Literatura
Eliza Orzeszkowa
Eliza Orzeszkowa Z myśli wieczornych Że raz jeszcze Że przed nadejściem nocy raz jeszcze ujrzałem lazury niebios wolnych, przestworza pól szerokich, płynne kryształy wodne, chyże loty jaskółcze, słoneczny glob promienisty, który spływał za obrzeżynę ziemi, gdy po niebie orszakiem królewskim żeglowały świecące klejnoty obłoki i że słyszałem skrzydła wichrów szumne, skowrończe śpiewy lotne, szeptania liści o tajemnicach zapadającego zmroku, głębokie cisze, których ko... Eliza Orzeszkowa Ur. 6 czerwca 1841 r. w Miłkowszczyźnie Zm. 18 maja 1910 r. w Grodnie Najważniejsze dzieła: Nad Niemnem (1888), Cham (1888), Meir Ezofowicz (1878), Gloria victis (1910), Dobra pani (1873), A...B...C... (1873), Niziny (1885), Dziurdziowie (1885) Polska pisarka nurtu pozytywizmu znana pod nazwiskiem męża, Piotra Orzeszko, nazwisko rodowe: Korwin-Pawłowska. Publikowała pod pseudonimami: E.O., Bąk, Wa-Lit-No, Li...ka, Gabriela, Litwinka. Pierwszymi jej tekstami były powieści tendencyjne (Marta 1873); cele swojej wczesnej twórczości przedstawiła w rozprawach: Kilka uwag nad powieścią (1866) i Listy o literaturze (1873). Drugim etapem pisarskim Orzeszkowej był realizm (Nad Niemnem), oscylujący niekiedy w kierunku naturalizmu (Dziurdziowie). Teoretycznoliterackie opracowanie założeń powieści realistycznej znalazło się w rozprawie O powieściach T.T. Jeża z rzutem oka na powieść w ogóle (1879). Późne utwory noszą cechy prozy modernistycznej (tom Gloria victis). Najsłynniejsza powieść Orzeszkowej, Nad Niemnem, dotyczy tematu tożsamości narodowej, będąc jednocześnie uczczeniem powstania styczniowego, w którym autorka czynnie brała udział. Samo powstanie było bardzo ważną częścią jej życia - w swoim domu ukrywała ostatniego dyktatora tego zrywu narodowego, Romualda Traugutta, osobiście też organizowała zaopatrzenie i pomoc lekarską dla powstańców. Pisarka utrzymywała ścisłe kontakty ze środowiskiem literackim: M. Konopnicka była jej bliską przyjaciółką jeszcze z pensji; ożywiona korespondencja łączyła Orzeszkową z L. Méyetem i Z. Miłkowskim; była związana z tygodnikiem Bluszcz. Nominowana do Nagrody Nobla w 1905 r., przegrała jednak z H. Sienkiewiczem. Twierdziła, że literatura powinna odpowiadać za los społeczeństwa. autor: Bartłomiej Sandomierski Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Żebraczka spod kościoła Świętego Sulpicjusza
Ksawery de Montépin
Hrabia Emmanuel d’Areynes, stojąc u progu śmierci po ataku apopleksji, myśli już tylko o rozporządzeniu swoim majątkiem tak, by nie dostał się on w niepowołane ręce: pruskiego najeźdźcy lub męża bratanicy – cynicznego rozpustnika i hulaki, Gilberta Rollina. Bratanek hrabiego, młody i nieskazitelny ksiądz Raul, przychodzi z pomocą w sporządzeniu testamentu w taki sposób, aby kapitał został zabezpieczony dla mającego się narodzić dziecka Gilberta i Marii Henryki. Joanna Rivat niedawno wyszła za mąż. Teraz wiedzie ubogie, lecz szczęśliwe życie u boku kochającego męża, Pawła, z którym spodziewa się dziecka. Gdy wojska pruskie podchodzą pod Paryż i zwykli obywatele muszą stanąć do walki, a ludzka podłość upomina się coraz bardziej o zabezpieczenie własnych interesów, losy mieszkańców zaczynają się krzyżować w zdumiewający sposób, który zapoczątkuje ciąg niebezpiecznych intryg. Żebraczka spod kościoła Świętego Sulpicjusza to oryginalna bogato ilustrowana powieść francuska z XIX wieku, której akcja rozgrywa się częściowo w realiach wojny francusko-pruskiej oraz rządów Komuny Paryskiej i wersalczyków. Przedstawia niezwykłą wielowątkową historię przesiąkniętą wiarą w to, że nawet największy triumf zła nie jest triumfem ostatecznym.
Jarosław Mikołajewski
Przejmujący, sugestywny tom, w którym obserwujemy przechodzenie pomiędzy osobistym doświadczeniem zawieszenia, daremności, przemijania a doświadczaniem metafizycznym: szukaniem sensu, Boga, swojego miejsca w świecie. Sny, które przywołują obrazy apokaliptyczne i złowieszcze poczucie nieuchronnego kresu, odpowiedzialności za świat, które biją z tego tomu, układają się w przewrotny lament nad sobą i światem. W tym hiperbolicznym świecie jest też trochę miejsca na inne charakterystyczne dla Mikołajewskiego motywy: rodzinę, wyraziste komentarze, przekorne pytania, pokazywanie chropowatej rzeczywistości przez epizod, detal.
Paul Féval
Znakomita powieść prawie zapomnianego dziś mistrza gatunku płaszcza i szpady, ale też i mistrza powieści przygodowej z wątkami kryminalnymi. Żebrak Murzyn to książka, której akcja intryguje i wciąga. Féval opisuje zarówno ludzi z wyższych sfer, jak i niziny społeczne nader wyraziście i prezentuje nam całą galerię postaci drugorzędnych, gangsterów, żebraków, dziewcząt złego życia, ale także drobnomieszczaństwa, pracowników, literatów Niniejsza powieść zaczyna się niby zwyczajnie, ale jednak również dość tajemniczo: W roku 1816, w połowie jesieni, dwóch młodych ludzi, paląc fajki, rozmawiało na balkonie domu, przytykającego do kościoła i położonego na placu Saint Germain de Prés. Było to w niedzielę, czwarta godzina wybiła na zegarze wieżowym. Dwaj nasi młodzieńcy oczekiwali zapewne końca nieszporów, aby przyjrzeć się damom wychodzącym z kościoła. Obydwaj byli piękni i wysokiego wzrostu Plac, na który spoglądali, był jeszcze zupełnie pusty, a na schodach do kościoła prowadzących stał o kij oparty żebrak, oczekując także na koniec nieszporów. Tym żebrakiem był Murzyn, piękny wprawdzie, i który przed 20 laty byłby doskonale wyobrażał Otella Shakspeara. Twarz, jego czarna jak heban, bardziej jeszcze odznaczającą była przy brodzie i białych jak śnieg włosach. Postawa nie ugięła się pod lat ciężarem, trzymał się prosto, z niejaką spoglądając dumą na okrywające go łachmany. W roku 1815 nie bylibyśmy wam potrzebowali opisywać go, gdyż tak jak wszyscy inni, bylibyście znali Żebraka Murzyna, proszącego o jałmużnę przy drzwiach Saint Germain des Prs...
Paul Féval
Znakomita powieść prawie zapomnianego dziś mistrza gatunku płaszcza i szpady, ale też i mistrza powieści przygodowej z wątkami kryminalnymi. Żebrak Murzyn to książka, której akcja intryguje i wciąga. Féval opisuje zarówno ludzi z wyższych sfer, jak i niziny społeczne nader wyraziście i prezentuje nam całą galerię postaci drugorzędnych, gangsterów, żebraków, dziewcząt złego życia, ale także drobnomieszczaństwa, pracowników, literatów Niniejsza powieść zaczyna się niby zwyczajnie, ale jednak również dość tajemniczo: W roku 1816, w połowie jesieni, dwóch młodych ludzi, paląc fajki, rozmawiało na balkonie domu, przytykającego do kościoła i położonego na placu Saint Germain de Prés. Było to w niedzielę, czwarta godzina wybiła na zegarze wieżowym. Dwaj nasi młodzieńcy oczekiwali zapewne końca nieszporów, aby przyjrzeć się damom wychodzącym z kościoła. Obydwaj byli piękni i wysokiego wzrostu Plac, na który spoglądali, był jeszcze zupełnie pusty, a na schodach do kościoła prowadzących stał o kij oparty żebrak, oczekując także na koniec nieszporów. Tym żebrakiem był Murzyn, piękny wprawdzie, i który przed 20 laty byłby doskonale wyobrażał Otella Shakspeara. Twarz, jego czarna jak heban, bardziej jeszcze odznaczającą była przy brodzie i białych jak śnieg włosach. Postawa nie ugięła się pod lat ciężarem, trzymał się prosto, z niejaką spoglądając dumą na okrywające go łachmany. W roku 1815 nie bylibyśmy wam potrzebowali opisywać go, gdyż tak jak wszyscy inni, bylibyście znali Żebraka Murzyna, proszącego o jałmużnę przy drzwiach Saint Germain des Prs...
Paul Féval
Znakomita powieść prawie zapomnianego dziś mistrza gatunku płaszcza i szpady, ale też i mistrza powieści przygodowej z wątkami kryminalnymi. Żebrak Murzyn to książka, której akcja intryguje i wciąga. Féval opisuje zarówno ludzi z wyższych sfer, jak i niziny społeczne nader wyraziście i prezentuje nam całą galerię postaci drugorzędnych, gangsterów, żebraków, dziewcząt złego życia, ale także drobnomieszczaństwa, pracowników, literatów Niniejsza powieść zaczyna się niby zwyczajnie, ale jednak również dość tajemniczo: W roku 1816, w połowie jesieni, dwóch młodych ludzi, paląc fajki, rozmawiało na balkonie domu, przytykającego do kościoła i położonego na placu Saint Germain de Prés. Było to w niedzielę, czwarta godzina wybiła na zegarze wieżowym. Dwaj nasi młodzieńcy oczekiwali zapewne końca nieszporów, aby przyjrzeć się damom wychodzącym z kościoła. Obydwaj byli piękni i wysokiego wzrostu Plac, na który spoglądali, był jeszcze zupełnie pusty, a na schodach do kościoła prowadzących stał o kij oparty żebrak, oczekując także na koniec nieszporów. Tym żebrakiem był Murzyn, piękny wprawdzie, i który przed 20 laty byłby doskonale wyobrażał Otella Shakspeara. Twarz, jego czarna jak heban, bardziej jeszcze odznaczającą była przy brodzie i białych jak śnieg włosach. Postawa nie ugięła się pod lat ciężarem, trzymał się prosto, z niejaką spoglądając dumą na okrywające go łachmany. W roku 1815 nie bylibyśmy wam potrzebowali opisywać go, gdyż tak jak wszyscy inni, bylibyście znali Żebraka Murzyna, proszącego o jałmużnę przy drzwiach Saint Germain des Prs...
Władysław Syrokomla
Władysław Syrokomla Gawędy Żebrak-fundator Gawęda klasztorna I Z torbą na plecach, w wypłowiałéj kurcie, Dziad siwobrody, schylony przez lata, Stanął pokornie przy klasztornej furcie, I drżącą ręką we dzwonek kołata. Stary kapelusz cienił starą głowę, Na czarnym sznurku, wisiały u szyi Krzyż Chrystusowy i medal Maryi, A u popręgi paciorki bukowe. Żebrak, czy pielgrzym? a któż jego zbada? I kto by zresztą troszczył się o dziada. Starzec we dzwonek furciany kołata... Władysław Syrokomla Ur. 29 września 1823 w Smolhowie na Białorusi Zm. 15 września 1862 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Margier, Urodzony Jan Dęboróg, Kasper Kaliński (Obrona Olsztyna), Janko Cmentarnik, Wielki Czwartek, Żywot poczciwego człowieka, Nagrobek obywatelowi; Chatka w lesie; Melodie z domu obłąkanych (zbiór poezji); Wycieczki po Litwie w promieniach od Wilna; Podróż swojaka po swojszczyźnie. Właśc. Ludwik Władysław Kondratowicz, pseudonim artystyczny utworzył z drugiego imienia i nazwy herbu rodzinnego. Poeta, pisarz i tłumacz doby romantyzmu. Był piewcą swojskości (przeciwny emigracji), idei demokratycznych (lecz nie rewolucyjnych), ludowości i rdzennej kultury litewskiej. Nazywał siebie ,,lirnikiem wioskowym" (tytuł jednego z wierszy), piszącym dla ,,braci w siermiędze i braci w kapocie". Jego styl cechuje programowa prostota języka, humor, niekiedy ironia (np. w nawiązaniach do sielankowych opisów życia na wsi). Solidaryzował się z egzystencją chłopów i drobnej szlachty, krytykował egoizm ziemiaństwa. Jego poglądy na współczesne mu tematy społeczne wyrażają m.in. wiersze Hulaj dusza! i Wyzwolenie włościan. Ważnym dokonaniem Syrokomli są przekłady łacińskojęzycznej literatury staropolskiej, m.in. Jana Kochanowskiego, Klemensa Janickiego, Sebastiana Klonowicza czy Macieja Kazimierza Sarbiewskiego - w pracy tej celem było przybliżenie rodakom spuścizny kultury polskiej. Ponadto tłumaczył również współczesną poezję rosyjską i ukraińską (Rylejewa, Lermontowa, Niekrasowa, Szewczenki), a nawet wielkich romantyków niemieckich (Króla Olch Goethego, liryki Heinego), te jednak przekłady nie są wierne i służyły raczej Syrokomli dla wyrażenia cudzym słowem tego, czego sam, w warunkach rosyjskiej cenzury, nie mógł pisać. Cieszył się popularnością w całym kraju, nie tylko na rodzinnej Litwie i Białorusi, ale również w Warszawie, Krakowie i w Wielkopolsce, gdzie w latach 50. przyjmowano go bardzo uroczyście. Ostatnie lata niedługiego życia Syrokomli naznaczył cień zbliżającego się powstania styczniowego. W 1861 r. wracając do Wilna z Warszawy, gdzie brał udział w manifestacjach patriotycznych (po części jako współpracownik ,,Kuriera Wileńskiego"), został aresztowany i uwięziony, a następnie osadzony przymusowo w Borejkowszczyźnie. Tam stworzył niezwykle dojrzałe liryki zebrane później w zbiorze Poezja ostatniej godziny (wyd. 1862, obejmują m.in. Melodie z domu obłąkanych). Dzięki usilnym staraniom przyjaciół zezwolono na jego powrót do Wilna na kilka miesięcy przed śmiercią. Został tam pochowany na cmentarzu na Rossie, a jego pogrzeb zgromadził tłumy i sam stał się demonstracją patriotyczną doby przedpowstaniowej. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Żeby umarło przede mną. Opowieści matek niepełnosprawnych dzieci
Jacek Hołub
W latach 20082017 za niepełnosprawne uznano 218 tysięcy dzieci. Część z nich, tych najciężej chorych i głęboko niepełnosprawnych intelektualnie, pozostanie dziećmi do końca życia. Aż do śmierci będą potrzebowały pomocy przy wykonywaniu najprostszych czynności: myciu, jedzeniu, załatwianiu potrzeb fizjologicznych. Napisałem tę książkę, by pokazać, co ich matki przeżywają na co dzień. Bardzo rzadko słyszymy ich głos. Nikt nie jest w stanie opowiedzieć, co czuje żona porzucona przez męża z powodu wady genetycznej ich córki. Matka próbująca opanować atak szału niepełnosprawnego intelektualnie dwudziestopięciolatka. Kobieta patrząca na wijące się z bólu kilkumiesięczne niemowlę. Żegnająca dziecko w szpitalnej kostnicy. Nikt oprócz nich samych. Ta książka to opowieści pięciu kobiet. Spisywałem je przez rok. Z pewnością by nie powstała, gdyby nie moje osobiste doświadczenie. Jacek Hołub Pięć matek. Pięć przejmujących opowieści. O tym, że ojciec może, a matka musi. Że można być skazaną na dożywocie, choć nie udowodniono winy. O tym, że czasem trzeba żyć tak, jakby na nas usiadł niedźwiedź, jakby nad każdym dniem wisiał cień, jakby się chodziło po zaminowanej ziemi. O pogoni za pieniędzmi. O zależności, bezsilności, samotności. O okrucieństwie lekarzy, którzy nie potrafią rozmawiać. O heroicznej miłości i bezwarunkowym oddaniu. Co możemy zrobić dla matki, która pragnie, by jej dziecko umarło przed nią? Nie odwracać wzroku. Przynamniej tyle. Justyna Dąbrowska
Żeglarze nocy i inne opowiadania
George R.R. Martin
Budząca grozę epicka opowieść o eksploracji kosmosu W głębinach kosmosu ekspedycja złożona z ośmiu nieprzystosowanych naukowców i telepaty zajmuje się badaniami nad volcrynami, tajemniczą rasą obcych. Wygląda jednak na to, że na ich statku kryją się jeszcze większe tajemnice. Żeglarz nocy, jedyny statek, jaki udało im się znaleźć, jest prawdziwym cudem techniki. Jest w pełni autonomiczny i jego załoga składa się z tylko jednej osoby. Jednakże kapitan Royd Eris unika kontaktu z uczonymi, rozmawiając z nimi tylko za pośrednictwem hologramów i głosu. Przypomina raczej ducha niż żywą osobę. Niewykluczone też, że nie jest on jedyną istotą ukrywającą się na pokładzie. Telepata Thale Lasamer wyczuwa obecność jakiejś złowrogiej siły SERIAL NA PODSTAWIE KSIĄŻKI NIEBAWEM DOSTĘPNY W SERWISIE NETFLIX!
Zofia Mossakowska
Daleki Wschód - ze swoją barwną kulturą i kojącą filozofią życia - od dziesiątków lat stanowi cel wypraw poharatanych przez zachodnią cywilizację Europejczyków. Matylda dostaje wyjątkową okazję, by wyjechać do Wietnamu. Uzależniona od silnych emocji w związkach dziewczyna postanawia poszukać równowagi wśród urzekających krajobrazów, orientalnego klimatu i tajemniczych bóstw. Na miejscu pozna podobnych do siebie uciekinierów - ściganą przez media Biankę, przeżywającego samotność Kamila i przyjacielskiego Madeja. Klimat Wietnamu sprzyja ich wewnętrznej odnowie i osiągnięciu harmonii. Ostateczną walkę z własną przeszłością będą jednak musieli stoczyć sami. Kojąca opowieść dla wszystkich, których nieraz nachodzi ochota, by rzucić wszystko i wyjechać w dalekie strony.
Zofia Mossakowska
Daleki Wschód - ze swoją barwną kulturą i kojącą filozofią życia - od dziesiątków lat stanowi cel wypraw poharatanych przez zachodnią cywilizację Europejczyków. Matylda dostaje wyjątkową okazję, by wyjechać do Wietnamu. Uzależniona od silnych emocji w związkach dziewczyna postanawia poszukać równowagi wśród urzekających krajobrazów, orientalnego klimatu i tajemniczych bóstw. Na miejscu pozna podobnych do siebie uciekinierów - ściganą przez media Biankę, przeżywającego samotność Kamila i przyjacielskiego Madeja. Klimat Wietnamu sprzyja ich wewnętrznej odnowie i osiągnięciu harmonii. Ostateczną walkę z własną przeszłością będą jednak musieli stoczyć sami. Kojąca opowieść dla wszystkich, których nieraz nachodzi ochota, by rzucić wszystko i wyjechać w dalekie strony.
Zofia Mossakowska
Daleki Wschód - ze swoją barwną kulturą i kojącą filozofią życia - od dziesiątków lat stanowi cel wypraw poharatanych przez zachodnią cywilizację Europejczyków. Matylda dostaje wyjątkową okazję, by wyjechać do Wietnamu. Uzależniona od silnych emocji w związkach dziewczyna postanawia poszukać równowagi wśród urzekających krajobrazów, orientalnego klimatu i tajemniczych bóstw. Na miejscu pozna podobnych do siebie uciekinierów - ściganą przez media Biankę, przeżywającego samotność Kamila i przyjacielskiego Madeja. Klimat Wietnamu sprzyja ich wewnętrznej odnowie i osiągnięciu harmonii. Ostateczną walkę z własną przeszłością będą jednak musieli stoczyć sami. Kojąca opowieść dla wszystkich, których nieraz nachodzi ochota, by rzucić wszystko i wyjechać w dalekie strony.
Raymond Chandler
Nowe tłumaczenie Bartosza Czartoryskiego! Ponadczasowy klasyk kryminał, Powieść, która znajduje się w każdej dziesiątce najlepszych powieści kryminalnych wszechczasów. Czas płynie powoli, a wiosnę na ulicach Los Angeles przesyca melancholią. Proste zlecenie, którego podejmuje się Philip Marlowe, przybiera nieoczekiwany obrót, gdy jego pracodawca zostaje zamordowany. Wbrew skorumpowanym policjantom, szarlatanom sprzedającym narkotyki gwiazdom Hollywood, bossom podziemia, Marlowe szuka zaginionej piosenkarki. I nikt mu za to nawet nie płaci. "Galahad z wyprzedaży": Philip Marlowe nie do końca przypomina rycerzy Okrągłego Stołu. Dostaje po łbie, popełnia błędy, walczy ze swoim strachem i zmęczeniem, ale nie ustępuje. A Chandler, jak nikt inny, potrafi z kryminału stworzyć opowieść o świecie dookoła nas.
Lars Kjdegaard
Deszczowa Kopenhaga i morderstwo bogatej sześćdziesięciolatki. Skandynawskie noir fiction w najlepszym wydaniu! III część serii o komisarz Agnes Hillstrm. Sześćdziesięciodwuletnia Marianne Holmegaard zostaje znaleziona martwa w swoim kopenhaskim mieszkaniu. Agnes Hillstrm i jej asystent Otto Vang przesłuchują sąsiadów, ale nie przynosi to żadnych rezultatów. Pod łóżkiem denatki znajdują skrzynkę z olbrzymią sumą pieniędzy nieznanego pochodzenia. Badając przeszłość zamordowanej, która była rówieśniczką Agnes, policjantka zaczyna się z nią solidaryzować. Śledztwo prowadzi ją do środowiska byłych hippisów, obecnie szanowanych, ustatkowanych obywateli. Idealna propozycja dla miłośników kryminałów skandynawskich, którzy cenią sobie twórczość Jo Nesb czy Stiega Larssona!
Żelazne damy Trzeciego Świata. Pokojowa Nagroda Nobla 2011
Izabella Penier
Prezentowane w niniejszej publikacji teksty dotyczą trzech niezwykłych kobiet, które Komitet Noblowski uhonorował w roku 2011 za wyjątkowe osiągnięcia na rzecz walki o pokój. Pierwsza z nich – Ellen Johnson-Sirleaf, prezydent Liberii, zapisała się w historii Czarnego Kontynentu jako jedyna kobieta, której udało się wygrać wybory prezydenckie. Druga z opisywanych, również Liberyjka, Leymah Roberta Gbowee, to działaczka społeczna, organizatorka kobiecego ruchu chrześcijanek i muzułmanek pod nazwą Masowa Akcja Kobiet na rzecz Pokoju, który położył kres wojnie domowej w Liberii w roku 2003. Trzecia z noblistek – Tawakkul Karman – „Matka jemeńskiej rewolucji” stała się twarzą rewolucji w Jemenie w roku 2011, która była częścią Arabskiej Wiosny Ludów. Określana, podobnie jak Ellen Johnson-Sirleaf i Leymah Gbowee, takimi przydomkami, jak „Żelazna dama”, Tawakkul Karman stała się pierwszą arabską kobietą – laureatką Nagrody Nobla i drugą muzułmanką, która otrzymała to
Rafał Dębski
Jedna z największych tajemnic II wojny światowej czeka na rozwiązanie 2 część Cyklu o Komisarzu Wrońskim. Odkryj mroczne zakamarki II wojny światowej z komisarzem Michałem Wrońskim, przeniesionym na Dolny Śląsk w poszukiwaniu legendarnego skarbu - Bursztynowej Komnaty. Wśród politycznych intryg, bandytów i bezwzględnych szpiegów, stawka jest wyższa niż kiedykolwiek. Wroński musi wyprzedzić czas, nim liczba ofiar wzrośnie. Ta mroczna opowieść to fascynująca podróż w głąb historii, ludzkiej chciwości i odwagi. Idealna dla miłośników zaskakującej intrygi, wyrazistych postaci i mrocznej atmosfery, jak u Marka Krajewskiego. Cykl o Komisarzu Wrońskim Cykl o Komisarzu Wrońskim - od tajemniczych dokumentów SS, poprzez serię dziwnych zgonów, do podejrzeń o zdradę i zbrodni z teraźniejszości - cykl zanurzy Cię w świat pełen intryg, niepokoju i tajemniczej grozy. Czy odważysz się towarzyszyć Wrońskiemu w jego poszukiwaniach prawdy? Rafał Dębski - uznany polski autor fantasy i crime, debiutujący w 1998 roku, nagrodzony Nautilusem za "Łzy Nemezis" oraz twórca popularnych cykli, . "Wilkołacy" i "Rubieże Imperium".
Żelazny krzyż z gdańskiego herbu
Bogdan Borys Przylipiak
Marzec 1945. Dogasają walki o wyzwolenie Gdańska, hauptman Wolf wraca do domu rodzinnego w Danzigu. 1956. Dorotka, Bruno, Danek i Wołodia jeszcze nie wiedzą, że za kilka lat pewne zdarzenia splotą się w całość i zmienią życie każdego z nich. 1968. Milicja i SB mają pełne ręce roboty: rozruchy studenckie, antysemicka nagonka i do tego jeszcze tajemnicze morderstwa gdańskich prostytutek. Jaką rolę w tym wszystkim pełni żelazny krzyżyk z herbu Gdańska odłamany z wisiorka? Mroczna powieść kryminalna, gdzie akcję dodatkowo zagęszcza polityczno-społeczny kontekst.
Norman Spinrad
Książka zdobyła Prix Tour-Apollo dla najlepszej fantastycznej powieści roku 1974. Czy Adolf Hitler mógłby zdobyć Nagrodę Hugo? Prowokująca i bezkompromisowa powieść autora, który według Asimova przejawiał nieustanną odwagę bycia odmiennym. Wielką Republikę Heldonu otacza zewsząd morze zepsucia. Feric Jaggar, młody patriota owładnięty obsesją czystości rasy, wraca z sąsiedniego kraju do ojczyzny. Podporządkowuje sobie lokalną partię na południu, otacza się oddziałami osiłków i bezwzględnie sięga stopniowo po władzę w kraju wszystko po to, aby pokonawszy najbliższych sąsiadów, ocalić go przed majaczącym na wschodzie złowieszczym imperium Zindu i rządzącymi nim Dominatorami. Brzmi to znajomo? Przypomina historię jednego z europejskich państw i jego przywódcy? Jeśli tak, to słusznie, bo i autor zawartej tu historii jest znajomy, choć jego losy potoczyły się inaczej niż w rzeczywistości...
Norman Spinrad
Książka zdobyła Prix Tour-Apollo dla najlepszej fantastycznej powieści roku 1974. Czy Adolf Hitler mógłby zdobyć Nagrodę Hugo? Prowokująca i bezkompromisowa powieść autora, który według Asimova przejawiał nieustanną odwagę bycia odmiennym. Wielką Republikę Heldonu otacza zewsząd morze zepsucia. Feric Jaggar, młody patriota owładnięty obsesją czystości rasy, wraca z sąsiedniego kraju do ojczyzny. Podporządkowuje sobie lokalną partię na południu, otacza się oddziałami osiłków i bezwzględnie sięga stopniowo po władzę w kraju wszystko po to, aby pokonawszy najbliższych sąsiadów, ocalić go przed majaczącym na wschodzie złowieszczym imperium Zindu i rządzącymi nim Dominatorami. Brzmi to znajomo? Przypomina historię jednego z europejskich państw i jego przywódcy? Jeśli tak, to słusznie, bo i autor zawartej tu historii jest znajomy, choć jego losy potoczyły się inaczej niż w rzeczywistości...
Katarzyna Berenika Miszczuk
Trzeci tom bestsellerowego cyklu Kwiat paproci Gosia ma wrażenie (całkiem słuszne zresztą), że po Nocy Kupały całe jej życie wywraca się do góry nogami. Mieszko znika w ważnych sprawach i oczywiście nie ma ochoty do niej dzwonić. Okoliczne demony są przekonane, że młoda szeptucha ma związek z tajemniczym zniknięciem Radka. Swarożyc coraz bardziej się jej naprasza, w końcu Gosława jest mu winna przysługę. Szeptuchowanie także nie idzie tak, jak powinno. A na dodatek na horyzoncie pojawia się nowy żerca, który obejmuje schedę po Mszczuju. Podczas samodzielnie poprowadzonego wieczoru panieńskiego Gosia nieopatrznie przesadzi z miłosnymi wywarami. Czy będzie to miało duży wpływ na wiele jej przyszłych decyzji? Niespodziewanie szeptuchę odwiedzi też jej mama, a coraz więcej rodzinnych tajemnic zacznie wychodzić z szafy. I pomyśleć, że to miał być taki spokojny staż u wiejskiej szeptuchy!
Igor Adamczyk
Rok 2035. Edward Emler, emerytowany policjant, budzi się po dwunastu latach śpiączki. Gdy okazuje się, że został sam, przeprowadza się do Poronina. Powoli odkrywa, jakie zło czyha w jego pobliżu, i wkracza w nowy, ogarnięty cyfryzacją świat, w którym nie potrafi się odnaleźć. W jego życiu istotną rolę zaczyna odgrywać małe miasteczko, stające się miejscem zamieszkiwanym przez złodziei, narkomanów i morderców... W szczególności tego najbrutalniejszego, polującego na dzieci. Kiedy zabójca znów atakuje, w Edwardzie ożywają stare instynkty. Poczucie obowiązku pcha go do konfrontacji ze złem skrywanym za ludzką twarzą. Czarę goryczy przelewa odkrycie, że śmierć jego żony nie była przypadkowa. Do jakich czynów się posunie, aby poznać prawdę o niej i o tajemniczym zbrodniarzu, walczącym z nowym porządkiem świata?
Juliusz Słowacki
ŻmijaRomans poetyczny z podań ukraińskich w sześciu pieśniach For thee, who thus in too protracted song/ Hast soothed thine idlesse with inglorious lays,/ Soon shall thy voice be lost amid the throng/ Of louder minstrels in thèse later days:/ To such resign the strife for fading bays —/ III may such contest now the spirit move/ Which heeds nor keen reproach nor partial praise;/ Since cold each kinder heart that might approve,/ And none are left to please when none are left to love. Byron (Motto do I tomu Poezyj, Paryż 1832) [...]Juliusz SłowackiUr. 4 września 1809 r. w Krzemieńcu Zm. 3 kwietnia 1849 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: Kordian (1834), Anhelli (1838), Balladyna (1839), Lilla Weneda (1840), Beniowski (1840-46), Sen srebrny Salomei (1844), Król-Duch (1845-49); wiersze: Grób Agamemnona (1839), Hymn o zachodzie słońca (1839), Odpowiedź na ?Psalmy przyszłości? (1848) Polski poeta okresu romantyzmu, epistolograf, dramaturg. W swoich utworach (zgodnie z duchem epoki i ówczesną sytuacją Polaków) podejmował problemy związane z walką narodowowyzwoleńczą, przeszłością narodu i przyczynami niewoli. Jego twórczość cechuje kunsztowność języka poetyckiego. W późniejszym, mistycznym okresie stworzył własną odmianę romant. mesjanizmu i kosmogonii (system genezyjski). Studiował prawo w Wilnie, krótko pracował w Warszawie w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu oraz w Biurze Dyplomatycznym Rządu powstańczego 1831 r. Podróżował po Szwajcarii, Włoszech, Grecji, Egipcie i Palestynie. Osiadł w Paryżu, gdzie zmarł na gruźlicę i został pochowany na cmentarzu Montmartre. W 1927 r. jego prochy złożono w katedrze na Wawelu. autor: Katarzyna Starzycka Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Juliusz Słowacki
Turecki żołnierz w trakcie jednej z wojen przechodzi na stronę kozaków, aby następnie zostać hetmanem na Siczy Zaporoskiej. Kieruje nim żądza zemsty za śmierć ojca i odebranie kochanki. Nie wszystko jednak idzie po jego myśli.
Juliusz Słowacki
„Żmija” to powieść poetycka autorstwa Juliusza Słowackiego, obok Adama Mickiewicza uznawanego powszechnie za największego przedstawiciela polskiego romantyzmu. Tekst powstał w burzliwym okresie życia poety, w roku 1831 roku, pierwsze strofy złożył jeszcze w Warszawie, kolejne podczas podróży po Europie w Dreźnie i Paryżu. Sam Słowacki określał „Żmiję” jako swoje najdoskonalsze dzieło.
Juliusz Słowacki
„Żmija” to powieść poetycka autorstwa Juliusza Słowackiego, obok Adama Mickiewicza uznawanego powszechnie za największego przedstawiciela polskiego romantyzmu. Tekst powstał w burzliwym okresie życia poety, w roku 1831 roku, pierwsze strofy złożył jeszcze w Warszawie, kolejne podczas podróży po Europie w Dreźnie i Paryżu. Sam Słowacki określał „Żmiję” jako swoje najdoskonalsze dzieło.
Juliusz Słowacki
„Żmija” to powieść poetycka autorstwa Juliusza Słowackiego, obok Adama Mickiewicza uznawanego powszechnie za największego przedstawiciela polskiego romantyzmu. Tekst powstał w burzliwym okresie życia poety, w roku 1831 roku, pierwsze strofy złożył jeszcze w Warszawie, kolejne podczas podróży po Europie w Dreźnie i Paryżu. Sam Słowacki określał „Żmiję” jako swoje najdoskonalsze dzieło.
Żmija. Romans poetyczny z podań ukraińskich, w sześciu pieśniach
Juliusz Słowacki
Tekst powstał w burzliwym okresie życia poety, w roku 1831 roku, pierwsze strofy złożył jeszcze w Warszawie, kolejne podczas podróży po Europie w Dreźnie i Paryżu. Utwór opublikowany został w rok później w Paryżu w drugim tomie Poezyj. W listach do matki z tego okresu poeta określał ‘Żmiję’, jako swoje najdoskonalsze dzieło (list z 30 lipca 1832). Juliusz Kleiner stwierdził, że ‘Żmija’ jest wirtuozowskim popisem poety, misterną kompozycją romantycznych motywów, ale brakuje w nim osobistego, emocjonalnego stosunku pisarza do przedstawianych wydarzeń, które ujawnią się dopiero w późniejszych utworach wieszcza. (za Wikipedią).
Żmija. Romans poetyczny z podań ukraińskich, w sześciu pieśniach
Juliusz Słowacki
Tekst powstał w burzliwym okresie życia poety, w roku 1831 roku, pierwsze strofy złożył jeszcze w Warszawie, kolejne podczas podróży po Europie w Dreźnie i Paryżu. Utwór opublikowany został w rok później w Paryżu w drugim tomie Poezyj. W listach do matki z tego okresu poeta określał ‘Żmiję’, jako swoje najdoskonalsze dzieło (list z 30 lipca 1832). Juliusz Kleiner stwierdził, że ‘Żmija’ jest wirtuozowskim popisem poety, misterną kompozycją romantycznych motywów, ale brakuje w nim osobistego, emocjonalnego stosunku pisarza do przedstawianych wydarzeń, które ujawnią się dopiero w późniejszych utworach wieszcza. (za Wikipedią).
Jan Bernard
Narratorem tej brawurowej, pełnej specyficznego humoru powieści kryminalnej jest Janek – prowadzący dość hulaszczy tryb życia, student medycyny – który zostaje wplątany w kryminalną aferę. Chodzi oczywiście o morderstwo, bo czyż istnieje dobry kryminał bez choćby jednego trupa?! Co prawda milicja, w osobie niezmordowanego kapitana Stefana Buli (dla którego jest to ostatnia obecność w literackiej przestrzeni) prowadzi intensywne śledztwo, ale główny bohater, Janek, zmuszony okolicznościami, prowadzi też własne. Nie brak w tej powieści szybkich zwrotów akcji, ostrych dialogów, sugestywnych opisów, obrazowych porównań, odważnych uogólnień oraz – oczywiście – szczypty erotycznego napięcia. Spełniony jest też podstawowy warunek, który powinien spełniać każdy dobry kryminał – czytelnik ma szansę na odgadnięcie „kto zabił?” zanim jeszcze będzie to wyjaśnione na ostatnich stronach powieści przez autora. Może Tobie się to uda? Spróbuj! Rzecz świetnie, pod względem literackim, napisana, co nie powinno dziwić, bowiem Jan Bernard to pseudonim literacki Bohdana Peteckiego – autora kilkunastu kultowych powieści science fiction oraz wielu artykułów prasowych i audycji radiowych. AMUDENA RUTKOWSKA (KlubMOrd.com): - Miejsce akcji: Kraków (co w powieści milicyjnej wyjątkowo rzadkie) oraz szczyt górski niedaleko Krościenka. - Miejsce zbrodni: mieszkanie w secesyjnej kamienicy wyposażone m.in. w fortepian, biurko z kałamarzem i bibliotekę „wyjętą jakby z angielskiego melodramatu”. - Czas akcji: początek lat siedemdziesiątych. - Ofiara: Aniela Wójcikowa, leciwa wdowa po cukierniku, zamożna, choć nie gardząca dodatkowym zarobkiem przy wynajmie stancji studentom, namiętnie kolekcjonująca złotą biżuterię, prowadząca bujne życie erotyczne. - Prowadzący śledztwo (oficjalnie): legendarny (podobno) kapitan Buła. - Prowadzący śledztwo (na boku i wbrew milicji): zamieszany w sprawę student medycyny (Janek), narrator opowieści, który mimo, że ostatni łobuz, cham, łamacz serc niewieścich i w ogóle kompletnie nieodpowiedzialny przedstawiciel złotej młodzieży, wzbudza jednak sympatię czytelnika. - Styl: ostry, dowcipny, choć niektórych może odstręczyć zbytnim naturalizmem, zwłaszcza przy opisach sekcji zwłok, ale i zaintrygować, jak choćby mistrzowskim opisem objawów porannego kaca. - Jednozdaniowe podsumowanie: czytajcie Jana Bernarda! – niewiele kryminałów z tamtego okresu można polecić, tak jak „Żmije…” komuś, kto nie jest perwersyjnym koneserem gatunku, a chciałby, najzwyczajniej w świecie, poczytać coś sobie w pociągu… w drodze do Krakowa. WIESŁAW KOT (KlubMOrd.com): Intrygujące. Prosta, klarownie poprowadzona intryga, ale to przecież nie jest aż takie dziwowisko. A jednak rzecz czyta się z zacięciem powyżej przeciętnej. Dlaczego? Bo autor zdradza niepowszednią inteligencję językową. Nie – sprawność, łatwość, potoczystość. To, co pisze jest powyżej tych przymiotów: on inteligentnie widzi kolejne sytuacje i daje im wyraz w dowcipnej polszczyźnie. Mówię tu o dowcipie, który daleko wykracza poza średnią milicyjną. To, jak pisze bawi nawet dziś, po czterdziestu latach od premiery. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 22. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.
Mirosława Kostecka
Co roku ponad 200 milionów dziewcząt poddane jest przymusowi FGM, rytualnemu obrzezaniu, czyli bardzo drastycznemu okaleczaniu, przeważnie bez znieczulenia i w niesterylnych warunkach . Paradoksalnie w państwach gdzie wprowadzono zakaz, liczba nielegalnych "zabiegów" wzrosła. Walka z tym procederem jest niezmiernie trudna, bo to niejednokrotnie matki i starsze kobiety, kultywują tę okrutną tradycję. Każda inicjatywa, każdy pomysł by powstrzymać to okrucieństwo jest niezmiernie pożądany, byle był skuteczny. Tylko poświęceniem, przykładem i świadectwem można zdobyć zaufanie i pomału wpływać na mentalność żeńskiej połowy afrykańskich społeczeństw. Ten świat, razem ze swymi zwyczajami już do nas dociera i nie ma znaczenia, czy to są Muzułmanie, czy Chrześcijanie wszelkich odmian. Tylko mozolna praca u podstaw, wykształcenie, upodmiotowienie kobiety, może przynieść poprawę, i zanik tego okrucieństwa. Przymus, to najpodlejszy gwałt na ludzkiej osobie, na dziecku szczególne. Z tym trzeba ze wszystkich sił walczyć, a nasz Katolicki Kościół powinien się w to włączyć.".
Mirosława Kostecka
Co roku ponad 200 milionów dziewcząt poddane jest przymusowi FGM, rytualnemu obrzezaniu, czyli bardzo drastycznemu okaleczaniu, przeważnie bez znieczulenia i w niesterylnych warunkach . Paradoksalnie w państwach gdzie wprowadzono zakaz, liczba nielegalnych "zabiegów" wzrosła. Walka z tym procederem jest niezmiernie trudna, bo to niejednokrotnie matki i starsze kobiety, kultywują tę okrutną tradycję. Każda inicjatywa, każdy pomysł by powstrzymać to okrucieństwo jest niezmiernie pożądany, byle był skuteczny. Tylko poświęceniem, przykładem i świadectwem można zdobyć zaufanie i pomału wpływać na mentalność żeńskiej połowy afrykańskich społeczeństw. Ten świat, razem ze swymi zwyczajami już do nas dociera i nie ma znaczenia, czy to są Muzułmanie, czy Chrześcijanie wszelkich odmian. Tylko mozolna praca u podstaw, wykształcenie, upodmiotowienie kobiety, może przynieść poprawę, i zanik tego okrucieństwa. Przymus, to najpodlejszy gwałt na ludzkiej osobie, na dziecku szczególne. Z tym trzeba ze wszystkich sił walczyć, a nasz Katolicki Kościół powinien się w to włączyć.".
Mirosława Kostecka
Co roku ponad 200 milionów dziewcząt poddane jest przymusowi FGM, rytualnemu obrzezaniu, czyli bardzo drastycznemu okaleczaniu, przeważnie bez znieczulenia i w niesterylnych warunkach . Paradoksalnie w państwach gdzie wprowadzono zakaz, liczba nielegalnych "zabiegów" wzrosła. Walka z tym procederem jest niezmiernie trudna, bo to niejednokrotnie matki i starsze kobiety, kultywują tę okrutną tradycję. Każda inicjatywa, każdy pomysł by powstrzymać to okrucieństwo jest niezmiernie pożądany, byle był skuteczny. Tylko poświęceniem, przykładem i świadectwem można zdobyć zaufanie i pomału wpływać na mentalność żeńskiej połowy afrykańskich społeczeństw. Ten świat, razem ze swymi zwyczajami już do nas dociera i nie ma znaczenia, czy to są Muzułmanie, czy Chrześcijanie wszelkich odmian. Tylko mozolna praca u podstaw, wykształcenie, upodmiotowienie kobiety, może przynieść poprawę, i zanik tego okrucieństwa. Przymus, to najpodlejszy gwałt na ludzkiej osobie, na dziecku szczególne. Z tym trzeba ze wszystkich sił walczyć, a nasz Katolicki Kościół powinien się w to włączyć.".
Plaut
Plaut Żołnierz samochwał tłum. Gustaw Przychocki ISBN 978-83-288-5480-2 Wstęp I. Treść i charakterystyka komedii Żołnierz samochwał, imieniem Pyrgopolinices, wielce nadęty i wielce zarozumiały, zabrał młodzieńcowi ateńskiemu Pleusiklesowi podstępem jego przyjaciółkę, Filokomazjum, w czasie jego chwilowej nieobecności i uwiózł ją do Efezu. Tymczasem niewolnik Pleusiklesa, Palestrio, który po zniknięciu dziewczyny wybrał się z wieścią do swego pana, do Naupaktos, ... Plaut Ur.: ok. 250 p.n.e Sarsina, Umbria (Italia) Zm.: 184 p.n.e. Najważniejsze dzieła: Żołnierz samochwał, Bracia, Kupiec, Amfitrion Plaut (Tytus Makcjusz Plautus) - ceniony komediopisarz rzymski, który wywarł duży wpływ na rozwój komedii europejskiej, jeden z najwcześniejszych autorów rzymskich, których dzieła w całości zachowały się do naszych czasów. Jako młody człowiek po przyjeździe do Rzymu znalazł zajęcie przy wystawianiu widowisk teatralnych, być może jako robotnik lub pomocnik przy zmianach dekoracji, dzięki czemu dobrze zaznajomił się ze sceną i gustami publiczności. Około roku 205 p.n.e. zaczął przerabiać greckie komedie, głównie Menandra, zyskując sobie dużą popularność i renomę. Bardzo chętnie wykorzystywał komedie omyłek oraz komedie intryg, w których główną rolę grał sprytny niewolnik. Greckie pierwowzory, niekiedy wzruszające i pełne poważnych rozważań, ożywiał, dodając im temperamentu przez dodanie jakiejś rozweselającej postaci i dopisanie scen kpin, sprzeczek i bijatyk. Zamiast wziętych z oryginałów długich dialogów wprowadzał partie śpiewane, zarówno solowe, jak i duety, nadając swoim komediom charakter wodewilów. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Żołnierze ludowego Wojska Polskiego. Historie mówione
Kaja Kaźmierska, Jarosław Pałka
To pierwsza publikacja, która łączy spojrzenie socjologa i historyka na indywidualne losy byłych żołnierzy ludowego Wojska Polskiego. Jednocześnie jest zapisem pamięci wspólnoty pokoleniowej. Przedstawia relacje autobiograficzne weteranów spod Lenino, Wału Pomorskiego i Budziszyna, którzy opowiadają m.in. o codziennej służbie w formacji podległej komunistom, o ideologizacji i sowieckich dowódcach, a także o stosunku do niemieckiej ludności cywilnej. Relacje zostały wpisane w szerszy kontekst historyczny, opatrzono je wstępem metodologicznym i merytorycznymi przypisami wyjaśniającymi sens zdarzeń oraz przedstawiającymi ich aktorów. "Jako praca naukowa wnosi istotny wkład w dziedzinę historiografii. Wprowadza do warsztatu historyka dziejów najnowszych - niezwykle udanie, na wysokim naukowym poziomie - wywołane źródła autobiograficzne, od zawsze niemal niedoceniane przez polskich historyków. Z recenzji dr hab. Marty Kurkowskiej-Budzan