Literatura
O Polsko moja! Tyś pierwsza światu
Juliusz Słowacki
O Polsko moja! Tyś pierwsza światu... O Polsko moja! tyś pierwsza światu Otwarła duchem tajemnic wrota, Czeluść, co błyszczy święta i złota, Królestwo potęg i majestatu. [I w] tobie widać bijące serca, Zjawisk ci widać otwarte łona, A ty jak orzeł w duchy wpatrzona, W stronę prawdziwą stworzeń kobierca, Widzisz, jak silna dłoń robotnika Napina postaw, wiąże tkaninę, Złotą i srebrną nicią przemyka, Wieki sprowadza w jedną godzinę. [...]Juliusz SłowackiUr. 4 września 1809 r. w Krzemieńcu Zm. 3 kwietnia 1849 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: Kordian (1834), Anhelli (1838), Balladyna (1839), Lilla Weneda (1840), Beniowski (1840-46), Sen srebrny Salomei (1844), Król-Duch (1845-49); wiersze: Grób Agamemnona (1839), Hymn o zachodzie słońca (1839), Odpowiedź na ?Psalmy przyszłości? (1848) Polski poeta okresu romantyzmu, epistolograf, dramaturg. W swoich utworach (zgodnie z duchem epoki i ówczesną sytuacją Polaków) podejmował problemy związane z walką narodowowyzwoleńczą, przeszłością narodu i przyczynami niewoli. Jego twórczość cechuje kunsztowność języka poetyckiego. W późniejszym, mistycznym okresie stworzył własną odmianę romant. mesjanizmu i kosmogonii (system genezyjski). Studiował prawo w Wilnie, krótko pracował w Warszawie w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu oraz w Biurze Dyplomatycznym Rządu powstańczego 1831 r. Podróżował po Szwajcarii, Włoszech, Grecji, Egipcie i Palestynie. Osiadł w Paryżu, gdzie zmarł na gruźlicę i został pochowany na cmentarzu Montmartre. W 1927 r. jego prochy złożono w katedrze na Wawelu. autor: Katarzyna Starzycka Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Andrzej Frycz Modrzewski
O poprawie Rzeczypospolitej Księgi pierwsze O obyczajach Przedmowa Którzy się onych rzeczy między ludzi podawać ważą, o których już drudzy pisali, dwojakim obyczajem z onymi swymi spisami popisać się pracują; bo więc albo co pewniejszego podać obiecują, albo, co insi grubo wyłożyli, to oni ozdobniejszymi słowy i sentencjami objaśniają. Lecz ja — acz się nie spodziewam, żebym co pewniejszego nad one, co o rzeczypospolitej pisali, przynieść mógł, ani mi ozdobnej i ochędożnej rzeczy dostawa — przedsię podjąłem tej materii pisać, abym naszym ludziom jako na jakiej tablicy ukazał, co się mi zda w naszej rzeczypospolitej poprawy być godnego? [...]Andrzej Frycz ModrzewskiUr. 20 września 1503 roku w Wolborzu Zm. 1572 w Wolborzu Najważniejsze dzieła: O poprawie Rzeczypospolitej (1551) Renesansowy retor i pisarz polityczny, znany również za granicą. Sekretarz króla Zygmunta Starego (od 1547), absolwent Akademii Krakowskiej i protestanckiego uniwersytetu w Wittenberdze. W swoich dziełach postulował równość wobec prawa, publiczne szkolnictwo i państwową opiekę nad ubogimi - ale też opowiadał się za państwem sprawującym ścisłą kontrolę nad obywatelem. W 1560, pomimo posiadania niższych święceń kapłańskich, wziął ślub z Jadwigą Kamieńską. Nie był to jego jedyny konflikt z instytucjonalnym Kościołem. Jego główne dzieło, traktat O poprawie Rzeczypospolitej, zostało wpisane na indeks ksiąg zakazanych za sprawą rozdziału O kościele. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Andrzej Frycz Modrzewski
O naprawie Rzeczypospolitej to doniosłe dzieło Andrzeja Frycza Modrzewskiego, obrazujące stan Rzeczpospolitej doby renesansu i postulujące zmiany w duchu idealizmu politycznego, oparte na sprawiedliwych prawach i silnej władzy królewskiej. Traktat obejmował pięć ksiąg: O obyczajach, O prawie, O wojnie, O Kościele i O szkole, a tym samym stanowił rozległe kompendium wiedzy o działalności państwa.
Immanuel Kant
O potędze duchaczyli jak panem być chorobliwych uczuć przez samo tylko postanowienie Wstęp tłumacza Kant, jeden z największych filozofów świata, jest znany także poza gronem ludzi bliżej filozofią się zajmujących -- z imienia. I zważywszy, jak trudne są jego dzieła, nie można się temu dziwić; raczej powinno się w tym upatrywać dowód, że twórca systemu, dostępnego tylko dla niewielu, był to widocznie mąż o wielkiej ,,potędze ducha", skoro imię jego poszło także między tych, którym trudne dzieło jego myśli bezpośrednio dostępne nie jest. [...]Immanuel KantUr. 22 kwietnia 1724 w Królewcu Zm. 12 lutego 1804 w Królewcu Najważniejsze dzieła: Krytyka czystego rozumu (1781), Prolegomena do wszelkiej przyszłej metafizyki (1783), Uzasadnienie metafizyki moralności (1785), Krytyka praktycznego rozumu (1788), Krytyka władzy sądzenia (1790), Religia w obrębie samego rozumu (1793), O wiecznym pokoju (1795) Filozof niemiecki okresu oświecenia. Przez całe życie był związany z Królewcem (daw. Königsberg, dziś: Kaliningrad), gdzie urodził się w mieszczańskiej rodzinie rzemieślniczej, dopełnił swojej edukacji (w Collegium Fridericianum i podczas studiów na wydziale filozofii), a następnie przez całe życie pracował, początkowo jako nauczyciel domowy, a ostatecznie jako profesor logiki i metafizyki na Uniwersytecie Królewieckim. Twórca transcendentalnego idealizmu, zwanego też krytycyzmem teoriopoznawczym; zajmował się teorią poznania, etyką oraz estetyką. Zniósł opozycję między racjonalizmem a empiryzmem. Interesowała go analiza poznania w ogóle, nie zaś przebiegu i treści aktów poznawczych. Podzielił sądy na analityczne i syntetyczne oraz aprioryczne i aposterioryczne, np. istnienie sądów syntetycznych a priori wskazywał w matematyce i (części) przyrodniczych i uzasadniał je obecnością w podmiocie poznającym apriorycznych form oglądu (czasu i przestrzeni) oraz kategorii intelektu (takich jak: przyczyna, skutek i in.), które razem stanowią idee konstytutywne, organizują materiał poznawczy i współtworzą doświadczenie poznawcze. Kant wskazał, że poznawalne są zjawiska, będące przejawami niepoznawalnych ,,rzeczy samych w sobie"; granicami wszelkiego poznania są niepoznawalne idee regulatywne rozumu, zakwestionował możliwość naukowego uprawiania metafizyki. W zakresie etyki wprowadził pojęcie apriorycznego imperatywu kategorycznego, nakazującego przestrzeganie surowego rygoru moralnego, jednocześnie wskazując na człowieka jako twórcę norm moralnych (,,Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie"). Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Buhler Pierre
Upadek dyktatur w Afryce Północnej, kryzys długów publicznych, ogólnoświatowy terroryzm, afery WikiLeaks i Snowdena, aneksja Krymu przez Rosję Te pozornie pozbawione związku wydarzenia następują po sobie w zawrotnym tempie i skłaniają do wielu pytań. Czy są zapowiedzią nowego ładu? Czy można w nich znaleźć jakiś sens? Zdarzały się w dziejach ludzkości fazy niesamowitego przyspieszenia, których fragmenty z perspektywy czasu układają się w logiczną ciągłość. Prowadzącą przez taki labirynt nicią czasem widoczną, czasem ukrytą jest potęga. To ona jest osnową dziejów, to ona wyznaczała i nadal wyznacza porządek świata. Autor książki O potędze w XXI wieku analizuje ewolucję tego pojęcia, podstawowego dla zrozumienia systemu międzynarodowego. Opierając się na najbardziej aktualnych wydarzeniach, włącznie z tymi na Ukrainie, bada determinanty potęgi, stara się uchwycić zasady, jakim jest posłuszna wiedząc, że ta właśnie gramatyka potęgi wyznaczy jej nowy rozkład w XXI wieku. Istotą problemu jest stosunek do innowacji, których zalew tak silnie wstrząsa posadami istniejącego ładu. Wiek informacji niesie ze sobą osłabienie monopolu na potęgę, jaki do tej pory miało państwo. A czy państwa będą umiały wykorzystać subtelną i zmienną gramatykę potęgi? Pierre Buhler (ur. 1954) jest zawodowym dyplomatą; absolwentem Wyższej Szkoły Handlowej (HEC), paryskiego Wydziału Nauk Politycznych (Sciences Po) i Wyższej Szkoły Administracji (ENA). Wykładał stosunki międzynarodowe na Sciences Po i jest autorem książki Polska droga do wolności 1939-1995 (Wydawnictwo Akademickie Dialog 1999). Książka odzwierciedla osobiste poglądy autora. W 2012 roku otrzymała nagrodę stowarzyszenia Anteios dla najlepszej książki o tematyce geopolitycznej.
Joanna Kunert
Czy czytając książkę można mieć wrażenie, że słucha się opowieści zabawnej i nieco roztrzepanej koleżanki? Zdecydowanie tak! Taka właśnie jest książka „O potrzebności wszystkiego” autorstwa Joanny Kunert Krótkie, śmieszne historyjki z życia pewnej roztargnionej kobiety są tak opisane, jakby opowiadała nam je nasza wieloletnia koleżanka przy filiżance dobrej kawy lub kieliszku jeszcze lepszego wina. Koleżanka, dla której – jak sama twierdzi - „Wszyscy ludzie są wyjątkowi. Każdy denerwuje mnie w inny sposób…” i która zrozumiała, „że uszczęśliwienie wszystkich ludzi jest niemożliwe… Ale za to wkurzenie wszystkich jest już bardzo proste. I zabawne”. „O potrzebności wszystkiego” to ciepła, zabawna książka, poprawiająca humor niczym udane spotkanie ze zwariowaną koleżanką.
O powstaniu Czerwonego Krzyża. Wspomnienie z Solferino
Henri Dunant
Książka laureata pierwszej Pokojowej Nagrody Nobla, Henriego Dunanta, założyciela Czerwonego Krzyża, jest wstrząsającym opisem tragedii wojennego doświadczenia, które zainspirowało przyszłego noblistę do stworzenia komitetów pomocy rannym. Ich organizacja była w istocie ludzkim, humanitarnym odruchem, zaś marzenie Dunanta, aby już nigdy nie dochodziło do wojen, jak wiemy, jest nieosiągalnym ideałem. Jednak o ideałach nigdy nie wolno zapominać - dlatego oddajemy do rąk Czytelników tę ważną i ponadczasową książkę, której przesłanie jest zawsze aktualne. O AUTORZE: Henri Dunant, słynny autor „Wspomnienia z Solferino”, urodził się w Genewie w 1828 roku. Wykształcenie i zasady filantropii, które zostały w nim zaszczepione w młodości, w połączeniu z jego naturalną energią i zdolnościami organizatorskimi stanowiły dobrą podstawę do rozwijania idei i dążeń, które doprowadziły go do tak owocnych czynów. W 1859 r. nastąpiło wydarzenie, które zdecydowanie popchnęło go do dzieła, którego nie zaprzestał przez całe życie. Działania mającego na celu złagodzenie cierpień spowodowanych wojną lub, z szerszego punktu widzenia, zapoczątkowanie rządów pokoju. Wydarzeniem tym była bitwa pod Solferino, kiedy to po raz pierwszy zorganizował w Castiglione korpusy ochotników, których zadaniem było poszukiwanie i pielęgnowanie rannych...
O powstaniu Czerwonego Krzyża. Wspomnienie z Solferino
Henri Dunant
Książka laureata pierwszej Pokojowej Nagrody Nobla, Henriego Dunanta, założyciela Czerwonego Krzyża, jest wstrząsającym opisem tragedii wojennego doświadczenia, które zainspirowało przyszłego noblistę do stworzenia komitetów pomocy rannym. Ich organizacja była w istocie ludzkim, humanitarnym odruchem, zaś marzenie Dunanta, aby już nigdy nie dochodziło do wojen, jak wiemy, jest nieosiągalnym ideałem. Jednak o ideałach nigdy nie wolno zapominać - dlatego oddajemy do rąk Czytelników tę ważną i ponadczasową książkę, której przesłanie jest zawsze aktualne. O AUTORZE: Henri Dunant, słynny autor „Wspomnienia z Solferino”, urodził się w Genewie w 1828 roku. Wykształcenie i zasady filantropii, które zostały w nim zaszczepione w młodości, w połączeniu z jego naturalną energią i zdolnościami organizatorskimi stanowiły dobrą podstawę do rozwijania idei i dążeń, które doprowadziły go do tak owocnych czynów. W 1859 r. nastąpiło wydarzenie, które zdecydowanie popchnęło go do dzieła, którego nie zaprzestał przez całe życie. Działania mającego na celu złagodzenie cierpień spowodowanych wojną lub, z szerszego punktu widzenia, zapoczątkowanie rządów pokoju. Wydarzeniem tym była bitwa pod Solferino, kiedy to po raz pierwszy zorganizował w Castiglione korpusy ochotników, których zadaniem było poszukiwanie i pielęgnowanie rannych...
Karol Darwin
Kiedy po raz pierwszy na Ziemi pojawiło się życie, zapoczątkowało rozwój “nieskończonego szeregu najpiękniejszych form”, którego zaledwie ułamek jesteśmy w stanie zobaczyć współcześnie. Obserwując je możemy dostrzec ogromną różnorodność, liczne cechy wspólne, oraz niezwykłą zdolność przystosowania się organizmów do różnych środowisk. Naukowe uzasadnienie tych trzech obserwacji po raz pierwszy znajdziemy w opublikowanej ponad półtora wieku temu hipotezie O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, która zapoczątkowała erę biologii ewolucyjnej. Ponieważ wszystkie dzisiejsze formy żyjące są w prostej linii potomkami tych, które żyły dawno przed okresem kambryjskim, możemy być przeto przekonani, że prawidłowe następstwo pokoleń nigdy nie było przerwane i że nigdy żaden kataklizm nie zniszczył całego świata. Dlatego też możemy z pewną ufnością liczyć na długą bezpieczną przyszłość. Ponieważ zaś dobór naturalny działa tylko dla dobra każdej istoty, wszelkie dalsze cielesne i duchowe przymioty dążyć będą ku doskonałości. Jakże zajmujące jest spoglądać na gęsto zarośnięte wybrzeże, pokryte różnego rodzaju roślinami, ze śpiewającym ptactwem w gąszczach, z krążącymi w powietrzu owadami, z pełzającymi w mokrej glebie robakami, i patrząc na wszystkie te tak wyszukanie zbudowane formy, tak różne i w tak złożony sposób od siebie zależne, pomyśleć, że powstały one wskutek praw działających wokół nas. Prawami tymi w najszerszym znaczeniu są: wzrost i rozmnażanie się, zawarta prawie w pojęciu rozmnażania się dziedziczność, zmienność wskutek bezpośrednich i pośrednich wpływów zewnętrznych warunków życia oraz używania i nieużywania narządów, tempo przyrostu tak wysokie, że prowadzące do walki o byt i wskutek tego do doboru naturalnego, który ze swej strony prowadzi do rozbieżności cech i wymierania form mniej udoskonalonych. Można obrazowo powiedzieć, że dobór naturalny co dzień, co godzina zwraca uwagę na wszelką, chociażby najdrobniejszą zmianę, odrzuca to, co złe, zachowuje i gromadzi wszystko, co dobre. Spokojnie i niepostrzeżenie pracuje on wszędzie i zawsze, gdzie tylko nadarzy się sposobność nad udoskonaleniem każdej istoty organicznej w jej stosunkach ze światem organicznym i z nieorganicznymi warunkami życia. Tych drobnych postępowych zmian nie postrzegamy wcale, dopóki ręka czasu nie zaznaczy długiego szeregu wieków; a tak ubogie są nasze wiadomości o ubiegłych epokach geologicznych, że postrzegamy tylko, iż obecne formy życia różnią się zupełnie od form dawnych. O powstawaniu gatunków, drogą doboru naturalnego – jest dla przyrodników tym, czym jest ogólna teoria względności Einsteina dla współczesnych fizyków. Biologia w przeciwieństwie do innych dziedzin nauki, takich jak np. matematyka czy fizyka ma niewiele ściśle zdefiniowanych praw - ewolucja jednak jest takim prawem i to Charles Darwin otworzył nam drzwi do jej fascynującego świata.
Karol Darwin
W O powstawaniu gatunków Darwin wysunął teorię o ewolucji gatunków w procesie naturalnej selekcji. Książka gromadziła zebrane przez niego na przestrzeni lat, głównie podczas jego podróży statkiem HMS Beagle w latach 30. XIX wieku, dowody na istnienie doboru naturalnego. Język książki jest jasny i przejrzysty nawet dla niespecjalistów, co przyczyniło się do dużego zainteresowania dziełem po jego wydaniu. Praca wzbudziła również kontrowersje, jako że przeciwstawiała się ówczesnym teoriom przyrodniczym, próbującym godzić wiedzę biologiczną z Biblią. Wzbudziła przez to ożywioną debatę w środowisku biologów, filozofów i ludzi Kościoła. Sama teoria ewolucji z pewnymi zmianami stała się powszechnie akceptowana w środowisku naukowym, jednak kontrowersje z nią związane trwają do dziś. (Wikipedia)
Tomasz Ulanowski
W Jaskini Obłazowej w Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej odkryto ludzkie kości i bumerang wykonany z ciosu mamuta. Znalezisko to liczy około trzydziestu tysięcy lat, moglibyśmy więc ogłosić światu, że najstarszym bumerangiem na świecie rzucał Polak. Problem w tym, że Polska jako państwo liczy sobie niewiele ponad tysiąc lat, a i do tej tezy wielu historyków miałoby zastrzeżenia. Niemniej jest to historyczny bagaż, którego nie można lekceważyć. Co tak naprawdę łączy Polaków, na czym opiera się narodowa tożsamość i skąd się wzięła? Te pytania stawia sobie Tomasz Ulanowski, sięgając w przeszłość znacznie dalej niż do symbolicznego roku 966. Autor rekonstruuje nasz rodowód na podstawie najnowszych badań. Przepytuje paleontologów, archeologów, historyków, genetyków, antropologów i językoznawców, dzięki którym wkraczamy do świata zagadek i tajemnic sprzed tysięcy lat. Niestety odpowiedzi nie są jednoznaczne. Pewne jest tylko jedno: wszyscy jesteśmy dziećmi ewolucji, która toczy się nieprzerwanie od czterech miliardów lat, a każdy Polak to mieszaniec, potomek wiecznego tułacza, który wyszedł z Afryki i zrządzeniem losu znalazł się właśnie tu. Interesowały mnie odpowiedzi na pytania: Skąd przyszliśmy? Gdzie jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Zupełnie nie chciałem napisać książki o tym, że na naszą biologiczną naturę nakładamy różne kulturowe maski, które przejmują albo przynajmniej próbują przejąć nad nami kontrolę i mówią nam, jak mamy żyć. Myślę sobie jednak, że o tym tak naprawdę jest ta książka. Tomasz Ulanowski
O północy w Berlinie. Czas zapomnienia. Tom 1
Joanna Jax
Najnowsza powieść bestsellerowej autorki - Joanny Jax! Pod koniec lat czterdziestych dochodzi w Berlinie do serii tajemniczych morderstw. Pozornie ofiary nic nie łączy, jednak oficer prowadzący śledztwo odkrywa, że każda z tych osób przebywała w czasie wojny na terenie Afryki Północnej. Brak motywów, niewiele śladów pozostawionych na miejscu zbrodni a także zmowa milczenia sprawiają, że śledztwo utyka w martwym punkcie. Zdesperowany śledczy prosi o pomoc swojego dobrego znajomego, byłego oficera brytyjskiego wywiadu, który spędził na Bliskim Wschodzie wiele, licząc, że ten, dzięki znajomościom w tamtym regionie świata zdoła rozwikłać zagadkę niewyjaśnionych zabójstw. Mężczyzna, który po rozwiązaniu stref okupacyjnych zamierzał osiąść w Wielkiej Brytanii i nigdy nie wracać do przeszłości, postanowił podjąć wyzwanie. Nie spodziewał się jednak, że początek całej historii sięga początku wieku i ma również związek z pewną upalną nocą, kiedy to poznał pełną uroku tancerkę, która niedługo potem złamała mu serce i zrujnowała karierę.
O północy w Berlinie. Czas zapomnienia. Tom 1
Joanna Jax
Najnowsza powieść bestsellerowej autorki - Joanny Jax! Pod koniec lat czterdziestych dochodzi w Berlinie do serii tajemniczych morderstw. Pozornie ofiary nic nie łączy, jednak oficer prowadzący śledztwo odkrywa, że każda z tych osób przebywała w czasie wojny na terenie Afryki Północnej. Brak motywów, niewiele śladów pozostawionych na miejscu zbrodni a także zmowa milczenia sprawiają, że śledztwo utyka w martwym punkcie. Zdesperowany śledczy prosi o pomoc swojego dobrego znajomego, byłego oficera brytyjskiego wywiadu, który spędził na Bliskim Wschodzie wiele, licząc, że ten, dzięki znajomościom w tamtym regionie świata zdoła rozwikłać zagadkę niewyjaśnionych zabójstw. Mężczyzna, który po rozwiązaniu stref okupacyjnych zamierzał osiąść w Wielkiej Brytanii i nigdy nie wracać do przeszłości, postanowił podjąć wyzwanie. Nie spodziewał się jednak, że początek całej historii sięga początku wieku i ma również związek z pewną upalną nocą, kiedy to poznał pełną uroku tancerkę, która niedługo potem złamała mu serce i zrujnowała karierę.
Stanisław Korab-Brzozowski
O przyjdź! O przyjdź, jesienią — Wdziej szatę lekką, białą, zwiewną, pajęczą; Rzuć na hebanowe swoje włosy perły rosy Lśniące zimnych barw tęczą. O przyjdź, jesienią — Owiana skargą tęskną, rzewną żurawi, W dal płynących szarą niebios tonią, tchnąca wonią Kwiatów, które mróz krwawi. [...]Stanisław Korab-BrzozowskiUr. 1876 w Latakii w Syrii Zm. 23 kwietnia 1901 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Nim serce ucichło Polski poeta. Syn poety Karola Brzozowskiego, brat poety Wincentego. Urodził się w Syrii, gdzie jego ojciec, dawny powstaniec styczniowy, pracował jako inżynier, dyplomata i uczony. Uważany za jednego z najwybitniejszych poetów Młodej Polski. Przekładał też francuskie wiersze swojego młodszego brata Wincentego (Vincent de Korab). Obracał się w środowisku bohemy artystycznej skupionej wokół Stanisława Przybyszewskiego, plotka mówi o niespełnionej miłości poety do żony Przybyszewskiego, pianistki Dagny Juel. W 1901 r. Stanisław Korab-Brzozowski popełnił samobójstwo, zażywając truciznę. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Dgen Kigen
O przyjmowaniu wskazań Czyste reguły ogrodów chan mówią: Wszyscy buddowie trzech czasów opuścili domostwo osiągając Drogę. Dwudziestu ośmiu [patriarchów] z Zachodniego Nieba, Szósty [Patriarcha] z ziemi Tang, przekazali pieczęć umysłu buddy i wszyscy bez wyjątku byli śramanerami. Z pewnością to właśnie dzięki nieskazitelnemu przestrzeganiu moralnej dyscypliny, stali się uniwersalnym wzorem [we wszystkich] Trzech Światach. Dlatego w praktyce zen i zapytywaniu o Drogę podstawą są reguły i wskazania. [...]Dgen KigenUr. 19 stycznia 1200 w Kioto Zm. 22 września 1253 w Kioto Najważniejsze dzieła: Sh?b?genzo, Shinji Sh?b?genzo, Eihei K?roku, Sh?b?genzo zuimonki, Hoky?ki, Shush?gi, Fukanzazengi, Tenz?ky?kun D?gen Kigen (również: Eihei D?gen, K?s? J?y? Daishi, D?gen zenji) Mistrz buddyzmu zen, który po wieloletnim treningu w Chinach przeniósł nauki s?t? zen do Japonii. Dziś, obok szkoły rinzai, jest to jedna z dwóch największych szkół zen w Japonii. Pochodził z arystokratycznej rodziny. Jego rodzice zmarli wcześnie, gdy był jeszcze dzieckiem. Był utalentowanym i wrażliwym chłopcem. W wieku 13 lat został mnichem w klasztorze szkoły Tendai, na górze Hiei. W tym okresie pojawiło się bardzo palące pytanie w jego sercu: nauki buddyjskie mówią o tym, że istoty ludzkie od urodzenia mają naturę Buddhy. Skoro tak jest, dlaczego Buddhowie wszystkich czasów, którzy niewątpliwie byli oświeceni, musieli poszukiwać oświecenia i angażować się w duchową praktykę? Na górze Hiei nie spotkał nikogo, kto dałby mu satsfakcjonującą odpowiedź i za czyjąś radą swoje poszukiwania skierował do Mistrza Eisai'a, założyciela japońskiej szkoły rinzai. Po jego śmierci kontynuował praktykę zen pod kierunkiem ucznia Eisai'a, Mistrza Myozena, którego został następcą i razem z nim udał się w podróż do Chin w celu poszukania autentycznych nauk zen. Odwiedzał różne klasztory i różnych nauczycieli, jednak był rozczarowany poziomem nauk. Gdy zamierzał wrócić już do Japonii spotkał Mistrza Rujinga (jap. Tend? Ny?jo), pod którego kierunkiem intensywnie praktykował cztery lata. Już po dwóch latach słysząc słowa Mistrza: "Porzuć ciało i umysł" urzeczywistnił wielkie oświecenie oraz całkowite wyzwolenie ciała i umysłu. To zdanie stało się dla niego szczególnie ważne, co ma odzwierciedlenie w jego naukach, przykładowo w znanym ustępie z Genj?k?an: "Poznawanie Drogi to poznawanie siebie. Poznawanie siebie to zapomnienie siebie. Zapomnienie siebie to oświecenie przez wszystkie rzeczy wszechświata. Oświecenie przez wszystkie rzeczy wszechświata to porzucenie ciała i umysłu zarówno swojego, jak i innych. Nawet ślady oświecenia są wymazane. Życie oświeceniem, które jest bez śladów płynie wiecznie." Bardzo cenił swojego nauczyciela. Nie chcąc stracić żadnego słowa, zapisywał wszystkie swoje rozmowy z nim. Zapiski te zostały odkryte po jego śmierci i wydane pt. Hoky?ki. W roku 1227 otrzymał przekaz Dharmy od swojego nauczyciela Rujing. W wieku 27 lat wrócił do Japonii, ale bez swojego nauczyciela rinzai - My?zena, który zmarł w Chinach. Dogen przywiózł do Japonii prochy Myozena, które spoczęły w grobie na terenie założonego przez Eisai'a klasztoru Kenninji. Przez krótki czas Dogen pozostał w tym klasztorze, gdzie napisał Fukanzazengi, w którym wyjaśnia czym jest praktyka zen: "Zazen, o którym mówię, to nie jest nauka medytacji. Jest to brama Dharmy spokoju i radości. Jest to praktyka i całkowite urzeczywistnienie oświecenia. To jest zamanifestowany i urzeczywistniony koan, pułapki i pęta nigdy nie mogą tego dosięgnąć. Jeśli to osiągniesz, staniesz się podobny do smoka w wodzie lub do tygrysa odpoczywającego na górze. Prawdziwa Dharma sama manifestuje się przed tobą, a zaciemnienia i rozproszenie zostają odcięte." Następnie nauczał w świątyni Fukakusa Anyoin. Tam też rozpoczął pisanie monumentalnego dzieła Sh?b?genzo (Oko i Skarbiec Prawdziwego Prawa), które w zamierzeniu miało był kompletnym i wszechstronnym przedstawieniem Dharmy (Nauki Buddhy). Następnie D?gen założył w Uji koło Kyoto pierwszy klasztor soto zen Koshoji, które chciał uczynić klasztorem prawdziwej buddyjskiej praktyki. Tam dołączył do niego K?un Ej?, który stał się jego najbliższym uczniem i jedynym spadkobiercą Dharmy. W 1243 r. na skutek zagrożenia prześladowaniami D?gen przeniósł się do prowincji Echizen, gdzie założył klasztor Eihei, w którym przebywał z krótkimi przerwami prawie do śmierci. Zmarł w 1253 roku w Kioto. autor: Buny? Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
O przymierze z Niemcami. Wybór pism 1923-1939
Władysław Studnicki
"Myśl polska winna pracować nie w kierunku poszukiwania koalicji równoważącej kooperację rosyjsko-niemiecką, gdyż taka koalicja, jak widzieliśmy, byłaby niemożliwością. Polska myśl polityczna winna pracować ku powołaniu do życia kombinacji politycznej odciągającej Niemców od Sowietów, właściwie Niemców od Rosji". Władysław Studnicki Publicystyka Studnickiego z dwudziestolecia międzywojennego dowodzi nie tylko jego determinacji w dążeniu do postawionego celu. Świadczy też o bogactwie argumentacji ówczesnych zwolenników sojuszu z Niemcami. Wskazuje, że powodzenie tej koncepcji nie zależało od udzielenia odpowiedzi na trywialne pytanie: "tak czy nie?", ale od konsekwentnej realizacji rozpisanego na dłuższy czas planu, do której należało przystąpić w okresie dobrej koniunktury. Trafność przewidywań, logika argumentacji i trzeźwość sądów stawia dorobek Studnickiego wśród najciekawszych w polskiej myśli politycznej prób zmierzenia się z wyzwaniami stojącymi przed państwem słabym, wtrąconym w zmagania mocarstw. Jan Sadkiewicz Trwający do dziś spór o szanse i zagrożenia związane z ideą sojuszu polsko-niemieckiego sprowadzony został w zasadzie do dylematu: czy na przełomie 1938 i 1939 roku należało, czy też nie należało przyjmować żądań niemieckich i brać udziału w krucjacie antysowieckiej. Tymczasem dla ówczesnych zwolenników przymierza Warszawy z Berlinem była to sprawa bardziej złożona, a jej powodzenie nie zależało od udzielenia odpowiedzi na trywialne pytanie: "tak czy nie?", ale od konsekwentnej realizacji rozpisanego na dłuższy okres planu, do której należało przystąpić w okresie dobrej koniunktury, zapoczątkowanej zerwaniem przez Hitlera współpracy niemiecko-sowieckiej. Władysław Studnicki, autor niezwykłej, profetycznej książki Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej, był czołowym rzecznikiem tej koncepcji, a jego publicystyka z lat 20. i 30. XX wieku dowodzi, jak wielu błędnych założeń można było uniknąć.
Praca zbiorowa
Z ilustracjami Oli Niepsuj Nikt was nie będzie witał w domu tak jak pies. Uczcie się od nich. Nie ma lepszych nauczycieli. To nieoczywista psia antologia, a w nim opowiadania tak uznanych pisarzy, jak Michał Cichy, Wioletta Grzegorzewska, Weronika Murek, Patrycja Pustkowiak, Krzysztof Varga i Andrzej Stasiuk. Wspaniały literacki hołd oddany wiernym towarzyszom człowieka. Polecamy także tom opowiadań O kotach.
O purpurowych różach i oczach szafirowych
Jerzy Bandrowski
Dwunastoletnia Nusieńka jest całkiem ładną dziewczyną, ale wisienkę na torcie jej urody stanowią niezwykle zgrabne "nózie", które zdobi lakierkami na obcasie. Bardzo schlebia jej, że młody mężczyzna, "książę o szafirowych oczach", codziennie gubi dla niej na ulicy kilka róż. Chłopak nie jest majętny, co tylko podbudowuje dziewczynę, że na róże dla niej wydaje sporą część swojej wypłaty. Nusia wyprowadza się za granicę, gdzie znajduje rzeszę adoratorów. Wciąż pamięta jednak o "księciu".
O purpurowych różach i oczach szafirowych
Jerzy Bandrowski
Dwunastoletnia Nusieńka jest całkiem ładną dziewczyną, ale wisienkę na torcie jej urody stanowią niezwykle zgrabne "nózie", które zdobi lakierkami na obcasie. Bardzo schlebia jej, że młody mężczyzna, "książę o szafirowych oczach", codziennie gubi dla niej na ulicy kilka róż. Chłopak nie jest majętny, co tylko podbudowuje dziewczynę, że na róże dla niej wydaje sporą część swojej wypłaty. Nusia wyprowadza się za granicę, gdzie znajduje rzeszę adoratorów. Wciąż pamięta jednak o "księciu".
O purpurowych różach i oczach szafirowych
Jerzy Bandrowski
Dwunastoletnia Nusieńka jest całkiem ładną dziewczyną, ale wisienkę na torcie jej urody stanowią niezwykle zgrabne "nózie", które zdobi lakierkami na obcasie. Bardzo schlebia jej, że młody mężczyzna, "książę o szafirowych oczach", codziennie gubi dla niej na ulicy kilka róż. Chłopak nie jest majętny, co tylko podbudowuje dziewczynę, że na róże dla niej wydaje sporą część swojej wypłaty. Nusia wyprowadza się za granicę, gdzie znajduje rzeszę adoratorów. Wciąż pamięta jednak o "księciu".