Literatura
Bolesław Prus
„Powracająca fala” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “Gotlieb Adler był właścicielem fabryki bawełnianych tkanin. Szosa, nie wysadzona wprawdzie drzewami, ale starannie utrzymana, łączy fabrykę ze stacją kolei żelaznej. To, co z szosy widać na lewo, za gajem drzew, to nie jest jeszcze fabryka, ale miasteczko. Fabryka leży na prawo od szosy. Z pomiędzy klonów, lip i topoli wyglądają czarne i czerwone dachy kilkudziesięciu robotniczych domków, a za niemi — gmach czteropiętrowy, zbudowany w podkowę i otoczony innemi gmachami. To właśnie fabryka. W długich szeregach okien przeziera się słońce i oblewa je plamami złota. Wysoki, ciemno-wiśniowy komin wyziewa czarne kłęby gęstego dymu. Gdyby wiatr powiał z tamtej strony, pastor usłyszałby huk machin parowych i chaotyczny szmer tkackich warsztatów. Ale wiatr wieje z innej strony, i dlatego słychać tylko świst odległej lokomotywy, turkot bryczki Böhma, parskanie jego konia i śpiew ptaszka — może przepiórki, nurzającej się w zielonem zbożu.”
Bolesław Prus
Utwór Powracająca fala ukazuje rozwój przemysłu włókienniczego w Królestwie Kongresowym przy udziale kapitału zagranicznego, głównie niemieckiego. Miejsce akcji nie zostało dokładnie określone, ale można śmiało przypuszczać, że są to okolice Łodzi, gdzie rozwijała się ta gałąź przemysłu. Pastor Marcin Böhme i fabrykant Gotlieb Adler przyjaźnili się jeszcze w czasach szkolnych. Po ukończeniu szkoły Adler rozpoczął pracę w fabryce jako robotnik. Bardzo szybko zorientował się, że pragnie zdobyć ogromny majątek, by móc wydawać pieniądze na zabawy i hulanki. Żył nadzwyczaj oszczędnie i zajmował się lichwą. Kiedy zarobił wystarczającą sumę, z Prus przeniósł się do Polski, gdzie założył własną fabrykę włókienniczą i gdzie spotkał niewidzianego od wielu lat Böhmego. Adler miał talent do pomnażania pieniędzy i dość szybko stał się bogaczem. Ożenił się i miał syna Ferdynanda. Jednak niedługo po urodzeniu dziecka żona Adlera zmarła, a ten postanowił synowi wynagrodzić stratę matki. I odtąd spełniał absolutnie wszystkie kaprysy syna, który dorastał i miał coraz większe potrzeby. Ferdynand nie miał ochoty ani uczyć się, ani pracować. Uwielbiał za to rozrywkowe życie, kobiety, alkohol, gry w karty. Jeżdżąc po Europie, wydał w ciągu kilku lat ogromną sumę pieniędzy ojca...
Bolesław Prus
„Powracająca fala” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “Gotlieb Adler był właścicielem fabryki bawełnianych tkanin. Szosa, nie wysadzona wprawdzie drzewami, ale starannie utrzymana, łączy fabrykę ze stacją kolei żelaznej. To, co z szosy widać na lewo, za gajem drzew, to nie jest jeszcze fabryka, ale miasteczko. Fabryka leży na prawo od szosy. Z pomiędzy klonów, lip i topoli wyglądają czarne i czerwone dachy kilkudziesięciu robotniczych domków, a za niemi — gmach czteropiętrowy, zbudowany w podkowę i otoczony innemi gmachami. To właśnie fabryka. W długich szeregach okien przeziera się słońce i oblewa je plamami złota. Wysoki, ciemno-wiśniowy komin wyziewa czarne kłęby gęstego dymu. Gdyby wiatr powiał z tamtej strony, pastor usłyszałby huk machin parowych i chaotyczny szmer tkackich warsztatów. Ale wiatr wieje z innej strony, i dlatego słychać tylko świst odległej lokomotywy, turkot bryczki Böhma, parskanie jego konia i śpiew ptaszka — może przepiórki, nurzającej się w zielonem zbożu.”
Bolesław Prus
„Powracająca fala” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “Gotlieb Adler był właścicielem fabryki bawełnianych tkanin. Szosa, nie wysadzona wprawdzie drzewami, ale starannie utrzymana, łączy fabrykę ze stacją kolei żelaznej. To, co z szosy widać na lewo, za gajem drzew, to nie jest jeszcze fabryka, ale miasteczko. Fabryka leży na prawo od szosy. Z pomiędzy klonów, lip i topoli wyglądają czarne i czerwone dachy kilkudziesięciu robotniczych domków, a za niemi — gmach czteropiętrowy, zbudowany w podkowę i otoczony innemi gmachami. To właśnie fabryka. W długich szeregach okien przeziera się słońce i oblewa je plamami złota. Wysoki, ciemno-wiśniowy komin wyziewa czarne kłęby gęstego dymu. Gdyby wiatr powiał z tamtej strony, pastor usłyszałby huk machin parowych i chaotyczny szmer tkackich warsztatów. Ale wiatr wieje z innej strony, i dlatego słychać tylko świst odległej lokomotywy, turkot bryczki Böhma, parskanie jego konia i śpiew ptaszka — może przepiórki, nurzającej się w zielonem zbożu.”
Bolesław Prus
Powracająca fala I Gdyby zacność pastora Böhme posiadała trzy zwykłe geometryczne wymiary i ciężar odpowiedni do wielkości, wielebny ten mąż apostolskie i cywilne podróże odbywać by musiał towarowym pociągiem. Ale ponieważ zacność jest przymiotem substancji duchowej i posiada tylko jeden wymiar: czwarty, który dużo miejsca zajmuje w głowach matematyków, lecz w świecie rzeczywistym nic nie znaczy, więc pastor Böhme bez trudności mógł podróżować bryczuszką zaprzężoną w jednego konia. [...]Bolesław PrusUr. 20 sierpnia 1847 r. w Hrubieszowie Zm. 19 maja 1912 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Anielka (1880), Powracająca fala (1880), Katarynka (1881), Antek (1881), Kamizelka (1882), Placówka (1886), Lalka (1890), Emancypantki (1894), Faraon (1897), Dzieci (1909) Właśc. Aleksander Głowacki (pseudonim literacki pochodzi od nazwy rodowego herbu Prus); polski pisarz i publicysta, jeden z najwybitniejszych pisarzy okresu pozytywizmu, teoretyk i twórca podwalin realizmu w polskiej literaturze. Twórczość Prusa bywa zestawiana z dziełami Karola Dickensa i Antoniego Czechowa. Wcześnie stracił rodziców, wychowywali go krewni, przez pewien czas w Kielcach pozostawał m.in. pod opieką brata Leona, działacza ?czerwonych?. Zapewne pod jego wpływem przyłączył się do powstania styczniowego; ranny w głowę, trafił do więzienia w Lublinie. Zwolniony, ukończył gimnazjum w Lublinie i zdał na wydz. mat.-fiz. Szkoły Głównej, ale studiów nie skończył. Pracował jako korepetytor, a nawet robotnik w fabryce Lilpopa, nie rezygnując z samokształcenia (szczególnie interesowała go logika, ale ogłosił też np. artykuł o elektryczności). Publikowanie stałych felietonów w ?Niwie? i sławnych Kronik w ?Kurierze Warszawskim? zapewniło mu stabilizację materialną; w 1875 r. ożenił się ze swą kuzynką Oktawią Trembińską. Powieści stawiał za cel dokonywanie rodzaju analizy socjologicznej, wskazywanie istotnych procesów społ. poprzez badanie typów ludzkich ukształtowanych przez aktualne przemiany. Praca literacka miała opierać się na obserwacji, systematyzacji spostrzeżeń i wnioskowaniu. Prus brał aktywnie udział w wielu akcjach oświatowych i społecznych (np. w organizowaniu Kasy Przezorności i Opieki dla Literatów i Dziennikarzy, obywatelskiej pomocy dla robotników pozbawionych pracy po strajkach w 1905 r.). W testamencie ufundował stypendium dla zdolnych dzieci wiejskich - wypłacane do dziś. autor: Iga GawrońskaKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Edward Leszczyński
Powrotne fale Pod te kamienne domu progi, pod dwór ten wiejski, ogród ten, przychodzi morze mej młodości, przychodzą fale dawnych scen. Skróś tego morza w czas daleki -- zda się -- me serce w głąb upadło, jak głaz w przepaściach cicho leży, a jeszcze toni drży zwierciadło -- I pod kamienne domu progi, pod dwór ten wiejski, ogród ten, z poszumem morza idą kręgi -- wspomnienia, fale dawnych scen. Idą i szumią, szemrzą, grają stłumionym chórem pieśń zawodną: śpiewają życie me stracone, śpiewają wiosnę sił urodną. Na brzegu stoję -- łowię głosy znajome mi, znajome. Czuję, że znowu wszystko żyje co się przeżyło raz -- znikome. Serce me, co już legło głazem w otchłani zapomnianej, znów bije w piersi, w krwi mej dzwoni swój śpiew niewyśpiewany: -- Bierz w oczy z ócz młodości czar, rozkoszą drżyj, omdlewaj! znaj smętek chwil, zawrotny szał, -- zapomnij! -- kochaj! -- śpiewaj! [...]Edward LeszczyńskiUr. 5 czerwca 1880 w Przemyślu Zm. 26 września 1921 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Cupio dissolvi, Jolanta, Płomień ofiarny, Kabaret szalony, Piosenki Zielonego Balonika, Wiosenne niebo, Atlantyda, Konik Zwierzyniecki, Harmonia słowa Poeta i dramaturg; szwagier Tadeusza Boy'a Żeleńskiego, współtwórca (i współautor tekstów) kabaretu Zielony Balonik, członek redakcji ,,Muzeionu". Debiutował w 1901 r. tomikiem nastrojowych, impresyjnych, młodopolskich poezji; artystycznie pozostawał pod wpływem Przybyszewskiego (poemat prozą Cupio dissolvi 1903), a w twórczości dramatycznej w kręgu oddziaływania twórczości Wyspiańskiego. (poemat dramatyczny Jolanta 1904, dramat Atlantyda 1909). Jest autorem wstawek nawiązujących do wydarzeń aktualnych w Betlejem polskim Rydla. Z wykształcenia filozof (doktorat na UJ 1905), wydał studium teoretyczno-literackie Harmonia słowa, podejmujące problematykę języka w sposób pokrewny ówczesnym symbolistom europejskim. Jest autorem przekładu Teatru cudowności Cervantesa i Zwiastowania Paula Claudela. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Artur Żurek
Plecami do wyjścia, na wózku inwalidzkim siedział bez ruchu barczysty mężczyzna. Proszę pana wyszeptała, nie wiedzieć czemu. Nie zareagował. Obeszła wózek i stanęła na wprost inwalidy. Najpierw zobaczyła martwe, szeroko otwarte oczy. Potem krwawą linię na gardle. Miała wrażenie, że wciąż płynie z niej krew na koszulę mężczyzny. Na koniec spojrzała na czerwoną kałużę na podłodze. Chciała krzyczeć, ale nie mogła wydobyć z siebie głosu. Zakręciło jej się w głowie. Usiadła na podłodze i zwymiotowała. W środku nocy Anna Geier dowiaduje się o samobójczej śmierci niepełnosprawnego brata. Gdy wraca do rodzinnego domu, spada na nią kolejny cios rodzice zastawili willę na wrocławskich Krzykach, by sfinansować dożywotnią opiekę nad chorym synem, a do drzwi puka nowy właściciel, dopominając się o swoje mienie. Anna próbuje wyjaśnić tajemniczą śmierć Marka oraz ochronić rodziców przed oszustami i bezdomnością. Pomaga jej niewidziana od ćwierć wieku koleżanka z liceum, która już jako bogata bizneswoman z Dubaju wraca nagle do ich życia. Jednak czy przyjaciele nie są wrogami, a ofiary są bez winy? Czy dobro nie jest złem, a zbrodnia sprawiedliwością? Dlaczego tajemniczemu dobroczyńcy tak bardzo zależy na przejęciu domu staruszków i jaki związek mają te wszystkie tragedie z niewyjaśnionym od lat pobiciem podczas demonstracji Solidarności w 1982 roku? Kryminalna intryga, aktualne problemy społeczne, a przede wszystkim opowieść o wyborze pomiędzy szczęściem a koniecznością, uczciwością a lojalnością, miłością a chciwością. Zaskakujące zwroty akcji oraz nietuzinkowi bohaterowie zmagający się z ciężarem dawnych doświadczeń i bieżących wyborów. Jak zakończy się walka dramatów teraźniejszości z klątwami przeszłości?
Annie Ernaux
Powroty mogą być różne: sentymentalne lub gorzkie, z własnej woli lub z przymusu, realne i wyobrażone. Ale czy da się wrócić do czasów dzieciństwa bez konfrontacji z całym światem wspomnień? To właśnie po nie Ernaux wraca do rodzinnego Yvetot. Najpierw myślami cofa się do 1952 roku, kiedy jako dwunastolatka była świadkiem sceny, która na zawsze naznaczyła ją najgłębszym wstydem: pewnego popołudnia ojciec próbował zabić jej matkę. Ten obraz uruchamia namysł nad naturą wstydu, jego klasowym uwikłaniem, pozwala wydobyć z pamięci kolejne sceny i szczegóły, które niczym w Latach układają się panoramę miejsca i czasu, portret rodziny, miasteczka, zwyczajów, które ten gest tak wstrząsająco naruszył. Wraca też jak najdosłowniej na zaproszenie władz miasta, które przyjęła po raz pierwszy dopiero w latach dwutysięcznych. To okazja, by topografię pamięci nałożyć na namacalną siatkę ulic i by opowiedzieć o miasteczku z własnych wspomnień tym, którzy tak dobrze je znają. Ostatecznie mówi pisarka - wykorzystałam przecież Yvetot, miejsca i ludzi, których znałam. A potem, choć tak wiele wzięłam z miasteczka mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, nic mu właściwie nie chciałam oddać. Teraz prowadzi nas po nim, domykając tym samym cykl opowieści o dzieciństwie, rodzicach i świecie, który przetworzyła w literaturę. Na tom składają się: Wstyd (La Honte)i Powrót do Yvetot (Retour Yvetot).
Annie Ernaux
Powroty mogą być różne: sentymentalne lub gorzkie, z własnej woli lub z przymusu, realne i wyobrażone. Ale czy da się wrócić do czasów dzieciństwa bez konfrontacji z całym światem wspomnień? To właśnie po nie Ernaux wraca do rodzinnego Yvetot. Najpierw myślami cofa się do 1952 roku, kiedy jako dwunastolatka była świadkiem sceny, która na zawsze naznaczyła ją najgłębszym wstydem: pewnego popołudnia ojciec próbował zabić jej matkę. Ten obraz uruchamia namysł nad naturą wstydu, jego klasowym uwikłaniem, pozwala wydobyć z pamięci kolejne sceny i szczegóły, które niczym w Latach układają się panoramę miejsca i czasu, portret rodziny, miasteczka, zwyczajów, które ten gest tak wstrząsająco naruszył. Wraca też jak najdosłowniej na zaproszenie władz miasta, które przyjęła po raz pierwszy dopiero w latach dwutysięcznych. To okazja, by topografię pamięci nałożyć na namacalną siatkę ulic i by opowiedzieć o miasteczku z własnych wspomnień tym, którzy tak dobrze je znają. Ostatecznie mówi pisarka - wykorzystałam przecież Yvetot, miejsca i ludzi, których znałam. A potem, choć tak wiele wzięłam z miasteczka mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, nic mu właściwie nie chciałam oddać. Teraz prowadzi nas po nim, domykając tym samym cykl opowieści o dzieciństwie, rodzicach i świecie, który przetworzyła w literaturę. Na tom składają się: Wstyd (La Honte)i Powrót do Yvetot (Retour Yvetot).
Annie Ernaux
Powroty mogą być różne: sentymentalne lub gorzkie, z własnej woli lub z przymusu, realne i wyobrażone. Ale czy da się wrócić do czasów dzieciństwa bez konfrontacji z całym światem wspomnień? To właśnie po nie Ernaux wraca do rodzinnego Yvetot. Najpierw myślami cofa się do 1952 roku, kiedy jako dwunastolatka była świadkiem sceny, która na zawsze naznaczyła ją najgłębszym wstydem: pewnego popołudnia ojciec próbował zabić jej matkę. Ten obraz uruchamia namysł nad naturą wstydu, jego klasowym uwikłaniem, pozwala wydobyć z pamięci kolejne sceny i szczegóły, które niczym w Latach układają się panoramę miejsca i czasu, portret rodziny, miasteczka, zwyczajów, które ten gest tak wstrząsająco naruszył. Wraca też jak najdosłowniej na zaproszenie władz miasta, które przyjęła po raz pierwszy dopiero w latach dwutysięcznych. To okazja, by topografię pamięci nałożyć na namacalną siatkę ulic i by opowiedzieć o miasteczku z własnych wspomnień tym, którzy tak dobrze je znają. Ostatecznie mówi pisarka - wykorzystałam przecież Yvetot, miejsca i ludzi, których znałam. A potem, choć tak wiele wzięłam z miasteczka mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, nic mu właściwie nie chciałam oddać. Teraz prowadzi nas po nim, domykając tym samym cykl opowieści o dzieciństwie, rodzicach i świecie, który przetworzyła w literaturę. Na tom składają się: Wstyd (La Honte)i Powrót do Yvetot (Retour Yvetot).
Bogdan Bartnikowski
Czy można przestać myśleć o Auschwitz? Przed oczami znów zjawia się obóz, wlokący się ludzie jak kościotrupy, na których zaczyna się w pewnym momencie patrzeć jak na coś normalnego, choć wiadomo, że jeszcze parę razy przesuną nogami i padną, i nikt ich nie podniesie. I jeszcze pamiętam te kominy buzujące ogniem dzień i noc. Długo leżysz, sen nie przychodzi, no, wreszcie przed oczami jakiś obraz zwykłego dnia, i nagle masz ci los! Znowu widzę obóz I ja w nim jestem. Bogdan Bartnikowski miał 12 lat kiedy w nocy z 11 na 12 sierpnia 1944 roku trafił do Auschwitz Birkenau. Dwadzieścia lat później zdecydował się jeszcze raz przekroczyć Bramę Śmierci. Ale Auschwitz się nie opuszcza. Wraca w dzień i w noc. Budzi koszmarem. Przez całe lata. I nie ma z niego ucieczki. To poruszające świadectwo o życiu w cieniu Auschwitz. Bogdan Bartnikowski - urodzony w 1932 r. w Warszawie. W czasie Powstania Warszawskiego, po opanowaniu dzielnicy Ochota, gdzie mieszkał, przez oddziały RONA (Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa), wraz z matką został wypędzony z domu i skierowany do obozu przejściowego w Pruszkowie (tzw. Durchgangslager 121), skąd 12 sierpnia 1944 r. zostali obydwoje wywiezieni do KL Auschwitz-Birkenau. W obozie został zarejestrowany jako więzień 192731. Przebywał w Birkenau: najpierw w bloku dziecięcym obozu kobiecego, następnie w sektorze B11a obozu męskiego, gdzie byli więzieni chłopcy z Warszawy. 11 stycznia 1945 r. został razem z matką ewakuowany do Berlina-Blankenburga (komando robocze obozu Sachsenhausen), gdzie do wyzwolenia w dniu 22 kwietnia 1945 r. pracował przy odgruzowaniu miasta. Po wyzwoleniu powrócił wraz z matką do Warszawy. W Powstaniu Warszawskim stracił ojca. Przerwaną przez wojnę naukę kontynuował w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego. Po odbyciu służby wojskowej pracował jako dziennikarz. Bogdan Bartnikowski, mając w pamięci przeżycia z okresu okupacji i uwięzienia w obozach koncentracyjnych, napisał i wydał książki o losach polskich dzieci w latach wojny: zbiór opowiadań "Dzieciństwo w pasiakach" (1969, 1972, 1989) oraz powieści "Daleka droga" (1971), "Powrót nad Wisłę" (1972) i "Dni długie jak lata" (1989). Obecnie jest na emeryturze. Pracuje społecznie w Związku Literatów Polskich i Związku Powstańców Warszawskich. Odznaczony został Krzyżem Oświęcimskim, Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Powroty Polaków po 2004 roku. W pętli pułapki migracji
Krystyna Iglicka
Książka stanowi niezwykle wartościowe poznawczo i faktograficznie studium o powrotach, osadzone na osi demografia - polityka - ekonomia. Podejmuje nowatorskie propozycje ,,rozwiązań emigracyjnych" analizowanych w kontekście kompleksowego zarządzania tym zjawiskiem. Rozwiązania te są nowe na gruncie polskim i ważne dla polityk implementacyjnych. Niezwykle inspirujące są również ustalenia empiryczne Autorki, będące rezultatem jej oryginalnych badań, które ukazują nam szerokie spektrum czynników rodzących motywy wyjazdowe, podejmowane decyzje, migracyjne życie zawodowe, działanie mikrostrukturalnej sieci powiązań oraz na tym tle uwarunkowania i socjoekonomiczną sytuację powrotu. Wnoszą wkład w budowanie nowych koncepcji wyjaśniających emigracje i powroty do kraju. W książce znajdujemy zarówno kanoniczne - starsze, jak i najnowsze w teorii migracji stanowiska, odnoszące się do migracji powrotnych. z recenzji prof. dr hab. Krystyny Slany, Uniwersytet Jagielloński
Teresa Grabarska
Aby przetrwać w szarej rzeczywistości, trzeba żyć kolorowo. Nowe Miasto, niewielka miejscowość bez perspektyw, a w nim dwójka bohaterów na różnych etapach życia. Łukasz trafia tu przypadkiem - przyjechał za pracą i choć nic z niej nie wyszło, oszczędności programisty dają mu niezależność. Ola to młoda dziewczyna, której po śmierci matki już nic nie trzyma w rodzinnej miejscowości, a zawód miłosny przypieczętowuje decyzję o emigracji. Losy bohaterów, choć skomplikowane, dają wiarę w ludzką dobroć i sens egzystencji. Doskonała propozycja dla fanów "Madame" Antoniego Libery.
Teresa Grabarska
Aby przetrwać w szarej rzeczywistości, trzeba żyć kolorowo. Nowe Miasto, niewielka miejscowość bez perspektyw, a w nim dwójka bohaterów na różnych etapach życia. Łukasz trafia tu przypadkiem - przyjechał za pracą i choć nic z niej nie wyszło, oszczędności programisty dają mu niezależność. Ola to młoda dziewczyna, której po śmierci matki już nic nie trzyma w rodzinnej miejscowości, a zawód miłosny przypieczętowuje decyzję o emigracji. Losy bohaterów, choć skomplikowane, dają wiarę w ludzką dobroć i sens egzystencji. Doskonała propozycja dla fanów "Madame" Antoniego Libery.
Teresa Grabarska
Aby przetrwać w szarej rzeczywistości, trzeba żyć kolorowo. Nowe Miasto, niewielka miejscowość bez perspektyw, a w nim dwójka bohaterów na różnych etapach życia. Łukasz trafia tu przypadkiem - przyjechał za pracą i choć nic z niej nie wyszło, oszczędności programisty dają mu niezależność. Ola to młoda dziewczyna, której po śmierci matki już nic nie trzyma w rodzinnej miejscowości, a zawód miłosny przypieczętowuje decyzję o emigracji. Losy bohaterów, choć skomplikowane, dają wiarę w ludzką dobroć i sens egzystencji. Doskonała propozycja dla fanów "Madame" Antoniego Libery.
Teresa Grabarska
Aby przetrwać w szarej rzeczywistości, trzeba żyć kolorowo. Nowe Miasto, niewielka miejscowość bez perspektyw, a w nim dwójka bohaterów na różnych etapach życia. Łukasz trafia tu przypadkiem - przyjechał za pracą i choć nic z niej nie wyszło, oszczędności programisty dają mu niezależność. Ola to młoda dziewczyna, której po śmierci matki już nic nie trzyma w rodzinnej miejscowości, a zawód miłosny przypieczętowuje decyzję o emigracji. Losy bohaterów, choć skomplikowane, dają wiarę w ludzką dobroć i sens egzystencji. Doskonała propozycja dla fanów "Madame" Antoniego Libery.
Piotr Adam Sowiński
Mroczna historia w niepozornej scenerii spokojnego Otwocka. Miłość splata się tu z winą, a śledztwo prowadzi nie policjant, lecz... duch. Ignacy, poległy na wojnie młody mężczyzna, trafia do czyśćca i odkrywa, że jego ukochana Leokadia odebrała sobie życie. Co gorsza nie ma jej ani wśród zbawionych, ani wśród oczekujących na odkupienie. Ignacy jest przekonany, że kobieta odebrała sobie życie w wyniku dręczących ją wyrzutów sumienia. Układa więc plan doskonały: zejdzie na ziemię przed śmiercią Leokadii i doprowadzi do spowiedzi, która oczyści jej duszę. Tylko czy zakochany mężczyzna na pewno zna wszystkie tajemnice zdesperowanej kobiety? Opowiadanie nagrodzone w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki dla czytelników ceniących powieści obyczajowe z kryminalnym tłem, elementami metafizyki oraz tajemnicą z przeszłości. Kryminalne tajemnice Otwocka Seria opowiadań kryminalnych nagrodzonych w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki. Daj się poprowadzić przez mroczne zaułki historii i ludzkich emocji, gdzie sacrum miesza się z profanum, groza z czarnym humorem, a pozorna prowincjonalna cisza kryje brutalne tajemnice. Otwock, jaki znasz, zniknie po pierwszej stronie! Piotr Adam Sowiński autor powieści (Mecz o życie, Najniższy krąg piekła), nauczyciel historii, przewodnik beskidzki. Twórca opowiadań kryminalnych: Niebieski koralik zdobył III miejsce w konkursie literackim organizowanym w Otwocku, a Powrót został wyróżniony w następnej edycji tegoż konkursu. Teksty zamieszczono w tomach Złoczyńcy w uzdrowisku 2 i Złoczyńcy w uzdrowisku 3.
Piotr Adam Sowiński
Mroczna historia w niepozornej scenerii spokojnego Otwocka. Miłość splata się tu z winą, a śledztwo prowadzi nie policjant, lecz... duch. Ignacy, poległy na wojnie młody mężczyzna, trafia do czyśćca i odkrywa, że jego ukochana Leokadia odebrała sobie życie. Co gorsza nie ma jej ani wśród zbawionych, ani wśród oczekujących na odkupienie. Ignacy jest przekonany, że kobieta odebrała sobie życie w wyniku dręczących ją wyrzutów sumienia. Układa więc plan doskonały: zejdzie na ziemię przed śmiercią Leokadii i doprowadzi do spowiedzi, która oczyści jej duszę. Tylko czy zakochany mężczyzna na pewno zna wszystkie tajemnice zdesperowanej kobiety? Opowiadanie nagrodzone w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki dla czytelników ceniących powieści obyczajowe z kryminalnym tłem, elementami metafizyki oraz tajemnicą z przeszłości. Kryminalne tajemnice Otwocka Seria opowiadań kryminalnych nagrodzonych w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki. Daj się poprowadzić przez mroczne zaułki historii i ludzkich emocji, gdzie sacrum miesza się z profanum, groza z czarnym humorem, a pozorna prowincjonalna cisza kryje brutalne tajemnice. Otwock, jaki znasz, zniknie po pierwszej stronie! Piotr Adam Sowiński autor powieści (Mecz o życie, Najniższy krąg piekła), nauczyciel historii, przewodnik beskidzki. Twórca opowiadań kryminalnych: Niebieski koralik zdobył III miejsce w konkursie literackim organizowanym w Otwocku, a Powrót został wyróżniony w następnej edycji tegoż konkursu. Teksty zamieszczono w tomach Złoczyńcy w uzdrowisku 2 i Złoczyńcy w uzdrowisku 3.
Piotr Adam Sowiński
Mroczna historia w niepozornej scenerii spokojnego Otwocka. Miłość splata się tu z winą, a śledztwo prowadzi nie policjant, lecz... duch. Ignacy, poległy na wojnie młody mężczyzna, trafia do czyśćca i odkrywa, że jego ukochana Leokadia odebrała sobie życie. Co gorsza nie ma jej ani wśród zbawionych, ani wśród oczekujących na odkupienie. Ignacy jest przekonany, że kobieta odebrała sobie życie w wyniku dręczących ją wyrzutów sumienia. Układa więc plan doskonały: zejdzie na ziemię przed śmiercią Leokadii i doprowadzi do spowiedzi, która oczyści jej duszę. Tylko czy zakochany mężczyzna na pewno zna wszystkie tajemnice zdesperowanej kobiety? Opowiadanie nagrodzone w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki dla czytelników ceniących powieści obyczajowe z kryminalnym tłem, elementami metafizyki oraz tajemnicą z przeszłości. Kryminalne tajemnice Otwocka Seria opowiadań kryminalnych nagrodzonych w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki. Daj się poprowadzić przez mroczne zaułki historii i ludzkich emocji, gdzie sacrum miesza się z profanum, groza z czarnym humorem, a pozorna prowincjonalna cisza kryje brutalne tajemnice. Otwock, jaki znasz, zniknie po pierwszej stronie! Piotr Adam Sowiński autor powieści (Mecz o życie, Najniższy krąg piekła), nauczyciel historii, przewodnik beskidzki. Twórca opowiadań kryminalnych: Niebieski koralik zdobył III miejsce w konkursie literackim organizowanym w Otwocku, a Powrót został wyróżniony w następnej edycji tegoż konkursu. Teksty zamieszczono w tomach Złoczyńcy w uzdrowisku 2 i Złoczyńcy w uzdrowisku 3.
Piotr Adam Sowiński
Mroczna historia w niepozornej scenerii spokojnego Otwocka. Miłość splata się tu z winą, a śledztwo prowadzi nie policjant, lecz... duch. Ignacy, poległy na wojnie młody mężczyzna, trafia do czyśćca i odkrywa, że jego ukochana Leokadia odebrała sobie życie. Co gorsza nie ma jej ani wśród zbawionych, ani wśród oczekujących na odkupienie. Ignacy jest przekonany, że kobieta odebrała sobie życie w wyniku dręczących ją wyrzutów sumienia. Układa więc plan doskonały: zejdzie na ziemię przed śmiercią Leokadii i doprowadzi do spowiedzi, która oczyści jej duszę. Tylko czy zakochany mężczyzna na pewno zna wszystkie tajemnice zdesperowanej kobiety? Opowiadanie nagrodzone w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki dla czytelników ceniących powieści obyczajowe z kryminalnym tłem, elementami metafizyki oraz tajemnicą z przeszłości. Kryminalne tajemnice Otwocka Seria opowiadań kryminalnych nagrodzonych w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki. Daj się poprowadzić przez mroczne zaułki historii i ludzkich emocji, gdzie sacrum miesza się z profanum, groza z czarnym humorem, a pozorna prowincjonalna cisza kryje brutalne tajemnice. Otwock, jaki znasz, zniknie po pierwszej stronie! Piotr Adam Sowiński autor powieści (Mecz o życie, Najniższy krąg piekła), nauczyciel historii, przewodnik beskidzki. Twórca opowiadań kryminalnych: Niebieski koralik zdobył III miejsce w konkursie literackim organizowanym w Otwocku, a Powrót został wyróżniony w następnej edycji tegoż konkursu. Teksty zamieszczono w tomach Złoczyńcy w uzdrowisku 2 i Złoczyńcy w uzdrowisku 3.
Zuzanna Ginczanka
Powrót Przegrzmiały już wodospady. Spokojny nadpływa nurt szeroką falą uśmierzeń. Obłok drętwieje nad ranem. Toczą się niewidzialne kręgi dalekich planet, pszczoły zbierają z szypułek ciepły i ciekły miód. Skądże ta jasność? Stamtąd. Pachnie młodziutki las, strumień białego blasku toczy się i szeleści, i wiedźmy szesnastoletnie w wysokich podskokach leśnych szukają w trawie piskląt wypadłych tej nocy z gniazd. Do lasu wkracza Minerwa, bogini mądrości dojrzałej, płynącej z doświadczenia, wprowadzającej ład, kieruje pogodne oko na wody, które przegrzmiały, bukiecik fiołków z Olimpu poprawia wpięty do szat i mówi: Zasłonę wzorzystą zarzuć na rzeczy tajemne, w których dojrzeć nie można zarysu ukrytych znaczeń. Pogódź się z pozorami. [...]Zuzanna GinczankaUr. w 1917 r. w Kijowie Zm. w 1944 r. w Krakowie Najważniejsze dzieła: Non omnis moriar, Futro Poetka okresu dwudziestolecia wojennego i czasu wojny; pierwotne nazwisko: Sara Ginsburg. Po ukończeniu gimnazjum w Równem studiowała od 1935 roku na wydziale humanistycznym UW, biorąc jednocześnie udział w życiu literackim. Wraz z W. Iwaniukiem, Janczarskim i in. tworzyła grupę literacką ?Wołyń?; należała do najmłodszych współpracowników ?Skamandra?; utwory swe ogłaszała w ?Wiadomościach Literackich?, ?Sygnałach? i ?Szpilkach?. Wydała tom wierszy O centaurach (1936), stanowiący poetycką pochwałę biologicznej, zmysłowej strony życia. W późniejszych jej wierszach pojawia się niepokój światopoglądowy, krytyka społeczna. Ginczanka jest autorką ostrych i celnych satyr politycznych, przede wszystkim o charakterze antyfaszystowskim (Łowy, Prasa, Praczki) oraz m.in. satyry środowiskowej Ballada o krytykach poezję wertujących. Została wydana przez szmalcowników i zamordowana przez hitlerowców; wstrząsający wiersz Non omnis moriar z 1942 r. zawiera gorzką wizję jej przyszłego losu.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Kazimierz Orłoś
Piękno natury, niepowtarzalność chwili i ludzkie losy. Wyjątkowe świadectwo życia w Polsce od lat 50. XX wieku do dzisiaj. Po dwóch tomach opowieści biograficznych Kazimierz Orłoś powraca do opowiadań. Tym razem wędrówki pamięci obejmują między innymi Mazury, Bieszczady oraz warszawskie i podmiejskie szlaki. Swoją twórczość zawsze wiązałem z ludźmi, wśród których żyłem. Opisując ich losy, starałem się pozostawić świadectwo czasów, przeżytych zdarzeń, poznanych miejsc - Kazimierz Orłoś. Tom Powrót zawiera opowiadania dotąd niepublikowane oraz teksty autora, które ukazały się niegdyś na łamach pism literackich i stołecznych dzienników. Dziś wybrzmiewają wyraźnie, przynoszą wiele wspomnień i emocji.
Stanisław Przybyszewski
“Powrót” to utwór Stanisława Przybyszewskiego, polskiego pisarza, poety, dramaturga okresu Młodej Polski. Przybyszewski był skandalistą, przedstawicielem cyganerii krakowskiej i nurtu polskiego dekadentyzmu. “Powrót” to wspaniałe opowiadanie Stanisława Przybyszewskiego. Obok samej twórczości rozgłos Przybyszewskiemu przynosiła także atmosfera, jaką wokół siebie wytwarzał. Był uważany za legendarną postać europejskiej bohemy, przez Strindberga nazywany był „genialnym Polakiem”. Przybyszewskiego uważa się za prekursora współczesnego satanizmu intelektualnego.
Stanisław Przybyszewski
“Powrót” to utwór Stanisława Przybyszewskiego, polskiego pisarza, poety, dramaturga okresu Młodej Polski. Przybyszewski był skandalistą, przedstawicielem cyganerii krakowskiej i nurtu polskiego dekadentyzmu. “Powrót” to wspaniałe opowiadanie Stanisława Przybyszewskiego. Obok samej twórczości rozgłos Przybyszewskiemu przynosiła także atmosfera, jaką wokół siebie wytwarzał. Był uważany za legendarną postać europejskiej bohemy, przez Strindberga nazywany był „genialnym Polakiem”. Przybyszewskiego uważa się za prekursora współczesnego satanizmu intelektualnego.
Stanisław Przybyszewski
“Powrót” to utwór Stanisława Przybyszewskiego, polskiego pisarza, poety, dramaturga okresu Młodej Polski. Przybyszewski był skandalistą, przedstawicielem cyganerii krakowskiej i nurtu polskiego dekadentyzmu. “Powrót” to wspaniałe opowiadanie Stanisława Przybyszewskiego. Obok samej twórczości rozgłos Przybyszewskiemu przynosiła także atmosfera, jaką wokół siebie wytwarzał. Był uważany za legendarną postać europejskiej bohemy, przez Strindberga nazywany był „genialnym Polakiem”. Przybyszewskiego uważa się za prekursora współczesnego satanizmu intelektualnego.
Leo Lipski
Leo Lipski Powrót ISBN 978-83-288-5622-6 Więzienie było przed wojną klasztorem. W podłodze była dziura i do niej należało się załatwiać. Z dziury wyłaziły szczury i łaziły po mnie, gdy spałem. Dostojne i lśniące. Na ścianie napisy wyżłobione przez różnych ludzi: Moja żona żyje z Tłustym, Bug 6 XII 39, Ja siedziałem tu 7 miesięcy i onanizowałem się 2 razy, Koniec, i inne rzeczy. Poza tym był narysowany zadek i różne części ciała ludzkiego. Wilgoć spływała ze ści... Leo Lipski Ur. 10 lipca 1917 w Zurychu Zm. 7 lipca 1997 w Tel Awiwie Najważniejsze dzieła: Dzień i noc, Piotruś, Niespokojni Polski pisarz emigracyjny. Urodzony w inteligenckiej rodzinie żydowskiej w Szwajcarii jako Leo Lipschütz, dzieciństwo i młodość spędził w Krakowie. Uczył się w Gimnazjum im. Adama Mickiewicza, a następnie w Gimnazjum św. Jacka, studiował na wydziałach filozofii i psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Debiutował w wieku 15 lat na łamach pisma Kuźnia Młodych, ogółem przed wojną opublikował na łamach czasopism dwanaście drobnych utworów prozą. Po wybuchu wojny, we wrześniu 1939, uciekł do Lwowa. W 1940 został aresztowany przez NKWD, więziony krótko na Brygidkach, a następnie zesłany do łagrów w pobliżu Uglicza, gdzie pracował przy robotach leśnych, a potem przy budowie kanału Wołga-Don. W 1941 uwolniony na mocy paktu Sikorski-Majski, wstąpił do Armii Polskiej Andersa, przeszedł zapalenie płuc, po ewakuacji z ZSRR do Persji zapadł na tyfus plamisty. Po rekonwalescencji w Teheranie został zwolniony z wojska, pod koniec 1943 wraz z grupą Żydów wyjechał do Palestyny i dzięki stypendium rządu polskiego w Londynie wznowił przerwane studia na uniwersytecie w Bejrucie. W 1945, mając 27 lat, został porażony prawostronnym paraliżem ciała, który z biegiem czasu postępował, uniemożliwiając mu samodzielne poruszanie się, później także mówienie i pisanie. Na stałe zamieszkał w Tel Awiwie. Dzięki znajomości z Giedroyciem opublikował w Paryżu zbiór opowiadań Dzień i noc (1957, wyróżnienie nagrodą "Kultury") oraz mikropowieść Piotruś (1960). Swoją powieść Niespokojni, zaczętą przed wojną i zrekonstruowaną w 1948, udostępniał do druku tylko we fragmentach, uznając za wymagającą dopracowania. W 1996 został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jerzy Żuławski
Do Krakowa po długiej nieobecności wraca z zagranicy znany biznesmen niegdyś parający się piórem niejaki Roman Turski. Jak nietrudno zgadnąć to drugie zajęcie nie dawało ani przyzwoitych dochodów, ani możliwości wybicia się w wyższych sferach. Do wyjazdu za granicę, gdzie poznał piękną Japonkę, która zakochała się w nim, zmusił go nieudany romans z księżną Hazarapelianową, znaną z licznych podbojów miłosnych, wciąż otoczoną gromadą adoratorów i szczęśliwą (albo i niezbyt szczęśliwą) posiadaczka sfory kochanków. Turski po powrocie do kraju uważał, że jest już zaimpregnowany na jej sztuczki i wdzięki i nie zawracając sobie głowy księżną, miał zamiar zająć się wyłącznie prowadzeniem interesów. Czy mu się to udało dowie się czytelnik po przeczytaniu książki. Zachęcamy!
Jerzy Żuławski
Do Krakowa po długiej nieobecności wraca z zagranicy znany biznesmen niegdyś parający się piórem niejaki Roman Turski. Jak nietrudno zgadnąć to drugie zajęcie nie dawało ani przyzwoitych dochodów, ani możliwości wybicia się w wyższych sferach. Do wyjazdu za granicę, gdzie poznał piękną Japonkę, która zakochała się w nim, zmusił go nieudany romans z księżną Hazarapelianową, znaną z licznych podbojów miłosnych, wciąż otoczoną gromadą adoratorów i szczęśliwą (albo i niezbyt szczęśliwą) posiadaczka sfory kochanków. Turski po powrocie do kraju uważał, że jest już zaimpregnowany na jej sztuczki i wdzięki i nie zawracając sobie głowy księżną, miał zamiar zająć się wyłącznie prowadzeniem interesów. Czy mu się to udało dowie się czytelnik po przeczytaniu książki. Zachęcamy!
Rabindranath Tagore
Rabindranath Tagore Głodne kamienie Powrót tłum. Franciszek Mirandola Fatik Czakrawarti był hersztem szajki wiejskich bandytów. Nowe szelmostwo wpadło mu do głowy. W nadrzecznym mule leżał gruby, ciężki pień drzewa, czekając, aż go cieśle przemienią w maszt okrętowy. Fatik rozkazał swym oberwańcom wytężyć wszystkie siły, by pień ruszyć z miejsca i przetoczyć go gdzie indziej. Zamierzał w ten sposób zdziwić i doprowadzić do pasji właściciela pnia, a potem śmiać się z ... Rabindranath Tagore Ur. 7 maja 1861 w Kalkucie Zm. 7 sierpnia 1941 w Kalkucie Najważniejsze dzieła: Dom i świat, Wspomnienia. Błyski Bengalu, Głodne kamienie, Poczta, Gitanjali (Pieśni ofiarne) Poeta, pisarz, muzyk i malarz, działacz społeczny, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1913). Pochodził z zamożnej i światłej rodziny, która wydała wielu artystów, mecenasów, myślicieli i działaczy społecznych. Najmłodszy z kilkanaściorga rodzeństwa, wcześnie stracił matkę. Nie lubił i unikał szkoły, a wszechstronną edukację zawdzięczał głównie domowi rodzinnemu. Zgodnie z wolą ojca próbował swoich sił na studiach prawniczych w Brighton w Anglii, ale prędko zrezygnował i wrócił do Indii. W 1883 r. ożenił się, z czasem na świat przyszło pięcioro dzieci, z których dwoje zmarło w dzieciństwie. Pisał w bengali i po angielsku. W swoich utworach poruszał tematy społeczne: kwestię niesprawiedliwości systemu kastowego, praw kobiet i dzieci, wagi wychowania i edukacji, a także sprawę niepodległości Indii. Wyznawał poglądy pacyfistyczne. Wiele podróżował i utrzymywał kontakty z wieloma artystami, działaczami i politykami. W 1913 jako pierwszy mieszkaniec Azji został laureatem Nagrody Nobla. W 1950 r. pieśń Rabindranatha Tagore została ogłoszona hymnem państwowym niepodległych Indii. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.