Literatura
Eliza Kącka
Wiedziałam, że zawsze muszę być gotowa na scenariusz dziki, dziwny. I że musimy się w nim trzymać razem. Bezkompromisowa i brawurowa - taka jest autobiograficzna proza Elizy Kąckiej. To opowieść o podwójnym doświadczeniu pewnej odmienności i nieprzystawalności do narzuconych społecznie ram. O mozolnym, ale pięknym budowaniu trudnej, nieoczywistej relacji. O byciu matką i córką. O życiowym dryfie, performowaniu świata i wydreptywaniu wiedzy. O dzielności. O miłości. O życiu w kokonie i wychodzeniu z niego motylem. O tym, ile mogą znaczyć słowa i jak to jest widzieć je w kolorach. To nie jest książka na blurb, napisałabym najchętniej. Wielka rzecz. Inga Iwasiów To nie jest łatwe, lecz jest możliwe. Trzeba tylko odsunąć na bok parę książek medycznych, diagnozy włożyć między bajki, porzucić komfort przeświadczeń, strząsnąć gorset układnych zdań, zejść ludziom z języków, żeby ujrzeć na nowo źródła, z których bije nierozpoznana mowa bytu. Córka i matka uczą się wzajemnie swojej relacji i uczą jej nas. Dziękuję, Ruda, dziękuję, Elizo. Marek Bieńczyk
Eliza Kącka
Wiedziałam, że zawsze muszę być gotowa na scenariusz dziki, dziwny. I że musimy się w nim trzymać razem. Bezkompromisowa i brawurowa - taka jest autobiograficzna proza Elizy Kąckiej. To opowieść o podwójnym doświadczeniu pewnej odmienności i nieprzystawalności do narzuconych społecznie ram. O mozolnym, ale pięknym budowaniu trudnej, nieoczywistej relacji. O byciu matką i córką. O życiowym dryfie, performowaniu świata i wydreptywaniu wiedzy. O dzielności. O miłości. O życiu w kokonie i wychodzeniu z niego motylem. O tym, ile mogą znaczyć słowa i jak to jest widzieć je w kolorach. To nie jest książka na blurb, napisałabym najchętniej. Wielka rzecz. Inga Iwasiów To nie jest łatwe, lecz jest możliwe. Trzeba tylko odsunąć na bok parę książek medycznych, diagnozy włożyć między bajki, porzucić komfort przeświadczeń, strząsnąć gorset układnych zdań, zejść ludziom z języków, żeby ujrzeć na nowo źródła, z których bije nierozpoznana mowa bytu. Córka i matka uczą się wzajemnie swojej relacji i uczą jej nas. Dziękuję, Ruda, dziękuję, Elizo. Marek Bieńczyk
Tadeusz Gajcy
Wczorajszemu Ufałeś: niebo jak na strunę miękko złożysz dłoń, muzykę podasz ustom, utoczysz dotknięciem, łukiem wiersza wysokie księżycowe tło wprowadzisz w bezmiar dolin -- Modlitwę nocnych cieni rozwiesisz jak więcierz na słodkich oczach dziewann i szumach topolich. Ufałeś: trzepot ptaków rozsiejesz ziarnisty, rozległą piersią ujmiesz horyzonty, w których świat pływa mały jak z dzieciństwa okręcik. Klechda z omszałych lat -- świty w klechdzie powiewały krwawe -- do snu kołysała dzieci. Taką klechdą przełamał się dzień walczącej Warszawy. Wtedy -- rozwiodły się nad miastem ornamenty łun na złotych kolcach wieżyc i bełkocie Wisły, muzyka -- lecz nie nieba -- krążyła jak sen dziś wiesz: to skowyt strzałów na brukach się wił, otaczał, chodził wokół jak zbłąkany zwierz. A tobie -- dni wczorajsze w oczach nie ostygły, ufałeś... Księżyc sierpem zmrużone rzęsy kosił, wśród krzyży zwijał światła purpurową nitkę; żołnierze nieśli drżące, spokorniałe oczy na sfruwającą powietrzem białą Nike. Falował spokój w ciepłej darni, kiedy młodzi plecami wsparci o wieczność odchodzili w głębokie posłania. Więc nakryły ich obłoki podobne kulistym mleczom i wiatr, któremuś wierzył -- składał pocałunki umarłym. Nie wiedziałeś, że dłoń, którą uczyłeś śpiewać potrafi nienawidzić i pięścią grubieć pełną, gniewu unosić żagiew -- Ufałeś. [...]Tadeusz GajcyUr. 8 lutego 1922 r. w Warszawie Zm. 16 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Wczorajszemu, Kolęda, Widma, Do potomnego, Homer i orchidea pseud. Karol Topornicki, Roman Oścień Poeta, prozaik, dramatopisarz, krytyk literacki. Ukończył gimnazjum i liceum księży marianów na Bielanach. Od 1941 r. studiował filologię polską na podziemnym UW. Członek organizacji Konfederacja Narodu; współzałożyciel (1942), a od 1943 r. redaktor konspiracyjnego czasopisma tej organizacji ?Sztuka i Naród?. Żołnierz AK; brał udział w akcji składania wieńca pod pomnikiem Kopernika (25 maja 1943 r.). Zginął w powstaniu warszawskim wraz z Zdzisławem Stroińskim na Starym Mieście. Otrzymał nagrodę na podziemnym konkursie czasopisma ?Sztuka i Naród? za wiersz Wczorajszemu (1942), włączony później do antologii Słowo prawdziwe (1942). Nagrodzony także przez czasopismo ?Kultura i Jutro? (1943) za wiersz Rapsod o Warszawie. Wyraziciel ideowego i artystycznego grupy ?Sztuka i Naród?; w artykule Już nie potrzebujemy (?SiN? nr 11, 12 z 1943 r.) i O wawrzyn (wyd. ?Kierunki? 1967, nr 19) polemizował z literackimi poprzednikami, zarzucając poetom ?Skamandra? bezideowość i koniunkturalizm, a Awangardzie Krakowskiej ? ?ekwilibrystykę intelektualną?; poetów swojej generacji uważał za kontynuatorów katastrofizmu. Sam rolę poety widział w byciu odkrywcą tajemnicy bytu i wychowawcą narodu. W poematach Z dna nawiązującym do przeżyć z wojny obronnej 1939 r. oraz Widma wyd. w debiutanckim tomie z 1943 r. (będącym poetycką odpowiedzią na cykl poetycki Borowskiego pt. Gdziekolwiek ziemia...) zawarł wizję apokaliptycznej zagłady. W śpiewogrze Misterium niedzielne (1943) podjął próbę przezwyciężenia własnego katastrofizmu, przedstawiając świat czasu wojny jako groteskę i nawiązując do folkloru warszawskich przedmieść. W ostatnim tomie zwraca uwagę jego testament poetycki Do potomnego. Często posługiwał się konwencją snu, wizji, sięgał po formy ballady, kolędy, piosenki.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Agnieszka Białomazur
„Wdzięczność” to opowieść o młodej dziewczynie, Lilianie Kasperczyk, narażonej na negatywne wpływy natrętnych ludzi. Bohaterka odkrywa skuteczną metodę, w jaki sposób radzić sobie z trudnymi osobami, dzięki czemu jej życie nabiera jaśniejszych barw.
Oliver Sacks
Moim dominującym uczuciem jest wdzięczność. Kochałem i byłem kochany. Wiele mi dano i sam też coś dałem w zamian. Przede wszystkim byłem istotą czującą, myślącym zwierzęciem na tej pięknej planecie a to samo w sobie było ogromnym przywilejem i przygodą. Żaden pisarz nie potrafił ująć ludzkiego dramatu choroby równie szczerze i pięknie jak Oliver Sacks. W ostatnich miesiącach życia poruszająco opisał swoje uczucia wobec zamknięcia pewnego etapu i pogodzenia się ze śmiercią. Zawarte w tej książce cztery szkice tworzą pochwałę niepowtarzalności każdego człowieka oraz wdzięczności za dar życia. To głęboko poruszające świadectwo i celebracja tego, jak można żyć w pełni oraz refleksja nad sensem istnienia i pogodzeniem się z nieuchronnym końcem. Każdemu człowiekowi pisane jest stwierdza Sacks być jedynym w swoim rodzaju, odnaleźć własną ścieżkę, przeżyć własne życie, umrzeć własną śmiercią. Oliver Sacks był jak żaden inny lekarz ani pisarz. Pociągały go domy chorych, instytucje wspomagające najbardziej wrażliwych i niepełnosprawnych, towarzystwo ludzi niezwykłych. Pragnął widzieć człowieczeństwo w jego wielu odmianach i robił to po swojemu, niemal anachronicznie: twarzą w twarz, w czasie rzeczywistym, z dala od rosnącej dominacji komputerów i algorytmów. I dzięki jego pisarstwu mieliśmy szansę doświadczyć choć cząstki tego, co sam przeżył. Atul Gawande, autor książki Śmiertelni. Wyzwania medycyny u schyłku życia
Jerzy Bandrowski
Jowisz woli rozrywki ziemskie od dystyngowanej nudy Olimpu. Przemierza lądy ze swym towarzyszem Hermesem, korzysta z wina, uszczęśliwia śmiertelnych, zwłaszcza kobiety, co skutkuje liczną populacją półbogów. Para zubożałych starców postanawia wykorzystać bogów do wzbogacenia się. Zapraszają ich w swoje progi i goszczą najlepiej, jak potrafią, opowiadając o szlachetnej naturze swojego związku i czołobitnym stosunku do bogów. Jowisz i Hermes nie dają się jednak łatwo zmanipulować.
Józef Czechowicz
we czterech Rozwija się dróg gwiezdnych rulon ziemia się toczy za Zwierzem jak przetrwać noce cwałujące do bólu dni fabrykę huczącą jak przeżyć Na beton mlecznych szlaków się wzbić jednym pływackim rzutem ramion i już stopy biegnące po łące nieba trawę gwiazd łamią Jest nas czterech na starcie jest nas czterech na złotej linii komety jest nas czterech (to ja jestem czwarty) jest nas czterech celujących do mety Wprzód! Podrywają się grzbiety wygięte głowy biegną rozkrzyczane przed ciałem bieg smaga nagich jak prętem gdzie radość gdzie żałość W locie zdeptały wszechświat stopy nasze w wichurze migających czerni i rozzłoceń w kurzawie runęły groby i ołtarze Tak ogromny jest lot ku sławie Jest nas czterech rzuconych jak globy jest nas czterech jest nas czterech pijanych sobą jest nas czterech W wonnych snujących się dymach biegnie Konrad gronami wina potrząsa tyrs wyciąga przed siebie niesie go mądrość ostatnia radość stara i mądra winem przez wino na winie po niebie A tam jak strzała z łuku bursztynowych chmur brzegiem przelatuje lotem bez zmęczenia poeta Wacław on na pewno w aksamitnym tygrysim biegu piersi obłąkanych pędem nie roztrzaska I Stanisław tętniący stopami jak we śnie finisz biorąc z wysiłkiem nadmiernym zbyt ciężko nie zawoła do siostry śmierci weź mnie chyże nogi umkną umkną przed klęską Winograd spokój chyżość do nich to meta nadbiega nieznana obłoki pod stopami jak na sznur się naniżą piorun zwycięsko strzeli na tryumf jak granat Biegnę biegnę jak życie człowiecze razem witam i razem już żegnam lot jakbyś rzucił mieczem ale nie wiem matko nie wiem czy dobiegnę [...]Józef CzechowiczUr. 15 marca 1903 r. w Lublinie Zm. 9 września 1939 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: ballada z tamtej strony, żal, nic więcej, nuta człowiecza, tomy wierszy: Kamień (1927), Dzień jak co dzień (1930), Ballada z tamtej strony (1932), W błyskawicy (1934), Nic więcej (1936), Nuta człowiecza (1939). Polski poeta dwudziestolecia międzywojennego, w latach trzydziestych związany z grupą literacką Kwadryga, przedstawiciel tzw. drugiej Awangardy, której twórczość cechował katastrofizm. Jako ochotnik jeszcze przed zdaniem matury wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Z wykształcenia, zamiłowania i zawodu nauczyciel (ukończył też studia w zakresie pedagogiki specjalnej). Redaktor m. in. czasopism dla dzieci "Płomyk" i "Płomyczek". Współpracował z wieloma pismami: "Reflektorem" (tu debiutował jako poeta w 1923 r.), Zet, Głosem Nauczycielskim, Pionem i Kameną, w Polskim Radiu pracował w dziale literackim, pisał słuchowiska radiowe. Zginął tuż po wybuchu II wojny światowej, podczas bombardowania. Charakterystyczną cechą wierszy Czechowicza jest niestosowanie wielkich liter i znaków interpunkcyjnych, co decyduje o poetyckiej wieloznaczności tekstów. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Gabriela Zapolska
Wstrząsający obraz rodziny pogrążonej w problemie alkoholowym. Uzależniony od wysokoprocentowych trunków Michał znęca się nad żoną fizycznie i psychicznie. Młoda Stefania, mimo krzywd wyrządzanych przez męża, wciąż stara się być przykładną żoną. Zapracowuje się, by zapewnić podstawowe warunki do życia dziecka. Zapolska rysuje psychologiczne studium pijaństwa i rozpadu rodziny. Tym samym pokazuje trudy macierzyństwa, a także konsekwencje dziedziczenia nałogu. Równocześnie autorka nie rezygnuje z wykpienia mieszczańskiej mentalności i zakłamania środowiska wyższych sfer.
Gabriela Zapolska
Wstrząsający obraz rodziny pogrążonej w problemie alkoholowym. Uzależniony od wysokoprocentowych trunków Michał znęca się nad żoną fizycznie i psychicznie. Młoda Stefania, mimo krzywd wyrządzanych przez męża, wciąż stara się być przykładną żoną. Zapracowuje się, by zapewnić podstawowe warunki do życia dziecka. Zapolska rysuje psychologiczne studium pijaństwa i rozpadu rodziny. Tym samym pokazuje trudy macierzyństwa, a także konsekwencje dziedziczenia nałogu. Równocześnie autorka nie rezygnuje z wykpienia mieszczańskiej mentalności i zakłamania środowiska wyższych sfer.
Henryk Sienkiewicz
We mgle Podczas burzliwego roku w Warszawie naprzód przyszedł do Zawady list, tak ogromnie smutny i stroskany, jak smutne i pełne troski jest ubogie, wdowie życie. Brzmiał on, jak następuje: „Kochany Marianie! Piszę do Mariana z wielką i nieśmiałą prośbą, czy by nie był tak dobry, zamiast tych stu pięćdziesięciu rubli, które mi Marian wypłaca od kapitału, wziąć moich chłopców na jakiś czas do Zawady. Bóg widzi, że robiłam, co mogłam, ale już mi ręce opadają. [...]Henryk SienkiewiczUr. 5 maja 1846 r. w Woli Okrzejskiej na Podlasiu Zm. 15 listopada 1916 r. w Vevey (Szwajcaria) Najważniejsze dzieła: nowele: Za chlebem (1880), Janko Muzykant (1880), Latarnik (1882); powieści: Trylogia (Ogniem i mieczem 1883-83, Potop 1886, Pan Wołodyjowski 1888), Quo vadis (1896), Krzyżacy (1900), W pustyni i w puszczy (1911) Polski powieściopisarz i publicysta, laureat Nagrody Nobla za ?całokształt twórczości? (1905). Studiował (1866-71) na różnych wydziałach Szkoły Głównej i rosyjskiego UW, lecz żadnego nie ukończył. Pracował jako dziennikarz (felietony pod pseud. ?Litwos?) i jako korespondent w Ameryce Pn. (1876-78). Wiele podróżował (Konstantynopol, Ateny, Zanzibar). Debiutował w 1872 r. powieścią współczesną Na marne oraz tendencyjnymi nowelami Humoreski z teki Worszyłły. Sławę przyniosły mu powieści historyczne. Działacz społeczny: ufundował (1889) stypendium, z którego korzystali m.in. Wyspiański, Konopnicka, Przybyszewski i Tetmajer; założył sanatorium przeciwgruźlicze dla dzieci w Bystrem; wyjechawszy do Szwajcarii w 1914 r. organizował pomoc ofiarom wojny w Polsce. autor: Cezary Ryska Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Henryk Sienkiewicz
“We mgle" to nowela autorstwa Henryka Sienkiewicza, laureata literackiej Nagrody Nobla, jednego z najpopularniejszych polskich pisarzy przełomu XIX i XX w. “Marjan Nowicki, właściciel Zawady, był to starzejący się kawaler, zasiedziały na wsi, zapracowany na małym i mało intratnym kawałku, trochę egoista, a zresztą człowiek niezły i niegłupi. Dla bratowej, o której mawiał: „zacna, ale egzaltowana kobieta“, — żywił w głębi duszy nadzwyczajny, lubo trochę bezwiedny szacunek, a o jej ciężkiem życiu i o niej samej myślał zawsze z pewnem rozczuleniem. Byłby się może z nią po śmierci brata nawet ożenił, gdyby nie to, że już był zbyt ociężał i bał się ciężaru nad siły, zmiany życia, a nawet i tych zabiegów, które są konieczne przed małżeństwem. Rzadko też bywał w Warszawie, trochę z powodu kosztów, a trochę z obawy, aby mu postać bratowej, mająca jeszcze, mimo siwiejących włosów, jakiś panieński urok, nie napędzała „niepraktycznych“ myśli do głowy. Kochał jednakże szczerze małą Julkę. Dla chłopców, których zwał basałykami, był dość obojętny.”
Henryk Sienkiewicz
“We mgle" to nowela autorstwa Henryka Sienkiewicza, laureata literackiej Nagrody Nobla, jednego z najpopularniejszych polskich pisarzy przełomu XIX i XX w. “Marjan Nowicki, właściciel Zawady, był to starzejący się kawaler, zasiedziały na wsi, zapracowany na małym i mało intratnym kawałku, trochę egoista, a zresztą człowiek niezły i niegłupi. Dla bratowej, o której mawiał: „zacna, ale egzaltowana kobieta“, — żywił w głębi duszy nadzwyczajny, lubo trochę bezwiedny szacunek, a o jej ciężkiem życiu i o niej samej myślał zawsze z pewnem rozczuleniem. Byłby się może z nią po śmierci brata nawet ożenił, gdyby nie to, że już był zbyt ociężał i bał się ciężaru nad siły, zmiany życia, a nawet i tych zabiegów, które są konieczne przed małżeństwem. Rzadko też bywał w Warszawie, trochę z powodu kosztów, a trochę z obawy, aby mu postać bratowej, mająca jeszcze, mimo siwiejących włosów, jakiś panieński urok, nie napędzała „niepraktycznych“ myśli do głowy. Kochał jednakże szczerze małą Julkę. Dla chłopców, których zwał basałykami, był dość obojętny.”
Henryk Sienkiewicz
“We mgle" to nowela autorstwa Henryka Sienkiewicza, laureata literackiej Nagrody Nobla, jednego z najpopularniejszych polskich pisarzy przełomu XIX i XX w. “Marjan Nowicki, właściciel Zawady, był to starzejący się kawaler, zasiedziały na wsi, zapracowany na małym i mało intratnym kawałku, trochę egoista, a zresztą człowiek niezły i niegłupi. Dla bratowej, o której mawiał: „zacna, ale egzaltowana kobieta“, — żywił w głębi duszy nadzwyczajny, lubo trochę bezwiedny szacunek, a o jej ciężkiem życiu i o niej samej myślał zawsze z pewnem rozczuleniem. Byłby się może z nią po śmierci brata nawet ożenił, gdyby nie to, że już był zbyt ociężał i bał się ciężaru nad siły, zmiany życia, a nawet i tych zabiegów, które są konieczne przed małżeństwem. Rzadko też bywał w Warszawie, trochę z powodu kosztów, a trochę z obawy, aby mu postać bratowej, mająca jeszcze, mimo siwiejących włosów, jakiś panieński urok, nie napędzała „niepraktycznych“ myśli do głowy. Kochał jednakże szczerze małą Julkę. Dla chłopców, których zwał basałykami, był dość obojętny.”
Ada Negri
"We mgle / Nella nebbia" - Ada Negri. Przekład: Róża Centnerszwerowa. Wydanie dwujęzyczne: polsko-włoskie. Zanurz się w pełen emocji świat twórczości jednej z najważniejszych włoskich autorek przełomu XIX i XX wieku. "We mgle / Nella nebbia" to poruszający utwór Ady Negri, w których autorka odsłania głębię ludzkich uczuć, niepokoje duszy i ulotność codziennych przeżyć. Utwór stanowi subtelną medytację nad kondycją człowieka - nad jego samotnością, marzeniami, zmaganiami i pragnieniem sensu. Tytułowy motyw przewodni, staje się metaforą dla egzystencjalnej niepewności i duchowego poszukiwania. Dzieła Negri tchną melancholią, a jednocześnie emanują siłą wewnętrznej refleksji. Dla miłośników klasycznej poezji, refleksji nad losem i piękna słowa - pozycja obowiązkowa.
Edgar Wallace
Alva Collins, the mentally unbalanced wife of airline pilot Evan Collins, wants her husband to leave his job. She is neurotic, vicious and unstable but only her brother knows that she is a hopeless psychopath whose condition can only deteriorate. However, she is tragically killed when someone throws a hive of bees into her bedroom. Police deduce that whoever was responsible knew that Alva was allergic to the insects, and suspicion immediately falls on her husband. This early work by Edgar Wallace was originally published in 1926. We Shall See is a classic mystery novel by this pioneer of the detective genre.
Hanna Dikta
Agata jest kobietą spełnioną. Pensjonat, który prowadzi w Białogórze, daje jej dużo satysfakcji. Jej mąż, starszy o dwadzieścia lat artysta malarz, jest na każde jej zawołanie, czuły i opiekuńczy. Spokój Agaty burzy wizyta u chorej siostry na Śląsku. Tam również po raz pierwszy spotyka swojego szwagra. Choroba Joanny zbliża je do siebie, ale czy na pewno? Siostrzane uczucia zostają wystawione na próbę, a kontrowersyjne decyzje Joanny w trakcie leczenia wprowadzają dodatkowy zamęt. Pobyt w rodzinnych Piekarach zmusi Agatę nie tylko do zmierzenia się z przeszłością, ale także postawi przed nowymi, niełatwymi wyborami. Czy miłość i prawo do własnego szczęścia okażą się ważniejsze od innych zobowiązań? "We troje to opowieść o rodzinnych relacjach, które nie zawsze są takie, jak chcielibyśmy, o trudnych wyborach, które mają wpływ na losy otaczających nas ludzi, a także o zawiłościach rządzących nami uczuć. To historia skłaniająca do zatrzymania się na chwilę i zmuszająca do przypomnienia sobie o tym, co w życiu jest najważniejsze". Danuta Pytlak, pisarka, autorka Babiego lata i Medalionu szczęścia
Hanna Dikta
Agata jest kobietą spełnioną. Pensjonat, który prowadzi w Białogórze, daje jej dużo satysfakcji. Jej mąż, starszy o dwadzieścia lat artysta malarz, jest na każde jej zawołanie, czuły i opiekuńczy. Spokój Agaty burzy wizyta u chorej siostry na Śląsku. Tam również po raz pierwszy spotyka swojego szwagra. Choroba Joanny zbliża je do siebie, ale czy na pewno? Siostrzane uczucia zostają wystawione na próbę, a kontrowersyjne decyzje Joanny w trakcie leczenia wprowadzają dodatkowy zamęt. Pobyt w rodzinnych Piekarach zmusi Agatę nie tylko do zmierzenia się z przeszłością, ale także postawi przed nowymi, niełatwymi wyborami. Czy miłość i prawo do własnego szczęścia okażą się ważniejsze od innych zobowiązań? "We troje to opowieść o rodzinnych relacjach, które nie zawsze są takie, jak chcielibyśmy, o trudnych wyborach, które mają wpływ na losy otaczających nas ludzi, a także o zawiłościach rządzących nami uczuć. To historia skłaniająca do zatrzymania się na chwilę i zmuszająca do przypomnienia sobie o tym, co w życiu jest najważniejsze". Danuta Pytlak, pisarka, autorka Babiego lata i Medalionu szczęścia
Geoffroy de Lagasnerie
Już w starożytności pojawiła się intuicja, że typy relacji między ludźmi da się powiązać z określonymi systemami rządów. Demokracji w jej idealnej formie odpowiadałyby dobrowolne relacje przyjacielskie, a tyranii - te oparte na pokrewieństwie, a więc przymusowe. Geoffroy de Lagasnerie rozwija tę myśl w formie radykalnego eseju, w którym zastanawia się nad rolą przyjaźni w życiu jednostki i politycznymi konsekwencjami jej praktykowania. Czy dzięki przyjaźni można się wymknąć opresjom świata społecznego, począwszy od jego ograniczających schematów, a skończywszy na narzuconym pragnieniu zewnętrznego uznania? Jakie miejsce przyjaźń zajmuje w społeczeństwach, które jej kosztem promują konserwatywny wzorzec rodziny? Czy przyjaźń może stanowić źródło alternatywnego porządku politycznego? Punktem wyjścia do tych rozważań jest dla autora jego własne doświadczenie - przyjacielska relacja z Didierem Eribonem i Edouardem Louisem. Filozof nie zatrzymuje się jednak w pół kroku - z prywatnej opowieści czyni manifest polityczny, w którym upomina się o lepsze, sprawiedliwsze jutro. "W chwili gdy egzystencje i aspiracje wydają się skrajnie znormalizowane, ta książka mogłaby być swego rodzaju podręcznikiem istnienia - podręcznikiem życia antyinstytucjonalnego, próbą nadania konkretnego znaczenia utopijnemu dążeniu do innego życia" (fragment). SERIA PRZE:CIĘCIA W serii prze:cięcia prezentujemy eseje, które przesuwają granice tego, co możliwe do pomyślenia, poszerzają horyzont społecznej i politycznej wyobraźni, prowokują do namysłu, ale przede wszystkim do działania, proponując nowe, nieoczywiste rozwiązania problemów trapiących współczesny świat.
Wedlowie. Czekoladowe imperium
Łukasz Garbal
Carl Wedel przyjechał do Warszawy z Berlina i w 1851 roku otworzył przy ulicy Miodowej swoją pierwszą cukiernię. Emil, a później Jan Wedlowie, przedstawiciele kolejnych pokoleń tej dynastii, zmienili niedużą cukiernię w potężną fabrykę i osiągnęli sukces na niebywałą skalę, przekraczający wymiar finansowy ich produkty stały się dla Polaków trwałym symbolem wybornego smaku. Oni sami natomiast coraz głębiej wrastali w warszawski krajobraz, angażując się całym sercem (a nieraz i portfelem) w polskie sprawy. Byli Polakami z wyboru. Wedlowie nie bali się nowych technologii i innowacyjnych jak na tamte czasy form promocji. Ale musieli odnaleźć się także w nowej rzeczywistości społecznej coraz więcej kobiet walczyło o swoje miejsce na rynku pracy, coraz częstsze były strajki robotników, domagających się poprawy sytuacji bytowej. A potem nadeszła wojna, która zmieniła wszystko. Łukasz Garbal przenosi nas do pracowni dziewiętnastowiecznych mistrzów cukiernictwa, dawnych manufaktur czekolady, do gabinetów warszawskich fabrykantów i hal fabrycznych, a przy okazji opowiada słodko-gorzki kawałek naszej historii.
Weekend z przyjaciółką: seksklub opowiadanie erotyczne
Catrina Curant
Kochanki, przyjaciółki, obie zaplątane w życia, które sobie stworzyły według konwenansów, w których przyszło im żyć. I prezent, który jest niczym zakazany owoc: zaproszenie do prywatnego klubu, gdzie można zachować anonimowość i przekroczyć bezkarnie swoje granice. Obie żyją w kłamstwie i chociaż Ewa zdaje się być bardziej pewna siebie i swoich potrzeb, to właśnie ona ukrywa tajemnicę, która niegdyś mogła zmienić ich życie. Bo dla niej seks z Ireną nie jest tylko seksem, dla niej to coś odważniejszego, głębszego. Czy odważy się powiedzieć, co czuje? Czy jednak dla niej granicą nie jest seks z obcymi, a wyrażenie na głos swoich uczuć? Co czeka przyjaciółki w tajemniczym seksklubie?
Weekend z przyjaciółką: seksklub opowiadanie erotyczne
Catrina Curant
Kochanki, przyjaciółki, obie zaplątane w życia, które sobie stworzyły według konwenansów, w których przyszło im żyć. I prezent, który jest niczym zakazany owoc: zaproszenie do prywatnego klubu, gdzie można zachować anonimowość i przekroczyć bezkarnie swoje granice. Obie żyją w kłamstwie i chociaż Ewa zdaje się być bardziej pewna siebie i swoich potrzeb, to właśnie ona ukrywa tajemnicę, która niegdyś mogła zmienić ich życie. Bo dla niej seks z Ireną nie jest tylko seksem, dla niej to coś odważniejszego, głębszego. Czy odważy się powiedzieć, co czuje? Czy jednak dla niej granicą nie jest seks z obcymi, a wyrażenie na głos swoich uczuć? Co czeka przyjaciółki w tajemniczym seksklubie?
Herbert George Wells
Wehikuł czasu, powieść science fiction Herberta Georgea Wellsa, opowiada o naukowcu, któremu udało się skonstruować maszynę do przenoszenia się w czasie. Dzięki niej odbywa podróż do odległej przyszłości. Na Ziemi żyją wtedy dwie rasy Ejolowie, mieszkający na powierzchni, oraz Morlokowie, zamieszkujący podziemia. Odkrycie skłania naukowca do refleksji nad kolejami ludzkiej ewolucji.