Literatura
Joseph Pearce
Pożegnanie z Breslau to wzruszająca opowieść o poszukiwaniu rozrzuconych po całym świecie członków nieznanej rodziny. Autor – i zarazem narrator – aż do czternastych urodzin był przekonany, że jest synem brytyjskiego żołnierza, który ożenił się w 1948 roku z młodą Flamandką. Nie było to całkiem kłamstwo, ale też nie była to cała prawda. W 1938 roku, mając piętnaście lat, ojciec autora wyemigrował z Niemiec do Anglii. Niektórzy członkowie jego rodziny znaleźli się w Palestynie, Chinach, Boliwii czy Australii – innym nie udało się na czas uciec z Niemiec. Werner Peritz zmienił nazwisko na Pearce, przyjął brytyjskie obywatelstwo i zaczął nowe życie. Dwadzieścia pięć lat po niezwykłym wyznaniu ojca, Joseph Pearce postanowił udać się na poszukiwanie swoich korzeni i potomków żydowskich przodków. Pożegnanie z Breslau to zapis jego podróży – tej geograficznej i tej w przeszłość.
Pożegnanie z Darwinem. Zagorzały agnostyk odkrywa teorię inteligentnego projektu
Neil Thomas
Pożegnanie z Darwinem. Zagorzały agnostyk odkrywa teorię inteligentnego projektu Neil Thomas Seria Perspektywy Nauki Wyd. Fundacja En Arche Profesor Neil Thomas był oddanym darwinistą, przekonanym, że jedynie biblijni fundamentaliści i kreacjoniści kwestionują teorię ewolucji. Jego postawa uległa zachwianiu, kiedy odkrył, że przeciw twierdzeniom Darwina występowali już dziewiętnastowieczni uczeni, a dzisiaj czyni to także wielu naukowców z uznanym dorobkiem akademickim. Thomas przeprowadził analizę argumentów przemawiających za teorią ewolucji i przeciw niej. Zaskakujące wnioski tej analizy przedstawił w Pożegnaniu z Darwinem. Thomas demaskuje dogmatyczny i niemal sekciarski charakter wielu debat poświęconych teorii ewolucji, jednocześnie przedstawiając wpływowych przeciwników teorii Darwina, których nazwiska są niemal nieznane opinii publicznej. Wyjaśnia kluczowe zarzuty stawiane darwinistom i podkreśla, że nadal nie zostały one odparte. Jak brzmi wniosek autora? Teoria inteligentnego projektu jest obecnie najrozsądniejszym wyjaśnieniem pochodzenia różnorodności form życia. Pasjonujący, obiektywny, a zarazem zwięzły przegląd kontrowersji, które w ciągu ostatnich 160 lat wzbudzała darwinowska teoria ewolucji. Neil Thomas twierdzi, że wraz z rozwojem nauki powiększa się dysonans między prostym mechanizmem darwinizmu a niezbadanymi zawiłościami życia, które mechanizm ten stara się wyjaśnić. Ta książka zawiera wolne od uprzedzeń i przekonujące dociekania, dzięki którym inaczej spojrzymy na świat i nasze w nim miejsce. - James Le Fanu, członek Royal College of Physicians i zdobywca nagrody za najlepszą książkę magazynu "Los Angeles Times" Kontekst kulturowy i literacki zawarty w Pożegnaniu Darwina pomaga zrozumieć rozwój idei Darwina oraz racjonalnych i filozoficznych analiz, które nastąpiły po nim. Neil Thomas argumentuje, że chociaż opowieść Darwina o ślepej ewolucji jest słabo ugruntowana i niewystarczająco poparta dowodami, opinia publiczna i niektórzy naukowcy (umyślnie lub nie) zostali zwiedzeni i zaakceptowali zestaw nieuzasadnionych założeń i twierdzeń. Chociaż Thomas nieufnie podchodzi do koncepcji projektu, teleologia jest nieunikniona. - David Galloway, doktor nauk medycznych, członek Royal College of Physicians and Surgeons of Glasgow, honorowy profesor College of Medical, Veterinary and Life Sciences, University of Glasgow
Franciszek Karpiński
Pożegnanie z Lindorą w górach Pójdźmy na koniec smutnego Kluczowa, Tam ją wśród łąki będziemy żegnali; I choć przed okiem naszem las ją schowa, My jeszcze za nią będziemy wołali: Lindoro! cóżeś zrobiła? Sierotyś nas zostawiła. Rzeczko ty mała! w które tylko kraje Popłyniesz, wszędzie powiadaj po drodze: Że już Lindora z nami się rozstaje, Bądź świadkiem, jak jej żałujemy srodze. Lindoro! cóżeś zrobiła? Sierotyś nas zostawiła. Powiedzcie lasy i wy, góry dawne: Czy piękniejszego co w tych stronach było? [...]Franciszek KarpińskiUr. 4 października 1741 r. w Hołoskowie Zm. 16 września 1825 r. w Chorowszczyźnie Najważniejsze dzieła: sielanki: Laura i Filon, Do Justyny. Tęskność na wiosnę; pieśni religijne: Pieśń poranna (Kiedy ranne wstają zorze...), Pieśń wieczorna (Wszystkie nasze dzienne sprawy...), Pieśń o narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi, moc truchleje...); wiersze patriotyczne: Pieśń dziada sokalskiego, Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta Od 1750 r. przez osiem lat uczęszczał do kolegium jezuickiego w Stanisławowie. Następnie ukończył studia teologiczne na Akademii we Lwowie. Tam uzyskał tytuł doktora filozofii i nauk wyzwolonych. Później przez półtora roku szkolił się w Wiedniu, doskonalił tam znajomość języków obcych. Po otrzymaniu odpowiedniego wykształcenia rozpoczął pracę nauczycielską. Gdy miał 40 lat wydał pierwszy tomik wierszy Zabawki wierszem. W 1780 r. wyjechał do Warszawy, objął posadę sekretarza księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego i wydał trzy kolejne tomy wierszy. W 1793 r. osiedlił się w Kraśniku, a około 1818 r. kupił wieś Chorowszczyznę i tam spędził resztę życia. Był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk. autor: Natalia KurKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Tadeusz Borowski
Dzień z życia inteligenckiej młodzieży w czasie wojny. Narrator Tadek i jego narzeczona Maria rozmawiają o poezji. Byłaby to scena sielanki, gdyby nie to, że zza okien widać palącą się Warszawę. Młodzi - choć wyraźnie przeznaczeni do innych celów - zajmują się produkcją i sprzedażą bimbru czy kradzieżą wapna. Gdy załatwiają sprawy na mieście, rozpoczyna się łapanka... Poruszające opowiadanie inspirowane doświadczeniami autora. Tytułowy utwór całego zbioru Borowskiego o tematyce wojennej.
Tadeusz Borowski
Dzień z życia inteligenckiej młodzieży w czasie wojny. Narrator Tadek i jego narzeczona Maria rozmawiają o poezji. Byłaby to scena sielanki, gdyby nie to, że zza okien widać palącą się Warszawę. Młodzi - choć wyraźnie przeznaczeni do innych celów - zajmują się produkcją i sprzedażą bimbru czy kradzieżą wapna. Gdy załatwiają sprawy na mieście, rozpoczyna się łapanka... Poruszające opowiadanie inspirowane doświadczeniami autora. Tytułowy utwór całego zbioru Borowskiego o tematyce wojennej.
Tadeusz Borowski
Dzień z życia inteligenckiej młodzieży w czasie wojny. Narrator Tadek i jego narzeczona Maria rozmawiają o poezji. Byłaby to scena sielanki, gdyby nie to, że zza okien widać palącą się Warszawę. Młodzi - choć wyraźnie przeznaczeni do innych celów - zajmują się produkcją i sprzedażą bimbru czy kradzieżą wapna. Gdy załatwiają sprawy na mieście, rozpoczyna się łapanka... Poruszające opowiadanie inspirowane doświadczeniami autora. Tytułowy utwór całego zbioru Borowskiego o tematyce wojennej.
Pożegnanie z Marią, Proszę państwa do gazu, Ludzie, którzy szli. Lektura z opracowaniem
Tadeusz Borowski
Kompletne wydanie utworów Pożegnanie z Marią, Proszę państwa do gazu i Ludzie, którzy szli Tadeusza Borowskiego, bez cięć w treści, przygotowaliśmy z myślą o uczniach - nie tylko zastosowaliśmy czcionkę ułatwiającą czytanie oraz wygodne marginesy, dzięki czemu wzrok nie męczy się szybko, ale także uzupełniliśmy tekst o przypisy, wyjaśniające trudne lub archaiczne zwroty. Wydanie zawiera ponadto opracowanie z biogramem autora, streszczenie, omówienie kluczowej problematyki dla każdego z utworów oraz definicje najważniejszych pojęć literaturoznawczych, które dotyczą Pożegnania z Marią, Proszę państwa do gazu i Ludzi, którzy szli oraz epoki, w której powstały. Opracowanie utworów będzie przydatne nie tylko na lekcjach języka polskiego, ale także w trakcie przygotowań do egzaminu maturalnego. Serię Lektury wydawnictwa Pumilio tworzą doświadczone literaturoznawczynie i dydaktyczki, a opiekę merytoryczną nad serią sprawuje dr Agnieszka Wójtowicz-Zając, która dba o zgodność treści z podstawą programową oraz wysoki poziom językowy opracowań.
Pożegnanie z ofiarą. Historia mojej terapii
Aneta Wrzosek
Pożegnanie z ofiarą. Historia mojej terapii to autobiograficzna, intymna opowieść kobiety z doświadczeniem traumy o podłożu seksualnym, która w terapii odnajduje dla siebie szansę na szczęśliwe życie. Autorka wyrusza w podróż przez dynamiczny, ale tez wyboisty, pełen rozterek i bolesnych odkryć proces terapeutyczny, w którym krok po kroku żegna się z traumą i rolą cierpiącej ofiary, a także redefiniuje potrzeby i budzi drzemiąca w sobie siłę. Swoją opowieść autorka okrasza osobliwym spojrzeniem na swojego psychoterapeutę, ukazując obraz wyjątkowej relacji terapeutycznej. To książka o odwadze, wytrwałości i odzyskiwaniu siebie, historia, która daje nadzieję i pokazuje, że niezależnie od tego, co nas w życiu spotkało, zawsze możemy odnaleźć własną drogę do szczęścia i spełnienia.
Pożegnanie z ofiarą. Historia mojej terapii
Aneta Wrzosek
Pożegnanie z ofiarą. Historia mojej terapii to autobiograficzna, intymna opowieść kobiety z doświadczeniem traumy o podłożu seksualnym, która w terapii odnajduje dla siebie szansę na szczęśliwe życie. Autorka wyrusza w podróż przez dynamiczny, ale tez wyboisty, pełen rozterek i bolesnych odkryć proces terapeutyczny, w którym krok po kroku żegna się z traumą i rolą cierpiącej ofiary, a także redefiniuje potrzeby i budzi drzemiąca w sobie siłę. Swoją opowieść autorka okrasza osobliwym spojrzeniem na swojego psychoterapeutę, ukazując obraz wyjątkowej relacji terapeutycznej. To książka o odwadze, wytrwałości i odzyskiwaniu siebie, historia, która daje nadzieję i pokazuje, że niezależnie od tego, co nas w życiu spotkało, zawsze możemy odnaleźć własną drogę do szczęścia i spełnienia.
Tadeusz Klimowicz
Pożegnanie z Rosją, to eseistyczna narracja nie stroniącego od sarkazmu pesymisty o kraju i jego mieszkańcach, którym ich bogowie proponują życie w powieściach Zamiatina, Orwella czy Huxleya. Większość Rosjan wymienia więc u Wielkiego Inkwizytora swoją wolność na dystopijne szczęście. Głównym bohaterem tej książki jest mentalność rosyjska i generowane przez nią zjawiska - od nacjonalizmu i myślenia o Rosji w kategoriach imperialnych poczynając, a na wpisanej w jej DNA pokorności kończąc, która definiuje między innymi stosunek do władzy i władcy (akceptacja jego sakralności i lizanie - jak napisał Michaił Szyszkin - przez kolejne pokolenia "carskiego buta"). Tadeusz Klimowicz pisze też o Cerkwi, o micie założycielskim putinizmu (raszyzmu), o trwającej od 2014 roku wyprawie Rosjan po święty Graal, o postrzeganiu przez Rosjan Polski (tego "psa łańcuchowego Zachodu"), o wyborach (tych życiowych i tych urnowych), o cenzurze i o nieprzemijającej modzie na donoszenie. Porywająca i poruszająca lektura. Autor dokonuje gorzkiego i do głębi smutnego pożegnania. Nie rezygnuje przy tym z błyskotliwego, choć czarnego humoru. Zanurzamy się z nim w odwilżowej Rosji, patrzymy jak iskrzy pomiędzy narratorem i Imperium. W całym kraju trwa "wielkie żarcie" zakazanego owocu: książek, filmów, grzesznych i nieprawomyślnych myśli. Karnawał wolności. Zaraz potem budzimy się jednak "w świątyni straconych złudzeń". To koniec polifonii. Każda inność "zgrzyta po raszystowskim szkle". Patrzymy na czyszczenie placu, na karczowanie odchyleń, kraj jednej idei oraz jednej Cerkwi. Powraca sowiecka pruderia, donosy i dystopijne samodonosy. Znika telewizja "Deszcz", w innych mediach nadchodzi susza. Na ekranie dojarka składa życzenia milicjantom. Milicjanci tropią piątą kolumnę. Zdrajców osądzi bogonośny car. Dorwie ich i wykończy w kiblu, obiecał to osobiście. Jest już tylko demokracja suwerenna. Pomroczność jasna. Nie ma nawet o czym pić. Rosjanom pozostaje żądza cierpienia i cichość serca. "Jesteśmy dumni z przeszłości, bo nie mamy przyszłości". Obywatele posłusznie zasypiają. Nowy wspaniały świat jest właśnie teraz. JĘDRZEJ MORAWIECKI, dziennikarz, reporter, autor m.in. reportażu Szuga. Krajobraz po imperium Parę lat temu byłem na Syberii: samolotem dotarłem do Tomska, a potem jechałem koleją transsyberyjską do Irkucka, dalej wodolotem na wyspę Olchon na Bajkale. Tam jest prawdziwa Rosja (nie w Moskwie czy w Petersburgu), Rosja właściwie głosujących wyborców, matecznik każdego kolejnego przywódcy. W widzianych z okien pociągu chatach mieszkają kolejne pokolenia Iwanowów, Pietrowów, czy Popowów. Ich rodzice tam mieszkali, a wcześniej dziadkowie i pradziadkowie. Cieszą się, że stać ich na chleb i podstawowe artykuły, co w latach dziewięćdziesiątych nie było takie oczywiste. Są wdzięczni Putinowi, tak jak ich rodzice byli wdzięczni Breżniewowi, a ich przodkowie Mikołajowi II czy Aleksandrowi III. Ludzie z głubinki. Sól ziemi ruskiej. Homo russicus i jego kolejne wcielenia. Tadeusz Klimowicz NOTA O AUTORZE: Prof. dr hab. Tadeusz Klimowicz (ur. 1950) - wrocławski badacz literatury i kultury rosyjskiej. Autor kilku książek, m.in.: Poszukujący - nawiedzeni - opętani (Z dziejów spirytyzmu i okultyzmu w literaturze rosyjskiej), Obywatele Arkadii. Losy pisarzy rosyjskich po roku 1917, Przewodnik po współczesnej literaturze rosyjskiej i jej okolicach (1917-1996), Pożar serca. 16 smutnych esejów o miłości, o pisarzach rosyjskich i ich muzach. Jego artykuły i eseje ukazywały się w zeszytach naukowych (m.in. "Teksty Drugie", "Slavia Orientalis", "Slavica Wratislaviensia", "Przegląd Rusycystyczny", "Studia Rossica Posnaniensia") oraz na łamach czasopism literackich, społeczno-kulturalnych i społeczno-politycznych ("Pismo Literacko-Artystyczne", "Odra", "Zeszyty Literackie", "Literatura na Świecie", "Przegląd Polityczny", "Jelenkor", "Меценат и мир", "Новая Польша") oraz dzienników ("Gazeta Wyborcza"). Wybrał i opatrzył posłowiem dwujęzyczny tom poezji Mandelsztama Nikomu ani słowa..., jest także autorem posłowia do Opowiadań kołymskich Szałamowa, w latach 2010-2016 współpracował przy wydaniu Dzieł zebranych Herlinga-Grudzińskiego redagowanych przez profesora Włodzimierza Boleckiego. Od kilku lat prowadzi blog From Russia with(out) Love.
Agata Bizuk
Zielona 13 powraca po raz czwarty i tym razem już ostatni! Wielki koniec wspaniałej historii o niezwyczajnie zwyczajnych ludziach. Aldona odkrywa, że po raz kolejny jest w ciąży. Ta szokująca wiadomość wywraca, zarówno jej, jak i Szczepana świat do góry nogami. Jak sobie z tym poradzą? Roman coraz bardziej nalega na „prawdziwy” ślub Jurka z Antkiem, taki, którego byłby świadkiem. W takim samym tempie, jak relacja Romana z synem się zacieśnia, tak też pogłębia się jego choroba. Zachodzi również inna zmiana – rodzice Antka nieśmiało dają o sobie znać. Mariolka pokochała swoje odmienione mieszkanie, a własna firma wciąż przynosi jej ogromną satysfakcję. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko odpowiedniego mężczyzny, czy taki jej się trafi? Związek Radeo z Justyną to konflikt interesów. On chce od niej tylko przepustki do sławy, a ona oczekuje miłości. Co z tego ostatecznie wyniknie? Atelier u Józka rozkwita, sam Józek zdaje się jednak więdnąć. Niebawem duże kłopoty dotkną zarówno jego, jak i jego wspólnika – Zenka. Życie Elwiry z Krzysztofem zdaje się układać, choć wcale to nie takie łatwe przy czworaczkach. Czy będzie już tylko lepiej?
Agata Bizuk
Zielona 13 powraca po raz czwarty i tym razem już ostatni! Wielki koniec wspaniałej historii o niezwyczajnie zwyczajnych ludziach. Aldona odkrywa, że po raz kolejny jest w ciąży. Ta szokująca wiadomość wywraca, zarówno jej, jak i Szczepana świat do góry nogami. Jak sobie z tym poradzą? Roman coraz bardziej nalega na „prawdziwy” ślub Jurka z Antkiem, taki, którego byłby świadkiem. W takim samym tempie, jak relacja Romana z synem się zacieśnia, tak też pogłębia się jego choroba. Zachodzi również inna zmiana – rodzice Antka nieśmiało dają o sobie znać. Mariolka pokochała swoje odmienione mieszkanie, a własna firma wciąż przynosi jej ogromną satysfakcję. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko odpowiedniego mężczyzny, czy taki jej się trafi? Związek Radeo z Justyną to konflikt interesów. On chce od niej tylko przepustki do sławy, a ona oczekuje miłości. Co z tego ostatecznie wyniknie? Atelier u Józka rozkwita, sam Józek zdaje się jednak więdnąć. Niebawem duże kłopoty dotkną zarówno jego, jak i jego wspólnika – Zenka. Życie Elwiry z Krzysztofem zdaje się układać, choć wcale to nie takie łatwe przy czworaczkach. Czy będzie już tylko lepiej?
Krzysztof Kamil Baczyński
Pożegnanie żałosnego strzelca Do widzenia... noc gwiazdami zaorana, w piersiach naszych eksploduje pusty wieczór, zbyt jest ciężko łzy przetapiać w męską szorstkość, zbyt jest ciężko gorzkiej prawdy w ustach nie czuć. Niebo w błocie zatopione pije ziemię i zwichrzone, granatowe szarpie drzewa, to zbyt trudno nigdy szczęścia swego nie mieć i o szczęściu bohaterstwa swego śpiewać. [...]Krzysztof Kamil BaczyńskiUr. 22 stycznia 1921 r. w Warszawie Zm. 4 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Pokolenie, Historia, Bez imienia, Dwie miłości, Z głową na karabinie Poeta, rysownik. Twórczość poetycką rozpoczął już jako uczeń gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, gdzie w 1939 r. zdał maturę. Związany ze środowiskiem młodzieży lewicowej, m.in. z organizacją Spartakus działającą półlegalnie w szkołach średnich. W czasie okupacji niemieckiej zbliżył się do ugrupowań socjalistycznych, wydających podziemne pisma ?Płomienie? i ?Droga?. Od 1943 r. uczestniczył w tajnych kompletach polonistycznych, w tymże roku wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, które stały się zalążkiem batalionu AK ?Zośka? oraz ukończył konspiracyjną szkołę podchorążych rezerwy. Uczestnik powstania warszawskiego; poległ w walce przy Placu Teatralnym (Pałac Blanka); w parę tygodni później zginęła w powstaniu żona poety Barbara, którą poślubił w 1942 r. Nie licząc dwóch zbiorków odbitych na hektografie w 7 egzemplarzach w 1940 r. i kilku wierszy w antologiach Pieśń niepodległa i Słowo prawdziwe, zdążył ogłosić, pod pseudonimem Jan Bugaj, dwa konspiracyjne zbiory: Wiersze wybrane (1942) i Arkusz poetycki (1944) wydane nakładem ?Drogi?. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Wojciech Warecki, Marek Warecki
Tak, to jest książka dla Ciebie. Wiemy, że śmigasz po Internecie, siedzisz na fejsie, skajpujesz i nigdy nie rozstajesz się z komórką. Jesteś znawcą mediów, znasz wszystkie najnowsze elektroniczne gadżety. To tylko technologia, najważniejsza jest treść przekazu. Każde media czegoś od Ciebie chcą byś uwierzył w przekazaną wiadomość, kupił reklamowany towar, zaczął myśleć tak jak oni. Pożeracze mózgów mają twarz popularnego aktora, dziennikarza, eksperta. Za miłym, sympatycznym obliczem kryją się prawdziwe kły i pazury. Czego chcą? Nic wielkiego. Zabrać Ci wolność i autonomię. Zrobić z Ciebie niewolnika bezmyślnie powtarzającego cudze refleksje i poglądy. Chcą, byś zgodnie z nimi postępował. Media są naszym naturalnym środowiskiem, w którym żyjemy. Komórki, esemesy, Internet, skype, gadu gadu, facebook, You Tube, gry komputerowe, muzyka, telewizja Musisz się nauczyć żyć w tym świecie! Uzbroić się przeciwko pożeraczom mózgów!
E. Raj
"Pożerca", E.Raj - przygodowe fantasy z elementem steampunka i romansu, dla wszystkich, którzy lubią przewrotne elfki, mrukliwych orków, sarkazm i RPG-owy klimat wędrówki przez rozpadający się świat. Książka podchodzi z dystansem do tematu "bohaterstwa" w literaturze fantasy.
E. Raj
"Pożerca", E.Raj - przygodowe fantasy z elementem steampunka i romansu, dla wszystkich, którzy lubią przewrotne elfki, mrukliwych orków, sarkazm i RPG-owy klimat wędrówki przez rozpadający się świat. Książka podchodzi z dystansem do tematu "bohaterstwa" w literaturze fantasy.
Piotr Brencz
Pożycie to kronika katastrofy. Mocna i bolesna proza dokonująca wiwisekcji upadku głównego bohatera, który podejmuje próbę wyrwania się z pętli jałowej egzystencji. Żałoba po rozstaniu zaczyna przeradzać się w nowy styl życia. Ponurą, zamkniętą w pustym mieszkaniu rzeczywistość wypełniają jedynie mgliste wspomnienia przeszłości i natrętna niczym gruchanie gołębi myśl, że będzie tylko gorzej. Wizja przyszłości w ciele pijaka wysiadującego na murkach tego świata coraz wyraźniej zarysowuje się przed głównym bohaterem. Gdzie szukać pomocy? Skąd czerpać nadzieję? Kiedy życie zamienia się w dziwny hazard, Piotr wbrew logice i własnemu rozsądkowi zaczyna chwytać się każdego okrucha codzienności, doszukując się w nim symboliki, która zdoła nadać sens wszechobecnej udręce. Autor Pożycia malując przed nami przygnębiający i gorzki obraz ewolucji upadku, zmusza czytelnika do wejścia w sam środek walki o przetrwanie w obliczu prywatnej tragedii. Stania się najciemniejszą wersją siebie w najgorszej linii czasu.
Pożycie mieszkańców nieba między sobą. Obcowanie ich z nami
Marian Morawski
Treść: Krótkie wprowadzenie. Pożycie mieszkańców nieba między sobą. Obcowanie mieszkańców nieba z nami. Prócz posiadania Boga święci w niebie mają jeszcze szczęście dodatkowe. Wyraz zachwyt najlepiej określa stan duszy widzącej Boga. Między tym jednak zachwytem a zachwytami w tym życiu na ziemi jest różnica radykalna. Zajmowanie się stworzeniami leży poza sferą istotnego szczęścia błogosławionych, bo posiadanie Boga jest pełnią szczęścia. Uczucia dla stworzeń mogą być mimo to u niebian nawet intensywne. Święci obcują między sobą. Mówi nam o tym Pismo św. Starego i Nowego Zakonu. Tak samo tę prawdę pojmują starzy chrześcijanie w epitafiach i pisarze i Ojcowie współcześni. Ojcowie pocieszają wiernych, że odnajdą w niebie drogich zmarłych. Myśl ta i dla nas ma być pociechą. Dlatego Bóg obowiązuje nas przykazaniem miłości powszechnej w tym życiu, że powołał nas do społeczności niebieskiej. Święci znają się nawzajem, bo w Bogu widzą i stworzenia. Nadto posiadają prawdopodobnie sposób poznawania stworzeń bezpośrednio. Mają i pewną jakąś mowę, język niebian. Czy po tym końcu świata Bóg nowe światy tworzyć będzie? Czy znowu panowanie nad nimi świętym poruczy? Albo, czy już teraz istnieją gdzieś inne światy, nad którymi może święci królują? To jedno pewne, że od takiego jakoby zajęcia szczęście świętych jest zupełnie niezależne. Są oni, jak nas niniejsze studium przekonało, doskonale szczęśliwi wiecznym zachwytem w Bogu i mają naddatek szczęścia w błogosławionym obcowaniu między sobą.
Pożydowskie. Niewygodna pamięć
Agnieszka Dobkiewicz
W żadnym innym języku nie ma tego słowa. W niemal żadnym innym kraju nie ma tego zjawiska. I nigdzie się tak bardzo nie milczy o pożydowskim jak w Polsce kraju, w którym bardziej niż w jakimkolwiek innym należałoby o nim mówić. Agnieszka Dobkiewicz prowadzi czytelników śladami rozmaitych pożydowskich miejsc, przedmiotów, wspomnień i spraw i odkrywa przed nimi nieznane karty historii Polski. To nie powinno dziwić: wszak Polska jest najbardziej może pożydowska i żyje w niekończącej się traumie tej niekończącej się nieobecności. KONSTANTY GEBERT JAK DALEKO W GŁĄB POLSKIEJ TOŻSAMOŚCI SIĘGAJĄ ŻYDOWSKIE KORZENIE? Od baśniowych ilustracji Jana Marcina Szancera, przez kaliskie lalki szirlejki, aż do koszernych pierników toruńskich autorka poszukuje odpowiedzi na pytanie, kiedy cudze zaczyna być własne, a (po)żydowskie przeistacza się w polskie.
Pożydowskie. Niewygodna pamięć
Agnieszka Dobkiewicz
W żadnym innym języku nie ma tego słowa. W niemal żadnym innym kraju nie ma tego zjawiska. I nigdzie się tak bardzo nie milczy o pożydowskim jak w Polsce kraju, w którym bardziej niż w jakimkolwiek innym należałoby o nim mówić. Agnieszka Dobkiewicz prowadzi czytelników śladami rozmaitych pożydowskich miejsc, przedmiotów, wspomnień i spraw i odkrywa przed nimi nieznane karty historii Polski. To nie powinno dziwić: wszak Polska jest najbardziej może pożydowska i żyje w niekończącej się traumie tej niekończącej się nieobecności. KONSTANTY GEBERT JAK DALEKO W GŁĄB POLSKIEJ TOŻSAMOŚCI SIĘGAJĄ ŻYDOWSKIE KORZENIE? Od baśniowych ilustracji Jana Marcina Szancera, przez kaliskie lalki szirlejki, aż do koszernych pierników toruńskich autorka poszukuje odpowiedzi na pytanie, kiedy cudze zaczyna być własne, a (po)żydowskie przeistacza się w polskie.
Rajmund Czok
Katarzyna, przykładna żona profesora, matka dorosłego syna i córki, zawsze marzyła o wielkiej miłości. U boku męża Kordiana cierpliwie znosi swój los – ciche monotonne życie pozbawione wszelkich uczuć i miłości. Na spotkaniu literackim poznaje rozwiedzionego Artura – obieżyświata i autora bestsellera: „Kochanek, kochanka i co dalej?”. Zauroczony, składa Katarzynie niespodziewaną wizytę pod nieobecność męża, przebywającego w Paryżu na kongresie naukowym. Spotkanie zaowocowało wielką miłością. Katarzyna staje przed trudnym wyborem; skrzywdzić męża i swoje dzieci albo siebie i kochanka, odrzucając miłość o jakiej marzyła? Powieść o niezwykłej miłości, która kończy się w bukowym lesie rozsianiem ich kremowanych zwłok. Rajmund Czok Urodził się i wychował na Śląsku. Studiował dziennikarstwo, kulturoznawstwa oraz marketing w Warszawie. Autor kilku książek, antologii, kilkudziesięciu opowiadań w niemieckiej i polskiej prasie codziennej i tygodniowej. W latach 80/90-tych jego korespondencje z Niemiec ukazywały się w Trybunie Śląskiej, Nowinach Opo-skich. Dzienniku Zachodnim, katowickim Wieczorze i tygodniku TAK i NIE.. W Niemczech w INIFO & TIPS, Samo Życie, Angora/Niemcy, Tygodnik Polski, Twoja Gazeta, Kurier Berliński. Mieszka na przemian w Gliwicach i Frankfurcie nad Menem. Jest członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP i RFN oraz Związku Literatów Polskich i Niemieckich. Jego nazwisko figuruje w leksykonie pisarzy niemieckich "Who is Who 2003". W dorobku literackim: Zawiedziona, Frankfurcki epizod, Jeszcze jeden dzień życia, Die verheiratete Jungfrau - Zamężna dziewica, Pójdę za twoim głosem, Być kochanką, Mein Traumbild, Monika und die Liebe, Proza i poezja 2000 (antologia), Buchwelt 1998 (antologia niemiecka), Prosa de Luxe 1998 (antologia niemiecka), Neue Literatur 1999 (antologia niemiecka) Katarzyna, przykładna żona profesora, matka dorosłego syna i córki, zawsze marzyła o wielkiej miłości. U boku męża Kordiana cierpliwie znosi swój los – ciche monotonne życie pozbawione wszelkich uczuć i miłości. Na spotkaniu literackim poznaje rozwiedzionego Artura – obieżyświata i autora bestsellera: „Kochanek, kochanka i co dalej?”. Zauroczony, składa Katarzynie niespodziewaną wizytę pod nieobecność męża, przebywającego w Paryżu na kongresie naukowym. Spotkanie zaowocowało wielką miłością. Katarzyna staje przed trudnym wyborem; skrzywdzić męża i swoje dzieci albo siebie i kochanka, odrzucając miłość o jakiej marzyła? Powieść o niezwykłej miłości, która kończy się w bukowym lesie rozsianiem ich kremowanych zwłok. Rajmund Czok Urodził się i wychował na Śląsku. Studiował dziennikarstwo, kulturoznawstwa oraz marketing w Warszawie. Autor kilku książek, antologii, kilkudziesięciu opowiadań w niemieckiej i polskiej prasie codziennej i tygodniowej. W latach 80/90-tych jego korespondencje z Niemiec ukazywały się w Trybunie Śląskiej, Nowinach Opo-skich. Dzienniku Zachodnim, katowickim Wieczorze i tygodniku TAK i NIE.. W Niemczech w INIFO & TIPS, Samo Życie, Angora/Niemcy, Tygodnik Polski, Twoja Gazeta, Kurier Berliński. Mieszka na przemian w Gliwicach i Frankfurcie nad Menem. Jest członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP i RFN oraz Związku Literatów Polskich i Niemieckich. Jego nazwisko figuruje w leksykonie pisarzy niemieckich "Who is Who 2003". W dorobku literackim: Zawiedziona, Frankfurcki epizod, Jeszcze jeden dzień życia, Die verheiratete Jungfrau - Zamężna dziewica, Pójdę za twoim głosem, Być kochanką, Mein Traumbild, Monika und die Liebe, Proza i poezja 2000 (antologia), Buchwelt 1998 (antologia niemiecka), Prosa de Luxe 1998 (antologia niemiecka), Neue Literatur 1999 (antologia niemiecka)
Autor nieznany
Pójdźmy wszyscy do stajenki... Pójdźmy wszyscy do stajenki, Do Jezusa i Panienki, Powitajmy maleńkiego I Maryję, Matkę Jego. Witaj, Jezu ukochany, Od Patriarchów czekany, Od Proroków ogłoszony, Od narodów upragniony. Witaj, Dziecineczko w żłobie, Wyznajemy Boga w Tobie, Coś się narodził tej nocy, Byś nas wywarł z czarta mocy. Witaj, Jezu, nam zjawiony, Witaj, dwakroć narodzony, Raz z Ojca przed wieków wiekiem, A teraz z Matki człowiekiem. Któż to słyszał takie dziwy? Tyś człowiek i Bóg prawdziwy, Ty łączysz w Boskiej osobie Dwie natury różne sobie. Tyś świat stworzył, a świat Ciebie Nie poznał, mając wśród siebie; Idziesz dla jego zbawienia, On ci odmawia schronienia. [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Henryk Sienkiewicz
Pójdźmy za nim! I Kajus Septimus Cinna był patrycjuszem rzymskim. Młodość spędził w legionach i twardym obozowym życiu. Później wrócił do Rzymu, by używać sławy, rozkoszy i wielkiego, lubo już nieco zachwianego majątku. Użył też wówczas i nadużył wszystkiego, co dać mogło olbrzymie miasto. Noce spędzał na ucztach we wspaniałych podmiejskich willach; dni schodziły mu na szermierkach u lanistów, na rozmowach z retorami w tepidariach, gdzie prowadzono dysputy, a przy tym opowiadano plotki z miasta i świata — w cyrkach, na wyścigach lub zapasach gladiatorów — wśród lutnistów greckich, wśród wróżek trackich i cudnych tancerek, sprowadzanych z wysp Archipelagu. Krewny przez matkę sławnego niegdy Lukulla odziedziczył po nim zamiłowanie do wytwornego jadła. Na stołach jego podawano greckie wina, ostrygi z Neapolis, koszatki z Numidii i tłuste szarańcze, duszone na miodzie z Pontu. [...]Henryk SienkiewiczUr. 5 maja 1846 r. w Woli Okrzejskiej na Podlasiu Zm. 15 listopada 1916 r. w Vevey (Szwajcaria) Najważniejsze dzieła: nowele: Za chlebem (1880), Janko Muzykant (1880), Latarnik (1882); powieści: Trylogia (Ogniem i mieczem 1883-83, Potop 1886, Pan Wołodyjowski 1888), Quo vadis (1896), Krzyżacy (1900), W pustyni i w puszczy (1911) Polski powieściopisarz i publicysta, laureat Nagrody Nobla za ?całokształt twórczości? (1905). Studiował (1866-71) na różnych wydziałach Szkoły Głównej i rosyjskiego UW, lecz żadnego nie ukończył. Pracował jako dziennikarz (felietony pod pseud. ?Litwos?) i jako korespondent w Ameryce Pn. (1876-78). Wiele podróżował (Konstantynopol, Ateny, Zanzibar). Debiutował w 1872 r. powieścią współczesną Na marne oraz tendencyjnymi nowelami Humoreski z teki Worszyłły. Sławę przyniosły mu powieści historyczne. Działacz społeczny: ufundował (1889) stypendium, z którego korzystali m.in. Wyspiański, Konopnicka, Przybyszewski i Tetmajer; założył sanatorium przeciwgruźlicze dla dzieci w Bystrem; wyjechawszy do Szwajcarii w 1914 r. organizował pomoc ofiarom wojny w Polsce. autor: Cezary Ryska Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Henryk Sienkiewicz
Akcja utworu Pójdźmy za Nim toczy się w starożytnym Rzymie. Patrycjusz Kajus Septimus Cinna prowadzi życie pełne zabaw. Ma jednak poczucie pustki i nie czuje się szczęśliwy. Pewnego dnia poznaje piękną Anteję. Szybko się w niej zakochuje. Wkrótce biorą ślub. Szczęście nie trwa jednak długo. Anteja zdradza objawy choroby psychicznej. Każdego dnia nawiedzają ją przerażające wizje. Wynajęci lekarze są bezradni. Cinna z żoną udają się do Jerozolimy. Liczą na to, że zdrowsze powietrze przyniesie poprawę. Wizje jednak nie ustają. Pewnego dnia oboje stają się świadkami egzekucji Jezusa Chrystusa...
Alek Rogoziński
Róża Krull wraca! Tym razem, aby rozwiązać sprawę morderstwa... wielbiciela swoich książek! Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull nie może dojść do siebie po tajemniczym zniknięciu swojego niedoszłego męża. Jej przyjaciele, chcąc wyrwać pisarkę z marazmu, namawiają ją, aby wzięła udział w popularnej imprezie literackiej "Książki pod Arkadami". Dochodzi tam do zbrodni, a wszystkie tropy prowadzą do... małego, starego kościoła, znajdującego się w miejscowości o nazwie - nomen omen - Morderczo. Jaką tajemnicę skrywa ów zabytek? Róża i jej przyjaciele zaczynają swoje prywatne śledztwo, przy okazji narażając się na śmiertelne niebezpieczeństwo. Póki śnieg nas nie rozłączy to dwudziesta dziewiąta powieść Alka Rogozińskiego, autora znanego z łączenia klasycznych fabuł kryminalnych z dużą dawką czarnego humoru.
Alek Rogoziński
Róża Krull wraca! Tym razem, aby rozwiązać sprawę morderstwa... wielbiciela swoich książek! Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull nie może dojść do siebie po tajemniczym zniknięciu swojego niedoszłego męża. Jej przyjaciele, chcąc wyrwać pisarkę z marazmu, namawiają ją, aby wzięła udział w popularnej imprezie literackiej "Książki pod Arkadami". Dochodzi tam do zbrodni, a wszystkie tropy prowadzą do... małego, starego kościoła, znajdującego się w miejscowości o nazwie - nomen omen - Morderczo. Jaką tajemnicę skrywa ów zabytek? Róża i jej przyjaciele zaczynają swoje prywatne śledztwo, przy okazji narażając się na śmiertelne niebezpieczeństwo. Póki śnieg nas nie rozłączy to dwudziesta dziewiąta powieść Alka Rogozińskiego, autora znanego z łączenia klasycznych fabuł kryminalnych z dużą dawką czarnego humoru.
Alek Rogoziński
Róża Krull wraca! Tym razem, aby rozwiązać sprawę morderstwa... wielbiciela swoich książek! Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull nie może dojść do siebie po tajemniczym zniknięciu swojego niedoszłego męża. Jej przyjaciele, chcąc wyrwać pisarkę z marazmu, namawiają ją, aby wzięła udział w popularnej imprezie literackiej "Książki pod Arkadami". Dochodzi tam do zbrodni, a wszystkie tropy prowadzą do... małego, starego kościoła, znajdującego się w miejscowości o nazwie - nomen omen - Morderczo. Jaką tajemnicę skrywa ów zabytek? Róża i jej przyjaciele zaczynają swoje prywatne śledztwo, przy okazji narażając się na śmiertelne niebezpieczeństwo. Póki śnieg nas nie rozłączy to dwudziesta dziewiąta powieść Alka Rogozińskiego, autora znanego z łączenia klasycznych fabuł kryminalnych z dużą dawką czarnego humoru.
Pół godziny Tadeusza Kościuszki. Katastrofa w Lesie Kabackim
Aleksander Sowa
Dobranoc, do widzenia! Cześć! Giniemy! 9 maja 1987 roku, samolot pasażerski Ił-62M Tadeusz Kościuszko Polskich Linii Lotniczych LOT rozbił się na podejściu do awaryjnego lądowania w pobliżu lotniska Okęcie. Załoga przegrała półgodzinną walkę o życie 183 osób. Ostatnim podanym przez pilota komunikatem były słowa: „Dobranoc, do widzenia! Cześć! Giniemy!”
Małgorzata Sidz
Życie to sposób na odwrócenie uwagi od śmierci. Seul, Korea Południowa, rozpędzony XXI wiek. Masz czas, masz pieniądze, masz nieskończone możliwości wielkiego miasta. Co robisz? Czy jesteś milenialsem czy nie, pewnie najpierw włączasz YouTube. Bohaterka dostaje od losu (i leniwego wykładowcy uniwersyteckiego) pół roku na to, żeby odnaleźć siebie. Nowe pomysły na życie odbijają się w tutorialach, piosenkach k-pop i filmach Quentina Tarantino. Sens życia kryje się na Wikipedii, miłość na Tinderze, a odpowiedzi na pytania o Wszechświat - w ciemnych zakamarkach Googlea i przepowiedniach wróżbity. Ta książka nie opisuje - ona wciąga w sam środek chaosu i zagubienia płynnej nowoczesności. Zabiera w maniakalną podróż, nie pozwala zostać w tyle. Śmieszy i przeraża jednocześnie, zadaje pytania, a wiele z nich to te "najważniejsze". Małgorzata Sidz (ur. 1990), japonistka, magister studiów o Azji Wschodniej, filmoznawczyni. Milenials. Komunikuje się w dziesięciu językach obcych. Autorka reportażu "Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii" (2020), swoje teksty publikowała między innymi w "Gazecie Wyborczej", "Holistic News", "Piśmie", "Rzeczpospolitej" oraz na portalu Wirtualna Polska. Mieszkała w Finlandii, Szwecji, Danii, Korei Południowej i Japonii.
Półdiablę weneckie. Powieść od Adriatyku
Józef Ignacy Kraszewski
Półdiablę weneckie powieść Józefa Ignacego Kraszewskiego, z podtytułem Powieść od Adriatyku, napisana w Dreźnie w 1865. Głównymi bohaterami są: szlachcic polski, Konrad Lipnicki oraz jego węgrzynek (sługa) Maciek. Akcja toczy się w Polsce i we Włoszech, w Wenecji, dokąd Konrad udaje się w celu odszukania swoich korzeni rodzinnych. Zarówno Konrad, jak i Maciek we Włoszech odnajdują swoje wielkie miłości, obaj kochają nieszczęśliwie. Konrad pała uczuciem do pięknej córki kapitana statku, Cazity. Po ślubie zabiera młodą żonę do swojego dworu w Polsce, ponieważ nie wyobraża sobie mieszkania poza ojczyzną. Cazita bardzo źle czuje się w kraju męża, kaprysi, chudnie, a ostatecznie różnymi szantażami emocjonalnymi wymusza na nim powrót do Wenecji. We Włoszech wielka nostalgia doprowadza Konrada do śmierci. Młoda wdowa szybko pociesza się w ramionach bogatego patrycjusza Vittoriniego... (https://pl.wikipedia.org/wiki/Półdiablę_weneckie)
Półdiablę weneckie. Powieść od Adriatyku
Józef Ignacy Kraszewski
Półdiablę weneckie powieść Józefa Ignacego Kraszewskiego, z podtytułem Powieść od Adriatyku, napisana w Dreźnie w 1865. Głównymi bohaterami są: szlachcic polski, Konrad Lipnicki oraz jego węgrzynek (sługa) Maciek. Akcja toczy się w Polsce i we Włoszech, w Wenecji, dokąd Konrad udaje się w celu odszukania swoich korzeni rodzinnych. Zarówno Konrad, jak i Maciek we Włoszech odnajdują swoje wielkie miłości, obaj kochają nieszczęśliwie. Konrad pała uczuciem do pięknej córki kapitana statku, Cazity. Po ślubie zabiera młodą żonę do swojego dworu w Polsce, ponieważ nie wyobraża sobie mieszkania poza ojczyzną. Cazita bardzo źle czuje się w kraju męża, kaprysi, chudnie, a ostatecznie różnymi szantażami emocjonalnymi wymusza na nim powrót do Wenecji. We Włoszech wielka nostalgia doprowadza Konrada do śmierci. Młoda wdowa szybko pociesza się w ramionach bogatego patrycjusza Vittoriniego... (https://pl.wikipedia.org/wiki/Półdiablę_weneckie)
Półdiablę weneckie. Powieść od Adriatyku
Józef Ignacy Kraszewski
Półdiablę weneckie powieść Józefa Ignacego Kraszewskiego, z podtytułem Powieść od Adriatyku, napisana w Dreźnie w 1865. Głównymi bohaterami są: szlachcic polski, Konrad Lipnicki oraz jego węgrzynek (sługa) Maciek. Akcja toczy się w Polsce i we Włoszech, w Wenecji, dokąd Konrad udaje się w celu odszukania swoich korzeni rodzinnych. Zarówno Konrad, jak i Maciek we Włoszech odnajdują swoje wielkie miłości, obaj kochają nieszczęśliwie. Konrad pała uczuciem do pięknej córki kapitana statku, Cazity. Po ślubie zabiera młodą żonę do swojego dworu w Polsce, ponieważ nie wyobraża sobie mieszkania poza ojczyzną. Cazita bardzo źle czuje się w kraju męża, kaprysi, chudnie, a ostatecznie różnymi szantażami emocjonalnymi wymusza na nim powrót do Wenecji. We Włoszech wielka nostalgia doprowadza Konrada do śmierci. Młoda wdowa szybko pociesza się w ramionach bogatego patrycjusza Vittoriniego... (https://pl.wikipedia.org/wiki/Półdiablę_weneckie)
Leon Kozłowski
Półksiężyc i gwiazda czerwona to rzecz o planach i celach komunizmu w tym przypadku w wydaniu bolszewickim. Mimo, iż opublikowana kilkadziesiąt lat temu, nie straciła na aktualności, także w odniesieniu do innych, obecnie propagowanych form komunizmu, podobnie jak bolszewizm wyrosłych z marksizmu. Ze wstępu autora: Jak w wiekach ubiegłych muzułmański półksiężyc, tak dziś czerwona gwiazda sowiecka jest godłem potęgi niosącej zagładę cywilizacji i kulturze świata chrześcijańskiego. I jak wówczas, tak też dziś narody i państwa Europy nie dorosły do zrozumienia naglącej konieczności solidarnej postawy i solidarnego działania przed obliczem groźnego niebezpieczeństwa; zamiast tego krótkowzroczny egoizm, który albo obojętnie patrzy na nieszczęście sąsiada, w nadziei, że może coś na tym zarobić, albo nawet wchodzi w układy z wrogiem, głupio się łudząc, że dość jest chcieć pokoju z nim, aby ten pokój mieć. A plany i cele wroga tego, w porównaniu z charakterem i wyłącznie zdobywczymi celami najazdów tatarskich i tureckich, sięgają nierównie dalej! Nic podobnego historia dotychczas nie zapisała. Chodzi tu bowiem o wskrzeszenie czegoś, co bezpowrotnie, jak się zdawało, odeszło w dal przeszłości, to jest pańszczyzny o przeistoczenie świata w jeden wielki dom niewoli, w jakiś kołchoz, mówiąc żargonem sowieckim, w którym człowiek stałby się automatem bez myśli i bez woli, albowiem myśleć i mieć wolę jest przywilejem tylko partii, przywilejem bezpieki, będącej jej widocznym wyrazem. Aby jednak znaleźć upodobanie w roli automatu bez myśli, bez woli, trzeba wprzódy przestać być człowiekiem, trzeba przejąć się przeświadczeniem, że człowiek, jak naucza bolszewicki profesor Tretjakow, jest niczym innym, jak maszyną, potrzebującą dziennie wchłonąć w siebie tyle, a tyle pokarmu, aby być puszczoną w ruch. Dlatego pierwszym zadaniem i celem komunizmu, od urzeczywistnienia którego zależą wszystkie inne zadania i cele, jest zniszczenie religii, zabicie idei Boga i tym samym idei człowieka, jako istoty, co myślą i duszą sięga ponad materię.
Leon Kozłowski
Półksiężyc i gwiazda czerwona to rzecz o planach i celach komunizmu w tym przypadku w wydaniu bolszewickim. Mimo, iż opublikowana kilkadziesiąt lat temu, nie straciła na aktualności, także w odniesieniu do innych, obecnie propagowanych form komunizmu, podobnie jak bolszewizm wyrosłych z marksizmu. Ze wstępu autora: Jak w wiekach ubiegłych muzułmański półksiężyc, tak dziś czerwona gwiazda sowiecka jest godłem potęgi niosącej zagładę cywilizacji i kulturze świata chrześcijańskiego. I jak wówczas, tak też dziś narody i państwa Europy nie dorosły do zrozumienia naglącej konieczności solidarnej postawy i solidarnego działania przed obliczem groźnego niebezpieczeństwa; zamiast tego krótkowzroczny egoizm, który albo obojętnie patrzy na nieszczęście sąsiada, w nadziei, że może coś na tym zarobić, albo nawet wchodzi w układy z wrogiem, głupio się łudząc, że dość jest chcieć pokoju z nim, aby ten pokój mieć. A plany i cele wroga tego, w porównaniu z charakterem i wyłącznie zdobywczymi celami najazdów tatarskich i tureckich, sięgają nierównie dalej! Nic podobnego historia dotychczas nie zapisała. Chodzi tu bowiem o wskrzeszenie czegoś, co bezpowrotnie, jak się zdawało, odeszło w dal przeszłości, to jest pańszczyzny o przeistoczenie świata w jeden wielki dom niewoli, w jakiś kołchoz, mówiąc żargonem sowieckim, w którym człowiek stałby się automatem bez myśli i bez woli, albowiem myśleć i mieć wolę jest przywilejem tylko partii, przywilejem bezpieki, będącej jej widocznym wyrazem. Aby jednak znaleźć upodobanie w roli automatu bez myśli, bez woli, trzeba wprzódy przestać być człowiekiem, trzeba przejąć się przeświadczeniem, że człowiek, jak naucza bolszewicki profesor Tretjakow, jest niczym innym, jak maszyną, potrzebującą dziennie wchłonąć w siebie tyle, a tyle pokarmu, aby być puszczoną w ruch. Dlatego pierwszym zadaniem i celem komunizmu, od urzeczywistnienia którego zależą wszystkie inne zadania i cele, jest zniszczenie religii, zabicie idei Boga i tym samym idei człowieka, jako istoty, co myślą i duszą sięga ponad materię.
Charles Baudelaire
Półkula w lokach Pozwól, że wdychać będę długo, długo zapach włosów twoich, że zanurzę się w nie całą twarzą, jak człowiek spragniony w wodę zdroju, i rozwiewać je dłonią na podobieństwo wonnej chusty, by wspomnienia rozproszyć na powietrzu. Gdybyś zdołała zaznać wiedzy o wszystkim, co oglądam, o wszystkim, co czuję, pojąć wszystko, co słyszę w twoich lokach! [...]Charles BaudelaireUr. 9 kwietnia 1821 r. w Paryżu Zm. 31 sierpnia 1867 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: (zbiory wierszy) Kwiaty zła (1857), Sztuczne raje (1860), Paryski spleen (1864); (zbiory pism estetycznych) Salon 1845, Salon 1846, Malarz życia nowoczesnego (1863), Sztuka romantyczna (1868); Moje obnażone serce (1897) Francuski poeta i krytyk sztuki, jedna z najbardziej wpływowych postaci literatury XIX w. Zaliczany do grona tzw. ,,poetów przeklętych". Ostatni romantyk (wyprowadził własne wnioski z wielowątkowego dorobku tej epoki), był jednocześnie zwolennikiem metody realistycznej w literaturze. Bliskie sobie tematy i idee odnajdowali w jego twórczości parnasiści (?sztuka dla sztuki?, ?piękno nie jest użyteczne?), wyznawcy dekadentyzmu (ból istnienia), symboliści, surrealiści czy przedstawiciele modernizmu katolickiego; w jego dorobku za równie istotne jak utwory własne uważa się przekłady wierszy Edgara Allana Poego. W 1841odbył podróż morską odwiedzając wyspy Mauritius i Reunion oraz (być może) Indie, co jako doświadczenie egzotyki wpłynęło na jego wyobraźnię poetycką. Od 1842 r. przez dwadzieścia lat był związany z pół-Francuską, pół-Afrykanką urodzoną na Haiti Jeanne Duval, aktorką i tancerką, której poświęcił wiele ze swoich najsłynniejszych wierszy (m.in. Padlina, Do Kreolki, Sed non satiata, Zapach egzotyczny, Tańcząca żmija). Jej portret w półleżącej pozie stworzył w 1862 r. Manet. Pierwsze publikacje Baudelaire'a dotyczyły malarstwa (zbiory Salon 1845 i Salon 1846) i również później zajmował się on krytyką sztuk plastycznych (w 1855r. wydał kolejny tom szkiców), a jego artykuły poświęcone Delacroix, Ingresowi czy Manetowi (Malarz życia współczesnego) należą do kanonicznych tekstów teoretycznych o sztuce. Choć nie zajmował się muzyką, był pierwszym, który docenił dzieło Wagnera. W 1848 r. Baudelaire włączył się aktywnie w rewolucję Wiosny Ludów ? o epizodzie tym zadecydowały nie tyle poglądy polityczne, ile poryw ducha i osobista niechęć do ojczyma, Jacques'a Aupicka, generała armii francuskiej. Nie najlepiej czuł się w rzeczywistości ustanowionego po upadku rewolty burżuazyjno-konserwatywnego ładu II Cesarstwa; niemal jako osobistą tragedię przeżył zarządzoną przez Napoleona III przebudowę Paryża, w wyniku której wyburzono wiele ze starej, średniowiecznej zabudowy miasta. Z powodu wydanego w 1857 r. tomu poezji Kwiaty zła autor został oskarżony o obrazę moralności, skazany na grzywnę i zmuszony do usunięcia niektórych utworów (pełne wydanie ukazało się dopiero w 1913 r.). Baudelaire obracał się w kręgu najwybitniejszych twórców epoki, takich jak Balzac, Nerval, Flaubert czy Gautier. Zostawił też wiele artykułów (pisanych często na zamówienie do gazet) o współczesnych mu twórcach literatury oraz żywych portretów kolegów po piórze w pamiętnikach Moje serce obnażone czy wydanych pośmiertnie Dziennikach poufnych. Przy tej okazji formułował swój własny system filozoficzno-estetyczny. Pierwsze, powierzchowne wrażenie każe uznać, że Baudelaire epatuje obrazami wszystkiego, co budzi obrzydzenie oraz śmiałą erotyką. Jednak nie zajmował się on obrazoburstwem dla niego samego, ale uznając, że ?świat jest słownikiem hieroglifów?, uważał, że należy dostrzec i zinterpretować wszelkie przejawy rzeczywistości, co pozwoli dosięgnąć piękna będącego absolutem istniejącego poza światem; jego teoria estetyczna naznaczona była mistycyzmem w duchu Swedenborga i platońskim idealizmem. Pierwszy tom jego wierszy charakteryzuje klasyczna forma, w którą wlana została nie poruszana dotąd tematyka, natomiast Paryski spleen jako zbiór poematów prozą stanowi krok w kierunku poezji nowoczesnej. Powszechnie uważa się, że Baudelaire zmarł na syfilis, podobnie jak jego wieloletnia kochanka, był też uzależniony od laudanum i przypuszczalnie od opium, nadużywał alkoholu, przez lata pędził życie kloszarda. W 1866 r. podczas pobytu w Belgii doznał wylewu krwi do mózgu i został częściowo sparaliżowany. Rok później zmarł w klinice w Paryżu i został pochowany na cmentarzu Montparnasse. Wydaniem pozostałych po nim pism zajęła się owdowiała powtórnie matka. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.