Politologia
Imperium gniewu. Paradoksy putinowskiej Rosji
Alice Lugen
By wyjaśnić działanie mechanizmów rządzących współczesną Rosją, Alice Lugen przytacza historie tak absurdalne, że kojarzą się ze Związkiem Radzieckim opisywanym przez Bułhakowa. Prezydenta Putina tak frapuje los żurawi białych, że udaje się do ich rezerwatu, by jako żuraw alfa uczyć młode osobniki latać. Komitet Narodowy +60, powołany z okazji jego sześćdziesiątych urodzin, zwraca się do patriarchy Cyryla z prośbą o przyśpieszoną kanonizację Władimira Władimirowicza. Na głębokiej prowincji chłopak wspina się na drzewo, by skorzystać z internetu inaczej nie może uczestniczyć w zdalnych wykładach. Według oficjalnych informacji zasięg jest. Tyle że osiem metrów nad ziemią. Imperium gniewu nie jest jednak książką zabawną. Dzisiejsza Rosja to kraj przemocy, nadzoru i bezprawia. Obywatelom radzi się, by próby korupcji zgłaszali na specjalną infolinię Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zarazem wszyscy wiedzą, że łapówkarski rekord kraju padł w Komitecie Śledczym Federacji Rosyjskiej, prowadzącym dochodzenia w sprawach karnych. Dzieciom w przedszkolach daje się do zabawy makietę zrujnowanego ukraińskiego miasta. Z opozycją i niezależnymi mediami walczy się, tworząc wciąż zaostrzane przepisy o zagranicznych agentach, które niepokojąco przypominają stalinowskie dekrety o wrogach ludu. Procesy, które sprawiły, że Federacja Rosyjska przekształciła się w patologiczny system, mają korzenie zarówno w czasach radzieckich, jak i carskich. Alice Lugen pokazuje, że powrót do starych metod represji doprowadził do powstania zupełnie nowego tworu Rosji, którą trudno nawet porównać do znanych nam totalitaryzmów.
Imperium Sodomy i jego sojusznicy
Paweł Lisicki
Stałą cechą rewolucji jest dokonywanie czystek pamięci. Każda epoka ma swoją wrażliwość i w XXI wieku chwilowo drastyczna walka z przeszłością nie uchodzi. Radykałowie wolą raczej metodę drobnych kroków. Zamiast niszczyć stare dzieła, palić je lub zakazywać ich czytania, można przecież nieco je tylko poprawić. Gdyby kiedyś prawa do wydawania dzieł polskich pisarzy dostały się w ręce apostołów wokeizmu, nie ostałby się kamień na kamieniu: stracilibyśmy i Adama Mickiewicza, i Henryka Sienkiewicza, nie wspominając o Zygmuncie Krasińskim czy Bolesławie Prusie. Każdego by potraktowano z innego paragrafu. Jednego za domniemany antysemityzm, drugiego za rasizm, trzeciego za ksenofobię, a wszystkich za patriarchalizm i maskulinizm. Na razie Polacy są daleko z tyłu. Z czyszczeniem pamięci mogli się stykać w Kościele, po soborze watykańskim II. Zniknęły wtedy tzw. psalmy złorzeczące (Pan Bóg się nie gniewa, Pan Bóg kocha wszystkich), znacznie okrojono odniesienia do groźby piekła, postawiono nacisk na to, co pozytywne i co budzi nadzieję. Postępowi teologowie próbują dowieść, że Biblia nie potępia homoseksualizmu. Według nich grzech sodomski miał być formą pogwałcenia prawa gościnności, a wtedy reszta już pójdzie z górki. Kto nie jest gościnny, ten nie chce imigrantów. Kto nie jest gościnny, ten nie troszczy się o zasoby Ziemi i beztrosko wydycha CO2 do atmosfery. Imperium Sodomy na pewno nie ustąpi. Tam, gdzie siła zderza się z racją, ta druga często musi przegrać.
Inne życia. Polityka i etyka żałoby w pismach Jacques'a Derridy
Aleksander Kopka
Niniejsza monografia skupia się na problemie żałoby w pismach Jacques'a Derridy i opiera się na założeniu, że żałoba daje wyjątkowy i kluczowy dostęp do polityczno-etycznego wymiaru jego myśli. Co więcej, tak rozumiana żałoba jest warunkiem jakiejkolwiek etyki i polityki. Aby ukazać zasadność tej tezy, w monografii przeprowadzona zostaje rekonstrukcja drogi myślowej wywodzącej się już z wczesnych tekstów Derridy oraz ekspozycja źródłowej kontaminacji życia przez śmierć, a w konsekwencji dekonstrukcja metafizycznych założeń dotyczących pojęcia jednostkowego i wspólnotowego życia w dyskursie etyczno-politycznym. Kwestia żałoby prowokuje zatem do bardziej wnikliwego myślenia o polityce i etyce, które opiera się na wezwaniu do radykalnej i nieograniczonej odpowiedzialności przed śmiertelnym i jednostkowym innym, a jednocześnie inspiruje do zmiany nie tylko zdeterminowanego przez ontoteologię języka polityki, ale także samej politycznej praxis. Dlatego też w rozprawie ukazany zostaje konieczny związek między myślą żałoby a kluczowymi pojęciami politycznymi (jak sprawiedliwość, gościnność, demokracja, auto-odporność), których hiperbolicznego charakteru Derrida do-wodzi w swych pismach.
Internacjonalizacja polskich ośrodków politologicznych
Tomasz Domański, Alicja Stępień-Kuczyńska, Agata Włodarska-Frykowska
W publikacji, którą przekazujemy do rąk Czytelnika, akcentujemy treści odnoszące się do problemu tożsamości politologii i szerzej nauk o polityce oraz internacjonalizacji.
Interpelacje poselskie w Sejmie Śląskim 1922-1939. Regulacja prawna i praktyka
Józef Ciągwa
Prawo interpelacji jest jednym ze środków kontroli administracji (władzy wykonawczej) przez władzę ustawodawczą. Stanowi ono w ten sposób istotny komponent równoważenia władz. A równowaga władz jest nieodzownym elementem trójpodziału władzy. Podstawę materialno-prawną interpelowania stanowił art. 14 ustawy konstytucyjnej z 15 lipca 1920 roku, zawierającej statut organiczny województwa śląskiego (Dz.U.R.P. Nr 73, poz. 497), podczas gdy formalne prawo interpelowania, a więc tryb realizacji prawa materialnego, określały regulaminy sejmowe. Art. 14 ustawy konstytucyjnej stanowił, że Sejm Śląski ma prawo interpelowania wojewody śląskiego i Śląskiej Rady Wojewódzkiej. Regulaminy sejmowe z lat 1922, 1923, 1930 i 1936 określały procedurę interpelowania w jego trzech okresach: wnoszenia interpelacji; załatwiania interpelacji przez organy interpelowane; sejmowej oceny odpowiedzi, udzielonej przez interpelowanych. Prawo interpelowania było prawem zespołowym, dlatego każdy z regulaminów określał minimalną liczbę podpisów interpelantów pod interpelacją: 7 (regulaminy z lat 1922, 1923); 5 (regulamin z 1930 roku); 3 (regulamin z 1936 roku). Konfrontacja praktyki z przepisami o interpelowaniu pokazuje, że nie zawsze formalne prawo interpelowania było w praktyce dotrzymywane. Posłowie czterech Sejmów Śląskich wnieśli w sumie 141 interpelacji. Największa aktywność interpelowania cechowała dwa kluby partii robotniczych: Polskiej Partii Socjalistycznej (potem Klubu Posłów Socjalistycznych) i Narodowej Partii Robotniczej). Najmniejsza (3 interpelacje) - sanacyjny Klub Narodowego Chrześcijańskiego Zjednoczenia Pracy. Z kilkunastu grup tematycznych wszystkich interpelacji, aż 45 interpelacji (31,9 %) tworzyły interpelacje o charakterze socjalnym, stanowiąc wierne odbicie problemów społecznych Śląska: wzrastającego bezrobocia, lokautów, zwalniania pracowników, nieregularnego, czy spóźnionego wypłacania zasiłków, świętowania, świętówek, tj. pracy nie we wszystkie dni tygodnia, zawieszania płacenia rent, braku ubezpieczeń na wypadek bezrobocia itp. Książka jest adresowana do teoretyków prawa, konstytucjonalistów, administratywistów, historyków ustroju Śląska, politologów i parlamentarzystów.
Małgorzata Stolarczyk
Autorka podejmuje trud zaprezentowania współczesnej kultury politycznej islamskiej Republiki Iranu, dla której inspiracją był charyzmat ajatollaha Chomejniego, oraz przedstawienia podstaw tożsamości narodowej Irańczyków. Dociekania autorki są wsparte analizą dwóch konstytucji irańskich.
Opracowanie zbiorowe
Redakcja naukowa - Anna Parzymies Atak 11 września 2001 roku na Światowe Centrum Handlu i na Pentagon spowodował na całym świecie szczególne zainteresowanie islamem, ponieważ o ten akt terroryzmu obwiniano muzułmańskich fundamentalistów powiązanych z organizacją Al-Kaida. Bezpośrdenio po tej tragedii muzułmanie doświadczyli wielu negatywnych, a niekiedy nawet wrogich, reakcji ze strony wyznawców innych religii, gdyż inspiracji tych wydarzeń doszukiwano się w islamie i jego zasadach. W książce Czytelnik znajdzie wiele informacji i opinii znanych specjalistów - orientalistów i politologów - na temat cywilizacji muzułmańskiej, islamu i mentalności jego wyznawców.
Islam i mit konfrontacji. Religia i polityka na Bliskim Wschodzie
Fred Halliday
Książka Freda Halliday’a, profesora stosunków międzynarodowych w London School of Economics, dotyczy narastającej ostatnio fali wrogości wobec islamu i jego wyznawców. Autor sprzeciwia się retoryce "nieuchronnej wrogości" i "zderzenia cywilizacji", a jednocześnie przedstawia zbieżność tendencji konfrontacyjnych zarówno po stronie grup wrogich muzułmanom, jak fundamentalistów islamskich. Osią książki jest dekonstrukcja monolitycznego "islamu" jako czynnika determinującego życie społeczne i polityczne muzułmanów.