Literatura
W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.
George Sand
Dans le roman Horace de George Sand, le personnage principal est confronté de nombreuses épreuves. Malheureusement, il ne tire pas une leçon juste de son expérience. Le protagoniste, passant dune romance douteuse, affichant ses idées avant-gardistes, un simple carriere, qui spécule sur ces idées.
Karol Dickens
“Horacy Sparkins” to opowiadanie Karola Dickensa, angielskiego pisarza uważanego przez wielu za największego pisarza epoki wiktoriańskiej. “— Doprawdy, kochanie, przez cały czas patrzał na Teresę, — rzekła pani Malderton do męża, który, po pracowicie spędzonym dniu siedział przy kominku z jedwabną chustką na głowie, ze szklanką wina w ręku. — Przez cały wieczór. Dlatego, powtarzam, nie należy szczędzić zachęty. Musimy go stanowczo zaprosić na obiad! — Kogo? — zapytał pan Malderton. — Wiesz, o kim mówię, kochanie — ten młody człowiek z czarnemi faworytami, w białej chustce na szyi — dżentlmen, który wczoraj po raz pierwszy zaszczycił nasz asambl swoją obecnością i za jednym zamachem zdobył sobie nieprzeliczone grono wielbicielek. Nazywa się, nazywa się — mój Boże znów zapomniałam! “ Fragment
Karol Dickens
“Horacy Sparkins” to opowiadanie Karola Dickensa, angielskiego pisarza uważanego przez wielu za największego pisarza epoki wiktoriańskiej. “— Doprawdy, kochanie, przez cały czas patrzał na Teresę, — rzekła pani Malderton do męża, który, po pracowicie spędzonym dniu siedział przy kominku z jedwabną chustką na głowie, ze szklanką wina w ręku. — Przez cały wieczór. Dlatego, powtarzam, nie należy szczędzić zachęty. Musimy go stanowczo zaprosić na obiad! — Kogo? — zapytał pan Malderton. — Wiesz, o kim mówię, kochanie — ten młody człowiek z czarnemi faworytami, w białej chustce na szyi — dżentlmen, który wczoraj po raz pierwszy zaszczycił nasz asambl swoją obecnością i za jednym zamachem zdobył sobie nieprzeliczone grono wielbicielek. Nazywa się, nazywa się — mój Boże znów zapomniałam! “ Fragment
Karol Dickens
“Horacy Sparkins” to opowiadanie Karola Dickensa, angielskiego pisarza uważanego przez wielu za największego pisarza epoki wiktoriańskiej. “— Doprawdy, kochanie, przez cały czas patrzał na Teresę, — rzekła pani Malderton do męża, który, po pracowicie spędzonym dniu siedział przy kominku z jedwabną chustką na głowie, ze szklanką wina w ręku. — Przez cały wieczór. Dlatego, powtarzam, nie należy szczędzić zachęty. Musimy go stanowczo zaprosić na obiad! — Kogo? — zapytał pan Malderton. — Wiesz, o kim mówię, kochanie — ten młody człowiek z czarnemi faworytami, w białej chustce na szyi — dżentlmen, który wczoraj po raz pierwszy zaszczycił nasz asambl swoją obecnością i za jednym zamachem zdobył sobie nieprzeliczone grono wielbicielek. Nazywa się, nazywa się — mój Boże znów zapomniałam! “ Fragment
Horatius Flaccus w trudach więzienia moskiewskiego
Sebastian Petrycy z Pilzna
Sebastian Petrycy z Pilzna (ur. 1554, zm. 1626) lekarz, filozof, tłumacz, poeta; mieszczanin; wykładał poetykę, filozofię i medycynę na Akademii Krakowskiej; najwybitniejszy polski arystotelik renesansowy (przekłady Etyki, Ekonomiki, Poetyki i Polityki Artystotelesa opatrzone obszernym komentarzem); autor dzieł z zakresu medycyny; przyboczny lekarz kardynała Bernarda Maciejowskiego i wojewody sandomierskiego Jerzego Mniszka (w 1606 wyjechał wraz z nim do Moskwy na wesele cara). Po upadku Dymitra Samozwańca dostał się do niewoli. W więzieniu skracał sobie czas tłumacząc ody i epody Horacego; zostały one wydane jako Horatius Flaccus w trudach więzienia moskiewskiego w roku 1609. Jest to pierwszy przekład wszystkich ód i epodów Horacego na język polski (autor pomija tylko te przetłumaczone przez Jana Kochanowskiego), cechujący się biegłością wersyfikacyjną i doskonałym stylem. Petrycy jednak nie tłumaczy dosłownie, są to raczej luźne parafrazy, przeróbki i adaptacje, w których autor wygłasza własne poglądy na zgoła współczesne i bliskie mu tematy.
Karel Čapek
Klasyczny tekst w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą!
Guy de Maupassant
Guy de Maupassant Horla tłum. Zygmunt Niedźwiecki ISBN 978-83-288-2479-9 *8 maja* Co za cudowny dzień! Spędziłem całe rano wyciągnięty na trawie, przed domem, pod ogromnym platanem, który go przykrywa i ocienia w całości. Kocham ten kraj i lubię w nim przebywać, ponieważ tu tkwią moje korzenie, te głęboko wpite i delikatne korzonki, co łączą człowieka z ziemią, na której urodzili się i pomarli jego przodkowie, co go wiążą z miejscowym sposobem myślenia, mówienia i o... Guy de Maupassant Ur. 5 sierpnia 1850 w Tourville-sur-Arques Zm. 6 lipca 1893 w Paryżu Najważniejsze dzieła: Historia pewnego życia (1883), Bel-Ami (1885), Horla (1887), Mont-Oriol (1887), Piotr i Jan (1888), Jak śmierć silna (1889), Nasze serce (1890) Francuski powieściopisarz. Pracował jako urzędnik ministerialny. Pod wpływem Flauberta zaczął pisać nowele. Boule de Suif było pierwszy tytułem, którym zwrócił na siebie uwagę. Znajdował się także pod wpływem Zoli. Jego nowele i powieści miały pesymistyczny wydźwięk. Pod koniec życia zmagał się z chorobą psychiczną. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Horn na trawersie. Opowieści nie tylko żeglarskie
Monika Witkowska
Poznali się w górach, w dramatycznych okolicznościach, w efekcie których odmrożony Mario stracił palce i część nosa. Przyjaźń Polki i Rumuna przeniosła się na morze. Na małym, drewnianym jachcie opłynęli razem przylądek Horn, uznawany za żeglarski Everest. Relacją z tego rejsu jest ta książka, chociaż jej treść nie ogranicza się do żeglowania. Ta lektura to także okazja, by się dowiedzieć: Jakie przywileje przysługują żeglarzom, którzy opłynęli najgroźniejszy z przylądków? Dlaczego marynarze tatuowali sobie syreny i kotwice? Kim była kobieta, która jako pierwsza opłynęła świat (w XVII wieku, w przebraniu mężczyzny)? Co niezwykłego było w rejsach Magellana, Drake'a i Shackletona? Czy pingwin może zakochać się w człowieku? Co miał wspólnego Jan Paweł II z wiszącą na włosku wojną chilijsko-argentyńską? Skąd się wzięły nazwy Ziemia Ognista i Patagonia? Co się stało z Indianami, którzy niegdyś zamieszkiwali kraniec Ameryki Południowej? Jak przyrządzać wodorosty wspomagające m.in. potencję seksualną? Jakie mogą być skutki zderzenia z wielorybem? Dlaczego żeglarze darzą szacunkiem albatrosy? Zapraszamy do lektury wszystkich żeglarzy, podróżników i ciekawych świata! Kolejną książkę Moniki czyta się jednym tchem, a pamiętać się ją będzie długo! To lektura obowiązkowa dla każdego, kto marzy o wielkiej przygodzie. Waldemar Heflich, redaktor naczelny magazynu "Żagle" Horn na trawersie to wartościowa pozycja pod wieloma względami: - dla mnie, który tam był, to podróż sentymentalna, - dla tych, którzy się tam wybierają, to doskonały przewodnik, - dla tych, którzy o tym marzą - dowód, że marzenia można spełnić, - a dla pozostałych - bardzo interesująca lektura. Cezary Bartosiewicz, Grotmaszt Bractwa Kaphornowców
Marian Butrym
Dynamiczny, napisany z ironicznym dystansem kryminał milicyjny z kultowej serii „Ewa wzywa 07” wydawnictwa Iskry (rok wyd. 1974, zeszyt nr 63, nakład: 100 tys. + 275 egz.), którego akcja przypada na lata 70. Śledztwo prowadzi kapitan Piotr Morski. MALCOLM (lubimyczytac.pl): Kapitan Morski na tropie międzynarodowej szajki przemytniczej. Kryminał napisany w swobodnym stylu z dawką inteligentnego humoru. Solidna intryga. Dla mnie sama przyjemność czytania. JACEK SZMAŃKOWSKI (KlubMOrd.com): „Horoskop” to bardzo zgrabnie i zabawnie opowiedziana historia o ciekawej fabule. Jej największym atutem jest postać kapitana Morskiego, występującego w roli narratora, milicjanta o specyficznym, sarkastycznym poczuciu humoru w czym przypomina nieco prywatnego detektywa Philipa Marlowe z powieści Raymonda Chandlera. GRZEGORZ CIELECKI (KlubMOrd.com): Marian Butrym, autor „Horoskopu” potrafi zaskoczyć, nie boi się fabularnej ekwilibrystyki i ma rozpoznawalny styl, w którym rządzi niepodzielnie ironia. Nawet jeżeli nie wszystkie frazy obliczone na poklask czytelnika są równie udane, to średnia urobku ze strony budzi entuzjazm. Kapitan Morski otrzymuje informację, że jakaś ekipa polskich sportowców przebywała niedawno w Wiedniu i to sprzęgło się z aktywizacją przemytu – waluty tam – złoto tu. Morski nieco po omacku udaje się do klubu sportowego Rekord. W trakcie, gdy nasi dzielni stróże prawa infiltrują klub Rekord dochodzi do tragedii w jednej z łazienek tejże instytucji. Zostają znalezione zwłoki zawodniczki Barbary Kańskiej. Okazuje się, że zginęła w wyniku porażenia prądem. W torebce Kańskiej śledczy ujawniają tytułowy horoskop, napisany na maszynie. Zwiastował kłopoty w drugiej części tygodnia. Czyżby szantaż? Nieubłagana logika śledztwa nakazuje przesłuchać elektryka Sosnowskiego, do czego jednak nie dochodzi, gdyż ten ginie potrącony przez samochód na Żoliborzu. Śledztwo komplikuje się coraz bardziej, ale wiemy że trop jest właściwy, skoro giną kolejne osoby związane z Rekordem. Morski wie, że tu trzeba drążyć i nie myli się. Widać wyraźnie, że Marian Butrym bawi się gatunkiem i pisanie kolejnych „Ew” (szkoda, że tylko trzech) było dla niego bardziej rozrywką, a nawet rodzajem zgrywy, niż poważnym podejściem do tworzenia kryminału milicyjnego, ale nie widzę w tym nic złego, raczej atut. Kapitan Morski jako oficer zdystansowany do siebie i świata, to nieco taki warszawski Filip Marlowe. A zatem fabuła, mimo że dużo się dzieje, jest mniej ważna, niż bohater jego bieg przez labirynt codzienności, gdzie mamy szanse na rozmaite obserwacje środowiskowe i płynące z nich możliwości bon-motów. Dzięki czemu twórczość Butryma to świetna rozrywka dla wszystkich. Warto wspomnieć, że Marian Butrym był przede wszystkim dziennikarzem muzycznym. Wydał kilka książek na ten temat. Również „Horoskopie” nie zapomniał o popularyzacji jazzu. Wizyta w „Hadesie” daje asumpt do wspomnienia tytułów kilku jazzowych standardów, z „Beer Drinking Woman” na czele. Autor tej książki, Marian Butrym (1942–1988), był znanym dziennikarzem muzycznym piszącym o muzyce jazzowej i rockowej. Nie powinno więc dziwić, że znajdziemy w jego książce liczne odniesienia do tego rodzaju muzyki. Był on też znany z ciętego (i barwnego) pióra, którego niewątpliwie użył przy pisaniu tego kryminału. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 62. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Łukasz Orbitowski
Orbitowski odczarował Kraków z deszczu na Brackiej, złotych nut spadających na Rynek, kawiarenek, słodkiego do obrzydliwości „klimaciku” i wszelkiej cepelii. Rozwalił dekoracje, które przysłaniają rzeczywistość i krępują wyobraźnię. To paradoks, że Krowodrza, Prądnik Biały, legendarna giełda na Balickiej doczekały się najbardziej realistycznego (i w gruncie rzeczy jedynego) portretu w fantastycznym kostiumie. Jan Bińczycki Nie licząc Szczęśliwej ziemi, to była najlepsza rzecz, jaka mi wyszła. Łukasz Orbitowski
Andrzej Juliusz Sarwa
Opowiadanie z czasów sprzed zdobycia Sandomierza w roku 1809 przez wojska Księstwa Warszawskiego, ale nie historyczne lecz z dreszczykiem, budzące dreszcz grozy, którego lepiej nie czytać po zmroku. Najbardziej ujmujący w tym opowiadaniu jest styl pisarski Sarwy. Język autora jest bardzo dojrzały i dopracowany. Nie nadużywa kwiecistych metafor czy patetycznych opisów. Pisze pięknie i przystępnie.
Andrzej Juliusz Sarwa
Opowiadanie z czasów sprzed zdobycia Sandomierza w roku 1809 przez wojska Księstwa Warszawskiego, ale nie historyczne lecz z dreszczykiem, budzące dreszcz grozy, którego lepiej nie czytać po zmroku. Najbardziej ujmujący w tym opowiadaniu jest styl pisarski Sarwy. Język autora jest bardzo dojrzały i dopracowany. Nie nadużywa kwiecistych metafor czy patetycznych opisów. Pisze pięknie i przystępnie.
Juliusz Słowacki
„Horsztyński” to dramat autorstwa Juliusza Słowackiego, obok Adama Mickiewicza uznawanego powszechnie za największego przedstawiciela polskiego romantyzmu. Dramat ten jest nieukończony, składa się z pięciu aktów prozą. Wbrew tytułowi, dramat opowiada o Szczęsnym Kossakowskim, synu zdrajcy hetmana Szymona. Szczęsny jest pogrążony w rozpaczy, nudzie, przekonany o swojej słabości, rozdarty między obowiązkami wobec rodziny, ojczyzny, ukochanej oraz przyjaciela (Horsztyńskiego, byłego konfederaty barskiego, oślepionego przez Rosjan). Szczęsny próbuje uniknąć podejmowania ostatecznych decyzji, jednak zostaje wplątany w dworskie intrygi, jest częścią planów ojca i powstańców kościuszkowskich. W konsekwencji, w ostatniej chwili porzuca armię gotową stłumić powstanie.
Juliusz Słowacki
Dramat opowiada o synu zdrajcy hetmana Szymona, Szczęsnym Kossakowskim, który zostaje wplątany w dworskie intrygi, będące częścią planów ojca i powstańców kościuszkowskich. Klasyka godna polecenia.
Juliusz Słowacki
„Horsztyński” to dramat autorstwa Juliusza Słowackiego, obok Adama Mickiewicza uznawanego powszechnie za największego przedstawiciela polskiego romantyzmu. Dramat ten jest nieukończony, składa się z pięciu aktów prozą. Wbrew tytułowi, dramat opowiada o Szczęsnym Kossakowskim, synu zdrajcy hetmana Szymona. Szczęsny jest pogrążony w rozpaczy, nudzie, przekonany o swojej słabości, rozdarty między obowiązkami wobec rodziny, ojczyzny, ukochanej oraz przyjaciela (Horsztyńskiego, byłego konfederaty barskiego, oślepionego przez Rosjan). Szczęsny próbuje uniknąć podejmowania ostatecznych decyzji, jednak zostaje wplątany w dworskie intrygi, jest częścią planów ojca i powstańców kościuszkowskich. W konsekwencji, w ostatniej chwili porzuca armię gotową stłumić powstanie.
Grzegorz Mucha
Masz nową wiadomość. Tego typu powiadomienia najłatwiej zignorować, szczególnie gdy wyskakują w zakładce przeglądarki. Zapominamy o nich, ślęcząc nad kolejnym korpoprojektem lub w wirze weekendowej dekontaminacji. Z tą nie poszło tak łatwo. Agnieszka znalazła ją na swojej wycieraczce. Staromodna koperta, a w niej liścik sporządzony wedle jeszcze bardziej wiekowej receptury na podryw. „Obserwuję panią – wielbiciel”. A co jeśli obsesyjny podglądacz okaże się fałszywym tropem, a opowiadanie przechwyci nastoletnia złośnica, kierując losy bohaterów tych historii w zupełnie innym kierunku?
Grzegorz Mucha
Masz nową wiadomość. Tego typu powiadomienia najłatwiej zignorować, szczególnie gdy wyskakują w zakładce przeglądarki. Zapominamy o nich, ślęcząc nad kolejnym korpoprojektem lub w wirze weekendowej dekontaminacji. Z tą nie poszło tak łatwo. Agnieszka znalazła ją na swojej wycieraczce. Staromodna koperta, a w niej liścik sporządzony wedle jeszcze bardziej wiekowej receptury na podryw. „Obserwuję panią – wielbiciel”. A co jeśli obsesyjny podglądacz okaże się fałszywym tropem, a opowiadanie przechwyci nastoletnia złośnica, kierując losy bohaterów tych historii w zupełnie innym kierunku?
Grzegorz Mucha
Masz nową wiadomość. Tego typu powiadomienia najłatwiej zignorować, szczególnie gdy wyskakują w zakładce przeglądarki. Zapominamy o nich, ślęcząc nad kolejnym korpoprojektem lub w wirze weekendowej dekontaminacji. Z tą nie poszło tak łatwo. Agnieszka znalazła ją na swojej wycieraczce. Staromodna koperta, a w niej liścik sporządzony wedle jeszcze bardziej wiekowej receptury na podryw. „Obserwuję panią – wielbiciel”. A co jeśli obsesyjny podglądacz okaże się fałszywym tropem, a opowiadanie przechwyci nastoletnia złośnica, kierując losy bohaterów tych historii w zupełnie innym kierunku?
Hot Dagger of the Spanish Temptress
Marcin Brzostowski
Hot Dagger of the Spanish Temptress is a short story whose protagonist, inspector Franco Fog, known from The Vengeance of Women is supposed to solve o riddle of certain building constructor’s death. When he is just about to bring the case to a close, he meets a mysterious Spanish girl, who is skilful at throwing knives as well as practicing magic. How will it end for Franco Fog? Cover designed by Michał Olejarski Translated by Nina Wagner.
Hotel Babylon. Nieznane sekrety branży hotelarskiej
Imogen Edwards-Jones & Autor Anonimowy
Ile jesteś w stanie znieść za dwa funty napiwku? Wydawać by się mogło, że w drogich i luksusowych hotelach przebywają wyłącznie ludzie z klasą. Tymczasem za zamkniętymi drzwiami ekskluzywnych apartamentów dystyngowani goście ujawniają swoją prawdziwą twarz i bez skrępowania korzystają z uroków życia. Mówiąc wprost - puszczają im wszystkie hamulce. Do najbardziej popularnych zabaw należą: urządzanie libacji alkoholowych, zażywanie narkotyków, seks z prostytutką... Imogen Edwards-Jones oraz Autor Anonimowy pod płaszczykiem fikcji opisują prawdziwe historie z branży hotelarskiej. Akcja książki rozgrywa się w ciągu 24 godzin, podczas których pracownicy tytułowego Babylonu muszą spełniać najbardziej ekstrawagancie i nieprzyzwoite zachcianki klientów. Zabawne epizody przeplatają się tu nieustannie z tragicznymi wydarzeniami, a zakulisowe spojrzenie na hotelowe życie bez wątpienia wstrząśnie niejednym czytelnikiem.
Hotel Babylon. Nieznane sekrety branży hotelarskiej
Imogen Edwards-Jones & Autor Anonimowy
Ile jesteś w stanie znieść za dwa funty napiwku? Wydawać by się mogło, że w drogich i luksusowych hotelach przebywają wyłącznie ludzie z klasą. Tymczasem za zamkniętymi drzwiami ekskluzywnych apartamentów dystyngowani goście ujawniają swoją prawdziwą twarz i bez skrępowania korzystają z uroków życia. Mówiąc wprost - puszczają im wszystkie hamulce. Do najbardziej popularnych zabaw należą: urządzanie libacji alkoholowych, zażywanie narkotyków, seks z prostytutką... Imogen Edwards-Jones oraz Autor Anonimowy pod płaszczykiem fikcji opisują prawdziwe historie z branży hotelarskiej. Akcja książki rozgrywa się w ciągu 24 godzin, podczas których pracownicy tytułowego Babylonu muszą spełniać najbardziej ekstrawagancie i nieprzyzwoite zachcianki klientów. Zabawne epizody przeplatają się tu nieustannie z tragicznymi wydarzeniami, a zakulisowe spojrzenie na hotelowe życie bez wątpienia wstrząśnie niejednym czytelnikiem.
Hotel Babylon. Nieznane sekrety branży hotelarskiej
Imogen Edwards-Jones & Autor Anonimowy
Ile jesteś w stanie znieść za dwa funty napiwku? Wydawać by się mogło, że w drogich i luksusowych hotelach przebywają wyłącznie ludzie z klasą. Tymczasem za zamkniętymi drzwiami ekskluzywnych apartamentów dystyngowani goście ujawniają swoją prawdziwą twarz i bez skrępowania korzystają z uroków życia. Mówiąc wprost - puszczają im wszystkie hamulce. Do najbardziej popularnych zabaw należą: urządzanie libacji alkoholowych, zażywanie narkotyków, seks z prostytutką... Imogen Edwards-Jones oraz Autor Anonimowy pod płaszczykiem fikcji opisują prawdziwe historie z branży hotelarskiej. Akcja książki rozgrywa się w ciągu 24 godzin, podczas których pracownicy tytułowego Babylonu muszą spełniać najbardziej ekstrawagancie i nieprzyzwoite zachcianki klientów. Zabawne epizody przeplatają się tu nieustannie z tragicznymi wydarzeniami, a zakulisowe spojrzenie na hotelowe życie bez wątpienia wstrząśnie niejednym czytelnikiem.
Miroslava Kuľková
Siedem opowiadań, siedem różnych historii, każda rozgrywa się w innym bałkańskim kraju. Całość spaja młoda pisarka, która usiłuje przeprowadzić rozmowy z lokalnymi dygnitarzami na temat sądnych lat na Bałkanach. Kiedy polityka schodzi na dalszy plan, na pierwszy wysuwają się żyjący tam ludzie, z całym bagażem doświadczeń, ze swoimi rozterkami i pragnieniami. W zagmatwanej bałkańskiej rzeczywistości szukają własnej drogi - do innych i przede wszystkim do samych siebie. Książka znalazła się w finale najbardziej prestiżowej słowackiej nagrody literackiej Anasoft Litera 2024 wśród 10 najlepszych książek w 2024 roku i ostatecznie zdobyła nagrodę czytelników i czytelniczek. Miroslava Kuľkova urodziła się w 1992 roku w Koszycach. Studiowała stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Karola w Pradze, gdzie uzyskała stopień doktora. Jest laureatką licznych konkursów literackich (m.in Poviedka, Jasikove Kysuce, Literarna Senica), a swoją krótką prozę publikowała w dodatku literackim dziennika SME, magazynach Dotyky, Glosolalia i TYždeň. Przez kilka lat mieszkała w Niemczech, książkę "Hotel Balkan" pisała na Islandii. *** Dzięki talentowi do szczegółów, Miroslava Kuľkova w zwięzłych szkicach plastycznie przybliża kolejne miasta na powojennej mapie Bałkanów. Opowiada przy tym znacznie bardziej uniwersalną historię: o samotności, potrzebie wolności i tłamszących relacjach, z których trudno się wyrwać, szczególnie kobietom. Post-jugosłowiańska rzeczywistość przypomina tu budyń - źle się w nim pływa, a jeszcze gorzej oddycha. Ostatecznie jednak, Bałkany są jak zwykle pojemną metaforą: okazuje się, że wszyscy jesteśmy tym budyniem utytłani. Aleksandra Wojtaszek *** Niektóre opowiadania liczą zaledwie kilka stron, ale Kuľkovej to w zupełności wystarcza. Zmieściła w nich wszystko to, co najważniejsze. Ponadto autorka jest przekonująca, jej styl pisania dojrzały, a cały zbiór po prostu niezwykły". Denisa Ballova, Dennik N *** Siedem krajów bałkańskich, siedem opowiadań. Genialnie napisany debiut, pięknie skomponowane zdania. Na każdej stronie czuć bałkański klimat. Jana Slinksa *** "Hotel Balkan", niewielkich rozmiarów debiut Miroslavy Kuľkovej, to mistrzowski zbiór subtelnych obserwacji, który zabiera czytelników znacznie dalej niż na chorwackie plaże. Dociera do gorącego bałkańskiego serca i ukazuje wszystkie blizny, które się nie zagoiły - i to z tak magiczną wrażliwością, że książki nie odłożycie, dopóki nie doczytacie do końca". Zora Handzova, dziennik "Pravda". [FRAGMENTY] W tym mieście ludzie nie pijają cappuccino - jego kolor przypomina im wodę, w której myli naczynia podczas czteroletniego oblężenia w latach dziewięćdziesiątych. Kawę pija się tu czarną i zagryza kostką cukru. W Sarajewie każdy ma wspomnienia, o których nie mówi. Niektórzy byli wtedy zbyt młodzi. Jedyne, co im zostało, to powracające koszmary, z których budzą się z krzykiem, zlani potem. Niektórzy pamiętają aż nadto. [Często zrywają się, nie tylko ze snu.] "Gdzie jestem?" jest jednym z najtrudniejszych pytań na Bałkanach, dlatego że granice zależą od punktu widzenia. "Kim jestem?" jest równie ciężkim pytaniem. Ja i ty są w Kosowie albo dwoma całkowicie pokrywającymi się zbiorami, albo dwoma pojęciami bez wspólnego mianownika. Nic pomiędzy tym nie istnieje.
Miroslava Kuľková
Siedem opowiadań, siedem różnych historii, każda rozgrywa się w innym bałkańskim kraju. Całość spaja młoda pisarka, która usiłuje przeprowadzić rozmowy z lokalnymi dygnitarzami na temat sądnych lat na Bałkanach. Kiedy polityka schodzi na dalszy plan, na pierwszy wysuwają się żyjący tam ludzie, z całym bagażem doświadczeń, ze swoimi rozterkami i pragnieniami. W zagmatwanej bałkańskiej rzeczywistości szukają własnej drogi - do innych i przede wszystkim do samych siebie. Książka znalazła się w finale najbardziej prestiżowej słowackiej nagrody literackiej Anasoft Litera 2024 wśród 10 najlepszych książek w 2024 roku i ostatecznie zdobyła nagrodę czytelników i czytelniczek. Miroslava Kuľkova urodziła się w 1992 roku w Koszycach. Studiowała stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Karola w Pradze, gdzie uzyskała stopień doktora. Jest laureatką licznych konkursów literackich (m.in Poviedka, Jasikove Kysuce, Literarna Senica), a swoją krótką prozę publikowała w dodatku literackim dziennika SME, magazynach Dotyky, Glosolalia i TYždeň. Przez kilka lat mieszkała w Niemczech, książkę "Hotel Balkan" pisała na Islandii. *** Dzięki talentowi do szczegółów, Miroslava Kuľkova w zwięzłych szkicach plastycznie przybliża kolejne miasta na powojennej mapie Bałkanów. Opowiada przy tym znacznie bardziej uniwersalną historię: o samotności, potrzebie wolności i tłamszących relacjach, z których trudno się wyrwać, szczególnie kobietom. Post-jugosłowiańska rzeczywistość przypomina tu budyń - źle się w nim pływa, a jeszcze gorzej oddycha. Ostatecznie jednak, Bałkany są jak zwykle pojemną metaforą: okazuje się, że wszyscy jesteśmy tym budyniem utytłani. Aleksandra Wojtaszek *** Niektóre opowiadania liczą zaledwie kilka stron, ale Kuľkovej to w zupełności wystarcza. Zmieściła w nich wszystko to, co najważniejsze. Ponadto autorka jest przekonująca, jej styl pisania dojrzały, a cały zbiór po prostu niezwykły". Denisa Ballova, Dennik N *** Siedem krajów bałkańskich, siedem opowiadań. Genialnie napisany debiut, pięknie skomponowane zdania. Na każdej stronie czuć bałkański klimat. Jana Slinksa *** "Hotel Balkan", niewielkich rozmiarów debiut Miroslavy Kuľkovej, to mistrzowski zbiór subtelnych obserwacji, który zabiera czytelników znacznie dalej niż na chorwackie plaże. Dociera do gorącego bałkańskiego serca i ukazuje wszystkie blizny, które się nie zagoiły - i to z tak magiczną wrażliwością, że książki nie odłożycie, dopóki nie doczytacie do końca". Zora Handzova, dziennik "Pravda". [FRAGMENTY] W tym mieście ludzie nie pijają cappuccino - jego kolor przypomina im wodę, w której myli naczynia podczas czteroletniego oblężenia w latach dziewięćdziesiątych. Kawę pija się tu czarną i zagryza kostką cukru. W Sarajewie każdy ma wspomnienia, o których nie mówi. Niektórzy byli wtedy zbyt młodzi. Jedyne, co im zostało, to powracające koszmary, z których budzą się z krzykiem, zlani potem. Niektórzy pamiętają aż nadto. [Często zrywają się, nie tylko ze snu.] "Gdzie jestem?" jest jednym z najtrudniejszych pytań na Bałkanach, dlatego że granice zależą od punktu widzenia. "Kim jestem?" jest równie ciężkim pytaniem. Ja i ty są w Kosowie albo dwoma całkowicie pokrywającymi się zbiorami, albo dwoma pojęciami bez wspólnego mianownika. Nic pomiędzy tym nie istnieje.
Magdalena Żelazowska
Brak konieczności myślenia o pieniądzach to przywilej osób, które je mają. Menadżerka z kredytem we frankach, młoda projektantka mody na umowie śmieciowej, emerytka i właściciel lombardu - różne grupy wiekowe i społeczne, różne typy osobowości. Gdyby życie każdego z nich potoczyło się szczęśliwie, pewnie nigdy by się nie poznali. Niespodziewane problemy finansowe gromadzą ich pod wspólnym dachem Hotelu Bankrut. Prawdziwa do bólu, a zarazem lekka i pełna zwrotów akcji opowieść o współczesnych warunkach życia w Polsce. Trafna diagnoza społeczna ujęta w atrakcyjną powieściową formę - zaciekawi miłośników twórczości Houellebecqa. Magdalena Żelazowska (ur. 1984) - pisarka, blogerka, dziennikarka, podróżniczka. Od 2018 roku mieszka w Stanach Zjednoczonych. Autorka wielu artykułów i reportaży o Nowym Jorku i Ameryce, znana też z książek "Rzuć to i jedź, czyli Polki na krańcach świata", "Hotel Bankrut" oraz "Zachłanni".
Magdalena Żelazowska
Brak konieczności myślenia o pieniądzach to przywilej osób, które je mają. Menadżerka z kredytem we frankach, młoda projektantka mody na umowie śmieciowej, emerytka i właściciel lombardu - różne grupy wiekowe i społeczne, różne typy osobowości. Gdyby życie każdego z nich potoczyło się szczęśliwie, pewnie nigdy by się nie poznali. Niespodziewane problemy finansowe gromadzą ich pod wspólnym dachem Hotelu Bankrut. Prawdziwa do bólu, a zarazem lekka i pełna zwrotów akcji opowieść o współczesnych warunkach życia w Polsce. Trafna diagnoza społeczna ujęta w atrakcyjną powieściową formę - zaciekawi miłośników twórczości Houellebecqa. Magdalena Żelazowska (ur. 1984) - pisarka, blogerka, dziennikarka, podróżniczka. Od 2018 roku mieszka w Stanach Zjednoczonych. Autorka wielu artykułów i reportaży o Nowym Jorku i Ameryce, znana też z książek "Rzuć to i jedź, czyli Polki na krańcach świata", "Hotel Bankrut" oraz "Zachłanni".
Emily J. Taylor
Jani zawsze marzyła o tym, by uwolnić się od opieki nad młodszą siostrą Zosą oraz pracy w garbarni i wyrwać się z portowego miasta Durc. Któregoś razu nadarza się niepowtarzalna okazja: w mieście pojawia się Hotel Magnifique. Ten niezwykły hotel słynie nie tylko ze swoich magicznych właściwości, ale i zdolności przemieszczania się każdego ranka zatrzymuje się w innym miejscu. Jani i jej siostra nie mają dość pieniędzy, by w nim zamieszkać, ale mogą się w nim zatrudnić. Jako świeżo upieczone członkinie personelu szybko odkrywają jednak, że luksusowy Hotel Magnifique za zasłoną przepychu skrywa wiele ponurych sekretów, a kontraktu zawartego z właścicielem nie da się zerwać. Jani wraz z jedynym sojusznikiem irytująco przystojnym portierem Belem podejmują wyzwanie rozwikłania mrocznych tajemnic hotelu. Los Zosy i pozostałych pracowników jest w ich rękach. Jani musi zaryzykować wszystko, co kocha, by jej misja się powiodła, a stawka jest wyjątkowo wysoka
sa Hellberg
sa Hellberg Hotel marzeń Flanagans KSIĄŻKA LEPSZA NIŻ SERIAL! Witamy we Flanagans! Kolejna kobieta, ten sam hotel i wszystko, o co warto walczyć. Pod kryształowymi żyrandolami rozgrywają się sceny z życia miłości i miłostki, sukcesy, dramaty i wyzwania przynoszone przez kolejne epoki. Naturalną koleją rzeczy prowadzenie hotelu powinny przejąć córki Emmy i Elinor Frankie i Billie. A jednak ta rola przypada w udziale tylko Frankie, bowiem Billie jest daleko i skupia się na karierze aktorskiej. Właśnie otrzymała propozycję, która pozwoli jej podbić Hollywood. Co może pójść nie tak? Frankie uwielbia swoją pracę dopóki ma przy sobie rodzinę i oddany zespół Flanagans, może dokonywać cudów. Pomagają jej w tym wieloletnia przyjaciółka Annika oraz szef kuchni Pierre, który sprawia, że serce Frankie przyspiesza, choć ona za żadne skarby nie chce się do tego przyznać. Kiedy uporządkowane życie Frankie się rozpada, a kolejne bliskie jej osoby odchodzą, zwraca się do siostry. Dla Billie wołanie o pomoc przychodzi w nieodpowiednim czasie. Właśnie przeniosła się do Nowego Jorku, kupiła dom, jest zakochana i dostała rolę życia... sa Hellberg szwedzka pisarka uwielbiana przez czytelniczki w siedemnastu krajach. W swoich powieściach przedstawia historie silnych, niezależnych kobiet w kluczowych momentach ich życia.
Franciszek Mirandola
Franciszek Mirandola Tropy Hotel pod ideałem Z wysiłkiem niezmiernym, widocznie ostatkiem sił, wdzierał się pielgrzym po głazach ostrych, uślizgujących się pod zmęczoną stopą, na niebosiężną górę, największą spośród gór Wędrował długo Mówiła o tym szata pokutna, postrzępiona, zwisająca w dziwacznych frędzlach u dołu, kij też mówił sękaty, pielgrzymi, o kolcu startym od walki z twardą skałą, także twarz brunatna od opalenia i ręce drżące nerwowo. Teraz stanął oddech... Franciszek Mirandola Ur. 13 grudnia 1871 w Krośnie Zm. 3 czerwca 1930 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Liber tristium (tomik poezji, 1898), Liryki (tomik poezji, 1902), Warszawianka 1905 roku, Tempore belli (tom nowel 1916), Tropy (tom nowel 1918) Poeta, prozaik i tłumacz okresu Młodej Polski. Sylwetka Mirandoli, w swej złożoności, być może najpełniej wyraża ducha epoki. Z wykształcenia magister farmacji; studiował również filozofię na uniwersytetach w Krakowie, Heidelbergu, Berlinie i Paryżu. Odwiedził Włochy i Anglię; podróż do Indii rozbudziła w nim fascynację buddyzmem. Pochodził z rodziny aptekarzy od pokoleń prowadzących aptekę Pod Jednorożcem w Krośnie. Jego matka była spokrewniona z wynalazcą lampy naftowej, Ignacym Łukasiewiczem. Po powrocie do kraju pracował jako farmaceuta, publikując jednocześnie swoje utwory pod pseudonimem przybranym od renesansowego pisarza Francesco Pico della Mirandoli. Szczególnie godna uwagi jest jego ekspresjonistyczna proza, powstała w okresie I wojny światowej; w drugim tomie nowel Mirandola chętnie sięga po środki nowe w literaturze polskiej: paraboliczność, symbolizm, groteskę, surrealizm, baśniowość. Jego teksty oscylują z jednej strony w kierunku fantastyki, z drugiej dając wyraz ciekawym poglądom filozoficznym autora: był zdeklarowanym darwinistą zainteresowanym zarazem działaniem podświadomości (abonował czasopismo Sphinx, czytał Carla du Prela i Wilhelma Huebbe-Schleidena), filozofią Wschodu czy pracami Nietzschego i Schopenhauera. Był związany z ruchem socjalistycznym i PPS, jest autorem słów do pieśni Warszawianka 1905 roku oraz innych wierszy opublikowanych w antologii Lutnia robotnicza (Kraków, 1906). W latach dwudziestych poświęcił się wyłącznie pracy przekładowej. Tłumaczył teksty wielu autorów, m.in.: Goethego, Verlaine'a, France'a, Rollanda, Kiplinga, Maeterlinka, Andersena, Knuta Hamsuna, Selmy Lagerfof, Tagore'a - jako podstawę traktując tekst niemiecki, oryginalny lub tłumaczenia. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Hotel Ritz. Marzenia o prestiżu i szczęściu
Annette Fabiani
Pełna emocji opowieść od autorki bestsellerowej "Szampańskiej księżniczki". Venetia Grey jest dobrą duszą londyńskiego hotelu Ritz. Spotykała królów, aktorki, polityków i księżniczki. Była obecna, gdy prowadzono biznesowe negocjacje i planowano polityczne spiski. Nikt jednak nie wie, że Venetia skrywa także swoją tajemnicę: nieślubną córkę, będącą owocem namiętnego romansu ze szlachcicem - Bertiem Townsendem. Podczas I wojny światowej Venetia po długim czasie spotyka Bertiego, który zdążył ułożyć sobie życie od nowa. Czy da się jeszcze uratować uczucie? Poruszająca historia miłości dwojga ludzi, na tle historycznych wydarzeń...
Krzysztof Swoboda
Życie ludzkie, krótkim jest. Niestety. A gdyby tak istniało takie miejsce, gdzie za niedużą opłatą, można byłoby je znacząco przedłużyć, pozbywając się wszystkich chorób i słabości swojego ciała, skorzystałbyś? Hotel Vitam Aeternam, to przewrotna historia o chorobliwym pragnieniu życia i wolnej woli, wbrew wszelkim niedogodnościom, jakie w tajemniczym hotelu staną na drodze dwójki głównych bohaterów. Krzysztof Swoboda: 30-letni obserwator, który stara się przedstawić chłodną, szarą rzeczywistość w krzywym zwierciadle, dodając jej nieco ironii i jakże potrzebnego ludziom poczucia humoru, w kraju, gdzie lato trwa zazwyczaj niecałe dwa miesiące. Mąż swojej żony, wielki sympatyk literatury science-fiction, związany emocjonalną więzią z komputerem i klawiaturą, facet, który lubi pisać. O czym tylko się da.
Bohdan Kołomijczuk
Intrygujący retro kryminał z Poznaniem początku XX wieku w tle. Wyraziści bohaterowie, płynna i dynamiczna akcja oraz wyjątkowy klimat świata przedstawionego. "Świetnie skonstruowana intryga kryminalna i wciągająca akcja. A przy tym jeszcze doskonale wykreowany obraz Poznania początku XX wieku. To wszystko sprawia, że od tej książki nie sposób się oderwać." Polecam. Ryszard Ćwirlej
Przemysław Borkowski
Krzysztof Rozkroczny przyjeżdża na prowincję, by sprzedać dom, w którym się wychował. Tuż po dotarciu na miejsce dokonuje makabrycznego odkrycia odnajduje nad rzeką rękę. Policja bagatelizuje sprawę, wiążąc ją z ubiegłorocznym morderstwem, które miało miejsce w tej okolicy. Krzysztof odkrywa nieco zapomniane już miejsca, rozmawia z nowymi sąsiadami, spotyka znajomego księdza. Choć prowincjonalne życie wydaje się tu wyjątkowo senne i monotonne, otacza je aura niepokojącej tajemnicy. Powieść kryminalna o klimatycznej fabule. Droga wiodąca ku rozwiązaniu zagadki przez długi czas pozostaje niespieszna. Znaczą ją rzucane enigmatycznie uwagi miejscowych, ledwie zaakcentowane niepokoje oraz senna przyroda, która w każdej chwili może wyjawić starannie skrywaną grozę.
Przemysław Borkowski
Krzysztof Rozkroczny przyjeżdża na prowincję, by sprzedać dom, w którym się wychował. Tuż po dotarciu na miejsce dokonuje makabrycznego odkrycia odnajduje nad rzeką rękę. Policja bagatelizuje sprawę, wiążąc ją z ubiegłorocznym morderstwem, które miało miejsce w tej okolicy. Krzysztof odkrywa nieco zapomniane już miejsca, rozmawia z nowymi sąsiadami, spotyka znajomego księdza. Choć prowincjonalne życie wydaje się tu wyjątkowo senne i monotonne, otacza je aura niepokojącej tajemnicy. Powieść kryminalna o klimatycznej fabule. Droga wiodąca ku rozwiązaniu zagadki przez długi czas pozostaje niespieszna. Znaczą ją rzucane enigmatycznie uwagi miejscowych, ledwie zaakcentowane niepokoje oraz senna przyroda, która w każdej chwili może wyjawić starannie skrywaną grozę.
Izabela Tadra
Hotel ZNP to prawdopodobnie najbrzydszy hotel w Warszawie. Ma jednak pewne zalety: z jego okien rozpościera się widok na Wisłę, a w szufladach nocnych stolików zamiast Biblii można znaleźć kryształowe popielniczki. Ponadto położony jest w połowie drogi między domami głównej bohaterki i mężczyzny, który ją interesuje. To dlatego para wybiera ten przybytek na miejsce schadzki. Belcia, niczym Szeherezada, za wszelką cenę chce przykuć uwagę obiektu pragnień niekończącą się opowieścią o swoim dawnym i obecnym życiu, wierząc, że póki ta będzie trwała, wciąż istnieje szansa na szczęśliwe zakończenie. Czy jednak snucie historii to właściwy oręż w walce o udane życie? Belcia przegląda się w lustrze swoich słów i tego, jakie robią wrażenie na innych. W jej głowie roi się od wypowiedzi ważnych dla niej postaci zwłaszcza matki, ale także męża Wilhelma i wszystkich innych mężczyzn, z którymi Belcia była związana. W kakofonii półprawd i komunałów bohaterka rozpaczliwie próbuje usłyszeć samą siebie czasami popadając w przesadę i emfazę, czasami broniąc się ironią i brawurą. Hotel ZNP to w gruncie rzeczy bernhardowska z ducha, bezwzględnarozprawa z mieszczańskim społeczeństwem i jego podstawową komórką: tradycyjniepojmowaną rodziną. Świat ukazywany przez Tadrę to emocjonalna pustynia, na którejnie mają prawa przetrwać żadne prawdziwe uczucia i więzi. Każde kolejne pokolenieprzejmuje wybrakowanie w spadku po poprzednim i przekazuje następnemu.Powieść dowcipna, a zarazem okrutna i bolesna. Nowy głos bez ceremonii domagający się miejsca na dzisiejszej scenie literackiej. Piotr Siemion
Izabela Tadra
Hotel ZNP to prawdopodobnie najbrzydszy hotel w Warszawie. Ma jednak pewne zalety: z jego okien rozpościera się widok na Wisłę, a w szufladach nocnych stolików zamiast Biblii można znaleźć kryształowe popielniczki. Ponadto położony jest w połowie drogi między domami głównej bohaterki i mężczyzny, który ją interesuje. To dlatego para wybiera ten przybytek na miejsce schadzki. Belcia, niczym Szeherezada, za wszelką cenę chce przykuć uwagę obiektu pragnień niekończącą się opowieścią o swoim dawnym i obecnym życiu, wierząc, że póki ta będzie trwała, wciąż istnieje szansa na szczęśliwe zakończenie. Czy jednak snucie historii to właściwy oręż w walce o udane życie? Belcia przegląda się w lustrze swoich słów i tego, jakie robią wrażenie na innych. W jej głowie roi się od wypowiedzi ważnych dla niej postaci zwłaszcza matki, ale także męża Wilhelma i wszystkich innych mężczyzn, z którymi Belcia była związana. W kakofonii półprawd i komunałów bohaterka rozpaczliwie próbuje usłyszeć samą siebie czasami popadając w przesadę i emfazę, czasami broniąc się ironią i brawurą. Hotel ZNP to w gruncie rzeczy bernhardowska z ducha, bezwzględnarozprawa z mieszczańskim społeczeństwem i jego podstawową komórką: tradycyjniepojmowaną rodziną. Świat ukazywany przez Tadrę to emocjonalna pustynia, na którejnie mają prawa przetrwać żadne prawdziwe uczucia i więzi. Każde kolejne pokolenieprzejmuje wybrakowanie w spadku po poprzednim i przekazuje następnemu.Powieść dowcipna, a zarazem okrutna i bolesna. Nowy głos bez ceremonii domagający się miejsca na dzisiejszej scenie literackiej. Piotr Siemion
Izabela Tadra
Hotel ZNP to prawdopodobnie najbrzydszy hotel w Warszawie. Ma jednak pewne zalety: z jego okien rozpościera się widok na Wisłę, a w szufladach nocnych stolików zamiast Biblii można znaleźć kryształowe popielniczki. Ponadto położony jest w połowie drogi między domami głównej bohaterki i mężczyzny, który ją interesuje. To dlatego para wybiera ten przybytek na miejsce schadzki. Belcia, niczym Szeherezada, za wszelką cenę chce przykuć uwagę obiektu pragnień niekończącą się opowieścią o swoim dawnym i obecnym życiu, wierząc, że póki ta będzie trwała, wciąż istnieje szansa na szczęśliwe zakończenie. Czy jednak snucie historii to właściwy oręż w walce o udane życie? Belcia przegląda się w lustrze swoich słów i tego, jakie robią wrażenie na innych. W jej głowie roi się od wypowiedzi ważnych dla niej postaci zwłaszcza matki, ale także męża Wilhelma i wszystkich innych mężczyzn, z którymi Belcia była związana. W kakofonii półprawd i komunałów bohaterka rozpaczliwie próbuje usłyszeć samą siebie czasami popadając w przesadę i emfazę, czasami broniąc się ironią i brawurą. Hotel ZNP to w gruncie rzeczy bernhardowska z ducha, bezwzględnarozprawa z mieszczańskim społeczeństwem i jego podstawową komórką: tradycyjniepojmowaną rodziną. Świat ukazywany przez Tadrę to emocjonalna pustynia, na którejnie mają prawa przetrwać żadne prawdziwe uczucia i więzi. Każde kolejne pokolenieprzejmuje wybrakowanie w spadku po poprzednim i przekazuje następnemu.Powieść dowcipna, a zarazem okrutna i bolesna. Nowy głos bez ceremonii domagający się miejsca na dzisiejszej scenie literackiej. Piotr Siemion