debiutująca pisarka, jej partner Gabryś, były alpinista zawsze gotowy na nową przygodę, Ada, empatyczna psycholożka, oraz Kris, roztargniony informatyk, chcą udowodnić, że rodzina niemieckiego naukowca Dagoberta Troya nadal ma związaną z templariuszami średniowieczną antabę z głową lwa. Ich przodek podczas wojny ukradł ten cenny przedmiot z bazyliki w Czerwińsku. Niewinne śledztwo dziwnym przypadkiem zmienia się w nieplanowaną kradzież kołatki. Czworo przyjaciół po sześćdziesiątce musi uciec przed ścigającymi ich niemieckimi kibolami i równocześnie rozwiązać kryjącą się za kołatką zagadkę historyczną. A po drodze sami przeżyją wiele uczuciowych rozterek. Bo czy można spotkać miłość po sześćdziesiątce? Alicja Czarnecka-Suls z niesamowitym humorem opisuje, co by się stało, gdyby członkowie "Czwartkowego Klubu Zbrodni" Richarda Osmana spotkali w klasztornej bibliotece Dana Browna i Umberta Eco.
Dziewięć miast włoskich i inne opowieści
Grzegorz Musiał
Dziewięć włoskich miast i inne opowieści To zbiór błyskotliwie napisanych, jak o włoskich dziennikach Musiała wyraził się prof. Jan Sochoń,mini-esejów o paru ulubionych przez autora miast włoskich, m.in. Wenecji, Sienie, Florencji, Rzymie, Neapolu czy Palermo. Bogactwo języka, artyzm opisów, znajomość sztuki włoskiej, miłość do detalu czynią te książki pokrewnymi wielkich dzienników włoskich z przeszłości, zwłaszcza Jarosława Iwaszkiewicza. Część włoską tomu wzbogacają Inne Opowieści czylirównie fascynujące opisy podróży do Libanu, gdzie autor szedł śladami maronickich świętych Szarbela i Rafqui, do Meksyku, gdzie zamieszkiwał w domu polskiej malarki Tamary Łempickiej, czy do Szkocji, gdzie przebywał w zamku wielkiego szkockiego poety Drummonda i zgłębiał tajemnice szkockich lóż masońskich. Dzienniki podróżne Grzegorza Musiała były bardzo dobrze przyjęte przez krytykę i polecane przez uczestników portali podróżniczych w sieci. Prof. Sochoń pisał o nich jako wywołujących napięcie, któremu dorównywać mogą jedynie nastroje muzyki Mozarta. Zaś Dr Piotr Kopszak zaleca sięgnąć po te książki zanim samemu zacznie się podążać przez Asyż, Sienę, Rzym, aby z podróży wynieść więcej, niż tylko parę kolorowych fotografii w telefonie. Ta książka jest ostatnią z włoskiej serii dzienników podróżnych Grzegorza Musiała i zamyka klamrą 3-tomowy Dziennik włoski, publikowany w latach 2021-23 (Sycylia; Abruzja, Apulia, Rzym; Umbria i Toskania).
Dziewięć miast włoskich i inne opowieści
Grzegorz Musiał
Dziewięć włoskich miast i inne opowieści To zbiór błyskotliwie napisanych, jak o włoskich dziennikach Musiała wyraził się prof. Jan Sochoń,mini-esejów o paru ulubionych przez autora miast włoskich, m.in. Wenecji, Sienie, Florencji, Rzymie, Neapolu czy Palermo. Bogactwo języka, artyzm opisów, znajomość sztuki włoskiej, miłość do detalu czynią te książki pokrewnymi wielkich dzienników włoskich z przeszłości, zwłaszcza Jarosława Iwaszkiewicza. Część włoską tomu wzbogacają Inne Opowieści czylirównie fascynujące opisy podróży do Libanu, gdzie autor szedł śladami maronickich świętych Szarbela i Rafqui, do Meksyku, gdzie zamieszkiwał w domu polskiej malarki Tamary Łempickiej, czy do Szkocji, gdzie przebywał w zamku wielkiego szkockiego poety Drummonda i zgłębiał tajemnice szkockich lóż masońskich. Dzienniki podróżne Grzegorza Musiała były bardzo dobrze przyjęte przez krytykę i polecane przez uczestników portali podróżniczych w sieci. Prof. Sochoń pisał o nich jako wywołujących napięcie, któremu dorównywać mogą jedynie nastroje muzyki Mozarta. Zaś Dr Piotr Kopszak zaleca sięgnąć po te książki zanim samemu zacznie się podążać przez Asyż, Sienę, Rzym, aby z podróży wynieść więcej, niż tylko parę kolorowych fotografii w telefonie. Ta książka jest ostatnią z włoskiej serii dzienników podróżnych Grzegorza Musiała i zamyka klamrą 3-tomowy Dziennik włoski, publikowany w latach 2021-23 (Sycylia; Abruzja, Apulia, Rzym; Umbria i Toskania).
Dziewięć miast włoskich i inne opowieści
Grzegorz Musiał
Dziewięć włoskich miast i inne opowieści To zbiór błyskotliwie napisanych, jak o włoskich dziennikach Musiała wyraził się prof. Jan Sochoń,mini-esejów o paru ulubionych przez autora miast włoskich, m.in. Wenecji, Sienie, Florencji, Rzymie, Neapolu czy Palermo. Bogactwo języka, artyzm opisów, znajomość sztuki włoskiej, miłość do detalu czynią te książki pokrewnymi wielkich dzienników włoskich z przeszłości, zwłaszcza Jarosława Iwaszkiewicza. Część włoską tomu wzbogacają Inne Opowieści czylirównie fascynujące opisy podróży do Libanu, gdzie autor szedł śladami maronickich świętych Szarbela i Rafqui, do Meksyku, gdzie zamieszkiwał w domu polskiej malarki Tamary Łempickiej, czy do Szkocji, gdzie przebywał w zamku wielkiego szkockiego poety Drummonda i zgłębiał tajemnice szkockich lóż masońskich. Dzienniki podróżne Grzegorza Musiała były bardzo dobrze przyjęte przez krytykę i polecane przez uczestników portali podróżniczych w sieci. Prof. Sochoń pisał o nich jako wywołujących napięcie, któremu dorównywać mogą jedynie nastroje muzyki Mozarta. Zaś Dr Piotr Kopszak zaleca sięgnąć po te książki zanim samemu zacznie się podążać przez Asyż, Sienę, Rzym, aby z podróży wynieść więcej, niż tylko parę kolorowych fotografii w telefonie. Ta książka jest ostatnią z włoskiej serii dzienników podróżnych Grzegorza Musiała i zamyka klamrą 3-tomowy Dziennik włoski, publikowany w latach 2021-23 (Sycylia; Abruzja, Apulia, Rzym; Umbria i Toskania).
Dziewięć nauk o Sercu Jezusowym, jako Sercu Kościoła
Marian Morawski
Częstoście słyszeli, najmilsi w Panu, nauki o Najsłodszym Sercu Jezusowym, wieleście czytali o tym nabożeństwie pobożnych i wybornych książek, tak dalece, iż zdaje się trudno w tym przedmiocie podać nowy pokarm duchowny waszym sercom, które przecież pragną ciągle wzrastać w poznaniu i miłości Boskiego Serca. Ale dotąd podobno rozważaliście głównie, czym jest Serce Jezusowe dla duszy waszej, odnośnie do prywatnego życia i osobistej doskonałości waszej. Otóż w przeciągu tego dziewięciodniowego nabożeństwa będziemy się starali poznać stosunki Serca Jezusowego do Kościoła w całości uważanego. Zobaczymy, że Serce Jezusowe jest sercem Kościoła. Jako bowiem w organizmie człowieka serce jest środkiem życia: z serca wypływa krew ożywiająca całe ciało i do serca znowu wszystka powraca, tak i w ciele mistycznym Kościoła, Serce Jezusowe jest tym środkiem, z którego płynie wszystko życie Kościoła św.: i życie wewnętrzne tj. łaska i cnoty wlane, i zewnętrzne życia objawy, cała hierarchia, sakramenty, ofiara i znów ku temu środkowi wszystko się zwraca, do tegoż Serca całe życie Kościoła płynie. Nad tymi rzeczami zastanawiać się będziemy w tych dziewięciu naukach. Jest to założenie trudne, wymagające uwagi, ale przy tym bardzo pożyteczne, bo nam da lepiej poznać te dwa przedmioty ku którym powinny być ciągle zwrócone nasze umysły i nasze serca: Serce Jezusa i Kościół święty. Prośmy więc pokornie o światło Ducha Świętego i o rozgrzanie serc naszych, abyśmy coraz lepiej poznawali te dwa najdroższe przedmioty, i przez to coraz bardziej je pokochali. Przez przyczynę Najświętszej Maryi Panny, Matki Serca Jezusowego.
Dziewięć świątecznych piosenek
Justyna Leśniewicz, Ewelina Nawara, Maria Zdybska, Daria...
Pierwsza taka antologia. Opowiadania zainspirowane piosenkami świątecznymi. Czy w jednej piosence może kryć się historia, którą można opowiedzieć tysiącami słów? “Dziewięć świątecznych piosenek” to zbiór opowiadań, które otulą cię niczym ciepły kocyk. Historie, które mogłoby napisać życie, oprószone odrobiną świątecznej magii. Która opowieść spodoba ci się najbardziej? Która świąteczna piosenka stanie się najbliższą twojemu sercu? Dziewięć utalentowanych polskich autorek. Dziewięć świątecznych piosenek. Dziewięć historii, które skradną ci serce.
Dziewięć świątecznych piosenek
Justyna Leśniewicz, Ewelina Nawara, Maria Zdybska, Daria...
Pierwsza taka antologia. Opowiadania zainspirowane piosenkami świątecznymi. Czy w jednej piosence może kryć się historia, którą można opowiedzieć tysiącami słów? “Dziewięć świątecznych piosenek” to zbiór opowiadań, które otulą cię niczym ciepły kocyk. Historie, które mogłoby napisać życie, oprószone odrobiną świątecznej magii. Która opowieść spodoba ci się najbardziej? Która świąteczna piosenka stanie się najbliższą twojemu sercu? Dziewięć utalentowanych polskich autorek. Dziewięć świątecznych piosenek. Dziewięć historii, które skradną ci serce.
Dziewięć twarzy Nowego Orleanu
Dan Baum
Dziewięć twarzy Nowego Orleanu to wielogłosowa biografia miasta olśniewającego i surrealistycznego, ale też zgnębionego, przez które w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat dwukrotnie przetoczyły się huragany Betsy i Katrina. Te dwa uderzenia żywiołu niczym klamra spinają opowieści dziewięciu niezwykłych bohaterów: milionera, króla i królowej karnawału, emerytowanego fachowca od napraw torowisk, transseksualnego właściciela baru, grającego jazz koronera, poszukującej miłości samotnej matki, białego gliniarza z Lakeview i czarnego kryminalisty z Goose. Ich głosy tworzą kalejdoskopowy portret barwnego miasta. Książka Bauma pełna jest nieznanych do tej pory szczegółów dotyczących nowoorleańskiej rzeczywistości. Bohaterowie "Dziewięciu twarzy" zamiast rozumiesz? pytają nieustannie czujesz to?. Gdyby Baum na końcu książki zadał to samo pytanie, bez wątpienia każdy czytelnik odpowiedziałby, że czuje to doskonale. Wspaniała książka. New York Times Book Review Baum, fantastyczny gawędziarz, wnikliwie odtwarza wydarzenia, które wstrząsnęły Nowym Orleanem. Przedstawia zmysłowy portret miejsca, któremu bliżej do najlepiej zorganizowanego miasteczka na Karaibach niż do najgorzej zarządzanej metropolii Stanów Zjednoczonych. To również słodko-gorzka opowieść o tym, co Stany Zjednoczone utraciły po przejściu huraganu Katrina. The Publishers Weekly Nadzwyczajny portret fascynującego miasta. Parady, więzienia, rozwody, strzelaniny, modne imprezy, uliczne awantury []. Tak wygląda życie w Nowym Orleanie. Nie sposób nie ulec magnetycznej sile tej amerykańskiej metropolii. The Washington Post Nikomu wcześniej nie udało się tak wspaniale pokazać złożoności jednego z najbardziej nieuchwytnych miast Ameryki Północnej. Bookmarks Magazine