Literatura
Wbrew głosowi rozsądku seks z eks
Nadia Drozd
Nie odpowiedział od razu, tylko przesunął wzrokiem po mojej sylwetce, zatrzymując się na piersiach, ledwo przysłoniętych cieniutką koronką stanika. Nawet nie spojrzał mi w oczy. Przestąpił próg i zamknął za sobą drzwi, ponownie zostawiając nas w półmroku mieszkania. Teraz, sama w jego towarzystwie, poczułam jak cała pewność siebie, którą desperacko próbowałam zebrać przed jego przyjściem, ulatuje i znika bez śladu. Znowu poczułam się drobna i bezbronna. Ale go pragnęłam. Pragnęłam, żeby mnie zdominował." Trudno pogodzić się z rozstaniem, zwłaszcza gdy obie strony nie dają o sobie zapomnieć. Między bohaterami wywiązuje się zakazana, niekończąca się gra, która pozostawia obu jeszcze bardziej spragnionych siebie nawzajem. Uwikłani w sidła namiętności i tęsknoty, wracają do siebie znowu i znowu.
Wbrew głosowi rozsądku seks z eks
Nadia Drozd
Nie odpowiedział od razu, tylko przesunął wzrokiem po mojej sylwetce, zatrzymując się na piersiach, ledwo przysłoniętych cieniutką koronką stanika. Nawet nie spojrzał mi w oczy. Przestąpił próg i zamknął za sobą drzwi, ponownie zostawiając nas w półmroku mieszkania. Teraz, sama w jego towarzystwie, poczułam jak cała pewność siebie, którą desperacko próbowałam zebrać przed jego przyjściem, ulatuje i znika bez śladu. Znowu poczułam się drobna i bezbronna. Ale go pragnęłam. Pragnęłam, żeby mnie zdominował." Trudno pogodzić się z rozstaniem, zwłaszcza gdy obie strony nie dają o sobie zapomnieć. Między bohaterami wywiązuje się zakazana, niekończąca się gra, która pozostawia obu jeszcze bardziej spragnionych siebie nawzajem. Uwikłani w sidła namiętności i tęsknoty, wracają do siebie znowu i znowu.
Layla Wheldon
Po nitce nieporozumień do kłębka... skomplikowanych uczuć Ariadne Crawford ma niecałe osiemnaście lat. Niedługo skończy szkołę średnią, ale nie bardzo wie, co chciałaby robić dalej. Wynikające z troski pytania starszej siostry Kaydence nie pomagają, a tylko dokładają dziewczynie stresu. Lecz oto pojawia się światełko w tunelu: Ariadne dostaje szansę na spełnienie swojego największego marzenia - będzie się uczyć jazdy konnej! Trening kosztuje, na szczęście dziewczyna dysponuje odpowiednią kwotą, którą zarobiła podczas pracy w sklepie jeździeckim. To tam poznała Tristana Nivena, najlepszego przyjaciela Eliasa, chłopaka Kaydence. Znajomość zaczęła się nie najlepiej - od sprzeczki, i to tylko z pozoru błahej. Wkrótce przed swoimi urodzinami Ariadne zdecyduje się na mało przemyślany, ale niezwykle dla niej ważny krok i tym samym sporo namiesza w życiu swoim i swoich najbliższych. Również w życiu Tristana... Czy tym dwojgu uda się szczęśliwie wydostać z labiryntu pogmatwanych emocji? Kolejna część serii Splecione losy!
Michał Bednarski
"Wbrew sobie" rozpoczyna się w chwili, gdy cała Polska rozemocjonowana jest przełomowym odkryciem złóż gazu na Podkarpaciu. Daniel Nowak, dziennikarz pracujący jako freelancer, dostaje tajemniczy anonim. Szybko orientuje się, że w tej sprawie nie wszystko przebiega prawidłowo i rozpoczyna dziennikarskie śledztwo. Im jednak dalej się w nie zagłębia, tym więcej ludzi ginie w tajemniczych okolicznościach. Co gorsza, policja uznaje, że to Nowak stoi za tymi morderstwami. Niepokorna komisarz Krasnowolska rozpoczyna obławę na dziennikarza. Na domiar złego w grę włącza się rosyjska mafia, która odkrywa, że wiedza dziennikarza może jej poważnie zaszkodzić. Jej członkowie zamierzają zlikwidować go, jeszcze zanim trafi w ręce policji. W tej sytuacji, jedynym wyjściem dla Nowaka jest ucieczka. Musi też spróbować zebrać dowody oczyszczające jego dobre imię. Trwa niebezpieczny pościg, w którym dziennikarzowi cały czas po piętach depcze policja i gangsterzy. Od tego, kto wygra ten wyścig, zależy wiele istnień ludzkich i przyszłość kraju. Jednocześnie w tle rodzi się szaleńcza miłość, która w normalnych warunkach nie miałaby szans powodzenia…
Philip K. Dick
Świat, który stanął na głowie. Autora Ubika nurtowały dwa pytania: o naturę człowieka i rzeczywistości. We Wbrew wskazówkom zegara zajmuje się głównie tą drugą kwestią. Pyta o kształt rzeczy, jej prawdziwość, fenomen istnienia W opisywanym przez Dicka świecie uaktywniło się osobliwe zjawisko fizyczne, które spowodowało, że niektóre zdarzenia dzieją się wspak. Palenie papierosów polega na wdmuchiwaniu w nie dymu, jedzenie jest zwracane na talerze i oddawane do sklepów, na dzień dobry mówi się do widzenia, a zmarli ożywają Jeden z wkrótce zmartwychwstałych, Thomas Peak, może mieć do powiedzenia coś niebagatelnego, powszechnie się bowiem domniemywa, że skoro za życia był duchowym geniuszem, to po ożywieniu będzie pamiętał, co działo się między jego śmiercią a powrotem do żywych. Jednym słowem, może posiadać wiedzę o absolucie z przedmowy Marcina Przybyłka Philip K. Dick urodził się w 1928 r. w Chicago, lecz większą część życia spędził w Kalifornii. Krótko był studentem Uniwersytetu Kalifornijskiego. Prowadził sklep z płytami i stację radiową. Przeszedł też doświadczenia z narkotykami, które wykorzystywał w swej twórczości. Zmarł w 1982 r. Wydał kilkadziesiąt powieści, z których wiele weszło na stałe do kanonu literatury SF. Był też autorem kilku powieści realistycznych, osadzonych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. O większości jego rówieśników uhonorowanych Nagrodą Pulitzera czy literacką Nagrodą Nobla niewielu już pamięta, on zaś ma coraz liczniejsze grono wielbicieli, a o jego książkach pisze się doktoraty Dom Wydawniczy REBIS wydał takie jego powieści jak: Ubik, Blade runner, Valis, Człowiek z Wysokiego Zamku czy Trzy stygmaty Palmera Eldritcha.
Martta Kaukonen
Myślałam, że cię pokonam. Już cię nie było Minęły cztery lata. Ira i Arto połączyli siły i oboje pracują jako dziennikarze kryminalni w gazecie Helsingin Aviisi. Wszystko układa się pomyślnie, dopóki Ira nie zaczyna podejrzewać, że w Helsinkach grasuje seryjny morderca. Morderstwa bada nadkomisarz Kerttu Leppänen, szefowa helsińskiej jednostki zajmującej się brutalnymi przestępstwami, która z niecierpliwością czeka na emeryturę. Jednak nierozwiązane sprawy nie dają jej spokoju. Przeszłość dopada wszystkich, jeśli kiedykolwiek naprawdę udało im się uwolnić z jej szponów Martta Kaukonen napisała intelektualnie porywającą książkę, która zadowoli nawet najbardziej zagorzałych miłośników kryminałów. Taika Dahlbom, Helsingin Sanomat Martta Kaukonen (ur. 1976) jest krytyczką filmową i pisarką mieszkającą w Helsinkach. Jej debiutancka powieść Podążaj za motylem zachwyciła zarówno czytelników, jak i krytyków, a prawa do tłumaczenia sprzedano do 15 krajów, m.in. Anglii i Stanów Zjednoczonych.
Martta Kaukonen
Myślałam, że cię pokonam. Już cię nie było Minęły cztery lata. Ira i Arto połączyli siły i oboje pracują jako dziennikarze kryminalni w gazecie Helsingin Aviisi. Wszystko układa się pomyślnie, dopóki Ira nie zaczyna podejrzewać, że w Helsinkach grasuje seryjny morderca. Morderstwa bada nadkomisarz Kerttu Leppänen, szefowa helsińskiej jednostki zajmującej się brutalnymi przestępstwami, która z niecierpliwością czeka na emeryturę. Jednak nierozwiązane sprawy nie dają jej spokoju. Przeszłość dopada wszystkich, jeśli kiedykolwiek naprawdę udało im się uwolnić z jej szponów Martta Kaukonen napisała intelektualnie porywającą książkę, która zadowoli nawet najbardziej zagorzałych miłośników kryminałów. Taika Dahlbom, Helsingin Sanomat Martta Kaukonen (ur. 1976) jest krytyczką filmową i pisarką mieszkającą w Helsinkach. Jej debiutancka powieść Podążaj za motylem zachwyciła zarówno czytelników, jak i krytyków, a prawa do tłumaczenia sprzedano do 15 krajów, m.in. Anglii i Stanów Zjednoczonych.
Karol Libelt
Karol Libelt Wcielające się idee czasu ISBN 978-83-288-2467-6 Długi czas zagadką był sam człowiek, po co i na co stworzon, i jakie jego przeznaczenie. O wiele większą zagadką była ludzkość cała, a w niéj rozliczne rasy, plemiona i narody; dla czego i ku jakim wyższym celom ta w niéj rozmaitość? Jedno i drugie pytanie rozwiązała nowoczesna filozofia, gdy okazała, że duch boży byłby oderwaném pojęciem abstrakcyą gdyby nie był oraz duchem stworzycielem creator spiri... Karol Libelt Ur. 8 kwietnia 1807 r. w Poznaniu-Chwaliszewie Zm. 9 czerwca 1875 r. w Brdowie Najważniejsze dzieła: System umnictwa czyli filozofii umysłowej, Estetyka czyli umnictwo piękne Polski działacz polityczny i społeczny, filozof, prezes Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Studia filozoficzne zakończone uzyskaniem doktoratu odbył w Berlinie pod kierunkiem Hegla w latach 1826-1830. Brał udział w powstaniu listopadowym, został odznaczony krzyżem Virtuti Militari, uzyskał stopień podporucznika. Od 1840 r. zajął się pracą oświatową oraz publicystyczną. Był związany z Towarzystwem Demokratycznym Polskim; za współudział w przygotowaniu powstania krakowskiego 1846 r. skazany w procesie berlińskim w 1847 r. na 20 lat więzienia, jednak w wyniku wydarzeń Wiosny Ludów w Poznańskiem został uwolniony z twierdzy. Na Kongresie Słowiańskim w Pradze (1848) przedstawił koncepcję niepodległej Polski jako państwa federacyjnego. Działał w Lidze Polskiej (1848-1850), kierował (dwukrotnie, z przerwą) Kołem Polskim w parlamencie pruskim, należał do organizatorów Towarzystwa Przemysłowego Polskiego w Poznaniu (1848) i założycieli Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk (od 1868 r. prezesem). Był jednym z twórców polskiej filozofii narodowej, łączącej heglizm z romantycznym mesjanizmem. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Wczasowiczka. Śmierć w Tatrach
Ewa Salwin, Grzegorz Kalinowski
Lato 1937 nie jest łatwe dla Zuzanny Orłowskiej, bo trudno jednocześnie porządkować swoje życie prywatne i zawodowe, zakończyć sprawę rozwodową i otworzyć galerię wzornictwa. Do tego przyjaciółka wzywa na spotkanie w Tatrach, bo chce opowiedzieć o czymś, co ma zmienić jej dotychczasowe życie. Chcąc nie chcąc Zuzanna decyduje się na wyjazd, który rozpoczyna serię dramatycznych zdarzeń, od wielkiej katastrofy pod Giewontem, po tajemnicze zniknięcia. Do Zakopanego łatwo dojechać Luxtorperdą, ale trudno się z niego wyrwać, a jeszcze trudniej zrozumieć co dzieje się z uczestnikami górskich wycieczek i kto jest sprawcą tajemniczych zgonów i zaginięć. Mordercy, adoratorzy, górskie szczyty i wysławiana przez Witkacego zakopianina nie ułatwiają Zuzannie życiowej stabilizacji, zamiast niej są przygody i debiut w nowej roli: detektywki amatorki. Ewa Salwin i Grzegorz Kalinowski, zabierają czytelników w wakacyjny świat przedwojennych elit, gwarantując przy tym emocje i niespodziewane zwroty akcji.
Wczasowiczka. Śmierć w Tatrach
Ewa Salwin, Grzegorz Kalinowski
Lato 1937 nie jest łatwe dla Zuzanny Orłowskiej, bo trudno jednocześnie porządkować swoje życie prywatne i zawodowe, zakończyć sprawę rozwodową i otworzyć galerię wzornictwa. Do tego przyjaciółka wzywa na spotkanie w Tatrach, bo chce opowiedzieć o czymś, co ma zmienić jej dotychczasowe życie. Chcąc nie chcąc Zuzanna decyduje się na wyjazd, który rozpoczyna serię dramatycznych zdarzeń, od wielkiej katastrofy pod Giewontem, po tajemnicze zniknięcia. Do Zakopanego łatwo dojechać Luxtorperdą, ale trudno się z niego wyrwać, a jeszcze trudniej zrozumieć co dzieje się z uczestnikami górskich wycieczek i kto jest sprawcą tajemniczych zgonów i zaginięć. Mordercy, adoratorzy, górskie szczyty i wysławiana przez Witkacego zakopianina nie ułatwiają Zuzannie życiowej stabilizacji, zamiast niej są przygody i debiut w nowej roli: detektywki amatorki. Ewa Salwin i Grzegorz Kalinowski, zabierają czytelników w wakacyjny świat przedwojennych elit, gwarantując przy tym emocje i niespodziewane zwroty akcji.
Wczesną jesienią w Złotych Piaskach
Stanisława Fleszarowa-Muskat
Gorący piasek i szum morskich fal towarzyszą bohaterom spędzającym czas w bułgarskim kurorcie. Są lata 60. Nad Morzem Czarnym rozkwita turystyka. Życie urlopowiczów toczy się w nadbrzeżnych kawiarniach, kasynach i hotelowych pokojach. Wczasowicze zjechali się głównie z Europy Zachodniej, choć wśród gości znajdziemy także małżeństwo Polaków. Wakacyjny klimat nie jest jednak w stanie zagłuszyć bolesnych wspomnień sprzed lat... Wczesną jesienią w Złotych Piaskach" to powieść, w której losy młodej Szwedki splatają się z polskim małżeństwem. Kurortowy klimat opowieści przełamują tragiczne wspomnienia z czasów II wojny światowej.
Wczesne życie. Małgorzata Nocuń
Małgorzata Nocuń
W Polsce co dziesiąty noworodek przychodzi na świat przedwcześnie. Dzięki postępowi neonatologii przeżywają dzieci, których jeszcze dekadę temu nie można było uratować urodzone w dwudziestym drugim czy dwudziestym czwartym tygodniu ciąży (próg przeżycia). Jeśli dzięki rehabilitacji rozwijają się prawidłowo, mówi się o cudzie. Jeśli ciężko chorują, ich życie zamienia się w uporczywą terapię. Nikt w chwili narodzin nie wie, jak będzie. To, czego doświadczają matki wcześniaków, można porównać ze stresem bojowym. Są słabe, bezsilne, pełne poczucia winy, dręczone wątpliwościami. Muszą szybko zapomnieć o sobie, by pomóc dziecku, które zaczyna najcięższą walkę o życie. Na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka wcześniaki spędzają nieraz wiele tygodni, a nawet miesięcy. Najgorsze są poranki i wieczory. Poranki bo trzeba wejść na oddział i dowiedzieć się, czy przez noc nie stało się nic złego. Wieczory bo zostawia się dziecko. Rodzicom każdego dnia towarzyszą niepewność i poczucie zagrożenia. Jedno i drugie może już nigdy ich nie opuścić.
Wczesnośredniowieczne mosty przy Ostrowie Lednickim. Tom II: Mosty traktu poznańskiego
Andrzej Kola, Gerard Wilke
Niniejsza publikacja stanowi prezentację wyników badań archeologicznych prowadzonych w ostatnich kilkudziesięciu latach na reliktach mostu tzw. „poznańskiego”, tj. mostu łączącego gród na Ostrowie Lednickim z dawnym traktem lądowym w kierunku Poznania. Badania te prowadzone przez Zakład Archeologii Podwodnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, oparte były całkowicie na eksploracji podwodnej jego reliktów, stawiając ten obiekt wśród najlepiej do tej pory przebadanych podwodnych stanowisk archeologicznych, zarówno na śródlądziu polskim jak i europejskim. W trakcie eksploracji podwodnej odkryto tysiące zabytków wczesnośredniowiecznej kultury materialnej, odnoszących się do do różnych dziedzin życia mieszkańców grodu. Wśród zabytków na szczególną uwagę zasługuje unikalna kolekcja militariów – przeszło 250 egzemplarzy - największa jak dotąd na terenie państw dawnej Słowiańszczyzny. W monografii, składającej się z 22 opracowań, obok ogólnej prezentacji metod eksploracji i dokumentacji podwodnej oraz charakterystyki pozyskanych źródeł – zarówno elementów konstrukcyjnych mostu jak i materiałów ruchomych - zaprezentowano również rekonstrukcję mostu. Przy analizie chronologiczno-przestrzennej reliktów mostu, zachowanych głównie w postaci struktur palowych, wykorzystano również wyniki badań dendrochronologicznych. Most ten (obok sąsiedniego mostu tzw. „gnieźnieńskiego”) jeden z największych mostów drewnianych w ówczesnej Europie, stanowi przejaw samodzielnej myśli technicznej Słowian z przełomu X i XI wieku. Odkryta konstrukcja nie ma bowiem żadnych analogii w ówczesnych krajach pozasłowiańskich. Największy blok opracowania stanowi kilka artykułów poświęconych omówieniu różnych kategorii uzbrojenia i oporządzenia jeździeckiego, w tym wielu unikalnych obiektów o zasięgu europejskim. Następne artykuły są szeroką prezentacją zabytków ówczesnej kultury materialnej, opartą o liczne analogie z sąsiednich krajów. Ostatnie poświęcone są szczątkom antropologicznym, zwierzęcym szczątkom kostnym wraz z charakterystyką pożywienia mięsnego mieszkańców Ostrowa Lednickiego, oraz badaniom podwodnych warstw kulturowych i problematyce konserwatorskiej wydobytego spod wody materiału zabytkowego. Mosty, jak rzadko które wytwory ludzkie, odzwierciedlają życie człowieka i jego kulturę, skupiając w swoim obrębie historię w całej różnorodności wydarzeń dnia codziennego. Nabiera to szczególnej wymowy wobec faktu, iż na wyspie Ostrowa Lednickiego zlokalizowany był jeden z czołowych ośrodków politycznych, kulturowych i religijnych państwa pierwszych Piastów z czasów panowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego i (być może) odbytej na nim bitwy z wojami księcia czeskiego Brzetysława I w 1038 (1039) roku
Eliza Kącka
Wiedziałam, że zawsze muszę być gotowa na scenariusz dziki, dziwny. I że musimy się w nim trzymać razem. Bezkompromisowa i brawurowa - taka jest autobiograficzna proza Elizy Kąckiej. To opowieść o podwójnym doświadczeniu pewnej odmienności i nieprzystawalności do narzuconych społecznie ram. O mozolnym, ale pięknym budowaniu trudnej, nieoczywistej relacji. O byciu matką i córką. O życiowym dryfie, performowaniu świata i wydreptywaniu wiedzy. O dzielności. O miłości. O życiu w kokonie i wychodzeniu z niego motylem. O tym, ile mogą znaczyć słowa i jak to jest widzieć je w kolorach. To nie jest książka na blurb, napisałabym najchętniej. Wielka rzecz. Inga Iwasiów To nie jest łatwe, lecz jest możliwe. Trzeba tylko odsunąć na bok parę książek medycznych, diagnozy włożyć między bajki, porzucić komfort przeświadczeń, strząsnąć gorset układnych zdań, zejść ludziom z języków, żeby ujrzeć na nowo źródła, z których bije nierozpoznana mowa bytu. Córka i matka uczą się wzajemnie swojej relacji i uczą jej nas. Dziękuję, Ruda, dziękuję, Elizo. Marek Bieńczyk
Eliza Kącka
Wiedziałam, że zawsze muszę być gotowa na scenariusz dziki, dziwny. I że musimy się w nim trzymać razem. Bezkompromisowa i brawurowa - taka jest autobiograficzna proza Elizy Kąckiej. To opowieść o podwójnym doświadczeniu pewnej odmienności i nieprzystawalności do narzuconych społecznie ram. O mozolnym, ale pięknym budowaniu trudnej, nieoczywistej relacji. O byciu matką i córką. O życiowym dryfie, performowaniu świata i wydreptywaniu wiedzy. O dzielności. O miłości. O życiu w kokonie i wychodzeniu z niego motylem. O tym, ile mogą znaczyć słowa i jak to jest widzieć je w kolorach. To nie jest książka na blurb, napisałabym najchętniej. Wielka rzecz. Inga Iwasiów To nie jest łatwe, lecz jest możliwe. Trzeba tylko odsunąć na bok parę książek medycznych, diagnozy włożyć między bajki, porzucić komfort przeświadczeń, strząsnąć gorset układnych zdań, zejść ludziom z języków, żeby ujrzeć na nowo źródła, z których bije nierozpoznana mowa bytu. Córka i matka uczą się wzajemnie swojej relacji i uczą jej nas. Dziękuję, Ruda, dziękuję, Elizo. Marek Bieńczyk
Tadeusz Gajcy
Wczorajszemu Ufałeś: niebo jak na strunę miękko złożysz dłoń, muzykę podasz ustom, utoczysz dotknięciem, łukiem wiersza wysokie księżycowe tło wprowadzisz w bezmiar dolin -- Modlitwę nocnych cieni rozwiesisz jak więcierz na słodkich oczach dziewann i szumach topolich. Ufałeś: trzepot ptaków rozsiejesz ziarnisty, rozległą piersią ujmiesz horyzonty, w których świat pływa mały jak z dzieciństwa okręcik. Klechda z omszałych lat -- świty w klechdzie powiewały krwawe -- do snu kołysała dzieci. Taką klechdą przełamał się dzień walczącej Warszawy. Wtedy -- rozwiodły się nad miastem ornamenty łun na złotych kolcach wieżyc i bełkocie Wisły, muzyka -- lecz nie nieba -- krążyła jak sen dziś wiesz: to skowyt strzałów na brukach się wił, otaczał, chodził wokół jak zbłąkany zwierz. A tobie -- dni wczorajsze w oczach nie ostygły, ufałeś... Księżyc sierpem zmrużone rzęsy kosił, wśród krzyży zwijał światła purpurową nitkę; żołnierze nieśli drżące, spokorniałe oczy na sfruwającą powietrzem białą Nike. Falował spokój w ciepłej darni, kiedy młodzi plecami wsparci o wieczność odchodzili w głębokie posłania. Więc nakryły ich obłoki podobne kulistym mleczom i wiatr, któremuś wierzył -- składał pocałunki umarłym. Nie wiedziałeś, że dłoń, którą uczyłeś śpiewać potrafi nienawidzić i pięścią grubieć pełną, gniewu unosić żagiew -- Ufałeś. [...]Tadeusz GajcyUr. 8 lutego 1922 r. w Warszawie Zm. 16 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Wczorajszemu, Kolęda, Widma, Do potomnego, Homer i orchidea pseud. Karol Topornicki, Roman Oścień Poeta, prozaik, dramatopisarz, krytyk literacki. Ukończył gimnazjum i liceum księży marianów na Bielanach. Od 1941 r. studiował filologię polską na podziemnym UW. Członek organizacji Konfederacja Narodu; współzałożyciel (1942), a od 1943 r. redaktor konspiracyjnego czasopisma tej organizacji ?Sztuka i Naród?. Żołnierz AK; brał udział w akcji składania wieńca pod pomnikiem Kopernika (25 maja 1943 r.). Zginął w powstaniu warszawskim wraz z Zdzisławem Stroińskim na Starym Mieście. Otrzymał nagrodę na podziemnym konkursie czasopisma ?Sztuka i Naród? za wiersz Wczorajszemu (1942), włączony później do antologii Słowo prawdziwe (1942). Nagrodzony także przez czasopismo ?Kultura i Jutro? (1943) za wiersz Rapsod o Warszawie. Wyraziciel ideowego i artystycznego grupy ?Sztuka i Naród?; w artykule Już nie potrzebujemy (?SiN? nr 11, 12 z 1943 r.) i O wawrzyn (wyd. ?Kierunki? 1967, nr 19) polemizował z literackimi poprzednikami, zarzucając poetom ?Skamandra? bezideowość i koniunkturalizm, a Awangardzie Krakowskiej ? ?ekwilibrystykę intelektualną?; poetów swojej generacji uważał za kontynuatorów katastrofizmu. Sam rolę poety widział w byciu odkrywcą tajemnicy bytu i wychowawcą narodu. W poematach Z dna nawiązującym do przeżyć z wojny obronnej 1939 r. oraz Widma wyd. w debiutanckim tomie z 1943 r. (będącym poetycką odpowiedzią na cykl poetycki Borowskiego pt. Gdziekolwiek ziemia...) zawarł wizję apokaliptycznej zagłady. W śpiewogrze Misterium niedzielne (1943) podjął próbę przezwyciężenia własnego katastrofizmu, przedstawiając świat czasu wojny jako groteskę i nawiązując do folkloru warszawskich przedmieść. W ostatnim tomie zwraca uwagę jego testament poetycki Do potomnego. Często posługiwał się konwencją snu, wizji, sięgał po formy ballady, kolędy, piosenki.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Oliver Sacks
Moim dominującym uczuciem jest wdzięczność. Kochałem i byłem kochany. Wiele mi dano i sam też coś dałem w zamian. Przede wszystkim byłem istotą czującą, myślącym zwierzęciem na tej pięknej planecie a to samo w sobie było ogromnym przywilejem i przygodą. Żaden pisarz nie potrafił ująć ludzkiego dramatu choroby równie szczerze i pięknie jak Oliver Sacks. W ostatnich miesiącach życia poruszająco opisał swoje uczucia wobec zamknięcia pewnego etapu i pogodzenia się ze śmiercią. Zawarte w tej książce cztery szkice tworzą pochwałę niepowtarzalności każdego człowieka oraz wdzięczności za dar życia. To głęboko poruszające świadectwo i celebracja tego, jak można żyć w pełni oraz refleksja nad sensem istnienia i pogodzeniem się z nieuchronnym końcem. Każdemu człowiekowi pisane jest stwierdza Sacks być jedynym w swoim rodzaju, odnaleźć własną ścieżkę, przeżyć własne życie, umrzeć własną śmiercią. Oliver Sacks był jak żaden inny lekarz ani pisarz. Pociągały go domy chorych, instytucje wspomagające najbardziej wrażliwych i niepełnosprawnych, towarzystwo ludzi niezwykłych. Pragnął widzieć człowieczeństwo w jego wielu odmianach i robił to po swojemu, niemal anachronicznie: twarzą w twarz, w czasie rzeczywistym, z dala od rosnącej dominacji komputerów i algorytmów. I dzięki jego pisarstwu mieliśmy szansę doświadczyć choć cząstki tego, co sam przeżył. Atul Gawande, autor książki Śmiertelni. Wyzwania medycyny u schyłku życia
Agnieszka Białomazur
„Wdzięczność” to opowieść o młodej dziewczynie, Lilianie Kasperczyk, narażonej na negatywne wpływy natrętnych ludzi. Bohaterka odkrywa skuteczną metodę, w jaki sposób radzić sobie z trudnymi osobami, dzięki czemu jej życie nabiera jaśniejszych barw.
Jerzy Bandrowski
Jowisz woli rozrywki ziemskie od dystyngowanej nudy Olimpu. Przemierza lądy ze swym towarzyszem Hermesem, korzysta z wina, uszczęśliwia śmiertelnych, zwłaszcza kobiety, co skutkuje liczną populacją półbogów. Para zubożałych starców postanawia wykorzystać bogów do wzbogacenia się. Zapraszają ich w swoje progi i goszczą najlepiej, jak potrafią, opowiadając o szlachetnej naturze swojego związku i czołobitnym stosunku do bogów. Jowisz i Hermes nie dają się jednak łatwo zmanipulować.
Józef Czechowicz
we czterech Rozwija się dróg gwiezdnych rulon ziemia się toczy za Zwierzem jak przetrwać noce cwałujące do bólu dni fabrykę huczącą jak przeżyć Na beton mlecznych szlaków się wzbić jednym pływackim rzutem ramion i już stopy biegnące po łące nieba trawę gwiazd łamią Jest nas czterech na starcie jest nas czterech na złotej linii komety jest nas czterech (to ja jestem czwarty) jest nas czterech celujących do mety Wprzód! Podrywają się grzbiety wygięte głowy biegną rozkrzyczane przed ciałem bieg smaga nagich jak prętem gdzie radość gdzie żałość W locie zdeptały wszechświat stopy nasze w wichurze migających czerni i rozzłoceń w kurzawie runęły groby i ołtarze Tak ogromny jest lot ku sławie Jest nas czterech rzuconych jak globy jest nas czterech jest nas czterech pijanych sobą jest nas czterech W wonnych snujących się dymach biegnie Konrad gronami wina potrząsa tyrs wyciąga przed siebie niesie go mądrość ostatnia radość stara i mądra winem przez wino na winie po niebie A tam jak strzała z łuku bursztynowych chmur brzegiem przelatuje lotem bez zmęczenia poeta Wacław on na pewno w aksamitnym tygrysim biegu piersi obłąkanych pędem nie roztrzaska I Stanisław tętniący stopami jak we śnie finisz biorąc z wysiłkiem nadmiernym zbyt ciężko nie zawoła do siostry śmierci weź mnie chyże nogi umkną umkną przed klęską Winograd spokój chyżość do nich to meta nadbiega nieznana obłoki pod stopami jak na sznur się naniżą piorun zwycięsko strzeli na tryumf jak granat Biegnę biegnę jak życie człowiecze razem witam i razem już żegnam lot jakbyś rzucił mieczem ale nie wiem matko nie wiem czy dobiegnę [...]Józef CzechowiczUr. 15 marca 1903 r. w Lublinie Zm. 9 września 1939 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: ballada z tamtej strony, żal, nic więcej, nuta człowiecza, tomy wierszy: Kamień (1927), Dzień jak co dzień (1930), Ballada z tamtej strony (1932), W błyskawicy (1934), Nic więcej (1936), Nuta człowiecza (1939). Polski poeta dwudziestolecia międzywojennego, w latach trzydziestych związany z grupą literacką Kwadryga, przedstawiciel tzw. drugiej Awangardy, której twórczość cechował katastrofizm. Jako ochotnik jeszcze przed zdaniem matury wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Z wykształcenia, zamiłowania i zawodu nauczyciel (ukończył też studia w zakresie pedagogiki specjalnej). Redaktor m. in. czasopism dla dzieci "Płomyk" i "Płomyczek". Współpracował z wieloma pismami: "Reflektorem" (tu debiutował jako poeta w 1923 r.), Zet, Głosem Nauczycielskim, Pionem i Kameną, w Polskim Radiu pracował w dziale literackim, pisał słuchowiska radiowe. Zginął tuż po wybuchu II wojny światowej, podczas bombardowania. Charakterystyczną cechą wierszy Czechowicza jest niestosowanie wielkich liter i znaków interpunkcyjnych, co decyduje o poetyckiej wieloznaczności tekstów. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.