Literatura

W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie. 

5641
Ładowanie...
EBOOK

Hajdamacy

Taras Szewczenko

Hajdamacy to poemat wydany w 1841 roku. Jego autorem jest Taras Szewczenko ukraiński bohater i poeta narodowy, a także działacz polityczny. Zarówno w literaturze, jak i działalności politycznej podejmował tematykę niepodległości Ukrainy, za co został wtrącony do więzienia. Hajdamakami nazywano zbrojnych rabusiów szabrujących na Ukrainie. Jednak w odróżnieniu od zwykłych bandytów ucieleśniali społeczny protest ukraińskich chłopów przeciwko wyzyskowi panów.

5642
Ładowanie...
EBOOK

Hajdamacy

Taras Szewczenko

Haj­da­ma­cy Świat stoi, a wszyst­ko i mi­ja, i gi­nie,  Lecz o tym, skąd idzie i kę­dy prze­pa­da --  I du­reń, i mą­dry nie wie­dzieć co ga­da...  Ten ży­je, ów ko­na... Owo się roz­wi­nie,  A tam­to zwięd­nie­je, na wie­ki zwięd­nie­je --  I li­ście po­żół­kłe gdzieś wi­cher roz­wie­je.  A świat tak i bę­dzie, ta­ki sam wschód słoń­ca,  I gwiaz­dy tak sa­mo po­pły­ną bez koń­ca,  I ty, jak i zwy­kle, o mój bia­ło­li­cy!  Po nie­bios błę­ki­tach w noc ja­sną prze­le­cisz,  Po­pa­trzysz się w czy­ste zwier­cia­dło kry­ni­cy  I w mo­rze bez gra­nic -- i zno­wu za­świe­cisz,  Jak nad Ba­bi­lo­nu wi­szą­cym ogro­dem,  Nad sta­rą mo­gi­łą i bied­nym jej ro­dem. [...]Taras SzewczenkoUr. 9 marca 1814 we wsi Moryńce w guberni kijowskiej Zm. 10 marca 1861 w Petersburgu Najważniejsze dzieła: Kobziarz, Hajdamacy, Iwan Pidkowa, Kaukaz, Gamalej, Katarzyna, Do Lachów, Przejażdżka z przyjemnością i nie bez morału Ukraiński pisarz i malarz epoki romantyzmu. Pisał po ukraińsku i po rosyjsku, tworzył wiersze, poematy, opowiadania, powieści i dramaty. Był chłopem pańszczyźnianym, uczył się w szkole parafialnej, potem terminował u malarza ikon w pobliskim miasteczku, szybko jednak został zmuszony do powrotu i służby we dworze. Jego pan zauważył jednak jego talent i w wieku 17 lat Szewczenko rozpoczął naukę u malarza w Petersburgu. W 1837 r. powstała ballada Urzeczona. W 1838 r. został wykupiony z poddaństwa przez Karola Briułłowa, wykładowcę petersburskiej Szkoły Sztuk Pięknych, i rozpoczął studia artystyczne, starał się też zdobywać wiedzę ścisłą i z dziedziny literatury. Jego nauka trwała do 1845 r., następnie przeniósł się do Kijowa i podjął pracę dla Komisji Archeograficznej. Podróżował po środkowej Ukrainie, zbierając dane dotyczące historii regionu; poczynione wówczas obserwacje dotyczące życia chłopów zawarł później w swoich dziełach literackich. W 1946 r. zaczął działać w Bractwie Cyryla i Metodego, zawiązanej w Kijowie organizacji na rzecz odrodzenia narodowego i religijnego Ukrainy. Po roku został aresztowany przez władze carskie i skazany na zesłanie. W karnym korpusie w Orsku na Uralu służył jako szeregowiec, nie wolno mu było pisać ani malować. W 1848 r. wziął udział w ekspedycji badającej brzegi Morza Aralskiego, a następnie zezwolono mu zamieszkać w Orenburgu, gdzie mógł wrócić do swojej twórczości, przyjaźnił się też z innymi zesłańcami, między innymi z polskimi rewolucjonistami. To spowodowało rewizję, dalsze oskarżenia i przeniesienie do twierdzy nad Morzem Kaspijskim, gdzie znów zabroniono mu pisać. Po wojnie krymskiej, w 1857 r., przyjaciołom Szewczenki udało się wyjednać jego zwolnienie z karnego korpusu. Poeta osiadł w Petersburgu. W 1859 r. uzyskał zezwolenie na wyjazd w rodzinne strony, tam jednak został aresztowany pod zarzutem podburzania chłopstwa i po śledztwie odesłany do Petersburga. W 1860 r. został członkiem Akademii Sztuk Pięknych. Taras Szewczenko umarł w wieku 47 lat, jego organizm poddał się chorobie, wyniszczony ciężkimi warunkami życia w korpusie karnym. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

5643
Ładowanie...
EBOOK

Hajota. Skacząc w przepaść

Weronika Wierzchowska

W 1888 roku cały kraj żyje ślubem najsłynniejszego polskiego podróżnika Stefana Szolc-Rogozińskiego z młodą pisarką Heleną Janiną Boguską, znaną czytelnikom jako Hajota. Szczególną sensację wywołuje wieść, że młoda para wybiera się do Afryki, gdzie Stefan zamierza po raz kolejny spróbować spełnić swe marzenie i założyć polską kolonię na Czarnym Lądzie. Helena towarzyszy mu jako korespondentka pisma dla pań Bluszcz. Jest bujającą w obłokach poetką, bywalczynią salonów literackich, wrażliwą i delikatną damą z wyższych sfer. Konfrontacja z brutalnymi realiami życia w Afryce szybko zmienia jej nastawienie do świata. Zwłaszcza kiedy małżonek wyrusza na kolejne wyprawy i zostawia ją samą w wielkiej posiadłości otoczonej buszem. Posiadłości skrywającej niepokojące tajemnice. Hajota już nigdy nie napisze romantycznego wiersza, Afryka odmieni ją na zawsze. Pod wpływem tej przemiany decyduje się dokonać czegoś znaczącego, przynajmniej dla niej. Postanawia jako pierwsza kobieta zdobyć jedną z najwyższych gór Afryki. Zapomniana historia z życia jednej z najpopularniejszych pisarek epoki Młodej Polski. Weronika Wierzchowska z urodzenia mieszczka, przez długie lata zatrudniona w wielkiej korporacji jako chemiczka. Niedawno przerwała karierę, zrzuciła 30 kilogramów i wyprowadziła się na wieś. Obecnie zawodowo związana z malutką firmą kosmetyczną. Chwile niezajęte wymyślaniem i wytwarzaniem kremów, żeli i serum odmładzających poświęca córce, domowemu kucharzeniu oraz grzebaniu w starych książkach, które bardzo kocha. Zamiłowanie do dawnych historii próbuje połączyć z wymyślaniem własnych, tworząc opowieści o życiu kobiet: tych współczesnych i tych żyjących w dawnych czasach.

5644
Ładowanie...
EBOOK

Hajstry. Krajobraz bocznych dróg

Adam Robiński

Według przeciętnego turystycznego opisu Polska to morze, jeziora, pasek gór i kilka najciekawszych miast pomiędzy. W literackim debiucie Adam Robiński zbacza z tych utartych szlaków i wydeptuje własne ścieżki w poszukiwaniu krajobrazowej egzotyki. Wędruje przez polską Saharę, płynie największą z dzikich rzek, a godzinę jazdy od Warszawy odnajduje Arktykę. Czyni to z pokorą dawnych krajoznawców: pieszo, kajakiem, na nartach. Ale najczęściej po prostu przystaje, żeby zobaczyć więcej: ślady tych, którzy przed wiekami wytyczali pierwsze drogi i znakowali szlaki, zdziczałe sady w miejscach wyludnionych wsi, drzewa tak stare, że mogłyby być tolkienowskimi entami. W Hajstrach  niczym w niezrealizowanym dokumencie Wernera Herzoga krajobraz to nie lista miejsc, które trzeba zobaczyć, ale suma zachwytów. Rzadko tak się pisze o Polsce. A jeszcze rzadziej się taką Polskę ogląda.

5645
Ładowanie...
EBOOK

Halina

Witold J. Ławrynowicz

- Wykończą nas z dużej odległości - powiedział zimno Noeff. - Nie można się ruszyć, bo zobaczą i strzały będą celniejsze. Ile masz amunicji? - Pięć sztuk - odpowiedział Wiktor. - To za mało, żeby ich odgonić - ocenił Noeff. - Ja mam może ze trzy strzały. Nie mamy wyjścia, musimy się cofać. Oni mają ze dwa karabiny i pewno dosyć amunicji. Cholerny księżyc, droga widoczna jak w dzień, a my na tej drodze. - Sobaki, czorty wy polskie, job twoju mat, - dobiegło ich z dali. - Odchodzimy - powiedział stanowczo Noeff. - Odbiegajcie po kilkadziesiąt kroków, pojedynczo, schyleni. Ja pójdę ostatni. Pierwsza pobiegła Halina, ale ledwie jej cień przemknął po drodze, gdy rozległy się strzały. Wkrótce chłopi zaczęli się zbliżać. Pod koniec 1918 roku inżynier Wiktor Powalski wraca z frontu do rodziny w Piotrogrodzie. Wkrótce po przyjeździe zostaje telegraficznie wezwany do rodziców mieszkających w małym polskim majątku pod Dryssą. Zastaje majątek zniszczony, a sam, aresztowany przez lokalną Czekę, trafia do więzienia. W celi spotyka dawnego sąsiada rodziców, któremu w obliczu śmierci daje słowo honoru, że uratuje jego córkę Halinę przebywającą w tym samym więzieniu. Po brutalnym śledztwie Wiktor Powalski, oskarżony o próbę dywersji w Dryssie, zostaje skazany na śmierć. Udaje mu się uciec, i wówczas staje przed dylematem: iść na ratunek Halinie, jak obiecał jej ojcu, czy wracać do żony i dzieci do Piotrogrodu. Od tego momentu rozpoczyna się niezwykła podróż do Polski przypadkowo zebranej grupki bohaterów, którzy muszą unikać niebezpieczeństw czyhających w zrewolucjonizowanej Rosji, uciec przed pościgiem Czeki i przejść front polsko-sowiecki. Zmierzają do Polski, której w ogóle nie znają. Czy dotrą do celu i czy Polska spełni ich oczekiwania? Witold Jerzy Ławrynowicz urodził się 10 stycznia 1955 r. w Warszawie. W trakcie studiów na wydziale chemicznym Politechniki Warszawskiej rozpoczął działalność w Klubie Miłośników Dawnych Militariów Polskich, od listopada 1981 r. koncentrując swoje zainteresowania na broni pancernej. Stan wojenny 13 grudnia 1981 r. zastał W. Ławrynowicza w Londynie i zmusił go do emigracji. W roku 1983 podjął studia doktoranckie na uniwersytecie Rutgers w New Jersey. Po ich ukończeniu rozpoczął pracę w przemyśle farmaceutycznym w Kanadzie, a później w USA. Od 1995 r. jest członkiem Klubu Miłośników Dawnych Militariów Polskich im. A. Zaręby w Nowym Jorku. Na emigracji publikował w polonijnym "Głosie Polskim" i "Armoured Fighting Vehicles News" w Kanadzie, "Nowym Dzienniku", "Polish Heritage News" oraz "Polonia Today" w Stanach Zjednoczonych, "Przeglądzie Kawalerii i Broni Pancernej" w Wielkiej Brytanii, "Relacjach" w Szwecji i w ukazujących się w Polsce periodykach: "MARS", "Archeologia Wojskowa", "Mundur i Broń", "Glaukopis" oraz "Przegląd Historyczno-Wojskowy" oraz w tygodniku "Nowa Technika Wojskowa". Autor książek: Droga do Blitzkriegu. Historia i rozwój niemieckiej broni pancernej do wybuchu II wojny światowej , Prekursorzy.  Pierwsze brytyjskie czołgi .

5646
Ładowanie...
EBOOK

Hallelujah

Krzysztof Kamil Baczyński

Hal­le­lu­jah p. Ja­ro­sła­wo­wi Iwasz­kie­wi­czo­wi    Nie­bo jak bia­ła po­wierzch­nia mil­cze­nia,  pod nie­bem pła­ska ob­ra­ca się zie­mia.  Sen u po­wiek omy­ty. Stoi pro­sty kształt  po­dob­ny do fon­tan­ny ry­tej w ścia­nie skał.  Zejdź­cie, for­my pło­mien­ne! Chłod­na zie­mia zga­si  i ostu­dzi, jak me­tal roz­grza­ny, po­sta­ci,  za­trzy­ma i prze­mie­ni w po­mnik żół­ta gli­na,  aby by­ła na­zwa­na przez zie­mię przy­czy­na.  Bi­ją źró­dła mo­sięż­ne, dźwięk prze­cho­dzi w świa­tło.  Ro­sną li­ście pło­mie­ni w ob­ło­ku, co drżąc  roz­stę­pu­je się drze­wom jak ra­mio­na snom,  i grzmią ru­ma­ki bu­rzy, nim je wia­try za­tną. [...]Krzysztof Kamil BaczyńskiUr. 22 stycznia 1921 r. w Warszawie Zm. 4 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Pokolenie, Historia, Bez imienia, Dwie miłości, Z głową na karabinie Poeta, rysownik. Twórczość poetycką rozpoczął już jako uczeń gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, gdzie w 1939 r. zdał maturę. Związany ze środowiskiem młodzieży lewicowej, m.in. z organizacją Spartakus działającą półlegalnie w szkołach średnich. W czasie okupacji niemieckiej zbliżył się do ugrupowań socjalistycznych, wydających podziemne pisma ?Płomienie? i ?Droga?. Od 1943 r. uczestniczył w tajnych kompletach polonistycznych, w tymże roku wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, które stały się zalążkiem batalionu AK ?Zośka? oraz ukończył konspiracyjną szkołę podchorążych rezerwy. Uczestnik powstania warszawskiego; poległ w walce przy Placu Teatralnym (Pałac Blanka); w parę tygodni później zginęła w powstaniu żona poety Barbara, którą poślubił w 1942 r. Nie licząc dwóch zbiorków odbitych na hektografie w 7 egzemplarzach w 1940 r. i kilku wierszy w antologiach Pieśń niepodległa i Słowo prawdziwe, zdążył ogłosić, pod pseudonimem Jan Bugaj, dwa konspiracyjne zbiory: Wiersze wybrane (1942) i Arkusz poetycki (1944) wydane nakładem ?Drogi?. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

5647
Ładowanie...
EBOOK

Hallie Jinkins: Wojna Bogiń

Martyna Barko

Niespełna dwudziestoletnia amerykanka w tarapatach - brzmi zwyczajnie i nudno? Nic bardziej mylnego, jeśli masz do czynienia z pamiętnikiem tak pokręconej autorki, jaką jest Hallie!Życie dziewczyny zostaje wywrócone do góry nogami, gdy wkracza w nie Afrodyta (bogini piękna i płodności) wraz z przedziwnymi wieściami. Bohaterka dostaje zadanie, które będzie musiała wykonać - czy tego chce, czy nie.Zmagając się z kolejnymi przeszkodami, których po drodze do celu nie brakuje, zdobywa ona niesamowitą wiedzę, nowy wygląd, prawdziwą przyjaźń i... miłość.Przezabawna historia, stworzona ze skrawków mitologii greckiej i mieszaniny starożytności z nowoczesnością.Pomysł na książkę przyniósł mi sen, który miałam na rok przed spisaniem pamiętnika o dzwudziestoletniej córce Afrodyty.Fabuła przypomina książki z serii o Percym Jacksonie, Ricka Riordana, a także Pamiętniki Księżniczki, Meg Cabot. Rodzice Hallie Jinkins giną w pożarze w jej szkole podczas przedstawienia, w którym brała udział jako jeszcze mała dziewczynka. Rodzina zastępcza, do której trafiła nie potrafiła się nią zająć. Wychowana przez Jenny, opiekunkę z domu dziecka, która wtedy miała pod opieką także wiele innych dzieci, dziewczyna w wieku 18 lat wyjeżdża do Nowego Jorku ze swoją przyjaciółką Hayden w poszukiwaniu szczęścia.Autorka Martyna Barko(ur. 26 Września 1992r.) wychowywana, do 15. roku życia, w małej miejscowości pod Opolem, w 2007 roku przeprowadziła się do Gravesend, w hrabstwie Kent (Wielka Brytania). Kontynuowała tam naukę, uczęszczając do szkoły St George's CE oraz North West Kent College. Swoją przygodę z pisaniem zaczęła już w wieku 11 lat, ale pasja rozwinęła się dopiero w 2008 roku, kiedy to jej blogowe opowiadania stawały się coraz bardziej czytywane wśród internautów. Zainteresowanie swoją osobą zdobyła także pisząc dla znanych portali internetowych pod innym nazwiskiem.

5648
Ładowanie...
EBOOK

Halloween: Impreza firmowa opowiadanie erotyczne

Catrina Curant

Zapadła cisza, nieznajomy pociągnął ją za rękę i pchnął na ścianę kawałek dalej, zaczął całować, gdy tamtych dwóch wyszło zza rogu, jego dłonie błądziły już po jej ciele, a ona schowała się w jego ciemnej marynarce. Miał dłuższe włosy, które teraz zasłaniały jej twarz. Mężczyźni minęli ich szybko, nie zwracając uwagi na kolejną całująca się po kątach parę, a gdy zostali sami, oderwał usta od jej ust i się odsunął. Przepraszam powiedział, uśmiechając się nieśmiało nie chciałem, aby zwrócili na nas uwagę. Drżała, trochę ze strachu, trochę z zimna, które pojawiło się wraz ze wspomnieniami, a trochę przez ten pocałunek, niespodziewany, dobry, przyjemnie zaskakujący. Mężczyzna nie miał stroju, marynarka była ciemna jak u kelnerów, nierzucającą się w oczy. Wyglądał trochę jak ochroniarz, a teraz skinął jej głową i ruszył w stronę, z której wrócili oni. Stała jeszcze chwilę, zdezorientowana. Zatrzymał się i spojrzał na nią. Masz cudowne usta. Odszedł. Serce biło jej mocno, zbyt mocno." Romansu z szefem Emilia unika jak ognia: już kiedyś się sparzyła, ale udało jej się pozbierać i rozpocząć życie na nowo. Jednak gdy dostrzega byłego przełożonego na firmowym balu maskowym z okazji Halloween, a dodatkowo usłyszała coś, czego nie powinna, jest zmuszona skonfrontować się z demonami przeszłości. Tym razem nie jest jednak sama... pomaga jej tajemniczy mężczyzna, który szybko rozbudza jej pożądanie. Kim jest i jak zakończy się ten wybuchowy wieczór?

5649
Ładowanie...
EBOOK

Halloween: Impreza firmowa opowiadanie erotyczne

Catrina Curant

Zapadła cisza, nieznajomy pociągnął ją za rękę i pchnął na ścianę kawałek dalej, zaczął całować, gdy tamtych dwóch wyszło zza rogu, jego dłonie błądziły już po jej ciele, a ona schowała się w jego ciemnej marynarce. Miał dłuższe włosy, które teraz zasłaniały jej twarz. Mężczyźni minęli ich szybko, nie zwracając uwagi na kolejną całująca się po kątach parę, a gdy zostali sami, oderwał usta od jej ust i się odsunął. Przepraszam powiedział, uśmiechając się nieśmiało nie chciałem, aby zwrócili na nas uwagę. Drżała, trochę ze strachu, trochę z zimna, które pojawiło się wraz ze wspomnieniami, a trochę przez ten pocałunek, niespodziewany, dobry, przyjemnie zaskakujący. Mężczyzna nie miał stroju, marynarka była ciemna jak u kelnerów, nierzucającą się w oczy. Wyglądał trochę jak ochroniarz, a teraz skinął jej głową i ruszył w stronę, z której wrócili oni. Stała jeszcze chwilę, zdezorientowana. Zatrzymał się i spojrzał na nią. Masz cudowne usta. Odszedł. Serce biło jej mocno, zbyt mocno." Romansu z szefem Emilia unika jak ognia: już kiedyś się sparzyła, ale udało jej się pozbierać i rozpocząć życie na nowo. Jednak gdy dostrzega byłego przełożonego na firmowym balu maskowym z okazji Halloween, a dodatkowo usłyszała coś, czego nie powinna, jest zmuszona skonfrontować się z demonami przeszłości. Tym razem nie jest jednak sama... pomaga jej tajemniczy mężczyzna, który szybko rozbudza jej pożądanie. Kim jest i jak zakończy się ten wybuchowy wieczór?

5650
Ładowanie...
EBOOK

Halloween: Impreza firmowa opowiadanie erotyczne

Catrina Curant

Zapadła cisza, nieznajomy pociągnął ją za rękę i pchnął na ścianę kawałek dalej, zaczął całować, gdy tamtych dwóch wyszło zza rogu, jego dłonie błądziły już po jej ciele, a ona schowała się w jego ciemnej marynarce. Miał dłuższe włosy, które teraz zasłaniały jej twarz. Mężczyźni minęli ich szybko, nie zwracając uwagi na kolejną całująca się po kątach parę, a gdy zostali sami, oderwał usta od jej ust i się odsunął. Przepraszam powiedział, uśmiechając się nieśmiało nie chciałem, aby zwrócili na nas uwagę. Drżała, trochę ze strachu, trochę z zimna, które pojawiło się wraz ze wspomnieniami, a trochę przez ten pocałunek, niespodziewany, dobry, przyjemnie zaskakujący. Mężczyzna nie miał stroju, marynarka była ciemna jak u kelnerów, nierzucającą się w oczy. Wyglądał trochę jak ochroniarz, a teraz skinął jej głową i ruszył w stronę, z której wrócili oni. Stała jeszcze chwilę, zdezorientowana. Zatrzymał się i spojrzał na nią. Masz cudowne usta. Odszedł. Serce biło jej mocno, zbyt mocno." Romansu z szefem Emilia unika jak ognia: już kiedyś się sparzyła, ale udało jej się pozbierać i rozpocząć życie na nowo. Jednak gdy dostrzega byłego przełożonego na firmowym balu maskowym z okazji Halloween, a dodatkowo usłyszała coś, czego nie powinna, jest zmuszona skonfrontować się z demonami przeszłości. Tym razem nie jest jednak sama... pomaga jej tajemniczy mężczyzna, który szybko rozbudza jej pożądanie. Kim jest i jak zakończy się ten wybuchowy wieczór?